Autor Wątek: Jak zniszczyć SA-10 w Open Falcon?  (Przeczytany 8460 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Jak zniszczyć SA-10 w Open Falcon?
« dnia: Październik 23, 2009, 20:34:47 »
SA-10, straszliwe to ustrojstwo nie pozwala mi na swobodne loty nad glebą Korei. RWR tego nie wykrywa (ewentualnie chwilami), AGM-88 tego ugryźć nie można. Próbowałem chwycić radarem ale z dużej odległości ciężko wykryć takie drobiazgi - bliżej podejść się nie da.

Ktoś ma jakąś skuteczną receptę na taką dolegliwość ?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 20, 2011, 23:36:59 wysłana przez KosiMazaki »

Odp: SA-10 (open falcon)
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 23, 2009, 20:49:02 »
Generalnie poniższa metoda sprawdza się jedynie w misjach SEAD, bo obciążenie samolotu ma znaczenie, jak się można samemu przekonać.

Jeśli z briefingu uda się ustalić mniej więcej okolicę gdzie toto może być to zbliżając się w ten rejon należy się przygotować poprzez:
- nabranie odpowiedniej wysokości (powiedzmy wyżej niż 35k jeśli graciarnia pozwala),
- HAD i wyczekiwanie na blipa :D
- po zalokowaniu przyśpieszamy na dopalaczu i jeśli potrzeba dodatkowo nabieramy wysokości,
- odpalamy, nawet spoza zasięgu DLZ
- zmieniamy kurs na coś zbliżonego bo beama ale raczej z opcją na oddalanie ;)
- modlimy się, że jeszcze kilka razy błyśnie nam S-300 żeby HARM miał świeże dane do przeanalizowania ;)


Nie chcę sprawiać wrażenia, że metoda jest na 100 % skuteczna, bo nie jest. Niemniej ileś tam razy się sprawdziła.

A ha - to jest tajne/poufne Whiskey, masz kredyt zaufania u 13-ej więc wiesz...

Offline Qba

  • *
  • 13 WELT C/O
Odp: SA-10 (open falcon)
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 23, 2009, 21:33:32 »
Można jeszcze próbować podejścia do Sa-10 poprzez maskowanie w terenie. Krajobraz powinien być odpowiednio górzysty, żeby cały czas Flap Lid nie mógł nas zobaczyć. Dopiero w odpowiedniej odległości ujawniamy się, lokujemy '10' na HAD, "Magnum" i szybko chowamy się z powrotem za którymś wzniesieniem.

Generalnie gdy na RWR pojawia się '10' to należy założyć, że rakieta już leci w naszym kierunku i uciekać ile sił w dopalaczu. Na misjach w 13 WELT zdarza się, że jeden "mud Sa-10" jest przyczyną odwołania zadania i wczesnego powrotu flightu do bazy.
13 Wirtualna Eskadra Lotnictwa Taktycznego / Col Qba (C/O)

13WELT YouTube Channel

Odp: SA-10 (open falcon)
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 23, 2009, 22:06:18 »
Cytat: Qba
Na misjach w 13 WELT zdarza się, że jeden "mud Sa-10" jest przyczyną odwołania zadania i wczesnego powrotu flightu do bazy
He, ślicznie !

Chowanie za terenem nie ma szans w tym konkretnym wypadku. W okolicy jest kilka SA-2 i pełno działek. Więc kiedy tylko schodzę poniżej 10 tys feet muszę się zwijać niczym łania na wybiegu aby nie dostać po gnatach.
Próbowałem wykastrować teren za pomocą AGM-154A wpisując wcześniej koordynaty na dodatkowe waypointy ale ze względu na możliwość zmianę pozycji SA-10 ta taktyka nie sprawdza się.

To co Wacha napisałeś jest warte spróbowania aczkolwiek nie próbowałem nigdy wdrapać się z fantami pod skrzydłami na tak przewysoką wysokość. Po przekroczeniu 25 tys feet maluszek spuszcza tyłek w miłym geście więc na 35 tys to już chyba będę wykonywał kobrę, he he.

Na dniach postaram się zastosować do Waszych porad. Jeśli wydarzy się coś ciekawego - zamieszczę parę zdań na forum.


Offline bip3r

  • *
  • 13 WELT
    • www.13welt.pl
Odp: SA-10 (open falcon)
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 23, 2009, 22:50:58 »
"Jestem Polak, a Polak to wariat, a wariat to lepszy gość." K.I. Gałczyński


13WELT YouTube Channel

Odp: SA-10 (open falcon)
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 24, 2009, 02:20:09 »
...
Próbowałem wykastrować teren za pomocą AGM-154A wpisując wcześniej koordynaty na dodatkowe waypointy ale ze
...

A fe! Jakież to nieeleganckie tak siać spustoszenie przemodelowaną bronią. Generalnie my w 13-ej brzydzimy się JDAM i JSOW bo to takie nieładne: spuścić jeden prezencik uprzednio zaprogramowany i nawet nie ubrudzić się kurzem pola bitwy tylko sobie wszystko oglądać z kilkunastu klików :D Co innego Riffle albo CBU , no w ostateczności LGB ;)

...
To co Wacha napisałeś jest warte spróbowania aczkolwiek nie próbowałem nigdy wdrapać się z fantami pod skrzydłami na tak przewysoką wysokość. Po przekroczeniu 25 tys feet maluszek spuszcza tyłek w miłym geście więc na 35 tys to już chyba będę wykonywał kobrę, he he.
...

Dlatego napisałem - to jest metoda jedynie dla SEAD lub SEAD-Escort gdzie masz tylko 2 x 88, a ewentualne baniaki są wcześniej wysuszone i już jettison'owane.

Na dniach postaram się zastosować do Waszych porad. Jeśli wydarzy się coś ciekawego - zamieszczę parę zdań na forum.

No dawaj :D

Odp: SA-10 (Open Falcon)
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 06, 2009, 13:11:27 »
Obiecałem parę słów w temacie. Opracowałem swój własny sposób, być może troszkę "cziterski", być może nie do końca skuteczny.

Sytuacja taktyczna musi spełniać kilka następujących warunków:
1. teren umożliwiający chociażby częściowe chowanie się przy glebie
2. minimum jeden skrzydłowy (AI lub Human)
3. brak SA-2 lub SA-3 w bezpośredniej osłonie SA-10 (rzadko spotykane  :118:  )

WARIANT I:
1. Uzbrojenie:
   - lider/skrzydłowy: 2*AGM-88, 4*CBU-98 lub 2*AGM-65

Tak jak wcześniej pisał Wacha, trzymamy się pułapu 30 klocków lub wyżej (w zależności od tego na co pozwalają nam toboły).
Kiedy na RWR i HAD pojawi się 10 lockujemy target na HAD i dajemy attack my target naszemu wingmenowi. Podczas wydawania dyspozycji dla wingmana usłyszymy attack my target bullseye ble ble.
I teraz zaczyna się cziterstwo  :banan Walimy do 10 naszymi AGM-88 i przełączamy radar w tryb AG ustawiając go na bullseye taki jaki otrzymał w dyspozycji nasz wingman. Jeżeli jesteśmy wystarczająco blisko by zalockować cel, robimy to i waląc mocą silnika po pełnej bandzie przytulamy się do Matki Ziemi modląc się by w okolicy nie błysnęła nam 2 lub 3. Następnie, niczym polski ułan, wyskakujemy z Nienacka (Nienack - miejscowość obok Zaskoczenia) i w bohaterskim czynie niszczymy negatywnie nastawioną do naszej obecności SA-10. I tutaj mała dygresja - posiadając pod skrzydłami AGM-65 doradzam wprzódy obrać za cel jednostkę radarową SA-10.
Jeżeli nie mogliśmy zalockować celu radarem z powodu zbyt dużej odległości to niestety będziemy skazani na "szybkie podejmowanie decyzji" w chwili gdy wyskoczymy tuż nad SA-10   :020:

WARIANT II:
1. Uzbrojenie:
    -lider: 2*AGM-154, 1*AGM-88
    -wingman:2*AGM-88, 4*CBU-98 lub 2*AGM-65attack my target
Postępujemy tak samo jak w przypadku wariantu pierwszego, z tym że tutaj po wydaniu dyspozycji wingmenowi attack my target nakierowujemy na bullseye nasz radar z wielgachnej odległości i czynimy destrukcję za pomocą cudownej broni XXI wieku. I to dopiero jest "cziterstwo"  :118:
Muszę wspomnieć o tym, iż czasem występują błędy w załadowaniu pod skrzydła AGM-148 i AGM-88 jednocześnie. Nie wiem czym to jest spowodowane.


Odp: SA-10 (Open Falcon)
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 06, 2009, 20:19:13 »
Witam

Dodam jeszcze ze o ECM możemy zapomnieć równie dobrze możemy go wyłączyć...siła radaru 10-tki przepali go jeszcze przed wejsciem naszego Harma w zasieg...z tego co pamiętam powyżej 35 nm(a zasięg rakiety 50nm) od SA-10 ECM zdaje egzamin tutaj sila radaru naszego przyjaznie nastawionego wuja sama jest na tyle  słaba zeby go zmylic...ale pewnosci nie mam.Flary śmieci tez są mało efektywne...

Pozdrawiam Lip
Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stop?
Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...
______________________
Autentyczne dialogi pilotów

Odp: SA-10 (Open Falcon)
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 20, 2011, 21:55:15 »
Latam coprawda na AF, ale SA10 kilka razy zmieniłem w kupkę złomu, więc piszę mój sposób.

Lecisz prosto na SA10, kilkanaście metrów nad terenem (terrain masking, jeśli teren jest mocno górzysty można lecieć wyżej), podlatujesz na odległość koło środka DLZ, puszczasz HARMa i chowasz się w terenie kilka razy się wystawiając (aby radar był aktywny musisz go jakoś zanęcić :002: ) teraz jak kto chce można z cbu albo mava wybić wyrzutnie. Metoda oczywiście nie działa jeśli teren jest całkiem prosty.

A co do metody "bardzo szybko, bardzo nisko", to lepiej nie lecieć zbyt szybko, bo łatwo można się rozbić o pierwszą napotkaną górkę.

Odp: Jak zniszczyć SA-10 w Open Falcon?
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 06, 2011, 14:18:11 »
Odświeżę temat. Chodzi o FreeFalcona, ale zasada chyba jest ta sama (chyba).

A co w sytuacji kiedy bateria znajduje się na brzegu, a ja z misją SEAD wylatuję z Taiwanu na wschodnie wybrzeże Chin ?
Jakieś rady ? Chować się zbytnio za co nie ma. Sama woda. Wysokość mojego lotu to jakieś 30-35k. Zazwyczaj dostaje pocisk tuż po odpaleniu HARMA (zbytnio nie zdaje egzaminu) i na tym się kończy moja zabawa. Praktycznie nie ma możliwości aby zbytnio zbliżyć się i wytłuc resztę wyrzutni z Mavericków. Poradzicie mi coś Panowie ?

Co najlepsze, mój RWR zawsze milczy i nie wiadomo skąd nagle pozostaje mi się katapultować ;D

Odp: Jak zniszczyć SA-10 w Open Falcon?
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 06, 2011, 19:24:38 »
Zanim wejdziesz w zasięg radaru SA-10 a raczej "Flap Lid" (chyba, nie pamiętam nazwy stacji radarowej) schodzisz bardzo nisko, zaraz nad lustrem wody, ok 35-50 ft. Wyłączasz radar zupełnie (może wystarczy przestawić na quiet) żadne jammery ani światła. Podchodzisz do radaru na odległość ok. 15 nm. Przechodzisz w tryb A-G, wybierasz HARMa, lockujesz radar SA10, master arm on, pickle. Nie musisz nawet własnego radaru włączać, na RWR będzie ci pokazywać że SA10 cie widzi ale jakoś nie kwapią się do strzelania.
Oczywiście to może być dużo trudniejsze jeśli w pobliżu jest pełno wrogich maszyn ale w sytuacji sam na sam powinno się sprawdzać.

Odp: Jak zniszczyć SA-10 w Open Falcon?
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 07, 2011, 16:24:30 »
Dziękuje Fiero za pomoc. Twoja metoda sprawdziła się za drugim razem (w pierwszej - mój, świadomy błąd). Lecąc nisko nad lustrem, w odległości 15nm, radar - Quiet, tryb AG, wybieram HARM'a, 2 pociski zeszły spod skrzydła. Maverickami się nie bawiłem, bo zjawiło się zbyt dużo maszyn przeciwnika.

Dziękuje za pomoc.

PS. Oczywiście 2 Harmy ulokowane odpowiednio tam gdzie chciałem. ^^

Offline Qba

  • *
  • 13 WELT C/O
Odp: Jak zniszczyć SA-10 w Open Falcon?
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 07, 2011, 20:37:07 »
A co daje w tym przypadku wrzucenie radaru w quiet? W sensie czy w jakiś sposób maskuje to nas przed Sa-10  :011: Czy site ma RWR czy jak?
13 Wirtualna Eskadra Lotnictwa Taktycznego / Col Qba (C/O)

13WELT YouTube Channel

Odp: Jak zniszczyć SA-10 w Open Falcon?
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 14, 2011, 13:13:02 »
Nie, nie ma RWR, ale o ile pamiętam SA2 i SA5 ma tryb odpalania pocisków na jammer albo radar celu (tak zwany LORO czyli lock on reciever only, coś podobnego do HOJ), pewnie SA10 też taką opcję ma. A pozatym włączenie radaru chyba zwiększa wizerunek radarowy i operator SA10 widzi "większą kropkę" na radarze "szukającym". SA5 i nowsze ruski systemy (pewnie SA10 też) mają opcję analizy widma radarowego zależną od wielkości celu, ilości turbin w silnikach i tego, czy cel ma włączony radar chyba też.

Ważną kwestią jest to, że w rzeczywistości wszystkie ruskie samy (nawt tak stare jak SA4) działają w zintegrowanym systemie (integrującym wiele siteów wielu systemów zarówno małego, średniego i dalekiego zasięgu) gdzie system wyznacza im cele, nie wiem jak to jest w OF, FF, F4 i AF.

W dodatku w falconach samy żadko mają radary szukające i często mają wyłączony FCR, a jak mają wyłączony FCR to widzą tylko jammery i radary celów, więc radar oraz ECM działa jak "wabik".

Odp: Jak zniszczyć SA-10 w Open Falcon?
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 14, 2011, 17:26:41 »
Mówiąc poprzednio o świadomym błędzie był właśnie radar w trybie pracy "norm". Lecąc nisko po chwili zbliżały się do mnie 2 pociski, których nie wymanewrowałem. Przy drugiej próbie wrzucenie w "quiet"  pomogło. Podleciałem na tyle blisko aby odpalić HARM'a i 2 Mavevicki. Oczywiście nic nie zostało do mnie odpalone. Tak więc nie wiem, czy zadecydował o tym przypadek, ale coś w tym jest ;D