Autor Wątek: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....  (Przeczytany 156329 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline WilkzPolski

  • *
  • Dudek Optic
Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 10, 2006, 20:50:32 »
Ciekawe. Nie lepiej w takim wypadku samolot w ogóle na brzuszku położyć (czyli działające tylne podwozie też schować)?[/quote

Aha, i z taką prędkością hamować, na brzychu gdzie o eksplozję aż się prosi :) . Na kołach to chociaż trochę zwolni (z pomocą spadochronów). Jak by koła zchował przd przyziemieniem to wtedy były by iskry... ogień i dym... i listy do rodzin pilotów.
Bywało, że mig29 wykonywał manewry tego typu... ale to jest jeden z samolotów, który nieraz łamał mnie z nóg... "Ruski czołg ze skrzydłami" - w dobrym tego słowa znaczeniu :)

Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 11, 2006, 08:44:40 »
Wielkie dzięki za ten filmik z Bratysławy. Nareszcie mogłem to po latach zobaczyć. Byłem na tych pokazach. Pogoda wspaniała, słoneczko prażyło (co widać na filmie), a dzień wcześniej  w Polsce lało jak z cebra. Siedzieliśmy z kumplem na trawie "szamając" kanapki. Spiker zapowiedział przylot Ruskich Witjazi z Zeltweg w Austrii. Spokojnie sobie jemy, prawie czyste niebo, ledwie kilka chmurek i cztery kropki nisko nad horyzontem, które w ciągu kilku sekund zamieniły się w wyrywające nam pionowo nad głową Su-27. "Rycerze" wyszli w górę, kilka przelotów w formacji i rozpuszczenie do lądowania. Wzdłuż pasa stało kilka rzędów ludzi, więc widzieliśmy tylko jak kolejne Su chowają się za tym ludzkim murem.  Nagle ryk silników milknie i zapada martwa cisza, później poruszenie, wyją syreny wozów strażackich. Pchamy się do przodu. Na pasie stoi Su-27 ze schowanym podwoziem.
No cóż, to pewnie przez tradycyjną austriacką gościnność poprzedniego dnia :001:                                         
« Ostatnia zmiana: Luty 11, 2006, 08:50:34 wysłana przez MiGol »
"Od tajgi do mórz brytyjskich, Armia Czerwona silniejsza od wszystkich"...
http://front1945.cieszyn.pl

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 10, 2006, 18:20:54 »
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

Offline John Cool

  • Global Moderator
  • *****
    • http://www.rsp.prv.pl
Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 11, 2006, 20:09:31 »
Dzisiejsza katastrofa Mi-14. Filmik podobno z ostatniej chwili, udostępniony dzięki uprzejmości kolegi vindicator'a i jego turera TV. Niestety z przyczyn technicznych nie udało się zdjąć zbyt dokładnie przebiegu zdarzenia. Do ściągnięcia tutaj.
МАССАНДРА: "Микоян Артём Славный Сын Армянского Народа Дарит Радость Авиаторам".

Kiedy natkniemy się na pole minowe, nasza piechota przeprowadza atak dokładnie tak, jakby go tam nie było. Gieorgij Żukow (1896-1974)

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 11, 2006, 21:29:22 »
Nawigator miał przechlapane, zwróćcie uwagę gdy śmigłowiec się przewraca już z zatrzymanym wirnikiem - jedna z łopat przecięła się przez kokpit i zatrzymała na ramie okna na wysokości siedziska nawigatora/drugiego pilota.


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 11, 2006, 22:45:39 »
Widziałem to dzisiaj w TV (Telexpress bodajże).
Wygłądało niezbyt groźnie gdy śmigłowiec "usiadł" na wodzie.
Dopiero gdy pochylił się do przodu i łopaty roztrzaskały się o wodę zrobiło się nieciekawie.
PS. Podobno zginęła 1 osoba - ma ktoś aktualne dane ??

Offline John Cool

  • Global Moderator
  • *****
    • http://www.rsp.prv.pl
Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 11, 2006, 22:54:26 »
Jakiś czas polowaliśmy dziś z kolegą vindicator'em na kolejny serwis informacyjny, podtrzymując rewolucyjną czujność :003:, aby zdjąć pełny przebieg zdarzenia, ale niestety nasze wysiłki spełzły na niczym i po cieprliwym wysłuchaniu po raz trzeci tych samych dzisiejszych wywodów naszej elyty władzy ostatecznie złożyliśmy broń i daliśmy sobie z tym święty spokój.
МАССАНДРА: "Микоян Артём Славный Сын Армянского Народа Дарит Радость Авиаторам".

Kiedy natkniemy się na pole minowe, nasza piechota przeprowadza atak dokładnie tak, jakby go tam nie było. Gieorgij Żukow (1896-1974)

Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 11, 2006, 22:59:26 »
Nie wiem czy kwalifikuje się do tematu - do katastrofy nie doszło bo tuż przed włączeniem dopalaczy do startu kontroler lotów zauważył "źródełko".



Krótko mówiąć Tornado puścił farbę :002:.

Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 12, 2006, 10:11:37 »
http://wiadomosci.onet.pl/1321121,11,item.html

Czy ktoś posiada więcej informacji na temat tego wypadku :011: :011:

Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 12, 2006, 14:10:05 »
Niestety z przyczyn technicznych nie udało się zdjąć zbyt dokładnie przebiegu zdarzenia.
Film jest też tutaj: http://www.ogrish.com/archives/russian_military_helicopter_crashes_into_the_sea_japan_May_12_2006.html
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2006, 14:17:40 wysłana przez Magneto »

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 13, 2006, 17:06:56 »
Popłynąć Tomcatem z Zatoki Meksykanskiej do Irlandii;



Cytuj
A F-14 tail fin was found on Long Strand beach, Ireland last week. The
fin was from the Oct. 2002 crash of an F-14 Tomcat in the Gulf of
Mexico. Both crewman ejected from the malfunctioning fighter. Gulf,
Caribbean, and Atlantic currents carried the large fighter tail fin all the
way to Ireland.

The F-14 Tomcat that crashed was from the VF-101 Squadron based at
Oceana NAS, Virginia. The tail fin carried the fighter serial number,
and the squadron "Grim Reaper" ensignia.

W skrócie:

W maju tego roku znaleziono na plaży w Irlandii statecznik Tomcata, który rozbił się nad Zatoką Meksykanską w 2002 roku. To się nazywa migracja gatunków, a mówią, że koty boją się pływać  :020:
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

v2

  • Gość
Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 19, 2006, 19:06:40 »
Widziałem to dzisiaj w TV (Telexpress bodajże).
Wygłądało niezbyt groźnie gdy śmigłowiec "usiadł" na wodzie.
Dopiero gdy pochylił się do przodu i łopaty roztrzaskały się o wodę zrobiło się nieciekawie.
PS. Podobno zginęła 1 osoba - ma ktoś aktualne dane ??

Tutaj jest link do zdjęc jak go wyciągają z wody. Nie wygląda najgorzej.
http://photos.sakhalin.name/?album=1005&b_id=6573

PS. Dlaczego nie miał wciągniętego podwozia?

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 19, 2006, 19:34:12 »
Przed uderzeniem w wode miał wciągnięte, potem sie wysuneło, nie podano dlaczego, ale to było przyczyną katastrofy, przynajmniej wedłóg mnie.


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 20, 2006, 12:58:18 »
Tutaj jest link do zdjęc jak go wyciągają z wody. Nie wygląda najgorzej.
http://photos.sakhalin.name/?album=1005&b_id=6573
Hmmm. faktycznie, ogłądając to w telewizji wyglądało jakby się rozpadł częściowo, a tutaj nic takiego nie widać.
To pewnie wrażenie spowodowane "tryskającą" wodą spod łopat wirnika nadało dramatyzmu sytuacji - takie jest przynajmniej moje odczucie  :001:.

czarli sorok siem

  • Gość
Odp: Kraksy, wypadki, nieprzewidziane zdarzenia....
« Odpowiedź #44 dnia: Maj 22, 2006, 17:44:16 »
Kto zawinił ??

http://www.aviapedia.com/videos/civilian/Tu-144/Tu-144_landing.wmv

Mam pytanie odnośnie lądowania badawczego Tu-144LL.
Czy ewidentny błąd przy lądowaniu (w efekcie wyraźne wygięcie całej konstrukcji kadłuba) można traktować jako tylko i wyłącznie błąd pilota, który był zbyt "słaby" jak na tego typu samolot?
A może wynikało to z doskonałego wyszkolenia (szczerze wątpię :005:), dzięki któremu pilot znakomicie opanawał bądź to podmuch, bądź np nagły efekt bliskości ziemi...

Pozdrawiam

PS: Pytam o to, bo jestem od dawna zafascynowany Tu-144 i skręca mnie w środku na widok jak się obchodzi z tego typu "pomnikiem historii lotnictwa", że nie wspomne o niszczejących i okradanych pozostałych egzemplarzach w Rosji.