Autor Wątek: DCS: UH-1H  (Przeczytany 30879 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline iq85

  • APAsq
  • *
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 08, 2012, 14:38:30 »
Kolejna zabawka z innej bajki. Dziwne to wszystko, jakby celowo chcieli ubić sieciową zabawę. Symulotnicy pozamykają się w domach i polatają offline, ewentualnie misje z kooperacją. Nie będzie już kłótni na forach w stylu "F-15 słabo kręci w dogu z Migiem". :evil:
Gdyby chociaż parami powstawały maszyny, żeby miały swojego odpowiednika po drugiej stronie, mogłoby się znowu ożywić online'owe imprezy.
Niech chociaż wyjdzie już ta Nevada - może to odratuje ten sim. Ciekawe tylko czy będzie dawała jeszcze mniej FPS. ;)
DCS/FSX/AC/pCARS

Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 09, 2012, 11:05:47 »
No to mamy oficjalnie : http://forums.eagle.ru/showthread.php?t=95295

Z ciekawostek to potwierdzenie mozliwości obstawienia kilku stanowisk (co-pilot, uzbrojenie w drzwiach) przez kilka osob w multi.
Dla mnie bardzo ciekawa propozycja ;)
i7 6700K, MSI 1070 Gaming X, 16 Gb RAM, 3 x SSD, Hotas Warthog, TrackIR 4

_michal

  • Gość
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 09, 2012, 11:09:56 »
Z ciekawostek to potwierdzenie mozliwości obstawienia kilku stanowisk (co-pilot, uzbrojenie w drzwiach) przez kilka osob w multi.

Ja bym się nie napalał:

Cytuj
Multiplayer coop mode for crew members of the same helicopter under development for a later update.

Czyli wyjdzie pewnie dwa/trzy lata później, jak obiecana do Warthoga Newada. :D

Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 09, 2012, 11:21:03 »
Ehh faktycznie z rozpędu nie doczytalem.
i7 6700K, MSI 1070 Gaming X, 16 Gb RAM, 3 x SSD, Hotas Warthog, TrackIR 4

Online YoYo

  • Administrator
  • *****
  • Wieczny symulant
    • YoYosims
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 09, 2012, 21:28:14 »
A i kolejna open-payware-beta  :evil: . Plus, że w tym roku. Chociaż, jak się nałoży to to, z MiGiem to wiadomo co wybiorę.

webmaster,   YoYosims - jeśli lubisz symulatory lotnicze

www.yoyosims.pl

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 09, 2012, 22:52:55 »
Ja już skończyłem z płaceniem za bycie pseudo beta testerem, niech to najpierw wydadzą, wtedy pogadamy... póki co jest masa błędów.


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 09, 2012, 22:53:19 »
Mam tylko nadzieję że nie będzie kosztował 40$

_michal

  • Gość
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 09, 2012, 22:58:16 »
Cytuj
DCS: UH-1H Huey will be available for pre-purchase later this year for $39.99.

Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 09, 2012, 23:33:03 »
yyyyyyyyy, to ja w takim razie podziękuje...

Offline iq85

  • APAsq
  • *
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 10, 2012, 08:14:13 »
40$ to kawał grosza. A-10 i BS2 udało mi się kupić box-y za odpowiednio 70 i 40zł, ale to dlatego że poczekałem do wydania u nas dvd i złapałem jakieś przeceny w markecie. Ostatnio widziałem nawet pudełko z DCS A-10 za 49zł. Z innymi dodatkami myślę, że nie będzie już tak różowo i pewnie nie doczekają się wydania na dvd. :(
DCS/FSX/AC/pCARS

Online YoYo

  • Administrator
  • *****
  • Wieczny symulant
    • YoYosims
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 10, 2012, 08:24:51 »
Przypomnę, że A-10C początkowo kosztował 59,99$. To była dop. cena!
webmaster,   YoYosims - jeśli lubisz symulatory lotnicze

www.yoyosims.pl

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 10, 2012, 08:26:58 »
Jak do tej pory DCSy miały jedną przecenę 50% trwającą ... tydzień ? Od tamtej pory cena jest stała 39.99 na wszystko, przedsprzedaż, czy rok po wydaniu - bez różnicy. Widać taka tendencja pozostanie, tak długo jak ludzie będą kupować. Niczego się nie nauczyli z wielkiej przedświątecznej wyprzedaży Iris dodatków do FSX.


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 10, 2012, 08:33:41 »
Wiesz, A2A albo Blizzard też nie robi promocji. Dobry produkt się ceni. :D

Faktem jest natomiast, że w przypadku mniejszych dodatków na pudełkowe wydania (a co za tym idzie promocyjne ceny po krótkim czasie) nie ma co liczyć.
"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 10, 2012, 09:01:49 »
Dobry produkt się ceni. :D
Wyczuwam sarkazm ;P

Problem jest taki, że dla mnie cena nie jest adekwatna do subiektywnie ocenianej wartości produktu. Przykładowo produkt A2A uznaję za prawidłowo zbilansowany - maszyna kosztuje $30, a jak chcemy zmienić pod nią cały symulator dopłacamy $25. Taka sama maszyna dla DCS: Mundo kosztuje $40 i ani sama symulacji nie zmienia, ani nie ma możliwości dokupienia do niej czegokolwiek co by np sprawiało by zachowywała się prawidłowo na ziemi, czy w powietrzu, albo przynajmniej dawała kampanię adekwatną do przedziału historycznego do jakiego maszyna należy. Dodatkowo są przedsprzedaże, w których za ta sama cenę, jedynym bonusem jest to, że możemy uruchomić nieukończony jeszcze produkt. RoF przynajmniej w przedsprzedaży obniża cenę, a produkt dostarcza dopiero jak jest ukończony. Natomiast ich maszyny będące trochę prostsze pod względem wyposażenia kosztują od $7 do $15, też tą cenę uważam, za właściwą.


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

mmaruda

  • Gość
Odp: DCS: UH-1H
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 10, 2012, 16:39:40 »
Myślę, że przedsprzedaże akurat nie powinny być powodem do narzekań. To nie jest tak, że płacimy za betę, po prostu mamy dostęp do produktu w trakcie jego powstawania/rozwoju. Jeśli ktoś nie zgadza się z taką filozofią, to może poczekać na pełną wersję.

Problem z DCSem jest raczej taki, że nie ma tutaj jasno sprecyzowanego celu rozwoju serii. Mamy nowoczesny teatr działań i poza A-10C same anachroniczne maszyny. Ka-50 jest fajny, ale w XXI wieku to w zasadzie złom, tak samo prezentowana wersja Su-25 i w zasadzie wszystko co jest w FC3. Teraz dochodzi UH-1H i o ile nie jest to maszyna kompletnie niepasująca do tej bajki (Mustang FTW!), to nowoczesnością nie grzeszy. Trzeba jednak powiedzieć, że zapowiada się ciekawy produkt. Śmigłowców jest jak na lekarstwo, a już na pewno transportowych, no i przyjdzie nam polatać legendą w wersji study. Oczywiście, że bardziej nadałby się Black Hawk, ale może problemem jest dostęp do danych potrzebnych do zrobienia dobrej symulacji.

Można oczywiście powiedzieć, że lepiej sprawdziłby się Mi-8, ale ED stawia na rynek zachodni (niestety) i legenda Wietnamu to niezły patent marketingowy. Cena jest wysoka, biorąc pod uwagę, że to w zasadzie dodatek. Miałem podobne wrażenia z Mustangiem, ale warto nadmienić, że w przypadku ED można suczyć na wiele rzeczy, ale poziom dbałości o szczegóły i sama dokumentacja nie mają w tym wypadku konkurencji (może wspomniane A2A, ale nie miałem przyjemności poza oglądanie ma na Jutube.
Pamiętam, że jak kupiłem Black Sharka, to długo nie mogłem się zabrać do niego, ale lektura manuala sprawiła mi wielką przyjemność. W przypadku A-10 i Mustanga było to samo - za głowę się łapałem ile wiedzy o danej maszynie oni są w stanie człowiekowi przekazać i zarazem upchnąć to do gry.

Pod tym względem Huey myślę, że nie rozczaruje, pod warunkiem, że sam DCS: World się jakoś rozwinie. Szczególnie mam tu na myśli działanie samego silnika, bo obecnie jest to granda. Logika nakazuje najpierw optymalizować, a potem upiększać, a ED robi odwrotnie, albo zupełnie olewa krok pierwszy. To jest właśnie to co sprawia największy ból zadu kiedy przychodzi do kupna czegokolwiek od nich. Wywalam kasę i mam symulator, w który po 2 tygodniach już nie pogram, bo nowa woda, albo eksplozje zabijają mi sprzęt. Najbardziej problematyczne jest właśnie to, że to nie jest wina sprzętu, bo tego co mam teraz już nie zupgrejduję - po prostu nie ma na co, a DCS może sobie czkawkować, aż chłopakom zachce się naprawić silnik.

Obiektywnie rzecz biorąc to jest kardynalny argument, żeby nie kupować czegokolwiek DCS. Ceny są jakie są, ale każde hobby kosztuje i można sobie zaoszczędzić (bawiłem się w ASG - symulatory wydają się tutaj lajtową inwestycją, zwłaszcza, że mogę się w nie bawić kiedy chcę, a nie czekać do weekendu). Sprzęt pod te symulatory to niestety inna bajka, bo o ile jaki taki joy da się wyrwać za 2 stówy, to komp za 5 kafli, który nie ciągnie gry wywołuje najczęściej emocje, które chce się wyrazić za pomocą jakiejś wycieczki z widłami i pochodniami do siedziby twórców.