Autor Wątek: Dywizjon 303 - czy już można się bać?  (Przeczytany 15530 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpień 10, 2016, 20:35:50 »
Już się można bać: http://wpolityce.pl/kultura/304048-pierwszy-klaps-na-planie-dywizjonu-303-film-o-polskich-lotnikach-z-bitwy-o-anglie-rezyseruje-wieslaw-saniewski

PS: Hmmm... 27 / 110 = 24.5% czasu filmu. To chyba nie jest mało. Ciekawe jakie były proporcje u braci Czechów, a jakie w Battle of Britain.
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Offline leszek660

  • *
  • " Na mój skromny jedyny sposób " L.G.Buchheim
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 11, 2016, 01:17:40 »

  Nie wygląda to dobrze, cytuję pana reżysera „Bywało tak, że leciało dwieście niemieckich Messerschmittów i - sześć samolotów z polskimi pilotami z naprzeciwka”.
 Pan reżyser to pojęcie o temacie  ma że hej, i na litość boską czemu Adamczyk ? Aktor dobry, ale codziennie widzę go w reklamach "bankowych" to jak mam utożsamiać go z Urbanowiczem ?
IL2 1.2, IŁ1946, LC/FC 1.12, MS 2004 / X, ił2 CoD,
DCS, RoF, BoS, HL - EKG_leszek .

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpień 11, 2016, 09:57:52 »
Żeby to było przynajmniej 14 milionów, ale dolców, mniej bym się bał, a tak obawiam się że wykorzystają sceny komputerowe użyte przez Bławuta w jego słynnym dokumencie. Adamczykiem nie zachęcają mnie do tego filmu, ani to aktor na film wojenny, ani on podobny do Urbanowicza. Mogli oszczędzić na pensjach "gwiazd" polskiego filmu i wziąć kogoś z ambicjami po filmówce zaraz. Przed oczami niestety mam cały czas obraz polskiej kinematografii w postaci widoku płonącego Zbaraża i szarży pod Wiedniem. Miasto '44 tylko umacnia ten niesmak jako przeciwwaga.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 11, 2016, 15:52:36 »
Kolejne newsy z planu:

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-08-10/ruszyly-zdjecia-do-dywizjonu-303/

Przychylę się do tego co napisał Rutkov, moim zdaniem obsada zupełnie nie trafiona. Ja wiem że jest charakteryzacja i tym podobne, ale nawet różnica wieku między Urbanowiczem (wtedy) a Adamczykiem wynosiła by dobre 10 lat. Poza tym jakoś zupełnie nie pasuje mi do takiej roli, już prędzej Zakościelny. No nic, czas pokaże jakie będą tego wszystkiego efekty.   

Offline YoYo

  • Administrator
  • *****
  • Wieczny symulant
    • YoYosims
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 11, 2016, 22:31:08 »
Masakra.



Wystarczy popatrzeć na te babole jakie prezentuje model. No chyba, że chodzi o to, żeby od razu spłonął w jakimś efektownym trafieniu i przeciągnięciu ;P i zajął 2 sek. na planie.
Dla mnie niestety minus od razu za obsadę, nijak to mi jakoś tutaj nie gra o czym już pisałem. Na szczęście Brytole robią zdaje się konkurenta, w którego bardziej wierzę. Obejrzeć obejrzę, oczywiście, nawet pójdę do kina.
Może się finalnie zaskoczę, chociaż reżyser nie nakręcił ani jednego filmu wojennego (!).
webmaster,   YoYosims - jeśli lubisz symulatory lotnicze

www.yoyosims.pl

Offline =OPS=boski qrdl logos

  • Global Moderator
  • *****
    • tanksim.pl
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpień 12, 2016, 01:31:47 »
Czuję, że idzie hit na miarę 1920 czy jak to tam zwał.

Offline Rola

  • *
  • 9/39 & R'n'R
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 13, 2016, 01:51:34 »
Czy tylko mnie Adamczyk raczej kojarzy się z pilotem... niemieckim?





Tak, to tylko moja chora wyobraźnia.


Jestem uprzedzony.


...i złośliwy.


Czepiam się. Pewnie z zawiści.


Przecież zagrał wielkiego Polaka.


...więc dlaczego widzę go tak?


"Każdy kilogram nowego samolotu szczególnym dobrem Narodu"

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 13, 2016, 09:12:13 »
No właśnie, przyczernić go, dać wąsy i niech gra Gallanda.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline =OPS=boski qrdl logos

  • Global Moderator
  • *****
    • tanksim.pl
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 13, 2016, 15:12:55 »
Wy tak serio? Przecież od roku panuje specyficzna polityka historyczna i tylko wyglądać było, kiedy pojawią się pierwsi, którzy wyczują swoją szansę na sponsoring różnych mecenasów (w tym instytucji państwowych - ministerstw, marszałkostw, firm, które chcą przelizać politykom rowa etc.). Zresztą podobny okres miała ostatnio kinematografia rosyjska - pełno komputerowych opowiastek o dzielnych sałdatach, lotnikach i marynarzach, nawet wydawali to w serialach. Widać teraz doszło to do nas. Taki reżyser X, Y, nakręci kilka planów pod Warszawą, zatrudni paru gości od KrzyweStudio i będzie miś na miarę naszych czasów. A kto tam zagra, to naprawdę najmniej istotny problem, a obstawiam, że ci aktorzy, którzy non stop wciskają coś z reklam, bo to podbije pewnie nieco sprzedaż "O! Tam gra ten, no.... ten, wiesz? Nie? No ten, kur*a, z REKLAMY BANKU!", "A TEN!, to idziemy!"

Tako rzecze,
Zaratustra

Offline Rola

  • *
  • 9/39 & R'n'R
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 13, 2016, 17:15:35 »
Towarzysze Amerykanie nie mają PiS, mimo to zawsze kręcili z patriotycznym zadęciem, ale przynajmniej kręcili sprawnie i profesjonalnie.

Bardzo życzyłem sobie gry poruszającej taki temat jak "Uprising 44", tym bardziej zgrzytałem zębami widząc poroniony efekt finalny.
"Każdy kilogram nowego samolotu szczególnym dobrem Narodu"

Offline =OPS=boski qrdl logos

  • Global Moderator
  • *****
    • tanksim.pl
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 13, 2016, 19:44:04 »
US Army udostępnia tylko sprzęt wówczas, gdy zaaprobuje politycznie scenariusz. Tak więc praktycznie każdy poważny reżyser (Stone, Coppola  czy inny), o ile nie był to C. Eastwood i jego Wzgórze złamanych serc (czy pękniętych), musiał odpowiednio przekazywać treści, żeby prosty umysł wojskowego był kontent. U nas w PRLu było podobnie, ale taka sytuacja niejako zmusza do tworzenia filmów głębokich, z wieloma interpretacjami. A to o czym tutaj piszemy, czyli jakieś tam 303 dla ubogich, to będą gaże panów filmowców i aktorów reklamowych + efekty na poziomie Kloda, albo 1920, czy innej podobnej szmiry ze średniego peceta. Powtarzam, zrobią misia na miarę oczekiwań i możliwości. Oczywiście wszystko będzie oblane tandetnym patosem i `głębokimi przemowami` na łożu śmierci... może zmuszą trochę młodzieży szkolnej do oglądania tego, zapewne zniechęcając wszystkich do filmów z `ambitnymi` tematami.

Tako rzecze,
Zaratustra

Offline Rola

  • *
  • 9/39 & R'n'R
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 13, 2016, 21:21:14 »
Ja także - czytając między wierszami - spodziewam się niestety następnej Bitwy Warszawskiej, ale i tak "szkoły pójdą".
Co nie przeszkadza zastanawiać się nad komentarzem "od roku panuje specyficzna polityka historyczna".
Albowiem gdy kręcono rzeczoną Bitwę Warszawską to panował nam już B.Komorowski, co jednak nie uratowało nas przed ową filmową klapą.
Jaka zatem wg qrdla powinna rządzić opcja (pomijam swoją osobę :icon_cool: ), aby wreszcie powstawały u nas filmy z prawdziwego zdarzenia?
"Każdy kilogram nowego samolotu szczególnym dobrem Narodu"

Offline =OPS=boski qrdl logos

  • Global Moderator
  • *****
    • tanksim.pl
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpień 13, 2016, 22:57:44 »
Jest nadzieja, bo jest chyba jakaś ścieżka w Polsce, która umożliwia zrobienie dobrego historycznego, z okresu DWŚ, filmu. Niekwestionowanym przykładem jest Miasto `44. Z drugiej strony mamy naprawdę doskonałe filmy wojenne z okresu PRLu, w których udało się uniknąć taniego politykierstwa lub robinsonady sprzętowej. Z trzeciej zaś strony powstaje sporo doskonałych filmów obyczajowych, a nawet historycznych, o ile traktują o narodzie wybranym (vide W ciemności etc.). Co zatem jest nie tak? Moim skromnym zdaniem są przynajmniej dwa czynniki 1) filmowcy, którzy chcą robić coś w stylu "Pana Tadeusza", bo właśnie "szkoły na to pójdą"; 2) bardzo zróżnicowane odbieranie naszego wkładu w DWŚ po dwóch stronach muru berlińskiego. I tak na Zachodzi do dziś uważa się, że Polacy to coś tam powalczyli, ale też byli tchórzami (vide O jeden most za daleko), a jeśli chodzi o holokaust, to mamy słynne "p*****e o***zy i "b**dytów" z AK czy innych formacji (vide niemieckie `dzieło` propagandy Synowie i ojcowie czy coś w tym stylu). Pytanie: ile trzeba mieć pieniędzy, żeby zrealizować film AAA, nie idąc na polityczne kompromisy, bądź nie realizując prymitywnej wizji jakiegoś obecnego trybuna ludu i jego księgowych? Moim zdaniem marne szanse na niezależnego, uznanego reżysera, który dysponowałby odpowiednimi środkami... i - zlitujcie się - bez aktorów reklamowych.
A tak już całkiem poza naszym podwórkiem, to ciekawe czy się kiedyś doczekamy filmu o Hiroszimie/Nagasaki z odpowiednim poziomem realizmu, taki dwu godzinny case study po zrzuceniu bomby...

Tako rzecze,
Zaratustra

Offline Rola

  • *
  • 9/39 & R'n'R
Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpień 13, 2016, 23:51:46 »
Film (w przeciwieństwie do np. książki) jest medium wymagającym pracy tak wielu osób, że tutaj nie obędzie się bez pieniędzy. Kręcąc z rozmachem np. sceny batalistyczne, czy sięgniemy po rzeszę statystów, czy też sfingujemy to efektami komputerowymi, w obu przypadkach potrzebne będą sowite kwoty. To oznacza albo 1) ucieczkę w komercję lub 2) sponsoring państwa. Znamy pułapki jakie czyhają po obu stronach.

Jednak to tylko production value, wciąż możemy otrzymać luksusowy, kosztowny kicz. Wszak Lucas nie był biednym studentem zabierając się za "Red Tails", a jednak wyszedł gniot.

W przypadku takiego filmu niezwykle ważny jest odpowiedni koncept, scenariusz i reżyseria. Jak widzimy nawet hollywoodzkie miliony tego nie gwarantują.

Gdzie znaleźć reżysera/scenarzystę znającego swe rzemiosło, ale i nie pozbawionego kręgosłupa?

Kwestia naszych obecnych sił aktorskich to temat na osobną obszerną dyskusję...
"Każdy kilogram nowego samolotu szczególnym dobrem Narodu"

Odp: Dywizjon 303 - czy już można się bać?
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpień 27, 2016, 11:34:17 »


W piątkowym dodatku TV do „Wyborczej” o jednym dokumencie („303” w reż. T. Magierskiego, Polska 2016) i aż trzech projektach fabularnych poświęconych dywizjonowi 303:


powstającym równocześnie w wersji polskiej i angielskiej filmie w reż. W. Saniewskiego, prod. J. Samojłowicz

brytyjskim projekcie reżysera i producenta P. Mularuka, prawdopodobnie z M. Dorocińskim

projekcie W. Pasikowskiego „Krucha chwała”

Jest też o Arkadym Fidlerze i jego pobycie w 303 w 1940 r., którego efektem była książka oraz ok. 200 zdjęć z życia dywizjonu. Jedno z nich na okładce magazynu. Z pieskami przy Hurrim: Zumbach, Daszewski, Ferić, Szlagowski, Popek i Kustrzyński.             


       


   
"Od tajgi do mórz brytyjskich, Armia Czerwona silniejsza od wszystkich"...
http://front1945.cieszyn.pl