Autor Wątek: Latające skrzydło FPV49 v4 by JankeS  (Przeczytany 1648 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Latające skrzydło FPV49 v4 by JankeS
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 12, 2016, 20:46:23 »
Nie jestem ekspertem w lataniu za pomocą ekranu, czy gogli. W ten sposób latałem trochę dronem, ale ponieważ dron mnie nie rajcował w końcu go sprzedałem. Podobnie zresztą jak helikami, od których zresztą zaczynałem. Prawdziwą frajdę i relaks z latania mam latając samolotami, ale nimi steruję patrząc w niebo i widząc model z zewnątrz.
Tak jak napisałem skrzydełka to bardzo fajne "zabawki", potrafią latać bardzo dynamicznie, są bardzo zwrotne, a jednocześnie pięknie szybują i mogą latać bardzo majestatycznie.
Za własności lotne odpowiadają dwie rzeczy, konstrukcja i rodzaj modelu (jedne są spokojniejsze i bardziej wybaczające, inne nie), oraz co nie mniej ważne, właściwe wyposażenie, poprawny środek ciężkości i przede wszystkim odpowiednie zaprogramowanie aparatury, czyli reakcji modelu na stery.
Ja zawsze staram się mieć możliwość maksymalnych wychyleń wszystkich powierzchni sterowych (czyli mechanicznie uzyskuję maks), a potem programuję flight mody, w każdym z nich zmieniając zakres wychyleń w sposób programowy. I tak na przykładzie akrobatów, do startu i lądowania mam niewielkie wychylenia (ważna precyzja, a nie wariactwo), a do wygłupów mam maksa i powiedzmy stan pośredni. Dodatkowo w każdym z tych stanów programowo w aparaturze łagodzę reakcję na wychylenie drągów, aby nie była prostoliniowa, a powiedzmy bliżej centrum spokojna, a bliżej końca bardziej zdecydowana. Oczywiście tego typu czary mary możliwe są dla każdej powierzchni sterowej, czy też nawet do gazu, jedni wolą reakcję na gaz prostoliniową, a inni lubią aby np. połowa drąga odpowiadała ciągowi umożliwiającemu zrobienie np. zawisu.
Tak jak napisałem, ja uczyłem się na "decholotowym" (wyciętym z płaskich kawałków pianki) Mustangowi, a więc teoretycznie absolutnie niezbyt odpowiedniemu do nauki, ale na początku wychylenia sterów były niewielkie i model latał dość spokojnie.
W miarę pewności siebie i wzrostu umiejętności zwiększałem wychylenia zmieniając charakterystykę lotną modelu.
Na początek niezłe są motoszybowce, a skrzydełko.... Może być, tylko że chyba łatwiej zacząć, od czegoś co ma klasyczne powierzchnie sterowe, a potem przejść na sterolotki. Łatwiej co nie znaczy, że jest to niemożliwe. Wszystko zależy od determinacji i zdolności psychoruchowych kandydata.
Tak czy siak warto popróbować z symulatorem i się sprawdzić, oraz wyrobić nawyki.

Offline JankeS_PL

  • 13 WELT
  • *
Odp: Latające skrzydło FPV49 v4 by JankeS
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 16, 2016, 13:19:45 »
Zainstalowałem na pokład RVOSD, położyłem wieczorem skrzydło na balkon żeby złapać sygnał GPS i zaskoczyła mnie jakość obrazu z kamerki pokładowej - widzi dużo lepiej w ciemności niż ludzkie oko :)



b.r.
< JankeS >


Offline noe

  • PAT
  • *
  • War Thunder
    • BILT POLSKA
Odp: Latające skrzydło FPV49 v4 by JankeS
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 16, 2016, 17:46:46 »
Kawał dobrej roboty.
Latanie FPV jest bardzo ciekawym rodzajem rozrywki.
Też uległem w końcu pasji modelarskiej i zacząłem bawić się budowaniem, tylko że ja idę w drony wyścigowe FPV
Obecnie zgłębiam tą wiedzę z lekką praktyką (treningiem) przy użyciu Quadcoptera 280 z FPV na monitorze 7"
Życzę sukcesów bo łatwo nie będzie, ale to jest najfajniejsze w tej zabawie.
Będę śledził wątek oczekując relacji...

Offline JankeS_PL

  • 13 WELT
  • *
Odp: Latające skrzydło FPV49 v4 by JankeS
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 17, 2016, 10:27:26 »
Wczoraj wieczorem pogoda dopisała znakomicie więc po instalacji OSD na pokładzie nadszedł czas na próbę nr 2. Ustawiłem sobie 3 pozycyjny przełącznik do obsługi OSD - choć w praktyce go nie użyłem ;) Nie udało mi się ustawić Fail safe i RTH więc wyłączyłem opcje autopilota na wszelki wypadek. Ustawiałem zakres THR 110% w mikserze i dawałem set FS, potem przestawiałem na 120% i ustawiałem RTH, ale po wyłączeniu apki nic się nie działo. Coś zupełnie źle robiłem bo podczas lotu jak przekroczyłem pewnien zakres na przepustnicy to podrywało mnie do góry i moc spadało do ok 50% - załączał się FS - więc kompletnie źle to ustawiałem. Nie mogłem dawać przepustnicy do końca - więc próbowałem lekko patrząc na pobór prądu. Parę razy jednak przekroczyłem ten zakres co widać na filmie (43s, 2m21s, 3m10s, 3m50s, 4m19s). Nie obeszło się bez problemów natury technicznej - najpierw niedokręcone śmigło + brak pełnej mocy przy MAX przepustnicy = 4 nieudane starty - ale bez mocnych kretów na szczęście. Podczas lotu zwariował buzzer LOST RC co słychać, chociaż na ziemi pracował bez zarzutu - nie wiem jeszcze dlaczego, pierwsza myśl to że to chińskie g....

Jednak największą porażką tego dnia była awaria GPS, najpierw szukanie satelit trwało 6 minut, a zaraz po starcie pokazało mi się GPS disconnected :( Więc nie miałem ani lokalizacji ani prędkości - tylko pobór prądu. Lipa straszna bo na tym bardzo mi zależało. Muszę sprawdzić kabelek od czujnika GPS - albo kupić nowy.

W 16 sekundzie udało mi się lekko podtrymować skrzydełko funkcją Trim Sw i od razu latało się o wiele lepiej. Reaguję jeszcze trochę nerwowo na stery ale jest wielka poprawa. Po instalacji dodatkowego osprzętu lekko wzrosła masa - teraz przygotowany do startu waży 1917 gram.

https://www.youtube.com/watch?v=wPADolLgTSI&feature=youtu.be
b.r.
< JankeS >