Autor Wątek: War Thunder - pierwsze wrażenia  (Przeczytany 52383 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #375 dnia: Kwiecień 06, 2017, 15:41:07 »
Ostatnio chciałem polatać Ju-87 właśnie w Enduring Confrontations, ale ten system wyboru samolotów jest irytujący. Po wejściu do gry okazało się że muszę nazbierać SP, latając stockowym rupieciem i z zieloną załogą żeby w ogóle móc wsiąść do Stuki. Odechciało mi się. CAS w trybie GF jest nie gorszy, na dodatek tłuczesz ludzi a nie AI.

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #376 dnia: Kwiecień 06, 2017, 20:55:16 »
Do latania Ju-87 mam zawsze te bitwy pancerne w trybie symulacji - prawie zawsze jest taka dostępna i Ju jest na liście. Zbieranie punkcików w Enduring Confrontation mi aż tak nie przeszkadza, bo lubię starą dobrą Kate latać. I owszem, czołgi na dole są AI (a szkoda!), ale sprzęt latający już chyba nie. Całkiem dobre te drugie wrażenia z WT.
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #377 dnia: Kwiecień 07, 2017, 09:21:15 »
W EC w powietrzu też jest AI, jak za mało jest graczy. Nie mówię o bombowcach które są częścią scenariusza i trzeba je osłaniać/zniszyć. Czasami na tablicy wyników widać graczy z kilkoma zestrzeleniami i zerową ilością punktów. To właśnie jest AI.

W bitwach pancernych często nie ma osłony myśliwskiej, a nawet jak jest to bezużyteczna. Dlatego wolę latać w czymś co daje mi jakieś szanse z myśliwcami przeciwnika. P47 jest w tym optymalny. Jak widzę samoloty wroga w powietrzu, zrzucam cały ładunek, wzbijam się na 2-3 tys. i zaczynam polowanie. Efekty są różne ale przynajmniej nie ginę bez walki :).

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #378 dnia: Kwiecień 12, 2017, 22:58:38 »
Zabawne, po wielu miesiącach.... Wsiadam w mój Tiger II (H) i nagle siedzę w Leopard 2. Ot, taka ciekawostka. ;)

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #379 dnia: Kwiecień 23, 2017, 20:14:59 »
Oprócz "War in the Pacific" pojawiły się też inne "pacyficzne" eventy. By latać "Japończykiem" wystarczy mieć samolot 3.4 i wyżej, i jest OK. Już (dopiero) się dochrapałem takiego, więc nie ma problemów, że nie mogę wejść do pokoju gry. Guadalcanal po latach, sam miód. I to stare dobre uczucie wku..rzenia na widok P-38... bezcenne. Szkoda tylko, że za mało miejsc dla ludzi, 16 slotów to ciut mało. Niemniej jednak polecam. Pacyfiku gdzieś w innej grze to w tej dekadzie się pewnie nie doczekam...
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #380 dnia: Kwiecień 24, 2017, 09:41:38 »
Ja w ten weekend polatałem starymi rupieciami z pierwszego tiera. Fajna odskocznia od Spitów, Gustawów i innych Mustangów. Pierwszy raz wsiadłem do Bf 109 B-1/L. Ładnie zrobiony jest kokpit w tym samolocie, ilość detali prawie jak w BoXie albo DCS. Mogliby resztę samolotów uaktualnić do obecnych standardów.

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #381 dnia: Kwiecień 24, 2017, 13:11:30 »
To prawda, niektóre kokpity są niedorobione, a niektóre przepiękne. Pewnie jeszcze lepiej to wygląda na goglach. Ja na ten moment jedyne co to zmieniłem sobie część ustawień grafiki, co by odległe kontakty łatwiej zobaczyć, choć nie widzę zbytniej poprawy (ale mam stare oczy i potrzebuję okularów) - tego najbardziej mi brak na obecną chwilę, ew. jeszcze jeden poziom zooma, pomiędzy tymi obecnymi dwoma (normal i max). Mapki, które znałem wcześniej jak Guadalcanal czy Iwo Jima są świetnie zrobione, gratulacje dla twórców.
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #382 dnia: Kwiecień 24, 2017, 18:00:02 »
Ja w ogóle zooma nie mam w VR. O dziwo zazwyczaj pierwszy dostrzegam samoloty wroga :).


Sent from my iPhone using Tapatalk