Autor Wątek: Kurtki lotnicze  (Przeczytany 1313 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kurtki lotnicze
« dnia: Listopad 08, 2016, 21:34:16 »
Panowie zakładam ten wątek po części z potrzeby i z ciekawości. Poświęciłem trochę czasu na przegrzebanie internetu w poszukiwaniu genezy tych kurtek, ich podziału ze względu na wygląd, przeznaczenie itp. Z tego co się dowiedziałem to (w dużym skrócie) wszystkie obecne kurtki wykonane w tym kroju (flayers) wywodzą się z modeli B-10 i B15 które były protoplastami dla późniejszych MA-1 i MA-2. Kurtki w wyglądzie zewnętrznym różniły się między sobą głównie kołnierzem i kieszeniami. W nowych wersjach zrezygnowano futrzanego kołnierza, zmieniono minimalnie krój kurtek i zastosowano nowe materiały według wytycznych lotnictwa. Kurtka MA-1 ma kieszenie dostępne z boku, umożliwiające swobodne włożenie dłoni i kołnierz z materiału podobnego jak na ściągaczach. W MA-2 natomiast mamy kieszenie ładowane od góry, zabezpieczone dodatkową klapką oraz wywijany kołnierz z tego samego materiału co kurtka. Można się spotkać z innym oznaczeniem tych kurtek, mianowicie CWU-36 i CWU-45. I tutaj nie mam pewności ale wydaje mi się że obydwie to model MA-2, tyle że CWU-36/P jest uszyta bez ociepliny (wersja letnia) a CWU-45/P jest ocieplona (zimowa). Są jeszcze wersje CWU-36/P i CWU-45/P które charakteryzują się tym że uszyto je z ognioodpornego materiału (Nomex) z nie z nylonu.

A teraz mój dylemat. Otóż stoję przed wyborem kurtki z rodziny CWU-45. Mam w związku z tym zagwozdkę czy kupić produkt od firmy która ją zaprojektowała i szyje do dziś (w Chinach) czyli Alpha Industries. Czy też szukać jakiegoś odpowiednika innego producenta. Podobne kurtki szyją Mil-Tec, Fostex, Texar i kilka innych mniej znanych firm. Na starcie odrzucam te najtańsze odpowiedniki, to nie może być nic dobrego (chociaż pewności nie mam). Może ktoś z Was ma rozeznanie w tym temacie? Jakieś porównanie tych kurtek? Chodzi generalnie o to czy zapłacenie około 500zł za Alpha Industries jest uzasadnione i bezdyskusyjne? Czy jednak można znaleźć coś tańszego i wcale nie gorszej jakości? Na pewno ktoś z forum miał możliwość porównania Alphy z czymś innym, więc wie jakich różnic się spodziewać. Niestety w mojej mieścinie nie mam żadnej możliwości żeby pomacać czy przymierzyć oryginał, zresztą z kurtkami innych firm tez jest problem. Więc zostaje mi tylko zakup na odległość i nie chciał bym odsyłać bubla do sprzedawcy.
Druga sprawa to kwestia jak te kurtki spisują się w naszym klimacie (wersja ocieplona). Chodzi o przepuszczalność wiatru, wilgoci i izolację termiczną.
Będę wdzięczny za waszą pomoc i spostrzeżenia. 

Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 08, 2016, 23:55:53 »
Obecnie mam z nomexu CWU-45/P (Propper) i dwie z nylonu Alpha Industries. Wcześniej przewinęło się jeszcze z 5 innych. Jeśli chodzi o użytkowanie takie codziennie to wygodniejszy jest nylon. Odrazu czuć a nawet widać że to jest nylon a to nomex, chociaż widziałem też kurtki z Fostexa gdzie ten nylon był gruby i sztywny jak właśnie nomex. Więc jakbyś nie przeczytał metki to pomyślał byś że to wersja niepalna. Dodatkowo kurtki na rynek cywilny (nylon) są jakby dokładniej uszyte.
Tak naprawdę odrzuciłbym Mil-Tec i temu podobne. Pierwsza rzecz jaka się rzuca w oczy to jakiś badziewny skórzany uchwyt na suwaku.
Nie tylko Alpha robi oryginalne kurtki nomexowe. Tak samo znana marka to ISRATEX a potem Propper.
Jeśli już coś wybierać to albo cywilna z Alphy albo aramidowa z któryś z tych trzech co wymieniłem.
A najlepiej to obydwie. Używana wojskowa na różne pokazy czy ewenty gdzie będą ludzie którzy z miejsca poznają co masz na sobie. I druga wygodna cywilna do codziennego użytku z naszywką Alpha Industries :)

Offline KosiMazaki

  • Administrator
  • *****
    • http://www.kg200.il2forum.pl
Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 09, 2016, 08:22:57 »
Miałem podobny dylemat rok temu tylko w przypadku kurtki M65. Ostatecznie wziąłem Helikona jako, ze wiele ludzi (posiadaczy) twierdzi, że jest najbliższa oryginałowi. Szukanie jakiejś używki w różnym stanie, bez mierzenia z niepewnego źródła za 600-800zł wydawało się za dużym ryzykiem. Co prawda nie miałem w rękach CWU-45 od Alpha Industries ale kilka "emek" tak i na chwilę obecną to już tylko magia metki. Wszystkie kurtki tej firmy od 2000 roku nie są szyte w Knoxville TN tylko w Chinach. Jakoś bywa fatalna, choć może to kwestia trafienia na taką sztukę. Sporo o tym poczytać można na Amazonie wśród recenzji towaru. Nawet na Youtubie można trafić rzetelną  recenzję. O M65 jest/było kilka for internetowych, była też niezła piguła autorstwa Błażeja Kozoka. Macałem, mierzyłęm "emkę" w kilku sklepach, gryzłem się z tematem dość długo i odpuściłem. Do codziennego użytku lepiej wypada kopia, ma podpinkę, a lekko odmienny kolor mogę przeboleć. Człowiek też tak się nie trzęsie jak gdzieś się ją poplami tudzież uszkodzi. Ta kurtka i tak nie przebije mojej parki BW która ma lekko 20 lat i wciąż żyje ale do śmigania na co dzień wystarczy. W dodatku w Alphie w tej cenie nie było podpinki (co akurat jest normą i nie było dla mnie zaskoczeniem) ale może wpłynąć na decyzję o zakupie. To co mi się na starych "emkach" podobało, to to, że nie było tych haftów, metek z logiem Alpha. Nie przepadam za afiszowaniem się, a kto rozpoznał to wiedział co to za kurtka ;). Coś jak W124 E500 (500E) ;).

Może opcja z dwiema kurtkami nie jest taka głupia. Zawsze można sprawić sobie kopię, pośmigać jeden sezon lub dwa, przetestować, zebrać doświadczenia i przemyślenia, a w międzyczasie szukać oryginału. Nie ma gdzieś w Kielcach dużego sklepu z militariami abyś mógł przymierzyć, obejrzeć tą swoją kurtkę? Zamawianie w ciemno przez net to trochę słaby pomysł. U mnie punkt widzenia po zmacaniu na żywo zmienił się, a też chciałem brać Alphę w ciemno.
I/KG200_Doktor  1972-†2006

"Herr Rittmeister wylądował, klasnął w dłonie mówiąc: Donnerwetter! Osiemdziesiąt jest godną szacunku liczbą"

Offline Raf

  • *
Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 09, 2016, 23:04:37 »
Mam MA-1 i B-15, nylonowe Rothco i Alphę. Jakość identyczna, mały plus na Alphę.
Jeżeli chcesz te kurtki nosić na co dzień, to tylko dla szpanu :P

Zamek błyskawiczny kończy się przy dolnej cześci kołnierza lub ściągacza (ma-1), więc jak jest wiatr to wieje Ci w szyję i wywiewa woskowinę z uszu. Nie podniesiesz i nie dopniesz kołnierza pod szyją (jak w polarze). Musisz nosić szalik  :o

Jak jest trochę cieplej, to zaczynasz pływać we własnym pocie, bo nylon nie przepuszcza powietrza.
 "Część korpusowa" jest dużo krótsza od rękawów. Jak podniesiesz ręcę do góry, to na wierz wychodzą Ci gołe nerki.

Te kurtki są co najwyżej po to, aby założyć je na kombinezon lotniczy... lub ogrodniczki  ;D
Nawet nie jestem pewien, czy piloci zakładają nomexowe cwu do kabiny (czy tylko kombinezon nomexowy), a kurtki cwu jako "mundur" na wierzch kombinezonu.

Dawniej, jak nie było goretexów i innych membran, to flayersy, czy bombersy, jak je nazywają - może były dobre i wygodne, ale nie były z nylonu, tylko bawełny (np. b-15).

Więc na koniec, aby czuć sie ciępło i komfortowo: załóż ogrodniczki, ciepły szaliczek, bejsbolówkę i watę do uszów. Rękawiczek nie potrzebujesz, bo rękawy zawsze są za długie  ;)


pzdr
R




Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 10, 2016, 08:45:54 »
Dzięki Panowie że zabraliście głos w dyskusji, wiem że temat nie jest wybitnie interesujący ale każda opinia jest dla mnie znacząca.

Fiero miałem nadzieję że się wypowiesz, gdybyś mógł jeszcze napisać jakie są Twoje odczucia przy używaniu tych kurtek zimą (jeżeli wogóle je nosisz o tej porze roku). Bo z tego co napisał Raf to trochę się przeraziłem :)
Aczkolwiek nie brałem wogóle MA-1 pod uwagę, miałem kiedyś tą kurtkę i wiem jak tam jest z zamkiem i ściągaczem przy szyi. Ale w MA-2 czy nawet wspomnianej B-15 ta sytuacja nie powinna mieć miejsca? Tam pod zamkiem jest chyba dodatkowy materiał i można postawić kołnierz. Przy B-15 to już powinno być lepiej w tej kwestii ze względu na futrzane wykończenie kołnierza. Zresztą ja i tak zazwyczaj noszę w zimę szalik, więc o to się specjalnie nie martwię.
To że część korpusowa jest krótka to wiem, ale w dobrze dobranej (rozmiarowo) kurtce chyba nie powinno być takiego problemu jak piszesz?
Jedna z rzeczy których ja się boję w tych kurtkach to właśnie ściągacze, widziałem już nie raz jak robią się z nich rozciągnięte "flaki" które wogóle nie spełniają swojego zadania. W tej kurtce to ma ogromne znaczenie, przy dobrym ściągaczu i dobrze dopasowanym rozmiarze chyba nie powinno być sytuacji że masz nery na wierzchu jak podniesiesz ręce? Ciekaw jestem jaka jest różnica w jakości tych ściągaczy pomiędzy Alpha Ind. a kurtkami innych firm.

Nawet nie jestem pewien, czy piloci zakładają nomexowe cwu do kabiny (czy tylko kombinezon nomexowy), a kurtki cwu jako "mundur" na wierzch kombinezonu.

Nie wiem jak w innych krajach ale naszych pilotów można często zobaczyć w kokpitach, ubranych w te kurtki więc chyba aż tak źle nie jest. Zresztą nie ma co porównywać pracy w kokpicie, praktycznie w jednej i tej samej pozycji, do użytkowania na co dzień, to dwie zupełnie inne sytuacje. Na MSPO widziałem też flyersy produkowane przez rodzime firmy ale z tego co wiem nie są dostępne w ogólnej sprzedaży. 

Dzisiaj może będę miał możliwość obejrzenia i przymierzenia CWU-45 produkowanej przez Texar, więc zobaczę co i jak. Kto wie może wogóle mi to nie podpasuje jako kurtka do codziennego użytku i wtedy poszukam jakiegoś używanego oryginału do założenia na specjalne okazje. Wtedy pewnie będę też polował na nomexową CWU-36/P, taką jak ta:

http://allegro.pl/alpha-industries-usa-army-flyers-cwu-36-p-unikat-i6591906788.html

Poprawiłem hiperłącze, bo było "mailto" zamiast "url" ;). Mazak.
 
« Ostatnia zmiana: Listopad 10, 2016, 10:29:14 wysłana przez KosiMazaki »

Offline Raf

  • *
Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 10, 2016, 13:14:38 »
Jeśli chodzi o ściągacze, to w Alphie są bez zarzutu. Przy rękawach są nawet dwa stopnie tego ściagacza; jest luźniejszy przy rekawie i mocniejszy przy dłoni. W ogóle jakość wykonania alphy jest naprawdę solidna i wytrzymała.


Jak będziesz przymierzał cwu - podnieś ręce do góry, wtedy zobaczysz ile ta kurtka się podnosi w pasie.
Być może w Cwu jest trochę lepiej niż w B-15, ponieważ w niektórych cwu trochę inaczej połączone są rękawy z korpusem.

Daj znać jak zmierzysz i jakie są Twoje wrażenia.

pzdr
\R


Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 11, 2016, 00:26:48 »
Fiero miałem nadzieję że się wypowiesz, gdybyś mógł jeszcze napisać jakie są Twoje odczucia przy używaniu tych kurtek zimą (jeżeli wogóle je nosisz o tej porze roku). Bo z tego co napisał Raf to trochę się przeraziłem :)

I kolega @Raf ma dużo racji. Bez szalika nie ma szans ! Nie jest to najlepsza opcja ani na mróz ani na deszcz. Ale jest światełko w tunelu. Ja moją kupiłem z kapturem dopinanym. Wygląda on dokładnie tak;  http://www.ebay.pl/itm/NOS-Alpha-Industries-CWU-45-P-Aramid-Hood-Medium-/122208623333?hash=item1c74339ae5:g:EdIAAOSwKtlWlD3z
Tylko że mój łączy się z kurtka za pomocą rzepu. I ten kaptur naprawdę robi różnicę. Jest wtedy bardzo ciepło. Zazwyczaj niestety za ciepło i po chwili jesteś spocony bo wentylacji a'la goretex to nieuświadczysz tutaj. I jak było wspomniane problem jest z długością. Zrobisz rączki do góry i plecy odkryte.
Ale Freeman...widzę że Cie to kręci, więc sobie kup taką, bo też miałem kiedyś podobnie. A teraz cieszę się jak dzieciak kiedy ją ubieram bo naprawdę kurtka fajnie wygląda, zwłaszcza z naszywkami (tu trzeba pamiętać żeby dobrać je z głową).
« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2016, 18:04:05 wysłana przez Leon »

Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 22, 2016, 17:32:48 »
Wracając do tematu, przez ostatnie dwa tygodnie obejrzałem wszystko co można było zobaczyć w mojej okolicy. Od razu zaznaczę że nie widziałem żadnej kurtki kontraktowej więc jako najwyższy punkt odniesienia stawiam cywilną Alpha Ind. Widziałem ze dwie "chinki" nieznanego producenta, oraz Mil-Tec i Texar. Trzy pierwsze pominę milczeniem bo nawet nie ma o czym gadać. Texar prezentował się już dużo lepiej ale nie jestem póki co przekonany bo nie było odpowiedniego dla mnie rozmiaru. Co ciekawe najbardziej (patrząc przez pryzmat ceny) rozczarowała mnie właśnie Alpha. Porównywałem ją bezpośrednio z Texarem i nie bardzo mogłem znaleźć różnice usprawiedliwiające przepaść cenową jaka dzieli obydwie kurtki. Na plus Alphy przemawiał bardziej "matowy" odcień materiału, Texar i podobne kurtki innych firm są bardziej błyszczące. Chyba że to kwestia tego że Alpha była jakiś czas używana? Materiał w niej był też bardziej "lejący", jakby lepiej się układała na ciele. Na pewno miała też lepsze zamki i być może lepsze ściągacze, to w zasadzie wszystkie różnice na plus. Niestety żeby kupić tą kurtkę musiał bym gonić grubo ponad 150km do Warszawy albo do Karkowa co mija się z celem, a zakup przez internet przy tej kwocie i ryzyko że nie trafię z rozmiarem jest słabą opcją. Poczekam do piątku, w lokalnym sklepie ze szpejem wojskowym mają mieć dostawę i będą mieli kurtki Texar w odpowiednim dla mnie rozmiarze. Przymierzę, jeśli nie będę na 100% zdecydowany to zaryzykuję jeszcze zakup kurtki Fostex. Rozmawiałem z kilkoma osobami które twierdziły że kurtki tego producenta są na prawdę niezłe i jeżeli mieli by wytypować coś najbardziej zbliżone do oryginału to był by to Fostex. A jak jest na prawdę? Może się niedługo przekonam :)
« Ostatnia zmiana: Listopad 22, 2016, 17:55:12 wysłana przez Leon »

Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 22, 2016, 19:46:58 »
Jeszcze słowo w temacie, właśnie przejrzałem przed chwilą szafę mojego dziecka. Przypomniałem sobie że kupiłem młodemu jakiś czas temu repliki MA-1 (od Alpha Industries) i MA-2 (od Fostex). Dokładnie takie jak na poniższych zdjęciach:

  

Nie wiem czemu wcześniej nie wpadłem na to żeby porównać ze sobą te małe kurtałki :) Teraz mam je w rękach i jedyne co rzuca mi się w oczy to lepsze ściągacze (szczególnie ten w pasie) w Alpha. Za to MA-2 od Fostex ma chyba ciut grubszy nylon na wierzchniej stronie, ale to pewnie wynika też ze specyfikacji samej kurtki (na niższe temperatury). Co do reszty gdybym miał wskazać co jest lepsze jakościowo to nie potrafił bym wybrać. No chyba że w pełnowymiarowych kurtkach ci producenci stosują inne patenty, ale nie sądzę.
W takim układzie przynajmniej już wiem czego spodziewać się po jakości jaką oferuje Fostex, poza gorszymi ściągaczami reszta będzie zbliżona do cywilnej Alphy. Tyle tylko że ściągacze to coś na czym szczególnie mi zależało  :| No nic, na placu boju pozostanie raczej Texar i Fostex, zwycięzca zostanie wyłoniony niebawem.

Fiero co do tego kapturka który podlinkowałeś, to jest kapitalna sprawa jeśli da się go jakoś podpiąć do kurtki. Bo zakładać osobno kaptur a później kurtkę (czy na odwrót) to niezbyt wygodna opcja.
Natomiast co do samego zakupu oraz wszystkich za i przeciw to klamka już zapadła. Nawet gdyby to miała być kurtka zakładana okazyjnie to i tak ją kupię. A latem zapoluję na kontraktową CWU-36/P ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 22, 2016, 20:34:52 wysłana przez KosiMazaki »

Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 04, 2016, 19:36:31 »
Stało się, ponad tydzień temu w końcu kupiłem kurtkę widoczną na zdjęciach poniżej ;)
Jest to kopia CWU-45 firmy FOSTEX Garments. Dlaczego akurat taki wybór? Powodów było kilka, po pierwsze postanowiłem że jednak nie będę wykładał ponad 500zł na cywilną Alpha Ind. W takim układzie mogłem tylko przebierać w kopiach innych producentów. Okazało się że żadna z tych kurtek nie spełniła moich oczekiwań, w każdej było coś nie tak (kolor, materiał, krój, rozmiar). Właściwie to miałem już dać sobie spokój i w przyszłości na luzie polować na używaną "kontraktówkę" Jednak na samym końcu znalazłem tą kurtkę która wyróżniała się z pośród innych (podróbek) kilkoma niuansami które mnie przekonały aby zaryzykować.
Pierwsza sprawa to materiał z jakiego jest uszyta. Jest to mieszanka 55% nylonu i 45% bawełny, co sprawia że kurtka jest wytrzymalsza na rozdarcia, przypalenie papierosem i inne. łatwo sobie wyobrazić co staje się kurtkami w 100%wykonanych z nylonu przy kontakcie z żarem z papierosa, tego nawet Alpha nie wytrzyma.  Wydaje mi się że nylon łatwiej też zaciągnąć i słabo to później wygląda. U FOSTEX'a ta mieszanka nylonu i bawełny sprawia naprawdę dobre wrażenie, materiał wygląda bardzo solidnie, jest gruby w dotyku i nie błyszczy się tak bardzo jak sam nylon.
Kolejna sprawa to ocieplina, producent oznaczył ta kurtkę jako CWU-45/HEAVY i jest to faktycznie uzasadnione. Ocieplenia jest dużo i jest dobrze ustabilizowane przeszyciami (pikowaniem) wewnętrznej strony kurtki która jest bardzo przyjemna w dotyku. Ogólnie nie zauważyłem żadnych niedoróbek, kurtkę spokojnie można zakładać na t-shirt i jest wygodnie. 
Trzeci istotny dla mnie aspekt to kieszenie. Na pierwszy rzut oka mamy kieszenie takie jak w klasycznej CWU-45, czyli ładowane od góry i zabezpieczone klapą z rzepem. Jakież było moje zaskoczenie gdy po kilku dniach noszenia kurtki odkryłem że te kieszenie są podwójne i ręce da się również włożyć z boku pod kątem 90 stopni :)
Właściwie to tyle z istotnych cech które różnią kurtkę FOSTEX'a od innych kopii CWU-45. Oczywiście potwierdziło się to co pisali @Fiero i @Raf, chodzi o gwizdanie wiatru pod szyją, bez szalika w zimę się tego nosić nie da. Jeśli chodzi o wiatroszczelność to jest dobrze, nie czuć chłodu nawet przy niskiej temperaturze i sporych powiewach. Nie miałem jeszcze przyjemności w niej moknąc więc tutaj nie wiem jak będzie.
Moja kurtka to prawdopodobnie jeden z ostatnich egzemplarzy tego modelu, dostępny w handlu. Producent już chyba ich nie szyje i kupić jest je naprawdę trudno. Częściej pojawiają się CWU tego producenta wykonane w 100% z nylonu.
Mimo że kupowałem kurtkę wysyłkowo to okazało się że trafiłem z rozmiarem (M), nie jest ani za duża ani za mała. Podnosząc ręce do góry dolny ściągacz unosi się do granicy pasa więc jest lepiej niż przypuszczałem. Ściągacze póki co ładnie trzymają, mam nadzieję że nie będą się bardzo wyciągały w miarę noszenia.  Póki co nie żałuję wydanego grosza  ;)



Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 04, 2016, 19:50:36 »
I jeszcze jedna, szpanerska fota na koniec  :D


Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 05, 2016, 14:56:29 »
Wygląda naprawdę fajnie, gratuluje zakupu. Będziesz myślał o jakiś naszywkach czy zostawiasz tak jak jest ?
Ja szukam na allegro ale najbardziej chyba jestem zadowolony z tej. http://armyworld.pl/product-pol-1843-Kurtka-wojskowa-CWU-Cold-Weather-45-P-US-ARMY-Oryginal-Demobil.html#close
Właśnie w tym sklepie kupowałem. Niestety niema ich już a info "wkrótce dostawa" jest już od dłuższego czasu.
Ale jakby Ci zostało ok.150zł z kurtki to możesz kupić sobie albo kombinezon; http://armyworld.pl/product-pol-1801-Kombinezon-Pilota-Wojskowy-Nomex-US-ARMY-CWU-27-P-Oliv-Demobil.html
Albo G-Suit, cena wydaję się naprawdę dobra; http://armyworld.pl/product-pol-5102-Spodnie-Pilota-Nomex-Air-Force-Anit-G-Garment-Cutaway-CSU-13-BP-Oryginal-Demobil.html

Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 06, 2016, 13:42:00 »
Wygląda naprawdę fajnie, gratuluje zakupu. Będziesz myślał o jakiś naszywkach czy zostawiasz tak jak jest ?

Dzięki Fiero :) Jeśli chodzi o naszywki to myślę nad tym, chyba dam sobie na nią emblematy "tygrysiej" 6 ELT. W prawdzie ta eskadra już nie istnieje (została wcielona do 31 BLT) ale to akurat nie ma tutaj większego znaczenia. Pomyślałem że na ramieniu i piersi dam coś z 6 ELT a na drugim ramieniu klasyczny SWIRL z F-16 w Polskich barwach.

Jeśli chodzi o spodnie anti-G i kombinezon to już mam i na razie nie planuje powiększać kolekcji. Nie wiem czy pamiętasz ale kombinezon brałem od Ciebie :) Te spodnie co podlinkowałeś są bardzo fajne, też mi się wydaje że cena jest dobra. Tym bardziej że to temat trudny do zdobycia. Moje są tego samego producenta, trochę podobne ale na pewno inny model, teraz nie pamiętam już bo dawno ich nie miałem w ręku. 

Offline Raf

  • *
Odp: Kurtki lotnicze
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 23, 2016, 20:08:25 »
Mam takie jeszcze przedświąteczne pytanie.
Czy nylonowe kurtki pierzecie w pralce, czy oddajecie do czyszczenia?