Autor Wątek: Model zniszczeń w nowym iłku  (Przeczytany 1502 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Model zniszczeń w nowym iłku
« dnia: Grudzień 31, 2016, 15:38:37 »
Cześć. W oczekiwaniu na przyjście Nowego Roku polatałem chwilkę. No i trochę to faktycznie słabo wygląda. Lecąc I-16 (2 kaemy i 2 działka) zrąbałem fokę jedną niezbyt celną serią. Potem to samo w MiGu (4 kaemy). Lecąc natomiast Bf-109 E7 wywaliłem w iszaka wszystko (tak z 70% trafień) co miałem a on dymiąc dalej sobie leciał. Teoretycznie po jedne serii z 2x20mm powinien się albo zapalić jak świeczka albo rozpaść na kawałki.

Offline =OPS=boski qrdl logos

  • Global Moderator
  • *****
    • tanksim.pl
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 01, 2017, 11:53:57 »
Miałem podobne wrażenia. Rata z 400 m, seria oddana przeze mnie raczej na postrach, za oddalającym się samolotem, a tu bach! Foczka toczy ciężki dym i ma dość. Z drugiej strony strzelanie do radzieckiego sprzętu wymaga cierpliwości i mozołu. Owszem coś tam wchodzi w bylejaki, ale to puści dym z lewa, to z prawa, lecia dalej, a tobie się już skończyło ammo. Może trzeba jak w starym iłku mieć skill strzelca pokładowego AI i z kilometra robić head szota?! :-)
Tak czy siak, ładnie i to teraz wygląda i chodzi pod DX11, jednak dysproporcja w skuteczności uzbrojenia różnych stron, wydaje się być zauważalna natychmiast. Wracając do słynnego I-16, to zauważyłem, że na poziomie ekspert AI w meśkach, w ogóle się nie pcha na zwadę, ani nawet na z&b. Po co w ogóle towarzysze wprowadzali jakieś inne modele niż Iszak?!  :evil:

Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 02, 2017, 08:49:34 »
W zasadzie nie siedzę w temacie ponieważ BoS jakoś mnie nie zachwycił, ale skusiłem się na BoM w promocji i trochę zaczynam sobie latać. Zrobiłem mały test gdzie za cel wybrałem Ju-52. Efekt mnie przeraził. Pomijając fakt, że nawet 110 ciężko jest stabilnie wymierzyć podczas gdy ruskimi latadłami można stabilnie wybierać miejsce trafienia, to efekt ostrzału jest po prostu śmieszny. Przetestowałem wszystkie niemieckie maszyny i nawet w przypadku 110, gdzie mamy raczej dużą siłę ognia, wymagało naprawdę sporej porcji ołowiu gdy tymczasem krótka seria z miga momentalnie zapalała silnik. Działka 20 mm robią efektowne wybuchy i w zasadzie tyle. Jakieś dziury na poszyciu, dymki, a samolot leci.
Na samym początku, gdy BoS się pojawił, wyglądało chyba wszystko inaczej.

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 02, 2017, 10:48:49 »
Ojtam, ojtam ...
Nie przeczytaliście tych książek co potrzeba, a tak w ogóle, to który z Was jest inżynierem lotniczym ze specjalnością "uzbrojenie strzeleckie w czasie II wś" ??
Że zacytuje klasyka: "Be sure, you're wrong"  :banana:

Ramm.

ps. pytanie trochę poza tematem - czy DCS to też "made in CCCP" ?
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Offline =OPS=boski qrdl logos

  • Global Moderator
  • *****
    • tanksim.pl
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 02, 2017, 11:23:19 »

ps. pytanie trochę poza tematem - czy DCS to też "made in CCCP" ?

W DCSie nigdy nie było podobnych numerów, tam praktycznie każdy - nawet pojedynczy - pocisk, z każdego działka robi odczuwalne kuku, a seria sekundowa kończy zabawę. Troszkę bardziej wytrzymałe są Su-25 i Ścierwojad A-10, ale tylko jeśli chodzi o płatowiec, bo, np. trafienie bezpośrednie w silnik, też sprowadza szybko na ziemię.

Ja, jako praktycznie tylko latający w DCSa, po kilku testach w BoS/BoM osłupiałem, a pamiętam jak było zaraz po wyjściu BoSa. Natomiast pewnie jest to tak jak z legendarną żabą, którą się powili podgrzewa, aż się ugotuje, bo nie czuje drobnych zmian temp. Zaraz po wyjściu BoSa było inaczej i ja to pamiętam, wtedy `muśnięcie` kogoś serią z 20mm powodowało nieodwołalny zjazd do matuszki ziemi, a teraz jest jak było w starym Iłku, dokładnie tak samo - lecisz, strzelasz w samolot ze sklejki, przeciwnik dymi, wyrzuca farfocle i leci dalej w najlepsze. To nawet w RoFie jest o niebo lepiej, bo tam takie serie, jakie wchodzą w BoXach bez efektu, pocięłyby samolot i pilota na chipsy i to przy kalibrze 7 z hakiem i szybkostrzelności colta gwiazdy westernów.
Granie w BoSa i BoMa po stronie niemieckiej, to najlepsza droga do poczucia się impotentem.

Tako rzecze,
Zaratustra

« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2017, 14:19:54 wysłana przez =OPS=boski qrdl logos »

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 02, 2017, 17:29:11 »
W DCS na razie model zniszczeń jest uproszczony, zobaczymy co będzie jak samoloty z DWS dostaną  nowy model.
"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

Offline =OPS=boski qrdl logos

  • Global Moderator
  • *****
    • tanksim.pl
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 02, 2017, 17:42:24 »
W DCS na razie model zniszczeń jest uproszczony, zobaczymy co będzie jak samoloty z DWS dostaną  nowy model.

Nie dodałem, że moje spostrzeżenia odnoszą się do maszyn odrzutowych, a nie do kaszlaków, z którymi faktycznie jest jak napisałeś powyżej. Z drugiej strony MiG-15 vs F-86 na działka też nie wygląda, żeby była jakaś dysproporcja, tzn. wszystko spada równo pod ostrzałem.

Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 02, 2017, 19:30:44 »
Nawet równiej,  bo jedna pesteczka z grubej rury MiGa - 15 kończy zabawę.

Offline ThomasCrown

  • *
  • SHIFT 2 UNLEASHED
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 02, 2017, 19:36:12 »
W BoS-ie trzeba się przyzwyczaić, że strzelanie do samolotów Armii Czerwonej jest jak gra na Mundialu 2002 z reprezentacją Korei Południowej - na 3 prawidłowo zdobyte bramki sędzia uznaje jedną.

Można to zgłosić na ich forum:
https://forum.il2sturmovik.com/topic/25706-developer-diary-part-135-discussion/page-5#entry402943

Cytuj
We can only hope this game will turn fast in the right way again, recovering its credibility. The pro VVS policy has reached the border line.

Efekt tego będzie taki:
Cytuj
20. False claims on future or past decisions and plans of the developers, which are not backed by hyperlinks or other facts are prohibited.
Violations of this rule will result in the following:
First offense - 7 days ban on entry

Można też z tym żyć - ta chwila gdy strącisz sosnowe cudo jedną krótką serią - bezcenna! Za wszystko inne zapłacisz w euro.

Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 02, 2017, 20:48:49 »
Zaczynam trochę żałować kasy wydanej na BoM, nawet w promocji. Dwa razy się zastanowię nad BoK jeśli w ogóle to kupię.
ps. Ktoś próbował latać P-40 w tej grze. To samolot z wrodzoną niechęcią do latania chyba.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 02, 2017, 21:36:27 »
Nie mam jeszcze BoK ale mnie kusi Henschel. Co do Latania P-40 już pisałem że to kowadło największe w grze, wykręcam go nawet Stukasem. Ja oczywiście widzę problem nadodporności sowieckiego sprzętu w grze, ale lata grania w ich symulatory wyrobiło u mnie kompletną znieczulicę w tym temacie. mimo wszystko gra ma najlepszą balistyką pocisków ze wszystkich symulatorów jakie znam (oprócz DCS) i fajnie się strzela z kilkuset metrów w dwusilnikowe maszyny by je wyrwać z szyku. Nie zmienia to fakty że wytrzymałość peszki na ostrzał jest niewiarygodna. pamiętajmy że Niemcy na froncie wschodnim zrezygnowali w ogóle z pocisków minengeschoss bo były on lżejsze, coś koło wagi 70g woleli brać normalne ppanc naboje bo te rwały sklejkę na strzępy. Niektóre naboje do MG151 miały chyba nawet ponad 100g  wagi, wątpię by dzisiejszy A-10 miał większą masę naboju (nie pocisku jako całości). Jeżeli taki Świniak dziś może do lekko opancerzonych pojazdów strzelać takim pociskiem, to chyba do latającego fortepianu tym bardziej można było skutecznie walić. W grze tego nie widzę, a pierwsze co powinno po trafieniu takiego drewna pójść to na pewno wszelkie chłodnice/zbiorniki na olej i paliwo, tego nie ma w tej grze dzisiaj.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline =OPS=boski qrdl logos

  • Global Moderator
  • *****
    • tanksim.pl
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 02, 2017, 22:24:58 »
Nawet równiej,  bo jedna pesteczka z grubej rury MiGa - 15 kończy zabawę.

Trudno żeby 30 mm nie kończyło czegokolwiek co lata. Tylko dzieci iłka i neostrady mogą się nad tym zastanawiać  :P.
A tak na serio, to rutkov ma rację, gdzie, do diaska, są systemy samolotu kraju rad?! Przecież czerwone samoloty co najwyżej puszczają jakieś smugi dla zmyłki i lecą dalej. Normalnie pod tą sklejką powinno być piekło Dantego i natychmiastowe spadanie na ziemię, nie, nie żadnym lotem szybowcowym, ale jak pralka wyrzucona z okna, pionowo w dół  :x.

Tako rzecze,
Zaratustra

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 02, 2017, 23:20:42 »
Tak jak powiedział Rutkov - trochę się przyzwyczaiłem, co nie oznacza, że przestałem rzucać słownie (po cichu, bo mały śpi) różnymi #@$^%$ ...
Nie wiem, czym to jest spowodowane, bo przecież trzeba być kompletnym ignorantem aby tego nie widzieć ...
Radzieckie pojmowanie techniki nie przestaje mnie zadziwiać.

Ten DCS trochę kusi, szczególnie D-9, ale jak czytam to nasze forum w tych tematach dotyczących DCS, to trochę nie ogarniam tematu.
I ten bałagan trochę odstrasza ludzi, bo gdyby zrobili jakiś 43 rok nad Francją z minimalnym zestawem maszyn (nawet 44) to ruscy sami by latali sobie w BoS'a czy inne BoX'y.
Cała Europa po ponad 16 latach latania nad ruskimi stepami (które teraz przypominają pola południowej Francji - na serio - nie przypuszczałem, że w 1942 roku w pobliżu Stalingradu jest tylu rolników indywidualnych, że każdy ma swoje pole ...) rzuciła by się na jakiekolwiek latanie online zrobione z głową byle bez radzieckiej myśli technicznej w powietrzu.

Ramm.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Offline Leon

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 03, 2017, 00:23:00 »
A tak na serio, to rutkov ma rację, gdzie, do diaska, są systemy samolotu kraju rad?! Przecież czerwone samoloty co najwyżej puszczają jakieś smugi dla zmyłki i lecą dalej. Normalnie pod tą sklejką powinno być piekło Dantego i natychmiastowe spadanie na ziemię, nie, nie żadnym lotem szybowcowym, ale jak pralka wyrzucona z okna, pionowo w dół  :x.
Systemy chłodzenia Klimowów i Mikulinów wypełnione wodą, nieefektywne i przeciążone już przy 80% V max, dodatkowo, niezdublowane. Zgodnie z relacjami pilotów WWS dostępnymi w literaturze z wali często wyłączał ich jeden pojedynczy pocisk, 7,92 mm, w układ chłodzenia...

Marcin Widomski

Pealuuga lipp, Surnupealuuga lipp, Tundmuste tipp, Sinu tundmuste tipp, See on ju vabadus hüperboloid, Insener Garini hüperboloid...

Odp: Model zniszczeń w nowym iłku
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 03, 2017, 08:42:13 »
Wczoraj spędziłem trochę czasu na jakimś byledogu gdzie miałem okazję sprawdzić jak wygląda model zniszczeń 109 i muszę przyznać, że jest nieźle. Niby pierdoła, ale jak widzisz, że bylejak jest w stanie odstrzelić ci owiewkę to mimo wszystko robi wrażenie. Po tych kilku godzinkach bycia zestrzeliwanym doszedłem do wniosku, że model zniszczeń nie jest zły, złe jest podejście do efektywności uzbrojenia. Wydaje się, że goście skale zniszczeń powiązali tylko i wyłącznie z prędkością wylotową i masą pocisku zupełnie ignorując fakt, że skuteczność takich działek 20 mm polegała na samej eksplozji pocisku  i rażeniem celu przez odłamki oraz falę uderzeniową, a nie z jego przebijalności.