Autor Wątek: Jak powstaje model....  (Przeczytany 33198 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kos

  • *
Jak powstaje model....
« dnia: Maj 12, 2005, 10:00:31 »
Od zlozenia ostatniego modelu minelo sporo czasu. Zastanawialem sie co tym razem wziac na warsztat, czy to ma byc cos z II WS czy tez moze cos wspolczesnego. Zaczalem wiec przekladac pudelka w moim podrecznym magazynie...



... i trafilem na cos co juz od dawna mialem zamiar zrobic. Byl to Douglas A-1J Skyraider firmy Tamiya w podz. 1/48. "No kochanienki... pora na ciebie" - pomyslalem i ochoczo zabralem sie do otwierania pudelka. Zdziwienie mnie ogarnelo kiedy wewnatrz zobaczylem zestaw blaszek Eduarda i komplet masek do malowania i dopiero po dluzszej chwili uswiadomilem sobie, ze przeciez ja to juz dawno dokupilem i wlozylem do srodka aby sie gdzies nie zgubilo. Ot, skleroza. No nic... czas na rozpakowanie ramek i ch obejrzenie, a jest co ogladac:



Juz na samym poczatku rzuca sie w oczy mnogosc uzbrojenia podwieszanego pod skrzydlami no i nasuwa sie pytanie gdzie to wszystko sie zmiesci? ale nie jest tak zle - zestaw przwiduje dwie wersje uzbrojenia w zaleznosci od wykonywanych zadan. A wiec sprawa jasna. Po zapoznaniu sie z wypraskami, oszkleniem,  kalkomaniami i instrukcja budowy nadszedl czas na wybor wersji malowania samolotu. Zastanawialem sie chwile i postanowilem pomalowac mojego Skyraidera w barwy 56th Special Operations Wing, 602nd Figter Squadron o numerze taktycznym 029. W roku 1969 jednostka stacjonowala w Tajlandii. Kolej na jakas dokumentacje ... i tu przychodzi z pomoca internet. Mam wiec juz zdjecia zarowno z tamtego okresu jak i wspolczesne, pora zabrac sie za skladanie. Na pierwszy rzut idzie kokpit. Elementow niewiele, dojda elementy waloryzujace czyli komplikacji nie przewiduje. No to do roboty.... Wycinamy wanne kokpitu, opilowujemy, szlifujemy i dodajemy blaszki:



To samo robimy z pozostalymi elementami kokpitu:



Teraz nastepuje kolejny, zmudny okres budowy a mianowicie malowanie. Rzut oka do instrukcji, porownanie ze zdjeciami orginalu, dobor farb i do dziela. Podloga, sciany boczne i wrega tylna zamykajaca wanne na jeden kolor, problemu zadnego i po kilku minutach elementy juz schna. Tablica przyrzadow i panele gorne wanny na czarno.... i tu stop! Po pierwsze wanna musi wyschnac a po drugie dylemat czy tablice malowac w ramce czy tez wycieta. Postanowilem, ze bede malowal w ramce. Wanna sobie schnie a my do dziela. Jako pierwszy kolor na tablice idzie aluminium, poszlo.... suszarka do wlosow zony okazala sie niezbedna i znacznie przyspieszyla proces wysychania farby wiec juz mozna klasc warstwe sidoluxu sluzaca za separator kolorow. Na to wlasciwy kolor czyli czarny. Trzy psikniecia pistoletem i po bolu. Znow suszarka w ruch i po kilkunastu minutach mozna bawic sie w podstarzanie. Zapalka, ktorej koniec owinalem wata i nasaczylem niewielka iloscia rozpuszczalnika przejechalem kilkanasie razy po wypuklych elementach tablicy, szczegolnie w okolicy zegarow no i uzyskalem to co chcialem. Teraz pod spod deski przykleilem wczesniej wycieta imitacje zegarow, zapuscilem po kropli blyszczacego lakieru bezbarwnego majacego imitowac szklo w tychze zegarach i na koniec calosc przejechalem sidoluxem by wyciagnac kolorki i zbezpieczyc calosc. Po wyschniecu na to wszystko poszla warstwa polmatowego, bezbarwnego lakieru. Kolejna operacja to wyciecie gotowej tablicy z ramki, oszlifowanie miejsc laczenia i naklejenie we wlasciwym miejscu. Wanna juz wyschla pora wiec przystapic do malowania paneli gornych. Maskujemy to co jest nam zbedne pozostawiajac jedynie odkryte miejsca paneli. Dwa, trzy pociagniecia pistoletem i panele gotowe, suszarka w ruch, zdjecie masek i.... OK. Malujemy pozostale elementy kokpitu czyli fotel pilota i drazek sterowy. Kolejny etap to malowanie wszelkiego rodzaju przelacznikow, swiatelek, przewodow itp. Na koniec skladamy to wszystko razem i otrzymujemy mniej wiecej cos takiego:



C.d.n.
« Ostatnia zmiana: Maj 13, 2006, 22:55:52 wysłana przez KosiMazaki »
Dziadek Kos

Jak powstaje model....
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 12, 2005, 11:36:49 »
Ciekawe czekam na więcej :)
\___[O}====-
 /OOOOO\

Siara

  • Gość
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 12, 2005, 11:45:50 »
ja to bym zobaczyl chetnie jak ta foka z szafy wpadnie w Twoje rece Kosie.Moze sie jednej doczekamy,bo moja jest on "hold" w tesknocie za "modelarska nuta" :wink:
Ale ta Twoja moze byc bardzo ladna-jeszcze taka wczesna...plz :wink:

bart

  • Gość
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 12, 2005, 13:00:42 »
ja chcialbym tylko napisac ze wpadles na swietny pomysl ;) zapisuje sobie ten tekst na hd na wypadek jakby cos sie stalo z serwerm a ja bym chcial podszkolic sie w modelarstwie :] pozdrawiam goraco i dziekuje!

kaa

  • Gość
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 12, 2005, 17:10:11 »
Cytuj
na koniec calosc przejechalem sidoluxem by wyciagnac kolorki i zbezpieczyc calosc. Po wyschniecu na to wszystko poszla warstwa polmatowego, bezbarwnego lakieru.


na sidolux kładziesz jeszcze lakier? sido sam jeszcze nie używałem, ale wydawało mi się, że używa sie go zamiast lakieru...  :roll:

Offline Kos

  • *
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 12, 2005, 17:23:30 »
Owszem, masz racje, np w przypadku gdy mamy polozyc kalki. Wowczas caly model "lecimy" sido, nastepnie polerujemy a jesli zachodzi koniecznosc to i szlifujemy i jescze raz cieniutka warstwe sido do idealnej gladkosci. Zwroc uwage na wlasciwosci tego specyfiku. Po pomalowaniu jakiegos elementu kolorem lub kolorami (np. kamuflaz) kolory sa "jakie sa". Ale wystarczy polozyc na to sido (musi to byc cienka warstwa) a barwa jakby sie zmieniala. Jest bardziej "ostra" - nie umiem tego lepiej wyjasnic, trzeba sprobowac. Tak tez jest w przypadku tablicy rozdzielczej. Czern po polozeniu lakieru jest glebsza ale wiemy tez, ze takie tablice nigdy nie byly blyszczace, dlatego zeby zgasic polysk polozylem na to polmat.
Dziadek Kos

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 12, 2005, 17:58:09 »
o kurcze.. nie moja liga, idę się schować do szafy  :wink:

Ale najpierw chciałbym wiedzieć w jakim stosunku rozrabiasz Kosie farby do aero, sam ostatnio eksperymentuje z farbami Humbrola, ModelMastera i Pactry, ale jakoś nie jestem w stanie zmusić ich by ładnie kryły model... może to wina pistoletu - najtańszy Humbrolowski.
Największy problem mam z białymi farbami - 22 humbrola i 43 MM.


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Offline Kos

  • *
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 12, 2005, 19:12:55 »
Od "zawsze" maluje Humbrolami, tzn. od czasu gdy pierwszy raz pojawily sie Centralnej Skladnicy Harcerskiej czyli cos ponad 30 lat temu jesli sie nie myle. Jako rocienczalnika uzywam benzyny lakowej. Co do mieszania farb to powiem tak: robie to intuicyjnie, na prawde, ale przestrzegam jednej zasady. Patrze na koncowke patyczka, ktorym mieszam farbe z rozpuszczalnikiem i jesli widze, ze farba zaczyna z niego sama splywac i przeswituje patyk to wiem, ze gestosc jest dobra do malowania pistoletem. Moze po kolei:

1. dokladnie mieszam farbe w puszcze drzewcem pedzelka (mam taki specjalny, niemal bez wlosia)
2. kiedy farba jest rozmieszana wyciagam patyczek i patrze jak farba z niego splywa (okreslam jej gestosc co pozwala mi wstepnie przewidziec ilosc rozpuszczalnika do pozniejszego rozrzedzenia)
3. NIE wycieram patyka o brzeg puszki !!! Kiedy farba splynie, inaczej mowiac przestanie kapac z pedzelka przenosze to co pozostalo do odpowiednio uksztaltowanej (w jednym miejscu jest taki "dziubek", ulatwiajacy nalewanie farby do zbiornika pistoletu) nakretki od butelki po alkoholu. Wlasnie o ten "dzubek" zgarniam farbe do nakretki.
4. Teraz kolej na rozpuszczalnik. Dla ulatwienia nalewania jest on w malej buteleczce. Z zapalki zrobilem kroplomierz (zlamana i zagieta zapalka w 2/3 swojej dlugosci, bez siarki)Dolewam kilka kropel do nakretki i mieszam pedzelkiem. Podnosze pedzelek i patrze jak farba z niego splywa. Jesli powoli i nie widac pod nia samego pedzelka to daje jeszcze dwie trzy krople i znow mieszam,i podnoszac pedzelek patrze co sie dzieje z farba. Jesli zauwaze, ze farba splywa z pedzelka dosc szybko i widac juz pod jej cieniutka, niemal przezroczysta warstwa drewienko pedzla to jest to znak, ze faba jest gotowa do uzycia w pistolecie.

Przepraszam, ze tak sie rozpisalem ale byc moze, ze latwiej bedzie zrozumiec moj sposob rozcienczania farb.

Co do malowania kolorem bialym. Faktycznie, jest to kolor, ktorym najtrudniej sie maluje, szczegolnie pedzlem. Czasami trzeba polozyc znaczna ilosc warstw by uzyskac w miare zadawalajacy efekt . Duzo latwiej jest robic to pistoletem. Nalezy jednak pamietac by nie klasc warstwy duza iloscia farby. Malujemy raczej kilkoma cienkimi warstwami pamietajac by kolejna warstwe polozyc po podeschnieciu poprzedniej. Farba nie moze byc zbyt rzadka bo mozemy zrobic zacieki i nie moze byc zbyt gesta po pistolet zacznie "pluc". Ruch reki przy kladzeniu warstw plynny ale nie szybki. Nie nalezy sie rowniez przejmowac tym, ze za pierwszym polozeniem farby zobaczymy jakies przeswity czy miejsca niedomalowane. Spokojnie. Wlasnie z biala farba tak jest, kladziemy nastepna warstwe i jeszcze jedna jesli taka koniecznosc zachodzi. Wazne - powierzchnia malowana powinna byc odtluszczona.

Bialy kolor mozna klasc rowniez stosujac podklady. Najczesciej jest to lakier bezbarwny. Ja jednak nie stosowalem takiej metody i klade bialy kolor bezposrednio na elementy modelu.

Ojjjjj. cos sie rozpisalem, wybaczcie!
Dziadek Kos

kaa

  • Gość
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 12, 2005, 20:25:14 »
mnie nikt nie pyta ale też sobie popiszę trochę :P

rozcieńczam... rozcieńczalnikiem. Humbrol, ModelMaster, Wamod... co się nawinie.

spotkałem się z różnymi proporcjami np. na błysk 3 j. farby na 2 j. rozpuszczalnika, na mat - 3 na 1, ale to raczej na pędzelkowanie. do sikawki tak z grubsza 1 na 1 choć teraz nie pamiętam bo znowu od miesiąca nie malowałem. generalnie to mam strzykawki do farb (te po dniu pracy idą do śmieci) i jedną "dedykowaną" do rozcieńczalnika (z igłą ze stępioną końcowką - bo rozcieńczalniki są w większych buteleczkach niż farby), na początek mieszam mniej więcej na oko i zapisuje proporcje które mi pasują, żeby sobie ułatwić życie przy następnej warstwie, następnego dnia... no i akumulować doświadczenie. :P akurat coś mi wcięło te notki więc piszę tak z głowy.

aha, jeszcze jeden oczywizm - żadnego plastiku nie wyrzucajcie! części zawsze się mogą do czegoś przydać (choćby i za 5~10 lat - wiem, bo mam jeszcze kawałki modeli z podstawówki), a z ramek można zrobić doskonałe patyczki do mieszania farb.

Jak powstaje model....
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 13, 2005, 14:04:27 »
Cytat: kaa
a z ramek można zrobić doskonałe patyczki do mieszania farb.


Bądz też porobić z nich rozciągi...
Achtung Spitfeuer!

Siara

  • Gość
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 13, 2005, 21:16:43 »
Cytat: kaa
a z ramek można zrobić doskonałe patyczki do mieszania farb.
-oraz w polaczeniu z rozpuszczalnikiem tworza wysmienity klej do modelu-w tym samym kolorze co model

Boba Fett

  • Gość
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 14, 2005, 02:04:58 »
Kosie, oraz Wy panowie modelarze. Wiecej porad :) (np takie jak Kos opisal postepowanie z farbami) Chcialbym sprobowac "powaznego" modelu plastikowego, a moze dzieki Waszym radom sie uda ;)

PS
Jak jest poprawnie w jezyku polskim ? Plastikowy czy Plastykowy. Wybaczcie banalne pytanie.

Offline Kos

  • *
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 14, 2005, 09:01:50 »
Cytat: Boba Fett
Wiecej porad....


Bardzo chetnie. Tylko na jaki temat? Nieco wczesniej wspominalem o zalozeniu nowego tematu "Technika", ktory wlasnie do tego celu bedzie sluzyl. Zbiore wowczas wszystkie Wasze dotychczasowe pytania i postaram sie w miare moich mozliwosci na nie odpowiedziec. Licze, ze inni koledzy takze sie wypowiedza bo technik wykonywania modelu jest wiele.
Dziadek Kos

Siara

  • Gość
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 14, 2005, 09:50:11 »
Cytat: Boba Fett
Plastikowy czy Plastykowy


200% ze plastik

[ Dodano: Sob 14 Maj, 2005 11:59 ]
Cytat: Kos
Bialy kolor mozna klasc rowniez stosujac podklady

w tej sprawie mam takie zdanie,ze jezeli chcemy uzyskac idealny bialy jako kolor koncowy-dobrze jest zastosowac "podklad" z jasno-blekitnej farby.

kaa

  • Gość
Jak powstaje model....
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 14, 2005, 11:13:23 »
Cytat: Boba Fett
Wiecej porad (...) Chcialbym sprobowac "powaznego" modelu plastikowego, a moze dzieki Waszym radom sie uda


z tymi poradami to uważaj, bo jak się za dużo człowiek naczyta, to może się w tym wszystkim zagubić i zniechęcić. poza tym jeśli wyjdziesz z założenia, że najpierw teoria, a potem pratyka, to... nigdy nie zaczniesz tego modelu.


Cytat: Boba Fett
Jak jest poprawnie w jezyku polskim ? Plastikowy czy Plastykowy.


w słowniku są obie formy - sprawdziłem.