Autor Wątek: Technika modelarska  (Przeczytany 54523 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Leon

  • Global Moderator
  • *****
Technika
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 21, 2005, 18:59:37 »
Maluję model, poleruję powierzchnię flanelką i zabezpieczam błyszczczącym lakierem. Na to kalkomanie i kolejna wartwa lakieru. Wtedy robię wash pastelami. Wody daję nawet sporo, w zalezności od tego jaką intensywnośc koloru chce uzyskać. Czasem robie washa nie pastelami ale wodnym roztworem artystycznych akryli - efekt ten sam. Zabezpieczam znów lakierem. Tam gdzie mam zamiar kłaśc suche pastele tryskam matowym lakierem. Po naniesieniu proszlu całość zabezpieczam półmatem albo połyskiem - w zależności od widzimi się.:) Roboty duzo więc przepustowośc mała ;).
Aby wodne roztwory trzymały się modelu a nie zbierały w krople w liniach podziału tylko ładnie rozpływały dodaję detergentu.
Marcin Widomski

Pealuuga lipp, Surnupealuuga lipp, Tundmuste tipp, Sinu tundmuste tipp, See on ju vabadus hüperboloid, Insener Garini hüperboloid...

kaa

  • Gość
Technika
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 22, 2005, 11:17:58 »
dzięki Leonie. popróbuję jeszcze tego.


a próbował ktoś samodzielnie wykonywać (odlewać?) elementy przezroczyste.

i jeszcze jedno: jak wykonać duże powierzchnie złuszczonej farby? czy malować metalką, na to kamo i potem zdrapywać jakoś, czy z maskolem może? tylko jak wtedy preshading zrobić? i jak wyjdą  kolorki kładzione na "metal"? może jest jakiś inny sposób? metal kładziony na kamo? hmm....

Technika
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 22, 2005, 13:19:55 »
Cytat: kaa
jak wyjdą kolorki kładzione na "metal"

Efekt zależy od skali i użytych farb: "podkład w kolorze duralu" (warto sprawdzić czy oryginał nie miał jakichś barwnych powłok galwanicznych), musi być dobrze wyschnięty i twardy. Potem spokojnie nałożona pędzlem jedna warstwa barwy kamuflażu. Nie musi dokładnie pokrywać "metalu". Sztuką jest wyczuć moment, gdy można delikatnie "zdrapać" kolor kamuflażu (skalpelem lub zyletką - próbowłem też zapałką) tuż przed całkowitym wyschnięciem.
Były kiedyś w sprzedaży folie "aluminium polerowane" stosowane na pokrycie modeli np P-51 , P-47 - nakładane "na docisk" lub cienką, wyciskaną, warstwę parafiny(?).
Po nałożeniu dawały lustrzany połysk. Można je nałożyć np na górną powierzchnię skrzydła ( zgodnie z liniami podziału blach ) i położyć kolor kamuflażu "pistoletem". Jednak "drapanie " tak zrobionej powłoki jest znacznie trudniejsze.
W 1/72 można też zrobić tak:
Pomalować cały płat dokładniie na "dural". "Zamaskować" miejsca "odrapane" np klejem rozpuszczalnym w wodzie i nałożyć kamuflaż. Po wyschnięciu zmyć klej. Krawędzie natarcia można "przysłonić" lub niedomalować.
Tak na dobrą sprawę to wszystko jest zgadywanie, na zdjęciach nie zawsze widać wytarcia "eksploatacyjne" czy "podstarzanie". W muzeach też nie zobaczymu oryginalnie kładzionej farby.
Leszek

kaa

  • Gość
Technika
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 22, 2005, 13:39:35 »
Cytat: Leszek957
nałożona pędzlem


czemu pędzlem?

Technika
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 22, 2005, 20:52:55 »
Cytat: kaa
czemu pędzlem?

bo daje grubszą powłokę, dłużej schnie i łatwiej wyczuć moment oddzielania od podłoża.
To jest o tyle istotne, że można osiągnąć efekt "ciągniecia krzakiem po chłodnicach",
takie długie zadrapania , o różnej długości, szerokości i "głębokości"
Leszek

kaa

  • Gość
Technika
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 30, 2005, 12:10:14 »
tutaj można poczytać (i zobaczyć obrazki) na temat użycia soli kuchennej do robienia odprysków. i nie tylko o tym.

[ Dodano: Wto 30 Sie, 2005 11:39 ]
kupiłem wczoraj sidolux po pcv - 8zł za pół litra (zapas chyba dożywotni). popsikałem dwa starsze modele (m.in szwajcarskiego Emila) i efekt jest całkiem niezły. poza tym bardzo szybko schnie i nie śmierdzi bardzo. teraz pytanko: czym po sidoluxie czyścić aerograf? rozcieńczalnik wamodu może być?

Parias

  • Gość
Odp: Technika
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 06, 2005, 11:57:36 »
Męczę właśnie Fokkera VII Revella (typowy model dla początkujących masochistów jak się porówna dokumentację z wypraskami).

Mam pytanko odnośnie malowania pędzlem który przez dość długi czas będzie moim podstawowym narzędziem pracy...
Maluję model Humbrolami.
Kiedy rozrobioną farbę (spływa po patyczku którym rozcieńczam farbę) nakładam końcem pędzelka na np: dolny płat wszystko jest ok, żadnych prześwitów. Natomiast po wyschnięciu farby pozostają brzydkie smugi które lekko się szklą jeśli pomalowaną powierzchnię pod odpowiednim kątem ustawimy w stosunku do źródła światła. Identyczny efekt daje nałożenie drugiej wastwy...

Farba jest mieszana przez 15 minut później rozcieńczam wamodem i potem raz jeszcze z 4 minuty mieszam zanim nałożę na powierzchnię.

Powierzchnia oczywiście odtłuszczona

Miał ktoś podobny problem... może to wina pędzla? :002:

Offline Kos

  • *
Odp: Technika
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 06, 2005, 12:27:42 »
Problemów tego typu raczej nie miałem. Piszę: raczej, ponieważ nie przypominam sobie by mnie coś takiego spotkało.

Kilka pytań na początek:

1. Malujesz Humbrolem matowym czy półmatowym?
2. Czy używana farba jest "świeża" czy też stała dość długo?
3. Jaka jest wielkość pędzla którym malujesz w stosunku do powierzchni?
4. Czy włosie pędzla jest twarde czy miękkie?
5. Czy pomimo wcześniejszego odtłuszczenia powierzchni przypadkiem nie dotknąłeś jej palcem lub palcami nawet nie zdając sobie z tego sprawy?
6. Czy włosie pędzla jest czyste tzn nie jest zakurzone?
7. Czy takie "efekty" powstaja przy malowaniu jednym kolorem czy też przy malowaniu wszystkimi kolorami?

Jeśli uzyskam odpowiedzi na te pytania postaram się pomóc.

Nie ma potrzeby tak długiego mieszania (15 minut) farby w puszce. Wystarczy dosłownie kilkanaście, kilkadziesiąt sekund. Po rozmieszaniu farby w puszce należy przenieść jej niewielką ilość do innego naczynia i tam dopiero mieszać z rozpuszczalnikiem do żądanej gęstości, odpowiedniej do malowania pędzlem. Potem już można malować.
Dziadek Kos

Parias

  • Gość
Odp: Technika
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 06, 2005, 12:49:55 »
A więc tak:

odn. 1. maluję Humbrolami matowymi.
odn. 2. farba była kupiona jakieś 4 miesiące temu (nie wiem jak długo stała w sklepie?).
odn. 3. 1 do 50 w stosunku do powierzchni (płat) ale również jeśli jest np: 1 do 10-15 jest tak samo.
odn. 4.  włosie pędzla jest miękkie.
odn. 5. być może gdzieś tak ale generalnie smugi powstają na całej powierzchni.
odn. 6. czyste – pędzel jest zawsze wymyty mydłem po malowaniu i przed malowaniem.
odn. 7. wszystkimi kolorami.



Offline Kos

  • *
Odp: Technika
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 06, 2005, 13:44:03 »
Może to być wina używanego rozpuszczalnika do farb. Proponuję spróbować rozpuszczalnika dedykowanego farbom Humbrol. Ja stosuje benzynę lakowa lub terpentynę balsamiczną.

Może to być również wina niewłaściwego doboru gęstości farby ale kolejna warstwa farby powinna już położyć sie prawidłowo. Wyjątek to farba biała.

Jako ostatnią przyczynę takiego "efektu" widzę w niewłaściwej technice malowania pędzlem. Nie wiem jak Ty to robisz ale opiszę w skrócie moje postepowanie.

Po pierwsze -  należy przyjąć generalną zasadę, że im większa powierzchnia do malowania tym wiekszy rozmiar pędzla stosujemy.

Po drugie - właściwy dobór gęstości farby do malowania pędzlem. Konsystencja farby powinna w zasadzie odpowiadać gestości mleka ale takiego "ciut" gęstszego niż normalne. I właśnie to "ciut" jest trudne do uchwycenia. Najlepiej jest przed właściwym malowaniem zrobić próbę na np. wewnetrznej części skrzydła lub kadłuba i sprawdzić czy farba kryje czy też spływa bądź kładzie się grubą warstwą.

Po trzecie - jeśli nie są to zbyt duże elementy to malujemy je w całości na raz, zawsze wzdłuż dłuższej krawędzi. Ruchy dłoni płynne i stosunkowo szybkie ale nie gwałtowne. Należy zwracać uwagę by farba nie schła pod pędzlem bo powstaną smugi i zgrubienia. Nie należy także dociskać zbyt mocno pędzla do malowanej powierzchni. Staramy się malować tak by każde kolejne pociągnięcie pędzla przykrywało w niwielkim stopniu wcześniej już położoną ale nie wyschniętą farbę (tak na okolo 2-3mm). Ewentualne prześwity i niedomalowania poprawiamy dopiero po całkowitym wyschnięciu poprzedniej warstwy farby.

Po czwarte - jeśli malujemy dość duże powierzchnie to należy je sobie podzielić na mniejsze i dopiero malować

I to chyba by było na razie tyle z mojej strony.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2005, 13:46:36 wysłana przez Kos »
Dziadek Kos

Parias

  • Gość
Odp: Technika
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 07, 2005, 10:21:47 »
Serdeczne dzięki za poradę Kosie  :001:

Zaimplementuję Twoje uwagi podczas dzisiejszego "obsmarowywania" końcówki kadłuba...

: Grudzień 06, 2005, 12:54:00
Zastosowałem do rozrabiania Humbroli benzynę lakową i jest znacznie lepiej niż wamod, poza tym konsystencja rozrobionej farby wydaj mi się być "lepsza" niż to co otrzymywałem po zastosowaniu wamodu. Smugi dalej pozostają ale już w małym stopniu i tylko w niektórych miejscach, bez szklistości. Pędzel którym malowałem powierzchnię był ok 1 do 8 w stosunku do powierzchni.
Dziś położę drugą warstwę i mam nadzieję że będzie alles gut  :002:

Offline Kos

  • *
Odp: Technika
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 07, 2005, 11:09:35 »
Cieszę się, że chociaż częściowo mogłem pomóc. Te "drobne smugi" to prawdopodobnie wynik niedopracowanej jeszcze techniki posługiwania się pędzlem ewentualnie zbyt małego jego rozmiaru lub jednego i drugiego razem. Cóż... nic nie zastąpi ćwiczeń.
Dziadek Kos

kaa

  • Gość
Odp: Technika
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 20, 2006, 18:38:18 »

Offline Kos

  • *
Odp: Technika
« Odpowiedź #28 dnia: Luty 20, 2006, 19:14:00 »
Czytałem Twój post na DWS. Oczywiście każda metoda jest dobra o ile przynosi zamierzony efekt. Akurat w ten sposób nigdy nie maskowałem szyb kabiny tzn. za pomocą Maskolu w strzykawkach. Nanoszę maskol za pomocą zapałki lub wykałaczki zaostrzonej "na łopatkę". Im mniejsze okna tym mniejsza ta łopatka. Niebagatelną sprawą jest tu również gęstość Maskolu. Rzadszy lepiej i równiej się rozprowadza. Generalnie jednak maskuję szybki za pomocą wąziutkich pasków taśmy malarskiej a wolne przestrzenie wypełniam Maskolem. Przy odrobinie wprawy maskowanie nawet małych okienek nie jest trudne.
Dziadek Kos

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Technika
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 22, 2006, 17:14:10 »
Wygrzebałem z otchłani szafy stary model Italeri F-16B w 1:48, nieskończony, z czasów jak robiłem modele Izraelskich maszyn, wyrzuciłem z niego dysze silnika GE i wstawiłem PW, podobnie zrobiłem z portem działka, wywalając stary i wkładając odpowiedni dla C/D, gdyż zamierzam zrobić z niego polskiego F-16D blk 52+, nosa nie zmienię, bo nie ma jak, ale natrafiłem na pewien problem, otóż nasze samoloty maja osłonę kabiny zmodyfikowane według programu "Have Glass" - są wielowarstwowe z powłokami odbijającymi fale radarowe dla zmniejszenia RCS samolotu, z zewnątrz maja odcień ciemnego bursztynu, lub złotawy - niestety w modelu jaki mam owiewa jest przezroczysta - czysta, ktoś kiedyś malował może owiewki ? Akryle pactry jakoś nie chcą kryć, mimo dokładnego odtłuszczenia spływają, gdy natomiast są gęstsze pozostawiają nieprzezroczystą warstwę.  :005:


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348