Autor Wątek: Technika modelarska  (Przeczytany 57279 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kos

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Technika
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 22, 2006, 17:23:11 »
Prosta sprawa Sun... Farba Humbrola nr1322 i 1323. Pierwsza to clear orange a druga to clear yelow. Wystarczy zmieszac w odpowiednich proporcjach. Jest jeszcze 1324 smoke, 1325 green, 1320 blue i 1321 red. Niestety nie jestem dobry w dorabianiu kolorów więc na wszelki wypadek podaję jeszcze inne barwy.

Moż na też zrobić taką farbę we własnym zakresie dodając do właściwego (wcześniej uzyskanego) koloru lakier bezbarwny. Proporcje należy dobrać doświadczalnie ze względu na odcień i przezroczystość jaka chcemy uzyskać. Generalnie powinna to być farba mocno rozcieńczona tzn mała ilość farby na dużą ilość lakieru bezbarwnego. Rozcieńczenie całości jak do malowania natryskowego.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2006, 17:29:09 wysłana przez Kos »
Dziadek Kos

Offline Labienus

  • *
  • Corsaires Fanaticus
Odp: Technika
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 22, 2006, 17:27:15 »
A myślałeś może o kupnie jakiegoś lakieru do reflektorów samochodowych? To nie kosztuje dużo chyba, a możesz przyciemnić lekko owiewkę?

Hella? Tylko nie wiem czy znajdziesz odpowiedni odcień

kaa

  • Gość
Odp: Technika
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 22, 2006, 17:52:47 »
Pactra też robi takie - akurat mam Clear Red. Testowałem na przezroczystym patyczku i wygląda ślicznie. Kojarzy mi się z klockami LEGO. :)

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Technika
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 22, 2006, 19:27:13 »
Będę musiał popytać w sklepie modelarskim, przed chwilą próbowałem mieszać czarnego akryla Pactry z Sidoluxem, ale efekt nie był zbyt ciekawy, pozostawały dziwne malutkie grudki a farba łączyła sie w malutkie kropelki.


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Offline Kos

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Technika
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 22, 2006, 19:47:09 »
Spróbuj zrobić to samo z olejnymi. Taki sam lakier bezbarwny tylko połysk. Musi wyjść!
Dziadek Kos

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Technika
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 02, 2006, 23:45:09 »
Nie mam już do tego siły, po dziesiątkach prób, z różnymi lakierami i farbami, mimo mycia, polerowania i czyszczenia spiritusem zawsze wynik wygląda tak:


malutkie kropelki farby, zacieki i smugi.


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Offline Kos

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Technika
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 03, 2006, 10:52:33 »
Cierpliwości Sun... Obiecałem, że opiszę krok po kroku jak ja taką farbę (lakier) przygotowuję we własnym zakresie. Chciałem to poprzeć fotkami ale póki co syn "dziabnął" mi aparat i do czasu jak wróci jestem uziemiony. Obiecuję, że jak tylko będzie możliwość zrobienia zdjęć to opis zamieszczę w tym dziale.
Dziadek Kos

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Technika
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 03, 2006, 11:29:45 »
W takim razie czekam cierpliwie :)


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Offline Wind_Of_Peace

  • *
  • SmokHaosu
Odp: Technika
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 02, 2007, 19:21:32 »
Ponawiam zatem prośbę o przybliżenie metod wykonywania śladów eksploatacyjnych i cieniowania linii podziału blach. :020:

Swoją droga forum jest tak rozbudowane, ze trudno odnaleźć temat w 100% pasujący do interesującego nas wątku. Tym bardziej kiedy tematy się łącza aż tak :021:

Offline Kos

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Technika
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 05, 2007, 18:53:12 »
Właśnie skończyliśmy budowę swojego kolejnego modelu. Jest pięknie wykonany, pomalowany i ma nałożone kalkomanie podnoszące efekt wizualny. Kiedy jednak spojrzymy na niego z pewnej odległości zauważymy, że, faktycznie, model ładny ale tak jak by było czegoś mu w tym wyglądzie brak. Jest taki czyściutki i świeży jakby dopiero opuścił halę produkcyjną. Oczywiście, tak wykonany model możemy z czystym sumieniem odstawić na półkę ale… prawdziwe obiekty, eksploatowane w różnych warunkach atmosferycznych czy klimatycznych wyglądają nieco inaczej. Mają złuszczoną i porysowaną powłokę lakierniczą, okopcenia za rurami wydechowymi czy za lufami karabinów maszynowych, działek bądź wyrzutników łusek a także wyraźnie widać ślady wycieków oleju z silnika bądź z chłodnicy. Na skrzydłach samolotów widoczne są otarcia farby w miejscach po których najczęściej porusza się obsługa czy pilot. Można też dostrzec powierzchnie gdzie farba wypłowiała i wyraźnie różni się kolorem od reszty kamuflażu. Kiedy o tym myślimy nachodzi nas chęć wykonania takich śladów upodobniających nasz model do tego prawdziwego, realnego samolotu, samochodu, czołgu czy okrętu. Postaram się teraz przybliżyć kilka technik wykonania śladów eksploatacyjnych a jako, że zajmuję się głównie budową modeli lotniczych to też i o nich będę mówił.

   Od czego zacząć? No właśnie…dobre pytanie. Proponuję zacząć od dokumentacji czyli od wyszukania możliwie dużej ilości zdjęć samolotu, którego model zbudowaliśmy. Jest to bardzo ważne ze względu na możliwość dokładnego przyjrzenia się wszystkim zaciekom, zadrapaniom, złuszczeniom i przebarwieniom farby kamuflażu oraz miejscom ich występowania. Mając już wiedzę na ten temat można zabrać się za gromadzenie potrzebnych materiałów i farb niezbędnych do wykonania „podstarzenia” naszego modelu.


Po lewej suche pastele   Gotowe pigmenty

Zacznijmy od okopceń wszelkiej maści. Aby je wykonać potrzebować będziemy tzw. suchej pasteli w kolorze czarnym (bądź gotowego pigmentu przeznaczonego to tego typu prac), pędzelka o wielkości odpowiedniej do wykonywanego okopcenia oraz matowego lakieru bezbarwnego. W pierwszej kolejności na wszystkie miejsca gdzie będą okopcenia nanosimy (najlepiej natryskowo, pistoletem) cienką warstwę matowego lakieru bezbarwnego. Chodzi o to, że na takim lakierze sucha pastela trzyma się znacznie lepiej niż na błyszczącym. Kiedy lakier schnie przygotowujemy sobie pastelę do użycia. W tym celu do niewielkiego naczynia np. kapsla od butelki zeskrobujemy delikatnie nożykiem koniec kredki pastelowej otrzymując coś w rodzaju „mąki”. Nie potrzebujemy dużej ilości, wystarczy troszkę a jak zabraknie zeskrobiemy kolejną porcję. Teraz oglądamy fotografie na których widoczne są ślady, które mamy zamiar wykonać. Określamy ich wielkość na modelu, kształt i kierunek w jakim przebiegają. To bardzo ważny etap. Od niego bowiem zależy czy osiągniemy właściwy efekt czy też spapramy całą robotę. Bierzemy do ręki pędzelek, zanurzamy go w naszej sproszkowanej pasteli, nadmiar strząsamy a tym co zostało na pędzelku zaczynamy delikatnie pocierać miejsce w którym ma być okopcenie. Cały czas efekt naszej pracy porównujemy ze zdjęciami oryginału. Na tym etapie pracy nie wolno się śpieszyć. Zaczynamy od najszerszego miejsca okopcenia kierując się ku tyłowi wykonując delikatne ale zdecydowane, krótkie pociągnięcia pędzlem. Tak postępujemy aż do chwili uzyskania zadowalającego nas efektu. Pamiętajmy o zachowaniu proporcji wykonywanego efektu na modelu z oryginałem widocznym na zdjęciu. Zeszpecić model można bardzo łatwo. No a co jeśli wykonany efekt będzie bardzo daleki od zamierzonego? A nic! Bierzemy wilgotną szmatkę i delikatnie ścieramy to co zrobiliśmy i zaczynamy po wyschnięciu powierzchni od nowa.

Okopcenia tego rodzaju można wykonać także za pomocą pistoletu. Jest to nieco trudniejsze ponieważ musimy mieć niemal do perfekcji opanowaną technikę malowania aerografem. Dysza powinna być jak najmniejsza a matowa farba o właściwym kolorze (przeważnie czarnym) rozrobiona na bardzo rzadką. Przed malowaniem okopcenia powierzchnię modelu najlepiej jest pokryć bezbarwnym błyszczącym lakierem i zaczekać do jego całkowitego wyschnięcia – około doby. Okopcenia można wykonać na dwa sposoby a mianowicie „z ręki” i za pomocą szablonu.


Okopcenie "z ręki"       Z bliższej odległości        Okopcenia

Ten pierwszy sposób jest dobry gdy okopcenia są stosunkowo duże np. za rurami wydechowymi lub za lufami dzialek. Gorzej, gdy chcemy takie okopcenia wykonać np. za wyrzutnikami łusek. I tu możemy zastosować drugą metodę a mianowicie szablon. Wykonujemy go z dość sztywnego papieru wycinając kształt skalpelem. Ale tu jedna uwaga. Kształt szablonu musimy nieco zmniejszyć w stosunku do rzeczywistej wielkości plamy jaką chcemy osiągnąć dlatego, że tryskana farba nieco „wyjdzie” pod szablonem na boki.  Aby efekt był zadawalający należy szablon nieco oddalić od malowanej powierzchni by uzyskać efekt tzw. zakurzenia a nie ostrych krawędzi. Aby odsunąć szablon (podnieść go nad malowaną powierzchnię) wykonujemy ze specjalnej plasteliny (nie pozostawiającej tłustych śladów) cieniutkie wałeczki i naklejamy je w niewielkim oddaleniu od miejsca w którym ma być okopcenie. Na te wałeczki przykładamy szablon i lekko dociskamy. Gotowe. Teraz próba pistoletu. Na jakimś kawałku plastiku bądź zwykłej kartki sprawdzamy szerokość strumienia farby i jej gęstość. Jeśli uznamy, że wszystko jest OK możemy przenieść się do właściwego miejsca malowania na modelu. Pistolet trzymamy prostopadle do malowanej powierzchni. Zaczynamy od najszerszego miejsca plamy i to z bliskiej odległości przesuwając się jednocześnie ku tyłowi oddalając pistolet coraz wyżej. Ruch dłoni musi być szybki ale samo otwarcie dyszy powinno nastąpić przed początkiem plamy czyli w tym wypadku szablonu.

Niestety, nie jest to łatwa czynność i zanim zabierzemy się do takiego sposobu wykonywania okopceń proponuję troszkę poćwiczyć na jakimś modelarskim złomie.

Po wykonaniu zadawalających nas śladów nalezy je zabezpieczyć poprzez zawerniksowanie modelu. Możemy pomalować cały model bezbarwnym lakierem matowym (jesli tak było w oryginale) albo półmatowym czy też i błyszczącym o ile tak miał oryginał naszej maszyny.

Ciąg dalszy nastąpi.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2007, 13:42:42 wysłana przez Kos »
Dziadek Kos

Offline Kos

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Technika
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 09, 2007, 19:14:18 »
W niektórych współczesnych myśliwacach możemy zaobserwować oszklenie kabin wykonane nie z przezroczystego tworzywa lecz z lekko przyciemnionego. Takie przyciemnienie możemy wykonać sami. Nie jest to trudna rzecz ale wymaga doboru odpowiednich farb aby osiągnąć kolor zbliżony badź równy oryginalnej barwie szkła kabiny.

Co nam będzie potrzebne jeśli nie dysponujemy spejalną farbą do tego celu? Przede wszystkim lakier bezbarwny - połysk (gloss) oraz zestaw takich samych farb (gloss) aby po odpowiednim wymieszaniu osiągnąć właściwy kolor szkła, pojemniczka do mieszania farb, drugiego do zmieszania właściwego koloru z lakierem bezbarwnym i rozpuszczalnikiem no i oczywiście pistolecika do malowania. W przykładzie opisanym poniżej użyłem jednej farby błyszczącej a mianowicie Humbrola nr.9 oraz bezbarwnego lakieru błyszczącego nr. 1 firmy Rewell. Niestety, dziś niczym innym nie dysponowałem



Tak wygląda owiewka przed zmianą koloru oszklenia:



Zabieramy się zatem do pracy. Pierwsza czynność i moim zdaniem najważniejsza to dobór farb by osiągnąć kolor możliwie bliski oryginałowi. Nie będę tu podawał kolorów ponieważ w zależności od barwy właściwej ulegną one zmianie i każdy kto będzie chcial przyciemnić oszklenie w swoim modelu musi sam dokonać odpowiedniego wyboru farb. Pamietać należy, że muszą one być błyszczące. Nie należy się śpieszyć i metodą prób i błędów dobrać takie proporcje by osiągnąć zamierzony efekt. Kiedy tą czynność mamy za sobą odkładamy pojemniczek na bok i do drugiego dodajemy dokładnie rozmieszany lakier błyszczący. Dodajemy kilka kropel rozpuszczalnika aby uzyskać właściwą gęstść do malowania pistoletem. Do tak przygotowanego lakieru dodajemy przygotowaną wcześniej farbę i jeśli zachodzi koniecznośc również kilka kropel rozpuszczalnika.

Ważna uwaga!

Do lakieru dodajemy minimalną ilość przygotowanej wcześniej farby. Inaczej mówiąc chodzi o to by tylko zabrudzić lakier i takim zabrudzonym lakierem trysnąć owiewkę od spodu. Doradzam przeprowadzenie kilku prób na jakimś przezroczystym plastiku. Jeśli odcień nas nie zadowala (jest np. za jasny) dodajemy minimalną porcję farby do lakieru i znów próbujemy i tak aż do skutku czyli osiągnięcia właściwego efektu przyciemnionej owiewki.

Nie należy zbyt rozrzedzać farby zmieszanej z lakierem! Lakier zbyt rzadki (a właściwie zawarty w nim rozpuszczalnik) położony na szkło owiewki może spowodować nieodwracalne (no prawie) zmiany w postaci zmatowienia oszklenia. Lakier nie może też być zbyt gęsty bo pistolet zacznie "pluć" i zamiast gładkiej, równej i cienkiej warstwy zobaczymy coś podobnego do sfalowanej wody albo małych grudek rozrzuconych to tu to tam. Próby należy zawsze przeprowadzać na jakimś kawałku przezroczystego plastiku a nie od razu na kabinie. Spójrzmy na przykładowe malowanie:



Ten pasek na samym dole jest już zbliżony do prawidłowego ale jeszcze trzeba troszkę lakier rozcieńczyć.

Kiedy uznamy, że wszystko jest tak jak sobie zaplanowaliśmy możemy przejść do malowania właściwego czyli malowania oszklenia. Malowanie przeprowadzamy zawsze od strony wewnętrznej. Jeśli wszystko zrobiliśmy tak jak należy to nie mamy się czego obawiać. Nalewamy lakier do pistoletu, bierzemy głęboki oddech i.... tryskamy! Śmiało i zdecydowanie. Kładziemy równą i cienką warstwę. Po zakończeniu malowania owiewkę odkładamy na jakąś podstawkę, wierzchnią stroną do góry a następnie przykrywamy np. chusteczka higieniczną lub inną. Teraz całość musi solidnie wyschnąć.

Po kilku godzinach unosimy przykrycie i oceniamy nasze dzieło:



Wyszło całkiem nieźle... Nie ma zgrubień farby a powierzchnia jest gładka. Nie ma też potrzeby polerowania nałożonego lakieru ale jesli taka potrzeba by zaszła to robimy to za pomocą flanelowej ściereczki albo miękkiego filcu. Jak widać nie jest to właściwy kolor oszklenia kabiny dla F-16. Mimo tego efekt jest zadawalający jeśli chodzi o wykonanie a nie dobór koloru. Niestety, nie majac dziś odpowiednich farb starałem się jedynie pokazać kolejność czynności i sposób w jaki można samodzielnie wykonać przyciemnienie oszklenia kabin niektórych współczesnych samolotów myśliwskich. Proszę wybaczyć jakość zdjęć ale robione były dziś w nocy i nie oddają rzeczywistej barwy pomalownej owiewki.




« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2007, 13:57:39 wysłana przez Kos »
Dziadek Kos

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Technika
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 09, 2007, 20:16:36 »
Czyli farba musi być połysk ? Co jeżeli będzie mat, a lakier połysk ? W zasadzie robiłem tak jak napisałeś, tylko farba była matowa + lakier połysk i nie chciało draństwo wychodzić.


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Offline Kos

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Technika
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 09, 2007, 20:22:57 »
W przypadku użycia matowej farby może dojść do sytuacji w której po pomalowaniu spodniej części owiewki będzie ona mało przejrzysta. Chodzi nam przecież o efekt przezroczystości szkła.
Dziadek Kos

Offline Wind_Of_Peace

  • *
  • SmokHaosu
Odp: Technika
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 10, 2007, 00:55:18 »
Podobny efekt jest jak sie pomaluje przezroczysty element samym lakierem matowym. Powstaje taka dziwna smuga

Agadam

  • Gość
Odp: Technika modelarska
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpień 15, 2007, 10:06:08 »
Mam prośbę do Kosa i innych bardziej doświadczonych modelarskich wyjadaczy na forum. Jakie stosujecie techniki malowania pędzlami (w tym wątku tego jeszcze nie było)? Moglibyście dać krótki wykład odnośnie tego zagadnienia? Zajmuję się "lepieniem" modeli amatorsko, bez większej wprawy i czasami po, zdawałoby się poprawnym zestawie czynności przychodzą takie babole:



Nie wiem czym spowodowane są takie defekty. Powierzchnia była wyrównana, odtłuszczona, druga warstwa nakładana po 20 godzinach. Malowałem Humbrolem półmatowym, wszystko pozornie OK. Dodam że w innym miejscu farba złuszczyła się aż do "żywego" plastiku.
Pozdrawiam!