Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych

Kantyna => Modelarstwo => Wątek zaczęty przez: =OPS=boski qrdl logos w Maj 11, 2005, 20:00:52

Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Maj 11, 2005, 20:00:52
Witam,

Siłą rzeczy ten dział Forum będzie zdominowany przez modelarstwo redukcyjne, ale nie należy zapominać, że prawdziwą watę z nóg i suchość jamy ustnej robią latające modele RC i to od najprostszych 2-kanałowych szybowców do wielosilnikowych gigantów :-)

Zapraszam zatem do podejmowania wątków dotyczących zagadnień budowy, eksploatacji, wyposażenia, zdalnego sterowania modelami latającymi, kołowymi i pływającymi, etc.. W miarę swoich skromnych możliwości postaram się pomóc, albo skierować na bardziej fachowe fora. Mam nadzieję, że tutaj również są modelarze i latacze RC. Ujawniać się!

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: kaa w Maj 12, 2005, 20:44:58
no więc na początek... załóżmy, że chcę chcieć. od czego w ogóle zacząć?
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Maj 12, 2005, 21:09:36
np. od tego http://www.kojot.modelarstwo.org.pl/faq.htm

jeśli będziesz miał jakieś konkretne pytania, to śmiało, nie krępuj się :-)
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: noe w Maj 13, 2005, 10:00:25
Miałem Podobny problem Jak Kaa a rozwiązałem go w bardzo prosty sposób - Wybrałem się na lotnisko aeroklubowe, wyczekałem modelarzy i napadłem na nich z masa pytań itp.(nawet z jednym się zaprzyjaźniłem)pomogło, owszem wcześniej latałem po stronach internetowych, zassałem niesamowita ilość wiedzy na temat RC ale nadal nic nie wiedziałem jak zacząć a tu niestety jest potrzebna pewna i sprawdzona wiedza gdyż najprostszy model RC z silnikiem spalinowym i w pełni sterowalny kosztuje od 1000 zł do 1500 zł,a to już nie małe pieniążki.

Nowo poznany kolega okazał się prezesem koła modelarzy w Radomiu, który w modelarstwo takowe bawi się już 30 lat nonstop. Miał kontakty ze sklepami wiedział gdzie co kupić, pomógł poskładać, zaczęliśmy naukę latania (cholera nie myślałem że to takie  trudne).Oczywiście rozbiłem już swój pierwszy model chyba przy trzecim locie prawie się popłakałem  :(  .Stało się to na lotnisku gdzie było sporo modelarzy, którzy widząc ziółtodzioba z rozbitym modelem, załamanego, szybko wylądowali swoimi statkami i co zrobili....?zaskoczony byłem niesamowicie. Wszyscy podeszli zaczęli dumać nad moim wrakiem,  użyczyli swoich specyfików, pomagali, a efekt był taki że po godzinie byłem znów w powietrzu a to wszystko udało się zrobić w warunkach polowych na łączce. także nie taki diabeł straszny jakby się mogło wydawać.

Każdemu kto chce zacząć bawić się w takie coś proponuję właśnie odszukanie pomocnych osób w swoim mieście którzy się w to bawią inaczej może być to krótka i bolesna finansowo zabawa.

Pierwszy model jaki zakupiłem to tz.Trenerek górnopłat o rozpiętości  130cm z silnikiem spalinowym, sterowanie lotki, ster wysokości, ster kierunku.Oczywiście najważniejsze co trzeba zakupić do takiej zabawy to aparatura i tu jest największy problem bo zakup nówki jest to koszt rzędu 600-2000 zł.
Ja zaopatrzyłem się w 6 kanałówkę bardzo starą ale bardzo dobrą i dokładna (pamięta czasy stanu wojennego).
Sprawdza się bardzo dobrze. Jest jeszcze jedno co będzie nam potrzebne do zabawy- skrzynka startowa koszt z całymi bebechami ok. 400 zł.(używam na razie skrzynki mojego instruktora)
Posumowywujac cały sprzęt kosztował mnie 1300 zł i latam, mam wylatane jakieś 6h i nadal się uczę.
Postaram się zamieścić trochę fotek jak wrócę do domku.
Zabawa jest niesamowita
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Maj 13, 2005, 11:21:25
Są różne szkoły, jeśli chodzi o pierwszy model. Jedno jest pewne: stopień trudności i umiejętności, który wydaje się - osobie nigdy nie próbującej latać - czymś na pograniczu zabawy, należy pomnożyć x1000 - to jest naprawdę trudna zabawa i wymaga czasami setek godzin latania i lat doświadczenia, co wcale nie gwarantuje, że kolejny lot nie skończy się spektakularnym kretem :-) Model latający (silnikowy) ma to do siebie, że nie daje czasu na namysł i naprawę nie wybacza zbyt wielu błędów pilotażu i budowy... niestety. Ja latam 3 lata i dalej mam watę w kolanach po lotach :-)
Wracając do rzeczy: jeśli nie masz w okolicy modelarzy, to początki - jak u mnie - mogą być długie i bolesne. Ja proponowałbym na początek dobrą aparaturę (min 6 kanałów) i prosty model (2 kanałowy szybowiec). Jakie są zalety takiego układu:
1. Aparatura służyć będzie kilka lata i przy 2-3 modelu nie ograniczy cię ilość kanałów, przykład - robisz model, który ma odzielnie sterowane lotki (2k), wysokość (1k), kierunek (1k), przepustnica (1k) w sumie masz już na dzień dybry 5 kanałów i w aparaturę z mniejszą ilością kanałów niż 5, bym się nie pchał. Ja mam Multiplexa Cocpita MM, którego bardzo sobie chwalę (http://www.riku.com.pl/catalog/product_info.php?cPath=64_65&products_id=353)
Druga kwestia to pierwszy model. Prosty szybowiec imo ma tę przewagę nad modelem z napędem, że "osprzęt" i ewentualne naprawy są prostrze i tańsze. Obecnie swój czas przeżywają modele depronowe z napędem elektrycznych, pomimo ich wszystkich zalet, nie są w stanie szybować 200m nad ziemią w kominie :-). Jeśli natomiast chodzi o spalinę, to proponuję jako 2 model, bo w przypadku braku pomocnej ręki, możesz narazić się na naprawdę duże i frustrujące straty.

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Kos w Maj 13, 2005, 14:35:35
A ja polecam do nauki latania RC model "Wicherka". Absolutnie prosty w budowie, wytrzymaly, wybaczajacy wiele bledow w poczatkowym pilotazu, do budowy mozna zastosowac materialy krajowe ogolnie dostepne choc balsa mile widziana. Wersji jest kilka , od malego "Wicherka 10" do juz poteznego 25 czy 50. Mozna ten modelik wykonac jako silnikowke a takze jako szybowiec. Do najmniejszej wersji starczy juz najprostsza i najtansza aparatura. Duzo zadowolenia daje samodzielne zbudowanie tego cudenka a jeszcze wiecej loty w piekny, sloneczny letni dzien. Nawet mam plany w formie elektronicznej. Niestety ja swoja przygode z RC skonczylem bardzo dawno temu i od tamtego czasu zrobilem zaledwie dwa takie modele wiec raczej ten temat pozostawie fachowcom.
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miszon w Czerwiec 01, 2005, 16:22:31
Witam,
właśnie próbujemy z grupą kolegów wtajemniczyć się w modelarstwo RC i namawiamy się do zakupu jakiegoś prostego latadła. Dodam, że wszyscy jestesmy w tej dziedzinie kompletnie zieloni. W jedynym sklepie w Poznaniu, który prowadzi sprzedaż tego typu sprzętu, pewien starszy pan polecił nam jako początkującym model silnikowy wykorzystujący 3 kanały: silnik, ster wysokości i ster kierunku. Trochę mnie zdziwiło w jaki sposób można się nauczyć sterować czymś co nie posiada lotek, ale po przekopaniu się przez kilka internetowych sklepów faktycznie wiele modeli oznaczonych jako treningowe posiada takie właśnie sterowanie. Ściągnąłem też sobie FMS, gdzie próbowałem lecieć modelem wykorzystując jedynie te trzy kanały (na razie za pomocą joya). Nie powiem żebym się do tego przekonał, owszem samolot leciał po prostej całkiem stabilnie, jednak większość prób wykonania skrętu czy wylądowania w jakiejś mniej więcej określonej pozycji kończyło się, jak to nazywacie, kretem. Zupełnie nie rozumiem, jak można uczyć się latać na takim zestawie, czy ktoś mógłby mi to wyjaśnić? Czy warto w ogóle inwestować w coś takiego?
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Czerwiec 01, 2005, 18:14:48
Początki z reguły są bolesne, szczególnie gdy nie ma doświadczonych modelarzy w okolicy.
1. Jeśli chodzi o brak lotek, to nie jest to problem dla początkującego, kierunkiem też można kierować, szczególnie wolnymi trenerkami, górnopłatami na profilu ClarkY - ogólnie rzecz biorąc profil płata jest jednym z najistotniejszych czynników określających model. Podobnie umiejscowienie płata - górnopłat do nauki i rekreacji, średnio- lub dolnopłat w modelach akrobacyjnych, kombatach - ogólnie dolnopłata polecałbym jako 2-3 model. Profil ClarkY - najczęstszy w trenerkach - jest płaski u spodu i bardzo nośny, modele na tym profilu z reguły potrafią wyprostować lot, o ile im zbytnio pilot nie przeszkadz :-). Warto też żeby płat miał wznios ok 5stopni, w celach stabilizacji. Takim modelem można latać tylko z kierunkiem albo od razu z lotkami - dodam, że lotki to dodatkowy koszt (serwo lub dwa) i wymagają aparatury przynajmniej 4 kanałowej, a jeśli są oddzielnie sterowane lotki i mamy również kierunek, to 5 kanałów jest konieczne.
2. Model z napędem jako pierwszy, to wg. najpierw odpowiedź czy spalina czy elektryki. Jeśli te 2 to - imho - nieco większe koszty wstępne i latanie na początek modelami z depronu, bardzo kretoodporne. Jeśli spalina, to jakiś trenerek, niekoniecznie od razu na duży silnik. Ja zaczynałem na małym trenerku na silnik .15 (2.5cm) rozpiętości ok 1.2m i wadze 1kg - waga to kolejny kluczowy czynnik określający parametry lotne modelu.
3. Osobiście polecałbym klasyczną drogę - szybowiec 2 kanałowy (kierunek, wysokość) z możliwościa poźniejszego dodania napędu - elektrycznego lub spalinowego na wieżyczce.
4. Być może najważniejsze, ile masz gotówki, czyli na jaką aparaturę cię stać?!

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miszon w Czerwiec 01, 2005, 19:23:40
Chcemy zacząć od tego (http://www.gamahobby.com/x_C_I__P_5513160;5510001.html) jako że zależy nam na tym żeby najpierw nauczyć się latać i zobaczyć jak to to wygląda a dopiero potem spróbować złożyć coś podobnego. Upieraliśmy się na początku przy silniku spalinowym, ale ostatecznie poszliśmy na kompromis, no bo nie ma co od razu próbować wszystkiego.
Odnośnie sterowności muszę uwieżyć Tobie na słowo, bo wg mojego braku doświadczenia oraz tego co zauważyłem w symulatorze brak lotek uniemożliwia nawet korygowanie momentu obrotowego. Czy są może jakieś zasady, które należy znać przy sterowaniu takiego modelu, wszak chyba dość radykalnie różniącemu się od modelu wyposażonego w lotki?
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Czerwiec 01, 2005, 20:37:54
Zestaw który chcecie kupić, jak dla mnie trąca trochę zabawką... szczególnie niepokoi mnie aparatura, która praktycznie do nieczego się nie nadaje. Nie chcę być złym prorokiem, ale przy tej aparaturze są dwie możliwości: - spodoba się wam latanie, to zauważycie, że oprócz latania tym modelem, to ta aparatura praktycznie do niczego się nie nadaje; - nie spodoba się wam latanie, będziecie chcieli ją sprzedać i nie będzie chętnego... i co w ogóle znaczy, że nadajnik jest zasilany: "baterie 8 x AA (paluszki) do zasilania nadajnika" - tak to są zasilane zabawki, normalna aparatura powinna mieć w zestawie pakiet akusów o określonej pojemności, które można ładować jako właśnie pakiet - zwróć uwagę, że tak jest z pakietem w modelu. Bo jeśli te paluszki do aparatury nie są spakietowane i wkłada się je pojedynczo, to imho TOTALNA porażka, bo koszty rosną w sposób nieprzewidywalny, ze względu na konieczność kupowania co rusz baterii do nadajnika - nie do przyjęcia, szczególnie jak ta zabawa was wciągnie.
Powiem tak: model wygląda przyjemnie, jednak jest to zabawka, która nie jest rozwojowa w żaden sposób - szczególnie aparatura, to czysta strata pieniedzy. Kosztuje stosunkow tanio, przynajmniej drugie tyle należy dodać, żeby zacząć latać ze sprzętem, który w minimalnym stopniu jest "normalny". I powtórze raz jeszcze - jeśli wam się spodoba modelarstwo, to prawie natychmiast zrozumiecie, że macie pseudo-aparaturę, która ma raptem 2 kanały (nie liczę tego suwaka, bo gazu się pod suwak w normalnym modelu nie podpina) i może z biedą da się sterować prostym szybowcem, abstrahuję już od jej zasięgu i pasma, kanału na którym pracuje! W tej ofercie nie widzę ani słowa o tym, a jest to bardzo ważne, tj. pasmo (35MHz dla latających) i kanał - jeśli tego nie macie określonego, nie znacie, to was modelarze z widłami będa gonić :-)
Kokejna sprawa - nie przejmu się momentem obrotowym, w modelach koryguje się to wykłonem silnika lub trymami, zależy kto co lubi i jaka konstrukcja modelu. A swoją drogą ten model, który chcecie kupić, to ma słabiutki silniczek, więc problemem dla niego będą raczej lekkie podmuchy wiatru, bo za Chiny Ludowe, przy tej klasie napędu, nie będzie żadnego momentu :-) I jeszce jedno: ładowarka sieciowa do pakietu napędowego, pewnie nocna, czyli pakiet ma się ładować ok 10h, to teraz sobie wyobraź, że po 1 locie trwającym ~10 minut w najlepszym razie, bedziecie dymać na jamę, żeby przez noc znowu naładować pakiet! Taka "nocna" ładowarka to i owszem nadaje się do ładowania paklietu nadajnika i odbiornika w spalinach, a w elektrykach - przy 1 pakiecie - to totalna porażka, bo po jednym locie pakiet bedzie wymagał kilku-nastu godzin ładowania...


pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Waylander w Czerwiec 01, 2005, 23:18:11
Jeśli chodzi o aparaturę, to najlepiej komputerową typu HITEC, MULTIPLEX, AIRTRONICS ( SANWA ), GRAUPNER. Sam mam aparaturę 6 kanałowa SANWA VG6000 i sprawdza się znakomicie. Można taka aparaturkę podłączyć sobie do kompa i poćwiczyć na simie FSM. Co prawda, nie jest to super sim ale pozwala nabrać pewnych nawyków w trakcie latania. Modele do FMS mozna znależść na stronie www.modelarz.com w dziale PROGRAMY.
Jeśli są problemy z zakupem interfejsu ( aparatura - komp ) to mozna zamowić ja na stronie www.pitlab.pl  Sam mam taką na COM1 i na lekko przerobioną na USB :D Cena to okolo 40 zł. Na tejże stronie w dziale LINKI można znależść wiele ciekawych serwisów poświeconemu RC i sklepy internetowe ( nie robię reklamy   :mrgreen: ).
Jeśli ktoś naprawdę chce polatać w prawie prawdziwych warunkach :D to polecam simy
REFLEX XTR (http://www.reflex-sim.de/)  oraz AEROFLY PROFESSIONAL DELUXE (http://www.aerofly.de/).  Sa to programy płatne i kosztują w granicach od 600 zł do 1000 zł. Niestety, w tych simach trzeba mieć kabelek pod USB. Uważam że podane simy oddają prawie dokladne zachowanie poszczegolnych modeli gdzie możemy sobie wybrać ( jest duzó, od Bleriota az do SR 71 (( Tak Sund, Tomcat tez jest :D ) )
z RC mam do czynienia prawie rok i w tym czasie skasowałem trzy samoloty. Czwarty to Fawkulec 190 A8 ( Chyba to bedzie ostatni elektryk  :D )
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Czerwiec 02, 2005, 01:13:54
Ja od 3 lat mam Multiplexa Cocpit MM http://www.riku.com.pl/catalog/product_info.php?cPath=64_65&products_id=353&osCsid=ca5ad22eaacfb0844bb5993ec235fc51 jest to aparatura, którą z czystym sumieniem mogę polecić każdemu poczatkującemu i zaawansowanemu modelarzowi. Nigdy mnie nie zawiodła i ma sporo możliwości programowania i miksowania według wzrastających potrzeb modelarskich, aż do prostych programów śmigłowcowych włącznie - poza tym idę o zakład, że łatwo ją upłynnic na rynku wtórnym. Multiplex jest firmą niemiecką i ma to m.in. ten plus, że te aparatury są dedykowane do pracy w warunkach europejskich, czyli sporego "szumu w eterze", więc aparatury i odbiorniki są praktycznie niezawodne - nie pamiętam, żebym gdzieś czytał o problemach, np. z odbiornikami, a konkretnie np. z zasięgiem. Osobiście polecam do nadajnika jakiś "godny=dobry, ale za jakość się płaci..." odbiornik, np. http://www.riku.com.pl/catalog/product_info.php?cPath=64_66&products_id=371&osCsid=ca5ad22eaacfb0844bb5993ec235fc51
Oczywiście nie jest to sprzęt z dolnej półki i można kupić jakiegoś hiteca taniej, jednak zapewnia komfort przez długi okres zdobywania doświadczeń z modelami.
Polecam tez firmę, znaną w środowisku modelarskim (nic mnie z nią osobiście nie łączy), do której podałem link, ponieważ jesli kupuje się tego typu drogie artykuły, to można ponegocjować cenę i zawartość kompleciku. (nadajnik+odbiornik+serwa+ładowarka nocna do tego).
Aparatura to najważniejszy element modelarstwa rc, tutaj poczynione oszczędności szybko zmuszają do sporych wydatków, bo modele przychodzą i odchodzą w kretowisko, natomiast zła/niedostosowana do potrzeb aparatura szybko zniechęca do modelarstwa - znam autentyczne przykłady...

pozdrawiam,
qrdl

ps. i w modelarstwie najboleśniej sprawdza się prawda, że oszczędny/biedny płaci podwójnie... sam się o tym przekonałem.
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: martin w Czerwiec 02, 2005, 09:57:48
Cytat: Miszon
Chcemy zacząć od tego (http://www.gamahobby.com/x_C_I__P_5513160;5510001.html) jako że zależy nam na tym żeby najpierw nauczyć się latać i zobaczyć jak to to wygląda a dopiero potem spróbować złożyć coś podobnego.


Miszon, jeśli jesteś z tej Mosiny o której myślę, to nie lepiej podskoczyć w Poznaniu do Zamku http://jetmodel.webpark.pl/.
Chłopaki piękne rzeczy robią http://www.jetmodel.naszestrony.net/download/tapety/f16tapeta.jpg

Martin
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miszon w Czerwiec 02, 2005, 13:11:18
Hej, Martin, tak jestem z tej Mosiny. Dzięki za link, nie wiedziałem, że w Zamku jest klub modelarzy, fajna sprawa, rzeczywiście warto się tam zakręcić.
Qrdl, dzięki za opinie, zaczynam mniej więcej czuć na czym polega zbieranie tych wszystkich klamotów. Jeżeli chodzi o aparaturę to chyba z powodów oszczędnościowych najlepiej rozejrzeć się na Allegro. Rozumiem, że najlepiej kierować się wyborem aparatury, która w zestawie ma odbiornik oraz serwa? Czy coś takiego (http://www.modelarski.com/index.php?page=product&id=137) jest juz odpowiednim sprzętem na początek?
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Waylander w Czerwiec 02, 2005, 13:39:31
Sprzęcik dobry tylko po co takie duże serwa?Można kupisz samą aparaturę z zasilaczem. Cena będzie niższa o kilkadziesiąt złotych. A za to juz można kupić sobie mini serwa ( np. HS 55 )
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Czerwiec 02, 2005, 17:28:22
Cieszy, że powili klaruje ci się wizja :-)

Nie odpowiem wprost na pytanie czy opłaca się kupować aparaturę, którą wybrałeś, na pewno nadaje się do prostego (i nieco bardziej skomplikowanego) modelu, na którym można się uczyć. Poza tym nie znam waszych mozliwości finansowych.. tak więc jak ja to widzę - rozważmy jakie modele potrzebują jakiego osprzętu:
1. Prosty model szybowca szkolnego, tzn. konstrukcja tradycyjna (balsa) z kadłubem odpowiednio dużym, żeby pomieścić standardowe wyposarzenie ("normalne" serwa i "normalnej" wielkości odbiornik)
 - potrzeba 2 kanałów - wysokść, kierunek - aparatura, o której myślisz jest odpowiednia. W takim szybowcu można później dodac naped (elektryczny lub spalinowy) i zrobi się motoszybowiec. Jest to rozwiązanie "polecane" osobm samodzielnie uczącym się i "gwarantuje" bycie modelarzem a nie tylko lataczem :-).
2. Model trenerka spalinowego, górnopłata, 3 kanałowego - kierunek, wysokość, przepustnica - aparatura jest odpowiednia, ponieważ trenerek ma odpowiednią ilość miejsca na normalne serwa i odbiornik.
3. Model silnikowy, spalinowy - wysokość, przepustnica, lotki. Tutaj są dwie opcje - lotki sterowane jednym serwem, - lotki niezależne od siebie. W pierwszym przypadku potrzeba 3 kanałów, w drugim przypadku 4. Zwróć uwagę, że jak są lotki, to można sobie darować ster kierunku, szczególnie jak puszczamy model z ręki. Jeśli dodamy kierunek, to jest +1 kanał, tak więc aparatura 4 kanałowa wymaga połaczenia sterowania lotkami przez 1 serwo. Jeśli chciałbyś mieć lotki odzielnie (2k), wysokość (1k), kierunek (1k) i przepustnica (1k), to w sumie już potrzeba 5 kanałów i moim skromnym zdaniem 5 kanałów wystarcza na długo :-)

Sprawa bardzo istotna - miksery i funkcje komputera, które oferuje aparatura. Miksery są to sprytne programy, który potrafią odpowiednio "mixować" rożne kanały w celu poprawy pilotażu lub eliminacji niekorzystnych zjawisk. Przydatne są również pewne funkcje, które oferują nieco droższe aparatury, np. EXPO nieliniowe wychylenia sterów, czyli mniejsza czułość drążków w okolicy neutrum - pozawala to precyzyjnie sterować modelem, przez elimnację bardzo nagłych wychyleń sterów; DUAL-RATES - redukcja wychyleń, przydatne, jeśli np. chcemy zmniejszyć zakres wychyleń sterów ze względu na - powiedzmy - nieoczekiwaną nerwowość modelu - najczęściej mam to na przełączniku :-) i na koniec bardzo ważny mikser różnicowości DIFF pozwala różnicować wychylenia lotek, np. jedna lotka idzie do góry 100% a druga 50% w dół - mikser potrzebny do niwelowania tendencji modelu do odchylenia kierunku w przeciwną stronę niż wynika to z wychylenia lotek... brzmi to zawile, ale zapewniam, że ułatwia życie modelarza. Oczywiście funkcje EXPO, DUAL, miksery, etc. są potrzebne w modelach, które mają coś wiecej niż kierunek i wyskość... ale te więcej, to kwestia 2-3 modelu, o ile cię to wciągnie :-)

4. Model elektryczny, jak zwrócił uwagę Wajek, serwa są za duże i za ciężkie w tym zestawie, natomiast te co on proponuje są raczej za filigranowe do spaliny, tutaj - jakbym wybrał szybowiec ew. trenerka spalinowego, to wolałbym HS-81 ale HS300 też ujdą w tłoku.  Poza tym o ile zrobienie modelu depronowego jest tanie i proste, to wyposażenie już jest dość kosztowne. Lekko licząc konieczny jest regulator i ze 2 pakiety napędowe + szybka ładowarka (w miarę dobra ładowarka to nie mniej niż 300 pln...).  Oczywiście do elektryków stosuje się to wszystko co napisałem na temat funkcji i mikserów.

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: kaa w Czerwiec 02, 2005, 19:57:02
Cytat: qrdl
Tutaj są dwie opcje - lotki sterowane jednym serwem, - lotki niezależne od siebie. W pierwszym przypadku potrzeba 3 kanałów, w drugim przypadku 4.


jak to? nie kumam tego...
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Czerwiec 02, 2005, 20:27:29
Cytat: kaa
Cytat: qrdl
Tutaj są dwie opcje - lotki sterowane jednym serwem, - lotki niezależne od siebie. W pierwszym przypadku potrzeba 3 kanałów, w drugim przypadku 4.


jak to? nie kumam tego...

Nie kumasz czego, wyliczenia ilości potrzebnych kanałów, czy sterowania lotek?
- 3 kanały: lotki 1k, wysokość 1k, przepustnica 1K = 3 kanały
- 4 kanały: lotki 2k, wys. 1k, przep. 1k = 4 kanały
tyle potrzeba kanałów dla modelu, który ma lotki, a nie ma steru kierunku, bo jeśli zrobisz ster kierunku to +1k.
Lotki mogą być napędzane niezależnie od siebie serwami, albo jedno serwo może obsługiwać 2 lotki na raz. Wyobraź sobie ramię serwa, na jednym końcu popychacz 1 lotki na drugim 2 lotki. Jeśli wychlisz te ramię, to 1 lotka pójdzie w górę, a siłą rzeczy, 2 pójdzie w dół - prosty mechanizm, który jednak uniemożliwia zrobienie z lotek klapolotek, a także uniemożliwia różnicowe ich wychylenia. Dlatego osobiście zawsze robię niezależne lotki, żeby je sobie dowolnie sterować, miksować, etc. Rozwiązanie z jednym serwem ma to do siebie, że jest o połowę tańsze (1 serwo) i zajmują o połowę mniej kanałów, czyli 1.

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Siara w Czerwiec 06, 2005, 01:37:03
a nie byloby prosciej/nie wiem-dlatego sie pytam-malo sie znam na RC w waszym tego znaczeniu/jakby jedno servo obslugiwalo lotki-tak jak w prawdziwych samolotach jest ze jedna idzie w gore,druga w dol,a drugie servo aby obslugiwalo klapy?
Czy wogole sie robi modele latajace w ktorych jest obsluga klap?
Napewno taki system lotek-zalezny-jest prostszy w obsludze,niz taki o jakim piszesz Qrdl :idea:
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: 303_Shpacoo w Czerwiec 06, 2005, 02:04:56
Układ z 1 serwem pozwala tylko na wykorzystanie lotek tylko jako lotek. Przy osobnym napędzie dla każdej lotki (układ 2 serw) możliwe jest zmiksowanie ich na dodatkowy kanał obsługiwany np. suwakiem i uzyskanie klapolotek. Przy normalnych ruchach drążkami mamy zwykłe lotki, do startu/lądowania używamy suwaka --> obie lotki idą w dół jako klapy, ale dodatkowo pracują normalnie jako lotki. Jest jeszcze możliwość zrobienia mechanicznego miksera przy braku elektronicznego w nadajniku, ale to jest jazda dla hardkorowców :)
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: kaa w Czerwiec 06, 2005, 02:22:22
Cytat: qrdl
prosty mechanizm, który jednak uniemożliwia zrobienie z lotek klapolotek, a także uniemożliwia różnicowe ich wychylenia.


Cytat: Szpak
Układ z 1 serwem pozwala tylko na wykorzystanie lotek tylko jako lotek. Przy osobnym napędzie dla każdej lotki (układ 2 serw) możliwe jest [...] uzyskanie klapolotek.


właśnie tego nie kumałem po co dwa serwa i kanały skoro można opędzić jednym. już wszystko jasne. dzięki.


Cytat: Siara
Czy wogole sie robi modele latajace w ktorych jest obsluga klap?


no właśnie...?
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Czerwiec 06, 2005, 11:10:00
Cytat: Siara
Czy wogole sie robi modele latajace w ktorych jest obsluga klap?

Oczywiście i to poczynając od szybowców a kończąc na makietach gigantach, w których powierzchnie sterowne i ich praca jest dokładnie odwzorowywana.
Tak jak napisał Szpak, np. w przypadku szybowców, klapy umożliwiają skuteczne wytrącenie prędkości przed lądowaniem.

Ale na 4 kanałach  takiego usterzenia na raz się nie zrobi, klapy, lotki, kierunek..

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: 303_Shpacoo w Czerwiec 06, 2005, 11:34:15
Cytuj
Ale na 4 kanałach takiego usterzenia na raz się nie zrobi, klapy, lotki, kierunek..


W szybowcu od biedy można - zamiast trotla dajesz klapy, ale wtedy trzeba zrezygnować z wyczepiania holu za pomocą serwa i pozostać przy tradycyjnym haku (ew. zrobić półautomat na sprężynie).
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Czerwiec 06, 2005, 11:48:17
Nie sądzę Szpaku, że modelarz, który robi szybowiec z odzielnymi od lotek klapami - co świadczy o wyższym niż podstawowy stopniu zaawansowaniu w modelarstwie - nie dysponuje aparaturą, która ma przynajmniej 5 kanałów. W moim przekonaniu dyskusja: z czego zrezygnować, jeśli chcemy mieć oddzielne klapy i mamy 4 kanały, jest mocno teoretyczna. Jeśli ktoś o takim rozwiązaniu rozmyśla, to polecam 7 kanałów.

Żeby nie stracić głównego wątku tej dyskusji, to uważam, że 5 kanałów jest dużo bardziej opłacalne niż 4. Między 4 a 5 kanałami istniej większ rónica niż ta wynikająca z arytmetyki.

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Siara w Czerwiec 07, 2005, 01:09:44
czyli jak chcesz byc zadowolony ze swojego sprzetu to lepiej zainwestowac-jak ze wszystkim w zyciu.
Swoja droga to musi byc fajna sprawa polatac takim modelem co ma do wszystkiego servo,albo jakis sofcik :)
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Waylander w Czerwiec 07, 2005, 15:13:44
Cytat: Siara
Swoja droga to musi byc fajna sprawa polatac takim modelem co ma do wszystkiego servo,albo jakis sofcik :)


Spróbuj to się przekonasz :gitara:
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Czerwiec 07, 2005, 22:10:34
Cytat: Siara
czyli jak chcesz byc zadowolony ze swojego sprzetu to lepiej zainwestowac-jak ze wszystkim w zyciu.

Jestem na tyle uczciwy, że nie bedę ściemniał. Komfort, brak obaw przez okres nauki i średniego zaawansowania, daje min.5 kanałowa, komputerowa (miksery, funkcje) aparatura. Jeśli kogoś stać, to nie ma nad czym się zastanawiać, ani dumać - w najgorszym razie - gdy modelarstwo nie wciągnie - uda się ją opylić po rozsądnej cenie. Jeśli natomiast kupi się tańszą aparaturę, mająca mniej możliwości, to nie ma co liczyć na cud i wiadomo, że ok. 3 modelu może zabraknąć kanałów, funkcji i trzeba będzie sprzedawać (prawdopodobnie ze stratą), żeby dodać do czegoś lepszego.
To nie jest tak, że hitec 4 kanałowy jest tandetniejszy od 6 kanałowego. Mają taki sam zasięg i stopień "pewności", który wiąże się z daną firmą, różnica polega na możliwych obsłużenia ilości kanałów, a co za tym idzie modeli.

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Waylander w Czerwiec 14, 2005, 12:48:11
Oto co spotkalłem na festynie w Krzesinach :D Parę fotek będzie :)

Fighter z odrzutowym silnikiem. Na początku myślałem że to napęd firmy Graupner, ale okazało się że nie. Facet sam zbudował :shock:

(http://img292.echo.cx/img292/6610/jetrc8iq.th.jpg) (http://img292.echo.cx/my.php?image=jetrc8iq.jpg)

(http://img235.echo.cx/img235/5314/enginerc1sk.th.jpg) (http://img235.echo.cx/my.php?image=enginerc1sk.jpg)  

RWD :mrgreen:

(http://img235.echo.cx/img235/2993/rwdrc4yc.th.jpg) (http://img235.echo.cx/my.php?image=rwdrc4yc.jpg)

Inne latadła.

(http://img292.echo.cx/img292/4986/acrorc9cd.th.jpg) (http://img292.echo.cx/my.php?image=acrorc9cd.jpg)

(http://img235.echo.cx/img235/4275/rc12hs.th.jpg) (http://img235.echo.cx/my.php?image=rc12hs.jpg)

(http://img137.echo.cx/img137/2844/otherrc7sx.th.jpg) (http://img137.echo.cx/my.php?image=otherrc7sx.jpg)

(http://img137.echo.cx/img137/9300/helirc3ny.th.jpg) (http://img137.echo.cx/my.php?image=helirc3ny.jpg)

(http://img292.echo.cx/img292/3946/spitrc2cm.th.jpg) (http://img292.echo.cx/my.php?image=spitrc2cm.jpg)

(http://img292.echo.cx/img292/1920/rc24xe.th.jpg) (http://img292.echo.cx/my.php?image=rc24xe.jpg)

I jeszcze Heli w powietrzu przy porywistym wietrze :)
(http://img242.echo.cx/img242/5162/helirc1gk.th.jpg) (http://img242.echo.cx/my.php?image=helirc1gk.jpg)


Dla serwisu Forum, Way "Maxi" Kolanko ;)

[ Dodano: Sro Cze 29, 2005 3:11 pm ]
Czyżby wszyscy poszli latać czy kupują sprzęt?  :shock: Bo coś sie tu martwo zrobiło  :shock:  :shock:
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Blackmessiah w Sierpień 01, 2005, 12:14:46
Od pewnego czasu mysle o modelarstwie RC. Od razu zaznaczam, ze jestem zielony jesli chodzi o aparature, natomiast budowa modeli nie jest dla mnie juz takim tabu.

Interesuja mnie modele mikro i ultralekkie, chociaz powiem szczerze, ze jak zobaczylem link do tej strony Top Gun to mi pikawa prawie stanela z wrazenia.

Chce kupic swoj pierwszy model RC i ma to byc model elektryczny. Nie mam za duzo kasy, ale te 50 EUR moge wydac. Bardziej licze na to, ze w przypadku rozbicia modelu aparaturka mi zostanie, a ja zrobie sobie wlasny model, co na tym etapie pociaga mnie bardziej niz samo latanie. Dlatego tez prosze o opinie na temat podanych linkow, w sensie, co warto kupic na 1 raz (linki sa z niemieckiego ebaya, wiec moga nie dzialac przez caly czas):

http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=13313&item=7339872064&rd=1

http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=81169&item=7340091078&rd=1

http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=13313&item=7339422443&rd=1

http://shop.graupner.de/webuerp/servlet/AI?ARTN=9002&SessionCheck=4711&language=en

http://shop.graupner.de/webuerp/servlet/AI?ARTN=6298


A takie cos chcialbym robic w przyszlosci (zwroccie uwage na cene):

http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=13313&item=7339435234&rd=1


Generalnie zatem interesuja mnie modele z depronu, slow- i park-flyery.
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: 303_Shpacoo w Sierpień 02, 2005, 02:23:11
Tak jak mówiłem wcześniej, Black. Modele masz na stronie Graupa, na eBay-u są to właściwie podrasowane zabawki. Jeśli już koniecznie z aukcji ma być, to ten 2-silnikowy o układzie pchającym, ew. może być też dwupłat. To z podstawką, to jakaś pomyłka chyba. I musisz mieć na uwadze, że te od Grapnera to tylko modele, aparaturkę będziesz musiał łyknąć osobno. Na Twoim miejscu łyknąłbym Cessnę albo Decathlona (o ile kasa pozwoli).
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Blackmessiah w Sierpień 02, 2005, 14:30:27
A co powiesz na to? Aparatura 4 kanaly.

http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=81169&item=7339427168&rd=1
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Scoot w Październik 17, 2005, 23:10:04
Patrzcie i przecierajcie gały! (http://www.2flashgames.com/viewlink.php?url=http://www.lookatentertainment.com/v/v-1092.htm&id=1583)
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Październik 18, 2005, 00:03:41
Było już kiedyś, model pierwsza klasa.
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Scoot w Październik 18, 2005, 21:51:13
Cytat: KosiMazaki
Było już kiedyś, model pierwsza klasa.


 :shock: w takim razie sorki :oops:
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Listopad 06, 2005, 14:51:14
Witam  Chcialem  sie pochwalic moim modelem  ktory jest  w  fazie produkcji
jest  to  model  T-rex XL----oczywiscie  latajacy (chyba )  ;)
Jezeli bedzie  zainteresowanie  opublikuje  dalsze  zdjecia  i  opis  z przebiegu budowy

(http://img395.imageshack.us/img395/7136/32op.th.jpg) (http://img395.imageshack.us/my.php?image=32op.jpg)(http://img494.imageshack.us/img494/8875/29av.th.jpg) (http://img494.imageshack.us/my.php?image=29av.jpg)(http://img494.imageshack.us/img494/5334/18zt.th.jpg) (http://img494.imageshack.us/my.php?image=18zt.jpg)(http://img70.imageshack.us/img70/3072/13ro1.th.jpg) (http://img70.imageshack.us/my.php?image=13ro1.jpg)(http://img70.imageshack.us/img70/3495/29bx.th.jpg) (http://img70.imageshack.us/my.php?image=29bx.jpg)
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Waylander w Listopad 06, 2005, 14:59:39
No no no :)))) Nareszcie ktoś z forumowiczów fliga :) Ja czekam na takie jedno cus  :twisted:  :twisted:  :twisted:  Jak dostanę to pokażę  :twisted:  :twisted:  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Iceboy w Listopad 10, 2005, 23:48:22
Oj jeszcze pewno paru fligających by się znalazło... a oto narazie mój dobytek:)

(http://i16.photobucket.com/albums/b25/olsonek1/HPIM0127.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b25/olsonek1/akro1.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b25/olsonek1/akro2.jpg)

Christen Eagle CM-pro + SUper Tigra 23ccm
Zółtek "unknown name" samoróbka + MVVS 3,5ccm


Pozdrawiam
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Waylander w Listopad 11, 2005, 07:46:52
:shock:  :shock:  
Christen Eagle da best  8)  Widziłem jak to lata  :shock: Kosmos...
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: xper w Listopad 18, 2005, 12:14:46
Ja sobie latam ekonomiczną klasą modeli rc czyli szybowcami :)
(http://img381.imageshack.us/img381/303/0852xh.th.jpg) (http://img381.imageshack.us/my.php?image=0852xh.jpg) (http://img381.imageshack.us/img381/5500/0417ao.th.jpg) (http://img381.imageshack.us/my.php?image=0417ao.jpg) (http://img381.imageshack.us/img381/2310/0655ff.th.jpg) (http://img381.imageshack.us/my.php?image=0655ff.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/151/00166wp.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=00166wp.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/905/00281ga.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=00281ga.jpg)

(http://img296.imageshack.us/img296/1337/10057332yl.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=10057332yl.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/6197/10057364qs.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=10057364qs.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/1977/009257ug.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=009257ug.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/3227/009295gx.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=009295gx.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/9218/10095186wu.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=10095186wu.jpg)

(http://img296.imageshack.us/img296/8553/dsc009359mr.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=dsc009359mr.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/9340/10018589cv.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=10018589cv.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/8268/k10199315qm.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=k10199315qm.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/7779/cpict00433wb.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=cpict00433wb.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/5782/dsc076718wd.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=dsc076718wd.jpg) (http://img296.imageshack.us/img296/2624/10105891op.th.jpg) (http://img296.imageshack.us/my.php?image=10105891op.jpg)

Modele robie sam :) zabawa jest niesamowita :) szczególnie na zboczach hard-corowa wymiatanka :) wiecej na mojej stronce którą prowadze :) pełno filmów itp
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Listopad 18, 2005, 12:55:26
Cytat: xper
Ja sobie latam ekonomiczną klasą modeli rc czyli szybowcami

Suuuuper, hmm ale czy ekonomiczna? ;-) Ja po spaleniu pakietu (8x2400) za ~220pln zastanawiam się nad ekonomicznością cichego latania, ale i tak mam i szybowiec i spaliny, bo szybowce są NAJLEPSZE :-)

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: xper w Listopad 18, 2005, 13:00:47
Ja nie bawie sie elektrykami :) własnie ze wzgledu na koszty regulatora i pakietu... ale jest kilka ofert ciekawych np: 3fazowy regulator 15A mozna juz kupic za 130zł natomiast pakiet Li-pol na allegro od np jakiejs komórki kilka ogniw 2~3x 1800mAh siakieś 60zł... silnik 30zł samoróbka
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Listopad 19, 2005, 16:53:11
To i ja też coś dorzucę :-)

(http://img456.imageshack.us/img456/426/img08787ul.th.jpg) (http://img456.imageshack.us/my.php?image=img08787ul.jpg)

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Grudzień 21, 2005, 00:03:23

Piękna rzecz, tylko koniec do kitu (http://www.break.com/articles/modelb52.html)
: Grudzień 20, 2005, 01:59:48
Drifting RC dlaczego by nie :D (http://www.koreus.com/files/200501/voiture-telecommandee.html)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: piotrek z. w Styczeń 11, 2006, 19:45:39
Jak zobaczyłem >>ten<< (http://rapidshare.de/files/10859478/rafale-f16.wmv.html) film to szczerze mówiąc kopara mi opadła. Wygląda to naprawdę imponująco i ten odgłos silników...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Styczeń 18, 2006, 11:44:20
Kolejne  fotki  z  budowy REKSIA
Zaczelo  sie najgorsze  regulacja :(

(http://img13.imageshack.us/img13/7345/118vc.th.jpg) (http://img13.imageshack.us/my.php?image=118vc.jpg)(http://img42.imageshack.us/img42/5026/224xt.th.jpg) (http://img42.imageshack.us/my.php?image=224xt.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Marzec 24, 2006, 14:57:01
I  koniec :)
(http://img148.imageshack.us/img148/867/heli22jc.th.jpg) (http://img148.imageshack.us/my.php?image=heli22jc.jpg)(http://img148.imageshack.us/img148/882/heli2lo.th.jpg) (http://img148.imageshack.us/my.php?image=heli2lo.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Marzec 29, 2006, 17:50:04
Witam 
Oto  moje pierwsze  loty  :)


http://www.easy-sharing.com/345574/11.mpg.html
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Marzec 29, 2006, 19:32:30
Komentarze  beda  mile  widziane :)

pozdrawiam


p.s  sorki  ze  dodaje  temat  ale  nie  widze  opcji -- edytuj--ś
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: T-Rex w Czerwiec 19, 2006, 16:48:01
Możesz umiescic gdzie indziej?? Bo ja mam cos takiego "File not found.File not found on this server. Please contact with administrator"

PS: Buduje wicherka 10  :002:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: xper w Lipiec 01, 2006, 10:32:05
Witam włąsnie skonczyłęm model nowego szybowca klasy F6D/F3K/DLG masa modelu gotowego do lotu to 280g. rozpiętość 1500cm długosc około 1000cm. prawie całość wykonana z kompozytów szklano węglowych jedyna balsowa rzecz to stateczniki :) (http://img118.imageshack.us/img118/8725/rzutek6it.jpg) (http://imageshack.us)
(http://img226.imageshack.us/img226/6943/rzutka26nn.jpg) (http://imageshack.us)
(http://img282.imageshack.us/img282/6420/evo22ag.jpg) (http://imageshack.us)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: T-Rex w Lipiec 01, 2006, 12:35:42
xper--->Bardzo ładnie :D:D:D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: PZl Belfegor w Lipiec 01, 2006, 12:56:30
Xper, bardzo fajny, ale skopały Ci się jednostki: 1000cm=10m, 1500cm=15m :004:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Lipiec 17, 2006, 13:25:27
Możesz umiescic gdzie indziej?? Bo ja mam cos takiego "File not found.File not found on this server. Please contact with administrator"

PS: Buduje wicherka 10  :002:


Fakt  juz nie  ma:(
Ale postaram sie zamiescic nowy filmik
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: T-Rex w Lipiec 18, 2006, 15:53:25

Ale postaram sie zamiescic nowy filmik

Czekam cierpliwie  :001:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Lipiec 26, 2006, 08:34:17
http://www.megaupload.com/?d=N692J01U

Prosze  oto  moje wypociny :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: T-Rex w Lipiec 27, 2006, 21:32:34
Dzięki wielkie ale oglądne sobie jutro bo właśnie jutro wracam z EPGD na EPWA. Pozdro, T-Rex  :001:

PS: Jutro polatam swoim heli :001:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Kusch w Październik 01, 2006, 18:33:36
Nowe możliwości RC.

http://video.google.fr/videoplay?docid=-2237947353453839215&hl=fr
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: krmichal w Październik 01, 2006, 18:49:38
Link już był na forum, ale pewien ignorant umieścił go, o zgrozo, w dziale LOL5  :020:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: xper w Grudzień 04, 2006, 23:01:57
Witam o to moj nowy film z moimi modelami. Krotki ale ponoc fajny ;) http://student.icis.pcz.pl/~91342/xper/hi-zonk-hi.wmv jezeli link nie zaskoczy to prosze sprobowacz przez IE :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Grudzień 04, 2006, 23:11:09
http://student.icis.pcz.pl/~91342/xper/hi-zonk-hi.wmv jezeli link nie zaskoczy to prosze sprobowacz przez IE :)
Albo prawym klawiszem 'zapisz element docelowy jako...'
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Rumburak w Grudzień 05, 2006, 00:49:38
Nie znam się na RC ale film fajny. Dobrze zmontowany  :033:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: xper w Grudzień 17, 2006, 10:36:18
Witam !! :D Tego jeszcze nie bylo  :banan kilka fotek z moim nowym modelem ? ;D Latajajacy mlot udarowy firmy HITACHI
(http://img221.imageshack.us/img221/3377/zdjcie60hm0.th.jpg) (http://img221.imageshack.us/my.php?image=zdjcie60hm0.jpg) (http://img221.imageshack.us/img221/966/zdjcie57zh5.th.jpg) (http://img221.imageshack.us/my.php?image=zdjcie57zh5.jpg) (http://img221.imageshack.us/img221/6479/zdjcie58pq5.th.jpg) (http://img221.imageshack.us/my.php?image=zdjcie58pq5.jpg) (http://img221.imageshack.us/img221/2281/zdjcie56yg8.th.jpg) (http://img221.imageshack.us/my.php?image=zdjcie56yg8.jpg)

Calosc jest wykonana z depronu . masa jak narazie wychodzi dosc dobra bo około 600~700g. Napedem bedzie silnik elektryczny (odpowiednik 3,5ccm), regulator 30A, Akumulatory Litowo-polimerowe 2200 mAh, smiglo 10x6''
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: 303_Hornet141 w Grudzień 20, 2006, 21:38:00
Nie sądzisz ,że będzie on stawiał strasznie duży opór ?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: xper w Grudzień 20, 2006, 22:10:35
Jestem pewny ze bedzie ! :) ale mam spory nadmiar mocy 1kg ciagu przy masie 800g wiec mysle ze bedzie dobrze.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Kusch w Marzec 31, 2007, 19:00:25
Gdyby Wielki Format miał coś takiego, to z domu nie ruszyłby się już wcale :D

http://www.youtube.com/watch?v=Gulv_bvZS94
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Kwiecień 01, 2007, 08:42:08
Ciekawy jestem czy będą problemy ze statecznością kierunkową. Myślę że mogą być, To będzie latająca reklama ?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: xper w Kwiecień 01, 2007, 10:57:27
Dokładnie tak ! Jest to latajaca reklama ;) i juz jest dawno oblatana zapomnialem to tylko pokazac na forum ;) pod linkiem jest film z oblotu http://zonk-team.reyu.net.pl/hammer.wmv
(http://img262.imageshack.us/img262/6753/m2sm2.th.jpg) (http://img262.imageshack.us/my.php?image=m2sm2.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Kwiecień 01, 2007, 16:25:40
...z odpowiednim silnikiem nawet młot pneumatyczny poleci, że pozwolę sobie na małą trawestację
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Lipiec 07, 2007, 11:52:23
http://www.youtube.com/watch?v=vJ7kuihiwOQ
Kolejne wypociny:)
Mialo byc cos  bardziej ciekawszego ale warunki terenowe nie pozwolily
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Lipiec 07, 2007, 13:05:52
Ech, martwi mnie to, że coraz bardziej wkręcam się w heli....  :015:
Fajne takie przydomowe latanko.

A znacie mutanta od heli?! http://www.justinchi.com/
http://www.youtube.com/watch?v=zgOegH7ggms
Koleś ma 4 (cztery) lata wieku  :karpik :karpik siok
Pocieszam się, że i tak muchy robią to lepiej  :118:

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Lipiec 07, 2007, 16:51:10
No cóż, dzisiaj 4 latkowie grają na perkusji albo fikają modelami po niebie, a wszystko to wina Playstation :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Lipiec 10, 2007, 12:03:27
http://www.youtube.com/watch?v=B8QoCS6NS64
tutaj  sie  w miare udalo:)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Listopad 08, 2007, 09:50:23
Nowy nabytek :)
http://www.youtube.com/profile?user=artur0099
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: art.pl w Luty 21, 2008, 20:08:32
http://video.google.pl/videoplay?docid=-2112784507687977901

Male spotkanko na Płockim lotnisku :020:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Sierpień 25, 2008, 16:59:10
Mój Mustang po przemalowaniu:

(http://img362.imageshack.us/img362/4728/p1020512vh1.th.jpg) (http://img362.imageshack.us/my.php?image=p1020512vh1.jpg)(http://img83.imageshack.us/img83/6397/p1020525rf5.th.jpg) (http://img83.imageshack.us/my.php?image=p1020525rf5.jpg)(http://img53.imageshack.us/img53/3410/p1020513by3.th.jpg) (http://img53.imageshack.us/my.php?image=p1020513by3.jpg)

I jeszcze w locie. Zdjęcia robione po zachodzie słońca i nieostre, ale o to mnie nie obwiniajcie ;) Jak będzie pogoda w moich okolicach postaram się zamieścić zdjęcia robione w świetle dziennym.

(http://img178.imageshack.us/img178/3261/dsc6567b2fh2.th.jpg) (http://img178.imageshack.us/my.php?image=dsc6567b2fh2.jpg)(http://img383.imageshack.us/img383/4818/dsc6522aaj4.th.jpg) (http://img383.imageshack.us/my.php?image=dsc6522aaj4.jpg)(http://img383.imageshack.us/img383/5567/dsc6610aqv5.th.jpg) (http://img383.imageshack.us/my.php?image=dsc6610aqv5.jpg)
(http://img53.imageshack.us/img53/6251/dsc6620js4.th.jpg) (http://img53.imageshack.us/my.php?image=dsc6620js4.jpg)(http://img119.imageshack.us/img119/1120/dsc6624oo5.th.jpg) (http://img119.imageshack.us/my.php?image=dsc6624oo5.jpg)(http://img80.imageshack.us/img80/4688/dsc6617auk8.th.jpg) (http://img80.imageshack.us/my.php?image=dsc6617auk8.jpg)


Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Wrzesień 11, 2008, 12:27:05
Trochę lepsze zdjęcia.
(http://img397.imageshack.us/img397/8126/p1030213bvq0.th.jpg) (http://img397.imageshack.us/my.php?image=p1030213bvq0.jpg)(http://img383.imageshack.us/img383/5483/p1030253a1kq1.th.jpg) (http://img383.imageshack.us/my.php?image=p1030253a1kq1.jpg)(http://img397.imageshack.us/img397/8051/p1030225bnb8.th.jpg) (http://img397.imageshack.us/my.php?image=p1030225bnb8.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: krmichal w Wrzesień 11, 2008, 13:53:41
Przyznaj się, że to nie fotki modelu, tylko prawdziwej maszyny. Oszust!  :002:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Agadam w Wrzesień 15, 2008, 08:10:09
Napisz lepiej jak Ci się udało tak ładnie usunąć te pasy?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: chincz w Wrzesień 15, 2008, 08:52:59
Jak się tym startuje i ląduje? Czy to ma działające podwozie?
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Redspider w Wrzesień 15, 2008, 09:11:06
fotki (http://www.hobby-lobby.com/field_spitfire.htm)

vidło (http://pl.youtube.com/watch?v=Fmr9dW1_2fA)

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Wrzesień 15, 2008, 12:30:09
Napisz lepiej jak Ci się udało tak ładnie usunąć te pasy?

Po tym jak zmówiłem nowe kalkomanie u producenta za 6€, usunąłem stare i pomalowałem go jeszcze raz. Kalkomanie udało mi się częściowo usunąć taśma klejącą. W niektórych miejscach musiałem użyć papieru ściernego, bo tak bardzo zespoiła się z modelem, że nie chciała puścić w żaden sposób. Potem cały model psiknięty olive drab Tamiyi, a na spodzie tylko w miejscach pasów Humbrol 128.
Model wypuszczam z ręki i ląduję na wysokiej miękkiej trawce :) Coś jak w linkach Redspidera, tyle że mając cztero-łopatowe śmigło ciężko jest lądować na brzuchu w niskiej trawie żeby nie uszkodzić śmigła/modelu. Dwu-łopatowe raczej ustawia się poziomo i gładko szoruje się brzuszkiem.
Z podwozia zrezygnowałem, bo chciałem model w miarę lekki. Przy oblocie nie miałem pewności jak poleci i czy będzie co zbierać po ewentualnej kraksie, więc szkoda byłoby pracować nad podwoziem. Raczej już zostanie jak jest, bo pewnie nie udałoby mi się zainstalować tylnego kółka chowanego, a to psułoby sylwetkę w locie.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Redspider w Wrzesień 15, 2008, 15:14:17
OK. A powiedz mi czy dla laika jest problem, ze złożeniem takiego modelu ? I czy ktoś kto ma małe pojęcie o modelach RC może od razu bawić się czymś takim ?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Wrzesień 15, 2008, 16:52:27
Prawdę mówiąc sam zacząłem od tego modelu i treningu na różnych symulatorach RC dostępnych na PC. Mustang to mój pierwszy i jedyny model RC :) W międzyczasie pomogłem koledze zbudować RWD 5 i złożyć jeszcze dwa modele ARF (Almost Ready to Fly), które latają po dziś dzień. Nie polecam jednak replik FSK na pierwszy model. Po pierwsze dlatego, że modele FSK przynajmniej te starsze jak Mustang wymagają sporo pracy. Dużo poprawek, przycinania i prostowania po producencie. Po drugie jak już uda się go dobrze poskładać to bardzo możliwe, że po pierwszej kraksie nie zostanie sporo do zbierania, bo konstrukcja z pianki jest delikatna. Ja mój model oblatałem stojąc w zbożu i tylko dlatego go nie rozbiłem. Pierwsze dwa wypuszczenia modelu były przy nieco ponad 50% mocy jak zalecał producent, co jednak okazało się za mało i model szybko walił się na skrzydło pomimo płaskiego wyrzutu. Wysokie zboże całkowicie zamortyzowało upadki i kolejne starty przy większej mocy się udały.
Jako pierwszy model poleciłbym np. TAKI (http://modele.sklep.pl/product_info.php?products_id=973), lub coś co też jest zbudowane z Elaporu, litego styropianu. Modele z tego materiału są bardzo wytrzymałe i nawet pionowe zaliczanie kreta z 10m potrafią dzielnie znieść (widziałem na własne oczy kilka potężnych kraks Minimaga i Twinstara II, po których modele były normalnie sprawne i po sprawdzeniu czy wszystko działa wracały na niebo). W przypadku nawet jakby coś się złamało, to naprawa przy pomocy kleju CA do styro trwa nie więcej jak kilka minut i można ją przeprowadzić na polu gdzie się lata. Wymieniony tu Minimag prowadzi się przy tym znacznie lepiej niż mój Mustang.
Tak więc pomimo tego, że jest to mój pierwszy model i na nim nauczyłem się latać to nie polecam go na początek. Oczywiście możesz mieć tyle szczęścia co ja i uda Ci się nauczyć panować nad modelem zanim go rozbijesz ;)

P.S. Jeśli jeszcze coś mogę poradzić to kupić od razu aparaturę komputerową przynajmniej 5-kanałową, nie bawić się w tanie sprzęty, bo tu po prostu nie opłaca się oszczędzać. Ta kwestia była już wcześniej w tym wątku poruszana.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: muminek w Wrzesień 15, 2008, 18:23:50
OK. A powiedz mi czy dla laika jest problem, ze złożeniem takiego modelu ? I czy ktoś kto ma małe pojęcie o modelach RC może od razu bawić się czymś takim ?
GWS robi dość proste modele w montażu.
http://www.rchobbies.org/gws_mustang.htm

Jednak lepiej wymienić standardowy silnik na mocniejszy.  Jak kolega pisał lepiej od razu zainwestować w lepszą aparaturę.
Co do nauki to na początek można zbudować paskudnika z depronu (można kupić kilka arkuszy w sklepie budowlanym , depron może być różowy jest bardziej zwarty od zwykłego styropianu).

Co do mustanga z GWS to w 2 dni można go zrobić zdolnego do lotu. W kilka następnych dni upiększać.

Na YT jest sporo filmów z oblotów tych modeli.
http://www.youtube.com/watch?v=oN-uOtBayUM&feature=related
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Maj 18, 2009, 22:54:03
Odkopię wątek, bo sezon już w pełni. Narazie jeszcze foty Mustanga zrobione wczoraj, a już wkrótce ruszam ze Zlinem Z-50LX.

(http://img193.imageshack.us/img193/5932/a1a.th.jpg) (http://img193.imageshack.us/my.php?image=a1a.jpg)(http://img41.imageshack.us/img41/6563/12074944.th.jpg) (http://img41.imageshack.us/my.php?image=12074944.jpg)(http://img41.imageshack.us/img41/8677/72239589.th.jpg) (http://img41.imageshack.us/my.php?image=72239589.jpg)(http://img38.imageshack.us/img38/5145/82346204.th.jpg) (http://img38.imageshack.us/my.php?image=82346204.jpg)
(http://img51.imageshack.us/img51/6578/91863292.th.jpg) (http://img51.imageshack.us/my.php?image=91863292.jpg)(http://img193.imageshack.us/img193/1719/74379026.th.jpg) (http://img193.imageshack.us/my.php?image=74379026.jpg)(http://img39.imageshack.us/img39/6039/23393112.th.jpg) (http://img39.imageshack.us/my.php?image=23393112.jpg)(http://img33.imageshack.us/img33/689/15421582.th.jpg) (http://img33.imageshack.us/my.php?image=15421582.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Maj 18, 2009, 23:20:39
Bardzo ładny! Napisz co to za model i jaki ma napęd!
W ogóle, domagam się więcej info.

pozdrawiam,
qrdl
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Maj 19, 2009, 00:23:09
To ja może dam linka do forum na którym napisałem o nim więcej, zamiast przepisywać to samo. Tak w skrócie to P-51B od FSK w skali 1:13. Pokazywany zresztą już u nas na forum nawet w tym wątku. Napęd to Speed300 z przekładnią 7,7:1. Obecnie gotowy do lotu z pakietem 2S 2200mAh waży ok. 420g. Takiego wyposażenia oczywiście nie polecam, ale kiedy zaczynałem go budować silniki bezszczotkowe miały inne ceny, a i ja pojęcia o RC nie miałem ;)
Więcej można poczytać tu:
http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=15063 (http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=15063)

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Lipiec 10, 2009, 17:30:33
Końcówka maja '44, lotnisko Leiston ;)

(http://img18.imageshack.us/img18/8457/dsc8336bw.jpg) (http://img18.imageshack.us/i/dsc8336bw.jpg/)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Lipiec 20, 2009, 00:19:55
Przyszła pora pokazać Zlina Z-50 o którym wspomniałem dwa miesiące temu. Producentem jest Styrolan, model jest piankowy, ma 1010mm rozpiętości i 780mm długości. Napęd składa się z silnika Dualsky 2830/12, śmigła GWS 9x5, regulatora TowerPro 20A ACRO, do tego odbiornik REX 5 MPD, serwa E-Sky EK2-0508 Digital i pakiet Pelikan 1320mAh (będzie zastąpiony czymś o większej pojemności i jednocześnie cięższym, żeby do ustawienia środka ciężkości nie trzeba było używać dodatkowego balastu). Waga do lotu ok. 600g.

Fotki z oblotu, który miał miejsce pod koniec maja:

(http://img43.imageshack.us/img43/3853/dsc8210m.th.jpg) (http://img43.imageshack.us/i/dsc8210m.jpg/)(http://img132.imageshack.us/img132/5111/dsc8222.th.jpg) (http://img132.imageshack.us/i/dsc8222.jpg/)(http://img132.imageshack.us/img132/3844/dsc8228.th.jpg) (http://img132.imageshack.us/i/dsc8228.jpg/)(http://img15.imageshack.us/img15/6978/dsc7338.th.jpg) (http://img15.imageshack.us/i/dsc7338.jpg/)(http://img15.imageshack.us/img15/1993/dsc7376.th.jpg) (http://img15.imageshack.us/i/dsc7376.jpg/)


A dalej już po pomalowaniu i oklejeniu. Pliki z napisami i bykami otrzymałem od kolegi Cichociemnego z forum pwm.org.pl, a wydrukowane na folii samoprzylepnej i wycięte ręcznie przeze mnie.
Więcej szczegółów malowania i detali konstrukcji przybędzie z czasem.

(http://img11.imageshack.us/img11/9416/p1040153c.th.jpg) (http://img11.imageshack.us/i/p1040153c.jpg/)(http://img11.imageshack.us/img11/7757/p1040152u.th.jpg) (http://img11.imageshack.us/i/p1040152u.jpg/)(http://img269.imageshack.us/img269/8128/p1040157j.th.jpg) (http://img269.imageshack.us/i/p1040157j.jpg/)(http://img268.imageshack.us/img268/5615/p1040156l.th.jpg) (http://img268.imageshack.us/i/p1040156l.jpg/)(http://img21.imageshack.us/img21/2346/p1040155j.th.jpg) (http://img21.imageshack.us/i/p1040155j.jpg/)

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Luty 06, 2010, 19:42:57
Taką ciekawostkę kolega wykopał. Nic nowego, ale za każdym razem jak widzę taką zabawkę to mnie nosi :-)
http://www.wykop.pl/link/295724/fantastycznie-wykonany-model-f16
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Falcon w Kwiecień 04, 2010, 13:34:34
Witam. Nigdy nie miałem do czynienia z samolotami RC ale jak zobaczyłem filmiki z Youtube to coś mnie tknęło, żeby się zagłębić w tym temacie. Niestety jak przeczytałem jakie są koszty 'zabawy' takimi modelami to się szczerze mówiąc przeraziłem. Mam 15 lat i mam tylko moje kieszonkowe do dyspozycji, czyli niezbyt duże fundusze. Nie mam także znajomych, którzy mają modele RC więc jestem zdany na siebie i na Waszą pomoc, na którą naprawdę bardzo liczę. Chciałbym zakupić elektryczny helikopter taki do ~300zł. Myślałem nad tym http://www.rcabc.com/product_info.php?cPath=2_68&products_id=686  (http://www.rcabc.com/product_info.php?cPath=2_68&products_id=686) i nad tym http://riku.pl/#product_cat:569|2972 (http://riku.pl/#product_cat:569|2972) . Czy jest to dobry wybór jak na kogoś kto będzie pierwszy raz w życiu widział helikopter RC, czy macie inne propozycje? Z góry dzięki :) Pozdrawiam i wesołego jajka ^^
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Październik 10, 2010, 16:33:32
Trochę fotek mojego Zlina zrobionych wczoraj pod wieczór:

(http://img840.imageshack.us/img840/8648/39606088.th.jpg) (http://img840.imageshack.us/i/39606088.jpg/)(http://img825.imageshack.us/img825/3048/70897545.th.jpg) (http://img825.imageshack.us/i/70897545.jpg/)(http://img820.imageshack.us/img820/5426/59917827.th.jpg) (http://img820.imageshack.us/i/59917827.jpg/)(http://img171.imageshack.us/img171/2261/76676139.th.jpg) (http://img171.imageshack.us/i/76676139.jpg/)(http://img708.imageshack.us/img708/6864/17201830.th.jpg) (http://img708.imageshack.us/i/17201830.jpg/)
(http://img403.imageshack.us/img403/8818/91446645.th.jpg) (http://img403.imageshack.us/i/91446645.jpg/)(http://img135.imageshack.us/img135/6510/68998459.th.jpg) (http://img135.imageshack.us/i/68998459.jpg/)(http://img177.imageshack.us/img177/7691/39746975.th.jpg) (http://img177.imageshack.us/i/39746975.jpg/)(http://img407.imageshack.us/img407/5053/78426643.th.jpg) (http://img407.imageshack.us/i/78426643.jpg/)(http://img293.imageshack.us/img293/6289/16612182.th.jpg) (http://img293.imageshack.us/i/16612182.jpg/)
(http://img718.imageshack.us/img718/3987/59587907.th.jpg) (http://img718.imageshack.us/i/59587907.jpg/)(http://img810.imageshack.us/img810/6874/43612247.th.jpg) (http://img810.imageshack.us/i/43612247.jpg/)(http://img258.imageshack.us/img258/8438/33736339.th.jpg) (http://img258.imageshack.us/i/33736339.jpg/)(http://img834.imageshack.us/img834/8950/37002691.th.jpg) (http://img834.imageshack.us/i/37002691.jpg/)(http://img515.imageshack.us/img515/8617/15743677.th.jpg) (http://img515.imageshack.us/i/15743677.jpg/)



Tytuł: Odp:
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Styczeń 08, 2011, 10:10:19
Film nie z RoF'a, ale nie chciałem nowego wątku zakładać. Chciałem tylko powiedzieć że JA CHCĘ TO! http://www.youtube.com/watch?v=XRpJ2LeiFSY
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Alex w Styczeń 24, 2011, 21:04:45
Właśnie znalazłem na strychu coś co absolutnie zmieniło moje plany na ferie. Pod sufitem podwieszony był śniąc o czasach swej chwały Spit mk IX. Przypomniałem sobie moje wspomnienie z dzieciństwa... zapach klejonego drewna, farby. Otóż 12 lat temu mój ojciec był zapalonym modelarzem i wraz z 4-letnim synem, który więcej psuł niż pomagał, robił modele statków i samoloty RC.

Teraz Tata ogranicza swą pasję do wycierania ściereczką Bismarcka i Yamato, a ja chcę ożywić Spitfira. Jestem jednak kompletnie nie w temacie, moje doświadczenie ogranicza się do wykonania dzwona po efektownej pętli jakiegoś kupnego samolotu i rozbijania się po pokoju helikopterem za pięć dych. Spit wygląda na bezwypadkowy, jedyny ubytek to utrata lewego działka ze starości chyba odpadło. Za chwilę wrzucę zdjęcia.

Prosiłbym o porady jak go ożywić - na co zwracać uwagę, jak podczepić akumulator, czy zimą można latać itp.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Alex w Styczeń 24, 2011, 21:38:39
Po wstępnym odpajęczaniu/odkurzaniu:

http://img820.imageshack.us/i/kablem.jpg
http://img12.imageshack.us/i/oddolu.jpg
http://img35.imageshack.us/i/dsc00207bg.jpg
http://img225.imageshack.us/i/spit9.jpg

Moderację proszę o scalenie postów.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Styczeń 24, 2011, 22:02:06
Rozumiem, że model ma całe wyposażenie, tylko nie wiesz jak go zasilić. Musisz zapytać swojego ojca jaki napęd do niego wrzucił, jak zasilany jest odbiornik, albo samemu to jakoś sprawdzić. Inaczej nie poradzimy. Piszesz, że masz niewielkie doświadczenie, więc radziłbym pozostawić Spitfira do momentu, aż już czymś wystartujesz i wylądujesz w jednym kawałku. Szkoda byłoby w pierwszym locie ubić model, który ma tyle lat. Poćwicz jeszcze na jakimś symulatorze z aparaturą podpiętą do komputera (o ile masz taką możliwość), zawsze pomoże to nabrać trochę odruchów. Albo zbuduj/kup jakiś prosty modelik, żeby potrenować. Jak Twój ojciec robił samoloty wcześniej to na pewno coś doradzi.
Zabieranie się za taki model z doskoku, na szybko, bez przygotowania jest mocno ryzykowne, zatem dużo szczęścia życzę ;)
Wpadnij na forum http://pfmrc.eu/ (http://pfmrc.eu/), na pewno znajdziesz sporo przydatnych informacji, bo podobnych Spitfirów już kilka powstało.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Alex w Styczeń 27, 2011, 14:24:01
Problem jest nieco większy niż samo zasilenie niestety. Przesyłam zdjęcia wnętrza spita - proszę jednocześnie o wytłumaczenie, który kabel do czego przylutować.

http://img401.imageshack.us/i/dsc00217lh.jpg/
http://img291.imageshack.us/i/dsc00218mf.jpg/
http://img4.imageshack.us/i/dsc00219it.jpg/
http://img37.imageshack.us/i/dsc00220fo.jpg/
http://img253.imageshack.us/i/dsc00221nn.jpg/
http://img208.imageshack.us/i/dsc00222kh.jpg/
http://img30.imageshack.us/i/dsc00223ttt.jpg/
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Styczeń 27, 2011, 17:48:05
Dla mnie nic z tych zdjęć nie wynika. Plątanina kabli, nie widać co do jakiego elementu idzie (gdzie odbiornik, regulator, włącznik itd.). Tylko tyle, że wtyczka pakietu jest do oczyszczenia/zlutowania, o ile ten pakiet jeszcze po tylu latach żyje. Czy to jest pakiet, który zasilał odbiornik i silnik jednocześnie? Masz do tego ładowarkę? Żeby rozjaśnić sobie co nieco, odwiedź tą stronę http://dariuszmular.com/poczatki%20poczatkow.html (http://dariuszmular.com/poczatki%20poczatkow.html). Masz tam schematy podłączeń co z czym.
Próbujesz ulotnić Spita na szybko, bez podstawowej wiedzy nawet o tym jak powinien wyglądać układ elektryczny w takim modelu i ja też Ci tego nie powiem, bo nie wiadomo jakie masz wyposażenie. Osobiście wolałbym się odciąć od Twojego projektu, bo ciężko będzie Ci wszystko tłumaczyć, jak nie jesteś w temacie i nie chcę brać pośrednio udziału w rozbiciu tego modelu ;)
Najpierw poczytaj, złap odrobinę wiedzy teoretycznej, w międzyczasie sporo się wyjaśni i dopiero pytaj o resztę (najlepiej na forum do którego adres podałem Ci w poprzednim poście - tam odzew będzie znacznie większy)
Sugerowałbym oddać model w ręce ojca, poproś żeby Ci to wszystko sprawdził, przygotował i wyjaśnił co, gdzie zamontował. Być może zajdzie potrzeba wymiany jakichś podzespołów. Inaczej tego nie widzę.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Styczeń 27, 2011, 20:59:18
JOE.KING ma rację. Poszukaj informacji na temat podstawowych podzespołów modelu elektrycznego:

- odbiornik
- silnik
- regulator obrotów
- BEC
- pakiet zasilający
- serwa

Jak będziesz wiedział która z tych rzeczy do czego służy w modelu, to ich identyfikacja w Twoim modelu i odpowiednie połączenie powinno już być dla Ciebie w miarę jasne. Inna sprawa, że technika poszła do przodu i niektóre elementy mogą wymagać wymiany aby do siebie pasować (będziesz musiał kupić odpowiedni pakiet zasilający (akumulator) i trzeba się upewnić, że regulator i silnik są w stanie z nim współpracować (dopasowanie napięć i dopuszczalnych prądów rozładowania.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: noker w Styczeń 29, 2011, 04:47:58
To fioletowe to raczej już możesz zutylizować, to był pakiecik Niklowo-Kadmowy, teraz lata się na Lipolach, są lżejsze, mają większe pojemności, i większy prąd mogą oddawać. To zaśniedziałe złącze też do wymiany, można wymienić na tzw. T-deans'y, chińskie XT60, lub banany 3mm. Elemeny wykonawcze, czyli serwomechanizmy, powinny byc podłączone poprzez kabelki trójżyłowe, wszystkie podpięte pod odbiornik (którego na fotkach nie widać nigdzie). Jeszcze jedna sprawa, jeśli do silnika dochodzą dwa przewody, to znaczy, że masz silnik jednofazowy zapewne z przekładnią, do tego musi być także regulator obrotów jednofazowy (Pisałem już, że to też wychodzi z produkcji i użycia?).
Jak na moje oko - splita trzeba wypatroszyć (zostawiając tylko serwa, zakładając, że są sprawne), zważyć i dobrać do jego wagi wyposażenie.

Jeszcze jedna podstawowa sprawa: Masz jakąś aparaturę sterującą? Jeśli tak to jaką, i czy jest sprawna?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Alex w Styczeń 29, 2011, 12:26:27
Za aparaturą sterującą nie ma problemu - chociaż pewnie jest przestarzała tak jak elektryka w Spicie. Sanawa VG 400.

Podsumowując - większość elementów do wymiany, zamienników już raczej nie produkują. Niestety gruntowna przeróbka wnętrza Spitfira razem z ojcem nie wchodzi w grę ponieważ byś się lepiej do nauki wziął, a nie zabawki robił. Ile ty masz lat, spójrz na swoją średnią.

Model z powrotem jest w jednym kawałku, ale nie na strychu, tylko u mnie w pokoju, wisi sobie nad znalezionymi też na strychu Bismarckiem, Yamato i Musashi.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Maj 02, 2011, 11:06:12
Podrzucam tutaj, bo warto obejrzeć. Piękna odrzutowa makieta polskiego Lima. Wykonanie również krajowe.

http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=34151&postdays=0&postorder=asc&start=60
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Maj 23, 2011, 08:14:19
Warto obejrzeć. Ciekawa dyscyplina modelarska - "Dynamic Soaring". Aktualny rekord prędkości - 765km/h (tak, modele na filmach to czyste szybowce bez napędu). A ci panowie mają delikatnie osłabiony instynkt samozachowawczy.

http://www.youtube.com/watch?v=wY41yVq88mc&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=rfoxjNg-eg0&feature=player_embedded

A tutaj wyjaśnienie jak to jest możliwe: http://www.youtube.com/watch?v=SVN-oF6tPLc&feature=player_embedded
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Czerwiec 25, 2011, 20:55:02
W ramach lansu  :118: chciałem się pochwalić moją nową zabawką  :banan :banan


(http://img62.imageshack.us/img62/8532/feniks1.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/62/feniks1.jpg/) (http://img14.imageshack.us/img14/3345/feniks2s.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/14/feniks2s.jpg/) (http://img820.imageshack.us/img820/8485/feniks3.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/820/feniks3.jpg/) (http://img94.imageshack.us/img94/2082/feniks4r.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/94/feniks4r.jpg/) (http://img225.imageshack.us/img225/643/feniks9.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/225/feniks9.jpg/) (http://img830.imageshack.us/img830/6817/feniks5.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/830/feniks5.jpg/) (http://img33.imageshack.us/img33/1412/feniks7.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/33/feniks7.jpg/) (http://img809.imageshack.us/img809/4134/feniks6.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/809/feniks6.jpg/)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Wrzesień 11, 2011, 21:37:51
Coś ekstremalnego dla makieciarzy:

http://www.youtube.com/watch?v=IzJablEAGW8&feature=bf_prev&list=FL_6ch2ZisEvc2RWS20lRApQ&lf=bf_play
http://www.youtube.com/watch?v=lbcRoSCIG-M&feature=related

Porażające wykonanie Jaka 130. Chociaż sam samolot nie wzbudza we mnie jakichś większych emocji, to model wyrywa z butów. Polecam przyjrzeć się szczegółom kokpitu :-)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: mare30 w Wrzesień 12, 2011, 20:35:33
Piękny jest ten YAK-130-galoty mokre mam,ta jego sylwetka jest pierwsza klasa.   
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Wrzesień 12, 2011, 20:49:58
[...] YAK-130 [...]   
Tylko proszę bez takich  :090: Przynajmniej na tym forum piszmy po ludzku, bo mnie irytuje, że wszyscy na forach modelarskich jak na sraczkę piszą "YAK", jakby to był amerykański samolot.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: some1 w Wrzesień 12, 2011, 21:01:35
jakby

yakby :P
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: _michal w Wrzesień 12, 2011, 21:17:30
Jak na max3d.pl zwróciłem jednemu gościowi na Yaka uwagę, to nie wiedział o co mi chodzi.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Wrzesień 12, 2011, 21:52:07
Yaką uwagę? Model jest przepiekny! Nie dziwi, że vow się zmaślaczył.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Wrzesień 12, 2011, 21:53:40
A idźcie się Qrdl ye..  :118: :118:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: JOE.KING w Wrzesień 13, 2011, 10:06:00
Na zachętę dodam, że ten projekt zjadł pół miliona euro  :karpik
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Październik 30, 2011, 19:04:06
Kilka zabawek prosto ze Sturmovika. Marzy mi się taka Foka, Komety też dają radę - zwłaszcza w drugiej części filmu. Widać też dlaczego lądowanie tym samolotem należało do przeżyć mało przyjemnych.

http://www.youtube.com/watch?v=gocgWi83PaA&feature=related
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Agadam w Listopad 19, 2011, 08:17:12
http://www.youtube.com/watch?feature=fvwp&NR=1&v=yRXOGoJgS0Q

Wierzyć, nie wierzyć...
Tytuł: Odp: Nasze modele
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Maj 19, 2012, 20:58:38
Mój model jest co prawda z trochę innej branży...

(http://img688.imageshack.us/img688/1792/92347698.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/688/92347698.jpg/)

(http://img705.imageshack.us/img705/677/65745832.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/705/65745832.jpg/) (http://img232.imageshack.us/img232/5813/29274433.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/232/29274433.jpg/) (http://img94.imageshack.us/img94/1282/83724404.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/94/83724404.jpg/) (http://img651.imageshack.us/img651/3136/33484297.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/651/33484297.jpg/) (http://img837.imageshack.us/img837/7784/11358400.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/837/11358400.jpg/) (http://img651.imageshack.us/img651/4716/62773332.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/651/62773332.jpg/)
... ale lata.

Napęd zasilany z ogniw Li-Po 12S 44,4V. Rozpiętość wirnika głównego 140 cm.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Maj 20, 2012, 13:35:53
Bardzo fajny. Ja własnie rozpocząłem swoją zabawę od Lamy V4 i jest masakra, nie umiem latać :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Maj 20, 2012, 15:47:36
Na początku nikt nie umie tym ustrojstwem latać. Ja rzucałem heliki w kąt 2 razy nim opanowałem temat na tyle, by latać postępowo w sposób bezstresowy.

Zaopatrz się w jakikolwiek symulator.
Nauczysz się bez strat finansowych i stresu, odpowiednich reakcji drążkami aparatury na kierunki w których helikopter jest ustawiony - to podstawa.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Maj 20, 2012, 20:13:49
Zakładasz tam taką elektrownię, że mógłbym na niej szybować z 6 godzin pewnie, a Tobie zapewne wystarcza na jakieś 10 minut ;-)
Ile KV ma silnik w tym modelu? z 44V to wirnik pewnie wykręci "parę" obrotów na minutę. Z takim sprzętem to rozumiem, że trawnik koło domu wzorowo wykoszony?

Z Twojej bajki miałem wczoraj okazję oglądać na żywo taki sprzęt:

(http://img213.imageshack.us/img213/2339/p1010060l.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/213/p1010060l.jpg/) (http://img213.imageshack.us/img213/6384/p1010084x.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/213/p1010084x.jpg/) (http://img824.imageshack.us/img824/9409/p1010083vb.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/824/p1010083vb.jpg/)

Na szczęście jeszcze zachowałem resztki instynktu przetrwania i nie wchodzę w wiatraki, mój portfel by tego nie przeżył, a ja razem z nim.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Maj 20, 2012, 21:34:13
Vow, silnik mam Align 600MX 510 KV zębatka atakująca 12T MOD1 odbierająca 120T MOD1.
Na wirniku mam 1800 obr/min w normalu i Idle1. Natomiast w Idle2 mam 2000 obr/min.
Jeden zestaw pakietów wystarcza mi na 8 minut spokojnego lotu. 3D mnie nie kręci w zasadzie.
Jedynie to łagodne pętle, beczki i zawis na plecach. Reszta lotu to makietowe wożenie tyłka :)

P.S.
Bardzo interesujący setup do FPV ktoś ma :) ale jak widzę ktoś walczył uporczywie z wibracjami.
Do FPV moim zdaniem bardziej się nadaje elektryk niż nitro właśnie ze względu na wibracje.

Pogratuluj właścicielowi pięknej maszyny !
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Maj 20, 2012, 22:23:50
Nie znam właściciela, model obejrzałem na WYSTAWIE (http://pfmrc.eu/index.php?/topic/28701-wystawa-modeli-w-asker-19052012/). Z całego modelu to właśnie najchętniej przygarnąłbym tę GoPro.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Viper w Lipiec 22, 2012, 22:09:08
Szelma ten T-rex prezentuje się naprawdę wspaniale. Pozdrawiam miłośnika kosiarek. Ja w sumie dopiero od pół roku latam śmiglowcem RC ale wsiąkłem na dobre po pierwszych lotach. Mam Big Lamę od E-sky i latam nią sporo. Zacząłem od symulatora ale i tak nie obyło się bez kretów. Przymierzam się do zakupu czegoś poważniejszego ale muszę skompletować jakąś sensowną apkę, ładowarkę a dopiero potem coś wybrać. Siedzę też na forum epheli. Pozdrawiam
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Dziubek_ w Sierpień 14, 2012, 17:37:05
Zanabyłem właśnie Big Lamę z drugiej ręki ale niestety nie dostałem instrukcji. Czy ktoś jest może w posiadaniu PDFa z instrukcją po Polsku? Ewentualnie wie skąd taką zassać można?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 15, 2012, 10:04:56
Śmigłowce RC chodziły za mną od samego początku (odkąd tylko uświadomiłem sobie, że pilotować "te prawdziwe" to mam niewielkie szanse). Dopiero jednak ostatnimi czasy udało się dograć "okoliczności", a dodatkowym ipmulsem okazał się gest długo nie widzianego kolegi, który bez zająknięcia pożyczył mi dwie swoje "zabawki" - dwuwirnikowe "No Name from China with Love" różnej wielkości. Jeden się od ziemi nie oderwał nawet, drugiemu baterii wystarczało na jakąś minutę chwiejnego "lotu" tuż nad ziemią. Ale do przypieczętowania decyzji wystarczyło.

Jak to mawiają: "grunt to mieć właściwych znajomych". Kolega, który obecnie ujeżdża jakiegoś T-Rex'a w pełnym 3D, ale jeszcze pamięta własne początki, polecił konkretnego sprzedawcę w konkretnym sklepie. Sprzedawcą owym jest pan Łukasz Grzybowski, a sklepem XMODEL (http://www.xmodel.com.pl/) niedaleko wyjścia z metra Kabaty. Pan z przyjemnością spędził ponad godzinę na rozmowie z klientem, prezentując dostępny asortyment (również w locie), dopytując się o oczekiwania, możliwości, a także dotychczasowe doświadczenie; ostatecznie zaś przekonał mnie - tak właśnie, bo do sklepu wszedłem z zamiarem zupełnie innym - do tego:

(https://lh5.googleusercontent.com/-NfnqUOFoNyE/UCtPjSa8UuI/AAAAAAAAKXw/FnbZy-9YTpI/s288/20120812-IMG_7923.jpg) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/CobW-aAmLNcFxeHMkfe5qNMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)

Tak, jest to mój pierwszy model śmigłowca, pierwszy jakikolwiek RC jaki posiadam na własność, i pierwsza zabawka którą świadomie i dobrowolnie kupiłem sam sobie tylko i wyłącznie dla zabawy :)

Model jest malutki, co widać poniżej:

(https://lh3.googleusercontent.com/-7_ZN2FbHd9Y/UCtPh-7UIqI/AAAAAAAAKXg/RR4wEeCBhK4/s144/20120812-IMG_7901.jpg) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/V4GogYnL05lNhZNNLKfn9dMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)

Jest on "podobno" kopią T-rex'a 100 (głowy uciąć nie dam, bo "oryginału" z bliska nie widziałem). Cztery kanały, żyro kursowe, bla bla bla... Z ciekwaszych "ficzerów" szczególnie doceniam dwa tryby pracy aparatury - "delikatny" i "pełny" - pozwalające zarówno cieszyć się precyzją latając w pomieszczeniach, jak i powalczyć z wiatrem czy termiką na dworze. Tak, model ten udaje mi się "całkiem ładnie" opanować również latając na zewnątrz, choć faktycznie staram się wybierać dni/godziny, gdy wiaterek jest możliwie delikatny.

Precyzję lotu w mieszkaniu ładnie widać na tym zdjęciu:

(https://lh3.googleusercontent.com/-Uol92_uIHO8/UCtPfFGPPLI/AAAAAAAAKXM/klldIixsUHc/s144/20120722-IMG_7719.jpg) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/8Ilhgz2QEd_7KIWiqjVI7dMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)

Zrobione zostało z odległości jakichś 20cm, gdy model spokojnie zawisał (mimo delikatnego przeciągu) nad głową fotografki.

Najbardziej pozytywnie zaskoczony jestem "niepodatnością" modelu na uszkodzenia. Choć faktycznie jak na tak nikłe doświadczenie bardzo rzadko udaje mi się w coś przyłożyć (pierwszą ścianę w sypialni zaliczyłem dopiero po trzech dniach), to jednak kilka poważnych dzwonów się zdarzyło. Jak na razie uszkodzeniu uległa jedynie jedna goleń podwozia; paradoksalnie nie na skutek błędu pilotażu czy kaprysów pogody, lecz... dwuletniego fanatyka wszystkiego co lata, który zdzielił model "z bańki" w czasie lotu (nie zdążyłem uciec, ciasno było, a potomek potrafi czasem prześcignąć SCUD'a w locie). Dzięki bardzo niskiej wadze i sporej elastyczności modelu, młody jedynie zdziwił się ciężko tym wydarzeniem. Ran (nawet "czerwonych śladów") nie zanotowano żadnych.

Obecnie mija mniej więcej miesiąc od zakupu. I wiecie co? Oczywiście że wiecie: JUŻ MI MAŁO :) Ale obiecałem sobie że do końca roku nic nowego nie kupię, i będę ciężko walczył aby konsekwentnie tej obietnicy dotrzymać. Za to na gwiazdkę... chyba wiem, co mi rodzinka sprezentuje :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 15, 2012, 21:09:56
Świetny wybór na początek.
Jeżeli chcesz zaopatrzać się w części zamienne do swojego owada, to polecam sklep u naszych skośnookich, żółtych przyjaciół.
www.hobbyking.com

Jeżeli chodzi o różne prezenty od rodziny, uważam że powinieneś mieć symulator - pogadaj o tym z kim trzeba.
Polecam Ci zakup symulatora PhoenixRC i aparaturę z prawdziwego zdarzenia.
Pozwoli Ci to bezkarnie tłuc wirtualnego helika przy użyciu docelowej aparatury.

Z aparatur polecam Spektrum DX7/8 w technologi DSMX (następca DSM2)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 15, 2012, 23:32:38
Dzięki za radę, ale sorry - jeszcze długo nie wydam ponad dwóch klocków na samą aparaturę (w wersji "absolutne minimum"). Nawet na cały latający zestaw takie kwoty przewiduję w terminach liczonych latami. Nie dla mnie ta liga, niestety. Jeszcze długo będe musiał się zadowolić zabawkami bardziej przypominającymi owady, niż "rzeczywiste statki powietrzne".
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: noker w Sierpień 16, 2012, 14:06:23
Miron, wdepniesz to 'bagienko' głębiej to zmięknie ci rura i kupisz ;)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 16, 2012, 22:32:46
Nie kupię - dwa kafle to 4h w powietrzu na samolocie z motorem w okolicach 100KM (Koliber, mała C, itd), a w niektórych klubach nawet na poważniejszych maszynach (duża C czy Z-142). To także cena biletu na urlop do normalnego kraju, w którym za tę kwotę wylatam godzin 10 albo i więcej. Żaden model z tym nie wygra. Ale zabawa jest na tyle świetna że parę setek można wydać i nie żałować.

Chociaż jeśli trafi się okazja odkupić od kogoś znajomego "pewną używkę" za przyzwoitą kwotę, to kto wie?...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 18, 2012, 03:14:48
Spektrum DX 8 kosztuje 1270 zł. Tak że bez dramatu jak na aparatury RC.
http://www.scorpio-polska.pl/podrobnosti_prehled.php?kod=SPMR8800EU&kat_id=&kat_typ=
Pomyśl o tym. Prędzej czy później ta aparatura będzie dla Ciebie punktem wyjścia do dalszego rozwoju.

Pozdrawiam !
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 18, 2012, 15:23:44
Po pierwsze: podlinkowałeś DSM2, polecając jednocześnie DSMX (następcę). Po drugie: to sam nadajnik, więc do "aparatury nawet w wersji minimum" brakuje co najmniej odbiornika, trzech serw i kontrolera obrotów; a także dla większości modeli śmigłowców tzw. "żyroskopu". Nie wmówisz mi, że taki "komplet minimalny" tego producenta i tej klasy da się kupić za mniej niż dwa tysie.

No i jeszcze sam model, również odpowiedniej klasy i - a może przede wszystkim - rozmiaru, żeby dało się to wszystko włożyć i nie stracić takiej "elektryki" przez to że "chiński złom" sam rozpadnie się w powietrzu. To są pieniądze, za które "młody ojciec" z bzikiem na punkcie lotnictwa może zrobić o wiele więcej, niż tylko "kupić sobie zabawkę". A jak to ktoś mądry kiedyś powiedział: "godzina w powietrzu cieszy tak samo na szmacie jak na suszarce", i jak mniemam dotyczy to również modeli RC (przynajmniej na razie się sprawdza).

Naprawdę, Szelma, dziękuję serdecznie za rady i informacje (sporo ciekawego się dowiedziałem próbując dociec co to właściwie jest ten DSMX), ale nie próbuj mnie więcej przekonywać że będę coś chciał i że wydam na to taką kasę; bo choć nie wątpię, że warto, to jednak jest to - i jeszcze długo będzie - zarówno poza moim zasięgiem, jak i kręgiem zainteresowań.

Na razie bawię się świetnie tym maleństwem, które mam; i choć czasem chciałbym, żeby było mniej wrażliwe na "przeciągi" (czyli m.in. większe) to jednak ma ono swoje unikalne zalety - łatwiej  schować przed wścibskimi dwuletnimi łapkami... :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 18, 2012, 22:04:17
Akurat na stronie jest byk, ponieważ ta aparatura występuje tylko i wyłącznie w modulacji DSMX.
Spektrum nie robi żyroskopów i regulatorów. Serwa Spektrum  nie nadają się do helikoptera.
Czysto teoretycznie:
Są odbiorniki orange które pracują w DSM2 - tanie i niezawodne - koszt 30 złotych za 7 kanałów. Aparatura DSMX jest kompatybilna wstecz i działa z odbiornikami DSM2.
Fakt że dwa tysiaki nie pomogą, ale 3 już tak i to z modelem dobrej klasy.
Zawsze można takie zakupy rozłożyć sobie w czasie.

Rozumie Cię w pełni, że za te pieniądze możesz sam znaleźć się w powietrzu. Ja 15 sierpnia straciłem dziewictwo w szybowcu  ;D
Odkładam już na kurs. Teraz będę musiał przewartościować sobie kilka spraw, w tym 2 dotychczasowe hobby. Kto wie czy nie będę musiał z czegoś zrezygnować.

Tak że nie namawiam Cię do niczego.
Pozdrawiam !
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: viker w Grudzień 29, 2012, 10:20:33
Teraz czas na mnie ;) Naszła mnie chęć na zabawkę.
Czy ten helik kolegi Mirona (v911) kilka postów wyżej będzie dobrym wyborem na początek?
Nie chciałbym od razu na początku wydawać większych kwot, więc budżet powiedzmy 300zł.

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Grudzień 30, 2012, 23:50:21
Zależy na jaki początek :)

Jeśli to twój pierwszy absolutnie kontakt z modelem RC (szczególnie latającym), pierwszy raz "w powietrzu" (niekoniecznie RC), pierwszy... itd., to niekoniecznie. Ja, będąc już przekonanym o modelu prawie-niezniszczalności, dałem "się przelecieć" kilku osobom - dość losowo "wybranym". Tak "od pierwszego strzału" to w miarę poradziła sobie tylko jedna, i to akurat ta, której bym o to nie podejrzewał...

Model jest w podstawowym lataniu bardzo prosty. Samostateczny, niezbyt gwałtowny (przynajmniej do czasu naciśnięcia "magicznego przycisku" na aparaturce) itp., ale trzeba pamiętać o spokojnych, ograniczonych ruchach i opanowaniu jak coś pójdzie nie tak. Ja nie miałem z nim żadnych problemów, ale już wcześniej latałem innymi modelami RC (samoloty, szybowce); mam także "swoje własne" doświadczenia w powietrzu, w sumie godzin znacząco więcej niż sto (taka umowna granica, kiedy przestaje się miażdżyć drążek). Z modelem tym nie poradzili sobie piloci samolotowi (o zgrozo!...), żeglarze, muzycy, kilku studentów i jeden informatyk; jednak osobą, która "ogarnęła temat" był sportowiec (piłka ręczna, rower).

Moja własna opinia jest taka: jeśli od zera absolutnego, to zaczynać "z kolegą" - kimś, kto da spróbować oblecieć swojego modela (bez skojarzeń proszę), niekoniecznie śmigłowca (aby załapać "skalę ruchów" - zwykle zaskakująco niewielką dla "świeżynek"), podpowie (koniecznie słuchać!) jak sobie poradzić przy pierwszych próbach, ew. (gdy to możliwe) podepnie się na "instruktora". Jeśli takiej możliwości nie ma, zaczynać "małymi kroczkami" od maszyn jeszcze spokojniejszych i więcej wybaczających: samochody, samoloty (motoszybowce) w małej skali; a jeśli śmigłowce, to dwuwirnikowe (trójkanałowe, lub tzw "trzy i pół") - właśnie po to by załapać rzeczoną "skalę ruchów" i podchodzić do tematu spokojnie, bez nerwowych odruchów.

Celowo i świadomie nie powtarzam "mantry pro" ("kup świetną aparaturę i ćwicz na symulatorze") - to nie zawód, którego musisz się nauczyć najlepiej jak możesz zanim zaczniesz zarabiać, choćby nie wiem jak bardzo było to nudne; to ma być zabawa, i ma bawić od samego początku. Dzisiaj miałem okazję "przefrunąć" małą zabawkę (trzy kanały, dwa wirniki, jedna podczerwień) i było wesoło - wcale nie mniej niż odpalenie chwilę później mojego "demona".

Tak na marginesie: mój "demon" zyskał ostatnio sporo nowych części (bo się zużył), a także... pewien bardzo znaczący bonus po tej drugiej stronie eteru. Do tego dzieją się w moim warsztacie różne nie do opisania "dziwy", o których więcej, gdy już będzie się czym chwalić.

A wracając do głównego, podsumowanie: jeśli to Twój pierwszy w życiu kontakt z RC czy czymkolwiek co lata, polecam jednak zacząć od czegoś "niżej". Jeśli jednak coś już o tematyce wiesz, próbuj śmiało. Nawet jeśli nie od razu wyjdzie - ten model naprawdę potrafi znieść sporo. A poza tym, jeśli naprawdę nie będzie szło, zawsze możesz zapytać. :)

Ortografia, interpunkcja i ogonki. Mekki.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Boxster w Styczeń 04, 2013, 23:55:51
Ja zrobiłem sobie mały prezent na Święta i zakupiłem maluszka Xieda 9958 - 4ch.
Martwi mnie jednak to, że zupełnie tego sprzętu nie ogarniam... Niby w modelu mam wszystko wytrymowane zgodnie z tym co piszą w instrukcji, ale praktycznie zawsze podczas startu znosi mi go na którąś stronę lub kręci w osi, no a do tego ta narowistość. Widziałem wiele filmów w internecie i wydawało mi się, że da się tym sprzętem spokojnie polatać w d. pokoju, ale mi chyba nie wystarczy nawet sala gimnastyczna. ;) Zaznaczam, że nie planuję latać jakoś PRO pod taboretem, a jedynie na początek chcę zrobić kilkunasto sekundowy   zawis i tylko tyle, bo jak na razie przez kilkadziesiąt minut lotu nie udała mi się ta sztuka. Wydawało mi się też, że w tym modelu jest gyro, ale chyba się przeliczyłem, bo nigdy nie zauważyłem jego aktywności... kolega ma jakaś marketową zabawkę na podczerwień to tam widać, że gyro pięknie stabilizuje lot, a u mnie jest tylko krótki chaos i buuum w ścianę... nic a nic nie wybacza mi ten "potwór". :)

P.S.
Szkoda, że u mnie nie ma na możliwości przełączania trybów pracy delikatny/pro.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Styczeń 05, 2013, 09:52:28
Kupiłeś sobie helika z jednym wirnikiem głównym.
Musisz wiedzieć, że takiego helika podczas startu znosi na bok poduszka powietrzna wytworzona przez wirnik główny.
Start musi być szybki i zdecydowany.
Twój kolega ma coaxiala z dwoma wirnikami przeciwsobnymi, nie ma wirnika ogonowego. Siły wytworzone przez oba wirniki wzajemnie się równoważą, co sprawia, że jego helik wisi jak balon meteorologiczny.

Wszystko u Ciebie jest w porządku - początki są trudne, nie zniechęcaj się, ćwicz zawzięcie a zobaczysz efekty bardzo szybko.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 05, 2013, 23:24:04
1. W modelach z "flybarem" żyroskop jest jednoosiowy, stabilizuje tylko kierunek (odchyłki wokół osi pionowej), nic więcej. Nieprawdą jest też, że sam będzie ten kierunek trzymał - on służy do poprawiania, nie do wyręczania pilota. Jeśli model jest nie/źle wytrymowany, i tak będzie się kręcił w kółko; żyro tu nic nie pomoże. Trzeba użyć paluszka.

2. Nie "poduszka" tylko równowaga sił i momentów, zaburzona przez kontakt jednej tylko płozy z ziemią. Bez wdawania się szczegóły: śmigłowiec jednowirnikowy zawsze w zawisie jest lekko przechylony, na ziemi zaś nie. To sprawia, że "stan przejściowy" (czyli oderwanie) jest niestabilny; a im dłużej trwa, tym gorzej. Początkujący zwykle starają się model odrywać powolutku, a to jest właśnie błąd. Trzeba szybciutko przejść w górę - wystarczy centymetr, jeśli potrafisz - i maszynka zaczyna się zachowywać normalnie.

3. Spokojne, malutkie wręcz ruchy dźwigienkami. Jeśli twój śmigłowiec ma dwa komplety "kulek" na tarczy sterującej, upewnij się że "popychacze" od serw są przypięte do tych dalej od osi wału, a te od łopat/flybara bliżej - to zapewnia spokojniejsze reakcje na twoje poczynania. I upewnij się że w pokoju nie ma absolutnie żadnego przeciągu. Nawet jeśli go nie czujesz, i tak zamknij drzwi. Te maleństwa są na to wrażliwe.

P.S. Przepraszam, Mekki. Późno było, pisałem z kompa ustawionego na angielski ("służbowego") i wszystkie bez wyjątku wyrazy były "zaczerwienione"... W pokorze przyjmuję pierwszą w mojej forumowej historii naganę za ortografię. Obiecuję poprawę, proszę o naukę, pokutę i rozgrzeszenie.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 25, 2013, 20:09:27
Zima trzyma (jeszcze...) a to pora nierowerowa, nielotna i w ogóle nie. Siedzę, nudzę, takie tam; a tu masz - wyszło takie dziwne coś. I to na nartach, więc szybko w plener, póki śniegu cokowiek zostało!

(https://lh4.googleusercontent.com/-0Kyp_TQ0JBU/UVCal70kqfI/AAAAAAAAKsw/CXweynJAKWw/s288/20130325-IMG_9678.jpg) (https://picasaweb.google.com/fotoKrushon/NoweHobby#5859353091713051122)

(https://lh5.googleusercontent.com/-mp1AYs9XDfo/UVCaozI1uRI/AAAAAAAAKtI/kYJ5v5GPMEc/s144/20130325-IMG_9687.jpg)  (https://lh4.googleusercontent.com/-_qTd87Ps8uI/UVCatT4e5aI/AAAAAAAAKt0/7Me5xeayG3M/s144/20130325-IMG_9714.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-FLweQTb7N8k/UVCau7en8xI/AAAAAAAAKuA/gJWVJn3AObw/s144/20130325-IMG_9724.jpg)  (https://lh4.googleusercontent.com/-50e4kXoJ12M/UVCa1yAQElI/AAAAAAAAKvA/Gmf4j5HkRlQ/s144/20130325-IMG_9756.jpg)

Słowem: dzień udany. Tylko na koniec akcent mniej pozytywny, ale za to bardzo artystyczny:

(https://lh6.googleusercontent.com/-BreKzgkVK1g/UVCa5xPO-8I/AAAAAAAAKvo/WrI3ERnuFJo/s400/20130325-IMG_9788.jpg) (https://picasaweb.google.com/fotoKrushon/NoweHobby#5859353432469470146)

(Duże miniatury są linkami, podobnie jak TEN LINK (https://picasaweb.google.com/fotoKrushon/NoweHobby#))
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: tofik977 w Maj 01, 2013, 14:04:22
Koledzy w pobliży mam zalew, więc kupiłem (dla taty) łódź RC taką: http://www.gimmik.pl/dolphin-speed-p-2290.html . I tu mam pytanie dotyczące akumulatora, który jest w łodzi, jest to: QL NI-CDd SC 1800mAh 7,2V. Ile na tym Akumulatorze, łódź może pływać na pełnych obrotach. Na stronie sklepu pisze że czas pracy to 15 minut. Ale czy to oznacza 15 minut pełnej mocy, czy do całkowitego rozładowania?
Wiem że tematy tu poruszane są raczej lotnicze a ta łódź raczej pod to nie podchodzi :), ale nie chciałem zakładać osobnego wątku. Może miał ktoś podobny akumulator i wie jak z nim postępować, ile ładować, no i na ile minut zabawy na pełnych obrotach możemy liczyć. A może są jakieś lepsze akumulatorki od tego?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Maj 01, 2013, 14:42:16
Raczej do pełnego rozładowania. Innymi słowy, 15 minut możesz pływać na pełnej mocy i potem czeka Cię ładowanie.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: tofik977 w Maj 01, 2013, 15:19:14
Hm, no zrobiliśmy test i było to coś w rodzaju 7 minut pełnej mocy, a potem wrrryyy wrrryyy pyr pyr pyr  ;D z 5 minut. Zastanawiam się, czy może akumulator nie był dostatecznie naładowany. Gdzieś wyczytałem, że trzeba go ładować tą ładowarką 4 godziny. Czyli Kosi twoje słowa mam rozumieć tak: jak łódź robi "wrrryyy wrrryyy pyr pyr pyr"  ;D to powinienem naładować akumulator? A te 7 minut powinno być 15-stoma?  :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: tofik977 w Maj 01, 2013, 20:23:20
Słuchajcie mam problem. Urwałem, bądź była urwana antena odbiornika w łódce. Przez co strasznie mizerny był jej zasięg. I tu prośba do Was. W którym miejscu ją przylutować, bo oglądam to płytkę i nie wiem gdzie ona powinna być wlutowana.
Podsyłam fotki płytki, może znajdzie się jakiś dobry człowiek i mnie poratuje :):
(http://images39.fotosik.pl/2026/9538bea8d5fcc9b0m.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9538bea8d5fcc9b0.html) (http://images37.fotosik.pl/2050/ce1dc90733e6131bm.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ce1dc90733e6131b.html)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: tofik977 w Maj 04, 2013, 14:25:04
No więc przylutowałem antenę tu:
(http://images48.fotosik.pl/685/fd2f8842b4760817m.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fd2f8842b4760817.html)
Wydaje mi się że nie była wcale tam przylutowana, przez co zasięg był taki mizerny. Teraz przy 200 metrach trzyma zasięg.
Mam jeszcze pytanie co do modeli RC ale latających. Co jesty najlepsze na początek? Jaki samolot polecacie dla osoby która nigdy nie miała nic latającego RC? Czy lepiej, "bezpieczniej" zacząć od symulatora RC?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Maj 06, 2013, 18:43:16
Nie napiszę że symulator jest niezbędny, bo znajdą się oponenci takiego podejścia, więc napiszę, że jest to na pewno najlepszy przyjaciel Twojego portfela w początkach zabawy z RC. Symulator umożliwia rozbijanie modeli zupełnie za darmo (no, za cenę symulatora), to jest znacznie taniej i bezpieczniej, niż prawdziwe modele. Jak masz doświadczenie w simach lotniczych i ogólną wiedzę dlaczego samolot lata, co to jest przeciągnięcie itp. to powinno pójść dość szybko, trzeba tylko wyrobić odruchy sterowania drążkami zamiast dżojem, i oswoić się z perspektywą widoku z pozycji stacjonarnego obserwatora, co jest najtrudniejsze (ale nie jakoś strasznie, chyba że ktoś jest zupełnie nieobyty ze sterowaniem czymkolwiek). Zatem pierwszy krok to zakup nadajnika i trening na symulatorze (polecam coś dobrego, np. RealFlight albo Phoenix RC).

W międzyczasie intensywnego treningu można rozglądać się za pierwszym modelem. Pierwsza decyzja to budować, czy kupić? - Wedle uznania, są za i przeciw każdego rozwiązania.
Zakładając że wybieramy kupno - to jest krytyczny moment, jeśli kupimy oczami to będzie drogo i smutno ("myślałem że sobie poradzę z tym pięknym F-104/FW-190/Spitfire" ;-) ).  Jeśli kupimy z udziałem rozsądku to są dwie szkoły - trenerek albo motoszybowiec. Osobiście zdecydowanie polecam opcję nr 2 (ale nie jestem obiektywny), moim zdaniem bardziej rozwojowa, bo trenerki latają gorzej i szybciej się nudzą. Najlepsze na początek są modele piankowe (z EPP lub EPO). Są bardzo odporne na nieudane lądowania i proste i tanie do naprawy lub odbudowy. Wybór jest ogromny. Zacznij też dużo czytać o napędach i zasilaniu modelu, typach akumulatorów, sposobie obchodzenia się z nimi itp. bo to jest bardzo obszerny temat i na początku najtrudniejszy do ogarnięcia, a skutki pomyłek bywają fatalne.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: tofik977 w Maj 11, 2013, 21:01:35
Dzięki vowthyn za wskazówki. Jak nazbieram trochę grosza, to zacznę od motoszybowca. Dzięki.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 19, 2013, 11:03:03
Po którymś tam kolejnym rozbiciu Blendera stwierdziłem, że czas na lekki i łatwy "przerywnik". Za wzór posłużył mi TEN PROJEKT (http://flitetest.com/articles/40-swappable-specter-an-ibcrazy-design). Niestety, nie okazał się ani lekki, ani łatwy (w każdym znaczeniu); ale za to był zdecydowanie ciekawy.

Oto rezultat (https://picasaweb.google.com/fotoKrushon/NoweHobby?noredirect=1):

(https://lh6.googleusercontent.com/-DQvQ5o8QQhg/UcBFB3vqHbI/AAAAAAAAK0M/qNpXhwAr6OU/s288/20130617-IMG_9541.jpg) (https://picasaweb.google.com/fotoKrushon/NoweHobby#5890784211046636978)

(https://lh5.googleusercontent.com/-wnyP0zn6sME/UcBE8mT2fSI/AAAAAAAAKzk/byV_etfA6VI/s144/20130617-IMG_9518.jpg) (https://lh3.googleusercontent.com/-CVhdVOyrRmk/UcBE-hm8M_I/AAAAAAAAKz0/BqSvhQ63HWI/s144/20130617-IMG_9537.jpg)
(https://lh6.googleusercontent.com/-RgZqxOR2fE8/UcBE7b2AcEI/AAAAAAAAKzU/_CbPgoqIeo0/s144/20130617-IMG_9513.jpg) (https://lh4.googleusercontent.com/-ezCzy50qr0o/UcBFCQ2KkOI/AAAAAAAAK0U/wJt2g0mmDnI/s144/20130617-IMG_9548.jpg)

Jest szybki, ale nerwowy. Startuje "z miejsca", ale potrzebuje hektarów żeby wylądować. Kręci akrobację przyzwoicie, choć trzeba uważać żeby nie przeciągnąć. Z daleka, gdy nie widać "siekierą ciosanych" szczegółów, prezentuje się bardzo ładnie. No i najważniejsze - LATA...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 07, 2013, 17:12:35
Upał rzucił mi się na mózg i korzystając z urlopu wystrugałem sobie naprędce takiego wariata:

(http://imageshack.us/a/img694/6884/o5t5.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/694/o5t5.jpg/) (http://imageshack.us/a/img266/8361/f6ns.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/266/f6ns.jpg/) (http://imageshack.us/a/img687/8397/18j6.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/687/18j6.jpg/) (http://imageshack.us/a/img90/5856/3shz.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/90/3shz.jpg/)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 19, 2013, 23:54:14
Przedstawiam wam mojego nowego "przyjaciela". Nazywa się Quad. "H" Quad.

(https://lh5.googleusercontent.com/-FLJEHbT0Qew/UmL70RAJ8UI/AAAAAAAAK-k/MSnfApj4pRg/s288/20131019-IMG_2818.jpg) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/XB8GE2ZQ3MBNGqZ-zcAaeNMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)

(https://lh4.googleusercontent.com/-m8frUHgd5is/UmL7z0u6KiI/AAAAAAAAK-c/-aGYO5P22C4/s144/20131019-IMG_2804.jpg) (https://lh6.googleusercontent.com/-Ec47lwkrldI/UmL7zEbTrVI/AAAAAAAAK-M/B8Am0nmRR8s/s144/20131019-IMG_2788.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-K_81BRM751M/UmL72rj8r-I/AAAAAAAAK_I/J_3uVn3yzn4/s288/20131019-IMG_2864.jpg) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/3uH0Hy-xEk_OcI2JrdH9s9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)

Reszta TAM GDZIE ZAWSZE (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby?noredirect=1#) :)

Tym razem jednak poza zdjęciami dysponuję również materiałem video, dostępnym pod poniższymi linkami:
W DZIEŃ (http://youtu.be/NJ6GK5UJJt0) - próba (czy raczej samowolka oblatywacza) wysokości. Po wyjściu nad najwyższe bloki trochę zaczęło zawiewać...
W NOCY (http://www.youtube.com/watch?v=jHNNxiIFCHk) - ajfon brata tym razem spisał się gorzej niż na poprzednim filmie, ale klimat jest.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 20, 2013, 23:18:28
I jeszcze ze dwa nocne (świeżutkie, jeszcze ciepłe):

(https://lh4.googleusercontent.com/-D7mczO41hyc/UmREg-ooCkI/AAAAAAAALBo/LutMdpae5a4/s288/20131020-IMG_2929.jpg) (https://lh3.googleusercontent.com/-IzYNTpKnnpw/UmREhas1j9I/AAAAAAAALBw/3GAQKrdhrqQ/s288/20131020-IMG_2946.jpg)

Prawda, że prezentuje się ładnie? TAM GDZIE ZAWSZE (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby?noredirect=1#) siedzi jeszcze kilka takich. Kurczę, zmrok zapada pieruńsko wcześnie...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 21, 2013, 15:04:47
Wybaczcie kolejny post pod rząd, ale właśnie "spłynął do mnie" kolejny kawałek materiału. Choć quadzik niekoniecznie z tych przeznaczonych do latania w pomieszczeniach, szczególnie tak małych jak moje mieszkanie, zdecydowaliśmy się na teścik z gatunku "czy to się w ogóle uda". Oto wynik:

LINECZKA DO TUBECZKI (http://www.youtube.com/watch?v=dl0m1OrCt0M)

Niezłego wiatru narobił. A do tego Dzidzia, zamiast - jak przystało na młode dziewczę - bać się i uciekać, usilnie starała się pozbyć skalpu. Brat za to wykazał się stalowym nerwem. W sumie eksperyment się udał, ale nie będę go już powtarzał...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: leszek660 w Październik 21, 2013, 21:17:01

      No to teraz Balcerkową można podglądać bez użycia dźwigu  :).
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 04, 2014, 15:45:58
Czy ktoś z obecnych tu modelarzy miał do czynienia z aparaturą Turnigy 9XR?
Od pewnego czasu szukam nowej apki dla siebie i pod uwagę biorę właśnie ten model Turnigy oraz Spektrum DX6i. Ta druga to w zasadzie pewniak i można kupować w ciemno, tyle tylko że to trochę większe pieniądze i mimo wszystko mniejsze możliwości. Za to 9XR możliwości ma aż z duże do moich potrzeb, w zestawie z FrSKY i alternatywnym softem mamy funkcjonalność aparatury za dużo większą kwotę. Naczytałem się sporo na innych forach na temat wad i zalet obydwu modeli ale nadmiar wiadomości nigdy nie zaszkodzi... Może ktoś z was używa 9XR?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 04, 2014, 23:00:49
Na pewno myślisz o zmianie softu w 9XR? To radio fabrycznie ma wgrany soft bazujący na open-source'owych alternatywach tworzonych dla 9X, i według wielu opinii nie wymaga (w przeciwieństwie do 9X) zmiany (o ile zmiana nie jest podyktowana szeroko pojętą "kwestią gustu"). Jeśli nie jest ci obcy język angielski, polecam obejrzeć serię filmów na YT poświęconych ocenie tego właśnie radia:

CZĘŚĆ 1 (http://www.youtube.com/watch?v=SWYW2QYKrL4)
CZĘŚĆ 2 (http://www.youtube.com/watch?v=ufQUFQ5q-hI)
CZĘŚĆ 3 (http://www.youtube.com/watch?v=bKXWg3xCbGw)

Ja sam posiadam 9X, i jestem w pełni świadom jego ograniczeń zarówno po stronie oprogramowania (możliwości jako takie są - dla początkującego "latacza" przynajmniej - niewiele mniejsze od 9XR czy innych nadajników z tej półki cenowej, ale uzyskanie zadowalającego efektu jest czasem boleśnie upierdliwe), jak i sprzętu (niska rozdzielczość, nie do końca zadowalająca trwałość, brak wielu "opcji dodatkowych" których nie da się uzyskać bez wymiany przynajmniej "płyty głównej"). Z tego co wiem, niemal wszystkich tych wad pozbawione jest właśnie 9XR, jednak kosztem koszmarnie nieergonomicznego "designu".

Wybacz że zabieram głos nie pytany - nie mam 9XR, nawet w ręku nie miałem; ale ponieważ doskwiera mi czasem nieco posiadany sprzęt, grzebałem przez jakiś czas tu i ówdzie. Ogólnie opinie "z sieci" podsumować można dość krótko: gdyby nie przekombinowany "design", 9XR było by bezkonkurencyjne w kategorii nadajników do 9 kanałów włącznie poniżej 100$. Niestety, ergonomia psuje noty znacząco; i jest to element, na który trzeba zwrócić szczególną uwagę. Nie wiem skąd jesteś, więc poniższa informacja może nie być dla Ciebie użyteczna; ale jest w Warszawie sklep modelarski będący dystrybutorem - między innymi, co warto odnotować - HK. Mieści się on przy ul. Bitwy Warszawskiej 1920r, a ilość oferowanego sprzętu można obejrzeć na TEJ STRONCE (http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php). Na stronie tej nie znajdziesz nisko-kosztowych akcesoriów, ale jeszcze niedawno 9X i 9XR stały na półce i można było sobie obejrzeć, a nawet pomacać. DX6i również mają, więc można obie aparatury porównać "side-by-side". Jeśli jest to dla Ciebie wykonalne, spróbuj.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 05, 2014, 12:21:58
Dzięki Miron za cenne uwagi, w sumie to miałem cichą nadzieję że właśnie Ty coś napiszesz w temacie  :)
Co do zmiany oprogramowania to na początek pewnie ograniczył bym się tylko do uaktualnienia softu do najnowszej wersji Er9X, wszystko zależy od tego z jakim softem kupił bym radio. Te filmy na YT wałkowałem już nie raz, po za tym przeczytałem chyba wszystko co jest dostępne w sieci :D
Zwróciłeś uwagę na ergonomię która podobno w tym modelu kuleje, przyznam że nie brałem tego pod uwagę bo z doświadczenia wiem że do wszystkiego można się prędzej czy później przyzwyczaić, ale faktycznie jeśli ta apka jest bardzo toporna to muszę ją wcześniej wziąć do łapy. Modelarnię w wawie znam doskonale, co prawda nie mieszkam już w stolicy ale przez ostatnie trzy lata byłem u nich częstym gościem, kupując części do modeli E-Sky. Nie raz trzymałem tam w łapie Spektrum ale na Turnigy nigdy nie trafiłem. Może będę niedługo w warszawie to zajrzę do nich i zobaczę jak to wygląda. Co do ergonomii to można sobie z tym poradzić jeszcze w inny sposób, można kupić dodatkowy pulpit pod aparaturkę, podobny do tego:

http://allegro.pl/pulpit-aurora-9-optic-6-eclipse-7-turnigy-9x-sanwa-i3942489873.html (http://allegro.pl/pulpit-aurora-9-optic-6-eclipse-7-turnigy-9x-sanwa-i3942489873.html)

Tyle że to znowu zawyża cenę sprzętu i stawia pod znakiem zapytania opłacalność zakupu. Z drugiej strony tak jak napisałem pewnie do wszystkiego da się przyzwyczaić...
Tak naprawdę dla mnie największa zaleta tej aparatury to możliwość współpracy z FrSky DJT. Raz że zasięg aparatury jest z tym modułem jest całkiem niezły (1,5-2km). A dwa to modyfikacja na wyświetlanie telemetrii z FrSky na ekranie aparatury. W tym pułapie cenowym to spora pokusa :)
W tym sezonie planuję potrenować loty motoszybowcem i coś takiego jak telemetria było by bardzo pomocne. 
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 05, 2014, 14:06:34
Sama idea "pulpitu" jest ciekawa i wcale nie nowa, ale ten linkowany to jakaś straszna kombinatoryka... choć wygląda ładnie. Ja sam, choć rączki mam raczej niemałe, nie czuję (na razie) takiej potrzeby. Do tego w przypadku 9XR problem z ergonomią nie polega na tym, że "dziwnie się trzyma", tylko w położeniu przełączników i dostępie do nich - nie da się (podobno, jak już mówiłem nie dane było mi sprawdzić osobiście) z nich korzystać nie odrywając rąk od "gałek". Ale to jak zawsze kwestia gustu, a z tym to wiadomo... Tak czy inaczej, wydawanie na "pulpit" kasy porównywalnej do ceny nadajnika wydaje się "lekką" przesadą.

2km zasięgu to dużo. Nawet bardzo, jeśli latasz wyłącznie "na oko". Dawno temu, gdy jeszcze wzrok miałem "nie wymagający korekty", dane mi było spróbować termiki modelem szybowca o rozpiętości ok 2m - osiągnięcie wspomnianych odległości (w pionie; co ciekawe, działo się to na lotnisku aeroklubowym - nie warszawskim bynajmniej - w czasie wykonywania lotów szybowcowych, i nikomu to nie przeszkadzało...) było absolutnie nie osiągalne bez utraty orientacji. Kwestii współpracy 9XR z telemetrią FrSky nie rozważałem na razie, bo moje marne 9X nie jest w stanie w ogóle śnić o takich wynalazkach bez poważnych modyfikacji elektroniki. Myślałem jednak o tzw. "brute hack" mającym polegać na wymianie samej płyty głównej na tą z 9XR (na HK za niecałe 7$), co dało by mi możliwości XR w pudełku z X za ułamek ceny nowej apki :) czy jeszcze mniejszy ułamek oferowanych na rynku "zamienników" dedykowanych do 9X (tu ciekawostka: "podmiankowe" płyty do 9X kosztują w okolicach 100$, czyli dwa razy więcej niż nowe radio).

Wniosek więc wychodzi jeden: jeśli ergonomia cię nie odstraszy, wybór wydaje się oczywisty. Jedyne co może go zmienić to obawy o "pewność i niezawodność" - w sieci krążą tony doniesień o zaniku sygnału bez powodu czy innych takich; ale jakoś mi się nie zdarzyło. Fakt że nie latam na granicy zasięgu (nie mam gdzie nawet spróbować), ale donoszący o problemach modelarze śmigłowcowi też raczej nie... Ponieważ mam rodzinę mieszkającą w górach, noszę się od jakiegoś czasu z pomysłem (moto)szybowca; ale ostatnio nie mam nawet czasu moich obecnych dwóch wraków (obie sztuki - samolot i quad - rozbite tego samego dnia jeszcze w grudniu zeszłego roku) poskładać do jako takiej kupy...

Powodzenia w planach i zadowolenia z zakupu.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Luty 10, 2014, 10:04:27
Przepraszam, że się wtrącę, ale tak na szybko z pracy piszę i chciałem tylko dodać, że w podobnym przedziale cenowym co Spektrum DX6i jest jeszcze nadajnik FRSky Taranis z szesnastoma kanałami i telemetrią na dzień dobry bez potrzeby modyfikacji i ingerowania w sprzęt. Sam używam T9x z softem Er9X i modułem FRsky DJT i nie mam powodu do narzekania, ale gdybym miał kupować dzisiaj, to mocno zastanawiałbym się czy nie dozbierać do Taranisa.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 10, 2014, 10:58:47
Taranis na HK, goły (bez odbiornika i innych) kosztuje 172$ (z kawałeczkiem). DX6i na ebaju to ok 130$. Klon DX6i z HK, czyli OrangeRx T-SIX (działa wyłącznie w trybie DSM2)  to już "tylko" 65$, 9XR bez modułu 50$ (moduł jest konieczny, 30$ trzeba doliczyć), 9X z modułem 54$. Różnice są, i to spore. T-SIX można odrzucić od razu; 9XR i 9X silnie ze sobą konkurują (cena podbita softem). DX6i to w tym towarzystwie w zasadzie kwestia "wiary" (lub raczej "niewiary" w jakość produktów Tgy). Faktycznie, jeśli "na stole" leży już Spektrum (szczególnie nowy), to dozbieranie do Taranisa wydaje się dużo bardziej logiczne i sensowne. Ale jeśli do konkursu stają również "dziewiątki" Turnigy, to stosunkiem możliwości do ceny biją wszystko.

Pamiętajmy, że Taranis nie jest tak do końca radiem dla początkującego; i to nie tylko cenowo. W mojej opinii jest to (na dzień dzisiejszy) idealny "nadajnik numer dwa lub trzy". Nie wiem, jakie Freeman ma doświadczenia i oczekiwania; ale sądząc z "zapytania" albo dopiero zaczyna, albo ma bardzo ciasny budżet. Jedno i drugie lokuje Taranisa w zasadzie poza zasięgiem.

Ale żeby wątpliwości nie było: gdy tylko moje radio zacznie mi przeszkadzać, a wyczerpią się możliwości jego rozbudowy (vide: wymiana płyty głównej za rozsądne pieniążki), następny w mojej kolejce jest właśnie flagowy produkt FrSky. Podoba mi się, przekonany jestem do niego; tylko "jeszcze nie teraz". Kłopot w tym, że pewnie zanim mój sprzęt zacznie mnie ograniczać, Taranis będzie już zabytkiem...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 10, 2014, 16:06:11
Miron trochę wyczuł moje podejście do tematu i w zasadzie w obydwu kwestiach ma rację. Raz że modelarstwem RC zajmuję się od niedawna i mimo szczerych chęci muszę liczyć siły nad możliwości (techniczne i finansowe). Obecnie używam E-Sky 6CH która do niczego się nie nadaje, gubi zasięg po przekroczeniu dystansu 50m, więc łatwo się domyśleć czym będzie dla mnie przesiadka na coś pokroju 9XR :)
Czytałem trochę o Taranis zanim wogóle pomyślałem na poważnie o wymianie nadajnika. Aparatura oferuje olbrzymie możliwości ale nie dla takiego żółtodzioba jak ja, który na chwilę obecną nie wykorzystał by pewnie więcej niż 30-40% jej potencjału.
Druga sprawa o której Miron wspomniał to kasa z którą muszę się liczyć bo sama aparatura to tylko fragment całej układanki.   
Myślałem też nad Spektrum DX6i ale tak naprawdę nie widzę w nim konkurencji dla 9XR jeśli mówimy o stosunku ceny do możliwości. Sama kwestia jakości i bezawaryjności to już zupełnie inny temat. Ale faktem jest że tyle części zamiennych ile jest do Turnigy pozwala raczej spać spokojnie gdy coś ulegnie uszkodzeniu.
Tak czy inaczej u mnie w kwestii zakupu aparatury klamka zapadła :)
Mam już zakupiony za wielką wodą taki oto zestaw: Turnigy 9XR, FrSky Combo DJT + D8R-II PLUS, pakiet 2200mAh dedykowany do 9XR , dodatkową antenkę 7dbi i futerał Turnigy Transmitter Bag.
Wszystko razem z kosztami wysyłki (dzięki uprzejmości znajomego mieszkającego w USA) będzie mnie kosztowało 150$.
Jedyny minus to fakt że muszę czekać na przesyłkę około 1,5 miesiąca bo wszystko płynie jako (nieplanowany) dodatek w 20kg paczce, transportem morskim do jego rodziny. Za taką kwotę w kraju mógł bym co najwyżej kupić sam nadajnik z pakietem.
Nie wiem tylko czy odbiornik D8R-II PLUS nie będzie gabarytowo za duży do planowanego modelu, jednak w HK nie mają na chwilę obecną dostępnych osobno modułów nadajnika DJT, więc ten zestaw był najbardziej opłacalny w zakupie. W ostateczności dokupię odbiornik D4R-II a D8R-II  zaczeka na większy model.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 11, 2014, 21:07:45
Wertując zasoby sieci trafiłem przypadkowo na stronę naszego producenta modeli samolotów RC, chodzi o firmę Artex International.
Posiadają w ciągłej sprzedaży trzy modele w formie KIT, wszystko można zobaczyć na stronie:

http://www.artexint.pl/sklep//index.php?cat_id=1&page=0&view=3&sort=default  (http://www.artexint.pl/sklep//index.php?cat_id=1&page=0&view=3&sort=default)

Z tego co ludzie piszą na forach te "tartaczki" są podobno rewelacyjne. Chodzi zarówno o jakość produkcji i zastosowanych materiałów, a także o dużą łatwość montażu i bardzo dobre właściwości lotne.
Przyznam że ta oferta zaciekawiła mnie na maksa, chyba zastanowię się nad zakupem modelu Wilgi. Co prawda w tym sezonie mam zamiar oblatywać inny o wiele prostszy w budowie model, ale przez jesień i zimę będzie czas żeby przygotować taką Wilgę do lotu :)
Miał ktoś z Was do czynienia z tymi modelami, albo przynajmniej widział w rękach (w locie) u innych modelarzy?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 12, 2014, 07:24:22
Ładne... Szkoda by było rozbić takie cudo :) Trochę tylko cena odstrasza (powiedział ten, którego modele kosztują od 5 do 50 pln), chociaż jak na drewienko wydaje się być dość "zachęcająca". No i szkoda że Wilga jest w najbrzydszej wersji... :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 14, 2014, 09:57:24
Długo zastanawiałem się nad wyborem pierwszego modelu motoszybowca dla siebie. Będzie to mój pierwszy płatowiec więc liczę się ze wszystkimi ewentualnymi niespodziankami podczas próby ulotnienia (krety, marchewy itd.), ale może nie będzie tak źle :D
A wracając do tematu mój wybór na początku padł na model firmy Thunder Tiger, EHAWK1500 BALSA KIT. Świadomie wybrałem KIT ponieważ model chcę zbudować sam od podstaw, będzie niesamowita satysfakcja gdy wszystko pójdzie zgodnie z planem i model po skończeniu budowy wzbije się w powietrze :)
Mam spore doświadczenie w budowie modeli kartonowych więc samo złożenie balsowych puzzli nie powinno być dużym problemem. Co do samego modelu ehawk'a, sporo się oczytałem i ten szybowczyk wydaje się idealny na początek. Zarówno w kwestii montażu jak i łatwości pilotowania. Niestety model na chwilę obecną nie jest nigdzie dostępny i z tego co zdążyłem się zorientować ten stan długo się nie zmieni. Prawdopodobnie producent nie wyrabia się z produkcją i dostawami modelu który stał się bestsellerem. Dlatego odpuściłem ten temat bo nie chcę czekać w nieskończoność na możliwość zakupu. Druga sprawa że model nie ma właściwie dostępnych części zamiennych i to może być na początku nie lada problem. O ile elementy balsowe można skopiować na papier w celu wycięcia szablonów, to z laminatowym kadłubem może być już sporo trudniej.
Poczytałem trochę jedno i drugie forum i trafiłem na modele znanego modelarza z Lublina pana Mirka Galbarczyka. Pozwolę sobie wrzucić link do jego strony:

http://213.76.181.100/mirekgal/index.php/pl/ (http://213.76.181.100/mirekgal/index.php/pl/)

Zainteresował mnie jeden z jego szybowców, mianowicie Mosqito 260 widoczny na zdjęciu w rekach p. Mirka :)
Ludzie którzy zbudowali ten model piszą że zarówno właściwości lotne jak i jakość wykonania zestawu stoją na bardzo wysokim poziomie. Mosqito podobno jest bardzo przewidywalny, świetnie radzi sobie w termice  i nawet w rękach początkującego modelarza jest łatwy do ogarnięcia. Niewątpliwą zaletą jest fakt że po zakupie modelu otrzymujemy od autora projektu pełen support merytoryczny i techniczny. Jeśli coś uszkodzimy mamy możliwość w każdej chwili dokupienia gotowego elementu, lub dorobienia go na własną rękę z planów które zostaną dosłane mailem. Po wymianie kilku maili i telefonów z p. Mirkiem dochodzę również do wniosku że mam do czynienia z poważnym człowiekiem i wielkim pasjonatem modelarstwa który zdecydowanie wie co robi. Zachęcam do zapoznania się z konstrukcjami dostępnymi na stronie, może znajdziecie coś dla siebie. Wtedy trzeba tylko skontaktować się z autorem i omówić wszelkie szczegóły ;)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 14, 2014, 19:22:01
Balsowy model, dwa i pół metra rozpiętości ważące 1,5kg, i napędzane silnikiem 400W. To nie jest model dla początkujących. Nie wiem jak bardzo początkujący jesteś, ale "na początek" to dość ambitny projekt.

A tak z ciekawości - ile to cudo kosztuje? Jakoś nie mogę znaleźć tej informacji na stronie producenta...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 16, 2014, 15:51:07
Balsowy model, dwa i pół metra rozpiętości ważące 1,5kg, i napędzane silnikiem 400W. To nie jest model dla początkujących. Nie wiem jak bardzo początkujący jesteś, ale "na początek" to dość ambitny projekt.

Powiało grozą, ale spokojnie myślę że wiem co robię :) Nie przerażają mnie gabaryty modelu, dzięki nim ma dużą zdolność szybowania na czym bardzo mi zależy. Waga myślę że będzie trochę niższa niż podałeś, spodziewam się czegoś w okolicach 1,3kg. Dużo zależy od tego ile model zaważy po oklejeniu folią i montażu serwomechanizmów z odbiornikiem. Tak więc po zakończeniu budowy dopiero zadecyduję jaki ostatecznie dać silnik i pakiet zasilający. Jeśli chodzi o "kreto-odporność" konstrukcji z balsy, no cóż nie jest to najwytrzymalszy materiał ale tak jak pisałem wcześniej plusem jest to że każdy element można dorobić lub zamówić u producenta. Tam gdzie latam w promieniu 2km, raczej nigdy nie ma żywej duszy więc nie sądzę żebym kogoś "upolował" modelem wymykającym się spod kontroli.
Jeśli chodzi o cenę modelu w wersji KIT to na dzień dzisiejszy razem z wysyłką wynosi 350zł. Nie jest to najtańszy zestaw na rynku (chociaż w tej klasie chyba jest), ale biorąc pod uwagę support producenta to raczej nic bardziej opłacalnego nie znajdziemy. Mi zależy też właśnie na modelu konstrukcyjnym żeby mieć przyjemność z budowania.
P.S. Miron miałeś do czynienia może z silnikami i regulatorami firmy Redox? Ponoć na początku były problemy z softem regulatorów, nie dało się zaprogramować hamulca itd. Z tego co wiem obecnie dostępne modele są pozbawione tych wad. Nie ukrywam że kusi mnie cena tych zabawek za 150zł, mamy silnik 400W z 40A regulatorem i kartą programującą. To chyba nieźle jak na Polskie warunki? :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 16, 2014, 16:35:42
Wagę/rozmiary/moc podałem za stroną producenta - chyba gościu wie co pisze...

Ja wiem że konstrukcje drewniane da się naprawiać (była to część mojej pracy dyplomowej); wszystko zależy od tego jak często i jak długo chcesz swój pierwszy model naprawiać (w stosunku do "ilości" latania). Ja nie mówię, że się nie da, że to nie będzie fajne itp. ale wiem też że pierwszy model w pierwszych lotach łatwo połamać "niechcący" - szczególnie tak duży. I nie miałem bynajmniej na myśli tego, że dużym modelem możesz komuś coś popsuć - na wstępnie założyłem że raczej tego nie chcesz i przynajmniej masz jakiś plan jak tego uniknąć (mniejsza o to, czy ten plan wypali). Chodzi mi raczej o to, że przy większych modelach łatwiej o uszkodzenia nawet w trakcie podobnych "incydentów" które małe modele przechodzą bez zadrapań.

Cena faktycznie przystępna. I faktycznie można dostrzec wiele zbieżności z (na przykład) modelami HK za 100$. Czyli można by rzec: "Made in Poland, price tag from China" :D

Nie, z produktów tej firmy ma tylko ładowarkę do bateryjek. Działa. Nie była kupowana ze względu na markę, tylko cenę. Ceny innych produktów faktycznie biją wszystko co choćby tylko trochę bardziej "markowe" - znów jakby "western quality for chineese price"; o ile to "quality" jest faktycznie "western". Chociaż w sumie co to znaczy w czasach, kiedy "chińszczyzna" (przynajmniej niektóra) nie odbiega wcale od reszty świata? Z tego co znalazłem na szybko to producent super popularny nie jest, ale działa już od dobrych lat iluś tam; i nadal działa - a to świadczy dobrze, bo przy obecnej konkurencji na bublach długo się nie pociągnie. Dzięki za info, myślę że warto sprawdzić co to za jedni.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 16, 2014, 17:17:54
Wagę/rozmiary/moc podałem za stroną producenta - chyba gościu wie co pisze...

Wiem i wszystko się zgadza, chodziło mi o różnice wagowe w zależności od zastosowanego osprzętu bo to ma znaczenie :)
Rozumiem też doskonale o co Ci chodzi w dalszej części posta i we wcześniejszej wypowiedzi na ten temat wyboru modelu. Ale tutaj nie ma się co rozwodzić bo to są oczywiste sprawy i w większości poruszonych kwestii masz 100% rację. Wszystko sprowadza się do prostego wniosku że zaawansowane konstrukcyjnie modele nie są skierowane dla początkujących modelarzy i ja się z tym zgadzam. Jednak wybór tego modelu to moja świadoma decyzja i liczę się ze wszystkimi ewentualnościami.

Co do gratów od Redox'a  to faktycznie trzeba by się z tym lepiej zapoznać, bo oferta jest na maxa ciekawa. Masz racje z tym że skoro działają na rynku już kilka lat to raczej nie powinna to być totalna tandeta. No nic sam też prześledzę temat i zobaczę co uda się znaleźć. 
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 17, 2014, 20:22:05
Z tego co się dzisiaj dowiedziałem, podobno cały czas jest problem z tymi regulatorami Redox, podobno te które są teraz dostępne też mają cały czas problem z funkcją hamulca (nie potrafią zatrzymać śmigła). Człowiek ze sklepu Bocianmix powiedział mi podczas rozmowy telefonicznej, że niebawem ma wyjść trzecia rewizja tych regulatorów z nowszym oprogramowaniem i w nich ten problem ma być już trwale rozwiązany. Natomiast w kwestii silników wypowiadał się w samych superlatywach, podobno sprzedali tego bardzo dużo i nie mieli żadnych reklamacji...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 17, 2014, 21:53:45
Cóż; silnik, o ile się sam z siebie nie spali, raczej ciężko reklamować. Z drugiej jednak strony coś trudno uwierzyć w niektóre opisy tych motorków. Na przykład silniczki 650/1350 i 900/1200 według opisu różnią się w zasadzie maksymalną mocą (niewiele, mniej niż 10%) i obrotami (podobna wartość, ale w przeciwnym kierunku), przy czym ciężar, max prąd, zalecane śmigła itd... mają takie same. Znacząco różnią się tylko "ciągiem statycznym" i ceną - o 40%. Przy czym nie bardzo mogę sobie wyobrazić, skąd różnica:  przy tym samym prądzie, tych samych śmigłach i MNIEJSZYCH obrotach silnik w zasadzie nie ma fizycznie prawa dać więcej ciągu. Chyba że o czymś nie wiem.

Interesujący jest przekrój oferty sklepu. W zakresie stałopłatów elektrycznych mamy pudełka zapałek do samodzielnego montażu (niekoniecznie dla początkujących) od 100 do 350pln, potem pianka (depron/EPP) do kilkuset pln, a potem od razu szybowce i samoloty za grube tysiące. W elektrycznych wiropłatach zaś wyłącznie "zabawki", za to za dziwnie wysokie ceny. Jak miałbym zgadywać to stawiał bym na to, że właściciel ma ok 50-letnie doświadczenie w branży :D

Tak czy inaczej ciekawią mnie te motorki; a że są sklepy, które oferują je jeszcze taniej... grzechem było by nie sprawdzić.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 17, 2014, 23:10:37
Zwróciłeś uwagę na istotne informacje w kwestii parametrów tych silników. Przyznam że nie przyjrzałem się temu wcześniej, a faktycznie wygląda to podejrzanie. Ja też chyba wypróbuję któryś z tych motorów, przy tych kwotach chyba warto zaryzykować.
Co do samego sklepu to prawda że ich oferta jest mocno rozstrzelona, a sam właściciel widoczny jest na zdjęciach w galerii :)
Właściwie to zainteresowali mnie tylko jedną pozycją, jako jedyni w kraju mają dostępny model Thunder Tiger, EHAWK 1500 KIT. Jak już wspominałem od samego początku celowałem właśnie w ten szybowczyk i głównie z braku dostępności zainteresowałem się Mosqito 260.
Teraz sam już nie wiem co zrobić bo nie chciał bym odpuszczać modelu p. Mirka, z drugiej strony wiem że mogę mieć problemy z ulotnieniem go w sezonie letnim. Mosqito wymaga większego nakładu pracy przy której pośpiech nie jest wskazany, niestety z wolnym czasem bywa różnie a mamy już koniec lutego.
Chyba zrobię tak że mimo wszystko zdecyduję się na tego EHAWK'a żeby mieć go złożonego na lato, a Mosqito 260 sprezentuję sobie do składania w zimowe wieczory.
W tym modelu od Thunder Tiger przeraża mnie tylko ten kadłub z tworzywa, nie mam żadnego doświadczenia w naprawie tego typu materiału...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 18, 2014, 00:56:50
Mówisz o części przedniej (ABS) czy tylnej (szkło)? Bo jeśli o ogonku to się nie bój - mordka z "dmuchanki" zadziała jak balonik i ocali resztę. Łatwiej będzie popsuć skrzydełka niż ogon. A nawet jeśli, to "podobno" niewielkie uszkodzenia klei się ładnie "na kropelkę". Mordkę przy malutkich uszkodzeniach też skleisz kropelką; większe zaś mogą wymagać kleju epoksydowego i ew. "podkładki". Albo zakupu nowej mordki - zapytaj, czy mają; jak nie liczą drogo to możesz wziąć na zapas :)

Ten modelik wygląda o całe niebo albo i bardziej na "model numer jeden" niż poprzednio wspominany olbrzym. Z drugiej jednak strony będzie latał nieco szybciej (obciążenie powierzchni ma większe niż np. mój Blender) i zapewne bardziej nerwowo (uwaga na gwałtowne sterowanie - typowy błąd na początku "kariery"); ale to może być zaletą, gdyż pozwoli ciaśniej skręcać, a więc szybciej uniknąć kolizji. No i jest o wiele tańszy, w tym również pod kątem osprzętu (mniejsze serwa, mniejszy silnik, mniejsza bateria...).

Moskita (dziwna nazwa dla takiej kolumbryny) oczywiście nie odpuszczaj (o ile lubisz - czy tylko podoba ci się - ten rodzaj latania) - to bardzo ładny szybowczyk, zapowiadający ciekawe możliwości polatania nawet (a może głównie) w słabszych warunkach. Ale jak już wspomniałem, nie mieści się on za bardzo (dosłownie i w przenośni) w kategorii modeli "szkolnych"...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 18, 2014, 09:39:23
Mówisz o części przedniej (ABS) czy tylnej (szkło)?

Chodziło mi o przednią część z ABS, bo ten ogon z włókna raczej ciężko będzie uszkodzić. Widziałem kilka zdjęć z uszkodzeniem przedniej części kadłuba w tym modelu i nie wyglądało to najlepiej, ciężko by to było posklejać w całość. Ale być może były to naprawdę ekstremalne przypadki "kretowania". Z tego co mi wiadomo do tego modelu nie ma części zamiennych. Z elementami balsowymi nie ma problemu bo dostajemy w raz z modelem plany 1:1, więc nie będzie problemu z dorobieniem w razie potrzeby. Zresztą nie ma sensu zakładać najgorszego scenariusza :)
Wogóle to dzięki za opinię w tym temacie, to dla mnie ważne. Zdecyduję się jednak na EHAWK'a, a budowę Mosqito 260 odłożę sobie na zimę. Będzie więcej czasu żeby wszystko dopracować i wyposażyć w odpowiedni hardware. 
Jeśli chodzi o rodzaj latania to właśnie najbardziej kręci mnie w RC szybownictwo, długie loty w termice lub na zboczu. Mieszkam w górach świętokrzyskich i mam sporo miejsc ze sprzyjającymi temu warunkami. Nie bawi mnie za bardzo kręcenie 3D narwanymi akrobatami, zresztą na początku pewnie i tak bym sobie z tym nie poradził, może kiedyś nad tym pomyślę. Chociaż bardziej skłaniał bym się w stronę FPV i lotom widokowym z pokładu szybowca, ale to już wyższa szkoła jazdy.

Tak na marginesie (chociaż cały czas w temacie) chciał bym przedstawić projekt mojego znajomego. Buduje od podstaw zaawansowaną platformę do FPV. Pełne sterowanie z zaawansowaną telemetrią i transmisją audio-video. Model również będzie konstruowany i budowany od podstaw, na razie jest na poziomie wstępnego projektu w XFLR5. Jako ciekawostkę dodam że samo sterowanie modelem od strony manualnej będzie się odbywało za pomocą znanego wszystkim tutaj TM HOTAS Warthog, który będzie zamknięty z resztą osprzętu (widoczną na zdjęciach) w dużo większej walizce niż dotychczas :)

http://xefis.mulabs.org/ (http://xefis.mulabs.org/)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 22, 2014, 19:48:40
Miron co myślisz o takim rozwiązaniu?

http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__17165__bt_1_8_channel_fpv_joystick.html (http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__17165__bt_1_8_channel_fpv_joystick.html)

Pytam z czystej ciekawości, widziałem kilka filmów z podobnymi rozwiązaniami i w akcji wygląda to nieźle. Zbliża latanie modelem do tego co mamy w symulatorach. Ciekawe jak jest z kompatybilnością tego "boxa", pod kątem zastosowania innego kontrolera bo ten który jest w zestawie wygląda na dość tandetny. Ale skoro jest podłączany po usb to powinno wykryć też inne...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 22, 2014, 19:58:03
Przeczytanie dołączonych instrukcji nieco wyjaśnia (choć nie powalają ilością i dokładnością informacji, jak zwykle na HK). Mnie najbardziej ucieszyło zdanie: "AEO simulating driving device is upgraded by us based on the Saitek equipment. For more details about this equipment, please refer to the Saitek web site." :) Trochę tylko głupio że postawili na "kwadratowe USB"; ale pewnie takie w Chinach są jeszcze popularne...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Luty 23, 2014, 21:45:26
Freeman ja od siebie, jak każdemu początkującemu polecam ten model: http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__17227__Phoenix_2000_EPO_Composite_R_C_Glider_ARF_.html

Świetnie szybuje, radzi sobie w termice (ponad godzinne loty w dobrych warunkach, pół godziny w warunkach atermicznych na pakiecie 2300 to norma z zapasem bezpieczeństwa), dodatkowo łatwo go zaadaptować do fpv, a w przyszłości można dokupić skrzydła od wersji EVO (2,6m rozpiętości). Ja tak zrobiłem i mam ten model do dzisiaj, na wiosnę zacznie 4 sezon latania i nadal jest w świetnym stanie. Nie był to mój pierwszy model, ale moim zdaniem świetnie się na taki nadaje, jest stateczny, przewidywalny i łatwy w pilotażu.

Co do tego dżojstika, to nie polecam, raz, że dżojstik to jakiś szajs, dwa, że do latania klasycznego jest to średnio wygodne rozwiązanie. Do FPV w pozycji siedzącej przy stoliku przed ekranem monitora to może się sprawdzi, na łące czy lotnisku na stojąco niewygodne jak cholera. Poza tym normalne aparatury drążkowe lepiej się nadają do modeli, bo modele reagują szybciej i bardziej nerwowo niż samoloty w simach i ruch kciuków ma tutaj przewagę nad machaniem całym nadgarstkiem. Też należę do osób, które zabawę w RC zaczynały po kilku latach symulotnictwa i przestawienie się z dżojstika na aparaturę mimo początkowych obaw poszło mi bezboleśnie, to rozwiązanie się po prostu sprawdza od wielu lat w tej dziedzinie.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Luty 26, 2014, 07:24:30
Dzięki Vowthyn za sugestie, ten Phoenix lata świetnie i cena w HK jest rewelacyjna. W Polsce już jest sporo drożej ale mimo wszystko i tak się opłaca. Zszokował mnie film w komentarzach na HK z tym modelem, ten w którym koleś lata nim na zboczu. Model zachowuje się genialnie, widać że jest bardzo dynamiczny i stabilny w locie.  Przemyślę to jeszcze chociaż bardziej skłaniam się w stronę EHAWK'a 1500. Głównie dlatego że chciał bym spróbować samodzielnego złożenia modelu konstrukcyjnego, poczynić pierwsze kroki w oklejaniu folią itp. Mam też kilka pomysłów jak usprawnić model, więc pewnie zrobię tak jak pisałem we wcześniejszym poście. Wiem że moga być z tym wszystkim na początku problemy ale na czymś trzeba stawiać pierwsze kroki. A nad Phoenixem pomyślę jak będę miał okazję podczepić się do kolejnej paczki z USA :)
Co do rozwiązania z joy'em  to pytałem z czystej ciekawości, raczej nie planuje czegoś takiego u siebie. Z tego co doczytałem to ten box współpracuje tylko z radiami Futaby, czyli z czymś czego nigdy miał nie będę :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Marzec 09, 2014, 21:06:41
Taki teaser o tym jak się duzi chłopcy bawią na wyspach :-)

https://www.youtube.com/watch?v=D7-lUBm-Guw#t=15
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 11, 2014, 09:01:50
Dzisiaj chciałbym się podzielić filmikiem "znalezionym w sieci". Nie jest mój, ani nawet "znajomego"; nie pokazuje jakichś super wyczynów ani też zapierającego dech w piersiach piękna przyrody (ojczystej). Pokazuje natomiast bardzo ładny, niezwykle przyjemny w oglądaniu styl latania wielowirnikowcem. Nie spotkałem jak dotąd nigdzie tak płynnego i "naturalnego", a jednocześnie tak precyzyjnego pilotażu FPV na żadnym innym filmie. Do tego jakość filmu i dobór podkładu muzycznego więcej niż przyzwoite. Linek TUTAJ (https://www.youtube.com/watch?v=abX1j07dUYk). Miłego oglądania!
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Marzec 11, 2014, 15:12:52
Bardzo fajny film :) Warto odwiedzić na YT kanał kolesia o nicku "juz70", jego latanie to po prostu mistrzostwo. Wciska się czasem modelem w takie miejsca że ciary człowieka przechodzą :D
Poniżej jeden z jego filmów:

https://www.youtube.com/watch?v=lalBqScVqYI (https://www.youtube.com/watch?v=lalBqScVqYI)

Mnie ostatnio ten projekt rozłożył na łopatki :o

https://www.youtube.com/watch?v=yC4jG-wuVoc (https://www.youtube.com/watch?v=yC4jG-wuVoc)

A tutaj częściowy opis budowy modelu:

http://www.rusjet.ru/articles/proekt-yak-130 (http://www.rusjet.ru/articles/proekt-yak-130)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 14, 2014, 11:42:42
To żyje!

Po - bagatelka - trzech miesiącach od ostatniego wypadku, obecna inkarnacja Blendera znów wzbiła się w powietrze. Bez wątpienia widać, jak burzliwą historię ten model ma za sobą; ale jak mawiał klasyk: "To nie ma wyglądać. To ma latać".

(https://lh5.googleusercontent.com/-GLNniXurXL8/UyLbo8kP2UI/AAAAAAAALJ0/g7ZHs3vfHyE/s288/20140312-IMG_4435.jpg) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby?noredirect=1)

Teraz pora zabrać się za reanimację quada...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Marzec 23, 2014, 19:03:27
Przypadkiem znalezione, oglądać koniecznie z włączonymi głośnikami, tak rasowo brzmiącego silnika w modelu jeszcze nie słyszałem. Skill pilota i miejscówka też niczego sobie. http://www.youtube.com/watch?v=M72Y-YPVKVI
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 23, 2014, 21:59:11
Gwiazda 250cc (http://www.amr-rc.com/images/produits/moki_250-7.jpg), to brzmieć musi; a w połączeniu z wyborem typu wręcz obłędnie. Widziałem modele Corsaira z tym silnikiem, ale tam jakby trochę nie pasował. Z brytolem zaś zgrywa się wręcz idealnie.

A z innej beczki: jako się rzekło, Blender żyje (i kopie). Jako się rzec zapomniało, wyłapałem też "gdzieś w międzyczasie" kamerkę HK WingCam (nie HD, żeby nie było wątpliwości). Duet ten się dziś trochę prowizorycznie (na rzepa) pożeniło, a oto co ten związek wydał na świat:

LINECZKA (http://youtu.be/QOPTxD62cjs). KONIECZNIE BEZ SŁUCHAWEK a głośniki i tak polecam na początku ściszyć.

Co ciekawe, nowa funkcja nowego iMovie o nazwie "redukuj szumy tła" bardzo pięknie wyciszyła dźwięk silnika/śmigła (niestety dopiero po kilku sekundach), jednak prawie wcale nie wyciszyła szumu powietrza. Dało to bardzo osobliwy, ale też ciekawy efekt, dzięki któremu pięknie słychać zmiany prędkości lotu.

Ja wiem, Sea Fury 250cc to to nie jest :evil: ale mam nadzieję że komuś się spodoba. Miłego oglądania.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Marzec 24, 2014, 06:26:37
Miron ile kosztowała Cię ta kamera? Obecnie bardzo polularny robi się Mobius: http://www.ebay.pl/itm/Mobius-ActionCam-Full-HD-Sports-Camera-1080P-30FPS-720P-60FPS-Pocket-Camcorder-/151071891306
Za 200 zeta full HD daje radę całkiem nieźle http://www.youtube.com/watch?v=Xm2saUt4wR8
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 24, 2014, 08:54:54
Porównanie na dziś:

Mobius (http://www.ebay.pl/itm/Mobius-ActionCam-Full-HD-Sports-Camera-1080P-30FPS-720P-60FPS-Pocket-Camcorder-/151071891306) - 1080p plus kilka fajnych bajerów i obudowa - 69$ (eBay.pl)
HK WingCam HD (http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__25656__HD_Wing_Camera_II_Full_HD_1920x1080P_30FPS.html?strSearch=wing%20cam) - 1080p, brak bajerów i obudowy, ale za to wsparcie OSX - 98$ (HobbyKing)
HK WingCam (http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__17200__HD_Wing_Camera_1280x720p_30fps_5MP_CMOS.html?strSearch=wing%20cam) - 720p, reszta to same braki - 38$ (HobbyKing)

Mnie w łapki wpadła ta ostatnia, ciutelek taniej niż HK. Gdybym dzisiaj miał kupować, a do tego za 100% cen wymienionych powyżej, wybór bezapelacyjnie padł by na Mobius'a.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Marzec 27, 2014, 09:29:36
Ktoś bawi się może samochodami RC ?


Zastanawiam się nad zastosowaniem olejowych amortyzatorów modelarskich w konstrukcji kołyski joysticka jako element tłumiący - łatwiej dostępny niż tłumiki hydrauliczne rotacyjne. Ktoś ma jakieś luzem na stanie, lub może się wypowiedzieć na temat takiego ich zastosowania (oczywiście ze zdemontowaną sprężyną)?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Marzec 27, 2014, 10:38:05
W swoim czasie Rolam mocno przepadł w temacie samochodowych RC. Może go podpytaj.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Maj 15, 2014, 11:02:36
Interesujący news: Oculus Rift zintegrowany z AR Drone 3.0 jako FPV plus w bonusie dedykowany kontroler uwalniający nas od konieczności wymachiwania iPadem (czy nawet, o ile dobrze zrozumiałem, posiadania tegoż). Pre-release Preview na moim ulubionym kanale RC na "tupce":

Flite Test - AR Drone 3.0 - Parrot Bebop Preview (https://www.youtube.com/watch?v=fg3ijIX8SIE)

Bonus - miniaturka - link:

(http://assets.flitetest.com/article_images/medium/bebop-drone-8-jpg_1400105601.jpg) (http://flitetest.com/articles/parrot-3-0-bebop-drone)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: mirage9 w Czerwiec 24, 2014, 06:57:19
Moja najnowsza zabawka 1 w zyciu :D
(http://s22.postimg.org/iad6thz71/10150621_10203309299884947_7329799910918288634_n.jpg) (http://postimg.org/image/iad6thz71/)

Odbytych lotow:2
Udanych lotow:0
Crash:2
Uszkodzenia:2x smiglo :)  1xprop adapter :)
Status samolotu:Jeszcze caly :)
Status pilota:Wyglada na zywego ale nie wykazuje oznak zycia.
Copilot:Brak
Koszt naprawy 10$
Wnioski:
1.Nie startowac z kamienistej drogi z dolami :D To nie DOL
2.Sprawdzic czy aby wszystkie powierzchnie sterowe dzialaja w prawidlowe strony :P
3.Zakupic wieksza ilosc smigiel :D

No coz zdarza sie ale frajda niesamowita!!

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 24, 2014, 08:54:43
Jak na pierwszą w życiu to zabawka dość odważna. POWODZENIA :)

Ta też, choć mało się udzielam, nie próżnowałem ostatnimi czasy; a oto co się tedy urodziło:

(https://lh3.googleusercontent.com/-XHY_Bfk56NA/U6kec2VCi1I/AAAAAAAALU8/JbWWVN3z59s/s288/peek13.jpg) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/YBcOwmAk-x6hzcvgodLunNMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)

Lotów obecnie koło 20
udanych 15
drzewa 2
gleby 2
rozpad w powietrzu 1
(powyższa statystyka "wypadków" nie uwzględnia lotów zakończonych bez konieczności naprawy modelu)
uszkodzeniu uległ do tej pory głównie kadłub w przedniej części (sekcja od kabinki w przód została całkowicie wymieniona); poza tym dwa "wgniecenia" na krawędzi natarcia skrzydeł (jedno wymagało dodatkowej "polowej" wymiany poszycia) i lekko zwichrowany ogonek. O dziwo, śmigło wymieniałem tylko raz...
samolot wielokrotnie naprawiany, ale "lotny"
pilota brak :D
koszty dotychczasowych napraw ok 20pln (czyli 20% wartości modelu, wliczając zużytą farbę)
wnioski:
1. latać
2. więcej latać
3. zarażać lataniem innych :)

Nakręciłem tez kilka filmików "z czapki"; ale na razie nie będę się chwalił, bo nie bardzo jest czym...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Shaitan w Czerwiec 24, 2014, 10:30:18
Jak to "rozpad w powietrzu"? Przekroczyłeś max prędkość w nurkowaniu? :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 24, 2014, 11:29:31
W dniu 1. zaliczyłem kolejno dwa drzewa (jedno wymagające widocznej na zdjęciu naprawy skrzydła). W domu inspekcja nie wykazała dalszych poważniejszych uszkodzeń; ale w dniu 2., w pierwszym locie, próba wyprowadzenia z pętli zakończyła się "odmaszerowaniem" skrzydeł i glebą. Solidną dodam, kadłub bez skrzydeł rozpędza się bardzo ładnie :) a w czasie zdarzenia był dość wysoko. Właśnie po tej glebie wymieniałem przód kadłuba.

Ale wracając do tematu: okazało się po fakcie, że przeciążenia nie wytrzymał "łącznik skrzydeł". W tym egzemplarzu (a jest to moja własna modyfikacja, oryginalne plany nie przewidują rozłączania skrzydeł) łącznikiem jest kawałek "drewna" wsuwany pomiędzy pasy dźwigara obu skrzydeł. Na tym łączniku pasy są zaciskane nylonowymi śrubami, a całość trzyma się kupy głównie dzięki tarciu pasów o łącznik. Pierwotnie łącznikiem był zwykły, prosty kawałek balsy; ale okazało się, że po pierwsze jest "względnie słaby" (tylko względnie; działał perfekcyjnie do czasu spotkania z drzewem...), a po drugie balsa "ukrywa" wewnętrzne uszkodzenia (czyli: uszkodzona wewnątrz nie wykazuje żadnych śladów na zewnątrz). W rezultacie drugiego dnia przystąpiłem do lotów modelem który de facto się do tego nie nadawał. Na szczęście w tej technologii takie błędy dużo nie kosztują - najdroższe było śmigło za 11pln... :)

Obecnie łącznikiem jest taka sama listewka z balsy, ale oklejona z dwóch stron sklejką 0,8mm. Na razie nie widać śladów zużycia.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 25, 2014, 23:09:28
Udany wieczór z rodziną na "polu":

(https://lh6.googleusercontent.com/-xnAQF1pWfRk/U6s3zQvBKcI/AAAAAAAALVk/EmixPBgM8oM/s288/20140625-IMG_6751.jpg)  (https://lh5.googleusercontent.com/-sRWm4-sFVAc/U6s30qKjdLI/AAAAAAAALVw/Tw0szYDQStE/s288/20140625-IMG_6835.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-u2Er0jzG_3c/U6s32u8lfLI/AAAAAAAALWI/K9dAG-ybdQ8/s288/20140625-IMG_6915.jpg)  (https://lh6.googleusercontent.com/-Dueiq_BaEuM/U6s34vnw2DI/AAAAAAAALWk/V9MkECVHm1s/s288/20140625-IMG_7010.jpg)

Reszta TAM GDZIE ZAWSZE (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby?noredirect=1) - na razie tylko kilka "wstępnych", jak się wyśpię będzie więcej.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 05, 2014, 15:45:02
Miron co to za model jest, że tak tanio można go naprawiać?
Może i ja bym się o coś porozwalał...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 05, 2014, 16:57:24
Model jest "samoróbą"; naprawa (podobnie jak budowa z resztą) nie kosztuje pieniądze, tylko czas. Plany (oryginalne) "większości" (bo aż dwóch) modeli moich samolotów pochodzą STĄD (http://flitetest.com/articles?grid=true#/textSearch=FTScratchBuild), ale nie nadają się do bezpośredniego wykorzystania ze względu na niedostępność kluczowego materiału na europejskim rynku (i nieopłacalność importu). Dlatego drogą prób i błędów "przekładam" plany i technologię na to co jest - głównie depron, balsę, trochę papieru i sklejki. Zainteresowanym służę radą, a warszawiakom pomocą osobistą.

Ostatecznie koszt materiałów zużytych na jeden płatowiec oscyluje w okolicach 20-40pln (nie licząc odpadów z procesu badawczo-rozwojowego); przy poświęceniu 20-50rbh. Zaznaczyć należy że wartość ta nie uwzględnia też minimalnych ilości materiału możliwych do zakupienia (np. arkusz sklejki 25x40cm kosztuje 20pln, ale wykorzystuję tylko fragmencik warty 3-5pln), co oczywiste gdy planuje się cały materiał zużyć, czy to do napraw, czy budowy kolejnych modeli.  Koszty napraw są proporcjonalne, nawet odbudowa całego podzespołu mieści się zwykle w cenie paczki fajek. Z wartości tych świadomie wykluczam "elektrownię", gdyż ta zwykle nie ulega uszkodzeniu, a do tego daje się przekładać do kolejnych modeli.

Mając takie maszyny na prawdę nie żal eksperymentować; tak "na ziemi", jak i w powietrzu. Tym samym zadaję kłam powtarzanemu jak mantra mitowi "najpierw symulator, inaczej pójdziesz z torbami" :) Obecnie oba modele są w rozsypce - jeden po spotkaniu z latarnią (skutek lądowania w ciasnym terenie przy termice), drugi z letnim słońcem (minus klejenia "gorącym klejem": zostawienie w samochodzie na kilka godzin - nawet "w cieniu" - może się przykro skończyć). Oczywiście prace nad kolejnym wcieleniem obu już zostały rozpoczęte. Mam nadzieję, że FT 3D wersja druga wyjdzie lepszy niż poprzednik (low alpha -> high alpha transition), a Blendera w szóstym już wydaniu uda mi się nie zepsuć...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 07, 2014, 10:33:29
Mam w domu Lame V4 i ciekawe czy możliwe jest użycie jej nadajnika do innego modelu? Oczywiście odbiornik, serwa, silnik trzeba by było dokupić. Nie ma nigdzie u nas gotowych komponentów do budowy takiego ustrojstwa? Obawiam się, że zabraknie mi czasu żeby wszystko zrobić od 0.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 07, 2014, 10:52:07
I tu właśnie kłopot, bo parę nadajnik-odbiornik należy traktować - jeśli nie jesteś pewien, co robisz - jako "nierozłączną parę". Dopiero dalszą elektrownię można dobierać względnie dowolnie, o ile pozwala ci na to "interfejs" odbiornika. Lama jest dwuwirnikowcem, co - jeśli odbiornik nie jest wystarczająco uniwersalny - znacząco ogranicza możliwość wykorzystania podzespołów do innych modeli latających. Do tego Lamy występują w dwóch wersjach "radiowych" (FM i 2,4GHz). Z tego co widzę Lama 2,4GHz ma oddzielny odbiornik i kontroler (mimo iż w jednej "obudowie") więc jakieś tam opcje są; ale więcej nie mogę powiedzieć bez przyjrzenia się bliżej.

Poza tym nie wyjaśniłeś o jakie "ustrojstwo" ci chodzi i jakie "komponenty" masz na myśli. Z przyjemnością poświęcił bym więcej czasu na rozmowę, ale łatwiej się dyskutuje twarzą niż palcami :) Jeśli chcesz, podeślij na priv jakiś kontakt (jak jesteś z Wawy lub okolic to jak najbardziej w grę wchodzi piffo). Możemy oczywiście kontynuować dyskusję tutaj, ale potrwa to nieco dłużej. Moja własna wybujała fantazja podpowiada, że kontroler dwuwirnikowca można z niezłym skutkiem użyć w modelu samolotu dwusilnikowego, ale... to już zakrawa na lekką pornografię modelową. Nie każdy to lubi.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 07, 2014, 11:11:44
Na piwno zapraszam ale do Rzeszowa, w Warszawie bywam ale tylko na szkoleniach.
Ustrojstwo - to dla mnie lekki samolocik - coś na wzór tego co pokazujesz na fotkach, który jak uderzy w coś to nie powoduje palpitacji serca i zawału u właściciela. Nie umiem się zmobilizować do siedzenia z nadajnikiem przed PC i trenowaniu nawyków w sterowaniu - wolałbym na żywo :)
Lama V4 jest na 2,4 GHz. Nie chciałbym jej rozbierać tylko o ile to możliwe dokupić drugi odbiornik. Obniżyło by to koszty związane z zakupem nadajnika. Za zielony w temacie jeszcze jestem :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 07, 2014, 11:42:41
Znalazłem TAKĄ STRONKĘ (http://kenbuys.com/hobbyking-tr6a-receiver-to-make-a-esky-frankenstein-4in1/), gdzie między innymi mówi się, że:

Cytuj
If you have a Esky helicopter like a Lama v3/V4 or Honey Bee, you can mod the 4in1 so it can use other transmitters like the FlySky FS-TH9x.  The 4in1 acts as the brains of the helicopter.  It has a receiver, mixer, gyro, and ESC all in one, hence 4in1.  The receiver board on all the Esky 4in1′s I’ve seen are removable so it makes it easy to replace.

Oznacza to (tak ogólnie) że połączenie wbudowanego odbiornika z kontrolerem jest na tyle uniwersalne, że można stosować inne odbiorniki. A to z kolei prowadzi do wniosku, że odwrotnie (czyli "Lamowy" odbiornik użyć do kontrolowania czegoś innego niż "Lamowy" kontroler) też powinno się dać, i to bez żadnej elektronicznej dłubaniny.

Rzeszów... piękne lata... Ale już za mną, dawno i nie prawda. Szkoda. No więc jak nadmieniłem wyżej, odbiornik (a raczej płytkę odbiornika) w parze z nadajnikiem wykorzystać możesz do w zasadzie czegokolwiek; resztę (serwa, silniki, ESC - w miarę potrzeb) będzie trzeba dokupić.

Moje samoloty nie są bynajmniej "małe". Znaczy się duże też nie jakoś szczególnie, ale np. w bagażniku samochodu ledwo się mieszczą. Są "pieniężnie" tanie, więc rozbicie nie prowadzi do zawału; ale czasu pracy trochę jednak szkoda - nie mam go ostatnio za dużo. Gotowych modeli "skorupek" (czyli płatowców "do uzbrojenia") w takiej formie jak moje modele nie znajdziesz nigdzie. Możesz jednak poszukać jakiegoś tańszego piankowca, szczególnie EPP. Nawet na Allegro można się ciekawych ofert doszukać, jak MINI MUSTANG (http://allegro.pl/mini-p-51-epp-arf-i4481108856.html) czy SKRZYDEŁKO (http://allegro.pl/latajace-skrzydlo-epp-nowosc-i4479652912.html) - oba są zestawami pianki w zasadzie bez elektrowni, którą spokojnie sobie dobierzesz (bazując na posiadanym odbiorniku). Pamiętaj tylko że im mniejszy model, tym mniej stabilny (czy bardziej nerwowy); ale wymaga tańszego osprzętu - coś za coś.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 07, 2014, 14:01:42
Tak właśnie doczytałem. Zakup kontrolera 4w1 Esky to koszt 120 zł (najtaniej jak znalazłem). Do tego dochodzi sam model, serwa, silnik, śmigło. Nie wiem czy nie lepiej kupić tani model z epp KYOSHO za +-180zł i nie bawić się w budowy... do czasu konkretnego kreta :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Sierpień 07, 2014, 14:54:09
... i nie bawić się w budowy... do czasu konkretnego kreta :)

Nie chcę być złym prorokiem ale to ostatnie może akurat nadejść szybciej niż myślisz :) Jeśli po konkretnym kretowaniu model nie będzie nadawał się do naprawy (co się rzadko zdarza) to zawsze zostanie Ci coś sprawnego z osprzętu, wtedy możesz rozważyć budowę jakiegoś depronowca np. RWD-5 na podstawie planów Marcina Szczerbaczuka " Skazoo". Dwóch moich kumpli zbudowało ten model z bardzo dobrym skutkiem, lata to całkiem nieźle nawet bez lotek (zawsze można się pokusić o zrobienie). Może zainteresuj się tym modelem, na początek wydaje się idealny:

https://www.alexrc.pl/old_files/users/skazoo/rwd/rwd.htm (https://www.alexrc.pl/old_files/users/skazoo/rwd/rwd.htm)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 07, 2014, 21:19:10
Ale po co ci "kontroler 4w1 Esky" - przeciez masz w Lamie? Chyba że nie chcesz go wyciągać, tylko kupić nowy?... Wtedy temat trochę trudniejszy; lepiej było by poszukać samej płytki odbiornika (bo tylko tyle potrzebujesz), o ile oczywiście się da. Poza tym na ebaju komplet odbiornika chodzi po kilkanaście dolców.

Straszenia "pierwszym kretem" nie skomentuję z bardzo prostej przyczyny - to ta sama kategoria co "mit o symulatorze". Proponowany model RWD-5 jest dość ładny, ale raczej nie przystaje to pytania o "gotowy model" - ktoś zadający takie pytanie raczej nie jest skłonny zbudować coś (szczególnie dość skomplikowanego) samemu, szczególnie na początku. Ale mogę się mylić...

"Gotowy model EPP" może się na prawdę okazać strzałem w dziesiątkę - można znaleźć coś taniego, nawet z jakimś "zabawkowym" kontrolerem (nadajnikiem) - najwyżej później wymienisz (jeśli się spodoba) albo wyrzucisz :D Trzeba tylko dobrze wybrać, i zaczynać "z respektem". Powodzenia.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 08, 2014, 08:31:21
Kalkuluje trochę koszty. Zakup 4w1 wychodzi taniej niż odbiornik i regulator obrotów.
Lamy nie chce rozbierać bo czasem nią latam i jest w idealnym stanie.
Przedstawiony model RWD jest piękny i może gdybym miał więcej czasu pokusiłbym się o złożenie go. Przeszukując aukcja znalazłem taki model:
http://allegro.pl/kyosho-minium-piper-cherokee-4-ch-i4492195038.html
za niewielkie pieniądze mam wszystko na pierwsze próby. Tylko z tego co widziałem na YT lata to dość szybko więc na początek może być ciężkie do opanowania.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Sierpień 08, 2014, 10:02:40
Straszenia "pierwszym kretem" nie skomentuję z bardzo prostej przyczyny - to ta sama kategoria co "mit o symulatorze". Proponowany model RWD-5 jest dość ładny, ale raczej nie przystaje to pytania o "gotowy model" - ktoś zadający takie pytanie raczej nie jest skłonny zbudować coś (szczególnie dość skomplikowanego) samemu, szczególnie na początku. Ale mogę się mylić...

Miron nikt tutaj nikogo nie straszy, nie wiem skąd taki wniosek... Chyba coś źle zrozumiałeś, ja nie proponuję Specowi budowy RWD zamiast zakupu gotowego modelu. Podałem tylko przykład co można zrobić z osprzętem który pozostanie po drastycznym kretowaniu (które może się zdarzyć ale nie musi). Nie można zakładać że to niemożliwe bo obaj doskonale wiemy że jest inaczej :) Zgadzam się z podejściem które prezentujesz, że proste modele, tanie w budowie są bez porównania lepsze od symulatora i nawet nie ma co tego porównywać.  Ale nie każdy ma czas, wiedzę i możliwości na ich budowę. Po za tym trzeba dysponować aparaturą i resztą elektronicznego szpeju żeby coś zacząć budować. Jeśli chodzi o symulator to czasem wystarczy żeby potrenować podstawowe nawyki w chociażby manualnej obsłudze aparatury, zanim wyjdziemy z nową zabawką na łąkę. Są też tacy dla których symulator jest niezbędny żeby zobaczyć o co w ogóle chodzi w lataniu RC i dzięki temu mogą na pewno zaoszczędzić parę złotych, nie koniecznie wydanych z rozsądkiem. Więc nie był bym do końca przekonany czy kontakt z symulatorem to tylko "mit". Spec lata już Lamką V4, ma doświadczenie w pilotażu i swoje zdanie na temat przydatności symulatora, dlatego nie drążył bym tego tematu.

Spec jeśli chodzi o wykorzystanie aparatury od Lamy to nie wiem czy to dobry pomysł. Miałem Lamkę i z mojego doświadczenia wynika że całość ma dosyć niewielki zasięg, czasami potrafi się zgubić na dystansie 100m :/ W Lamie to nie stanowi problemu bo nie lata się nią tak daleko ze względu na gabaryty. Z modelami samolotów już jest nieco inaczej, nawet prosty i niewielki model, potrafi dystans 100m pokonać bardzo szybko i wtedy może być problem z kontrolą. Ja bym sobie adaptację tej aparatury do płatowca odpuścił. 
Ten model który pokazałeś może być nieco trudniejszy w pilotażu, tak jak wspomniał Miron małe modele są bardziej nerwowe i wymagają większego doświadczenia. Ale powolutku, małymi krokami na pewno da się go opanować. Cena jest w sumie do zaakceptowania jak na pierwszy model do zabawy. Trochę martwi mnie wykonanie odbiornika, serwa montowane są bezpośrednio na płytce i gdyby model miał zostać spisany na straty to wątpię żeby dało się to gdzieś łatwo zaadoptować. Ale za te pieniądze chyba nie ma co zakładać że będziemy reanimować ten model bez końca, bądź pozyskiwać z niego części do innych zabawek.
Zobacz sobie modele firmy Nine Eagles, zestawy RTF kosztują około 250-300zł. Wykonanie jest bardzo dobre, dostępne są części zamienne i kupując nowy masz jakąś gwarancję (chociażby na aparaturę). Tutaj całkiem przyjemny Yaczek:

http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?p4758,yak-54-4ch-rtf-2-4-ghz-zestaw-rc-nine-eagles (http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?p4758,yak-54-4ch-rtf-2-4-ghz-zestaw-rc-nine-eagles)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: ralu w Sierpień 08, 2014, 12:20:55
Ten Yaczek, to nie model dla początkującego. Poza tym to jakaś zabawka 400mm rozpiętości to stanowczo za mało.

Na początek polecam, jakiś motoszybowiec.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Sierpień 08, 2014, 16:16:43
Ten Yaczek, to nie model dla początkującego. Poza tym to jakaś zabawka 400mm rozpiętości to stanowczo za mało.

Na początek polecam, jakiś motoszybowiec.

Masz całkowitą rację, też sądzę że na początek jakiś motoszybowiec był by idealny. Spec musi sobie odpowiedzieć na pytanie ile chce wydać na model i czy to ma być właśnie zabawka na chwilę czy coś poważniejszego, wciągającego w świat modeli RC.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 09, 2014, 08:33:26
Zainstalowałem symulator, podpiąłem aparaturę i polatałem chwilkę.  Nawet w symulatorze to super zabawa. Powiedziałbym, że lata się lepiej niż helikopterami. najbardziej odpowiadają mi modele z pełnym sterowaniem i bez ustawionych mixów. Można ustawić na sztywno obroty silnika i sterować tylko prawym joyem. Z lataniem nie ma problemu, jedynie lądowanie nie zawsze jest miękkie.
Muszę wszystko jeszcze przemyśleć ale nie chciałbym wydawać nie wiadomo ile na pierwszy model. Kyosho ma pełne sterowanie + elementy są dość lekkie i małe. Zawsze można założyć je do choćby jakiegoś patyczaka.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 09, 2014, 15:24:10
Nie Yak tyko Jak. Bardzo małe modele (jak linkowny piper) oraz modele akrobacyjne skreślił bym na starcie - najlżejszy podmuch i po frytach; a przy aż tak małych wymiarach (światło prześwitujące przez skrzydło świadczy o jego niewielkiej grubości) nie liczył bym że "pianka wybaczy". Modele w miarę spokojne, przy których nie trzeba czekać na idealną ciszę, zaczynają się od nieco większych rozpiętości; i są to zwykle motoszybowce (lub stylizowane na takie) lub "dedykowane trainery" (górnopłaty z widocznym wzniosem skrzydeł). Do kategorii "najmniejszych (najtańszych?) możliwych, ale znośnych RTF" zaliczył bym takie zabawki jak CTLS Flight Design, Nine Eagles Sky 500 czy HobbyZone Duet. Przy czym proszę te przykłady traktować jako zobrazowanie kategorii, a nie konkretne propozycje (choć moim zdaniem są dość rozsądne).
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 10, 2014, 12:17:32
Zainstalowałem MultiFlight - bardzo ładny i darmowy symulator i ćwiczę nawyki. Lata się bardzo przyjemnie. Przeglądam aukcje w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Może kupić model używany na pierwszy raz?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 10, 2014, 23:43:22
Spec zaglądałeś może Tutaj (http://pfmrc.eu/index.php?/forum/39-od-czego-zacz%C4%85%C4%87/)?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Sierpień 11, 2014, 10:07:19
Przypadkiem znalazłem bardzo fajny model, może nie dla początkującego modelarza ale za te pieniądze może nawet czekać kilka lat na półce.

http://allegro.pl/p40-warhawk-super-cena-40-i4491571805.html (http://allegro.pl/p40-warhawk-super-cena-40-i4491571805.html)

Orientuje się ktoś jaka firma jest producentem tego modelu? Sprzedawca nie ujął tego w opisie.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 11, 2014, 11:44:41
Freeman popij wodą i zapomnij. Nie dość, że maleństwo (86cm rozpiętości), to jeszcze dolnopłat. W rękach kogoś, kto nie latał wcześniej taki model ma jakieś pięć sekund życia przed spotkaniem z glebą. W realu rzeczy dzieją się bardzo szybko i nie ma funcji "refly". Najtańszy koszt przekonania się o tym to zainstalować sobie darmowy MultiFlight o którym Spec poniżej wspominał, wybrać sobie model Multiplex Dogfighter (dolnopłat o porównywalnej rozpiętości) i spróbować go opanować w powietrzu. Taka lekcja nic nie kosztuje, a szybko można się przekonać, że najsensowniejsze na początek są dwie drogi:

1. Kupno _sprawdzonego_ gotowca nadającego się dla początkującego. Jest takich modeli dużo do wyboru. Zazwyczaj w rozpiętości minimum 120 -140cm dla samolotu lub 140-200cm dla motoszybowca (mniejsze są nerwowe, podatne na najlżejsze podmuchy wiatru i ogólnie trudne do opanowania bo wymagają szybkiej reakcji, większe są ciężkie, wymagają kosztownego wyposażenia adekwatnego do masy i rozmiarów a w razie kraksy energia zderzenia jest spora, co skutkuje większymi zniszczeniami i jest potencjalnie niebezpieczne dla osób postronnych.

Polecane modele:

Beta/Bixler/SkySurfer (to są klony tej samej konstrukcji), sprawdzonej przez setki początkujących
Phoenix 2000 EPO firmy Lanyu
Multiplex Easy Glider


2. Kupno tzw zestawu KIT, czyli półproduktu do samodzielnego posklejania i wykończenia. Podstawowe elementy (wręgi, żebra itp) są wycięte, ale trochę trzeba wykonać samemu a na końcu model okleić folią i zamontować wyposażenie.

Przykładowy polecany model w takiej wersji to Michaś (http://pfmrc.eu/index.php?/topic/12178-micha%C5%9B-rc-model-kt%C3%B3ry-pomo%C5%BCe-opanowa%C4%87-ci-pilota%C5%BC/page-14)


3. Budowa od podstaw według planów _sprawdzonej_ konstrukcji nadającej się dla początkujących (czyli musi spełniać dwa warunki - być jednocześnie prostym w budowie i prostym w pilotażu). Jest masa darmowych planów tzw "deproniaków". Plusy są takie, że są bardzo tanie w budowie i naprawach. Trzeba jednak mieć na uwadze, że jak będziemy walić nimi o glebę, to o ile koszt odbudowy modelu będzie minimalny, to jak uszkodzimy elementy wyposażenia (odbiornik, serwa, silnik, akumulator) to już tak tanio nie będzie.

Kilka polecanych konstrukcji:

Modele serii Toto - Toto 0 (samolot), Toto 1 (motoszybowiec)
RWD 15 by Skazoo
Zefirek
Wicherek (konstrukcja drewniana, nieco trudniejszy w budowie ale nadal OK dla początkującego)

Uważam, że nie ma sensu wyważać w tej dziedzinie drzwi, które dawno temu zostały otwarte. Co tydzień setki ludzi na forach zadają pytanie o pierwszy model i najczęściej chcieliby zaczynać od Spitfire, F-16 albo innego MiGa-29, który wprawdzie pięknie wygląda na fotkach w necie, ale jest drogi, szybki i wymaga od pilota pewnego obycia. Część z nich daje się przekonać, że jak na pierwszy raz wybierze coś spokojniejszego to świat się nie zawali, a jak okaże się że faktycznie są asami przestworzy, to F-16 będzie drugim modelem. Część oczywiście przekonać się nie daje. Pewnie jakiemuś procentowi tych osób udaje się nauczyć latać takim modelem, pytanie jak duży to jest procent w stosunku do tych, którzy zabawę w modelarstwo kończą po pierwszym ubiciu takiego modelu.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 11, 2014, 11:59:16
Zapomniałem napisać - nie szukajcie modeli na Allegro. Znacznie lepszym pomysłem jest wertowanie działów "giełda" na forach modelarskich, jeśli chcecie kupić używkę to większość ciekawych ofert znajdziecie właśnie tam, na Allegro ląduje znacznie mniej modeli (bo większość schodzi właśnie przez fora) a poza tym często są to modele których właściciele sami nie bardzo wiedzą co sprzedają. 
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 11, 2014, 16:19:23
Jeszcze kilka słów w temacie "gotowców" bo być może mógłbym kogoś niechcący wprowadzić w błąd. Otóż modele kupowane w sklepie dostarczane są w różnym stanie wykończenia i z lub bez określonych elementów niezbędnego wyposażenia. Warto o tym wiedzieć i upewnić się przed zakupem jaki zestaw tak naprawdę kupujemy. Powszechnie używane nazwy to:

KIT - tak jak pisałem wcześniej, jest to zestaw, którego podstawowe elementy jak wręgi, żebra itp są wycięte (obecnie najczęściej laserowo). Oszczędza nam to własnoręcznego przenoszenia kształtów na plany, wycinania i nade wszystko szlifowania, które jest czynnością cokolwiek żmudną i czasochłonną. Niektóre kity mają w komplecie niemal wszystkie potrzebne do budowy elementy, w innych są tylko najważniejsze a sporą część musimy wykonać samemu. Taki zestaw trzeba posklejać a następnie okleić folią modelarską (najczęściej nie ma jej w komplecie). Potem musimy zainstalować galanterię i wyposażenie, które również kupujemy oddzielnie.

ARC (almost ready to cover). To jest prawie gotowy model, jednak bez pokrycia. Musimy go samodzielnie okleić folią i zamontować wyposażenie (kupowane oddzielnie).

ARF (almost ready to fly). Model wykończony i oklejony. Sami musimy poskładać elementy po wyjęciu z pudełka (zamontować skrzydła, stateczniki, popychacze sterów i lotek, podwozie itp.) oraz zamontować wyposażenie, którego również nie ma w komplecie.

RTF (Ready to fly). Kompletny zestaw gotowy do lotu. Zawiera ukończony model, galanterię (popychacze, snapy, śrubki itp elementy) wyposażenie elektryczne i nadajnik. W dalszym ciągu pewne rzeczy będą wymagały poskładania, bo raczej problematyczna byłaby przesyłka modelu z założonymi skrzydłami i statecznikami.

BNF (Bind-n-fly). To samo co powyżej, ale bez nadajnika. Musimy mieć nadajnik, który da się sparować (zbindować) z odbiornikiem w modelu (albo ewentualnie wymienić sam odbiornik na taki, który będzie gadał z naszym nadajnikiem).

Kilka uwag do powyższego opisu - Plusem zestawów RTF i BNF jest to, że po wyjęciu z pudełka jest wymagany tylko minimalny wkład pracy z naszej strony, żeby ustrojstwo ulotnić. Minusem jest to, że bardzo różnie bywa dobierane wyposażenie w takich zestawach. Często trafia się sytuacja, że dostajemy wprawdzie fajny model, ale ze względu na koszty wyposażenie nie jest dobrane optymalnie (słaby/kiepski silnik, serwa, słaby regulator) i tak czy siak niedługo później musimy część elementów wymienić. Dlatego osobiście za najrozsądniejszą opcję uważam kupno zestawu ARF. Mamy wtedy możliwość samodzielnego skompletowania optymalnego wyposażenia, a jeśli model jest popularny, to na forach znajdziemy setki postów o tym jakie wyposażenie dobrze się w nim sprawdzi. Pamiętajcie, że to nie są samochody zdalnie sterowane, jak coś padnie w trakcie lotu, to jest duże prawdopodobieństwo rozwalenia całego modelu. Głupio jest, jeśli tracimy model za 500 czy 1000PLN bo producent zaoszczędził np na plastikowych snapach do steru wysokości. Również nadajniki z zestawów RTF są bardzo ubogie i mają minimalną funkcjonalność (najpoważniejsza to brak komputera z pamięciami modeli i mikserami). W praktyce słabo nadają się do późniejszego wykorzystania w innych modelach. Dlatego warto nadajnik kupić oddzielnie i zainwestować w najlepszy, na jaki nas stać. Wybór pierwszego radia jest znacznie ważniejszy, niż wybór pierwszego modelu. Jak kupimy raz a dobrze, to nadajnik może nam zostać na lata i wystarczyć do dziesiątków modeli.

Na koniec kilka słów o symulatorach. Mam swoje zdanie w tej kwestii i go nie zmienię, a jest ono takie, że symulatora należy przynajmniej popróbować przed przed pierwszym lotem w realu. Owszem, tysiące modelarzy nauczyły się latać bez tego, bo symulatorów kiedyś nie było, więc jest to jak najbardziej możliwe. Tylko dawniej do tego hobby nie trafiali ludzie zupełnie przypadkowi. W modelarstwo ludzie wchodzili najczęściej za sprawą kolegi/członka rodziny lub instruktora z modelarni i przed pierwszym lotem najczęściej zdążyli wyrobić sobie jakieś pojęcie o tym czego się spodziewać podpatrując innych modelarzy. Dzisiaj klikasz kup teraz i na drugi dzień masz w domu komplet potrzebny do zabawy, tylko brakuje do kompletu z 10 godzin praktyki w locie, a to jest potrzebne najbardziej.

Są na rynku drogie symulatory jak Phoenix RC albo Real Flight, ale są również zupełnie darmowe jak np Multiplex Multiflight (http://multiflight.multiplex-rc.de/MULTIFlight_setup.exe). W zupełności wystarczy, tu nie chodzi o zdobywanie nie wiadomo jakich umiejętności, tylko o wyrobienie podstawowych odruchów i oswojenie się  z patrzeniem na model z pozycji trzeciej osoby, dla większości osób właśnie to jest najtrudniejsze, zwłaszcza jak model leci "na nas" dużo osób ma wtedy problem z kierunkami zakrętów (sterowanie się nie zmienia, dalej drążek w prawo pochyla nam model w prawo, ale mózg najwyraźniej potrzebuje trochę praktyki żeby się z tym oswoić). Kilka godzin na symulatorze (darmowym) nas nie zbawi, a jak ktoś myśli, że mu to niepotrzebne to wystarczy jeden lot. Jeśli za pierwszym razem uda mu się wystartować, polatać i wylądować modelem bez kraksy zawsze może potem iść w pole z prawdziwym modelem. Ja jednak doradzałbym przynajmniej kilka godzin praktyki "na sucho".
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 11, 2014, 21:30:10
Dzięki za obszerny opis. Forum już czytam od jakiegoś czasu. Niestety mój nadajnik nie nadaje się do lotów i chyba jednak konieczne będzie zakupienie czegoś lepszego. Spodobał mi się temat o Michasiu. Zastanawiam się nad kitem.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 26, 2014, 10:37:13
Dawno nic o swoich modelach nie pisałem - teraz wam to zrekompensuję kilkoma zdjęciami :)
Makieta powstała w oparciu o mechanikę Align Trex 600 (50) rozciągniętej do klasy 700 (90).
Kadłub to dzieło firmy Funkey, która podobnie jak Hirobo, w materiałach reklamowych posługuje się logiem "Bell Helicopter official product", co przynajmniej w teorii powinno gwarantować poprawność wykonania kadłuba.
Zasilanie jest elektryczne na 44,4 V z pakietów litowo - polimerowych 2x6S o pojemności 3000 mAh każdy.

To tyle z teorii, czas na zdjęcia i filmiki.

(http://img839.imageshack.us/img839/1998/imag0620g.jpg) (http://img839.imageshack.us/i/imag0620g.jpg/)

(http://img46.imageshack.us/img46/5751/9l7n.jpg) (http://img46.imageshack.us/i/9l7n.jpg/)

(http://img401.imageshack.us/img401/8428/mqh4.jpg) (http://img401.imageshack.us/i/mqh4.jpg/)

http://img694.imageshack.us/i/xg1w.jpg
http://img28.imageshack.us/i/cehz.jpg
http://img600.imageshack.us/i/lupg.jpg

https://www.youtube.com/watch?v=tduuRUfRmjo

http://i.imgur.com/jNmTPGK.jpg
http://i.imgur.com/QsGKbPy.jpg
http://i.imgur.com/tQimMiD.jpg
http://i.imgur.com/Ahm9bbJ.jpg
http://i.imgur.com/kOwrjAY.jpg
http://i.imgur.com/4RDHqMV.jpg
http://i.imgur.com/nL3FjHJ.jpg
http://i.imgur.com/8hyCwwM.jpg

https://www.youtube.com/watch?v=WxveKVXsWAo

http://i.imgur.com/5yLK5HJ.jpg
http://i.imgur.com/w2irpQx.jpg
http://i.imgur.com/UazqJZp.jpg
http://i.imgur.com/sNkPi6I.jpg
http://i.imgur.com/MXnMIbJ.jpg
http://i.imgur.com/Xyjd1en.jpg
http://i.imgur.com/26AOGYu.jpg
http://i.imgur.com/JWNIU7e.jpg
http://i.imgur.com/O3GgkQ4.jpg
http://i.imgur.com/yf7fPum.jpg
http://i.imgur.com/gooppHy.jpg
http://i.imgur.com/Q8VXr4s.jpg
http://i.imgur.com/RfGKQu4.jpg

https://www.youtube.com/watch?v=TiAx7vECpH4

Ze względu na brak czasu makietę budowałem przez rok czasu. Długo, ale nie chciałem też popełnić jakiś krytycznych błędów, dla tego też wolałem każdy punkt budowy dokładnie przeanalizować, kożystając z róźnych źrudeł. Finalnie błędy i tak wyszły po pierwszym oblocie, w tym krytyczny rezonans naziemny. Na szczęście udało mi się ten problem wyeliminować. Obecnie zaczynam pracę nad detalami podnoszącymi wierność odwzorowania z oryginałem.

Pozdrawiam !

Trzy zdjęcia na post potem miniatury. Ile razy można powtarzać?. Mazak.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 26, 2014, 11:13:19
Widzę że poszedłeś na całość w temat, piękny model. Doskonała baza do przeróbki na Airwolfa :-)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 26, 2014, 11:22:34
Staram się Krzysiu :)
Co do Airwolfa - nie ma sensu bawić się w przeróbki - jest gotowy:
http://www.centuryheli.com/products/fuselages/airwolf/CN4029A.html?pageid=542

Rozważałem zakup kadłuba Airwolfa, wziąłem jednak pod uwagę jedną istotną rzecz o której raczej nie każdy myśli od razu - widoczność modelu na niebie.
Airwolf jest wyjątkowo wredny. Z daleka widzisz czarną bryłę, ciemne szyby nie pomagają. Możesz mieć problem z orientacją. Biały 222 nie ma tego problemu, z daleka ciemne szyby kontrastują z kadłubem i pomagają okreslić w którą stronę model jest zwrócony.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 26, 2014, 11:30:23
Może zgadalibyśmy się kiedyś i wpadłbyś na lotnisko modelarskie w Strzelcach Małych (koło Szczurowej). Ostatnio często je wizytuje, podobnie jak sporo modelarzy z Krakowa, daleko nie jest a warunki są komfortowe (dwa wielkie, świetnie utrzymane pasy trawiaste i bardzo nieliczne zabudowania w okolicy).
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 26, 2014, 12:14:45
Okrutnie zazdraszczam; kto pamięta, ten wie że mnie w ten zakamarek forum ściągnęły właśnie śmigłowce. Ale...

(...)
Zasilanie jest elektryczne na 44,4 V z pakietów litowo - polimerowych 2x6S o pojemności 3000 mAh każdy.

Na filmiku słyszymy, że czas lotu (niezbyt "aktywnego" z resztą) to 6'30". Moje modele nie wyglądają(-ły?) może tak fantastycznie, ale - również będąc w stanie zrobić zawis! - uzyskują(-iwały?) czasy 10-20 minut; a w bliskim planie mam model zdolny przekroczyć 30 minut (nie będąc bynajmniej szybowcem); wszystko na 3S 2200mAh. Finansowy aspekt tego hobby potrafi czasem zmienić światopogląd...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 26, 2014, 14:47:56
Taki czas lotu o jakim piszesz jest możliwy w modelu elektrycznym jedynie gdy:
- posiadasz łopaty asymetryczne np: Spinblades
- dzięki w/w łopatom możesz zredukować obroty głowicy do 1200 RPM
- zastosujesz większą zębatkę atakującą co pozwoli Ci obniżyć krzywą gazu (kosztem zwiększenia grzania się silnika, regla, i puchnięcia pakietów.

Kombinacji jest kilka ale efekty nie zawsze na tyle wymierne by kombinować.

Miron
Model jest ciężki, waży 6 kilo - to swoje robi.
Ile twój śmigłowiec waży ?

Vowthyn - chętnie we Wrześniu (po wypłacie zatankuje) przyjadę :) Mam numer to się zdzwonimy !

Mazaku, nie denrwuj się... Imageshack wyciął numer i teraz przerzuciłem się na inny hosting i dopiero go poznaję - obiecuję poprawę.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 26, 2014, 16:38:10
A czy ja mówiłem cokolwiek o śmigłowcach (poza Twoim)?...  :evil:

Moje MODELE ważą (razem z baterią) ok 600-700g. Żaden z nich nie jest śmigłowcem; ale żaden też nie jest szybowcem. Z resztą widać to na zdjęciach w moich poprzednich postach - doskonałością aerodynamiczną nie grzeszą wcale. Ale za to latają dłużej (dwupłat "Blender", mimo koszmarnej toporności, lata tak długo że ląduję nim "bo już mam dosyć") za mniejsze pieniądze.

Faktem jest że tęskno mi do pionowzlotów, dlatego oba moje modele "nauczyłem" zawisu na śmigle (jeszcze tylko muszę nauczyć SIĘ, ale to już inna bajka...); ale zapora cenowa (i czasowa, nadal jeszcze nie pozbyłem się dwójki dzieci) skutecznie mnie od nich odpycha.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 26, 2014, 23:38:54
No to sam widzisz.
W śmigłowcu prędkość marginalnie wpływa na siłę nośną wirnika. W samolocie siła nośna powstaje dzięki prędkości.
Śmigłowiec nie posiada skrzydeł, jedyna siła nośna jest wytwarzana na wirniku.

Porównanie jest strasznie nieszczęśliwe. Dwa skrajnie różne statki powietrzne o innej zasadzie funkcjonowania.

Zabije Ci za to klina:

Masz helikopter i samolot. Oba ważą tyle samo, oba mają do dyspozycji tyle samo paliwa. Oba mają wykonać to samo zadanie - zawis na śmigle/wirniku.

Pytanie: który będzie wisiał dłużej ?

Pozdrawiam !
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 27, 2014, 08:04:48
To pytanie jest tendencyjne, a komisja stronnicza :P

Oczywiście zgadzam się z przedmówcą w 100%. Pragnę jednak zauważyć, że podstawowym zadaniem zdalnie sterowanych modeli statków powietrznych (w ogóle, bez względu na kategorię) jest dostarczanie rozrywki (niekoniecznie przez zawis :) ). W tym zadaniu ilość (czyli czas zabawy) jest co najmniej równie ważna jak jakość ("możliwości", czyli "osiągi"); a w przypadku, gdy limitującym czynnikiem jest cena, stosunek ilości do ceny kawałka drachety piankowej przebija każdy jeden śmigłowiec na świecie :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 27, 2014, 08:07:21
Nie sposób się z Tobą nie zgodzić  ;D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 27, 2014, 08:45:52
Tak na marginesie: zaraz po odbudowaniu obecnej floty i dołączeniu do niej "Storch'a (https://www.youtube.com/watch?v=h_WwwWZSjhU)" (czyli wspomnianego modelu o teoretycznej długotrwałości lotu ok 30 minut) biorę się wreszcie za długo już odkładany w nieokreśloną przyszłość motoszybowiec. Cel: godzina lotu (bez termiki czy innych żagli) na tej samej baterii (3S, 2200mAh). Łatwe to nie będzie - jak nietrudno policzyć, będzie to wymagało zejścia poniżej 2,2A średniego poboru prądu. Ale jeśli "trenerek" może zejść do 4,4A (a tyle musi, jeśli ma latać pół godziny), nie widzę powodu dla którego szybowiec nie miałby przebić tego wyniku.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 27, 2014, 09:35:05
Myślę, że jest to spokojnie osiągalne. Mój Phoenix na akumulatorze 3s 2300mAh lata 40 minut w warunkach neutralnych z zapasem bezpieczeństwa, a używam A123 LiFePo4, które mają mniejszą gęstość energii, więc godzina na LiPo nie powinna być problemem, kwestia wybrania dobrego modelu do takiego zadania.

Szelma, jak już zadałeś zagadkę, to podaj odpowiedź. Zgaduję przewrotnie, że dłużej będzie wisiał samolot, tylko nie do końca potrafię wytłumaczyć dlaczego. Być może wirnik ogonowy jest dodatkowym pożeraczem energii podczas gdy w samolocie kwestię stabilizacji zawisu załatwia strumień zaśmigłowy. Poza tym w samolocie powinna być wieksza sprawmość napędu przy założeniu, że użyjemy bezpośredniego napędu śmigła z silnika 3F, w śmigłowcu mamy przekładnię, a przekładnia to kolejne straty.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 27, 2014, 12:35:17
"Gęstość energii" (czyli ilość energii w jednostce masy) nie ma żadnego znaczenia, 2300mAh (czy jakakolwiek inna wartość) to dokładnie tyle samo dla każdej baterii. Różnicą znaczącą jest napięcie, 3S LiFe to 3.2V, podczas gdy LiPo "daje" 3.7V - to półtorej wolta na pakiecie mniej, co przy tej samej ilości "amper na godzinę" przekłada się na mniejszą moc, a więc pracę, a więc ilość energii w jednostce czasu (i oczywiście ilość energii w sumie). Jednak różnica rzędu 13,5% to - w odniesieniu do pełnej godziny - tylko ok. 8 minut; moje skromne doświadczenie z zakresu algebry podpowiada mi, że może być trochę mało... A to, ile bateria waży, jest tu już jakoś mniej istotne.

Model będzie - jak wszystkie inne w moim hangarze - "depronowy" (choć niekoniecznie faktycznie z depronu; o tym może za jakiś czas, gdy zakończę próby materiałowe nowego "kompozytu"), co na pewno zadania nie ułatwia.

Odpowiedź jest oczywista: ze względu na większą powierzchnię tarczy i niższą prędkość obrotową wirnika śmigłowiec wygrywa tutaj wielokrotnie, nawet z symetrycznymi, nie zwichrowanymi geometrycznie łopatami. Straty na przekładni czy obecność wirnika ogonowego niewiele tutaj zmieniają. Ale ujmijmy kwestię inaczej: o ile bardziej satysfakcjonujące jest utrzymać w zawisie maszynę, która NIE została do tego specjalnie stworzona?...  :evil:
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 27, 2014, 14:29:12
Vowthyn

Dłużej powinien wisieć śmigłowiec.
Oba statki wagowo, paliwowo mają identyczne szanse. Zaden też nie korzysta z dodatkowych powierzchni nośnych.
Wygrywa tu śmigłowiec ponieważ ma sprawniejszy wirnik
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 27, 2014, 14:51:45
"Gęstość energii" (czyli ilość energii w jednostce masy) nie ma żadnego znaczenia, 2300mAh (czy jakakolwiek inna wartość) to dokładnie tyle samo dla każdej baterii.

Tutaj pozwolę sobie nie zgodzić się. Jasne, że dwa pakiety 2300, to tyle samo dla obu, ale jeden z nich będzie cięższy przy tej samej pojemności, a więc powiększy masę całego modelu. Dla każdego modelu istnieje górna granica masy pakietu jaki jest sens do niego wkładać. Optymalny pakiet, to nie tylko taki, który wyważy model bez dokładania balastu, ale taki który pozwoli osiągnąć maksimum sprawności płatowca (trudno mi to wytłumaczyć, ale mój Phoenix lepiej lata na cięższych pakietach 4S, niż lżejszych 3S pomimo, że w obu przypadkach da się go prawidłowo wyważyć, po prostu z pakietem 4S trafiam w obciążenie powierzchni które model jakoś "bardziej lubi" pomimo że jest większe).

Zatem wracając do meritum - zakładając, że optymalna masa pakietu dla danego modelu wynosi np 250g (przy takim pakiecie model będzie najlepiej latał w sensie aerodynamicznym) to zawsze wybierając "gęstszy" typ pakietu otrzymamy więcej energii dla zasilania napędu = dłuższy lot. Na boku tych rozważań zostawiamy zupełnie inne wady i zalety LiPo i LiFePo4 bo porównujemy tylko wpływ gęstości energii na czas lotu. LiFePo4 pomimo mniejszej gęstości mają szereg innych zalet w stosunku do LiPo, dlatego część modelarzy, w tym również ja woli latać na nich kosztem nieco krótszego czasu lotu.

A z tym śmigłowcem i samolotem to dałem się podejść. Założyłem, że skoro Szelma w ogóle zadaje takie pytanie to odpowiedź nie będzie tą najbardziej oczywistą :-)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 27, 2014, 17:36:54
Jeżeli z dwoma pakietami o różnej wadze wyważasz samolot/szybowiec tak, że środek ciężkości jest w dokładnie tym samym miejscu, to ciężar pakietu nie ma ŻADNEGO wpływu na sprawność aerodynamiczną. Nie musisz mi oczywiście wierzyć; ale miałem wystarczająco dużo czasu i powodów aby to sprawdzić (teoretycznie i praktycznie) w czasach, gdy latając na szybowcach w gronie nastoletnich kolegów zajmowałem dokładnie przeciwne miejsce w "dopuszczalnym zakresie obciążeń płatowca". Nastolatkowie potrafią być wrażliwi na głupie żarty w temacie nadwagi; szczególnie gdy w wieku nadal niepełnoletnim ocierają się o "maksymalny dopuszczalny ciężar pilota" w towarzystwie w większości około-anorektycznych rówieśników.

To raz; dwa zaś: nie porównujemy "dowolnych pakietów", tylko twoje 2300mAh LiFePo4 vs moje 2200mAh LiPo. Nawiasem zapytam: ile waży twój pakiet? Moje (wszystkie "na papierze" takie same) 180-190g. Na HK znalazłem pakiet LiFePo 2100 ważący 220g; zakładam więc że 2300 trafi gdzieś w okolice 240-250g. To daje tylko 50-60g różnicy; mniej niż 10% całego modelu (przypominam: moje modele ważą ok. 600g z baterią). A im większy model (przyjmuję że szybowiec osiągnie ok. 1kg), tym ta różnica bardziej zaniknie. Wszystko to potwierdza, że w omawianym przypadku (wpływ użycia jednego z dwóch wspomnianych pakietów na długotrwałość lotu wyłącznie ze względu na ich wagę), podobnie zresztą jak w bardzo wielu innych, gęstość energii nie ma znaczenia.

Prawdziwe znaczenie współczynnik ten uzyskuje właściwie wyłącznie gdy celujemy w osiągnięcie absolutnego maksimum osiągów na danym płatowcu, gdzie kwestia 10% wagi może oznaczać np. przekroczenie wytrzymałości, wymuszenie dodatkowego balastu dla wyważenia, skrócenie czasu lotu swobodnego (informacyjnie: 10% wagi przekłada się na 3% większe opadanie; tylko i wyłącznie ze względu na konieczność uzyskania 10% większej siły nośnej przy założeniu tego samego - ekonomicznego - kąta natarcia). Jednak w trakcie "weekendowych zabaw modelami ze śmieci" ("scratch-built" to "zbudowany z byle czego"; mówię o swoich, nie o Phoenix'ie) walka o każdy procencik raczej mi nie grozi - psuje całą zabawę.

A z tym samolotem i śmigłowcem to - jak mniemam - kol. Szelma tylko "sonduje publiczność"...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 27, 2014, 19:52:22
Kurcze, ja chyba nie nadążam za Twoim tokiem rozumowania. Gdzieś musimy się rozmijać, bo dla mnie to co piszesz prowadzi do stwierdzenia, że (posługując się porównaniem) ilość zatankowanego paliwa nie ma wpływu na długotrwałość lotu.

Jeżeli więcej mAh mieści się w tej samej jednostce masy, to znaczy, że przy tej samej masie startowej całego modelu w przypadku "gęstszej" baterii silnik może pracować dłużej.

Co do moich pakietów, to używam dwóch rodzajów:

3S na ogniwach A123 - waga pakietu między 250-260g
4S na ogniwach prawdopodobnie Sony 2800 mAh (ogniwa z demontażu kupione na Allegro) - waga pakietu 378g

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 27, 2014, 20:32:20
To nie jest kwestia nadążania, tylko niewłaściwego kierunku. Oczywistym jest, że model na 3000mAh pakiecie (ważącym - dla uproszczenia - 300g) będzie latał dłużej niż ten sam model na pakiecie 2000mAh (ważącym proporcjonalnie 200g, zakładamy tę samą "gęstość energii") pomimo tego, że ten drugi przecież jest lżejszy - o ile będzie w stanie ten pakiet unieść. To jest właśnie analogia większej ilości paliwa, jak najbardziej prawidłowa i "naturalna".

Ale model latający pół godziny na pakiecie 2000mAh ważącym 200g będzie latał dokładnie tyle samo, jeśli włożysz do niego pakiet 2000mAh ważący 300mAh - dokładnie tak jakbyś zamiast cięższego pakietu założył lekki plus 100g balastu (o ile balast włożysz pod baterię - nie przesuwamy CG). To jest ta sytuacja, od której zaczęła się rozmowa; a która obrazuje różne gęstości energii. Oczywiście ta analogia utrzymuje się tylko jeśli wszystko inne pozostaje takie samo. Jak wiemy tak nie jest, bo LiFePo4 ma niższe napięcie nominalne od LiPo. Wykonując pracę przy tej samej mocy musi "wydać" wyższy prąd; a więc zużyje swoje 2000mAh (parametr ten to przecież nic innego jak ilość prądu w jednostce czasu) wcześniej. To jest właśnie główna przyczyna dla której model zasilany "lipolkami" lata dłużej; i nie ma nic wspólnego z gęstością energii.

Pytanie "Szelmowskie": masz dwa pakiety LiFePo4. Oba mają tą samą "gęstość energii", oba są oznaczone jako 2000mAh; tyle że jeden jest 3S, a drugi 4S. Zakładając że loty wykonujesz na tych samych obrotach silnika (a nie "mocy" czy tak na prawdę "ustawieniu drążka"), na którym będziesz latał dłużej?

Pytanie "zupełnie inne": mam w "arsenale" pakiety od 800mAh do 2200mAh; i choć ta ostatnia wartość znacząco przeważa liczebnie, to moje modele latają na wszystkich. Jak myślisz, jak często dokładam do modeli balast, żeby się "masa startowa" nie zmieniała? Podpowiedź: w moich modelach nie ma nawet przewidzianego miejsca na balast.

Ja z resztą rozumiem skąd to nieporozumienie. Modelarstwo "latające" w Polsce jest przesycone "starym duchem", w którym wiele niepotrzebnego nacisku kładzie się na parametry typowo sportowe - takie jak wspomniana przez Ciebie "masa startowa". Kto na zwykłym "wypadzie na pole" dla zabawy ustala "masę startową" modelu? Zważyć go to jeszcze rozumiem; ale dociążać? Wozić tonę różnych baterii żeby zawsze osiągnąć konkretną "masę startową" przy użyciu najlepszej możliwej baterii (a więc minimum balastu)? Sam się chyba zgodzisz, że brzmi to absurdalnie. Jadąc na pole z modelem wkładasz do niego taki pakiet, jaki masz. Kupujesz nowy model, też zwykle wkładasz do niego to samo (no chyba że się nie da). Wyszła ci masa mniejsza niż w "papierach producenta"? Nie słyszałem żeby ktokolwiek w takiej sytuacji dokładał balastu czy leciał do sklepu po nowe baterie, bo mu się "masa startowa" nie zgadza.

Dziękuję serdecznie za informacje w kwestii wagi. Czy mógłbyś - dla mnie oraz ew. innych zainteresowanych - podsumować szybciutko zalety LiFePo4?  Będę wielce zobowiązany.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 27, 2014, 21:24:24
Ale model latający pół godziny na pakiecie 2000mAh ważącym 200g będzie latał dokładnie tyle samo, jeśli włożysz do niego pakiet 2000mAh ważący 300mAh

No i tutaj mam wątpliwości. Ponownie posługując się analogią - samolot z ładunkiem będzie miał ten sam zasięg co samolot pusty przy tej samej ilości paliwa?

Cytuj
Pytanie "Szelmowskie": masz dwa pakiety LiFePo4. Oba mają tą samą "gęstość energii", oba są oznaczone jako 2000mAh; tyle że jeden jest 3S, a drugi 4S. Zakładając że loty wykonujesz na tych samych obrotach silnika (a nie "mocy" czy tak na prawdę "ustawieniu drążka"), na którym będziesz latał dłużej?

Tutaj odpowiedź jest prosta. Dłużej polatam na pakiecie 4S, bo ma wyższe napięcie więc silnik do "wyssania" z niego potrzebnej mocy (załóżmy 200W) będzie potrzebował mniejszego prądu (mniej A), a mniejszy przepływ prądu oznacza mniejszy spadek napięcia, mniej strat na ciepło i w ogólności mniej problemów (duże prądy są znacznie bardziej kłopotliwe niż duże napięcia chyba w każdej dziedzinie techniki związanej z elektrycznością).

Cytuj
Ja z resztą rozumiem skąd to nieporozumienie. Modelarstwo "latające" w Polsce jest przesycone "starym duchem", w którym wiele niepotrzebnego nacisku kładzie się na parametry typowo sportowe - takie jak wspomniana przez Ciebie "masa startowa". Kto na zwykłym "wypadzie na pole" dla zabawy ustala "masę startową" modelu? Zważyć go to jeszcze rozumiem; ale dociążać? Wozić tonę różnych baterii żeby zawsze osiągnąć konkretną "masę startową" przy użyciu najlepszej możliwej baterii (a więc minimum balastu)? Sam się chyba zgodzisz, że brzmi to absurdalnie. Jadąc na pole z modelem wkładasz do niego taki pakiet, jaki masz. Kupujesz nowy model, też zwykle wkładasz do niego to samo (no chyba że się nie da). Wyszła ci masa mniejsza niż w "papierach producenta"? Nie słyszałem żeby ktokolwiek w takiej sytuacji dokładał balastu czy leciał do sklepu po nowe baterie, bo mu się "masa startowa" nie zgadza.

Nie jest do końca tak, że panuje pełna dowolność, tak jak napisałem każdy model posiada jakiś optymalny przedział masy w którym lata najlepiej (i składa się na to suma, czy też raczej wypadkowa różnych czynników). Nie możemy zwiększyć masy za bardzo, bo model zwyczajnie nie będzie miał wystarczającej siły nośnej żeby ją unieść (to skrajny przypadek, ale model zacznie zachowywać się źle znacznie wcześniej, niż przy maksymalnej masie). Nie możemy też przesadzić w drugą stronę, bo modele zbyt lekkie w stosunku do rozpiętości i użytego profilu też latają źle (i brzydko - "jak gazeta").  Wiadomo, że nie będąc zawodnikiem po pierwsze mam ograniczony budżet, po drugie nie mam parcia na jakieś rekordy, ale mimo to robię wszystko co mogę, żeby model latał możliwie blisko optymalnego przedziału masy, a to oznacza użycie odpowiedniego pakietu (chociaż ja mam raczej tendencję ładowania zbyt ciężkich pakietów do modeli, głównie dlatego że LiFe są dostępne w bardzo ograniczonym przedziale pojemności).

Cytuj
Dziękuję serdecznie za informacje w kwestii wagi. Czy mógłbyś - dla mnie oraz ew. innych zainteresowanych - podsumować szybciutko zalety LiFePo4?  Będę wielce zobowiązany.

Najważniejsze zalety są dwie. Po pierwsze pakiety LiFePo4 są znacznie bezpieczniejsze od LiPo, ponieważ w awaryjnych sytuacjach (przeładowanie, zwarcie albo uszkodzenie mechaniczne) wydzielają ciepło i gazy, ale nie palą się żywym ogniem jak LiPo. Jak ktoś jest ciekawy co LiPo potrafią, to  Tutaj  (http://www.rcgroups.com/forums/showthread.php?t=719116) jest kilkaset stron lektury wątku z atrakcyjnymi fotkami. Albo wpisać sobie na tubie "lipo fire"

Drugą zaletą jest żywotność. Nie latałem nigdy na LiPo, ale z lektury postów na forach modelarskich wynika, że przeciętny pakiet po max dwóch sezonach nadaje się do kosza. LiFe są droższe w zakupie, ale ja swój pierwszy pakiet LiFe użytkuję czwarty sezon, i nie zanosi się żeby miał to być ostatni.

Ogólnie LiFe są znacznie bardziej "idiotoodporne", lepiej znoszą gorsze traktowanie, są bardziej tolerancyjne na szybkie ładowanie dużym prądem, lepiej znoszą długotrwałe leżakowanie.

Problemem LiFe (oprócz mniejszej gęstości energii i niższego napięcia) jest mały wybór ogniw i dostępnych pojemności (w zasadzie tylko firma A123 produkuje ogniwa o wydajności prądowej wystarczającej do zastosowań modelarskich i to tylko w dwóch rozmiarach - 18650 (1100mAh) i 26650 (dawniej 2300mAh obecne wersje 2500mAh). W tym roku trafiłem na ślad ogniw Sony i testowo zmajstrowałem sobie póki co jeden pakiet, na razie testy przebiegają obiecująco, ale trudno cokolwiek powiedzieć o żywotności tych ogniw zwłaszcza, że jeśli trzymać się parametrów podawanych przez producenta, to katuję je ponad ich dopuszczalne możliwości.

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 27, 2014, 23:14:05
No i tutaj mam wątpliwości. Ponownie posługując się analogią - samolot z ładunkiem będzie miał ten sam zasięg co samolot pusty przy tej samej ilości paliwa?

Nie. Ale składa się na to o wiele więcej czynników, niż sama różnica masy/ciężaru - ta jest tylko jedną z przyczyn daleko idących konsekwencji. Dlaczego o nich wcześniej nie wspominałem i uparcie twierdzę to, co twierdzę? Ponieważ samolot pusty - nawet gdyby pominąć różnice położenia CG, czego tak na prawdę zrobić się nie da i nie wolno - różni się ciężarem od załadowanego do MTOW o wiele więcej, niż wspomniane wcześniej 10%. Przykład? C-152 sama waży (w papierach) 515kg, maksymalnie zaś może 758kg. 32% różnicy. Idąc wyżej mamy M-20 Mewa/Piper Seneca: 1320/2070 - 36%; Beechcraft KingAir (jedna z wersji): 3520/5670 - 37% itd., itp. aż do takich olbrzymów jak B747-400: 178 756/396 890 - 55% czy A380-800: 276 000/560 000 - 51%. Z innej półeczki weźmy przykładowy szybowiec (Jantar Standard 3): pusty 274kg, maks bez balastu 385kg, z balastem 535kg. Samego balastu masz 150kg, co stanowi niemal 30% MTOW, i jest trzykrotnie większe od różnicy min. i maks. ciężaru pilota. To są wartości, które na prawdę dają się zauważyć; ale dalej - nie zmieniają one nic w kwestii własności aerodynamicznych płatowca.

Tutaj odpowiedź jest prosta.

Zgadza się.

Nie jest do końca tak, że panuje pełna dowolność, tak jak napisałem każdy model posiada jakiś optymalny przedział masy w którym lata najlepiej (i składa się na to suma, czy też raczej wypadkowa różnych czynników). Nie możemy zwiększyć masy za bardzo, bo model zwyczajnie nie będzie miał wystarczającej siły nośnej żeby ją unieść (to skrajny przypadek, ale model zacznie zachowywać się źle znacznie wcześniej, niż przy maksymalnej masie). Nie możemy też przesadzić w drugą stronę, bo modele zbyt lekkie w stosunku do rozpiętości i użytego profilu też latają źle (i brzydko - "jak gazeta").  Wiadomo, że nie będąc zawodnikiem po pierwsze mam ograniczony budżet, po drugie nie mam parcia na jakieś rekordy, ale mimo to robię wszystko co mogę, żeby model latał możliwie blisko optymalnego przedziału masy, a to oznacza użycie odpowiedniego pakietu (chociaż ja mam raczej tendencję ładowania zbyt ciężkich pakietów do modeli, głównie dlatego że LiFe są dostępne w bardzo ograniczonym przedziale pojemności).

Masz rację, pełnej dowolności nie ma; ale jeśli taki Blender może latać zarówno z pakietem 800mAh (~60g) i 2200mAh (~190g) przy masie własnej 400g (a więc różnica w wadze pakietów stanowi 20% "MTOW"), to chyba jakaś tam swoboda jest. I uwierz mi, ten akurat model nie widzi zbyt wielu różnic między tymi pakietami; poza jedną: 800mAh nie wydusi z siebie maksymalnego prądu, jakiego che od niego silnik, więc nie dysponujemy pełną mocą. Ale to akurat nie jest najszczęśliwszy przykład, bo Blender jest aerodynamiczny jak cegła (względnie FSO Polonez). Niestety innego nie mam :D

Proszę, wybacz mi kolokwializm; ale teorie o "braku wystarczającej siły nośnej" to odłóżmy może na ich miejsce: na półkę z bajkami. W nieco poważniejszych rozważaniach - na przykład tego, dlaczego model nie uniesie pakietu cięższego niż X - skupmy się na fizyce. Model może "nie unieść pakietu" z dwóch powodów - albo zabraknie mu wytrzymałości i się połamie, albo prędkości i próbując wytworzyć wystarczającą siłę nośną przeciągnie. Gdzieś po drodze może się wmieszać niewystarczająca moc/sprawność zespołu napędowego, skutkująca właśnie brakiem wystarczającej prędkości; ale to jakby ogniwko łańcuszka tylko, nie zaś kluczowy element. Umówmy się też, że w naszych rozważaniach dysponujemy modelem doskonale wyważonym z baterią umieszczoną w CG (aby jej ciężar nie wpływał na wyważenie) - w takim przypadku nie istnieje również kwestia modelu (pakietu) zbyt lekkiego; no chyba że za ograniczenie przyjmiemy to, że model za wolno lata i się nam to nie podoba.

Tu jednak wkraczamy w niebezpieczne meandry estetyki. Możemy albowiem założyć, że jak model lata za szybko to też nam się nie podoba; a dalej zawężając zakres dojść do jednej prędkości, w której zachowanie modelu "nam się podoba"; a to z kolei nastąpi przy jednej konkretnej jego masie.

Jeśli jednak założymy pewien margines "akceptowalnego zakresu prędkości" - powiedzmy 3%, czyli raczej niedużo - uzyskamy tym samym pewien zakres ciężaru modelu, który skutkować będzie wyważeniem do tych właśnie prędkości. Z prostych zależności fizycznych wynika, że 3% różnica prędkości ustalonego lotu swobodnego (trudna do zauważenia "gołym okiem", dla 100km/h jest to przecież tylko 3km/h różnicy - nawet na przyrządach ciężko odczytać) z tym samym kątem natarcia i położeniem środka ciężkości wynikać może wyłącznie* z 9% różnicy ciężaru.

Przy modelu ważącym równo 1kg, 9% to 90g, czyli wyraźnie więcej niż różnica w ciężarze między LiPo a LiFePo4 o "pojemności" ~2200mAh (50-70g, zależnie od egzemplarza). Wynika z tego więc, że - przy założeniach jak na początku - różnica "gęstości energii" nie ma żadnego znaczenia. CND.

Za informacje dotyczące zalet serdecznie dziękuję; pozwolę jednak odnieść się do jednej z nich:

Nie latałem nigdy na LiPo, ale z lektury postów na forach modelarskich wynika, że przeciętny pakiet po max dwóch sezonach nadaje się do kosza. LiFe są droższe w zakupie, ale ja swój pierwszy pakiet LiFe użytkuję czwarty sezon, i nie zanosi się żeby miał to być ostatni.

Moje pakiety też mają już w porywach 4 lata, i również nie bardzo wybierają się na emeryturę (poza jednym, który sam sobie popsułem). Żywotność akumulatorów (eksploatowanych cyklicznie) nie liczy się w ilości lat (jeśli poza okresami użytkowania przechowuje się je właściwie, baterie litowe w zasadzie nie "umierają ze starości"), tylko cykli ładowania. Gdzieś czytałem (nie pomnę gdzie, jakoś super ważne to źródło nie było), że wynik 500 cykli jest dla  baterii LiPo "co najmniej przyzwoity" (czyli nie należy się nastawiać na więcej; ale jak się uda to należy się cieszyć). Nie sugeruję się przy tym opiniami pilotów śmigłowcowych - ci jak dobiją do setki to cieszą się jak małe dzieci; a jedną z najczęstszych przechwałek jest "komu pakiet bardziej parzy" :) Moim pakietom daleko do takiego wyniku; najbardziej "wymęczone" dobijają zapewne (nie liczę dokładnie) do setki, bez zauważalnych strat wydajności. Ciekawym, jak te wartości wyglądają dla LiFePo4; znalazłem tę informację tylko dla modeli przemysłowych (pojazdy elektryczne), tu producenci "zapewniają" 2000 cykli, a testerzy wspominają nawet o "kilkunastu tysiącach przy ostrożnej eksploatacji". Nie wiesz może jak temat wygląda w przypadku normalnie użytkowanych modeli "hobbystycznych"? Da się to gdzieś wygooglać?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Szelma w Sierpień 28, 2014, 09:21:28
Jeden ważny dla mnie, dyskwalifikujący minus ogniw LiFePO4 to krzywa rozładowania, która dyrastycznie spada przy osiągnięciu napięcia nominalnego. Uniemożliwia to w krytycznym momencie powrót do punktu lądowania. Samolotem przy odbrobinie szczęścia doślizgasz się. Śmigłowcem już niestety nie. Regiel odcina silnik i jedyne co pozostaje to autorotacja w bliżej Ci nie znanym terenie z dala od Ciebie samego. Szczerze - wolę zarżnąć Lipole za 400 zł ale wrócić, niżeli rozbić model nad którym pracowałem rok czasu. O stratach finansowych nawet nie piszę.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 28, 2014, 21:23:12
Ciekawym, jak te wartości wyglądają dla LiFePo4; znalazłem tę informację tylko dla modeli przemysłowych (pojazdy elektryczne), tu producenci "zapewniają" 2000 cykli, a testerzy wspominają nawet o "kilkunastu tysiącach przy ostrożnej eksploatacji". Nie wiesz może jak temat wygląda w przypadku normalnie użytkowanych modeli "hobbystycznych"? Da się to gdzieś wygooglać?

Ciężko będzie, raczej tylko lektura for modelarkich może być pomocna, wiadomo że takie dane są mocno przybliżone. Nie wiem kto prowadziłby skrupulatne testy "kilkunastu tysięcy cykli", ja na pewno tyle nie latam :-)
A co do uwagi odnośnie żywotności, to faktycznie, liczy się liczba cykli, ale wiek ogniwa nie jest wcale bez znaczenia, bo chemia wewnątrz się starzeje, więc nawet leżąc na półce pakiet powoli traci swoje parametry. Ogniw LiPO dotyczy to podobno w większym stopniu, niż LiFe.

To o czym pisze Szelma to też problem w niektórych zastosowaniach (a w innych zaleta bo silnik cały czas do końca ma wysoką moc i nie słabnie stopniowo. jak na LiPo). W motoszybowcu nie jest to żaden kłopot, w śmigłowcu może być. Z tego co zauważyłem LiFe używa np sporo osób w hotlinerach (to taki motoszybowiec z bardzo potężnym zestawem napędowym, który pozwala na praktycznie pionowe wznoszenie) ze względu właśnie na wydajność prądową i wysoką tolerancję na katowanie. Latając na LiFe lata się po prostu na timer i zawsze zostawia przynajmniej 20-30% zapasu bezpieczeństwa. Ja w nowym modelu zaczynam zawsze od krótkich lotów (pięć minut) i sprawdzam ile mAh przyjmie bateria po takim locie, po kilku testach mamy rozeznanie na ile możemy sobie pozwolić i metodą małych kroków dochodzimy do maksymalnego bezpiecznego czasu lotu.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: ralu w Sierpień 28, 2014, 22:50:27
Ja w swoich modelach zakładam przed startem, miernik napięcia ustawiony na 3,6V na celę i latam aż usłyszę alarm.
Oczywiście ustawiam też czas. Na pakiecie 2200mah i modelu do lotu 1200g to jakieś 7 min.
 
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Sierpień 29, 2014, 07:20:16
Miernik napięcia kiepsko sprawdza się w przypadku LiFe bo przez większość czasu aż do prawie samego końca ładunku napięcie utrzymuje się na podobnym poziomie. Dużo lepszy jest licznik mAh, ale to droższa impreza bo widziałem takie rozwiązania tylko w komplecie z telemetrią, np FRsky.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Wrzesień 11, 2014, 23:08:12
Wciągnęło mnie trochę. Powoli dłubie model w domu:

(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/42bf2c262f4b.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/42bf2c262f4b.jpg.html)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 19, 2014, 14:02:55
Mnie też wciągnęło. Ostanie wcielenie Blendera okazało się tak nieudane, że model zajął jedyne należne mu miejsce - na ścianie:

(https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10710563_842753352424786_3203455744108161365_n.jpg?efg=e29sYXQ6MTIwfQ%3D%3D&oh=74f4a5111cba3c6f1f6081381d7f8043&oe=54C76FB1&__gda__=1422005513_5ba34f63121181dbc73c006df34b9bce)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Wrzesień 19, 2014, 14:44:39
Hehe wygląda świetnie :) Żona zadowolona z takiego kinkietu?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 19, 2014, 15:48:06
Sama dobierała żarówki :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Wrzesień 21, 2014, 12:20:36
Dobry pomysł :-)
Niestety przez brak czasu progres u mnie niewielki:
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/edad02b32af5.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/edad02b32af5.jpg.html)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 24, 2014, 20:46:07
Pogoniłem trochę temat, żeby mnie Spec nie wyprzedził :P Oto rezultat:

(https://lh6.googleusercontent.com/-Hm-9seC6DUE/VCMFnxevAuI/AAAAAAAALZw/cIwkH8_5ilQ/s600/20140924-IMG_3377.jpg) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/yqH7BUXaLNWR2pXqaFjjstMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)

(https://lh6.googleusercontent.com/-j1YSp_y6hS0/VCMG9WENADI/AAAAAAAALao/HatGwltHEZM/s288/20140924-IMG_8685.jpg)     (https://lh3.googleusercontent.com/-4lqfSAxU0OQ/VCMG-ghF_VI/AAAAAAAALa0/ayHdQVsOqGg/s288/20140924-IMG_8716.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-31Zqhl6df4g/VCMFqKqJGPI/AAAAAAAALaM/2OBou6fL3GA/s288/20140924-IMG_8675.jpg)     (https://lh4.googleusercontent.com/-APiPKGJfkgI/VCMG8wPF_sI/AAAAAAAALag/KzLO1Ql8ayA/s288/20140924-IMG_8683.jpg)

Pierwsze zdjęcie jest jak zwykle linkiem do większych ilości. Nie ma nic szałowego; to tylko oblot, a poza tym słoneczko kończyło już swoją dzienną wędrówkę (a światełków niet...). Ale i tak było zaj... fajnie, nawet bez bunkrów :)

A no, i jeszcze porównanie rozmiarów (link):

(https://lh4.googleusercontent.com/-7Zims_ryA1s/VCMRj7Ep0VI/AAAAAAAALbg/JXWNlm_OjmY/s144/20140922-IMG_3376.jpg) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/RozneNieciekawe?authkey=Gv1sRgCO3VpfaQ55raMA#6062708832221122898)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Wrzesień 25, 2014, 18:27:24
Świetny modelik. U mnie prace idą nieco wolniej. Coś dużo ostatnio spraw wyskakuje ale za to skompletowałem już całość gratów a wieczorami dorabiam drobiazgi typu sterowanie kołem, mini nakrętki, lekkie mocowania podwozia itp. Mam jedynie problem z maską silnika. Szukam czegoś łatwego w obróbce i lekkiego. Niestety bez gorącego drutu nie ma co podchodzić do styropianu.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Wrzesień 25, 2014, 18:46:07
Mam jedynie problem z maską silnika. Szukam czegoś łatwego w obróbce i lekkiego. Niestety bez gorącego drutu nie ma co podchodzić do styropianu.

Wystrugaj z byle jakiego drewna kopyto a potem wytłocz kształt z rozgrzanego PETa. Opcja nr 2 -  to samo kopyto, albo nawet ulepione z plasteliny czy czegokolwiek innego oklej kilkoma warstwami tkaniny szklanej i żywicy epoksydowej (tylko użyj jakiegoś rozdzielacza na kopyto, żeby je potem odkleić od gotowego wyrobu).

Ewentualnie jak nie chcesz się w to bawić, to styrodur (gładki, np Austrotherm - bez tej struktury kuleczek jak w styropianie). Bardzo łatwo wstępnie obrobić go ostrym nożem a potem wyszlifować. Tą ostatnią metodą wykonałem np tę owiewkę:
 (http://obrazki.elektroda.pl/8481769400_1411663445_thumb.jpg) (http://obrazki.elektroda.pl/8481769400_1411663445.jpg)

Kilka płaszczyzn styroduru grubości chyba 3cm sklejonych ze sobą, obrobionych wstępnie, wyszlifowanych a na koniec wyszpachlowanych i pomalowanych warstwą żywicy dla utwardzenia.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Wrzesień 25, 2014, 18:51:14
Myślałem o kopycie i PET ale trochę to dużo strugania i nie mam sprawnej opalarki. Szukam w domu pianek, które by można było użyć.  Myślałem o styrodurze bo to chyba będzie najszybsze rozwiązanie.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 25, 2014, 18:57:30
To jest właśnie "polska szkoła modelarska"... :)

Do ręcznego strugania "ładnych kształtów" używa się pianek "nie-bąbelkowych", takich jak Depron - gdzie bąbelki są puste a tworzywo wypełnia przestrzenie między nimi, inaczej niż styropian - gdzie materiał jest w bąbelku, a pusto dookoła. Oczywiście nie musi to być Depron (nie jest najlepszy do tego, ma za to inne zalety). Szukać należy pod hasłem "płyty izolacyjne"; ale w budowlanych "marketach dla tłumu" niestety trudno znaleźć, więc dobranie się do tego w małych/przyzwoitych ilościach jest kłopotliwe (hurtownie budowlane mają tego na tony, ale sprzedają zwykle też na tony...).

Jest też na to sposób upierdliwy inaczej: pianka izolacyjna/montażowa w spraju. Poza powszechną dostępnością ma tego plusa że się przyzwoicie obrabia, zarówno nożem (wstępnie) jak i papierkiem ściernym (dokładnie); tyle że z racji dużej porowatości produktu końcowego najczęściej wymaga jakiegoś wykończenia.

Edit: kolega był szybszy, styrodur jak najbardziej :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Wrzesień 25, 2014, 19:08:50
Robię model z tego co mam pod ręką :-) Podwozie ze szprych, nakrętki z pociętych nypli itp. Będę szukał styroduru może komuś zostało, potrzebuje malutki kawałek 6x6x4 . Trafiłem też na problem z oklejaniem. Taśmy pakowe jednak są zbyt przeźroczyste i oklejenie modelu białym kolorem wygląda ... jak wygląda. Musze jednak na folie reklamowe się przerzucić.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 26, 2014, 23:57:43
Udało się co nieco zmontować z nagrań kolegi zrobionych przy oblocie.

TYLKO PROSZĘ SIĘ NIE ŚMIAĆ (za głośno) (http://youtu.be/yODE67b9xrU)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Wrzesień 27, 2014, 10:59:01
Ale to spokojnie i wolno lata. Rewelacja. Jaka waga Ci wyszła?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 27, 2014, 11:34:20
Taki jak na filmie ważył 710g - gotów do lotu, ale bez baterii. Jednak później stwierdziłem że 160W to "chyba jednak ciutelek za dużo", i założyłem w nim TO MALEŃSTWO (http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/uh_viewItem.asp?idProduct=2069). W połączeniu z równie drobnym KONTROLER(KI)EM (http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/uh_viewItem.asp?idProduct=2161) zmniejszyłem masę kompletnego modelu o dalsze 65g.

I teraz tak: model "jak na filmie", z baterią 2200mAh ważył niemal równo 900g (czy bardziej obrazowo 0.9kg); W obecnej konfiguracji, z najmniejszą baterią jaką znalazłem w domu (880mAh), waży... 710g, czyli tyle ile pierwotnie bez baterii :) Na tym zestawie mogłem "na luzie" (czyli "do pierwszego alarmu") wylatać  ok. 5 minut; a i tak ładowarka wskazała zużycie energii poniżej 200mAh :D

Model lata teraz jeszcze wolniej. Niektórzy (ze świadków na polu) twierdzą, że to dużo za mało mocy i że nie ma prawa latać. Dla mnie rozbieg rzędu trzech metrów (krótszy niż dobieg) świadczy dobitnie że mocy jest dość; a za to model lata teraz bardzo "w skali". Kąt wznoszenia, prędkość, zachowanie w locie - wszystko to odpowiada dokładnie mojemu wyobrażeniu o samolocie "słabosilnikowym" z okresu DWS. W kategorii tej królują co prawda maszyny takie jak Piper Cub (średnio 65KM na 550kg) czy Po-2 (115KM na 1350kg); ale właśnie takiego latania oczekuję po modelu treningowym, jakim jest Storch (mimo orginalnych 220KM przy masie zbliżonej do "Pociaka" - jest różnica, nie?). Przyznam szczerze, teraz to się boję klapy wypuszczać - ja troszeczkę fizykę klasyczną i mechanikę lotu znam; ale jakoś nie chce mi się wierzyć żeby nawet taki model mógł latać z prędkością - w inżynierskim nieco przybliżeniu - równą zero...

Jak ktoś chce się pobawić, ogłaszam konkurs na malowanko (do wygrania PiffoTM). Ma być proste, ciekawe, głównie białe (przez "głównie" mam na myśli 50-75% powierzchni, ale nie 90% jak w znanym tu i ówdzie polskim malowaniu Storch'a) i bez bardzo małych detali; ale poza tym pełna dowolność (z bonusem za użycie małej ilości kolorów, oraz unikanie ciemnych). Miłej zabawy!
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 27, 2014, 15:31:58
UPDEJT: Nie zdzierżyłem. Z jednej strony nie nalatany jestem, z drugiej tak się fajnie wczoraj latało, że tym bardziej. Nie zraził mnie nocny deszcz, który zostawił po sobie mokrą trawę i kałuże (model nie jest wodoodporny). Nie zraził mnie nawet wiatr, niby marne 5m/s, ale w porywach do 15. Nie powstrzymało mnie nawet to, że żaden inny, bardziej doświadczony modelarz, nie zdecydował się wykorzystać słonecznego sobotniego popołudnia.

I co? I NIC. Storch lata tak, jak latał. Powoli, statecznie, ale w pełni normalnie. Nie brakowało mocy, nie brakowało sterów. Nie było problemu lecieć pod wiatr; choć trwało to dziesiątki razy dłużej niż w przeciwnym kierunku, to jednak dziarsko połykał kolejne metry i "ani kroku w tył". Jak za starych, dobrych czasów pionierki lotniczej, gdy "latało się samolotem, a nie silnikiem". Wrażenia - a szczególnie widok lekkiego, kanciastego górnopłata o sylwetce typowej dla połowy zeszłego wieku, z podniesionym czołem rzucającego wyzwanie siłom natury - BEZCENNE.

Nie będę opisywał szczegółów lotu, bo tego opisać się nie da. To trzeba zobaczyć. Ale jak na złość, nie było nikogo, kto mógłby to widzieć. Znakiem tego muszę szybko usprawnić moją kamerkę...

P.S. A w poprzednim poście zapomniałem dodać (w kontekście Specowego pytania o wagę) że oryginalne plany przewidują wagę modelu powyżej 800g, nadal bez baterii... :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Wrzesień 27, 2014, 15:53:56
Z filmiku można by było odnieść wrażenie, ze jest dużo lżejszy. Mój model waży 525g z baterią przed oklejeniem i wykonaniem maski. Przy polu powierzchni skrzydła 20,3 dm2 mogę chyba sobie pozwolić na dobicie do 700g. Muszę zamówić folię Oracal bo innego pomysłu na wykończenie nie mam.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 27, 2014, 21:25:32
Serio myślałeś że waży mniej? To znaczy ile? Bateria mniejsza od mojej dłoni waży dwieście gram, silnik długości kciuka setkę. Ten model - choć możenie rzuca się w oczy, dlatego wrzuciłem wcześniej "porównawczą fotkę" - to spore bydlę: ma rozpiętość 1,5 metra; sam kadłub od śmigła po ogon ma metr. Powierzchnia nośna "skutecznie" ma (jak sobie szybciutko pokalkulowałem, bo zwykle nie bawię się w pracę poza pracą) ok. 30dm2. Ja doprawdy nie wiem czy w ogóle istnieje praktyczny sens budować go lżej. No chyba że jako halówkę... :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Wrzesień 27, 2014, 22:18:24
Bardzo fajny modelik, wygląda na idealny wybór na pierwszy model ze względu na właściwości pilotażowe, a sylwetka w locie wygląda bardzo rasowo. Dawno go kupowałeś? W tej chwili nie widzę takiego w sklepie Flite Test.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 27, 2014, 23:04:58
Dziękuję.

Chyba słabo się przyglądasz; przecież to ich NAJNOWSZY WYRÓB (http://store.flitetest.com/ft-simple-storch-speed-build-kit/). Kupiłem go jako jeden z 200 pierwszych (załapałem się na darmową "kalkomanię" szybek, ale jeszcze nie jest przyklejona - czeka na malowanie), zaraz na początku tego miesiąca. Przesyłka dotarła do mnie niemal równo dwa tygodnie temu, dla oszczędności w walizce brata (ledwo się zmieścił).

Masz absosmerfną rację, na pierwszy model to prawie IDEAŁ. Szczególnie jeśli oleje się "zalecany" napęd i założy mniejszy. Nie koniecznie aż tak mały, jakiego używam obecnie; ale nadal twierdzę, że przy 220W mocy ten model staje się "silnikiem z doczepioną skarpetą", a nie trenerem.

To, co widać na moim filmiku, to EMAX GT2210/11 - 190W czystej furii, nadal jakby troszeczkę za dużo. Największym wg. mnie kłopotem z takim napędem jest absolutny brak kontroli na małej mocy - minimalne pchnięcie manety (tyle tylko, żeby "silnik zaskoczył") i model w zasadzie nie opada. To wydłuża lądowanie w nieskończoność, zmuszając do zdjęcia mocy do zera; zaś niewprawne ręce nie będą w stanie "troszeczkę podciągnąć" (jak się np. na podejściu bez gazu okaże, że "nie dociągnie") na tyle płynnie i delikatnie, żeby nie wywołać "czkawki", a tym samym konieczności odejścia i ponownej próby. Lub - co bardziej prawdopodobne - twardego lądowania, a więc potencjalnie uszkodzenia. To jakby nie najlepiej dla początkujących.

Mój obecny "zestaw minimalny" to hexTronik 24gram, potrafiący w porywach wydusić z siebie (z nieukrywanym wysiłkiem) 80W. To z kolei jest nieco za mało; potrzeba cierpliwości, delikatnych palców i minimum wiedzy z zakresu gospodarowania energią żeby się nim cieszyć. Starty są nieco przydługie (ale też bez przesady), mimo iż latam "na ubitej ziemi"; z trawy to raczej nie ma szansy wystartować, choćby nie wiem, jak krótko ciętej. Wznoszenie też jest raczej dychawiczne. Mały podmuch, lekkie zagapienie, i model w krzaczorach. To też niezbyt dobrze.

Moim skromnym zdaniem, gdyby ten model miał być "tym pierwszym", powinien mieć w pyszczku jakieś 120-160W: aby dać szansę sprawnie i bezstresowo wybrnąć z ew. kłopotów, a jednocześnie nie obciążać za mocno nadmiarem i nie przeszkadzać w nauce pilotażu. Później, w miarę nabierania wprawy, szczerze polecał bym tę moc (stopniowo, jeśli trzeba) zmniejszyć - ile bym nie powiedział/napisał, nie da się przekazać tej "prostej radości", jaką mi daje ten model w obecnej konfiguracji.

Jest jednak pewna "drobna" przeszkoda, która może być istotna dla początkujących: trzeba niestety sobie ten model zbudować (w TYM LINKU (https://www.youtube.com/watch?v=i0S4epTCmss) materiał poglądowy). Technika nie jest trudna, a narzędzia/materiały tanie (no chyba że ktoś się szarpnie na zestaw...); ale mam wrażenie że gdyby tak "z ulicy" podszedł ktoś do tego zadania, mógłby sobie nie poradzić. Nie to, żeby efektem była by kupa złomu - to na prawdę jest proste, jak ktoś umie żarówkę przykręcić i gwoździa wbić to raczej uda mu się sklecić coś przypominającego samolot nawet za pierwszym razem. Ale żeby latał tak ładnie, musi być w miarę prosty i "czysty", a to się już za pierwszym podejściem może nie udać. Szczególnie że model jest na prawdę duży.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Wrzesień 28, 2014, 12:06:37
Szczerze obstawiałem 500g. Nie jestem fanem piórek i po Lamie wole zbudować coś cięższego aby czekać na idealną pogodę.
Do dywagacji nad napędem nie trzeba dorzucić śmigła? Jeden silnik na różnych śmigłach działa różnie.

Ktoś ma doświadczenie z foliami? Taka wystarczy?
http://sklep.lambda.pl/pl/p/Oracal-641-010-bialy/47
Waga i cena wychodzą ok. Będę oklejał na zimno + ewentualnie suszarka na elementach zaokrąglonych.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 28, 2014, 14:30:59
Tu się całkowicie zgadzam, lekkie modele nie są optymalne do nauki właśnie ze względu na wrażliwość na pogodę. Storch okazał się jednak wybitnie na pogodę odporny - wczoraj wiało tak, że z poprzednimi moimi modelami nawet nie przyszło by mi do głowy spróbować. On jednak poradził sobie lepiej niż dobrze.

Śmigło faktycznie wpływa na osiągi "zespołu napędowego" znacząco; jednak gdy się opisuje w przybliżeniu ile się da z napędu wydusić, nie jest to już tak ważne. Przy założeniu, że nie zakładamy śmigła kompletnie niedopasowanego, można po inżyniersku temat uprościć. Silniczek 80W za żadne skarby nie wyda nawet połowy ciągu, jaki bez problemu uzyskamy ze 190W; bez względu na śmigło.

Dla spokoju wspomnę jednak, że mój 24g hexTronik napędza najbardziej badziewne GWS-opodobne 8x4 jakie w życiu widziałem. I nadal radzi sobie świetnie :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 01, 2014, 16:29:18
To, że model lata, nie oznacza że się już nie "rozwija".

(https://lh3.googleusercontent.com/-c75hJO7LYxQ/VCwPDvuc16I/AAAAAAAALgs/s7A1ApcTZcU/s288/IMG_0436.JPG) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/pPth8C_LJFG-afNm9aZL7tMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink) (https://lh5.googleusercontent.com/-qvF-_g1_3nU/VCwPElNuckI/AAAAAAAALg0/EfBXStfyhM4/s288/IMG_0437.JPG) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/Y4qodwXD87ABuPxBMEpEJdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 01, 2014, 19:35:46
I jeszcze ostatnie "na wieczór":

(https://lh3.googleusercontent.com/-ufsmR1pNAW4/VCw6m6aP6qI/AAAAAAAALhQ/dA8uE1evbBc/s288/20141001-IMG_0444.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 02, 2014, 12:05:46
Już się pogodziłem z wizją ostrzeżenia za "tasiemca". Wiem, że to nieładnie wygląda; ale scalić nie mogę, a troszeczku się ostatnio dzieje. Dziś rano na przykład działo się to:

(https://lh6.googleusercontent.com/-_-3n0TxbbJM/VC0Upju-UMI/AAAAAAAALjc/XoLNwhIX9-Y/s400/20141002-IMG_8832.jpg) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/v9A_6zh1IJg2_7vqIV5tqdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)

(https://lh4.googleusercontent.com/-yInwMpvH2oA/VC0UmqgAVdI/AAAAAAAALjM/xdt7A2vyzJI/s144/20141002-IMG_8824.jpg)   (https://lh6.googleusercontent.com/-Uob4ar6qnoU/VC0Uli6yPII/AAAAAAAALjA/FooTtwLlM9I/s144/20141002-IMG_8820.jpg)   (https://lh5.googleusercontent.com/-KIUmkJTqqRw/VC0UmA8HvGI/AAAAAAAALjI/-_osgEjFMB4/s144/20141002-IMG_8823.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-s1hbt3EB3po/VC0Ui--1KQI/AAAAAAAALig/nVOGN8BY4WY/s144/20141002-IMG_8791.jpg)   (https://lh3.googleusercontent.com/-hfMuZKaMPCQ/VC0UyrWfxpI/AAAAAAAALkM/eS08cP505JU/s144/20141002-IMG_8860.jpg)   (https://lh3.googleusercontent.com/-TdXx2P4n1MA/VC0UyL8dI5I/AAAAAAAALkI/LAsfVm0Vks4/s144/20141002-IMG_8848.jpg)

A potem jeszcze obowiązkowy "segment edukacyjny":

(https://lh4.googleusercontent.com/-XQ9_SbOEoL4/VC0UwiTc_UI/AAAAAAAALjs/GmDxXR0XML8/s288/20141002-IMG_8837.jpg)

... i można było wrócić do pracy :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: noker w Październik 02, 2014, 22:27:58
A oto moje ostatnie latadło:

(http://i906.photobucket.com/albums/ac269/noker75/RC%20Models/Fiberglass%20Pylon%20Racer%20-%20HK/IMG_20140616_175351_zpsjz3bt8vh.jpg)

rozpiętość 930mm
długość 850mm
waga 880gr
napęd Turnigy 2836 3700kv 700W

Film z lotu niestety na facebook'u (https://www.facebook.com/video.php?v=513414682128236&set=vb.438267159642989&type=2&theater)

Vmax w granicach 180-200 km/h  :evil:

enjoy ;)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 03, 2014, 03:11:09
Faktycznie szybki; choć na filmiku w sumie często niewiele widać. Ale i tak gratuluję pewnej ręki i dobrego refleksu :)

To teraz jeszcze ja dowalę troszeczkę z "wieczornej sesji":

(https://lh6.googleusercontent.com/-BufrIxgcdx8/VC2PdZzHzsI/AAAAAAAALnY/bAPM9dJWSZE/s288/20141002-IMG_8944.jpg) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby#6065662008442212034)

(https://lh4.googleusercontent.com/-3DX2jT_jHTU/VC2PaWndLgI/AAAAAAAALmg/E0cc8QHaERc/s144/20141002-IMG_8920.jpg)   (https://lh3.googleusercontent.com/-vrOcytDpOP0/VC2PZAa9AsI/AAAAAAAALmM/blI8EdG7i4o/s144/20141002-IMG_8908.jpg)   (https://lh4.googleusercontent.com/-WqaYe3Z8agw/VC2PXgF8RjI/AAAAAAAALl0/DxsKvrCsKFM/s144/20141002-IMG_8894.jpg)   

I jeszcze troszkę edukacji:

(https://lh4.googleusercontent.com/-HUs2dylnxNc/VC33cIy2nYI/AAAAAAAALoY/R14_lcWT1uQ/s288/20141002-IMG_8917.jpg)   
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Październik 03, 2014, 08:25:18
Model robi wrażenie, a zdjęcia też bardzo ładne - klimatyczne :).
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 03, 2014, 23:15:19
Dziękuję :D

Dzisiaj pojechałem na pole sam, bez fotografki. Celem były dalsze próby w locie (zaliczono już m.in. próby korkociągowe, które wyszły bardzo "negatywnie" - samolot korka nie kręci :) ); tym razem badanie osiągów, a konkretnie testy porównawcze dwóch śmigieł pod kątem uzyskiwanej mocy i sprawności.

Jednym z badanych śmigieł było dotychczasowe GWS 8x4 SF, z tym że pomalowane na czarno (oryginalnie - pomarańcz) za wyjątkiem końcówek. Drugim zaś - głównie dla porównania - okazało się (bo takie udało się wygrzebać z szuflady) GFK 7x4, mające tę przewagę, że formą o wiele bardziej "redukcyjne"; jednak kosztem "niedobrania" (ciut za małe). Wykonałem tylko dwa loty, oba na takich samych bateriach: Turnigy 1.6 3S, naładowanych "do pełna"; lot odbywał się według wytycznych (za wyjątkiem startu i lądowania):
- możliwie stała moc (poza startem) do utrzymania lotu poziomego;
- bez użycia steru wysokości;
- bez klap;
- przechylenia w zakręcie ok 15 stopni;
- na stałym pułapie do pierwszego alarmu, potem pełny krąg i lądowanie.
Obie baterie po ponownym ładowaniu wykazały zużycie niemal identyczne - 1280/1300mAh.

Pierwszy lot wykonałem na GFK. Już od startu samolot wykazywał niedobór mocy. Rozbieg na parametrach maksymalnych był koszmarnie długi (na granicy decyzji o przerwaniu). Lot na stałej wysokości wymagał 80-85% mocy; pełna moc skutkowała "ledwo-wznoszeniem". Do tego śmigło pracowało "wyraźnie głośno" mimo bycia bardzo prostym i bardzo dobrze wyważonym fabrycznie. Cały lot wg. w/w wytycznych trwał niemal dokładnie 20 minut (do kilku sekund).

Drugi lot, na GWS'ie, od razu zaskoczył mnie "nadmiarem mocy". W sumie nie powinien, przecież cały czas na nim latałem; ale w porównaniu z poprzednim różnica była widoczna gołym okiem (delikatnie mówiąc). Do lotu poziomego wystarczyło ok. 60% mocy, z ciągłą tendencją do wznoszenia - nie mogłem ustalić mocy tak dokładnie, żeby samolot leciał idealnie poziomo; ale jakoś chętniej reagował na dodanie mocy niż jej ujęcie. Do tego bardzo kulturalna praca, nawet pomimo malowania (nie było wyważane); słychać było w zasadzie wyłącznie silnik. Efekt wizualny pomarańczowych końcówek bajeczny. Długotrwałość lotu: 25 minut (znów z dość dużą dokładnością).

Wnioski są raczej oczywiste, jeśli chodzi o bicie rekordów długotrwałości to nie sądzę aby cokolwiek było w stanie dorównać GWS'owi - to chyba najlżejsze przyzwoicie wykonane śmigło Slow Fly na rynku; idealnie niemal dopasowane do silnika oraz profilu lotu mojego "maleństwa". Nie oznacza to jednak, że przestanę szukać; nadal jednym z głównych założeń tego modelu (poza byciem szkolnym per se) jest "realistyczność" - tak lotu, jak i samego wyglądu. Tutaj już "pomarańczowe gówienko" nie wypada za dobrze (choć pomalowane znacznie lepiej). Tak w ogóle to marzy mi się drewienko; ale z tym (szczególnie "w rozmiarze") to już w ogóle ciężko. Pożyjemy, zobaczymy.

Na razie ustanowiony jakiś czas temu w dyskusji "cel osiągowy" (przypomnę: 30 minut lotu na pakiecie 2200mAh) wydaje się być raczej wykonalny. Nic, tylko próbować dalej. Dodam jeszcze w ramach post-scriptum, że tak długie a przy tym "bezczynne" loty wywołały u mnie zdrętwienie obu rąk; musiałem opuszczać ręce, a nawet pilotować "na zmianę" (owszem, mewą ręką również) żeby znieść tę udrękę :) I na koniec jeszcze podzielę się obecnym wyglądem modelu; znów w wieczornym świetle, ze wspomnianym pomalowanym śmigiełkiem, z nieco jakby bardziej "naturalnej" perspektywy:

(https://lh5.googleusercontent.com/-BklkCbjMYe0/VC8HMhB7a6I/AAAAAAAALpU/gfjS2NByfUI/s400/IMG_0462-2.JPG) (https://picasaweb.google.com/lh/photo/wgoH08k5OcVnT4gVnpK1wdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 04, 2014, 12:51:52
Niniejszym ogłaszam sukces: przy bezwietrznej pogodzie i parametrach jak poprzednio, na baterii 2200mAh Storch wylatał 34 (słownie TRZYDZIEŚCI CZTERY) minuty :D I to mimo pewnych nie do końca sprzyjających okoliczności: było bardzo zimno; a do tego "ruch w powietrzu" (jeden akrobata plus jeden bardzo mało doświadczony SkySurfer) narzucał poważne ograniczenia w dostępnej przestrzeni - aby uniknąć niepotrzebnego stresu, musiałem wznieść się dość wysoko i latać tylko po jednej stronie lotniska (przez co więcej było zakręcania niż lotu po prostej).

Przy okazji przetestowałem również bateryjkę 800mAh z wynikiem minut zaledwie czterech; co pozwoliło naprędce sklecić taki oto niepozorny, ale jakże dużo mówiący wykresik:

(https://lh6.googleusercontent.com/-mMPQX-7zlk4/VC_KjffhckI/AAAAAAAALpw/NV-y6K3Zm8Y/s400/Zrzut%2520ekranu%25202014-10-04%2520o%252012.22.35.png)

Podejrzewam że przy normalnej temperaturze i luźniejszej przestrzeni dzisiejsze wyniki były by nieco lepsze; a więc i krzywa była by "mniej krzywa"; ale poza tym to wszystko się zgadza z przewidywaniami. Niestety punktów pomiarowych więcej nie będzie, bo chwilowo innych baterii nie mam :D

Teraz pora znów popracować nad wyglądem - biały bok i "dziura w mordzie" wyraźnie zaburzają docelowy "image"...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Październik 04, 2014, 17:07:05
Wyrzeźbiłem dziś osłonę silnika z pianki i okleiłem drobne elementy folią Oracle. Drugi raz jak będę coś budował dobrze się zastanowię zanim zrobię jakieś zaokrąglenia ;-)

@noker: Ładny popylacz. Szacunek za opanowanie tego w powietrzu.

@Miron poczytałem Twoje wywody na temat śmigła i zacząłem grzebać w swoich gratach. Mam jedynie dwa śmigła: 6x3, które obawiam się, że będzie nieco lichawe i 8x4 Tower Pro, które za ciula nie pasuje do mojej piasty pomimo dołączenia zestawu redukcji.  Nawet Propsaver ma za małe śrubki, żeby przełożyć gumkę przez to 8x4. Hmm... trzeba będzie delikatnie rozwiercić. Silnik to Emax 2822.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 05, 2014, 00:05:03
To faktycznie nie masz zbyt różowo; ale przecież śmigła nie są jakoś zaporowo drogie? Ten silniczek wygląda bardzo ciekawie, i z internetów wynika że toleruje dość znaczne zaciążenie (10x4,7 napędzało mojego akrobata). Chętnie dowiem się jak to cudo pracuje; wygląda na ciekawą opcję dla modeli trochę bardziej żwawych niż Storch, ale również "dbających o linię" :)

Znów pojechałem na pole (no normalnie działa to jak narkotyk :) ). Na plus zaliczyć trzeba to, że z fotografką; na minus jednak że bez aparatu. Za to z (pożyczoną) kamerką. I dzieciakami. Mieszanka może nie wybuchowa, ale na pewno łatwopalna. Udało się jednak nakręcić około 20 minut dość poszarpanego "materiału", z którego po drobnych zabiegach redaktorskich powstał taki oto "tfur dokumentalny":

FT Simple Storch jako idealny samolot "szkolny" (http://youtu.be/CasRWnShDNQ) (lineczka do tubeczki)

Nie będę się rozpisywał; na filmiku wszystko widać: od zachowania przy starcie, przez wznoszenie, lot na klapach (oraz ich praca) i bez, reakcja na wiatr (w pierwszej połowie, później ucichł) i stery, itd. Żadnych akrobacji czy innych wygłupów - filmik po pierwsze ma demonstrować lot szkolny, a po drugie spory ruch był dzisiaj w powietrzu. Komentarze mile widziane; miłego oglądania :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 12, 2014, 23:01:06
To co poprzednio, tylko krócej i z muzyczką, przez co łatwiejsze do strawienia:

Storch na luzie (http://youtu.be/8QiEKUJsvww)

I choć nieczęsto się chwalę (bo nieczęsto mam czym :P), tym razem dorzucę lineczek do artykułu (in english) który "został zatwierdzony" do publikacji na stronie FliteTest dziś wieczorem:

Storch light, czyli jak z dobrego projektu uczynić idealny samolot szkolny (http://flitetest.com/articles/perfect-trainer-ft-simple-storch-light)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: tomo w Październik 15, 2014, 10:37:27
To może ja się pochwalę moim CSS - 13. Silnik bezszczotkowy - 2 lipole, waga 2,60 kg

(http://www.modelarzebb.pl/data/galleries_photos/image/21/216949746.jpg)
(http://www.modelarzebb.pl/data/galleries_photos/image/21/546627311.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 15, 2014, 11:17:57
Wow... strasznie wielki. Tylko czy on nie jest trochę za bardzo... metaliczny? I trochę dziwnie wygląda z tym noskiem. Można gdzieś zobaczyć jak lata?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: tomo w Październik 15, 2014, 11:24:45
Kolor oliwkowy byłby jak najbardziej na miejscu - tylko że to dodatkowe 20 - 30 dkg na samo malowanie. Wolę ten ciężar przeznaczyć na :
a) atrapę silników - tam był silnik gwiazdowy
b) system imitujący odgłos silnika lotniczego

Film z lotu będzie jak tylko czas pozwoli - lata bardzo ładnie. Latam głównie na lotnisku Aeroklubu Bielsko - Biała.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 15, 2014, 15:17:46
To znaczy że nie jest malowany? To z czego go zrobiłeś?? Poza tym trochę dziwne że nie chcesz malować, skoro będziesz się bawił w atrapy i odgłosy...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: BOCZEK w Październik 15, 2014, 15:20:37
Raczej taśma lub folia alu. Też tym oklejam, ale trzeba uważać bo tłumi dosyć dobrze sygnał radiowy (czasem po odwróceniu modelu czuć ekranowanie). Wygląd jednak piękny jest. :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Październik 18, 2014, 10:33:17
Ja już prawie skończyłem. Wszystko podłączone, działa. Próba kołowania odbyła się, koła doregulowane. Brakuje jedynie osłony silnika, nad którą walczę i dodatkowych zdobień. Myślę, że całkiem nieźle wyszło jak na pierwszy w życiu model:

http://zapodaj.net/bbe8459e90d59.jpg.html
http://zapodaj.net/b622138b8abaa.jpg.html
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 18, 2014, 19:28:04
No, ładniusie cacusio. Faktycznie z maską powinno być jeszcze lepiej. Czekam teraz na obrazki ruchome :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: tomo w Październik 20, 2014, 14:26:42
To znaczy że nie jest malowany? To z czego go zrobiłeś?? Poza tym trochę dziwne że nie chcesz malować, skoro będziesz się bawił w atrapy i odgłosy...

Skrzydła - styropian, pokryty folią (taka mniej więcej jak kiedyś stosowana jako ekran za grzejnikowy - tyle że o wiele mocniejsza. Właściwie dźwigar mogłem sobie darować)
Kadłub - zielone coś, oklejone tą samą folią. Do bardziej krągłych elementów wykorzystany styropian.

Ogólnie model bardzo udany - szkoda jedynie że 30 dkg ołowiu do wyważenia - przód krótki a ramię dość długie.
Raczej nie bedę go malował - tym bardziej że jeden z oryginalnych był srebrny, choć oczywiście oliwkowy kolor na pokryciu tego samolotu występował najczęściej.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: BOCZEK w Grudzień 02, 2014, 10:22:13
Myślę, że tutaj będzie pasował ten filmik:

https://www.youtube.com/watch?v=ssL4QJDtk_k
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Grudzień 31, 2014, 15:52:29
Oblatałem Storcha na nartach. Pięknie wyglądała czerwień detali na tle bieli śniegu i błękitu nieba... Niestety, oblot odbył się bez świadków, więc nie ma też dokumentacji; a tymczasem pogoda się zmienia, trzeba będzie Boć(z)ka znów postawić na koła. Albo na pływaki...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 06, 2015, 14:32:09
(https://lh4.googleusercontent.com/-nYlVuZxteRU/VKvjgCPgiEI/AAAAAAAAMFg/qeXpUN9T39k/s400/Zrzut%2520ekranu%25202015-01-06%2520o%252014.18.55.png) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby#6101220259700705346)

:)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Wind_Of_Peace w Styczeń 06, 2015, 16:21:27
Coś nie_regulaminowe oznaczenia ma ten Wasz Storch.  8)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: HAV w Styczeń 06, 2015, 19:08:50
Pozwolę sobie podlinkować mini relację z budowy już nie mini URAL'a 4320-31 wygrzebaną w necie...

http://englishrussia.com/2012/01/19/their-hobby-is-making-mini-cars/
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 06, 2015, 22:22:39
Utrzymany w konwencji "podsumowanie prób w locie" filmik z dzisiejszej zabawy:

LINEK DO TUBKI (http://youtu.be/QO8tHSCKXqI)

Ze względu na zwiększony opór wiszących nart wymieniłem motorek na nieco (bardzo niewiele) mocniejszy. Jak widać nawet tak spory samolocik może z powodzeniem grać rolę "parkowego latacza" (latawca?...). Zabawa niezła. Szczególnie dla gapiów, a głównie tych mniejszych.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Baas ArK w Styczeń 06, 2015, 22:38:00
Bardzo fajne. Nie spodziewałem się tak krótkiego rozbiegu i dobiegu, prawie VTOL ;) . A nie ma jakiegoś patentu na ogranicznik do nart, żeby tak nie wisiały? Jak głupie pytanie to przepraszam, ale w wolno latających nie fachowiec jestem.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 06, 2015, 22:49:36
Patentów jest nawet kilka, ale "producent się nie wyrobił" :) a śnieg i czas na filmowanie były tylko dzisiaj. Do końca tygodnia się z domu nie wyrwę, a śniegu już pojutrze nie będzie. Do tego weekend zapowiada się całkowicie nielotny... :(
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 12, 2015, 15:24:48
W temacie "patentu" artykulik TUTAJ (http://flitetest.com/articles/winter-swappables-part-1-skis). Co prawda w nieludzkim języku, ale w dosyć prostej odmianie. Na ew. pytania postaram się odpowiedzieć w sposób bardziej akceptowalny.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 18, 2015, 19:04:19
W poszukiwaniach modelu prostego jak budowa cepa (w obsłudze) trafiłem na takie coś (przykład fotki z sieci):

(http://www.modelflying.co.uk/sites/3/images/article_images_month/2011-04/twirl402.jpg)

Model prosty, tani, obiecujący; więc złożyłem go do kupy w kilka wieczorów. Dzisiaj odbył się oblot:

LINEK DO TUPKI (http://youtu.be/of82zfOmOAo)

Prawda że śmieszny?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 25, 2015, 21:46:19
Mam wrażenie, że jeszcze ze dwa posty i dostanę wątek na własność :P A oto nad czym ostatnio siedzę w przerwach między jednym żyro-eksperymentem a drugim, natchniony zmiennością tego, co widać za oknem:

(https://lh4.googleusercontent.com/-8ArpBLbn0E8/VMVVHp2UokI/AAAAAAAAMJM/3iITaCRmzho/s400/combo1.jpg)

Filmiku jeszcze nie ma z przyczyn operacyjnych - jakoś nie udaje mi się zgrać w jednym czasie wolnej chwili, kamerzystki i sprzyjającej aury. Zdaje się ma to coś wspólnego z faktem, że wszystkie trzy to baby... :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Styczeń 26, 2015, 18:55:55
Witam
W ostatni weekend rzeczywiście pogoda nie była lotna, aczkolwiek 2 tygodnie temu rozpocząłem już sezon latania. Co prawda króciutko, bo palce sztywniały, a jakoś nie mogę się przekonać do latania w rękawiczkach (nie to czucie), ale jednak polatałem.
Widzę że jesteś z W-wy, więc w razie dalszych kłopotów z Kamerzystką :) polecam swoje usługi.
W tygodniu krucho u mnie z czasem, a dzień ciągle krótki, ale przy sprzyjającej pogodzie w weekendy myślę że możemy się zgrać.
A tak na marginesie, modelik fajny, ale leciutki, nie lepiej byłoby spróbować oblotu na jakiejś hali?
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 26, 2015, 21:28:41
Dzięki za ofertę, jak będzie ścisk to się przypomnę.

A o którym modeliku mowa? O wiatrakowcu? Faktycznie czasem trochę podmuchy przeszkadzają, ale w sumie radzi sobie nieźle. Poza tym nie mam żadnej hali pod ręką...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Styczeń 27, 2015, 13:30:14
OK.
To do ewentualnego wspólnego latania
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 15, 2015, 21:03:40
Kilka godzin prac badawczo rozwojowych, kilka wieczorów procesu produkcyjnego, i oto mamy nowego "drona" na polskim niebie...

(https://lh5.googleusercontent.com/-CIJj7n-d2Dc/VOD7cO0QoEI/AAAAAAAAMJk/Ganhy0QucNI/s400/Bipie%2520thumbnail.jpg) (https://www.youtube.com/watch?v=qknxyGq7B50)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: mirage9 w Luty 16, 2015, 04:17:50
Wzuce cos od siebie.
Calgary Park Flyers
(http://s7.postimg.org/kwbpv7jd7/20150215_125141.jpg) (http://postimg.org/image/u43ybwqfb/full/)

(http://s7.postimg.org/qlwjt9ex7/20150215_125156.jpg) (http://postimg.org/image/wa2uk5j9j/full/)

(http://s7.postimg.org/47a9zamrv/20150215_130632.jpg) (http://postimg.org/image/r8qv51mfb/full/)

(http://s7.postimg.org/r17tma0uj/20150215_130750.jpg) (http://postimg.org/image/kniqj0vyf/full/)

(http://s7.postimg.org/p84wxyfnv/20150215_130834.jpg) (http://postimg.org/image/7i38cx22v/full/)

(http://s7.postimg.org/3t8xzp2ob/20150215_131021.jpg) (http://postimg.org/image/hzoouxdjb/full/)

(http://s7.postimg.org/sk37r97ez/20150215_131048.jpg) (http://postimg.org/image/c933uxux3/full/)

(http://s7.postimg.org/4dskg4laj/20150215_131707.jpg) (http://postimg.org/image/arhnjdq6f/full/)

(http://s7.postimg.org/poq4ke3ez/20150215_131825.jpg) (http://postimg.org/image/dzm4wfcg7/full/)

(http://s7.postimg.org/4hmdwdqrv/20150215_132805.jpg) (http://postimg.org/image/dpemd2xtz/full/)

Dodatkowo moj lot.
Niestety 2h pozniej samolot zaliczyl czolowe zdezenie z ziemia i rozpadl sie caly kadlub.
Wizyta w sklepie modelarskim konieczna po nowa zabawke.
https://www.youtube.com/watch?v=jUH6y1WZYHk
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: noker w Luty 18, 2015, 19:38:45
A co było przyczyną rozbicia modelu? Czyżby ster kierunku?
Kurcze coś grząskie lotnisko macie.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: mirage9 w Luty 18, 2015, 20:51:12
Nie ster kierunku.z nim jak widac na filmie tez byl jakis problem ale potem doszlismy ze w locie to nie ma znaczenia bo po uniesieniu modelu do gory przestaje ster skakac.
Przyczyna kraksy bylo przypadkowe wlaczenie trybu 3d jak lecialem do ziemi modelem.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 10, 2015, 23:29:32
Moje najnowsze dzieło UKOŃCZONE!

(https://lh4.googleusercontent.com/-lKoi-hgoFmQ/VP9vKlcaKWI/AAAAAAAAMKs/wv9C2TuhjjA/s400/Zrzut%2520ekranu%25202015-03-08%2520o%252000.50.17.png)

W bonusie Linek do Tupki (https://www.youtube.com/watch?v=DaCUf_NKXDs)

No, może nie do końca ukończone; ale już lata. I zdaje się będzie latać długo, bo okazuje się najbardziej odpornym Blenderem w mojej historii (to już piąty). Do dziś zaliczył cztery poważniejsze gleby (dwie z nieudanego wyjścia z lotu plecowego, jedna z przeciągnięcia w zakręcie na wysokości lamperii i jedna z nieudanego lądowania a'la Wigura; pomniejszych "przycierek" nie liczę), jedyne co się popsuło to podwozie :D Teraz tylko polatać, poregulować, przypomnieć sobie to i owo, i będzie można nakręcić coś poważniejszego...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: bananpl w Marzec 11, 2015, 20:47:42
Witam serdecznie i proszę o pomoc.
Potrzebuję porady w sprawie budowy okrętu RC. Konkretnie chodzi mi o elektronikę. Buduję model lotniskowca Enterprise 1:350. Chcę zbudować ten model jako pływający.
Zamierzam wykorzystać jako główny napęd silnik bezszczotkowy TYPHON-MICRO 15/13 z przekładnią 1/1,5 z wyjściem na 4 wały śrub . Posiadam jeszcze sterownik JETI model ADVANCE 40 - 3P do silnika wymienionego poniżej (silnik ze sterownikiem po prostu został mi z odzysku, z modelu latającego). I pierwsze pytanie: czy jest to dobry wybór a jeśli tak to jaki regulator (przód tył) będę do niego potrzebował? Okręt jest też wyposażony w silnik strumieniowy (RABOESCH POWER 400) - także potrzebował bym do niego sterownika (prawo, lewo) działającego niezależnie od sterów kierunku. Oczywiście model posiada stery kierunku wychylane za pomocą serwa firmy SANWA SRM 102 który dołączony był do aparatury sterującej tej samej firmy - VG6000 z kwarcem 67 FM. Także prosiłbym o dobór sterownika. Do aparatury dołączony był odbiornik 6-o kanałowy RX-611 35 MHz. Ponadto chciałbym wykonać iluminację okrętu za pomocą diod LED, więc i tutaj prosiłbym o pomoc
Poprosiłbym o jeszcze jedną rzecz, a mianowicie zaproponowanie akumulatorów Li-Po które zasiliły by cały system.
Z góry dziękuję za wskazówki i dobór odpowiednich elementów

Pozdrawiam, Krzysztof Banasiak
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 12, 2015, 09:29:31
Nadal w początkowej fazie "prób w locie", nadeszła pora potrenować latanie w zakresach niekomfortowych. Przynajmniej dla większości "pilotów niedzielnych".

(https://lh4.googleusercontent.com/-DmlHt9toJBM/VQFNJQPRCZI/AAAAAAAAMLo/-6iqAA3lzFI/s400/LowNslow-2.png) (https://youtu.be/xYX4yfRZ6lc)
(fotę klikać można i należy)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 13, 2015, 12:42:48
I kolejna produkcja studia "CheapRC Adventures":

(https://lh3.googleusercontent.com/-f0kI8bjXyr8/VQLMqtgWP9I/AAAAAAAAML8/mWR2lVSrOJw/s400/Hover-1.png) (https://youtu.be/GFGKJJYfg-k)
(fotę klikać można i należy)

Wszelkie uwagi mile widziane.

P.S. Banan, jak tam twój projekt? Wiem że mało lotniczy, ale brzmi bardzo ciekawie; niestety za cienki bolek jestem żeby Ci pomóc.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Dako w Marzec 13, 2015, 12:52:35
@bananpl proponuję poszukać odpowiedzi na odpowiednich forach internetowych np. tutaj:

http://www.modelteam.com.pl/forum/index.php

lub

http://pfmrc.eu/index.php

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 22, 2015, 07:28:00
Z cyklu "weekend z rodziną": Mistrzostwa Świata FAI Halowych Modeli Akrobacyjnych, Pruszków 2015. Dzień ostatni: konkurs akrobacji do muzyki plus "indor erszoł". Przegląd atrakcji. Nie ma wszystkich, gdyż część była zbyt późno żeby młody dotrwał, a część była... "niemedialna".

(https://lh4.googleusercontent.com/-MMmy4K8TaYc/VQ5gqI7dE1I/AAAAAAAAMPE/_ByGVxgSB5g/s400/2015%2520FAI%2520thumbnail.jpg) (http://youtu.be/GmgzqN-RT2I)

Młodemu się podobało. Mi "niestety" też... :D

Ten mały szybowczyk którym sobie z Młodym rzucamy był częścią konkursu w ramach akcji "Smyki na Start (http://www.smykinastart.pl/)" - w swojej kategorii wiekowej małolat zajął 5. miejsce (co cieszy gdyż "walczył" z konkurentami o rok starszymi, a to w tym wieku robi różnicę), a w ramach nagrody otrzymał m.in. dwa kolejne modele :D Ja również cieszę się z jego sukcesu, szczególnie że troszeczkę się do niego przyłożyłem - model przed startem trzeba było samodzielnie złożyć. Wyszło chyba nieźle; szczególnie w porównaniu z niektórymi "konstrukcjami" konkurencji :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 30, 2015, 23:56:48
I pozostając w temacie latających dziwadeł, lineczek do udanych wstępnych prób drugiego prototypu:

(https://lh5.googleusercontent.com/-zy1oYN9z0gw/VRnFwaTKxiI/AAAAAAAAMPY/WPf-4eDzdYY/s400/twirl%2520gusts.png) (https://youtu.be/yvTpdSXCEuU)

Oraz drugi lineczek do filmiku o tym, że wiropłat wiropłatowi nierówny, i nie każdy spada jak kamień kiedy mu się wirnik urwie:

(https://lh6.googleusercontent.com/-m2Y7NLYKmkY/VRnGcn5mAqI/AAAAAAAAMPg/BwwJczDW2Ig/s400/rotorless%2520twin%2520twirl.png) (https://youtu.be/F6L515ZRvrU)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Kwiecień 13, 2015, 00:50:12
Wiosna - choć nieśmiało - nareszcie przyszła...

(https://lh4.googleusercontent.com/-FwuI437RqIQ/VSrnj6RyurI/AAAAAAAAMQU/ZFe8RMN1Xz0/s400/thumbnail%25202015-04-12%2520.jpg) (http://youtu.be/BLomS4MF3D8)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Kwiecień 22, 2015, 22:52:35
(https://lh3.googleusercontent.com/-KFYnkf3A7O0/VTf4ud1zonI/AAAAAAAAMQ8/IvPuGF7paW8/s400/20150422-IMG_0008.jpg) (https://youtu.be/fP44kYX4uG8)

(foteczka jest lineczkiem do filmiczku)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Kwiecień 23, 2015, 23:04:47
I jeszcze dwa filmiczki na dobranoc:

(https://lh3.googleusercontent.com/-pCy8CFnNwG0/VTleBYC4a8I/AAAAAAAAMTI/Z-5E4J3FEvY/s400/maiden%2520flight%2520thumbnail.jpg) (https://youtu.be/jgOb4rDRQW0) (https://lh3.googleusercontent.com/-53K0_Pnt_3o/VTleBekmLHI/AAAAAAAAMTM/pRQIf8ThBK0/s400/hovering%2520practice%2520thumbnail.jpg) (https://youtu.be/0JQFkT_YE0Q)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Kwiecień 24, 2015, 07:21:40
I kolejny (obiecuję że ostatni w tym tygodniu), na dzień dobry:

(https://lh3.googleusercontent.com/-Q8tzhb4ynu8/VTnMPoV0LkI/AAAAAAAAMTk/xwlV2YKxaZ0/s400/aerobatics%2520thumbnail.jpg) (https://youtu.be/P8IR7XDsGGA)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Czerwiec 05, 2015, 09:09:10
Jedna z ciekawszych rzeczy jakie ostatnio widziałem w temacie wielo-wirnikowców:

https://www.lily.camera/ (https://www.lily.camera/)

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 10, 2015, 12:17:34
Kolejny urlop za nami, kolejne doświadczenia w kieszeni. Tym razem z gatunku "dwa żywioły..."

(https://lh3.googleusercontent.com/-xg3QYtWXJoQ/VcfIEEbOahI/AAAAAAAAMd4/YqFLnkE3jMY/s400-Ic42/20150802-IMG_5953.jpg) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby#6181128985822259730)  (https://lh3.googleusercontent.com/-g4ffDrUcqY0/VcfIIxC0mpI/AAAAAAAAMfA/wDseaIqaHHI/s400-Ic42/20150803-IMG_6101.jpg) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby#6181129066518977170)

(https://lh3.googleusercontent.com/-j2eOsjHbQIM/VcfIJdiNpNI/AAAAAAAAMfI/8pltWIPIQvE/s400-Ic42/20150803-IMG_6130.jpg) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby#6181129078461801682)  (https://lh3.googleusercontent.com/-eybVSAwVGd0/VcfILc85GvI/AAAAAAAAMfk/FHGHIWrPwls/s400-Ic42/20150804-IMG_2788.jpg) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby#6181129112665004786)

Kolejne TAM GDZIE ZAWSZE (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby), więcej będzie jak się troszeczkę w robocie ogarnę.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 24, 2015, 09:25:06
Rewelacyjne te Twoje modele. Ja ulotniłem wreszcie swój. Trwało to trochę ale całość lata bardzo przyjemnie. Jak będę miał okazje to nagram filmik i wrzucę na forum.
Chciałbym zapytać jaki masz patent na oświetlenie. Sterujesz nim z aparatury? Zasilanie z pakietu czy osobne? Chciałbym coś podobnego wykonać i zastanawiam się jak to zrobić jak najniższym kosztem.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 24, 2015, 09:58:57
Najniższy koszt to "trójniczek" przy konektorku ESC który wyprowadza zasilanie z baterii (3S ~ 12v) na osobną parę kabelków. Na tej parze jest dodatkowa para konektorków (lub przełącznik, jak kto lubi) która daje możliwość włączania oświetlenia (lub nie) na ziemi; przy czym jeśli szkoda ci tych 5pln można z tego zrezygnować i mieć światła włączone zawsze. Dalej już łatwo, 12v pomyka sobie bezpośrednio do światełek. Światełka to "listwy LED" przeznaczone do zasilania z 12v właśnie (pełno tego wszędzie), przy czym ja korzystam z jednokolorowych (popularne się robią RGB ze sterownikami, ale to kolejne koszta i IMHO przerost formy nad treścią).

Diody są instalowane na trzy sposoby:
1) zewnętrzne (przyklejone bezpośrednio do depronu na zewnątrz - po jednym kompleciku trzech diód czerwonych, zielonych i białych w "naturalnych" miejscach) stanowią punktowe źródła światła o relatywnie dużej intensywności dla zwiększenia zasięgu widoczności;
2) wewnętrzne (świecą "do środka" zamkniętych przestrzeni skrzydeł/kadłuba) zapewniają podświetlenie mniejszej intensywności, ale na dużej powierzchni dla zarysowania bryły samolotu i tym samym poprawienia orientacji; oraz
(https://lh3.googleusercontent.com/-ZY4eGxy_rX0/VdrNGz6_ZyI/AAAAAAAAMhU/p6esqrRZyvs/s288-Ic42/Storch%252520build%25252020150725-IMG_4541.jpg) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby#6186482555047339810)
3) strukturalne (wklejone "odwrotnie", diodami w stronę pianki) dokładnie jeden komplet diód na sterze kierunku (ten przy osi obrotu) dający efekt pośredni między 1. i 2.; przydatne szczególnie tam gdzie nie ma "zamkniętych przestrzeni" dla instalacji "wewnętrznej".
(https://lh3.googleusercontent.com/-_d8-ybSXzDM/VdrNJ4UbqMI/AAAAAAAAMhc/VldJTNPshQo/s288-Ic42/Storch%252520build%25252020150815-IMG_2812.jpg) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/NoweHobby#6186482607767398594)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 24, 2015, 11:00:55
Może nie doprecyzowałem. Najniższym kosztem to nie chodzi o 5 zł tylko dobrze żeby 100 zł nie przekroczyło :-) Jeśli da się coś samemu zrobić to chętnie przy tym podłubię dla satysfakcji. Liczyłem raczej na niewielki sterownik do podpięcia LED z możliwością ustawienia migania/stałego świecenia.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 24, 2015, 13:29:49
No nie doprecyzowałeś; moje modele w całości rzadko kosztują 100zł (szczególnie jeśli silnik i ESC kanibalizuję z innego) :D

Na sterowanie "on/off" sposoby są dwa: dobry i tani. Dobry (i tu znów jedziemy po minimum) to "remote switch" taki jak TO (http://hobbyking.com/hobbyking/store/__8833__Turnigy_Receiver_Controlled_Switch_.html) lub TO (http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__12615__Multi_Remote_Receiver_operated_on_off_Switch_.html); tani to DIY switch zrobiony z serwa; przy czym możliwości jest tu bardzo wiele, od swykłego serwa rzeczywiście naciskającego jakiś przełącznik mechaniczny (wersja hardcore: dopychającego jeden "obnażony" kabelek do drugiego) aż po wpięcie płytki sterującej serwa w nieduży układzik sterujący.

Przerywanie to już wyższa szkoła jazdy na której się nie znam i nie zamierzam (przynajmniej w najbliższej przyszłości). Natknąłem się co prawda na gotowe sterowniki do nabycia za "relatywnie akceptowalne" ceny; ale niestety nie mogę się szerzej w tym temacie wypowiedzieć.

Google twoim przyjacielem, chociaż większość niestety w języku obcym. Krótkie streszczenie podstawowych dostępnych opcji znajdziesz także pod TYM LINKIEM (http://blog.oscarliang.net/turn-off-led-rc-transmitter-quadcopter-radio/).
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 24, 2015, 14:41:15
Pomysłów jest sporo. Są też fajne gotowce: http://abc-rc.pl/LEDy-do-modelu-8szt
Tylko nie mogę wyczytać czy zasilając całość z odbiornika światła włączą się po uruchomieniu danego kanału czy od razu po podłączeniu baterii.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 24, 2015, 18:08:24
Wygląda identycznie jak to: Turnigy R/C LED Lighting System (http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__8850__Turnigy_R_C_LED_Lighting_System.html); a jeśli tak to oznacza to że nie ma w układzie żadnego sterowania. Wpinasz - działa. Nie jest to takie złe, przy 30mA nie ma się co kokosić; za to masz jasny i klarowny sygnał że model jest "pod prądem" :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Sierpień 30, 2015, 14:42:53
Pomyślę może o tym przy następnym modelu. Brakuje mi już kanałów na mini odbiorniku. Zakupiłem z ciekawości 3-osiowy stabilizator lotu z możliwością włączania/wyłączania zdalnie w locie. Mam ochotę to przetestować.
Wgrałem również er9x do mojej 9x i muszę powiedzieć, że ... nie ma co porównywać. W 5 minut nie czytając instrukcji ustawiłem wszystkie kanały, czas działający tylko przy włączonym silniku, klapolotki oraz sterowanie gyro na przycisku 3-pozycyjnym. Jeszcze dokupię BS170 żeby sterować podświetleniem.
Przerobiłem też podwozie bo stare było za ciężkie (20g) tylko muszę jeszcze dopaść śruby M2.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 11, 2015, 15:23:26
Wspomnienia minionego lata...

(https://lh3.googleusercontent.com/-Z-As7jralow/VfLVXpkUcWI/AAAAAAAAMh4/lC1m6T7QCbY/s288-Ic42/Storch%252520floats%252520thumbnail.png) (https://youtu.be/7aYVnzO_-hQ)
(obrazek kliknąć można i należy :))
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: mirage9 w Wrzesień 25, 2015, 07:10:29
Prace czas zaczac..(http://s29.postimg.org/wy3st15dz/IMG_20140512_163547.jpg) (http://postimage.org/)

Eflite yak 54 RIP
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 29, 2015, 10:18:17
A co wy na takie coś? FireFighting Drone (https://www.youtube.com/watch?v=glmBvkQhKk4)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Wrzesień 29, 2015, 17:08:44
Taki dron do mnie przemawia ;)

http://www.digitaltrends.com/cool-tech/tie-fighter-drone/
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Wrzesień 30, 2015, 15:30:53
Heliki są wymagające, akrobaty 3D to czysta przyjemność i piękno latania, za to drony są nudne ;)

Oto jedna z moich zabaweczek :)

http://naforum.zapodaj.net/1c1eaf4f8816.jpg.html

P.S. Generuję te kody/linki i kaszana, nie ma fotki, podałem więc linka.
[img]http://naforum.zapodaj.net/1c1eaf4f8816.jpg.html[/img] ^ źle.

[img]http://naforum.zapodaj.net/images/1c1eaf4f8816.jpg[/img] ^ dobrze.

(http://naforum.zapodaj.net/images/1c1eaf4f8816.jpg)

Edycja. Mazak.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 30, 2015, 16:19:14
No piękne to cacuszko...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Wrzesień 30, 2015, 18:43:00
Bardzo dziękuję :)
To typowy przykład tego jak modele ładnie prezentujące się na ziemi, niekoniecznie ich ubarwienie sprawdza się w powietrzu, zwłaszcza przy wygłupach. Wszystko jest fajnie gdy jest dobre oświetlenie, ale już przy szarym niebie, zwłaszcza jak się kręci i troszkę od siebie odleci model robi się szary i można się pogubić. Dlatego od jakiegoś czasu zacząłem preferować wariacje białego z czerwonym, z wyraźnymi różniącymi się od siebie powierzchniami. Ten zestaw kolorystyczny jest najbardziej odporny na różnice oświetlenia nieba (no chyba, że ja mam coś z oczami :) ).
Pochwalę się innymi, właśnie biało czerwonymi.
Ale wracając jeszcze do katanki, model wdzięczny, aczkolwiek wciąż jeszcze nie latam nim tak na luzie jak moim ulubionym addicitionem.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: mirage9 w Wrzesień 30, 2015, 20:36:49
Spalinowy czy elektryk.Ja swojego 3dhs 74 edge 540 robie na spalinowego:)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Wrzesień 30, 2015, 20:51:14
Ja latam tylko i wyłącznie elektrykami. Powiększam modele wraz z coraz bardziej wydajnymi i cenowo atrakcyjnymi zestawami silnik-regiel-bateria.
Na razie doszedłem do rozpiętości 1500 mm, której przedstawicielami są powyższa katanka i extra EF.

3dhs zacna firma, będzie ładnie kręcił. Nie wiem czy wiesz, że się połączyli teraz EF i 3DHS to jedno.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 30, 2015, 22:50:08
Przestańcie już ludziska bo się we własnej ślinie utopię... Jedyne czym mogę się "pochwalić" w tym temacie to ważąca 200g profilówka zdziałana własnym sumptem, do tego do dziś jeszcze nie pomalowana (a już kilka razy rozbita)... :P
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: mirage9 w Październik 01, 2015, 03:21:57
Latalem elektrykiem Eflite Yak54 3x ale poszedl do piachu po tym jak w Specktrum dx7s odpadl switch :-0. Przesiadlem sie na JR 8.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Październik 01, 2015, 14:48:30
Przestańcie już ludziska bo się we własnej ślinie utopię... Jedyne czym mogę się "pochwalić" w tym temacie to ważąca 200g profilówka zdziałana własnym sumptem, do tego do dziś jeszcze nie pomalowana (a już kilka razy rozbita)... :P

Niestety taka to proza życia związana z tym hobby, raz na jakiś czas krety się zdarzają. Ale dłubanie i naprawa modelu by znowu latał (jak już złość minie) też jest przyjemne :)
A model i filmiki fajne, śledziłem.
Mój Addiction z PA, o którym już zresztą wspominałem, miał szczęście już chyba z 6 razy zapolować na kreta, z czego tak z 3 razy porządnie, mimo że konstrukcyjny, ale tak fajnie i lekko zaprojektowany i wykonany, że za każdym razem dawał się relatywnie łatwo zreanimować i wciąż lata pięknie, chyba już trzeci sezon.
Niestety z roku na rok pogoda coraz gorsza, więcej wieje i mam wrażenie że coraz mniej weekendów jest lotnych, to też jedna z przyczyn przechodzenia na coraz większe/cięższe modele.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Październik 01, 2015, 14:49:34
Latalem elektrykiem Eflite Yak54 3x ale poszedl do piachu po tym jak w Specktrum dx7s odpadl switch :-0. Przesiadlem sie na JR 8.

Jr rulez :) jak to młodzież mawia.
Też mam Jr-a
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: bh91 w Październik 01, 2015, 16:55:22
Ja mam JR 9X V2 z modułem Corony 2,4GHz od ośmiu lat i nie oddam :D Ale poluje na DX6 albo DX7 taniego bo kupiłem model Blade 130 a one bindują się tylko ze spektrumem :/
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: mirage9 w Październik 02, 2015, 04:01:48
A za ile chcesz kupic dx7?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Październik 02, 2015, 07:50:33
Ja mam JR 9X V2 z modułem Corony 2,4GHz od ośmiu lat i nie oddam :D Ale poluje na DX6 albo DX7 taniego bo kupiłem model blade 130 a one bindują się tylko ze spektrumem :/

Rozumiem, że moduł nadawczy masz wymienny, to czy nie prościej kupić sam moduł ?

Dla przykładu znalazłem w moim ulubionym chińskim sklepie :)
http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__40205__OrangeRX_DSMX_DSM2_Compatible_2_4GHz_DIY_Transmitter_Module.html

http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__46634__OrangeRX_DSMX_DSM2_Compatible_2_4Ghz_Transmitter_Module_JR_Turnigy_compatible_.html

Przy tym drugim jest backorder,  ale poszukaj w sieci, z pewnością gdzieś znajdziesz. Na wszelki wypadek (i od tego zacznij) poszukaj też czy Twój nadajnik jest zgodny.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: bh91 w Październik 03, 2015, 07:05:13
No właśnie myślę o tym, ale nie rzuciło mi się w oczy - a zależy mi na wersji "Wpinanej" czyli tej backorder. Muszę zerknąć na Ebay.
Jeśli miałbym brać DX7 to wiadomo - jak najtaniej. Model kosztował 350zł więc nie chcę przepłacać ;)

Panowie - a samochodzikami jeździcie? Obecnie mam Axial Exo - super zabawa. Kiedyś miałem baje 5b - ale to już miejsce trzeba mieć do jazdy. Liznąłem też troszkę trialu Axialem Wraithem.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Październik 03, 2015, 18:18:15
Moje zabaweczki :)
Z dzisiejszego latanka, pogoda wyśmienita, słoneczko i mały wietrzyk.
Od lewej Addiction (1m rozpiętości), Extra 260 (1,2m), Katana (1,5m)

(http://naforum.zapodaj.net/images/a974dce7d4da.jpg)

Ebay - pełno modułów:

http://www.ebay.com/sch/sis.html?_nkw=New%20OrangeRx%20DSMX%20DSM2%202%204GHz%20Transmitter%20Module%20JR%20Spektrum%20Turnigy%20Orange%20Rx&_itemId=141167565557

Inne

http://www.dronematters.com/radios/orange-rx/orangerx-dsmx-dsm2-compatible-2-4ghz-transmitter-module-jr-turnigy-compatible.html
http://www.amazon.co.uk/OrangeRX-DSM2-Compatible-Transmitter-compatible/dp/B00WIXR68G
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Październik 03, 2015, 18:52:34
Moje zabaweczki :)
(...)
Od lewej Addiction (1m rozpiętości), Extra 260 (1,2m), Katana (1,5m)

Właśnie rozpoczynam tę drogę. Jestem w trakcie wycinania części do Funtany 1m; a mam już silnik do 1,2m. Trzeciego chyba jednak kupię...

Też byłem dziś polatać. W 3D'ku wyrwałem zastrzały, w Storchu zepsułem serwo lotki (w pozycji "wychylona klapa"). Zauważyłem to dobre kilka lotów po fakcie; dobrze że nie przyszło mi do głowy schować klapy...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Październik 03, 2015, 18:59:56
W przypadku elektrycznych akrobatów proponuję rozważyć zakup modelu jednej z poniższych firm (kolejność przypadkowa)
PA czyli Precision Aerobatics
EF czyli Extreme Flight, obecnie w ich składzie też 3DHS czyli 3D Hobby Shop
Sebart
Są to modele naprawdę warte swojej ceny, w których ograniczeniem są wyobraźnia i umiejętności właściciela.
Złożone zgodnie z instrukcją i wyposażone w rekomendowane komponenty nie mogą źle latać
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Październik 10, 2015, 14:25:36
Idzie zima, sezon się powoli kończy. Jak zwykle, gdy nie wieje wyskoczyłem na poranne weekendowe latanko, temperatura -1, szron dookoła, ręce sztywne. Latało się średnio, dodatkowo baterie też nie były zachwycone warunkami, gdyż ich wydajność zdecydowanie się zmniejszyła. A czarę goryczy przelał pakiet nadajnika, który nagle zaczął piszczeć i wyświetlił komunikat, informując o niskim napięciu.
Po 5 lotach latanie się skończyło. O dziwo w domu, w temperaturze otoczenia nadajnik pokazywał, że ma jeszcze trochę prądu ponad bezpieczne minimum.
Taka przestroga, by latając gdy zimno, starać się by bateria nadajnika miała prądu raczej bliżej górnego zakresu, niż dolnego.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Grudzień 03, 2015, 12:59:41
@Miron, Twój fabryczny Storch z jakiej grubości płyt piankowych jest zrobiony (wszystkie są takie same)? Z tego co widzę to chyba ten materiał?
http://www.artequipment.pl/k144,plyty-piankowe.html
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Grudzień 03, 2015, 15:51:04
Wszystkie są takie same, grubość to 3/16 cala i nie jest to żadna z linkowanych. Materiał ten nie jest dostępny w Europie w ogóle, a w USA wygląda mniej więcej tak: https://deals.dollartree.com/Readi-Board-Foam-Boards/p16450/index.pro
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Grudzień 04, 2015, 11:11:37
To Ci kosmiczna technologia, że jej u nas nie ma. To jeszcze depron 5mm zostaje. Może jak będę miał więcej czasu...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Grudzień 04, 2015, 14:45:08
Właśnie cały pic że nie kosmiczna tylko badziewie. W każdym innym zastosowaniu powiedział bym, że to chłam nie wart swojej ceny: papier beznadziejny, ledwo się pianki trzyma, pianka miękka i słaba, poklejone na odwal się, pofalowane często itp. I w tym tkwi cała jego potęga! Wszystkie inne "pianki oklejone" jakie miałem okazję wypróbować okazywały się o wiele bardziej wytrzymałe i estetyczne, ale przez to grubo za ciężkie; a na dokładkę często też trudne w obróbce ze względu na gruby papier (lub wręcz karton) przyklejony do pianki jakby czyjeś życie miało od tego zależeć. Największa więc słabość "amerykańskiej pianki" jest jej największą siłą: modele robi się szybko i łatwo, wychodzą przyzwoicie lekkie, często nie wymagają dodatkowych usztywnień/wzmocnień, a jak się rozwalą to... w pół godziny zrobisz sobie nowy (za dwa dolary, więc nawet kasy nie szkoda...).

Oczywiście sprawdza się to w przypadku modelarzy początkujących, przy których żaden model nie ma szans przeżyć dłużej niż pół roku. Gdy nabierze się trochę wprawy i średnia życia modelu zaczyna się wydłużać, wyłazi niska trwałość tego materiału. To właśnie stało się przyczyną odesłania mojego "fabrycznego Storcha" na emeryturę (czy raczej rentę) i zastąpienie go depronowcem (który nawiasem mówiąc niedawno przestał istnieć; ale to już zupełnie inna historia...)

Depron 6mm jest znacznie popularniejszy i łatwiej dostępny. Wiem że to o wiele dalej od 3/16 cala (4,7mm) i trzeba się trochę nakombinować z planami żeby wszystko pasowało; ale na dłuższą metę się opłaca.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Grudzień 20, 2015, 18:01:07
Sympatyczna półmakieta Łani w swojskim malowaniu. Wirnik psuje nieco efekt całości, ale w locie już tego tak bardzo nie widać.
https://youtu.be/8kN_4WgtERM
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=Slider1709 w Grudzień 20, 2015, 18:29:45
Widziałem ten filmik całkiem niedawno, a skoro już o "gigantach" mowa, to tu jest F-86 w skali 1:5.

https://www.youtube.com/watch?v=qezxK7xE-vw (https://www.youtube.com/watch?v=qezxK7xE-vw)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Grudzień 22, 2015, 19:17:24
Sympatyczna półmakieta Łani w swojskim malowaniu. Wirnik psuje nieco efekt całości, ale w locie już tego tak bardzo nie widać.
https://youtu.be/8kN_4WgtERM

Tu masz w tej samej skali turbinę z wirnikiem o właściwej ilości łopat (niestety, malowanie już nie "swojskie"): https://www.youtube.com/watch?v=s5HtmMpZLTg

Widziałem ten filmik całkiem niedawno, a skoro już o "gigantach" mowa, to tu jest F-86 w skali 1:5.

https://www.youtube.com/watch?v=qezxK7xE-vw (https://www.youtube.com/watch?v=qezxK7xE-vw)

Bardziej po linii forum byłby Me-262, na przykład w skali 1:3: https://www.youtube.com/watch?v=8ZqZHwUZSu0
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Mekki w Styczeń 05, 2016, 11:13:26
Może nie RC, ale jak dla mnie boski.
https://youtu.be/53aL7BwY-Ro
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 25, 2016, 12:03:58
I znów w powietrzu! (film pod obrazkiem)

(https://lh3.googleusercontent.com/-7jqRiJkgM1s/VqX-Ebrr-eI/AAAAAAAAMkE/FizmKKthU08/s400-Ic42/yellow%252520storch%252520thumbnail.jpg) (https://youtu.be/1q1s71N72rk)

W tak zwanym międzyczasie samolot przeszedł "drobną poprawkę kosmetyczną" (jakby to ujęli mechanicy z pożółkłym dowodem osobistym). Ponad metrowy akrobat zeżarł mi (bezczelnie!) pół kadłuba tuż po starcie :) W rezultacie kadłub jest nowy, a przy okazji wprowadziłem kilka "ulepszeń":

- dolne rozpórki podwozia są teraz "zawiasowane", dzięki czemu podwozie łatwiej ugina się przy lądowaniu jeszcze bardziej wybaczając błędy pilotażu;
- cały zespół usterzenia ogonowego daje się demontować "do transportu" (nie jest przyklejony, jak to było w poprzednich wersjach);
- kadłub jest o 9mm szerszy (co prawda przez pomyłkę, ale zawsze...) dzięki czemu łatwiej grzebać w środku czy wymienić baterię;
- doszły "światła lądowania" (kontrolowane z aparatury) znacznie uprzyjemniające nocne loty;
- poprzednio zamknięta na stałe część nosowa kadłuba zyskałą klapkę na magnesach, dzięki czemu łatwiej będzie wymienić silnik/kontroler (nauczka z lotów na wodzie);
- "przedział bagażowy" (wielka dziura od spodu kadłuba, w rejonie kabiny) również został zamknięty klapką z magnesami.

No i oczywiście samolotek zyskał kolorków. Nie wiem jak skończyło by się latanie "białasem" na śniegu; wolałem nie sprawdzać. :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=Slider1709 w Styczeń 25, 2016, 17:04:18
Po tych płynnych ruchach widać, że sporo już przelatane, dajcie mi pada od PS3 lub mojego Saiteka x52 to też tak polatam hehehe. A tak całkiem poważnie pewnie bym się rozwalił przy stracie 😂 gdybym miał tak samo zrobić, gratuluję.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 25, 2016, 19:09:14
Dziękuję. Jeśli masz sporo nalatane w simach i dałbyś się przekonać że "to samo lata, nie trza psuć" to gwarantuję Ci, że Storchem byś się nie rozwalił. To jest model który na prawdę całym swym jestestwem pomaga pilotowi jak może. Jak kiedy zbłądzisz do Wawy i zechcesz spróbować, zapraszam serdecznie :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Styczeń 25, 2016, 22:34:25
Fajnie wygląda z oświetleniem, gratuluję :). A gdzie to taka fajna łączka?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Baas ArK w Styczeń 25, 2016, 23:47:42
Jeszcze tylko stroboskopy i będzie pełnia szczęścia. Nie no żartuję oczywiście, fajny filmik. A co Ci tam "wjechało"(wpadło, wleciało) w kadr w 0:53 (po lewej, u dołu) ?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 26, 2016, 09:13:43
@Addiction: ul Chudoby na warszawskiej Białołęce.

@Baas: nie wiem, ale mogę się dowiedzieć. A stroby... nie jestem do nich przekonany. Owszem, fajnie wyglądają jeśli celujemy w realizm / "skalę"; ale z użytkowego punktu widzenia są w zasadzie nieistotne. Nie pomagają w orientacji (bo nie do tego służą), a jedynie rozpraszają. Do tego latając w okolicach wypoczynkowo-turystycznych (np. gdy latem na pływakach) mogły by przynieść więcej szkody niż pożytku.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: ralu w Styczeń 26, 2016, 12:45:57
Widzę że dajesz radę na granicy "przeciągnięcia".....:), jaki wychodzi ciężar do lotu? Pewnie około 600g...?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Styczeń 26, 2016, 13:58:54
A to to jest Chudoby.
Parafrazując "nie znam, ale dużo dobrego słyszałem" :)
To ja z zupełnie drugiej strony W-wy latałem, najpierw Pałacowa i okolice, a po przepychankach ze szmatolotami, Obory, a obecnie Urszulin.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 26, 2016, 14:07:24
@ralu: 750g (+/-, zależnie od baterii). Do przeciągnięcia jeszcze "daleko". Mówię tak bo lecę cały czas w 1. i przejściowym zakresach prędkości (powyżej Vek), gdzie prędkość "utrzymuje się sama" (wzrost prędkości to wzrost oporu) i nie trzeba gałkować (dzięki czemu lot wygląda płynnie). A mówię w cudzysłowiu ponieważ 2. zakres prędkości (od Vek do Vmin) jest bardzo "ciasny" i w zasadzie na tym samolocie nie do utrzymania :)

@Add: Zapraszam więc na odwiedziny; z przyjemnością odwdzięczę się tym samym :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Styczeń 26, 2016, 15:41:55
Chętnie, chętnie. Niech tylko pogoda się ustabilizuje, a ja wrócę z nart.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 26, 2016, 16:57:55
Chyba wodnych... :(
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Baas ArK w Styczeń 26, 2016, 21:32:47
Z tymi stroboskopami to tylko taka żartobliwa sugestia, skoro zrobiłeś już taką choinkę. Naprawdę "się podobie"  :580: . Takie jeszcze pytanko a'propos "realizmu": reflektor lądowania nie jest zbyt pionowo? Czy słusznie rozumuję, że ustawienie go w ten sposób pomaga Ci w ocenie wysokości podczas lądowania po zmroku?

PS. Jeszcze parę takich filmików i sam zacznę się w RC bawić.  ;)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 26, 2016, 21:59:52
"Reflektory" są dwa. Jeden ustawiony pionowo (prawie) między kołami do oceny wysokości, drugi z przodu (lekko w dół) dla "efektu" oraz oświetlenia ew. przeszkód przed samolotem tuż przed przyziemieniem. Widać go ładnie (i tego "między nogami" trochę też) na tym zdjęciu:

(https://lh3.googleusercontent.com/-h1NMfu5sgMg/VpysbV4ubTI/AAAAAAAAMi0/rowXVfb5EY4/s400-Ic42/20160117-20160117-IMG_7931.jpg)

Reflektory mają nieduży zasięg skuteczny, ok. 5m., więc nie dają za wiele czasu na reakcję gdy w krąg światłą wejdzie nieoczekiwana przeszkoda. Ten model może sobie z tym poradzi; ale nie sprawdziły by się na czymkolwiek szybszym. Mają za to bardzo szeroki kąt, dzięki czemu mogą w razie konieczności pełnić także funkcję lokalizacyjną. No i wyglądają za.....ście :)

P.S. przycisk "subscribe" jest na YT dosyć duży... :P
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 02, 2016, 23:18:46
Zrobiło się tłoczno u mnie, głównie za sprawą najnowszego nabytku:

(https://lh3.googleusercontent.com/-o96jzyj9h5E/VrEmuL0aftI/AAAAAAAAMks/Erif3EzFNGA/s400-Ic42/IMG_3374.JPG)

Więc musiałem coś wymyślić, żeby dotychczasowy park maszynowy nie przeszkadzał za bardzo. Szczególnie taki jeden, wybitnie nieustawny egzemplarz...

(https://lh3.googleusercontent.com/-r14Pb3jEaLg/VrEmuASqr1I/AAAAAAAAMks/hIdrH798gMQ/s400-Ic42/IMG_3372.JPG)

:)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Luty 03, 2016, 21:42:36
Kombinowałem jak zrobić maskę do modelu. Trochę leniwy jestem i nie chciało mi się szlifować osłony silnika to trochę sobie ułatwiłem życie i zbudowałem:
(http://images78.fotosik.pl/282/6efba87f6167b7c5med.jpg)
Postaram się ją wykorzystać :-)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 04, 2016, 00:11:40
Też mam. Trochę inną. Też miałem ambitne plany. Po kilku próbach okazało się, że cokolwiek z tego nie wyjdzie, minimalna sensowna wytrzymałość wymaga ciężarów kilkukrotnie przewyższających to co mogę wystrugać z depronu/balsy. Sprawdzone na żeberkach i punktach mocowania skrzydeł. Szczerze życzę więcej szczęścia.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Luty 05, 2016, 11:26:13
Myślałem bardziej o druku drobnicy (uchwytów, osłonek itp.) niż o elementach konstrukcyjnych.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Luty 05, 2016, 12:40:36
Kiedyś pytałem o oświetleniu. Znalazłem fajny patent:
http://www.aliexpress.com/wholesale?catId=0&initiative_id=SB_20160205031716&SearchText=digispark+ATTINY85
Niska cena, mały rozmiar, zasilanie z odbiornika, lekkie, 6 wyjść, możliwość napisania dowolnego kodu (świecenie stałe, miganie, stroboskop).
Za 10 zł można zbudować całkiem rozbudowane oświetlenie.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 06, 2016, 19:00:43
Tylko uważaj na prądy: na stronie "oryginału" wydajność prądowa regulatora to 0.5A (500mA), ale większość ofert na Ali wymienia tylko 0.15 (150mA). To trochę mało na "sensowny" zestaw świateł. Małe diodki 5mm biorą ok. 20mA każda, tzw. "power led" to minimum 150mA a zwykle od 300 w górę. Sam moduł nie uciągnie więc oświetlenia "funkcjonalnego" a jedynie co najwyżej "redukcyjne"; do dających się wykorzystać świateł lądowania potrzebny będzie przekaźnik. Wybór jest spory: jedno- i wielokanałowe, od sygnałowych (nadal mikruśne prądy) aż po wysokoprądowe (w dziesiątkach A).

Ale sam pomysł niezły. Już kiedyś sobie napisałem sekwencję "mrugaczy" pod Ardunia (nawet pseudo-asynchroniczny, czyli mruganie poszczególnych lampek "rozjeżdza się" z czasem), może się skuszę? Modulik jest tak mały, że można by nawet wsadzić ich kilka w zbudowany już model żeby nie pruć całego dla pociągnięcia kabli...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: spec w Luty 11, 2016, 09:11:15
Zamówiłem kilka sztuk z Azji. Niby 0,5A. Zobaczę co da się z tego wycisnąć.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 11, 2016, 12:50:31
Jeszcze jedno: nie przesadzaj za bardzo z tym "zasilaniem z odbiornika". Sam odbiornik, jak również (u)BEC też mają ograniczenia prądowe; i to w cale nie jakieś super wysokie. Skoro czasem 6-8 serw wystarczy żeby BEC'a udławić, posłanie 0,5A (z często tylko 2 dostępnych) "w eter" na pewni nie pomoże. Na szczęście z tego co widzę większość z tych urządzeń może też być zasilana "zewnętrznie" z zakresu 7-16V, a więc zaakceptuje napięcie bezpośrednio z pakietu 2-4s LiPo (lub podobnych).

A ja w międzyczasie oblatałem "najnowszy nabytek". Filmu na razie nie ma, ale jest pytanie: może ktoś podesłać fotki przegubu kulowego na końcówce napędu sterów? Nabytek ma proste "z-bend'y" które - poza tym, że proste - wprowadzają w układ nieakceptowalnie duże luzy. Chętnie zastąpił bym to czymś pewniejszym, ale jakoś nie mogę znaleźć na sieci rozsądnego przykładu. Wszystko co mi wujek zwrócił to fotki samych przegubów, ale żadnego obrazka jak to faktyczmnie wygląda zainstalowane na samolocie. Z góry wielkie dzięki.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Luty 11, 2016, 15:23:40
Polecam rozwiązanie stosowane w modelach PA, czyli pręt węglowy, na obu końcach zakrzywione druty do ramion serw i do orczyka, które są przyklejone na CA do pręta węglowego, wzmocnione nitką zalaną CA i na to koszulka termokurczliwa. Patent lekki, niesamowicie sztywny i wytrzymały, jeden minus to to że trzeba zrobić dokładnie (dopasować długość - ewentualna regulacja tylko z aparatury). Odkąd to zobaczyłem, czyli ładnych kilka lat, nie używam innych sposobów, sprawdza się w piankach, esiakach i konstrukcyjnych akrobatach do 1,5 m rozpiętości (bo tyle mam najwięcej :) ). Jakbym opisał niezbyt dokładnie, to postaram się spreparować schemat lub może znajdę jakiś rysunek.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 11, 2016, 20:50:44
Czyli takie cuś?

(https://lh3.googleusercontent.com/-T3K9_jdx-u8/VUExQ-dyDII/AAAAAAAAMZ0/ooOVHpZf9vI/s800-Ic42/mail%252520preview%25252020150429-IMG_2367.jpg)

To zdęcie mojej profilówki :) i nie, nie widziałem nigdy wcześniej żadnego modelu PA na oczy. Rozwiązanie miało by sens gdyby nie to, że zarówno w serwach jak i w "orczykach" mam wyrezane gigantyczne dziury (mówiłem już że model kupiłem "prawie lotny"?) - wyginanie i klejenie tak grubego drutu jest masakrycznie upierdliwe. Znacznie bardziej niż wkręcenie śruby mocującej kulę. Przynajmniej teoretycznie. Dlatego pytam o szczegóły.

P.S. Co to są "esiaki"?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Luty 11, 2016, 22:24:52
Idealnie, właśnie o takim czymś pisałem.
Skoro dziury są wywiercone za grube to rzeczywiście stanowi to problem, chyba żeby też trochę koszulek termokurczliwych wykorzystać jako "pogrubiacz" drutu, będzie lekko, a powinno działać (przynajmniej w lekkich modelach).
A esiaki (Aircombat esa) to bardzo fajna kategoria modelarstwa RC. Modele z pianki, kiedyś decholoty, teraz z przestrzennymi kadłubami, rozpiętości coś koło 900 mm i wagi około +/-400g przeznaczone do walk powietrznych. Od niedawna są też rozpiętości 1,2 m. Podczepia się pod taki model taśmę i zadaniem jest strącenie własnym śmigłem taśmy przeciwnika, nie tracąc oczywiście własnej. Czasem dochodzi do starć bezpośrednich, ale materiał - pianka jest dość odporny i łatwo naprawialny, czasem chwila i odrobina CA i w górę. Rozgrywane są zawody, na których lata czasem po kilka modeli w dwóch kategoriach I WŚ i II WŚ.
Polecam - zabawa przednia, miałem i się troszkę bawiłem. Dodatkowo, mimo że to relatywnie małe modele, to świetnie latają, nieźle na wietrze i ja przez wiele lat wykorzystywałem esiaka na rozgrzewkę palców, na rozpoczęcie sezonu.

Tu są linki do dwóch czołowych producentów:
http://napolskimniebie.pl/index.php/sklep
http://www.cyber-fly.pl/komputery
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 15, 2016, 16:56:59
Sezon rozpoczęty oficjalnie:

(https://lh3.googleusercontent.com/-0NvYqlcW6z8/VsH0pvQcOYI/AAAAAAAAMlA/6rX5VoVSuuA/s640-Ic42/20160214-20160214-IMG_3394.jpg)

To czerwone nie moje, ciut mniejsze i dobre 200-300 gram cięższe. W dodatku "się przykozaczyło" i chwilę później nie miało już tej ładnej buzi...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Luty 28, 2016, 23:58:30
Kolejny model ulotniony. Nazwa potoczna: "Staruszek":

(https://lh3.googleusercontent.com/-JOfKnzFM_HA/VtN1Q-gpWQI/AAAAAAAAMlU/mHvsyMpUFQY/s640-Ic42/Zrzut%252520ekranu%2525202016-02-28%252520o%25252023.26.51.png)

(https://lh3.googleusercontent.com/-x8Gy2m1A7ks/VtN1QvChl1I/AAAAAAAAMlY/5OCgUgCgCU0/s640-Ic42/Zrzut%252520ekranu%2525202016-02-28%252520o%25252023.28.06.png)

Model to Super Chipmunk EP z zestawu ARF firmy The World Models. Zestaw został wyprodukowany co najmniej 5 lat temu (od tylu nie ma go w sprzedaży), ale pierwszy raz ujrzał światło dzienne zaledwie... tydzień temu. Mimo iż model jest przystosowany do silnika bezszczotkowego (!), zdecydowałem się zmontować i oblatać go w takiej wersji, w jakiej został dostarczony. To znaczy z silnikiem szczotkowym klasy 400 oraz przekładnią (co ciekawe firma do dzisiaj oferuje taki zestaw napędowy), napędzającym składane śmigło którego sposób mocowania dosłownie mnie rozczulił. Śmigło bowiem trzyma się wału poprzez jeden kawałek prostego drutu, przechodzący przez dwoje "uszu" w piaście śmigła oraz otwór w wale wyjściowym przekładni. Drut ten (mizernej grubości 1,2mm) trzyma zaś na miejscu... śrubka kontrująca typu "robaczek" wkręcana od przodu w osi wału. Czysta poezja.

Jak można się domyślić, model nie szokuje nadmiarem mocy; i to mimo iż baterię w zalecanym rozmiarze (2s, 1000mAh) pożera w góra trzy minuty. Lata natomiast bardzo poprawnie i czyściutko, no i bardzo "klasycznie". Z racji niewielkiej masy (570g gotów do lotu, podczas gdy instrukcja przewiduje 720g) bardzo alergicznie reaguje na wiatr; ale daje się pewnie prowadzić przy odrobinę zwiększonej ostrożności. Bez wiatru chodzi za rączką jak złoto. No i ten dźwięk plastikowej przekładni, za którym oglądają się wszystkie dziewczyny na lotnisku... :D

Polatam nim pewnie jeszcze trochę "tak jak jest" żeby "pooddychać historią" - to jest teraz taki mój "prywatny oldtimer". Jak już mi się znudzi (czyt.: jak przekładnia padnie) wymienię silnik na bezszczotkowy. Może być z tym jednak mały problem, bo ten sam poziom mocy mogę pewnie wydusić z silniczka 24g. Jednak oryginalny silnik waży ponad 80g, więc będzie masakryczny problem z wyważeniem. Włożenie silnika 80g oczywiście nie wchodzi w grę, bo samolocik zapewne rozpadł by się przy 1/4 mocy.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 12, 2016, 17:46:38
I trzeci "zabytek-rekonwalescent" w powietrzu. Tym razem Katana Mini z Precision Aerobatics. Znów "okazja z internetów": egzemplarz nie najmłodszy i zdecydowanie "noszący ślady użytkowania", ale odratowany w zaledwie kilka wieczorów. Nie mam niestety ani ładnych zdjęć warsztatowych, ani z oblotu (pozyskanie i prace remontowe przeprowadzone nieco "po cichu" aby nie nadwyrężać miru domowego...); ale przy okazji oblotu udało się pstryknąć fotkę całego "tartaku" w komplecie:

(https://lh3.googleusercontent.com/-AKaHHiSE5As/VuRGX3NMNwI/AAAAAAAAMmE/KormcktC57s7fp87WhCGiBxpRUAt1v-XgCCo/s640-Ic42/20160312-20160312-IMG_3554.jpg)

Nawiasem mówiąc dzisiejszy dznień był w mojej karierze modelarskiej dość nietypowy: pełny bagażnik modeli, a żadnej pianki... :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Marzec 12, 2016, 19:37:18
Gratuluję katanki :)
Widziałem ją na forum (innym) w dziale sprzedaż.
Też kiedyś takową posiadałem, na setupie firmowym (zalecanym), czyli silniku thrust to wariat i rakieta nie model :)
W rękach wprawnego modelarza pięknie kręci 3d, aczkolwiek nieco nerwowa. Proponuję ustawić różne flight mody w aparaturze i zaczynać od małych wychyleń sterów, w miarę wlatywania zwiększając je, na największych to istny demon.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 12, 2016, 22:19:40
Dziękuję. Ale zaraz... Innym forum? Jakim innym forum? Przecież nie ma czegoś takiego... :P A tak poważnie proszę uprzejmie o linka, jeśli można.

Niestety nie jest na "setupie firmowym"; silniczek ma tylko 220w. Ciągnie znośnie, do zawisu wystarczy; ale zapasu w zasadzie nie ma. W porównaniu z nią Funtana to dragster - w wyścigu bezpośrednim zostawiła by Katankę w tyle jeszcze zanim weszła by na pełne obroty... Jest za to bajecznie cichutki; współpracując z niespotykanie dobrze wyważonym śmigłem APC (z takim go kupiłem, nie nosi śladów "manipulacji") w zasadzie go nie słychać jeśli nie leci na pełnej mocy.

Owszem, po pierwszych kilku lotach muszę przyznać że zwrotnością bije Funtanę na głowę, szczególnie na lotkach; ale nie jest nie do opanowania. Jest też bardziej symetryczna wzdłużnie (tzn. znacznie mniejsza jest różnica między lotem normalnym i plecowym) i prawie dokładnie prosta w figurach pionowych. To "prawie" może wynikać z bitej mordki; naprawione łoże nie wygląda zbyt pięknie i może nie zachowywać kątów. Temat to przemysleń na jesień.

Ciekawostką "modów" w mojej aparaturze jest to, że skończyły mi się "miejsca" w pamięci na nowe modele; więc obie "-tany" latają na dokładnie tych samych ustawieniach. Muszę tylko odwrócić kierunek lotek i przestawić subtrim na sterze wysokości. Nawet trymy są niemal identyczne... :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Marzec 13, 2016, 08:43:43
Thrust 20 z odpowiednim śmigłem dawał 1,7kg ciągu, co dawało ponad dwukrotny zapas ciągu. Od jakiegoś czasu przestałem używać APC w akrobatach, bo cięższe od odpowiedników drewnianych, mniej sztywne i dają gorsze osiągi. PA, czyli twórcy między innymi katanki mini kiedyś dawno temu zalecali do thrustów właśnie APC, od dłuższego czasu preferują drewniane VOXy, jak opisali na nich właśnie osiągi silników są dużo lepsze. Z innych drewnianych mogę polecić XOARa - świetne i doskonale wyważone, niestety cena już nie tak przyjazna  (VOXów akurat nie testowałem) i budżetowe drewniane Turnigy, lekkie, sztywne, dość dobrze wyważone (albo nie wymagają wyważania, albo niewiele).
Z tą podobną charakterystyką w locie normalnym i odwróconym to prawda, podobnie z prostoliniowym, neutralnym pionowym. Ustaw wszystkie powierzchnie na maksa (nie pamiętam ale chyba coś koło 45-50 stopni) to zobaczysz wariata :) , ale to dopiero po porządnym wlataniu się w model.
Ja w większości akrobatów mam w aparaturze 3 flight mody, jeden spokojny do startu i lądowania, jeden z wychyleniami na maksa lub około i jeden środkowy pośredni, który w trakcie wlatywania się przeprogramowuję, zaczynając od pośrednio-niskich wychyleń, a stopniowo zwiększając w stronę pośrednich wysokich. Zauważyłem też taką tendencję, że stosunkowo najszybciej zwiększam kierunek i wysokość, nieco spokojniej zwiększając lotki, aczkolwiek wszystko zależy od modelu.

Czyli trzeba zainwestować w dobrą aparaturę :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 13, 2016, 12:53:15
Znane są mi katalogowe osiągi thrust'a, niestety ma on jeden minus dla mnie go dyskwalifikujący: nie mam go :(

Jeśli chodzi o śmigła to już dawno przesiadłem się na XOAR'y wszędzie tam gdzie się dało, i chwalę na każdym kroku; oraz na Turnigy we "wszystkich" innych, i nie chwalę wcale. Celowo "wszystkich" w cudzysłowiu: to co lżejsze/wolniejsze/słabsze (czyli podchodzi pod kategorię halówki) lata na GWS'ach, Katanka z racji zaskakująco dobrego wyważenia polata na razie na APC. Zmienię jej śmigło razem z silnikiem (i dodam kołpak) w bliżej nie dającej się sprecyzować przyszłości.

Wszystkie powierzchnie (za wyjątkiem startu/lądowania) mam "na maksa", lotki też. Mają one (lotki znaczy się) konstrukcyjnie ograniczone wychylenia do jakichś 30-35 stopni, a jednak mimo to model i tak najchętniej reaguje właśnie na nie. Nie mogę powiedzieć żebym czuł się komfortowo latając na takich ustawieniach; ale o to właśnie chodzi w stawianiu sobie wyzwań, nie? Problemu z opanowaniem nie mam.

Ilość "modów per model" znów ogranicza mi aparatura: co prawda zakres wychyleń mogę ustawiać niezależnie dla każdej powierzchni sterowej (bez sensu moim zdaniem), ale tylko dwa tryby każda. Wiem że trzeba uzbierać i inwestować. To jest mój plan na ten sezon, o ile uda mi się powstrzymać przed dalszym powiększaniem floty. Ostatnio w ramach "relaksu warsztatowego" zrobiłem sobie (w mniej niż 2h) poduszkowiec... :D

To jak będzie z tym linkiem? Można prosić?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Marzec 13, 2016, 13:36:58
A proszę bardzo :)

http://pfmrc.eu/index.php?/topic/60210-s-mini-katana-pa-pnf/
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Marzec 17, 2016, 22:35:37
Przyszła dzisiaj do mnie przesyłka. "Staruszek" dostał nowe serce:

(https://lh3.googleusercontent.com/-54MtqbDogPw/Vusg6w1bcBI/AAAAAAAAMmU/wrd5JXBKt7UKcC_T3BOEj24vWLJ4m3GXACCo/s640-Ic42/20160317-IMG_3557.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-brX1_Pqy-fc/VushMcyA5NI/AAAAAAAAMmY/i1UUX1qB494auMV1CNPFzDjKk7m_YiFwwCCo/s640-Ic42/20160317-IMG_3559.jpg)

Nowy silnik mimo mniejszego rozmiaru dysponuje prawie dwukrotnie większą mocą. Waży też połowę mniej, co powoduje problemy z wyważeniem i wymusza użycie znacznie większej baterii: 3s (zamiast 2) 1500mAh (zamiast tysiąca). Cały zestaw jest przez to nieco cięższy niż poprzednio, jednak nadal mieści się w "limicie fabrycznym". Pora na kolejny oblot. Trochę się go boję, nie wiem jak "staruszek" zniesie taką drastyczną przemianę.

Acha, i jeszcze jedno się zmieniło: dźwięk. Poprzedni napęd brzmiał bez wątpienia wyjątkowo, ale teraz... co najmniej jak v8 Small Block. Albo lepiej.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Maj 02, 2016, 10:04:35
Majówka "zaliczona":

(https://lh3.googleusercontent.com/-F78UqHfi_lQ/VycJd6pcG3I/AAAAAAAAMoE/TtYix7rdgvMaUHYzTkvWUyrhR4-pPl80QCCo/s800/20160501-IMG_3630.jpg)

Bite 8h stania, nie usiadłam nawet na minutę :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Maj 03, 2016, 18:08:14
A dziś dostałem zdjęcia moich własnych wypocin majówkowych wykonane przez "przygodną fotografkę", panią Marzenę Bigaj (https://www.facebook.com/marzena.bigaj.1)

(https://xptpwg.bn1302.livefilestore.com/y3meiazFNtMiCt7lvcVQ5t9KAdsKf7CdP5JmvW0G4yE_fOWZ50x0MLRChmpYPbGQy7tYC89b1VHP-Ei1c8iKmxFZQJKD3R_9Qmc077b7k1Kp46deKd1VsmclbpBQBYCbbybkhetTMDOI35e8hAOwZXf-IjKjmG_FAnPukdfikpMJek/DSC08529.jpg?psid=1) (https://xptpwg.bn1302.livefilestore.com/y3miwiojkK50LjxZkq_GXx1381u0eaUXNLFDgpkL4-U9MjKpxQgRlsbw2_fRrXod98t6T3JYOfR0Q--KCLccZfvYf_KV3L2nPU6a_v-tbsFkvwlrF2XjnOwZh6UMwRFRLpuDemHkeCISTVqXnUux5JslYCmXumiKus2OPzNHXZdTS4/DSC08542.jpg?psid=1) (https://xptpwg.bn1302.livefilestore.com/y3mYOPy3L-pMiuNiFOxf2CazcRMxjaPIWO7jHxP9trskExrshWa1btrDS5gvooivNzT0P5Wio62qlYZ0O9iLHB9AYhdbuoL86TYrZNgEsv0w460Dqe0r0gUtb19W1nsMIFfzr74Sqg6ifVny2B5BlzgZTIfEfZCLB2mVa1NUwWQYEA/DSC08536.jpg?psid=1)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Maj 06, 2016, 18:05:30
To i ja się pochwalę nową zabaweczką.
Extra 58` od extreme flight, lata cudnie, bez żadnych złych tendencji. Tylko ja latam emerycko po tym jak skasowałem kompletnie Addictiona i miałem pożar regulatora w dużej katance.

(https://naforum.zapodaj.net/images/c43f97cecbdd.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Maj 06, 2016, 21:21:49
No ładne cacuszko, nie ma co. Teraz jeszcze pokaż czy to w ogóle lata :P

Ja latam na razie "okołometrowymi", i faktycznie muszę troszkę walczyć z brakiem inercji i niskim Re. Ale z drugiej strony baterie tańsze i łatwiej w bagażniku zmieścić takie dwa (plus 2m szybowiec, 0,5m pylon racer, 1,5m Storch, 0,8m profilówka, poduszkowiec i samochodzik...) :)

Nadal czuję do nich respekt, wszak to moje pierwsze tartaki i nie chciał bym ich za szybko stracić. Ale jak by nie było oba "z przeszłością" i daleko im do fabrycznie nowych ideałów, więc poczynam sobie coraz śmielej. Na Katance ćwiczę ostatnio niskie loty na dużych kątach. Buja się jędza na skrzydełka okrutnie; tak bardzo, że zastanawiam się czy jej nie dorobić generatorów wirów i/lub płyt brzegowych. A że przy tym nie cierpi na nadmiar mocy, zdarzyło mi się już kilka razy "nieplanowane lądowanie", często spowodowane... przytarciem skrzydłem o ziemię po niespodziewanym przechyleniu w zakręcie. :D Uszkodzeń na razie brak.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Maj 08, 2016, 11:47:08
Lata, lata i to ślicznie, tylko ja jeszcze zachowawczo. Zrobił się to w tej chwili mój jedyny lotny model. Skasowałem Addictiona, miałem awarię i awaryjne lądowanie Katanki, kończę budowę PZL-ki i składanie Pittsa, padło mi serwo w Parkmasterze i z wielu modeli zrobił się jeden.
Extra jest świetnie ubarwiona i doskonale widoczna bez względu na warunki oświetleniowe i pozycję w powietrzu, wprost lgnie do powietrza, nie ma tendencji do przeciągnięcia nawet z małymi prędkościami i przy ostrych zakrętach, lata bardzo precyzyjnie, ładnie wisi, robi pięknego blendera, do żylety lubi prędkość, ale robi ją stabilnie, kończę dorabiać do niej winglety, powinno być jeszcze lepiej. Rewelacyjnie ląduje, to chyba najlepiej i najłatwiej lądujący mój model. Stopniowo w miarę oswajania poeksperymentuję troszkę ze środkiem ciężkości, przesunę troszkę ku tyłowi, powinno jeszcze pomóc w wygłupach.
Modele PA, w tym Twoja katanka mini to jedne z lepiej zaprojektowanych i relatywnie dość odpornych na kontakty z ziemią modeli jakimi latałem. Addiction miał chyba z 6 randek z ziemią po których łatwo dawał się naprawić i pięknie latał, aż do zeszłego tygodnia, tym razem przywaliłem naprawdę solidnie.
Zdecydowanie wymień zespół napędowy katance mini, ja w swojej miałem zalecanego thrusta 20, o stosunku ciągu do wagi ponad 2:1 + duże wychylenia i jest demon :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Maj 29, 2016, 22:56:57
Mój nowy nabytek. Obiecywałem sobie nie kupować już żadnych modeli, ale po skasowaniu małego Addictiona, czyli mojego ulubionego najbardziej bezstresowego modelu, czegoś mi brakowało.
A tu jak w bajce, pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży dużego brata, model jak nowy, wyposażenie dobre, żal było nie skorzystać :)

(https://naforum.zapodaj.net/images/00232ae8aef6.jpg)


Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Maj 30, 2016, 09:52:01
A tu jak w bajce, pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży dużego brata, model jak nowy, wyposażenie dobre, żal było nie skorzystać :)

Gdzie?? Jakim cudem przegapiłem? :P

Gratulacje. Ostatnio znajomy też sobie kupił, i wreszcie miałem okazję zobaczyć jak to lata. Nadal uważam że brzydal paskudny; ale rozumiem już dlaczego potrafi podbić serca. Dokładnie tak samo (minus brak bezwładności) lata moja profilówka. Czysta poezja.

A w temacie aktualności...

(...) to moje pierwsze tartaki i nie chciał bym ich za szybko stracić. (...) zdarzyło mi się już kilka razy "nieplanowane lądowanie", często spowodowane... przytarciem skrzydłem o ziemię po niespodziewanym przechyleniu w zakręcie. :D Uszkodzeń na razie brak.

Jak nic wykrakałem:

(https://lh3.googleusercontent.com/-VIvXQ_F_suY/V0vt1tr6AtI/AAAAAAAAMr4/1u3oU5Y5HAkjPMHgc80C2xIe_CcQjAPYACCo/s640/IMG_3658.JPG) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/LearningOpportunities?authkey=Gv1sRgCPeR-raAj8LOuwE#6290382811605631698)

(https://lh3.googleusercontent.com/-1SvKaNDKmfY/V0vtiBkhStI/AAAAAAAAMpM/6YAPQZtMveMKkTiH1pC7Phxs6EM-_Z2aACCo/s640/IMG_3713.JPG) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/LearningOpportunities?authkey=Gv1sRgCPeR-raAj8LOuwE#6290382473345977042)

Pacjent 1.: zgodnie z "wykrakadłem" początkiem nieszczęść było przytarcie o ziemię skrzydłem, które zaskutkowało wyłamaniem (moim pierwszym!) zębatek serwa. Korzystając z okazji wymieniłem wszystkie cztery, na cyfrowo-metalowe, z dłuższymi ramionami. I wszystko było by pięknie, gdybym przed oblotem sprawdził... kierunek pracy lotek. Niestety nie sprawdziłem, przez co sam oblot trwał jakieś 7 sekund.

Pacjent 2.: tu ciekawostka, bo przyczyną kontuzji było średnio twarde przyziemienie w nie skoszoną część nawierzchni lotniska. Cały samolot obszedł by się z tym wydarzeniem bez sensacji, jednak niestety śmigło na dość dużych obrotach "zebrało" kępę trawy i wybudowało silnik z łoża. Dodatkowo wygiął się 4mm średnicy wał...

Oba zdjęcia są linkami do foto-dokumentacji postępów leczenia. Z przyjemnością donieść muszę, iż Pacjent 2. po udanej rekonwalescencji wykonał wczoraj udany oblot techniczny. Wał jest nadal ten sam, choć wymagał "negocjacji siłowych" (wliczając prasę hydrauliczną 20t, imadło ślusarskie - takie z kowadełkiem - i dwa młotki) aby przekonać go do współpracy. Negatywnych tendencji (ani nawet zwiększonej wibracji) nie stwierdzono.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Maj 30, 2016, 10:45:41

Pacjent 2.: tu ciekawostka, bo przyczyną kontuzji było średnio twarde przyziemienie w nie skoszoną część nawierzchni lotniska. Cały samolot obszedł by się z tym wydarzeniem bez sensacji, jednak niestety śmigło na dość dużych obrotach "zebrało" kępę trawy i wybudowało silnik z łoża. Dodatkowo wygiął się 4mm średnicy wał...


Czytając powyższe skojarzyły mi się dwie sprawy, a w zasadzie jedna `mądrość` i jeden `nawyk`. Za czasów świetności silników spalinowych 2T, kiedy dopiero raczkował plankton na baterie, czyli jakieś 15 lat temu, mówiono, że spalinówka jak zahaczy o coś śmigłem, to zgaśnie i dalszych szkód nie wyrządzi, np. walnie w palucha i cyk, po sprawie (tak do powiedzmy 6.5cc ;-) ... w przeciwieństwie do elektryka, który bezlitośnie będzie `ciągnął`i sam nie zgaśnie. Z tej mądrości miał się kształtować nawyk, jeśli widzisz, że coś jest nie tak, to od razu przepustnica na 0, to na pewno ograniczy szkody.... i uchroni potencjalne ofiary kretobicia, z czym związana jest kolejna umiejętność `kontrolowanej kraksy`, ale to już temat na inną okazję :evil:.

Tako rzecze,
Zaratustra
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Maj 30, 2016, 11:24:50
Jak to teraz wygląda z napędem? Wszyscy się ze spalinówek na elektryczne przerzucili? Fajne były te silniczki 1cm, 2cm. Maleństwa takie. Widziałem nawet modelarski silnik Wankla. Kurde, gdzieś nawet miałem Jakąś Radugę żarową 7cm i kilka takich maleństw. Nie wiem, gdzie je wcięło...
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Maj 30, 2016, 11:37:10
Pewnie nie wszyscy. U mnie leży kilka silników spalinowych, pokrywając się kurzem... a są to OSy, Saito, Irvine... i YS. Modele, które obecnie mam, to wszystko jest na baterie i nie dlatego, że lubię, ale wygodniej i czyściej, a malutkim kładzikiem to latam po pokoju. Różnica między modelem spalinowym a elektrycznym, to jak przygotowanie pysznego obiadu i jego konsumpcja, a `chińska`, a w zasadzie koreańska, zupka. Elektryki to trochę taki samogwałt modelarski.... W dodatku mało już jest modelarzy robiących z planów czy zestawów, przeważają tzw. latacze. W każdym razie w modelarstwie RC przez ostatnie 10 lat nastąpiła rewolucja elektryczno-elektroniczna, która zmieniła jego oblicze podobnie jak niegdyś wielokanałowe, `komputerowe` (z mikserami i różnymi bajerami) aparatury RC (35Mhz).

Tako rzecze,
Zaratustra
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Maj 30, 2016, 13:09:38
No pewnie jest jak piszesz. Aczkolwiek cały czas chodzi mi po głowie zbudowanie kiedyś czegoś według starej szkoły, wiecie-rozumiecie: balsowa kratownica pokryta papierem japońskim itd.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Maj 30, 2016, 13:34:59
Z tym "przepustnica na 0" (w elektryku nie ma przepustnicy...) to oczywiście prawda; ale konsekwencje zdarzenia były by o wiele mniej poważne gdyby nie pewne kluczowe błędy konstrukcyjne tej właśnie maszyny. Nie wiem czy już o tym wspominałem, ale ten akurat samolot to konstrukcja z kategorii "amatorski/specjalny" - model całkowicie zaprojektowany i w większości wykonany od zera przez jednego zapaleńca i w jednym egzemplarzu. Przyznać muszę że człowiek odwalił kawał dobrej roboty; nie ustrzegł się jednak kilku grubych "pomyłek", jak na przykład lokalizacja i kształt otworów montażowych i ulżeniowych na zdjęciu poniżej:

(https://lh3.googleusercontent.com/-XXHWP7hNmxM/V0vtq42niNI/AAAAAAAAMvA/emQ1g2ZtNccTk9H2HEYXTJZQ6Pn3WMhmgCCo/s640/IMG_3744.JPG) (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/LearningOpportunities?authkey=Gv1sRgCPeR-raAj8LOuwE#6290382625624787154)

Widać dokładnie co, gdzie i dlaczego strzeliło. A to tylko jeden przykład. Po naprawie detal wygląda tak:

(https://lh3.googleusercontent.com/--uxszftMizs/V0vttDla4SI/AAAAAAAAMvA/vccjBPa9XKkfD-WRuDpuv88aX4_TOrt5ACCo/s640/IMG_3757.JPG)

Prawda że lepiej?

Różnica między modelem spalinowym a elektrycznym, to jak przygotowanie pysznego obiadu i jego konsumpcja, a `chińska`, a w zasadzie koreańska, zupka. Elektryki to trochę taki samogwałt modelarski....

Przepraszam uprzejmie, ale nie mogę się zgodzić; a najlepszym przykładem jest omawiany właśnie pacjent. Same silniki elektryczne uczyniły z modelarstwem to, co najpierw szybki/wydajny transport morski a później przemysłowy rozwój rolnictwa z rynkiem egzotycznych przypraw (jeśli mamy się trzymać porównań kulinarnych): uczyniły gotowanie luksusowych potraw dostępnym dla szerokich mas stanów średnich. Ale jak wiemy, żadna przyprawa sama z siebie królewskiej uczty nie stanowi. Trzeba się jeszcze trochę na gotowaniu znać i przy nim narobić.

"Samogwałtem modelarskim" można oczywiście bez trudu nazwać zalew modeli ARF/RTF z wszelkiego rodzaju spienionych polimerów. Dziś potencjalny przyszły modelarz (a w zasadzie bardziej poprawnie "latacz" - bardzo mi się podoba to słowo) może wyjść ze sklepu/poczty z gotowym do lotu, łatwym w obsłudze i znacznie bardziej odpornym na "przykrości" modelem za ułamek ceny samego silnika spalinowego. To oczywiście z jednej strony dobrze, bo czyni to interesujące hobby o wiele bardziej przystępnym; z drugiej zaś usunięcie tego "naturalnego filtra" sprawia, że trafiają do kręgu modelarzy (lotniczych!) jednostki które z pewnych względów trafić tam nie powinny (a przynajmniej nie bez dodatkowej obróbki skrawaniem).

No pewnie jest jak piszesz. Aczkolwiek cały czas chodzi mi po głowie zbudowanie kiedyś czegoś według starej szkoły, wiecie-rozumiecie: balsowa kratownica pokryta papierem japońskim itd.

Mi też :) Ale mnogość potomstwa niestety odsyła takie plany w dość odległą, bliżej nie sprecyzowaną przyszłość.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Maj 30, 2016, 19:51:31
Jeszcze a`propos Addictiona.
Że brzydal to całkowicie się zgadzam, ale to jeden z najlepiej, albo inaczej najprzyjemniej latających akrobatów jakimi latałem.
Podobno średni lata lepiej niż mały, a duży lepiej niż średni. Miałem małego i latał cudnie, nie znam średniego, za to duży już po pierwszych lotach pokazuje że będzie dobrze. Jeszcze nie miałem modelu, którym bez żadnych oznak przeciągania mógłbym w sposób całkowicie kontrolowany tak wolno wylądować - prędkość piechura to chyba dobre określenie, a miałem wrażenie że można wolniej, przy czym ma też power, więc nie jest problemem latanie dynamiczne.
Wiem że to zabrzmi przewrotnie, ale codziennie cieszę się że skasowałem małego, gdyż inaczej pewnie nie zwróciłbym uwagi na ogłoszenie :)

A co do ciekawej dyskusji o silnikach, jak wszystko pozostaje kwestią gustu, czy ktoś lubi hałas, czy ciszę, smród spalin, czy zapach trawy, czy chce mieć ręce czyste, czy usmarowane, ale fakty są takie, że w modelach do 1,5 m rozpiętości silniki spalinowe nie mają racji bytu. Sprawność przeciętnego silnika spalinowego dochodzi do 35%, podczas gdy elektrycznego 85%, drgania od silników spalinowych powodują że zaopatrzone w nie modele muszą być budowane dużo bardziej pancernie, elektryki są bardziej filigranowe, co przekłada się na większe możliwości, chociażby to co potrafią Addictiony, żaden spaliniak w podobnej wielkości nie będzie w stanie tak latać.
Myślę, że kwestią czasu, a w zasadzie ekonomiki, czyli ceny silników elektrycznych, a przede wszystkim baterii będzie to jak szybko elektryki wyprą spaliny z modeli o większej rozpiętości.
Co zresztą już się powoli dzieje w modelach rozpiętości 1,8 - 2, a nawet 2,3m.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Maj 30, 2016, 20:10:35

A co do ciekawej dyskusji o silnikach, jak wszystko pozostaje kwestią gustu, czy ktoś lubi hałas, czy ciszę, smród spalin, czy zapach trawy, czy chce mieć ręce czyste, czy usmarowane, ale fakty są takie, że w modelach do 1,5 m rozpiętości silniki spalinowe nie mają racji bytu. Sprawność przeciętnego silnika spalinowego dochodzi do 35%, podczas gdy elektrycznego 85%, drgania od silników spalinowych powodują że zaopatrzone w nie modele muszą być budowane dużo bardziej pancernie, elektryki są bardziej filigranowe, co przekłada się na większe możliwości, chociażby to co potrafią Addictiony, żaden spaliniak w podobnej wielkości nie będzie w stanie tak latać.

Proponuję nie mieszać argumentów ideowych z merytorycznymi. `Smród spalin` jest dla niektórych kwintesencją zapachów modelarstwa. Kto sam nie odpalił swojego pierwszego silnika, kto sam go nie wyregulował i kto sam nie wykonał pierwszego lotu, to w zasadzie nie ma pojęcia o czym mowa. Spalinowe modele są po prostu trudniejsze i nic tutaj nie ma miłość do zapachu trawy czy czystych rąk. Odpowiednie wyregulowanie silnika, tak aby pracował nieprzerwanie w każdym położeniu, to dopiero początek, oczywiście po drodze mamy jeszcze odpowiednie docieranie etc. W konsekwencji lot modelu z dobrze wyregulowaną spaliną jest już sam w sobie sukcesem modelarza. A elektryki... zabawki na baterie, z których w każdej chwili można się wycofać, schować do szuflady i zapomnieć, albo opylić na allegro. Jeśli chodzi o sprawność silników spalinowych i ich rzeczywistą moc, to chyba nie widziałeś ile potrafią silniczki 2.5-3.5ccm np w kombatach. `Filigranowe` modele elektryczne przy występujących tam przeciążeniach składają się jak domki z kart.... można tak dalej wymieniać, a i tak nie ma rozstrzygnięcia w tej `wojnie` elektryków ze spalinami. Ja osobiście zaczynałem w spalinie, a teraz z lenistwa... tfu `z miłości do trawy` stałem się kazulanym lataczem. Ubolewam nad tym i nie. Jeśli nie byłoby taniej opcji elektrycznej, to bym w ogóle nie latał, a tak mam przynajmniej `prawą rękę` ;-), imitację prawdziwego modelarstwa RC.

Tako rzecze,
Zaratustra
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Maj 30, 2016, 21:15:42
Jeśli mamy prowadzić dyskusję merytoryczną to trzymajmy się danych, to co mogą silniki spalinowe to jedno (mniejsze i lżejsze elektryki potrafią idealnie to samo ;) ), a to jaką słabą w stosunku do elektryków mają sprawność to drugie. Dla mnie ideologią jest używanie w dyskusji argumentów w stylu jakie wspaniałe brzmienie silnika spalinowego, albo zapach spalin, ale nie neguję że dla kogoś może to stanowić wartość, więc napisałem o gustach. Im jestem starszy tym więcej potrzebuję kontaktu z naturą i w miarę możliwości moje cotygodniowe wypady za W-wę, na łąkę z dala od głównych dróg, gdzie czasem witają mnie zające lub sarenki, a ostatnio lis są wartością dodaną do latania i w świetny sposób ładują moje akumulatory. Kompletnie do szczęścia nie są mi potrzebne hałasy, czy smrody, ale powtarzam to mój punkt widzenia.
Czy aby jeździć samochodem to trzeba go sobie najpierw zbudować?
Nie sądzę.
Czy aby polatać na symku, to trzeba go samemu zakodować????
Miło jest oczywiście podłubać i zrobić coś od podstaw, ale jeszcze milej jest dużo latać, ćwiczyć akrobację i wykonywać coraz to fajniejsze figury, oczywiście znowu kwestia gustu.
Tak jak w każdym hobby, są różne możliwości realizacji, a jako że to tylko hobby, to niestety czas nie jest z gumy. Jeśli mam tracić pół roku (przy obowiązkach zawodowych i rodzinnych to minimum tak wychodzi) na zrobienie sobie jakiegoś modelu, czy kupić ARF-a i złożyć go w tydzień, albo jeszcze lepiej kupić gotowca i tylko podłączyć własny odbiornik i oprogramować nadajnik, to zdecydowanie preferuję to ostatnie i czas poświęcić na latanie. Czy jestem modelarzem gorszego sortu, albo tylko lataczem - szczerze to średnio mnie takie określenia interesują, mam mieć fun z mojego hobby, a najwięcej radości dostarcza mi latanie.
A a`propos jeszcze silników, jeśli w samochodzie będę miał silnik elektryczny dający mi osiągi jakie daje mi mój diesel i przede wszystkim będę miał odpowiedni zasięg i możliwość szybkiego ładowania to tak samo chętnie przejdę na elektryki w samochodach :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Maj 30, 2016, 22:30:59
Panowie, trochę spokoju i rozwagi, jeśli mogę prosić. Nie ma czegoś takiego jak "wojna elektryków ze spalinami", nie ma co mieszać ideologi z gustami; tak na prawdę nie ma o co się w ogóle kłócić. Cały problem bierze się z tego, że słowo "modelarstwo" znaczy tak naprawdę o wiele więcej, niż każdy z nas chciałby przyznać; szczególnie w realiach modelarstwa RC.

Nie ma co się wyzywać od modelarzy gorszego sortu, tak jak i nie ma co się obrażać za latacza; to po prostu różne aspekty tej samej zabawy. Jedni lubią sobie dłubać, inni poczuć triumf nad oporną materią spaliny; a jeszcze inni w ciszy i spokoju patrzeć jak kawałek pianki/drewna/plastiku posłuszny delikatnym rozkazom dwóch palców odczynia niebywały taniec z ptakami na niebie. I wszyscy mają prawo być tak samo szczęśliwi; przynajmniej do czasu aż nie zaczną na siłę udowadniać innym, że ich podejście do tematu jest "bardziejsze".
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Maj 30, 2016, 22:35:27
Całkowicie się zgadzam :)
Hobby mamy pojemne i się nim cieszmy.
Każdy znajdzie w nim swoje poletko.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: =OPS=boski qrdl logos w Maj 30, 2016, 23:21:55
Nie chodzi o gusta. Miron masz rację, że `modelarz` konotuje teraz coś innego niż kilkanaście lat temu. Ja obecnie już też jestem `lataczem` i nie uważam tego za określenie pejoratywne. Wyraźnie napisałem, że się cieszę jakąkolwiek formą zabawy RC, nawet planktonem, którym latam po pokoju od kąta do kąta. Natomiast nie zgodzę się z opinią jakie to elektryki są super fajne i deklasują spalinę, bo przy pewnych rozmiarach i wagach elektryki cenowo (i wagowo pakiety) szybują w kosmos.

A podejmując temat samochodów elektrycznych, to ja nie mam z nimi problemu, natomiast zastanawiam się jak sobie poradzi Hollywood i ich archetyp twardziela, który z butlą JD jedzie 6 litrowym potworem. Śmieszne to będzie, facet w skórach, uzbrojony w samochodzie na baterie i ziuuuuuuuu  :evil:.

Tako rzecze,
Zaratustra
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Maj 30, 2016, 23:39:24
I widzisz tu jest kłopot w podejściu do tematu, bo elektryki są super fajne absolutnie abstrahując od tego, czy deklasują cokolwiek. Nawet przy "pewnych rozmiarach i wagach" można tylko i wyłącznie podziękować elektrykom za zdrową konkurencję, bo kilkanaście lat temu za spalinę 2,5m-3m mogłeś kupić domek na wsi; a dziś co najwyżej płotek wokół niego.

A o twardzieli w samochodach się nie bój, napis "TURBO BOOST OVERDRIVE" na LCD łatwiej i taniej pokazać na filmie niż efekt działania jakiejkolwiek butli. Bez względu na to że słowo "turbo" zupełnie do tematu nie pasuje - za 5 lat żaden nastolatek nie będzie wiedział skąd się wzięło.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Maj 31, 2016, 09:33:26
Może ja się wyraziłem nieprecyzyjnie, za co przepraszam i prostuję. Chodziło mi o sprawność silników elektrycznych, która jest sporo wyższa niż spalinowych, a reszta to kwestia indywidualnych preferencji. Jeszcze raz podkreślam, trzeba znaleźć swoją modelarską niszę i się z niej cieszyć. Fakt faktem, że pewnie od rewolucji elektrycznej nie uciekniemy, mi to akurat nie przeszkadza, a wręcz pod wieloma względami odpowiada. Czynnikiem, który jeszcze to spowalnia jest prosta ekonomika i tylko tyle. Kiedy zaczynałem zabawę ileś lat temu, model elektryczny powyżej rozpiętości 1m był wydarzeniem, dziś rozpiętość 1,5m z napędem elektrycznym to norma.
Natomiast to co napisał Miron to podstawa, konkurencja i możliwość wyboru spośród różnych rozwiązań jest dla nas użytkowników zbawienna i obyśmy tylko dysponowali nadmiarem opcji, czego sobie i innym czytelnikom wątku życzę :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: ralu w Maj 31, 2016, 10:13:55
Ja osobiście jestem zdania że trzeba mieć i elektryki i spaliny.
Osobiście mam kilka modeli elektrycznych i kilka spalinowych. Od małej  halówki po 187 cm SU26M na silniku benzynowym (DLE 30 cm), po drodze są mniejsze modele z silnikami żarowymi.

Posiadam model zbudowany od podstaw, nie z planów kupiłem kit( wycinankę) i mam modele zakupione gotowe tylko do złożenia.
Uważam że, każdy w tym hobby przechodzi pewne etapy, od małego piankowca po duże tartaki. Od radości z udanego lądowania po udział np w zawodach. Jak zaczynałem to byłem zadowolony że dało mi się modelem po niebie poszaleć. NA dzień dzisiejszy bardziej mnie cieszy jak uda mi się wykonać poprawnie jakąś konkretną figurę.

Co do silników to też jestem zdania że silniki spalinowe dają więcej radości, ale są przy tym bardziej wymagające. Elektryki za to się odwdzięczą szybkością obsługi na lotnisku. Przykład z dnia wczorajszego, jadąc na lotnisko modliłem się o pogodę. Przyjeżdżam a tu burza wisi w powietrzu - tylko patrzeć jak będzie zaraz lało. Mając w aucie dwa modele wyjmuje szybciutko Bandita od PA dwie minutki i już jestem w powietrzu. Wykonałem dwa loty przed samą burzą, była cisza w powietrzu. Coś pięknego, myślę że wiecie o czym piszę ponieważ macie modele tej firmy.

Co do modelarzy i lataczy, to moim zdaniem najlepiej być i jednym i drugim po troszku.
   
 

Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Maj 31, 2016, 12:26:04
(...)każdy w tym hobby przechodzi pewne etapy (...) byłem zadowolony że dało mi się modelem po niebie poszaleć. NA dzień dzisiejszy bardziej mnie cieszy jak uda mi się wykonać poprawnie jakąś konkretną figurę.

I to jest właśnie meritum sprawy: każdy, jeśli tylko zechce, może się rozwijać w dowolnym kierunku. Kiedyś tylu opcji nie było, a "próg wejścia" stał o wiele wyżej. Stąd też wśród modelarzy starszej daty poczucie poniekąd uzasadnionej dumy - piszę "uzasadnionej", bo bez wątpienia więcej wysiłku, pracy, wytrwałości i pieniędzy wymagało osiągnięcie tego, co dziś może mieć prawie każdy. Pełen szacunek, brawa i gratulacje im za to; ale tylko do czasu, gdy "poczucie dumy" zaczyna być zastępowane przez "poczucie wyższości".

Co do modelarzy i lataczy, to moim zdaniem najlepiej być i jednym i drugim po troszku.

No właśnie uściślijmy może:
Słownik Języka Polskiego PWN (http://sjp.pwn.pl/doroszewski/modelarz;5452469.html):
modelarz - specjalista wykonujący modele

SJP.pl (http://sjp.pl/modelarz):
1. konstruktor modeli samolotów, okrętów itp.;
2. specjalista projektujący i wykonujący modele, np. modele odlewnicze

Wikisłownik (https://pl.wiktionary.org/wiki/modelarz):
(1.1) techn. osoba zajmująca się konstrukcją modeli samolotów, statków itp.; odtwarzaniem rzeczywistych obiektów w postaci pomniejszonej
(1.2) techn. specjalista projektujący i wykonujący modele (np. odlewy) do produkcji różnych wyrobów

Jak więc widać dosłownie słowo "modelarz" ma niewiele wspólnego z lataniem. Jednak już zwrot "modelarz RC" ma potocznie znaczenie wyraźnie szersze, głównie dlatego że po pierwsze brakuje nam (oficjalnie przynajmniej) owego "latacza" czyli słowa opisującego tę bardziej widowiskową część zabawy (ULC'owskie "operator BSL" odrzucam od razu), po drugie zaś historycznie bycie jednym implikowało bycie drugim (i na odwrót). Dodatkowo zaś wielu "modelarzy" było nimi głownie po to, aby zostać "lataczami"; tyle że modelarstwo było jedyną drogą ku spełnieniu marzeń. Dziś jest jakby trochę inaczej.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 04, 2016, 23:57:30
Dzisiejszy "wypad w dzicz":

(https://lh3.googleusercontent.com/-9PxDDUa0l4k/V1LuK335tZI/AAAAAAAAMyw/V8iubCNmjPIuKjBhk97c_fIxsSyEgIxswCCo/s640/20160604-IMG_3775.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-u6jIRtv0cT0/V1LuNdGNnqI/AAAAAAAAMyw/fL3WITIzO6sjZAN9n2XRk05rjkCQrkBoQCCo/s640/20160604-IMG_8266.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-ePuAbzQW664/V1LuPEB6QCI/AAAAAAAAMy0/d8ar5eKjh_IDRViDz0U7W-8jsfDlvZ2ywCCo/s640/20160604-IMG_8305.jpg)

I na dokładkę "niezapowiedziany gość":

(https://lh3.googleusercontent.com/-9iSjJbG4mK0/V1LuQKMwOtI/AAAAAAAAMy0/btSYSw71WRgxbE1L_m9pfLi8re1Q9f6fACCo/s640/20160604-IMG_8325.jpg)

Więcej ciekawostek (takich jak dzieciaki w Puchaczu czy rozpalanie grilla EDF'em) TUTAJ (https://picasaweb.google.com/104827849773215118107/6292353389610925025#).
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Czerwiec 05, 2016, 20:46:48
A gdzie ta dzicz, jeśli można spytać ?
Pierwszy raz cieszę się z ubicia ulubionego modelu, czyli małego Addictiona, gdyż w przeciwnym razie nigdy nie zwróciłbym uwagi na ogłoszenie i nie kupił dużego. Wczoraj polatałem i tak jak w przypadku małego, tylko w dwój czy trójnasób latanie dużym to czysta przyjemność i zabawa :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 05, 2016, 23:51:07
Fajnie wygląda z oświetleniem, gratuluję :). A gdzie to taka fajna łączka?

@Addiction: ul Chudoby na warszawskiej Białołęce.
(...)

A to to jest Chudoby.
(...)

Déjà vu?... :D

Ja wiem, wtedy było ciemno i więcej śniegu; to i poznać niełatwo. Ale to cały czas to samo miejsce.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Czerwiec 12, 2016, 15:48:38
Trzej muszkieterowie, czyli fotki z dzisiejszego wypadu na łączkę.
Dwie Extry od Extreme Flight i Addiction XL od Precision Aerobatics

(https://naforum.zapodaj.net/images/320cd615c153.jpg)
(https://naforum.zapodaj.net/images/8bfb523f25b3.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 12, 2016, 22:04:52
U mnie również grane było trio, ale tylko jeden załapał się na foty. Storcha tylko startowałem i lądowałem, resztę latał kolega który się na nim uczy; Phoenix'em zaś próbowałem sił na termice, ale raz że sukcesy raczej mizerne, a dwa że wysoko, daleko i niefotogenicznie. Bohaterką dnia została więc jedyna "kobieta" w towarzystwie, niedawna rekonwalescentka i wciąż najwięcej ode mnie wymagająca Funtana:

(https://lh3.googleusercontent.com/-PQ9SrZ3AcqE/V128cdzgd_I/AAAAAAAAMz4/-RmuMgSVfJQKoVp-Rbp2jlVpMTYUyHXFgCCo/s640/20160612-IMG_8414.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-YAYpXKN5phM/V128dImA0cI/AAAAAAAAMz4/SKZtq5L_WhwfFBDWdc9zB6JJP_Za8KBIgCCo/s640/20160612-IMG_8422.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-viOOrKiHXKw/V128eSafRzI/AAAAAAAAMz4/D8lYsMbFiVojJb3qYUGu3L0WBEWdmkIHgCCo/s640/20160612-IMG_8439.jpg)

Poszły tylko trzy pakiety, ale filmik też się nagrał. Nie ma szału niestety, kamerzystka nie przyzwyczajona do tych prędkości i promieni manewrów (Storch jest jednak bardziej majestatyczny...); ale jak coś się uda zmontować to wrzucę. Lekki niedosyt pozostał, ale dzieciaki odmówiły dalszej współpracy. Dużo tych "ale", ale obiecuję że to już ostatnie :P

P.S. Addi, może by jednak się umówił na jakieś wspólne p... znaczy latanie?
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 13, 2016, 12:00:55
P.S.Obiecany film:

(https://lh3.googleusercontent.com/-zwn8YpCkv1k/V16D85EVy4I/AAAAAAAAM0E/Oru25bskPaUqW5F0be7Q-_UFxkVLPRSSwCCo/s640/Funtana%2Bsummer-3-text.jpg) (https://youtu.be/9VusfigVfYU)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Freeman13 w Czerwiec 13, 2016, 16:24:53
Film całkiem spoko, latanie również... nie bądź takie krytyczny :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 13, 2016, 16:52:47
Wiesz, wylatałem i wyedytowałem z filmu co się dało. To było kręcone w samo południe silnie termicznego dnia; wczesnym rankiem lub późnym wieczorem pozwolił bym sobie na więcej. Ale spokojnie, w pierwszej połowie lipca posyłam większość "demonów" do dziadków. Zostaje tylko ten najmniej ruchliwy; w dodatku jeszcze nie rozmowny, więc raczej nie będzie protestował na spędzanie każdego pogodnego wieczoru na dworze... :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 13, 2016, 17:22:25
P.S. Na szczęście nie moje; ale takie kwiatki też się zdarzają. Przyznam szczerze, widziałem ten samolot w powietrzu trzy razy, ale jeszcze nigdy nie widziałem żeby udało się nim wylądować bez uszkodzeń. Tym razem "tylko" śmigło...

(https://lh3.googleusercontent.com/-K8DfMFn-6mk/V17PG68VySI/AAAAAAAAM0U/SOQXtWrdX3g1Jl0_MmZWqY_IT31xIk7EQCCo/s640/20160612-20160612-IMG_8372.jpg)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Addicition w Czerwiec 13, 2016, 20:11:32
Fajne latanko :)
Nie widzę przeciwwskazań by wspólnie pośmigać.
A lipiec dla mnie też powinien być troszkę spokojniejszy, więc coś wymyślimy :)
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwiec 20, 2016, 10:16:30
Weekendowy relaksik (https://www.youtube.com/watch?v=wE2UQS3nRhA&feature=youtu.be) (filmik) połączony z oblotem nowego nabytku.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 08, 2016, 00:08:03
Nadal na urlopie z ograniczonym dostępem do sieci; ale za to z nieograniczonym dostępem do jeziorka. Na razie urodziły się z tego dwa krótkie "zwiastuny": PIERWSZY (https://youtu.be/9rBvhZPWKC0) i DRUGI (https://youtu.be/A7H0ElA18Uo). Więcej będzie jak wrócę do cywilizacji.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 15, 2016, 21:03:46
Fotorelacja z poczynań na wodzie do obejrzenia pod poniższym linkiem:

(https://lh3.googleusercontent.com/t0xIE-Xof1JjCb_yOEUu6sG3R-cdyU0S-JPIksTCDxVEjUyz8rmd4zt8soR7YkDvHRvd7ri_eiFR5JRGnmREo2eAIQ5dh6C86VdAoFR8DCZoEa3-RJmwTTEk8J7M2XH30mXeKwp2OiqvkPLK5HPeso26alJdIFf_cWH-zxkhoxBNQ7Sv63lWve7HIxebRYQi3vLUTAoBc8K02KqnyjOadQ9o929s6dI-Q_rLUBcEX6Og28pZbM06SwyXfvW7V7QTcgAN9RH6fyEgagg16nPX7nQd7kBtKCWEkLkgLISg8j_tg_RPzJQhG0CrG5XIsIZc7ivMkZUcMM0MRR8T2txg1hOeFB6qd1ixmY1CdFFS_Hanxo1E8QmAI3uIzM6uj5qkkSrbSX09StCkNSukt3NbI1BZvk2XszB6XStjq97mN3tM2rltP5XyPCZiqSvWPkEaKiLp9GCHBkXxwre3J1wTjGkcqOyvOKFgIYUAtQQmcIXFV-C3yZalq_d3A5v3Gpyf_Ai8qvBs99Nec9FGkCuvNwg_M1Xz2YUsK32yBHbuDbG2lgfZKq963dNC88OwQ-TlNqTWxzvviudE9J-j4MrqRiU3I0GX_IM=w800-h533-no) (https://goo.gl/photos/1gUbiSQirAas86Ro8)

P.S. "Ruchome obrazki" w drodze.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Sorbifer w Sierpień 22, 2016, 13:02:21
Fajny ten maluszek. Mam nadzieję, że nic się nie stało, raz do góry nogami, raz na buzi.  ;)

PS: A tu większy braciszek na wodzie (w właściwie siostra) - https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=jnWOqp_hyiY#t=200
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Sierpień 22, 2016, 18:09:37
Nic czego by 5min epoxy nie naprawiło :) Przypadek na zdjęciu wyżej skończył się klejeniem jednej rozpórki do pływaka; wywrotka "na plecy" bez uszkodzeń.
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 26, 2016, 18:35:33
Ruchome obrazki z pływaków nadal w drodze, a tymczasem... po całym poranku patrzenia jak kolega "zajeżdża" Storcha ucząc się lądować poczułem nieodpartą potrzebę rozładowania nadmiaru energii. Kolega nagrywał:

(https://goo.gl/ces9aS) (https://www.youtube.com/watch?v=FhM9B-cKVHU&feature=youtu.be)

A to wszystko przy mniej niż połowie zalecanej mocy, czyli ok. 140w. Przynajmniej "w papierach", bo silnik z HK, w dodatku kilka razy wykąpany w jeziorze (co słychać, smaru na łożyskach już dawno nie ma...), więc nie wiem czy ma nawet tyle. Ale jak widać w niczym to nie przeszkadza.

Qrczę, niby "nudny trener", a zawsze gdy nim latam mordka mi się cieszy dookoła głowy :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Wrzesień 29, 2016, 19:39:06
A oto obiecane obrazki z wakacji nad jeziorkiem:

(https://goo.gl/kqvk9M) (https://youtu.be/QmYw7cDOXcA)

Czasem mam wrażenie że oram tym "gratem" jak starą Wilgą gdzieś na dalekiej Syberii. Jemu to zdaje się nie przeszkadzać. Widać solidne, niemieckie korzenie... :D
Tytuł: Odp: RC, czyli nie tylko redukcja!
Wiadomość wysłana przez: Miron w Styczeń 03, 2017, 18:00:41
Wsponienia minionej jesieni.

(https://lh3.googleusercontent.com/NTEywLMlxHWatJ4X5g-cllRy0qUMgSE4RFhuuZI9y39zrbEmVPuXaYyNgQz2mRtUNdFmu2qKiVk-8tzEk-5J908zc06UkIdaA4ytEesrrW7KJ9jj7fIC5Tp21RVkGEbSbQ0c6RdBgaaGVS2liFfyZNhanFyVMGJx6IE7kh0dvanNUkhGL9ss82KOGF6_Sh9pQFSQIZb1vKDNmOqJChl9qlxkRj3nmeZgOf4iGI840R6tfkv4GTb5q_BNDKIgGJwOzgDHnIM4VbyFJXTwOydq1HCwq5VkhKnj-e-7pKna0hBaS_fwpxsSHUXVJ2hA1-n7J_d6Uci9ANrJLCFcIWpLWUbuStCdQ4Nk_82fWZEoS-f-K_Qjg6gpqidNAQsVQSLXyiCKG_EDMiznx9urplmTPZxKIgi_-wMNofQbMldr0ekByzUuFByhhXpk8MSCF3R3WU1TP1xfKc0txFCU0oyWOnH3tktt4dEr1YBhimiI4qOV_cAldnCXL2DCiry4LTPA3FYWaof_mWyiVP7zckOCkqVtfyDAEpesyJvpITMUI98FT2bU6l0AOIFSo07sOjaTqAa6FBk8w4AVWU-YB95oEmhRfZE1YJglzKnyWtpuDf6H4BF6UJWn=w1375-h773-no-tmp.jpg) (https://youtu.be/p4kdg_k4qBE)