Autor Wątek: Atak Chin na Rosję - rozważania  (Przeczytany 2338 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Atak Chin na Rosję - rozważania
« dnia: Październik 27, 2013, 21:41:13 »
Znalazłem kiedyś w sieci tekst pewnego autora który to omawiał zagadnienia związane z hipotetycznym atakiem Chin na Rosję.
Warto przeczytać !!
http://wolnemedia.net/gospodarka/suma-wszystkich-strachow-1/

Offline EMP

  • *
Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 28, 2013, 14:31:33 »
Nie bardzo rozumiem czemu Rosja nie miała by w tyn scenariuszu zaatakować Chin bronią nuklearną? Nawet wojna błyskawiczna będzie trwać tygodnie i miesiące więc czasu na odpalenie rakiet będzie aż nadto.

Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 28, 2013, 23:41:05 »
1. W Rosji są ludzie którzy mając dostęp do tajnych danych o znaczeniu strategicznym nie mają oporów       przed sprzedaniem ich swojemu potencjalnemu wrogowi.
Ostatnio aresztowano dwóch uczonych z Petersburga którzy sprzedając Chińczykom tajne dane zdradzili swój kraj :
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/inzynier-przed-sadem-zdradzil-tajemnice,209586.html
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wykladowcy-przekazywali-chinom-sekrety-nuklearne-skazani,259762.html

2. Tak się zastanawiam czy da się zawirusować systemy rakiet balistycznych ??
    Przypuszczam że tak nawet jeśli pracują w jakiejś odrębnej sieci - wtedy trzeba taką sieć zainfekować.
    Zdrajca zapewne się znajdzie  :|

Offline EMP

  • *
Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 29, 2013, 11:30:27 »
1. Czy nie jest to zbyt daleko idące uogólnienie?
2. A dlaczego systemy rakiet balistycznych mają pracować w sieci? Chyba logiczniej było by je odizolować od świata zewnętrznego bo jedyne aktualizacje w software to koordynaty celu czy położenia, ew. upgrade oprogramowania. Te czynności są wykonywane sporadycznie i można je zrobić bez pośrednictwa sieci.
Rosyjskie siły nuklearne były projektowane i szkolone do wojny z NATO, miały być gotowe do odpowiedzi na zmasowany atak jądrowy więc przeżywalność powinna być duża, tak samo jak i odporność na sabotaż. Same siły nuklearne składają się z wyrzutni stacjonarnych (łatwe do zlokalizowania ale pewnie trudne do zniszczenia), wyrzutni mobilnych (trudniejsze do zlokalizowania ale łatwiejsze do zniszczenia) i okrętów podwodnych (trudne do zlokalizowania i zniszczenia). Tych ostatnich jest 10 i mają na pokładzie 166 głowic, myślę że nawet część z nich w przypadku uderzenia odwetowego spowodowałaby potężne straty w Chinach. Oprócz tych trzech jest jeszcze lotnictwo zdolne do przenoszenia rakiet z głowicami, nie wiem na ile silna jest Chińska OPL ale trzeba pamiętać że duża jej część to broń kupiona w Rosji.

Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 29, 2013, 13:17:33 »
Jak napisałem "kret" w środku może nieźle namieszać i może nawet zneutralizować wojska rakietowe.
 
Oczywiste jest to że Chińczycy będą modernizować zakupioną broń , jeśli tylko będą mogli to tylko we własnym zakresie , zmieniając i polepszając jej cechy użytkowe.
 
Będą też konstruować własną broń a mając duże środki finansowe oraz zdolnych naukowców należy się spodziewać że nie będzie ona gorsza od broni rosyjskiej lub "zachodniej".

Fakt że ryzyko dużych strat własnych jest w przypadku agresora więcej niż bardzo prawdopodobne nie oznacza że nie pojawia się np okoliczności znacznie je zmniejszające jak np kryzys , rozpad państwa , wojna domowa , klęska żywiołowa itd

Offline EMP

  • *
Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 29, 2013, 14:24:47 »
Z tego co kojarzę to Rosyjskie siły nuklearne mają różne dowództwa w zależności czy chodzi o rakiety strategiczne, okręty podwodne czy lotnictwo więc chyba nie ma jednego wspólnego miejsca gdzie kret mógłby napsuć tyle żeby zneutralizować całkowicie niebezpieczeństwo ataku odwetowego.
Straty wojskowe pewnie Chiny mogły by przeboleć ale co jeśli rosyjskie głowice zniszczą im kilka miast i skaż pół kraju? Czy będzie im się to opłacać? Połowa kraju obrócona w perzynę to chyba za wysoka cena za wygranie wojny, zwłaszcza że np. Indie z przyjemnością skorzystały by z okazji i pozbyły się osłabionego rywala z regionu.
Co do rozpadu kraju czy wojny domowej to scenariusz go nie uwzględnia więc chyba nie ma co brać go tutaj pod uwagę.

Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 29, 2013, 23:19:31 »
Słaba ofiara przyciąga drapieżnika.....

Chińczycy testowali ostatnio satelity z manipulatorem który ma ponoć służyć do napraw dokonywanych w kosmosie. Są tacy którzy twierdzą że chodzi tu raczej o przechwytywanie / niszczenie satelitów przeciwnika.
Wydaje się być logiczne że Chiny będą budować bojowe satelity.


I... no właśnie a co by było gdyby najpierw napastnik obezwładnił satelity szpiegowskie ??
Wszak jest to "oko i ucho" i bez nich nie można by dokładnie rozpoznać ruchów przeciwnika.


Z drugiej strony Chiny , podążając tropem tego tematu ,  musiałyby zniszczyć też satelity innych państw.
Jeśli zaś by im się to nie udało to być może Rosja mogłaby liczyć w kwestii rozpoznania z kosmosu na życzliwość któregoś z państw dysponujących satelitami szpiegowskimi,chyba że znalazła by się w jakimś niekorzystnym układzie geopolitycznym.

Offline EMP

  • *
Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 30, 2013, 11:17:34 »
Myślę że zniszczenie satelit szpiegowskich nie specjalnie przeszkodzi wystrzeleniu rakiet z głowicami jądrowymi na Pekin. Rosyjski system dowodzenia został skonstruowany tak aby wystrzelić rakiety w ciągu 10 minut od otrzymania sygnału o ataku. Jest też przygotowany na ewentualność przerwania łańcucha dowodzenia (np. zniszczenie dowództwa wyższego szczebla), nie musi też czekać na decyzje polityków. Trudno więc spodziewać się aby Chiny były w stanie obezwładnić rosyjskie siły nuklearne na tyle aby ich ewentualna odpowiedź spowodowała akceptowalne straty.
Co by było gdyby Chiny obezwładniły satelity? Cóż Rosjanie mają swoje wersje AVACS, dwa chyba nawet im wydzierżawili tak jak i Indiom, a te ostatnie mogą być całkiem skore do pomocy zgodnie z zasadą  wróg mojego wroga...

Zgadzam się że w przypadku wojny konwencjonalnej Chiny mają szanse na pokonanie Rosji ale tu podstawowym problemem jest arsenał nuklearny. Jeśli zostanie uruchomiony, a nie ma podstaw aby zakładać że nie to obie strony poniosą straty które mocno przewyższą ewentualne zyski z pokonania przeciwnika. Trzeba też wziąć pod uwagę że Rosjanie w temacie wojny jądrowej mają dużo większe doświadczenie niż Chiny.

Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 30, 2013, 12:50:37 »
W takim razie pozostanie tylko zestrzelenie rakiet przeciwnika.
Pytanie tylko czy jest to dziś możliwe ???

Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 30, 2013, 13:14:45 »
Szanowni Użytkownicy nie chcę psuć Wam zabawy ale analizujecie artykuł który ukazał się 3,5 roku temu :)
W epoce "galopującej" technologii to imho "średniowiecze".
Po pierwsze omawiana wizja to zupełnie inna sytuacja geopolityczna oraz finansowa, po drugie postęp w dziedzinie technologi jaki się dokonał powoduje, że część założeń artykułu mocno się zdezaktualizowała.
W odniesieniu do czasu powstania w/w tekstu to wszystko jakby "alternatywna historia" która nigdy nie nastąpiła i raczej mam nadzieję nie nastąpi.

Offline EMP

  • *
Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 30, 2013, 13:19:57 »
Amerykanie próbowali ze swoją tarczą antyrakietową i nie bardzo im wyszło a myślę że technologicznie stoją wyżej niż Chińczycy. Tu problem polega na tym  że trzeba przechwycić głowicę która porusza się z ogromną prędkością, jest stosunkowo nieduża i trudna do zniszczenia. Żeby to zrobić trzeba wykryć rakietę i oszacować jej tor lotu jak najwcześniej. Amerykański system jest skuteczny powiedzmy w 50% przeciw pociskom z głowicą balistyczną (niemanewrującą), no a najnowsze rosyjskie Topole mają głowicę zdolną do zmiany toru lotu.

Offline Sundowner

  • Global Moderator
  • *****
  • Chasing the sunset
Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 30, 2013, 13:33:40 »
Przechwycenie głowicy to żaden problem. Problem to ją wykryć, rozpoznać i śledzić, szczególnie galopującą w stadzie, gdzie jest ich 10, plus 40 wabi i kupa innego złomu, który też wraca, a to mowa o starych SS-18.


ICBM trzeba przechwytywać w momencie startu i wznoszenia, a na to nie ma szans w wypadku potencjalnego konfliktu Rosja - Chiny, bo ani jeden, ani drugi gracz nie ma po prostu czym (amerykanie niedługo będą mieli, jak programy przetrwają cięcia budżetowe).


Suncom Raptor #SF64030539
Thrustmaster HOTAS Cougar #16348

Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 07, 2014, 13:10:31 »

Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 07, 2014, 19:52:18 »
Tajfun, o co chodzi?
Z szósktki trzy złomowano, dwa od dawna są w rezerwie bez głównego
uzbrojenia i nie wychodzą na patrole od lat.
Został tylko jeden który służy jako platforma testowa Buławy.
Nie lepiej było wklejić zdjęcie tego co jeszcze działa:


Bo 955 nadal bez głównego uzbrojenia.

Odp: Atak Chin na Rosję - rozważania
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 08, 2014, 12:01:37 »
Tajfun jest ladniejszy ;)

Ale oczywiscie masz racje. Chcialem tym tylko pokazac ze w oceanach plywa dosc rakiet balistycznych na cale Chiny :D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2014, 12:06:09 wysłana przez KosiMazaki »