Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych

Kantyna => Literatura, film i programy TV => Wątek zaczęty przez: rutkov w Kwietnia 26, 2010, 14:38:01

Tytuł: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Kwietnia 26, 2010, 14:38:01
Takie pytanie zadałem w temacie o Avatarze. No i wykrakałem:

http://www.filmweb.pl/Ridley+Scott+zapowiada+dwa+prequele+%22Obcego%22+w+3D,News,id=59994 (http://www.filmweb.pl/Ridley+Scott+zapowiada+dwa+prequele+%22Obcego%22+w+3D,News,id=59994)

Ridley wkracza w Świat 3d za pomocą Aliena. Owszem jest dużo do wyjaśniania w jego temacie - zwłaszcza okropnie mnie intrygująca postać z pierwszego "Obcego" na statku na którym znajdują jaja. I jak widać w zajawce może pokuszą się o wyjaśnienie. Ogólnie mówiąc będę czekał przebierając nogami, ale martwi mnie "3D". Nie zapomnij tylko o fabule Ridley!
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Kwietnia 26, 2010, 14:39:23
Taki jest tego sens, jak kręcenia prequela "The Thing".
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Kwietnia 26, 2010, 14:46:24
No co Ty Sun :). A odpowiedź w jakiej formie życia przybyło to "Coś" na Ziemię Cię nie ciekawi?

Co do prequela Obcego to trochę zostało zepsute przez AvP. Odarto trochę tajemnicę pochodzenia beczki kwasu sprowadzając ją wspólnie z rasą ludzką do bydła rzeźnego dla Predatorów. A oni skądś pochodzą, ileś tam cywilizacji już wybili, i dalej zagrażają Wszechświatowi :D. A może pokażą próby nawiązania współpracy ludzie-obcy, bo właściwie dlaczego mielibyśmy walczyć skoro nasze środowiska naturalne są odmienne?  :021:
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Kwietnia 26, 2010, 15:21:08
Ciekawe, ciekawe. Też mnie zawsze interesował The Pilot i jego maszyna. W ogóle idea takiej istoty zrosniętej ze statkiem. Czy to on tylko kieruje statkiem czy on po prostu nim jest?  Teraz pytanie jak ma się to łączyć z AvP? Może to taki Prothean, przedstawiciel osiągnięć inżynierii genetycznej dawno wymarłej, o wiele starszej od Prezi i ludzi cywilizacji? hmmm...w sumie w książce o alternatywnej do serii Aliens historii pojawia się taki kolo.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Kwietnia 26, 2010, 16:17:21
No co Ty Sun :) . A odpowiedź w jakiej formie życia przybyło to "Coś" na Ziemię Cię nie ciekawi?
Może i by ciekawiło ale nauczony doświadczeniem, wolę żyć w nieświadomości i mieć na półce ten klasyk sztuk jeden - podobnie jak i Aliena mam tylko 3 części.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: empeck w Kwietnia 26, 2010, 16:22:43
podobnie jak i Aliena mam tylko 3 części.

Ehm, dwie. Aliena są dwie części. ;)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Kwietnia 26, 2010, 16:40:39
Ja liczę Aliens Directors Cut  :118:
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: empeck w Kwietnia 26, 2010, 20:16:10
A, to sorry :)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Photon w Kwietnia 28, 2010, 10:28:34
Pocieszające jest, że to Ridley zabiera się za ten film, niemniej kręcenie prequel'a moim zdaniem jest ryzykowne. Jedno jest pewne - stworzenie klimatu zbliżonego do pierwszej odsłony Obcego będzie bardzo trudne. Poczekamy, zobaczymy.
O ile dobrze kojarzę, to postać "Space Jockey" pojawiała się już wcześniej w komiksach z serii "Aliens" i "AvP".
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Lutego 07, 2011, 12:47:21
http://www.imdb.com/title/tt0905372/


No to czekam na tzw. jak to mówi młodzież epic fail :118: . Bo choc bardzo bym chciał wiedzieć co było przed, to uważam też że nie da się tego zrobić w stylu  części pierwszej.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sorbifer w Lutego 07, 2011, 13:46:00
Część 0 lub -1, zależy jak liczyć, wydaje się głupim pomysłem, wystarczą te części 1, 2, 3 i 4, a i tak tylko 1 jest OK.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Lutego 07, 2011, 13:53:59
Jedynka w sobotę chyba leciała. Warta spędzonego czasu przed TV... znowu :D.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Lutego 08, 2011, 09:18:22
...a i tak tylko 1 jest OK.

No tutaj bym stanął w obronie "dwójki" - nieco inny gatunek niż "jedynka" (choć "bohater wspólny), ale też w sumie OK. Dalej to już "kiszka". A zrobienie "zerowej" części? Sam nie wiem, ale w sumie to będzie zależało od tego jak to będzie zrobione. Ciągnięcie serii dalej poza "czwórkę" nie miałoby sensu (podobnie jak sama "czwórka"). Ale wydarzenia wcześniejsze? Czemu nie - jeśli tylko ktoś ma ciekawy pomysł na fabułę.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sorbifer w Lutego 08, 2011, 09:42:19
Akurat "piątka" miałaby dość jasno określoną fabułę: przecież obcy docierają do Ziemi! Panoszą się jak T-Rex po mieście w innym filmie... I zabijają na przedmieściach rodziny wasp'ów :)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: PikAs w Lutego 08, 2011, 11:05:41
No-stromo i Decydujące starcie są najlepsze. Ciekawie rozwiązane połączenia razem tych 2 wyjątkowych części. Film choć ma swoje lata, to przyciąga jeszcze uwagę.
Oby fabuła nowego filmu była równie przyciągająca.

Zastanawiam się, czy na przykładzie takich produkcji jak Avatar czy Final Fantasy, czy jest możliwe w przyszłości, by fizycznie aktor na ekranie mógłby przestać istnieć i przejść do typowego lamusa. Mogłyby wiązać się z tym oszczędności w produkcji. Ale czy to jest możliwe? Bo wszystko mogą odwalić za aktorów graficy. W takim postępie z gafą w filmach, chyba wszystko jest możliwe. Co sądzicie? Nie zdziwiłbym się, jak za 20 lat będzie produkcja odświeżenia Terminatora albo Predatora z udziałem graficznego odpowiednika aktora "Arniego". Jeżeli zamysł tworzenia takich filmów mógłby iść w kierunku wykorzystania zapisanych w dziejach historii gwiazd filmowych, to aktorzy mogliby być nieśmiertelni.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: empeck w Lutego 08, 2011, 11:57:47
Zastanawiam się, czy na przykładzie takich produkcji jak Avatar czy Final Fantasy, czy jest możliwe w przyszłości, by fizycznie aktor na ekranie mógłby przestać istnieć i przejść do typowego lamusa. Mogłyby wiązać się z tym oszczędności w produkcji. Ale czy to jest możliwe? Bo wszystko mogą odwalić za aktorów graficy.

Przecież w Avatarze dalej grają aktorzy. Ich ruch i mimika były w czasie sesji mocap przeniesione na cyfrową postać, ale to dalej są aktorzy. Mocap jest szeroko wykorzystywany w grach, filmach i animacjach. Ręcznie bardzo trudno uzyskać taką jakość animacji.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: PikAs w Lutego 08, 2011, 12:30:27
Przecież w Avatarze dalej grają aktorzy. Ich ruch i mimika były w czasie sesji mocap przeniesione na cyfrową postać, ale to dalej są aktorzy. Mocap jest szeroko wykorzystywany w grach, filmach i animacjach. Ręcznie bardzo trudno uzyskać taką jakość animacji.
Zgadzam się z twoja opinią. Zdecydowanie masz rację. Nie przemyślałem, że jednak potrzebna jest ingerencja człowieka, do odwzorowania naturalnych ruchów postaci w takim filmie. Mogę się mylić ale taki aktor nie kasowałby za udział w sesji mocap-u tyle, co znany i popularny aktor na planie zwykłego filmu. Więc jednak produkcja takiego filmu, mogłoby się wiązać z oszczędnościami dla producenta. Więc w wykorzystaniu cyfrowej postaci aktora (przykładowo już nie żyjącego) każdy dowolny aktor mocap-u, mógłby przenieść ruchy i mimikę. Więc produkcja takiego filmu za ok. 20lat, z udziałem cyfrowej postaci "Dutch'a" w takim wydaniu filmu "Predator" mogłoby być możliwa.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: empeck w Lutego 08, 2011, 12:37:57
W czwartym Terminatorze był T-800 z podobizną Arniego, pomimo, że ten wcale w tym filmie nie grał. Za wykorzystanie podobizny pewnie skasował :)

W grach też już to się pojawia, w Onimusha 3 choćby była wykorzystana podobizna Jeana Reno. W Enslaved grał Andy Serkis (chociaż jego twarzy tam nie użyto), co wykorzystano w promocji gry - pewnie też sobie policzył, znane nazwiska jednak podnoszą prestiż i rozpoznawalność produkcji, dlatego też kosztują.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: PikAs w Lutego 08, 2011, 12:52:13
Ale np; nie żyjący aktor, który swoją obecnością podnosił prestiż i rozpoznawalność, nie skasuje kasy za wykorzystanie jego wizerunku w produkcji cyfrowej.
Więc jest to też pryzmat osiągnięcia oglądalności w przyszłej epoce filmowej.
 
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: empeck w Lutego 08, 2011, 12:54:49
Ale np; nie żyjący aktor, który swoją obecnością podnosił prestiż i rozpoznawalność, nie skasuje kasy za wykorzystanie jego wizerunku w produkcji cyfrowej.
Więc jest to też pryzmat osiągnięcia oglądalności w przyszłej epoce filmowej.
 

Aktor nie, ale jego rodzina i spadkobiercy pewnie tak.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: PikAs w Lutego 08, 2011, 13:11:32
Aktor nie, ale jego rodzina i spadkobiercy pewnie tak.
Wiem co masz na myśli. Coś w guście kasowania za prawa autorskie :)

Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: empeck w Lutego 08, 2011, 13:41:54
Ja tam jako grafik jestem za prawami autorskimi :D
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: orson w Lutego 08, 2011, 13:57:51
Gra aktorska to coś więcej niż nazwisko i wizerunek. Każdy (dobry) aktor ma swój niepowtarzalny styl. Gest, mimika, spojrzenie czy chociażby głos.
Wszystko można skopiować ale to zawsze będzie kopia.

Zamiast próbować przenieść żywych aktorów w sztuczny świat może lepiej tworzyć zupełnie nowe postacie? Nie mieliście nigdy problemu z tym, że w czasie projekcji dany aktor kojarzył wam się z jakimś innym filmem? Wirtualni aktorzy, którzy mają mimikę, gesty i głos innych, nieznanych ludzi mogą wnieść nową jakość do filmu. Raz, że oszczędność na wizerunku i kaprysach gwiazd a dwa, możliwość skupienia się na fabule, miast przyciągać widzów jedynie znaną twarzą.

Myślę, że i jeden i drugi typ aktorstwa może z powodzeniem funkcjonować obok siebie.

Co do prequeli/sequeli - odgrzewany kotlet to zawsze odgrzewany kotlet ;) Pierwsze części/wersje (prawie) zawsze zostawiają po sobie lepsze wrażenie. Niemniej fajnie jest wrócić do poprzedniego tematu. Choćby po to by pomarudzić później na forum ;)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: PikAs w Lutego 08, 2011, 14:17:48
Ja tam jako grafik jestem za prawami autorskimi :D
Nie mam nic przeciwko  :004:

Gra aktorska to coś więcej niż nazwisko i wizerunek. Każdy (dobry) aktor ma swój niepowtarzalny styl. Gest, mimika, spojrzenie czy chociażby głos.
Wszystko można skopiować ale to zawsze będzie kopia.
Dla zuchwałych świat należy. Może znajdzie się prekursor tej sztuki.
Wiadomo że oryginał będzie oryginałem bo jest pierwszy i kopia będzie zawsze odbiegać w jakości.
Nie zmienia to jednak faktu, czy ktoś z producentów odważy się na krok cyfrowej replikacji aktorów, bez względu na to, czy produkcja filmowa zostanie potraktowana jako odgrzany kotlet.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: empeck w Lutego 08, 2011, 14:21:12
Był już taki plan:

http://www.filmstalker.co.uk/archives/2006/11/bruce_lee_returns_to_acting.html

Ale na szczęście projekt zarzucono. Na moje to takie niesmaczne. Równie dobrze można napisać kolejną symfonię Mozarta, albo namalować Słoneczniki 2 VanGogha.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: PikAs w Lutego 08, 2011, 14:45:07
Na moje to takie niesmaczne. Równie dobrze można napisać kolejną symfonię Mozarta, albo namalować Słoneczniki 2 VanGogha.
Nie zaprzeczam, może być nie smaczne.

Przychodzą mi do głowy figury woskowe aktorów, które też z początku były tematem krytyki.
Grafika komputerowa jest w ciągłym rozwoju i kiedyś znajdzie się ktoś, kto to narzędzie w filmowym kinie wykorzysta.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Lutego 08, 2011, 15:07:03
Co do prequeli/sequeli - odgrzewany kotlet to zawsze odgrzewany kotlet ;) Pierwsze części/wersje (prawie) zawsze zostawiają po sobie lepsze wrażenie. Niemniej fajnie jest wrócić do poprzedniego tematu.

Tyle, że Sci-Fi ze swoimi bogatymi możliwościami dotyczącymi przestrzeni i czasu niekoniecznie musi brnąć w "kolejne części". Równie dobrze można wykorzystywać pomysły obcych ras i cywilizacji do nakręcenia filmów nie mających fabularnego związku z pierwowzorem, a połączonych tylko pomysłem na "kosmicznego stwora" czy rasę. Moim zdaniem byłoby to bardziej strawne i nie kojarzyło się z odgrzewanym kotletem, a jednocześnie eksploatowało ciekawe pomysły i przyciągało widza znanym "bohaterem".
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sorbifer w Lutego 08, 2011, 15:58:37
Był taki utwór, zdaje się Connie Willis, gdzie w Hollywood już od dawna rzadko robiono filmy z żywymi aktorami, ponieważ koncerny miały na własność wykupione prawa do używania podobizn dawnych gwiazd. Komputerowa animacja na najwyższym poziomie. Kto będzie inwestował w młodego aktora, jak ma w swoim archiwum Newmana, Pacino, czy Eastwooda? Kto będzie inwestował w aktoreczkę, jeśli ma Merylin, Ritę, Ginę i inne? (OK - aktoreczki to inna sprawa, znajdą się sponsorzy).
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: PikAs w Lutego 08, 2011, 16:00:42
Tyle, że Sci-Fi ze swoimi bogatymi możliwościami dotyczącymi przestrzeni i czasu niekoniecznie musi brnąć w "kolejne części". Równie dobrze można wykorzystywać pomysły obcych ras i cywilizacji do nakręcenia filmów nie mających fabularnego związku z pierwowzorem, a połączonych tylko pomysłem na "kosmicznego stwora" czy rasę. Moim zdaniem byłoby to bardziej strawne i nie kojarzyło się z odgrzewanym kotletem, a jednocześnie eksploatowało ciekawe pomysły i przyciągało widza znanym "bohaterem".
Ciekawa teoria.
Jednak w przypadku piątego filmu z serii "Obcy", trudno sobie wyobrazić, żeby fabuła filmu opierała się w wykorzystaniu nowego gatunku stwora.
I pewnie trudno będzie z tym znanym bohaterem, bo aktorzy posunęli się w latkach. Nie wyobrażam sobie innego odtwórcy głównej roli. Moim zdaniem jakby nie było, to widz spodziewa się, by w każdej kolejnej części zawitały łączące fakty z poprzednimi częściami filmu. Jednak z tą fabuła może być różnie, bo kolejne części po decydującym starciu nie robiły na mnie już dobrego wrażenia, choć był zawarty kontrast "Bohatera" i zachowanie kwaśnego stwora.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Lutego 08, 2011, 19:56:24
Jednak w przypadku piątego filmu z serii "Obcy", trudno sobie wyobrazić, żeby fabuła filmu opierała się w wykorzystaniu nowego gatunku stwora.
Ależ chodziło mi właśnie o to, że stwór (stwory) ma być ten sam - tylko fabuła niekoniecznie musi być kontynuacją jakiejkolwiek dotychczasowej "części". W końcu stwór sobie istnieje kupę lat i można o nim coś skręcić w dowolnym czasie i przestrzeni.

Jednak z tą fabuła może być różnie, bo kolejne części po decydującym starciu nie robiły na mnie już dobrego wrażenia, choć był zawarty kontrast "Bohatera" i zachowanie kwaśnego stwora.

Bo "trójka" był tanią kontynuacją w sumie całkiem udanej "dwójki", a "czwórka" była gniotem na zasadzie - nie wiadomo co wymyślić z sensem, aby to pociągnąć. Zamiast pociągnąć serię dalej opierając ją właśnie na "stworze", uparcie ciągnięto wątek Ripley. Tymczasem stwór mógł się pojawić w dowolnym miejscu i czasie. Był przedstawicielem gatunku, a nie ostatnim ocalałym przedstawicielem. Można było zrealizować wiele ciekawych fabuł związanych ze naszym ulubieńcem. Zresztą i połączenie go z Predatorem można było zrealizować ciekawiej. Ale wyszło im co wyszło ... ale chyba i tak zarobili swoje.

A niech tam, zrobią co zrobią - ja i tak czekam na Funky'ego Kovala.  :021:
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: empeck w Lutego 08, 2011, 20:31:29
A niech tam, zrobią co zrobią - ja i tak czekam na Funky'ego Kovala.  :021:

Ja z kolei bardzo się tej ekranizacji boję. Nie sądzę, by udało się odtworzyć klimat komiksu.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Lutego 08, 2011, 21:22:25
Ja z kolei bardzo się tej ekranizacji boję. Nie sądzę, by udało się odtworzyć klimat komiksu.
Technicznie, rzecz biorąc nie powinno być problemu, ale zobaczymy co z tego wyniknie. Bać się nie boję bo to nie moja kasa ...  :003: Kto wie może się uda i będzie z tego coś fajnego?
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: PikAs w Lutego 11, 2011, 20:10:30
ruch i mimika były w czasie sesji mocap przeniesione na cyfrową postać, ale to dalej są aktorzy. Mocap jest szeroko wykorzystywany w grach, filmach i animacjach.

Na przykładzie tej produkcji, trochę jeszcze raczkuje ta sztuka, ale postępy są zdumiewające.   http://www.youtube.com/watch?v=aL9wsEFohTw&feature=fvst
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Lutego 24, 2011, 21:04:45
Oglądnąłem sobie "Predators".
Zasadniczo film wg mnie nie jest porażką. TfurcaTwórca próbuje uderzyć w tony niepodrabialnego pierwszego predatora, gdzie przez pół filmu nie wiadomo co zabija, ani po co. O ile to mogło i doskonale działało w pierwszym predatorze, o tyle w 4 odsłonie jest zabiegiem ...dziwacznym, bo wszyscy wiedzą że nie zabija zmutowany czerwony kapturek tylko Predator, tak więc odpada element tajemniczości.

Scena z PredPsami całkiem niezła. Jeśli jakoś miałbym zwizualizować psa godnego Predatora to wyglądałby właśnie tak jak w filmie.
Pomysł z człowiekiem walczącym przez 8 sezonów z Predatorami - rewelacyjny. I rewelacyjnie zrealizowany. Ten gość ma w oczach szaleństwo, nawet gdy jest bezpieczny to mówi szeptem. I fajy smaczek - gdy stanął za plecami głównego bohatera to jego głos był żywcem wyciętą kwestią z pierwszego predatora która wypowiada Billy 'Over here, over here'
Koleś przyjął zasady Predatorów, i jakby stał sie nim po częsci, ten jego nie ludzki spokój gdy stanął przed predatorem 'Znalazłes mnie wreszcie, długo to trwało'.
Same Predatory sa lepsze IMHO od tego co było w AVP 1 i 2. Są mniej czołgowate, bliżej im do tego zwinnego łowcy z pierwszego filmu o Predatorze. Maska tego Bad Blood Predator, ta z zębami, chyba najlepsza ze wszystkich masek jakie zaprezentowano. Oczywiście do klasycznej, prostej w formie, maski pierwszego predatora nie ma startu.
Ciekawe jest to że klasyczną maskę w serii filmów zawsze nosi 'pozytywny' predator. Generalnie im bardziej udziwniona maska , tym gorszy właściciel :D
Pojedynek Yakuzy z predziem fajny. Precyzja, perfekcja i szybkość vs. siła i odporność. Skończyło się to tak jak musiało się skończyć :D. Podobało mi się to że po zadaniu ciosu gość się nawet nie odwrócił w stronę predatora, tylko zgodnie z zasadami Iai-jitsu poczekał na dźwięk upadającego ciała.
Film generalnie fajny, tylko jakby odrobinę bezideowy :D

[admin]Pisownia. Mazak.[/admin]
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Solo w Lutego 25, 2011, 09:22:40
Oglądnąłem sobie "Predators".
Zasadniczo film wg mnie nie jest porażką. Tfurca próbuje uderzyć w tony niepodrabialnego pierwszego predatora, gdzie przez pół filmu nie wiadomo co zabija, ani po co. O ile to mogło i doskonale działało w pierwszym predatorze, o tyle w 4 odsłonie jest zabiegiem ...dziwacznym, bo wszyscy wiedzą że nie zabija zmutowany czerwony kapturek tylko Predator, tak więc odpada element tajemniczości.

Uważam, że takie podejście do filmu to nieporozumienie. Tytuł "Predators" wyjaśnia o czym jest film, więc nie można twierdzić, że twórcy liczyli na tego typu zaskoczenie. Trudno dziś znaleźć młodego widza który nie wie co to predator.
Zaskoczeniem w filmie miał być fakt, że bohaterowie nie znajdują się na naszej planecie. Oczywiście zaskoczeniem tylko teoretycznym, bo trailery i hype jaki otaczał film, ten jego element wyjaśniały długo przed premierą.

I fajy smaczek - gdy stanął za plecami głównego bohatera to jego głos był żywcem wyciętą kwestią z pierwszego predatora która wypowiada Billy 'Over here, over here'

Takich smaczków było więcej, jak np. piosenka w czasie napisów, czy nawiązania do "Aliens" i "Alien". No i genialna scena przygotowania Hanzo do pojedynku z predatorem: żywcem skopiowana scena z pojedynku (a raczej przygotowania do niego) Billy'ego z pierwszej części.
A "psy" to ponoć niewykorzystany pomysł ze scenariusza pierwszego "Predatora".

Film generalnie fajny, tylko jakby odrobinę bezideowy :D

Jak dla mnie film wreszcie z pomysłem na postać predatora.
O ile pierwsza i druga część to klasyczne rąbanki w duchu kina Nowej Przygody (ok. pierwsza część broniła się pomysłowością koncepcji tytułowego bohatera), tak "Predators" to dość twórcze (choć nie zawsze udane) rozwinięcie tej idei. I stoi o oczko wyżej od oryginału, jeśli oczywiście ktoś jest w stanie odrzucić bagaż sentymentu jakim się darzy ten film, jeśli się go zna z dawnych lat.
Świetne kino.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Lutego 25, 2011, 21:51:18
To chyba nie bagaż sentymentu powoduje że Predatora Pierwszego stawiam najwyżej. dla mnie ten film to po prostu 'twarde kino'. Dwa filmy wzbudzają we mnie tego typu emocje - Predator i Obcy - Decydujące starcie. Widziałem je pewnie po 100 razy lecz za każdym razem film trzyma mnie w napięciu, i za każdym razem podskakuje gdy Hicks puka w pojemnik z twarzołapem a ten rzuca się na ściankę naczynie :D

Nowoczesne kino niestety piłuje gałąź na której siedzi za sprawą dostępności efektów i możliwoście realizacji wszystkiego co wymysli reżyser. W pierwszym predatorze łączny czas scen w których widać postać Łowcy to może ... 4-6 minut. Podobnie w Obcym. Dostępność informacji o tajemniczej istocie powoduje że przestaje być ona tajemnicza i przerażająca. Tzn. dalej jest przerażająca ale już na inym poziomie.
Co nie zmienia faktu że zaraz oglądne sobie Predators po raz drugi :D
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Lutego 25, 2011, 22:12:27
Widziałem je pewnie po 100 razy lecz za każdym razem film trzyma mnie w napięciu, i za każdym razem podskakuje gdy Hicks puka w pojemnik z twarzołapem a ten rzuca się na ściankę naczynie :D
Burke, nie Hicks i wcale nie puka  :121:  , Hicks to komentuje "Looks like a love at first sight to me." .  :118:
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Lutego 25, 2011, 22:53:28
No własnie ,mówiłem że Hicks :D
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Solo w Lutego 27, 2011, 14:50:55
To chyba nie bagaż sentymentu powoduje że Predatora Pierwszego stawiam najwyżej. dla mnie ten film to po prostu 'twarde kino'.

Rzecz gustu, dla mnie ani "twarde", ani mądre, jeno kapitalnie wybuchowe, z przytupem i klimatem. Ale to jest kino niemal modelowe dla charakteru rozrywki sensacyjnej w latach 80. Dziś takich nie robią, choć moda na stylizację filmów na modłę właśnie lat '80 jest coraz częstsza.
Tak na marginesie: polecam gorąco wersję filmu na Blu-Ray: film jest tak pięknie odnowiony i zremasterowany, że aż oczy się rwą do oglądania. Cudeńko.

Nowoczesne kino niestety piłuje gałąź na której siedzi za sprawą dostępności efektów i możliwoście realizacji wszystkiego co wymysli reżyser.

Ale tak samo było i wtedy! :)
Myślisz, że dlaczego mamy dziś kino takie jakie mamy? Dewiza "więcej, szybciej, bardziej wybuchowo" nie pojawiła się nagle. Przecież twórcy wczesnych Bondów już nie kryli się z tym, że tak mają właśnie wyglądać kolejne odcinki.
Uważam za błędne twierdzenie, że "kiedyś" to filmy były lepsze, a dziś to już nie to. Ja mam już parę dekad na karku i pamięć nienajgorszą, i pamiętam że i w latach 80 dokładnie ten sam zarzut był stawiany "Aliens" (a cóż to ten jakiś tam Cameron zrobił, jak śmiał z arcydzieła Scotta zrobić takie bezmózgie kino akcji!), i kolejnym częściom "Indiany Jonesa", i kolejnym "Terminatorom". Wtedy to nie były klasyki, tylko - jakby dziś ktoś to określił - "ordynarny skok na kasę".
Ale z czasem poglądy się zmieniają. :)

Co do samych "Predators", to cenię ten film za niegłupie i twórcze rozwinięcie pomysłu postaci predatora bez popadania w tandetę i uniknięcie powtarzania banalnych w sumie tez o "honorowym łowcy". Gdyby jeszcze udało się w tajemnicy utrzymać podstawowe założenie fabuły, czyli że bohaterowie nie są na Ziemi... Wyobrażasz sobie jaki to byłby zwrot akcji, gdybyśmy się o tym dowiedzieli w czasie filmu?
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Lutego 27, 2011, 21:40:27
Klasyka staje się klasyką po latach, w chwili narodzin albo jest dziełem niszowym, albo skokiem na kasę :)
Po dłuższym zastanowieniu przekonałeś mnie w pewnym stopniu. 'Klasyczność' pewnych filmów wynika po części z tego że oglądało się je lata temu , z wypiekami na twarzy, mając lat naście. Nastrój tajemniczości potęgowała jakość kopii, troszkę rwącej synchro VHS'u , efektem czego był jednolicie niebieski ekran :D

Ja osobiście lubię kino niedopowiedzeń, a takim kinem był Predator I. Dlatego mi tak przypasował.

Kolejny smaczek znalazłem w Predatorsach, po uwolnieniu Predator chwycił Bera Grylsa ( no tego głównego bohatera :D ) za twarz i oglądnął sobie jego czaszkę w identyczny sposób w jaki zrobił to Predziu ze Schwarzenegerrem.
A ta sliczna panienka ze snajperką to wypisz wymaluj Pierwsza Dama Kina SF Sig...n..  Signurej :D Weaver 20 lat temu :D
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: PikAs w Marca 04, 2011, 18:24:10
Same Predatory sa lepsze IMHO od tego co było w AVP 1 i 2. Są mniej czołgowate, bliżej im do tego zwinnego łowcy z pierwszego filmu o Predatorze. Maska tego Bad Blood Predator, ta z zębami, chyba najlepsza ze wszystkich masek jakie zaprezentowano. Oczywiście do klasycznej, prostej w formie, maski pierwszego predatora nie ma startu.
Ciekawe jest to że klasyczną maskę w serii filmów zawsze nosi 'pozytywny' predator. Generalnie im bardziej udziwniona maska , tym gorszy właściciel :D

W "AvP" i "AvP2" faktycznie wyglądały bardziej czołgowa-to ale w końcu należy pamiętać że dobór wyposażenia i pancerza, zależy od warunków panujących na polu walki oraz z jakim przeciwnikiem dojdzie do starcia.
Dla przypomnienia dodam, że na początku "AvP 2" predator przed wyprawą na odsiecz dobiera maskę i wyposażenie. Szkoda, że tak krótko ukazane są sceny przygotowania Predatora do wyprawy. Wiec tym można usprawiedliwić poróżniony wygląd predatorów we wszystkich filmach, w których bierze udział ta kluczowa jak dla mnie postać. Za to ukazane były ciekawe zabawki i ukazany sposób walki Predatora w starciu.
Maska tego Bad Blood Predator, ta z zębami, chyba najlepsza ze wszystkich masek jakie zaprezentowano. Oczywiście do klasycznej, prostej w formie, maski pierwszego predatora nie ma startu.
Ciekawe jest to że klasyczną maskę w serii filmów zawsze nosi 'pozytywny' predator. Generalnie im bardziej udziwniona maska , tym gorszy właściciel :D

Z tymi maskami predatora, to nie jest tak do końca, że odróżnia "który jest pozytywny, a który nie". To jest bardziej coś jak ranga wojownika. Różnice wyglądu maski odzwierciedlały doświadczenie. Im bardziej doświadczony, to posiadał groźniejszą maskę. Przeważnie po to, by psychologicznie wzbudzić respekt i strach na przeciwniku przed samym starciem. Raczej nie sadzę że dla ozdoby.
Weźmy to na przykładzie filmu "Aliens vs Predator" gdzie na turniej polowania ląduje "3 Predatorów". (i tu ciekawie ukazane lądowanie w osobnych kapsułach).
Każdy z nich, posiada inną maskę. Ten z nieco udziwnioną, daje poczucie, że to doświadczony po wielu starciach Leader wyprawy, więc różnica w wyglądzie maski tez może dowieść o panującej szarży kto tu dowodzi, czy rządzi wyprawą na polowaniu. Natomiast nasz najdłużej utrzymujący się przy życiu bohater, ma klasyczną maskę, więc można wywnioskować, że to nowicjusz czego dowodem później jest wypalenie symbolu, identyfikującego o pierwszej zdobyczy pokonanej w polowaniu.

Film generalnie fajny, tylko jakby odrobinę bezideowy

Film "Predators" tak naprawdę dla mnie był porażką od strony obsady aktorów, którzy zostali dobrani fatalnie.
W niektórych momentach filmu, dialogi po między nimi były irytujące.
Film przyciąga jedynie uwagę na "Predatorów". Ciekawe "psy gończe" ukazane w dość przemawiający sposób. Obraz człowieka, który przetrwał 8 sezonów i w irytujący sposób został pokonany oraz walkę cyngla Yakuzy, która była najlepszą dla mnie sceną starcia człowieka z Predatorem.

Reasumując, jaki by to nie był film, czy to klasyczny dobry "Predator" ze Schwarzeneggerem, (najbardziej lubiany) czy pozostałe ekranizacje, to wszystkie filmy będą zawierały jak dla mnie ulubioną i ciekawa postać Predatora. Szkoda tylko że tak krótko zawsze ekranizowaną.
 
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: działo w Marca 09, 2011, 18:38:48
Ciekawy artykuł o wcześniejszym scenariuszu do 'Predatora'.

http://zakazanaplaneta.pl/news.php?readmore=3818
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Lipca 01, 2011, 12:22:13
Coś drgnęło:
http://www.filmweb.pl/news/Odkryto+szczegóły+fabuły+%22Prometeusza%22-75162 (http://www.filmweb.pl/news/Odkryto+szczegóły+fabuły+%22Prometeusza%22-75162)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Sierpnia 23, 2011, 22:32:58
http://www.imdb.com/video/imdb/vi2985204761/
premiera blisko
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: YoYo w Sierpnia 24, 2011, 22:15:38
Chyba mam deja vu.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Nutcracker w Października 15, 2011, 15:41:16
No proszę:

http://www.filmweb.pl/news/Scenarzy%C5%9Bci+%22Thora%22+przygotuj%C4%85+%22Top+Gun+2%22-78757
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Grudnia 08, 2011, 13:43:33
Po jaką cholere kobieta ...... ech. :121:
http://www.youtube.com/watch?v=Ht6Q0bLyxeI
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sorbifer w Grudnia 12, 2011, 22:52:36
Następnej części Obcego może i nie będzie, ale kroi się Top Gun 2: http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,10791602,Tom_Cruise_potwierdza__Bedzie_kontynuacja__Top_Gun_.html
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: _michal w Grudnia 19, 2011, 20:52:55
Prometheus. Trailer trailera:

http://www.youtube.com/watch?v=AnlFIBNy8ko
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Nutcracker w Grudnia 20, 2011, 00:12:25
Śmieszne, nie film, ale że w taki sposób reklamuje się teraz filmy. 30 sekund jakiejś migawki z której niemal nic nie wynika.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Miron w Grudnia 20, 2011, 08:31:39
No tak, kiedyś to robiło się plakaty, które przy "dobrych wiatrach" wisiały na słupie z miesiąc i mówiły absolutnie wszystko :)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Nutcracker w Grudnia 20, 2011, 10:32:31
No widzisz, kiedyś nie było takich środków na dotarcie do odbiorcy jakie są teraz a dalej się robi zwiastuny zwiastunów. Widocznie to działa, ale mnie to po prostu nie rusza.
Btw. MovieBob kiedyś mówił jak się można było na te "wywiane plakaty" nadziać :D
http://www.escapistmagazine.com/videos/view/the-big-picture/4810-Night-of-the-Lepus
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Miron w Grudnia 20, 2011, 15:41:50
No widzę: kiedyś plakat miał zaciekawić, rzucić "kilka kęsów na zachętę"; a na film się szło żeby zobaczyć więcej - niezależnie od tego czy była to fabuła, gra aktorska (owszem, kiedyś chodziło się pooglądać aktora przy pracy - i czasem było warto), efekty czy co tam jeszcze. Teraz w zasadzie "wszyscy" oczekują że trailer im pokaże "wszystko", żeby mogli się zdecydować czy chcą "tego samego tylko dużo dłużej" w jakości kinowej, DVD, telewizyjnej czy nie chcą wcale.

I obie metody mają swoje minusy. Stary nie jestem (chyba, jeszcze), ale tęsknię za czasami, kiedy człowiek nie dostawał przed obejrzeniem filmu (czasem rok wcześniej!) całej jego treści (głównie wszelkiej maści "efekty" i "goliznę") skondensowanej do 30 sekund; aby się później przekonać, że te pół minuty zawierało absolutnie wszystko co warte obejrzenia, a cała reszta... jak zwykle wygląda, każdy wie.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Nutcracker w Grudnia 21, 2011, 21:26:20
W sumie zgadzam się z Tobą. Po prostu tamten teaser mnie zupełnie nie zainteresował, był nudny i nijaki. Sam na trailery zbytnio nie zważam, do kina chodzę na filmy od lubianych przeze mnie reżyserów lub aktorów lub jeżeli film zbiera wyjątkowo pozytywne opinie u zaufanych źródeł.

Poza tym - zwiastun Hobbita (ten akurat przykuł moją uwagę):
http://www.youtube.com/watch?v=T90Holdcrps
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Grudnia 21, 2011, 22:27:07
Obejrzałem. Średni w stanach wyższych. Nie trzyma za "d" jak klasyk w napięciu do końca filmu. Co więcej, odniesienia do poprzednika/następcy psują atmosferę. Scena sprawdzania systemem obcy - swój całkiem ciekawa ale niewykorzystana. Obcy stracił grozę a zyskał inteligencję, wg. mnie oczywiście. Efekty specjalne jak na szmat czasu który dzieli filmy nie do odróżnienia, Carpenter nie ma czego się wstydzić, ba nawet ma prawo uważać że jego F/X było lepsze.
Podsumowując : nie żałuję, wiedziałem że Plissken'a nie przebiją :) - można obejrzeć.

najlepsza scena dla mnie, bo nawiązująca bezpośrednio do filmu z '82, to ostatnia scena z ociekającym huskim i helikopterem, niby nic takiego ale zaraz mnie przeniosła do bazy Amerykanów :).
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: _michal w Grudnia 22, 2011, 18:43:12
Chędożyć jakieś hobbity, czy inne batmany. To jest premiera przyszłego roku na którą czekam najbardziej.

http://opium.org.pl/2011/12/22/prometheus-zwiastun/
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Photon w Grudnia 24, 2011, 00:18:38
In Ridley we trust! :)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Marca 20, 2012, 08:49:44
http://kino.wrzuta.pl/film/0Yjl9zCCkpK/prometheus_zwiastun


Nowy zwiastun, zapowiada się film roku - przynajmniej w kategorii s-f - jedynie Iron Sky może z nim się zmierzyć  :020:.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Marca 20, 2012, 14:55:38
Muszę dodać uwagę: !@#$%, znów mamy film z opóźnieniem , Świat (zachodni) zobaczy film 8.06 a my w lipcu! I oni liczą że ja wytrzymam bombardowany linkami w necie by spokojnie kupić bilet po miesiącu? Chyba naprawde kogoś pokopało. Tylko nędzna kopia mnie powstrzyma  :118: 
(http://www.alienhive.co-op.pl/gify/alien-5-prometeusz-poster.jpg)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Marca 20, 2012, 15:27:26
Przepraszam bardzo i uniżenie proszę o scalenie wątków.
http://www.youtube.com/watch?v=1fyQmhKcdvw&feature=player_embedded (http://www.youtube.com/watch?v=1fyQmhKcdvw&feature=player_embedded)
Kolejny trailer, podobno jest w necie gdzieś oryginalny scenariusz  :001: . Powtórzę się, film zapowiada się genialnie jeśli chodzi o fabułę. Coś już wiem, ale kończę szukać bo chcę być zaskoczony całkowicie.


Do smakowania:
https://www.weylandindustries.com/#/timeline
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Rola w Marca 20, 2012, 16:47:46
Rozbestwiłeś się rutkov w tym zezwierzęconym kapitaliźmie. Narzekasz na kilka tygodni, a powinieneś doskonale pamiętać czasy, gdy filmy docierały do nas z... 3-letnim opóźnieniem. :P
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: YoYo w Lipca 14, 2012, 08:28:12
W piątek wchodzi Prometeusz, ale recenzje raczej średnie, z tym, że tych recenzentów na 1/3 etatu nie ma co słuchać, każdy chce być mądrzejszy od drugiego, a przez krytykę wydaje im się, że są lepsi. Na razie jestem dobrej myśli. Zdjęcia podobno cudne.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Zoom w Lipca 14, 2012, 11:48:24
Rola, filmy zawsze docierały z opóźnieniem, ale nie zawsze trzyletnim.
Pamiętam, że w przypadku trylogi "Gwiezdnych wojen" odcinki chyba nie miały nawet roku opóźnienia.

Tutaj moim zdaniem PRL sam sobie strzelił w stopę, bo sprowadzali tylko najlepsze filmy i wytworzył się mit o wielkości amerykańskiego kina.
Teraz jak patrzę na to "wielkie amerykańskie kino" to często chciałbym obejrzeć taki zwykły, stary, radziecki film obyczajowy, albo komedię. Z perspektywy czasu wychodzi na to, że to były dobre filmy. Nawet nie było śmiechy w tle - naprawdę, nie było.  :)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: qrdl w Lipca 14, 2012, 14:22:06
PRL oraz nasza młodość, która wzbudza w nas pozytywne wrażenia :-). Moim skromnym zdaniem dobre filmy SF sprzed 2000 roku można wymieniać na palcach jednej ręki: Obcy (szczególnie 2), Blade Runner, Odyseja Kosmiczna 2001, Fahrenheit 451 no i może coś na podstawie P.K. Dicka czy np. Lema. Ostatnie z wymienionych są dobre, bo i proza była dobra. Obcy dla mnie jest dobrym filmem, bo uważam, że owym Obcym to jesteśmy właśnie my, ludzie, którzy są jak zaraza niszcząca wszystko (vide Ziemia). Dodałbym jeszcze do wyliczanki Predatora, ale za doskonały klimat thrillera, nie za pomysł :-).
Z przykrością muszę stwierdzić, że w tym kontekście Gwiezdne Wojny to szajs. Bzdury o jakiś księżniczkach, szablonowych postaciach Dobrych i Złych. Seria nie przetrwała próby czasu, bo chyba tylko efekty zachwycały ileś tam dziesiąt lat wstecz. A jeśli miałbym pokazać coś w podobnym klimacie do SW, ale o niebo lepsze pod względem psychologii postaci, to może to być Władca Pierścienic.
Erę żenady i obciachu kina SF rozpoczęły produkcje typu Dzień Niepodległości i Armagedon. Natomiast Matrixy są dość fajne, o ile oglądamy część pierwszą i uprzednio nie znamy poglądów na rzeczywistość szkoły sceptyków czy też Kartezjusza, wówczas Matrix może nas zaskoczyć.

Tako rzecze,
Zaratustra
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: _michal w Lipca 14, 2012, 15:50:00
Zdarzają się nie najgorsze tytuły. Raport Mniejszości z Maverickiem nie był zły, choć tu należy podziękować Dickowi, The Moon też jest świetny.

Problemem z kinowym SF jest to, że w nich nie ma S. To jest techno-fantasy, a nie science fiction, ale tak w sumie było od zawsze. Prawdziwe hard sf to wyjątki.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Nutcracker w Lipca 14, 2012, 20:00:43
Całkiem niezłe nowsze sci-fi nie wymienione wyżej to też 12 małp (muszę sobie odświeżyć, bo dawno oglądałem, ale wspominam ciepło), Ludzkie dzieci, Dystrykt 9 czy Gattaca.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Lipca 14, 2012, 20:26:21
A Kronik Riddicka,  5 elementu nikt nie wpomina dobrze? :)
Z dobrym kinem S-F było zawsze kiepsko. _michał ma racje że to poprzez brak "s". Ale cóż, łatwiej jest stworzyć postapokaliptyczny Świat (bo tanio wychodzi - no może oprócz Wodnego Świata :) ) niż wymysleć coć co pokaże go rozwiniętym w przyszłości. Mnie brakuje w kinie klasycznego filmu space opera,takiego poważniejszego SW jakie pisał np. Asimov. Takiego jak czytałem w powieściach książkowych. Tego juz teraz nawet nie wydają, bo lepiej jest napisać coś stalkerowatego bo to jest na czasie. A jest od licha książek które być może wypadły całkiem nieźle w kinie. Ja w każdym bądź razie czytałem je z niesamowitą przyjemnościa jako fan fantastyki. 
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: _michal w Lipca 14, 2012, 20:32:29
W przyszłym roku ma wyjść kolejna część Pitch Black i Kronik Riddicka. :)

Ja bardziej lubię Pitch Black, druga jest niezła, ale zbyt epicka jak na mój gust. Wolałem kameralną jedynkę.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Wacha w Lipca 14, 2012, 23:24:58
A Kronik Riddicka,  5 elementu nikt nie wpomina dobrze? :)
... Mnie brakuje w kinie klasycznego filmu space opera,takiego poważniejszego SW jakie pisał np. Asimov....

No ba, 5-ty element.
Długi metraż w oparciu o postać Honor Harrington byłby dla Was Rutkov do przyjęcia na dużym ekranie?
http://www.davidmattingly.com/Pages/MyLatest.html

Prometeusz zaś ... :-[
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Lipca 18, 2012, 18:54:31
Cytuj
Prawdziwe hard sf to wyjątki.

Johny Mnemonic. Autor rewelacyjnie puszcza oko w kierunku bardziej oczytanych widzów za pomocą nawiązań do sztandarowych motywów SF, zarówno książkowych jak i 'giercowych'.

Jak dla mnie to rajem nazwałbym sytuacje gdyby zekranizowano więcej Profesora Lema. Loty do innych układów, nieznane czające się gdzieś tam, próby kontaktu.
A nie w kółko macieju do zarzygania, M41 pulse rifle jako translator z ludzkiego na obcy :D ewentualnie PlasmaCaster w przypadku translacji z obcego na ludzki :D
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sorbifer w Lipca 19, 2012, 07:43:59
A ja tam lubię fantastykę z małym udziałem S. Coś jak "Nie licząc psa" Connie Willis...
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Lipca 20, 2012, 08:02:20
A nie w kółko macieju do zarzygania, M41 pulse rifle jako translator z ludzkiego na obcy :D ewentualnie

Ech tam ... akurat M41A oraz promy typu "Eagle" (z Kosmosu1999) to są przykłady bardzo dobrze wykonanych "przedmiotów z przyszłości".

A ja tam i tak pozostanę fanem "Stargate'ów" - nawet pomimo częstego gubienia tego "S".  :evil:
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Lipca 20, 2012, 17:25:00
Pulse Rifle to już artefakt kultowy, perfekcyjny wręcz. Bardziej niesamowity od pulse rifla jest jedynie dzwięk serii puszczonej z niego :D
Pisząc o M41A w kontekście problemów lingwistycznych ,miałem na myśli to że większość obecnej produkcji sf traktuje o wyżynaniu kolejnych zastępów obcych.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Lipca 20, 2012, 19:38:45
Pisząc o M41A w kontekście problemów lingwistycznych ,miałem na myśli to że większość obecnej produkcji sf traktuje o wyżynaniu kolejnych zastępów obcych.
Domyślam się, ale skoro historia ludzkości to historia wyrzynania się, to trudno by inaczej widziano kontakty z "obcymi". Jak ludzie docierali na nowy kontynent to zabierali się za wyrzynanie tubylców, znaczy jak potraktujemy obcą planetę jak "nową ziemię" to wyrzynanie się jest zupełnie naturalne.  :evil:
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Lipca 23, 2012, 18:33:13
A widział ktoś już "Prometeusza"?
Bo zapowiada się twarde kino SF, jak wnioskuje z trailerów.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Lipca 23, 2012, 20:30:49
Cytuj
A widział ktoś już 'Prometeusza' ?

Niestety miałem "twarde postanowienie" aby iść na to do kina, bo ostatni raz byłem 10 lat temu na "Helikopter w ogniu" (a i tylko dlatego, że miałem Vipowską wejściówkę), ale niestety w moim mieście wszędzie tylko w 3D. Będzie trzeba poczekać na DVD ...  :|
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Leon w Lipca 23, 2012, 20:49:34
A widział ktoś już "Prometeusza"?
Bo zapowiada się twarde kino SF, jak wnioskuje z trailerów.

Nie mam kurcze czasu. Albo pieluchy albo browar ;).
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Yarden w Lipca 23, 2012, 21:04:14
@Schmeiss
Nie zdzierżyłem i oglądnąłem w necie. Choć nie jest źle, to szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś lepszego - Prometeusz przede wszystkim razi nieścisłościami (albo dużymi naciągnięciami) w szczegółach fabuły, wykorzystaniem oklepanego motywu stwórców, którzy potem chcą zniszczyć swoje dzieło i takie tam, drobnostki... Poza tym jest, jak to ktoś gdzieś ładnie określił, wielkim trailerem Prometeusza 2, tzn. niby zostaje powiedziane nam wszystko, a tak naprawdę dalej nie wiemy nic - pozostaje czekać na sequel. Mimo to myślę, że do kina warto się chyba wybrać dla samych zdjęć, muzyki i gry aktorskiej Fassbendera. Takie 6+/10.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Amsel w Lipca 23, 2012, 21:13:13
Byłem w weekend…. Moja BARDZO subiektywna ocena poniżej:
Dla mnie TRYLOGIA (tak, to nie błąd) o Obcym – to arcydzieła gatunku.
Pierwsza część – niesamowity pomysł i świetna realizacja. Nawet dziś po wielu latach, mimo nieco plastikowej scenografii (wiek) film daje się bezboleśnie oglądać - super.
Część druga (moim zdaniem najlepsza)  - to zalety części pierwszej – tylko bardziej i więcej plus to co faceci lubią najbardziej – marines, pulse rifle, smatrgun i mrowie obcych.
Część trzecia (i ostatnia) – to niesamowity mroczny klimat i przeświadczenie, że nikt na ekranie nie wyjdzie z tego żywy. I to koniec trylogii. Dalsze części – „ożywianie” Ripley – to żenada i wyciąganie kasy.
Wracając do Prometeusza – czekałem na ten film od kilku miesięcy, oglądając wszystkie dostępne zwiastuny i czytając wszelkie możliwe informacje na jego temat. Cieszył mnie też powrót R. Scota do gatunku SF. Zwiastuny (jak to zwiastuny) były powalające, zapowiedzi o luźnym związku z Obcym pozwalały sądzić, że powstanie coś w podobnym klimacie – ale nowego – bo nawet ulubiony Obcy jest już trochę wyeksploatowany. Ze względu na przesunięcie premiery w Polsce ponoć ze względu na Euro – musiałem długo ze sobą walczyć, żeby nie obejrzeć jakiegoś Divx-a w sieci…. i jakiś miesiąc temu przegrałem….
Obejrzałem – i byłem zdruzgotany – ocena (skala 1 – 10 – max. 3) – totalna lipa. Po ponownym obejrzeniu w weekend w Heliosie w 3D – można ocenić go max. na 5.

Moja subiektywna ocena:
Plusy:
Zdjęcia i efekty.
Film w kinie 3D z dobrym nagłośnieniem na dużym ekranie robi piorunujące wrażenie. Jeżeli oceniać go pod kątem możliwości współczesnej technologii – zrobiony bardzo sprawnie. Krajobrazy, sceny z wnętrza statku Inżynierów – bardzo dobre. I to właściwie wszystko co dobrego mogę powiedzieć o tym filmie.
Minusy:
„Brak klimatu”.
Cóż więcej można tu pisać. Dla 16-latka, który nie widział takich „staroci” jak Obcy – film jest pewnie „horrorowaty” i „cool”, dla mnie nie. Nic w filmie specjalnie mnie nie zaskoczyło. W chwili, gdy ekipa badawcza wylądowała na planecie i  zaczęła buszować w statku Inżynierów natrafiając na kleistą substancję i coś w nieco jajowatych pojemnikach – wiadomo było  mniej więcej z czym się zetkną i jak skończą (przynajmniej większość z nich).
„Aktorstwo”.
Papierowe postacie, przewidywalne zachowania, wręcz irytująca głupota postaci doprowadzała mnie do rozpaczy. „Naukowcy” testujący skład atmosfery na swoich płucach pół godziny po wylądowaniu, maczający łapy we wszystkich napotkanych substancjach, buszujących w statku kosmicznym Inżynierów jak grupa przedszkolaków na pikniku… brak słów. Jedyna w miarę ciekawa rola – to robot (a co :-) robot musi być a tu tylko on jest ciekawy).
„Mrowie (niepotrzebnych i niewyjaśnionych) wątków”.
O tym można przeczytać w różnych recenzjach – to niestety prawda. Obejrzałem film w skupieniu i „nie ogarniam” wielu  wątków i scen. Nie wiem czemu Inżynierowie popełniali samobójstwa, dlaczego nie pogadali z Weylandem tylko go zabili, czemu chcieli unicestwić Ziemię i ludzi, których „stworzyli” na swój obraz i podobieństwo  (identyczne DNA)… w ogóle niewiele ogarniam. Części rzeczy można się niby domyślić, ale o ile czymś fajnym jest pozostawienie przez reżysera jakiejś przestrzeni do indywidualnej interpretacji to nie można z tym przesadzć – a Ridley przesadził… no chyba że powstanie Prometeusz – Rekatywacja, czy Prometeusz – Ostatnia Krew  (prawie na pewno powstanie…) – latająca w kosmosie Pani doktor nie da o sobie zapomnieć….
Nie będę się nad nim dłużej pastwił. Generalnie jestem zawiedziony. Film nie jest może aż tak zły – ale spodziewałem się czegoś więcej. Miała być nowa historia z klimatem Obcego, technologią z Avatara z gwarancją wysokiej jakości za sprawą reżysera – wyszło tak sobie. Legendarnym 13-latkom z Kansas i rówieśnikom spodoba się bardzo – komuś kto zachwycał się Trylogią o Obcym czy Predatorami (z wyjątkami) – niekoniecznie.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: traun w Lipca 23, 2012, 21:29:36
Yarden - ujął to zwięźle.
Amsel - recenzja znakomita.

Miało być arcydzieło - wyszła banalna dość prostacka historyjka i gdyby nie kasa wpakowana na zdjęcia to tej fabuły i gry aktorskiej nie powstydził by się jakiś filmik klasy B.
Ot taki film do kotleta na niedzielę... 
Na pewno nie ogląda się tego z wypiekami na twarzy...
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Kujawiak(CT) w Lipca 23, 2012, 21:34:33
Niedawno wróciłem z kina . Tak na szybko pisze co mi w głowie siedzi .Zdjęcia cudowne , klimatu brak , chaos na ekranie , bezsensowne poczynania bohaterów . Końcówka to jakaś pomyłka .Niestety ludzie o filmie szybko zapomną . Film zostawia bardzo dużo niewyjaśnionych spraw . Trailer niestety lepszy od całości . Cienizna , a czekałem na ten film myśląc że wyjdzie arcydzieło na miarę ALIENS . Cholera !!
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Lipca 23, 2012, 22:38:48
Byłem w kinie na 2 D (dla mnie 3D jest za ciemne - w skrócie wyjaśnie główny powód nie lubienia przeze mnie trójwymiaru), widziałem też miesiąc temu wersję netową w języku Puszkina. Coż, wtedy byłem rozczarowany tym co zobaczyłem, zarówno pod względem wizualnym jak i fabularnym. Obejrzenie filmu na dużym ekranie to rozczarowanie zdjęło całkowicie. Film jest dobry - na dziś - może być jeszcze lepiej odbierany po zakończeniu serii (2-3) jaka planował od początku Ridley. pytania z filmu są być może naistotniejsze jakie ludzkośc może zadać (skrótowo: kim jesteśmy - skąd przyszliśmy - dokąd zmierzamy) i zadanie podania ich tak by film odniósł sukces komercyjny wg. mnie się Scottowi udało. A jak wiemy zadowolić gusta szerszej publiki jest niełatwo. Zresztą wątków egzystencjonalnych jest więcej i smaczków z nimi związanych mnóstwo, czekam na wersję  DC którą trza będzie obejrzeć kilka razy co najmniej. W necie sporo zarzutów nielogicznej fabuły, nie wiem skąd takie poglądy, jeżeli wiadomo że wszystkiego w jednym filmie nie zamieszczą bo musi sprzedać się drugi a może i trzeci. Pytań jest wiele i najmniej z nich u mnie dotyczy xeno. Trzeba zdecydowanie oddzielić serię z Obcym od nowego filmu Scotta. To już całkiem poboczny wątek tematu filmu. A wątkeim przewodnim jest PROMETEUSZ. Kim on był nie trzeba chyba wyjaśniać, a jak by co, wiki podpowie. Wychodząc od tytułu filmu możemy sobie układać puzzle jakimi nas uraczył RS. Dla mnie są one super. Ktoś kto jak ja w wieku lat kilkunastu, wchłonął wszystko co napisał Daniken i mu podobni a książkę Lucjana Znicza "Paleoastronautyka" traktował jak najcenniejszy skarb czytelniczy, film jest jakby wizualizacją wszelkich wyobrażeń w tej kwestii. I to mi się spodobało. A wizualizacja historii Scotta to arcydzieło kompozycji zdjęciowej.




ps. tak, przyznaję że mam dużo wątpliwości co do fabuły, wiele rzeczy nie mogę przyjąć bezkrytycznie nawet biorąc poprawke na to że to sci-fi, ale potrafię przejść nad tym do porządku dziennego bo całość oglądało mi się cholernie dobrze i każdemu kto lubi fantastykę ten film musi sie podobać, bez rozstrząsania dlaczego Scott pokazał to tak a nie inaczej. Poczekajmy a może da nam wyjaśnienie w części drugiej, którą ponoć zaczynają kręcić w październiku.

ps.2 Fassbender (jego gra) to najlepszy android w historii kinematografii (RS to wie jak takich pokazać)

ps3. pamiętajcie że "Łowca androidów" był ostro zjechany przez krytykę i wręcz nazywany gniotem, dziś to arcydzieło SF wychwalane przez wszystkich, Scott wie jak robić takie filmy, zaufajmy mu
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: darekQ w Lipca 23, 2012, 22:52:05
No to sobie qrde poszedłem do kina. Dzięki za ocalenie zmarnowanego czasu i kasy, pójdzie na lepsze sprawy. I nawet rutkov mnie nie przekonał.
Czy już nikomu nie zależny na zrobieniu porządnej S-F z naciskiem na S ?
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: patrycjusz w Lipca 24, 2012, 11:58:22
A ja byłem na "Prometeuszu" w niedzielę. I jako fanowi serii było mi po wyjściu z kina smutno. Wczoraj wysmarowałem dla jednego z portali recenzję, którą pozwalam sobie zacytować:

Dla fanów serii "Obcego" premiera filmu "Prometeusz" jest wydarzeniem, na które czeka się jak na zwrot podatku PIT. Pełni niepewności i oczekiwania na przypływ adrenaliny i wrażenia uczestnictwa w czymś niezwykle przyjemnym. Czy na pewno przyjemnym?

Uwaga: Spoilery!

Od premiery ostatniej części „Obcy: Przebudzenie" mija niemal 15 lat, od premiery „Obcego - 8. Pasażera Nostromo" 33 i tak film zatoczył wielkie koło wracając do źródła. Prequel „Prometeusz" wyreżyserował Ridley Scott - autor pierwszej części. Tak więc po kilkuletniej burzy i domysłach fanów na filmowych forach dotyczących udziału Sigerney Weaver w projekcie (i ostatecznej jej rezygnacji) zasiadłem w sali kinowej grudziądzkiego Heliosa pełen nadziei, że jednak przeczytane recenzje są nietrafione.

Pamiętam taką sytuację kiedy w połowie lat 80. na koloniach w miejscowości, której nie pamiętam, czekaliśmy z kolegami przed stołówką na kolację. Przez przeszkolone drzwi wejściowe na stołach zauważyliśmy coś niezwykłego: na talerzykach kostki lodów waniliowych - takie lekko rozpływające się w upale. Wyobraźcie sobie - lody jako rarytas tamtych czasów, my głodni słodyczy i perspektywa zimnego suweniru w letni upał. Kiedy nas wpuszczono okazało się, że to kostka twarogu polana kwaśną śmietaną. To samo czułem po obejrzeniu „Prometeusza". Zacznijmy od najgorszego czyli:

Scenariusz

Za popełnienie scenopisarskiego samobója odpowiada para Jon Spaihts i Damon Lindelof. Jest źle: historia, która miała chociaż w części odpowiedzieć na pytania nurtujące rzeszę fanów nt. pochodzenia Obcego, tajemnicy LV-426 (w filmie bodajże LV-223), cyklu rozrodczego obcej rasy, itp., spowodowała jeszcze większy zamęt i więcej niewiadomych. Naiwność punktu wyjścia (układ planet na reliktach jako zaproszenie), niekonsekwentne i naiwne działanie większości bohaterów czy też urywanie wątków i skupianie się na tych mniej wartościowych obraża estetykę całej serii.

Niezwykle razi łopatologiczne tłumaczenie pewnych zachowań i tandetne odwołania do teorii Ericha von Dänikena. Niezwykle nie trafionym pomysłem jest próba nawiązania do kwestii wiary, pochodzenia człowieka i celowości jego stworzenia (Scott w wywiadach przemycał teorię o wprowadzeniu postaci Chrystusa jako Inżyniera). I chociaż takie egzystencjalne pytania są fundamentalne dla człowieka, są wartościowe, to zadawane przez scenarzystów ustami bohaterów brzmią niewiarygodnie i infantylnie.

Oskarżycielski palec wskazującego winę kieruję w stronę Damona Lindelof'a, który jest scenarzystą serialu „The Lost", w którym padają pytania, a odpowiedzi są niejasne. Damon Lindelof w „Kowbojach i Obcych" - podobnie jak w „Prometeuszu", nie mógł się zdecydować co tak naprawdę chce powiedzieć. Taka celuloidowa schizofrenia.

Na szczęście, pośród oceanu niekonsekwencji scenopisarskiej jest kilka wysepek dobrego rzemiosła. Świetnie napisana rola androida Dawida (Michael Fassbender), kilka ciekawych zwrotów akcji i kilka scen, które zapadają w pamięć i urzekają.

Reżyseria

Dziadek Ridley Scott słynie z dobrej reżyserii i tylko ta umiejętność (prócz zdjęć) uratowała projekt. Dostając marny scenariusz w mistrzowski sposób poprowadził aktorów, próbując wykrzesać z tego połączenia arcydzieło na miarę pierwowzoru. Niestety tylko chciał*. Jego "Obcy - 8. Pasażer Nostromo" to inna półka i inna estetyka - zbrakło scenarzysty pierwszej części, niestety już nieżyjącego Dan O'Bannon'a („Błękitny Grom", „Pamięć Absolutna") co wyraźnie widać. Nie mniej jednak jego przywiązanie do szczegółów przy kreacji filmowych światów, Scott nie ma sobie równych, tak było w „Gladiatorze", „Helikopterze w Ogniu".

Filmowy świat jest niezwykle wiarygodny, dopracowany w każdym calu. Rozmach scenograficzny (mimo, że w większości to efekty cyfrowe), wnętrze tytułowego Prometeusza, scenografia budowli Inżynierów, kostiumy i pojazdy robią piorunujące wrażenie tak jak wszystkie

Zdjęcia i efekty.

Za kamerą filmu stanął nasz rodak Dariusz Wolski („Piraci z Karaibów", „Karmazynowy Przypływ"). Ridley Scott ponad dekadę temu zrealizował „Helikopter w Ogniu" gdzie jako autora zdjęć zatrudnił "naszego" Sławomira Idziaka. Tak więc wybór Wolskiego do realizacji „Prometeusza" potwierdza klasę polskiej szkoły operatorskiej. I z tego zadania Wolski wywiązał się fantastycznie. Film zrealizowano na 35. mm taśmie w trybie anamorficznym w proporcji 2,35:1 co oznacza jedno: obraz wgniata w fotel. Taki format klatki pozwala na „upakowanie" efektów i zabawę obiektywami. I to jest największy plus filmu. Przepiękne panoramy, genialna scena lądowania Prometeusza, klasyczny formalizm kadru i widoczna pełna współpraca reżysera z operatorem. Efekty cyfrowe – genialne! Pełna interakcja z otoczeniem, projektory, hologramy i wielkie brawa za wykreowanie inżynierów. Zasłużone brawa za CGI, greensreen i kreację miejsc akcji. A 3D...? Niepotrzebne. Nie razi ale nie wnosi nic specjalnego. No chyba, że w systemie IMAX.

Aktorzy

„Prometeusz" jako prequel serii nie przewidywał roli dla Sigourney Weaver, tak więc dla fanów to wielka zmiana. Nie mniej jednak udało się stworzyć przynajmniej jedną postać, która jest w pełni przekonywująca; grany przez Michael Fassbender android David jest urzekający, racjonalny i przewrotnie momentami bardziej ludzki niż pozostała załoga. I chyba jako jedyny z załogi, któremu ufa szef korporacji Weyland Yutani. Kreacja Noomi Rapace również wiarygodna i podobnie jak reszta aktorów prowadzonych przez Scotta próbowała ratować słaby scenariusz aktorską wiarygodnością.

Niezwykłym zaskoczeniem jest Charlize Theron, która utkwiła mi w pamięci jako Aileen Wuornos w „Monster". Tu była chłodną, wyrachowaną i jedynie trzeźwo myślącym członkiem załogi. Momentami przypominała grę Kristanna Loken („Terminator: Bunt Maszyn" jako T-X). Chyba podobne wrażenie odniósł czarnoskóry kapitan Prometeusza Janek (grany przez Idrisa Elbę, który w pewnym momencie zapytał czy na pewno nie jest androidem. Pozostałych ról nie zapamiętam.

Oczywiście powyższa próba recenzji „Prometeusza" jest celowo subiektywna, pełna spoilerów i odwołań do pozostałych części. Jako fan serii jestem zawiedziony: miałki, momentami głupi scenariusz z piękną oprawą wizualną i średnią grą aktorską (nie wykorzystana rola Charlize Theron). Jednak największym rozczarowaniem, o którym jeszcze nie wspomniałem jest śladowa ilość samego Obcego. Już krążą plotki, że Scott chce zrobić z Prometeusza serię 3 filmów. O ile nie będzie to pretekst do wyciągania od widzów pieniędzy to ma to jakiś fabularny sens.

Nie zmienia to faktu, że jest to dobre kino SF idealne do obejrzenia w czasie wakacji. A propos wakacji: uważajcie na twaróg ze śmietaną.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* podobny problem miał James Cameron („Obcy: decydujące starcie") realizacją głośnego „Awatara". O ile jego „Obcy" to klasyk, o tyle "Awatar" jest klęską scenariuszową.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Lipca 24, 2012, 15:02:44
Ja jednak będę bronił zdecydowanie filmu - subiektywnie.
Po pierwsze, zapomnijecie o Obcym!! Ridley wyraźnie mówi w wywiadach że ten film nie ma za zadanie być prequelem tej serii. Brak znajomosci 2 filmów z Obcym nie przeszkadza.
Po drugie, wszystkim zanim obejrzą film, proponuję jednak zapoznać się z mitem o Prometeuszu. To pozwoli wam łatwiej przyjąć serwowane wątki, przynajmniej w części.
Po trzecie, fabuła zawiła dziś, po drugim Prometeuszu może wyjaśnić się zdecydowanie, Scoot już kręcąc film mówił że nie da rady swego zamiaru zrealizować w jednym filmie. Ryzyko niezrealizowania go jednak ciążyło na nim na tyle że na wszelki wypadek chyba zamknął film na siłę. I to nie służy mu dobrze. Choć ostatnia scena musi mieć kontynuację. 


Wydaje mi się że film jest krótszy o jakieś 30 min niz to co chciał w nim umieścić RS, ergo, czekamy na DC.

Kto w kinie wytrwał do samego końca zobaczył to (ja nie widziałem :) ):
(http://1.bp.blogspot.com/-5tCdGlOBpj4/T9HaiFcyHKI/AAAAAAAACGM/6kICaMAH59M/s1600/tumblr_m5aj9dkwau1rrn3x9o1_1280.jpg)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Shaitan w Lipca 24, 2012, 15:32:09
Kurcze, gdybym wiedział ile ten film wzbudza emocji to lepiej bym się przyłożył do oglądania. Byłem w kinie miesiąc temu, ale nie wiele już pamiętam. Poza buźką Charlize Theron. Wielkim fanem Alienów i w ogóle SF nigdy nie byłem.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: darekQ w Lipca 24, 2012, 20:36:49
Kto w kinie wytrwał do samego końca zobaczył to (ja nie widziałem :) ):

Nawet działa.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Lipca 25, 2012, 07:40:37
(http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20060927052047/halo/images/e/ee/Fight_the_Flood.gif)


Czyli po prostu oklepany temat, oraz widać, że przewiduje się drastyczny spadek IQ ludzkiej populacji przez najbliższe dekady...
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: YoYo w Lipca 25, 2012, 23:52:46
A ja świeżo po filmie i powiem, że mi się podobał. Jasne to nie jest Obcy ósmy, ale na pewno lepszy film niż ostatnie z części, robione trochę na siłę i na zasadzie "sięgnijmy jeszcze po kasę" na fali serii.
Chętnie obejrzę go jeszcze raz jak wyjdzie na BR czy DvD i na pewno będę polecał. Fajne też nawiązanie do kolejnych części z tej serii, może jeszcze coś tam wklepią pomiędzy to, a Obcego ósmego.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Leon w Lipca 26, 2012, 00:35:59
LOL też dzisiaj byłem i też nawet, nawet...
Nie żebym był zachwycony ale film mi się nawet podobał. Świetne zdjęcia, dobry dźwięk. Nośna fabuła, poruszająca, może czasem naiwnie i powierzchownie (ale to w sumie nie jest kino moralnego niepokoju), niezmiernie ważne dla hominis sapientis tematy. Także, pomimo nawiązań do WY, czy nawet narodzin czegoś podobnego do xeno, statków Inżynierów, czy kokpitu z ich statku, który zobaczyliśmy w Alien, nie traktowałbym tego filmu jako bezpośredniego prequela do serii Obcych. Gdyż fabuła Prometeusza bezpośrednich związków z Alien nie wnosi. A daje podstawy do przypuszczeń. Które zresztą sam Scott wyraził kilkadziesiąt lat temu. Że xeno to broń, która wyrwała się spod kontroli.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: szturmowik w Lipca 26, 2012, 14:31:04
Film z pewnością warty obejrzenia , powala na kolana pod względem wizualnym ,ale nie merytorycznym. Trzeba raczej poczekać na wersję reżyserską ,żeby dowiedzieć się więcej z tego o co tam tak naprawdę chodzi.

http://guyism.com/entertainment/movies/prometheus-aliens-didnt-see.html (http://guyism.com/entertainment/movies/prometheus-aliens-didnt-see.html)
http://www.prometheus-movie.com/gallery/view/img/555 (http://www.prometheus-movie.com/gallery/view/img/555)
http://i.imgur.com/ttoMm.jpg (http://i.imgur.com/ttoMm.jpg)
http://www.movies.com/movie-news/ridley-scott-prometheus-interview/8232 (http://www.movies.com/movie-news/ridley-scott-prometheus-interview/8232)

Swoją drogą ciekawe co będzie w następnych częściach. Czy dr. Shaw zaserwuje czarną kawę inżynierom ?  :icon_lol:



Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Kusch w Sierpnia 05, 2012, 21:57:07
Dzisiaj wróciłem z seansu i faktycznie wizualnie wgniata w fotel. Co do fabuły to właśnie tego się spodziewałem, dobrej zabawy i Scott znowu mnie nie zawiódł a od szukania Boga to mam inne kino i książkę. Faktycznie jest kilka nielogicznych kwestii ale giną w szumie efektów wizualnych, dopiero po wyjściu z kina człowiek zaczyna się zastanawiać nad pewnymi kwestiami, typu po co android zainfekował gościa od fresków? Największym minusem filmu według mnie jest motyw z korporacyjnym dziadkiem, co to finansuje wyprawę na inną planetę za kilka bilionów, bo może będą tam obcy i mu zrobią kosmiczne Spa z mikrodermabrazją. W tym aspekcie lepszy do przełknięcia dla widza byłby scenariusz, że to rząd trzyma łapę na całej wyprawie. W każdym razie bawiłem się dobrze i z chęcią zobaczę jeszcze raz, tym razem w domu w wersji 2D.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Shaitan w Sierpnia 06, 2012, 10:32:27
Największym minusem filmu według mnie jest motyw z korporacyjnym dziadkiem, co to finansuje wyprawę na inną planetę za kilka bilionów, bo może będą tam obcy i mu zrobią kosmiczne Spa z mikrodermabrazją.

To taki przyszłościowy odpowiednik Richarda Bransona :). Ten akurat inwestuje w turystykę kosmiczną, ale gdyby były inne możliwości...

Muszę ten film jeszcze raz zobaczyć, bo nie pamiętam 95% fabuły.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Sierpnia 20, 2012, 03:15:03
UWAGA SPOJLERY!

Udało mi się nareszcie obejrzeć. Najpierw słyszałem, że to ma być prequel Obcego, potem, że jednak nie i ostatecznie ktoś mi powiedział, że to ma być respawn serii (tak jak ze Spidermanem) i wtedy to już byłem przerażony. Teraz dobra wiadomość, jasne jest, że to jest prequel Obcego, ale musieli pozmieniać i nie pokazać wszystkiego od razu, żeby widz był choć trochę zaskoczony.

Nie wypowiem się na temat gry aktorskiej, scenografii i innych takich, bo nie ma o czym mówić. Jest ok, bez fajerwerków ale ok (a wszystkie nastolatki mogą już przestać się jarać Fasenbenderem - nudziarz!)

Na plus - fajnie, że skupiono się na kwestii genezy gatunku ludzkiego, poleciała chodliwa ostatnio teoria starożytnych kosmitów itd. Jest też trochę filozofowania, generalnie poprawne sci-fi, a nie tylko horror w kosmosie. Wiele zostało niewyjaśnione, więc możemy spodziewać się sequeli.

Niestety, film cierpi przede wszystkim ze względu na to czym jest - prequelem Obcego. Musiały się znaleźć nawiązania i musiał to być horror w kosmosie. Niestety, mamy tu do czynienia z typowym "nastoletnim" schematem horroru. Innymi słowy, bohaterowie to debile! Wyobraźmy sobie, że lecimy na obcą planetę, spotkać obcych... obcą florę, faunę, cholera wie co tam jest, bo nie wysłaliśmy wcześniej sondy. No i lecimy bez broni. Statek nie ma taktycznego nuke'a w zapasie, koleś od ochrony grzecznie słucha się jajogłowej i nie bierze broni ze sobą, nie ma żadnego personelu wojskowego na pokładzie i wszyscy bezgranicznie ufają... robotowi! No nie! To jakby wszystkie postacie były wychowane w jakiejś szklanej bańce, bez dostępu do netu i telewizji. Każdy kto chociaż trochę interesuje się tematem kosmitów widział z milion filmów o nich, i poza ET, to wszędzie przydają się nuki, miniguny i dywizja Space Marines! W filmie mamy za to bandę jajogłowych, mocno podejrzanego robota (i nikt tego nie zauważa) i hektolitry idiotyzmu. Wchodzimy na pokład obcego statku, jest atmosfera! No to oczywiście, że trzeba zdjąć hełm - na pewno nie ma tu żadnych szkodliwych drobnoustrojów. Głowa kosmity? Jasne, zabieramy, nie trzeba hermetycznie pakować, na pewno był zdrowy, a jak wybuchnie to nic się przecież nie stało - to tylko największe odkrycie od czasów piramid! Masz ciary na plecach? Stary ja też, powinniśmy czym prędzej odłączyć się od grupy, zgubić się, na kilka godzin zapomnieć, że mamy łączność radiową z kolesiem, który ma mapę. Obca forma życia, która wygląda jak krwiożerczy penis z piekła? Pomacam go, na pewno jest przyjaźnie nastawiony... Takich debilizmów jest o wiele więcej.

Nie rozumiem też zupełnie motywacji robota. Zaraża kolesia obcym wirusem (w sumie spytał go co jest w stanie poświęcić, żeby się dowiedzieć, ale to słabo umotywowane jest), potem chce to paskudztwo przewieźć w pani Doktor na ziemię. Po co?! Rozumiem, że to nawiązanie do obcego, gdzie korporacja chciała stwora jako broń, ale przecież jeszcze tak naprawdę nie wiadomo nic o tym, czym jest ten wirus. To dopiero pierwsza wizyta na tej planecie. Potem z kolei okazuje się, że robot służy Waylandowi? Mam wrażenie, że scenariusz był wielokrotnie przerabiany i stąd te dziury. Nie mogli się zdecydować, czy to ma być film filozoficzne sci-fi  genezie ludzkości (sam tytuł to sugeruje) luźno nawiązujący do Obcego, czy prequel i wymieszali jedno z drugim wciskając schemat typowego horroru, żeby coś się działo i żeby zarobić kasę na szerszej rzeszy odbiorców.

Podoba mi się wątek Inżynierów, bo filozoficznie rzecz biorąc to jest prawdziwy filozoficzny horror. Dowiadujemy się, że nie stworzył nas żaden bóg, tylko inteligentna rasa obcych, zwykli śmiertelnicy. To oznacza, że nie ma nieba, piekła, życia po śmierci (Wayland to jasno mówi). Nieźle zaprezentowany jest wątek podróży aby spotkać się ze stwórcą. Z jednej strony chodzi o uzyskanie odpowiedzi, zrozumienie, ale tak naprawdę... chęć dłuższego życia. W konsekwencji nie uzyskujemy żadnych odpowiedzi, poza jednym wielkim rozczarowaniem. Dlaczego stwórca nas stworzył? Bo mógł (to też film dość jasno mówi) i tak samo może nas zniszczyć. Czemu chce nas zniszczyć? To oczywiście jest temat na sequel, ale zostało poniekąd zasugerowane w filmie, że to zapewne z racji rozczarowania naszą rasą - przylecieli taki szmat drogi, mogą uzyskać odpowiedzi, ale proszą tylko o więcej życia. To zresztą nawiązanie do innego filmu - Blade Runner... coś świta? ;)

Moja końcowa opinia? Film dobry, ale jak większość hollywoodzkich produkcji ostatnio marnuje potencjał przez chęć zrobienia czegoś pod publikę i dla kasy. Jak już mówiłem, mogło być dobre filozo-sci-fi z grozą ukrytą w interpretacji, a wyszło filo-sci-fi zatarte przez kiepski horror w kosmosie. Żeby nie było, nie twierdzę, że horrory w kosmosie to złe filmy, ale Obcy ma już swoje lata. Były 4 filmy, ostatni zrobiony na podstawie opowiadania fan fiction, w zasadzie na siłę, ale o obcym wiemy już wszystko, ciężko byłoby wymyślić coś nowego, zaskakującego (bo sorry ale w latach 80-tych koncepcja obcej rasy jako krwiożerczych robali, które zżerają wszystko co spotkają i są ogólnie obrzydliwe to było coś nowego, ale teraz?). Zrobienie z tego genezy było jedynym wyjściem, ale upadło przez schematy horroru. Myślę, że jak groza w kosmosie, to lepiej niż Event Horizon będzie trudno, a robienie kolejnego Obcego 4 nie ma sensu.

Tak czy siak, to zdecydowanie najlepszy film Sci-Fi (przez duże Sci) jaki pojawił się od kilku lat i mamy tutaj olbrzymi potencjał, żeby zrobić sequel w którym długogłowy się nie pojawia - no w końcu wiecie już skąd się wziął, dajcie spokój!

Aha, jeszcze jedno po co zadawać sobie tyle trudu, żeby zmontować jakiś wirus, który zamienia nosiciela w zombie, po kontakcie płciowym generuje ośmiornice, która ma "zapłodnić" kolejną ofiarę, żeby wreszcie wylazł z tego morderczy robal i to wszystko po to, żeby wykończyć rasę ludzką, kiedy wystarczyłoby kilka nuków? Albo lepiej poczekać - sami się wykończymy.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Sierpnia 20, 2012, 08:28:01
Jedyne przemyślenia jakie miałem po tym filmie to to, że niektórzy nie powinni chodzić do kina, bo nie dorośli. A sam film średniak. Równie dobrze mogli by latać dookoła tej planety i przekaz byłby taki sam. Dużo efektów treści mało, w dodatku pełno tam nieścisłości, nie mówiąc już o tym, że nazwiska miały dodatkowo przyciągnąć ludzi do tego filmu ale umówmy się, że o ile w innych filmach to ma ręce i nogi tak tutaj Lizka specjalnie się nie nagrała, a i też cycków nie było stąd jej role mógł zagrać komputer ewentualnie ktokolwiek inny za mniejsze pieniądze..

Coś co mnie zawsze dziwi w filmach po latach to to, że cała akcja dzieje się przed Obcym 1. W obcym latały kanciate statki, był sławny M41A, wszystko wyświetlały zielone monitory, a sterówka opierała się na kolorowych przyciskach z lampkami. Tu się akcja dzieje wcześniej, a są hologramy, projekcje, statek niczym nie przypomina tego z poprzednich filmów. Nie jest klockowy tylko najeżony antenami, ruchomymi dyszami itd. A przecież to powinno być siermiężne bardziej, nie mówiąc o tym, że napierniczali z laserów aż huczało, a potem w Obcym wrócili do ołowianych kulek?. W Obcym grozę budował detektor ruchu, a tutaj o nim zapomniano, a w zasadzie jego miejsce zastąpiły lewitujące kulki, a po czym znowu wrócono do monitorka i grafiki rodem z Atari.

Wątek inżynierów spłycony na maksa, nawet nie było nakreślone dlaczego chcą tak bardzo zniszczyć ziemię nie mówiąc o genezie powstania wirusa. Kolo wstał, słowem się nie odezwał tylko popsuł robota, pomimo, że ten był uprzejmy i grzecznie się zapytał. Pewnie wkurzył się, że go obudzili albo po prostu regularnie go ktoś odwiedzał, więc znudziło mu się gadanie o tym. W sumie ile można, nie?

Zabawne było także to, że pani doktor zrobiła sobie cesarkę, a potem z zaszytym brzuchem kicała i pląsała niczym sarenka przez cały film. Poza tym na tak zaawansowanym statku, który leci na inną planetę zamontowali kabinę do operowania tylko mężczyzn, po czym pani się sama obsłużyła.

Sam wątek obcego też mi nie pasił, bo z tego co pamiętam tego stworzyli Predatorzy dla swojej uciechy, a tu raptem z larwy i człowieka powstał, potem już przez zapylenie się rozmnażał. Tylko jak on to zrobił, że go samotność nie zżarła tam?. Z tego co pamiętam, do rozmnażania się obcego była potrzebna królowa której też tu nie było. Oczywiście można zakładać, że było tam więcej statków inżynierów i on się na nich hodował ale w ten sposób to sobie można wszystko dopowiedzieć.

Dzięki bogu nie jestem aż takim fanem filmu "Obcy" i nie byłem nastawiony na super produkcję pokroju poprzednich części, bo bym się czuł mocno zawiedziony. A tak polazłem na film 3D (w sumie nie wiem co w tym takiego super, bo w 2D przekaz byłby ten sam, a i szału z tym 3D jakiegoś nie było jak dla mnie) i potraktowałem go jak każdy inny z tego gatunku. Jestem zdania, ze pewnych świętości lepiej nie ruszać, a takie powroty po latach dobrze nie wychodzą nawet spod ręki wielkich nazwisk jakim jest Ridley Scott. Uważam, że za 130 baniek budżetu można było nakręcić film lepszy, bardziej zapadający w pamięć. A tak "Promek", podzieli los innych podobnych produkcji po czym poleci na Polszmacie i kariera jego skończy się. Jak dla mnie za cukierkowo, za mało mrocznie i zbyt wiele niespójności walących po oczach.

Ps. Zobaczymy co wniesie wersja reżyserska o ile taka kiedyś powstanie, może wtedy więcej się wyjaśni.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Rola w Sierpnia 20, 2012, 13:05:36
Coś co mnie zawsze dziwi w filmach po latach to to, że cała akcja dzieje się przed Obcym 1. W obcym latały kanciate statki, był sławny M41A, wszystko wyświetlały zielone monitory, a sterówka opierała się na kolorowych przyciskach z lampkami. Tu się akcja dzieje wcześniej, a są hologramy, projekcje, statek niczym nie przypomina tego z poprzednich filmów. Nie jest klockowy tylko najeżony antenami, ruchomymi dyszami itd. A przecież to powinno być siermiężne bardziej
Ten sam problem jest w prequelach do Starwarsów. A tutaj zapewne na drodze rewizjonizmu poprawią... stare filmy :|
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Sierpnia 20, 2012, 13:31:07
Nie poprawią, bo to Ridley Scott, a nie George Lucas ;)


Midichloriany...  ;D
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Sierpnia 20, 2012, 16:11:42
Wszystkie kontynuacje po latach tak mają - Star Wars, The Thing... Masa tego. Najśmieszniejsze jest to, że stare i kanciaste statki są dla mnie bardziej wiarygodne niż ten cały designerski szajs co teraz pokazują. Wiadomo, latadło jak nie jest paskudne, to nie jest dobre.

@Mazak
To że Inżynier nic się nie odezwał i popsuł robota to akurat tak źle nie wypadło. Wkurzył się prawdopodobnie o to, o co robot zapytał (siema stary, weź zrób coś, żeby ten obleśny staruch jeszcze pożył). Natomiast to dość dobrze wpisuje się w przewijający się czasami w s-f motyw "okrutnego stwórcy". To taki postmodernistyczny trick. Ludzie odbywają jakąś tam epicką podróż, żeby spotkać boga, uzyskać odpowiedzi na odwieczne pytania, a stwórca okazuje się być okrutnym bachorem, a cały wielki i rozsławiany przez religię akt stworzenia zwykłym kaprysem. Zresztą to pada w rozmowie tego doktorka z Davide, kiedy doktorek sobie filozofuje, robot się pyta po co ludzie stworzyli jego - bo mogli. I tak samo mamy z kosmitami, mogli stworzyć, to mogą i zniszczyć. Może ludzkość im się znudziła, albo im zbrzydła - mała zagłada i zrobimy coś nowego. Takie motywy były w Star Treku, częściowo zabawiono się tą koncepcją w Autostopem przez Galaktykę (tyle zachodu, żeby uzyskać odpowiedź, ale odpowiedź jest rozczarowująca, bo okazuje się, że wciąż brakuje pytania). To właśnie jest ta prawdziwa groza w s-f.  Kilka tysięcy lat rozwoju technologii, wreszcie spotykamy stwórcę, ale odpowiedź jest przerażająca - tysiące lat filozofii i religii, wojen, sporów, tylko po to, żeby okazało się, że nie ma żadnych bogów, życia po śmierci, a nasze przeświadczenie o jakiejś wyjątkowości rasy ludzkiej, przeznaczeniu, koncepcji duszy itd, to bzdura - jesteśmy po prostu czyimś kaprysem, nieistotną zabawką. Jasne, można było to lepiej pokazać w tym filmie, ale już sam fakt, że temat poruszono zapisuję na plus.

Co do samego obcego i jego genezy - może początkowo królowa nie była potrzebna, a obcy jakiego znamy ze starych filmów, to gatunek już po ewolucji. Warto mieć na uwadze, że obcy przejmuje część kodu genetycznego nosiciela, więc zależnie od tego w czego wyszedł może być inny i inaczej się dalej rozmarzać. Poza tym planeta z Prometeusza, to niekoniecznie ta sama planeta z Obcego 1. To może być jedna z wielu, a sama ta broń może być jedną z wielu wersji.

Zgodzę się natomiast, że film mógłby być lepszy. Sporo jest takich filmów ostatnio, które mają ambitne korzenie, a potem są dokańczane na szybko i ubarwiane, żeby przyciągnąć publikę. Widać, że tutaj jest podobnie. Początkowo jest dobre budowanie napięcia, a większość zwrotów akcji upchana pod koniec. Tak jakby się spieszyli i końcówkę zrobili na szybko, na odwal się.

Mimo wszystko jednak, film daje do myślenia i prowokuje do jakiejś dyskusji. Po seansie poszliśmy na noc do roboty z ziomkami i przegadaliśmy o tym całą zmianę - dla mnie to jest coś, bo gdyby to był po prostu jakiś tam gniot, nikt by nie dyskutował.

Można było nakręcić lepsze dzieło, ale do tego potrzeba by było zrobić nie sequel/prequel tylko zupełnie oryginalny film, a tego w Hollywood nikt ostatnio nie robi.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: _michal w Sierpnia 20, 2012, 17:13:49
nasze przeświadczenie o jakiejś wyjątkowości rasy ludzkiej, przeznaczeniu, koncepcji duszy itd, to bzdura - jesteśmy po prostu czyimś kaprysem, nieistotną zabawką. Jasne, można było to lepiej pokazać w tym filmie, ale już sam fakt, że temat poruszono zapisuję na plus.

Już Lovecraft doszedł do wniosku, że czasem lepiej odpuścić sobie pytania, bo można nie znieść odpowiedzi. :)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Kelso w Sierpnia 20, 2012, 17:57:34
Brawo! Widzę, że mmaruda potrafi też i z sensem pommarudzić.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Sierpnia 20, 2012, 21:23:10
Cytuj
Ten sam problem jest w prequelach do Starwarsów. A tutaj zapewne na drodze rewizjonizmu poprawią... stare filmy

A ja uważam że końcowa scena z Zemsty Shitów w której kamera przez chwile pokazuje kawałek okna, o charakterystycznej romboidalnej ramie koloru ImperialGrey, a potem nieskazitelny błysk StahlHelmu , wraz z ulubionym podkładem pt. Luftw... tj. Imperial March ;D to perfekcyjne wybrnięcie z problemu pt. dziś potrafimy generować statki dużo piękniejsze i bardziej okrągłe niż 25 lat temu.
To jasny i czytelny komunikat :D że żarty QRA się skończyły, i przez jakiś czas w galaktyce nie będzie pedalskich, opływowych i lustrzanych lansolotów w stylu republiki.
Imperium jest kanciate bo jest złe. Wszystko co jest kanciate jest złe.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Sierpnia 20, 2012, 21:44:34
Imperium jest kanciate bo jest złe. Wszystko co jest kanciate jest złe.
A Volvo, Volvo 760 Turbo też jest złe?
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Sierpnia 21, 2012, 02:16:35
Brawo! Widzę, że mmaruda potrafi też i z sensem pommarudzić.

Pisałem to jakoś mega niewyspany i palę się ze wstydu za literówki i orty (jeśli jakaś dobra dusza poprawi, to nisko się kłaniam). Natomiast temat sam w sobie to coś, z czego się magisterowałem i prawie doktorowałem, więc uwielbiam tego typu dyskusje - i to kolejny plus filmu, że je zainicjował.

Tak jeszcze odnośnie statków, czy ktoś oprócz mnie widzi podobieństwo korytarzy Prometeusza do tych z Falcona Milenium?

PS Robią gierkę na podstawie Iron Sky, więc będzie okazja polatać kanciastym, nazistowskim złomem. :)
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Sierpnia 03, 2015, 12:53:27
Niestety nie będzie DC Prometeusza, a szkoda, ale Ridley zaczyna na początku przyszłego roku kręcić Prometeusza 2. Poczekamy, zobaczymy. Mimo wszystko czekam.


Ciekawie będzie bo Bloomkamp, chyba najlepszy dziś reżyser sci-fi proponuje Obcego 5. Będzie można porównać koncepcje na wykorzystanie historii xeno.
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: YoYo w Kwietnia 05, 2019, 21:42:42
Z okazji czterdziestej rocznicy nakręcenia obcego dwa krótkometrażowe filmiki dla fanów serii:

https://youtu.be/Hu_4PgSXbDY
https://youtu.be/wKl-fU3WC7s
Tytuł: Odp: Nie lepiej kurde, było nakręcić prequel "Obcego"?
Wiadomość wysłana przez: Dr.Hugo w Kwietnia 10, 2019, 14:38:22
Z Tow. Qrdlem ostatnio dyskutowałem na temat drugiej części Obcego, chociaż imho powinno się zapisywać to jako The Druga Część Obcego.
Zastanawiam się co takiego strzeliło do łba scenarzyście iż wykonał tak niepowtarzalną scenografię. Wstrzelił się w perfekcyjną wizję przyszłości, a konkretnie urządzeń jakie możemy tam zobaczyć. Wszystko wygląda jak z frontu wschodniego, jest proste i skuteczne. Wszystko działa w oparciu o zwykłą fizykę i wytrzymałość materiałów. Urządzenia noszą ślady użytkowania i napraw. Dźwięk napędu hydrauliki drzwi w drugim Obcym stał się dźwiękiem kultowym :) Można go słuchać godzinami, tak jak dźwięku dużego silnika tłokowego (czytaj DB-605).
Ze staruszka Thompsona i kawałka strzelby okopowej wz. 1889 stworzono coś absolutnie wspaniałego. Karabinek M46, który nie dość że wygląda rewelacyjnie, to niewiele odbiega wyglądem od najnowocześniejszych obecnie produkowanych. G36 z granatnikiem, wręcz bezczelnie nawiązuje do M46.