Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych

Hangar => IŁ-2 Szturmowik/Forgotten Battles/Ace Expansion Pack/Pacific Fighters/1946 => Wątek zaczęty przez: Schmeisser w Maja 20, 2012, 21:28:47

Tytuł: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Maja 20, 2012, 21:28:47
Człowiek z nudów jest zdolny do nieprawdopodobnch rzeczy. Nie, nie mówię o odwiedzaniu działu ‘tranny’ ewentualnie ‘oldies’ na stronach egzystujących w katgorii ‘praca’ ulubionych naszej przeglądarki. Mówię o czymś naprawdę hardcorowym, o zainstalowaniu FB, pf vvs46 czy jak to się tam teraz nazywa i mozolnym patchowaniu go.
A wszystko zaczęło się od misji w Ka-52. Siedzę sobie, klikam przełącznikami, kęce pokrętłami, obbserwuje temperatury, a tu w głowie słyszę zjadliwy szept:
‘Nie masz jaj Katzenscheisse. Udajesz Pr0 bo nauczyłeś się procedury odpalania Kamowa. Nie masz jaj, strzelasz do bezbronnych okrętów, bo do czego innego się boisz.’
Nic ,klikam sobie dalej. A podświadomość daje w dupe coraz bardziej.
„Jesteś cieniem samego siebie. Jesteś jak Meyer. Żałosną pozostałością myśliwca”
Ctrl+alt+del. Launcher.exe kill.
Po 20 minutach mam już na dysku wersję 4.06
Ok. Pucze.
Ni chu chu, nie przeczytam tematu „Jak grać w sturmovika w 2012 roku”. Może i jestem cieniem myśliwca ale swoją godność mam.
Pogóglowałem chwile. O w morde ale rozmiary plików, a ja mam tylko mobilny internet.
Hmm. No nic, idzmy na spacer. 
Znalazłem fajne miejsce, i z myśliwskim blitzem w auge wyciągnąłem z kieszeni swoje wunderwaffe. Kilka puknięć i dwa głasknięcia dalej, rozkoszuje się napisem „Wykryto sieci bezprzewodowe’, connect, ip przydzielone. Jadymy.
Kurde, przecież nie będę tu stał z telefonem w ręce i czekał. Za chwile podjechałem wagenem, zrobiłem download list, zamknąłem interes i poszedłem sobie do domu.
Godzine później wróciłem żeby rozładować towar bo się karta kończyła.
Dobra, koniec końców mam patcha 4.111
Odpalam.
Quick Mission Builder. O jak fajnie. Po 10 latach zrobiono wreszcie rzeczy oczywiste. Fajnym udogodnieniem jest sekcja statystyk.
Lista maszyn. W morde, długa.
Tia, sto pięćdziesiąt Bylejaków, dwadzieścia Parchów, million Spitfirów  kilka samolotów którym zdecydowanie nie potrafię przypisać miejsca ani w czasie ani w przestrzeni oraz Savoya-Marchetti. Jakoś tak dziwnie mam że zawsze mnie ciągnęło na koniec listy. Może dlatego że jestem folksdojczem :D
FW-190 D9 1945. Stop. Samolot jest niepomalowany. Za chwile już lecę oczojebiście zieloną dorą z jakimiś gotyckimi bazgrołami na burcie. W kokpicie siedzi Edi w swojej lotniczej kurtce Luftewaffe, podziurawionej kulami .50, z błekitnym lodem w oczach :D
Dobra, nie jestem tu dla widoków. DickieAutos czekają. Ryk Jumo, nos pod horyzont. Załatwimy to po staremu. Stare sprawdzone metody są najlepsze. Prędkość zbliżania około tysiąca kilometrów na godzinę. Spokojnie odkładam poprawkę, i rozpoczynam patroszenie viermota. W ostatniej sekundzie przyciskam dorę pod cel, .... i jebudu !!! Que pasa?
Jochen! La ganta esta me loca! Przywaliłem centralnie w towar którego pozbywali się chłopaki z B-17. To coś nowego.

Wychodzę z gry, katalog MP3, acepiorundece, za chwile jestem znowu z viernotami sam na sam. Atakuje formację z downpopa, wale trzy sekundową serię w brzuch fortecy
„Lock up your daughter, lock up your wife
Lock up your backdoor, run for your life”
Odpadają  jakieś śmieci, w ostatniej chwili obracam dore o 90 stopni, i przelatuję przez formację, mijając o włos swoje cele.
„cos i am t.n.t, t.n.t’

Ja nie jestem myśliwcem?
Na szczycie pętli szukam grubasków i kieruje na nich dziób. Dora nie leci jak po torach, zaczyna mi się walić na lewe skrzydło, robie coś co w starym ile było by gwoździem do korkociągu plecowego, a mianowicie podpieram sobie lewe skrzydło lotką :D Ups.  Nie działa ,zawsze działało w pfie. Troche nogi, grawitacja zaczyna robić swoje. Nie bardzo mi coś idzie odwracanie dory z lotu plecowego. Prędkość wzrasta, lotki  odzyskują skuteczność. Podoba mi się. Wchodzę na krzywą pościgową, ogień towarzyszący –pomyślałem i przez chwile byłem prawie jako Toyo.
‘Evil walks behind You’
Rozległo się jedno pojedyncze ‘pach’. I jumo stanął. Tak se, w sekundzie.
Nosz QRA. Jakby to była seria to bym to jeszcze kupił. Ale to był pojedynczy pocisk.
Ok. Guther Rall oberwał z 1 km 1 pociskiem który przeleciał przez 14 mm szczelinę pomiędzy opancerzniem fotela a zagłówkiem. Spoko. Cest la vie.
Z czysto odkrywczej ciekawości zatrzymuję grę i oglądam piksel po pikselu dziób dory. Jest. Dziura. Jedna. Kurcze, nieźle, może rzeczywiscie odwzorowane są strefy trafienia.

No nic to, wybieram sobie tym razem Tanka C. Tak się złozyło że jestem chwile po waniennej lekturze ‘Wysokościowych myśliwców FW” , C to co prawda żadna wersja wysokościowa ale pamiętam że piloci skarżyli się na paskudną niestateczność wzdłużną, zmuszającą do ciągłego operowania trymerem w zakresie małych i średnich prędkości.
Ze zdziwieniem stwierdzam iż dokładnie tak się ten samolot zachowuje. Nie wyrokuje czy to przypadek czy celowy zabieg ze strony autorów zbyt długo byłem poza mainstreamem by móc wyrokować cokolwiek.
Nie będę się już werbalnie onanizował opisami rzezi, skupię się na konkluzjach. Viermoty koszmarnie odporne na wszystko. Absurdalnie odporne. Rosyjski Virmot w postaci PE-8/TB-7 absolutnie nie odporne. Rozlatuje się po serii 2x108 w drobne kawałki. Tak jak wszystko co zostało trafione serią 30 mm pocisków. W rzeczywistości.


Potem przyszla pora na HocheTanka. Ustawiłem się na 7500 metrów z czterema Parchami 7.
Z pewną satysfakcją stwierdziłem że mogę się od nich odseparować w dowolnym momencie bez wejscia w nurkowanie. Powiem więcej, mogę im uciec bez problemu w górę.
Po 15 minutach uganiania się z nimi stwierdziłem że wszystko jest zasadniczo po staremu.
Czyli ja pierwszy, a za mną cztery parchy które mnie nie mogą dogonić. Nowością jest za to to że ja im mogę uciec. Jeśli jednak postanowie zawrócić to stracę prędkość, a one skrócą dystans i mnie rozstrzelają.
Ta sytuacja mnie zmusiła do zastanowienia czy przypadkiem zabawa w dogfight na 10 km nie sprowadza się własnie do pojedynczego ataku i ucieczki.

Ej, kurde. Jakby nie spojrzeć wreszcie jest korkociąg w fb. Wprowadzenie z przeciągnięcia statycznego oporne, oj oporne. Trzeba się bardzo starać. Dynamiczne przeciągnięcie śjakieś taki dziwaczne jak dla mnie, ale nie ma co narzekać, niech będzie i dziwaczne, byle tylko nigdy więcej nie pojawiła się FB_śruba. Wyjście z korkociągu..., jak dla mnie lepsze niż w starym sturmoviku.
Skoro już przeskoczyłem do mechaniki lotu, to moim zdaniem samoloty zaczęły mieć masę. Wspaniale przyspieszają w nurkowaniu i doskonale odzyskują energię potem.
Wziąłem sobie La5FN,  rozebrał się przy 780 km/h
Jego młodszy braciszek, La7 przy 860.
Bez komentarza pozostawiam. Metalowego Bylejaka bałem się sprawdzić.


Nie wiem co autorzy mieli na myśli ‘tuningując’ uzbrojenie. Było już całkiem niezle, to wzieli i zrobili niewiadomno co. Podlatuje do Liberatora Mietkiem 110 i pakuje 3 sekundy ognia z zestawu 2xMK108, 4xMG151/20 i jeśli dobrze pamiętam 4xMG17. Po takim wstępie żadne rozwinięcie nie ma prawa być potrzebne, gdyż Liberator powinien opaść na ziemię w formie drobno mielonego śrutu.
A tymczasem.... odpada sobie silnik, jakieś śmigło, pojawiają się dziury we wszystkich możliwych miejscach, kupa dymu. Hmmm... Powtórka. Summa summarum dostał z 4 sekundy ognia ze wszystkiego zanim się rozleciał. I zasadniczo to jest standard. W rzeczywistości pojedyncze trafienie z MK108 wyrywało 2 m^2 poszycia .
Zawziąłem się i postanowiłem coś sprawdzić, wziąłem Ta-183 i kilka B-29, bo duże i łatwo trafić :D. Strzelałem tylko i wyłącznie w końcówki skrzydeł, tak by je odciąć. Cięzko, naprawdę ciężko.
I dziwacznie. Dziwacznie ponieważ po sekundowym osprayowaniu viermota z zestawu 2x151/20 w większości przypadków rozpoczynało się wysiadanie z autobusu.
Ergo, uzbrojenie moim zdaniem słabo skuteczne od strony czysto fizycznej , lecz pozwala osiągnąc cel, bo chłopaki od razu wysiadają.

Wreszcie zrobiono coś na co ja zawsze czekałem. Na samym początku Bitwy o Anglię jest taka scena z herbatnikami spieprzającymi przed PanzerWaffe w stronę Dunkierki, nad którymi przelatuje Hurricane i kręci beczkę. Jego silnik zaczyna przerywać i dławić się na kilka sekund.  Wreszcie jest to oddane w grze. Oberwałem w silnik Hs-129 i zaczął się slicznie dławić i przerywać. Przy czym nie dymił. To świadczy o jakimś bardziej zaawansowanym modelu zniszczeń. Detal, a cieszy.

Osławiony i wychwalany w readme do pucza moduł zaawansowanego modelu silnika.
Czerwcowa Normandia, 23 stopnie Celsjusza.
Dora, 500 m, radiatory zamknięte, moc bojowa. Napis ‘overheat’ chyba z 7 minut błyskał. Nie działo się nic. Po schłodzeniu silnika nie stwierdzono spadku osiągów. Natomiast w drugiej szarrzy przegrzewania , po 3 minutach zaczęły się mielić śrubki, pojawił się czarny dym i dziękuje.
Mietek 109 podziękował po minucie przegrzania, co jest moim zdaniem dosyć poprawne w przypadku silnika który zaczynał karierę mając koni 800 a zakończył ją ze stanem posiadania równym 2550 koni, przy zasadniczo nie zmienionym układzie chłodzenia. DB 605 posiadał głowice ze stopu zwanego elektronem, czyli aluminium, miedzi i magnezu. Ten stop gwałtownie traci swoją odporność mechaniczną ze wzrostem temperatury, a do tego ślicznie się pali w warunkach ekspozycji na ogień. Ale to taka dygresja.
FW-190 A9 począł zacierać się i dymić po 5 minutach overheatu. W tym czasie wspiąłem się na 5500m.
I wreszcie moja miłość czyli La-7. Radiator zamknięty, forsarz, mały skok, po przekroczeniu 5000 zaczął dymić, ale wystarczyło zubożyć mieszankę :D i włączyć drugi bieg sprężarki. Na 8000m chlapnęło olejem na szybę i daswidania. Oznacza to że mamy do czynienia z naprawdę dobrym radzieckim silnikiem. Zrobionym z lepszych materiałów, z większą precyzją, i lepiej zaprojektowanym niż niemiecki odpowiednik.  Do tego rosyjscy inżynierowi poprawili karygodne błędy w konstrukcji rewolwerowej pompy wtryskowej firmy Bosch, w której konstrukcji uwzględniono długości poszczególnych przewodów łączących pompę z cylindrami, tak by ciśnienie na wtryskiwaczach we wszystkich cylindrach było identyczne. Teraz już chyba nikt nie odważy się podważać supremacji radzieckiej myśli technicznej bzdurami wyssanymi z palca jakoby w t-34 psuły się skrzynie biegów po 70 km z powodu idiotycznej konstrukcji przeniesienia napędu i układu hamulcowego, że nie wspomne o debilnych przełożeniach biegów, czy też rzucać oszczerstwa pod adresem konstruktorów ŁaGga-3.
Nigdy nie było żadnych asów Luftwaffe, a już na pewno nie na froncie wschodnim, może na zachodzie, gdzie latały mniej zaawansowane technicznie samoloty pilotowane przez niedouczonych brytyjskich i amerykańskich pilotów.
Żenua.

Atakowanie celów naziemnych wymaga większej precyzji, takie odnoszę wrażenie. Idiotyczny bug w grze polegający na odpadaniu skrzydeł , silników, i takich tam różnych rzeczy po przeleceniu przez kolumnę dymu z płonących pojazdów skutecznie psuje zabawę w szturmowca.
O i balistyka PaKa zawieszonego pod WaffenTraggerem jest dziwaczna. Bardziej pasuje do haubicy albo moździerza niż do działa o przeciwpancernym rodowodzie. Ale to detale.

Overall gra stała się naprawdę fajna, szczególnie w trybie singlowym. Dodanie modułu zapalników do bomb, wynalazków pokroju Moskita TseTse czy Waffentragerra urozmaiciło singlowanie. Jak ktoś ma ochotę na Challenge to polecam Savoy-Marchetti. Rewelacja.
Do teraz nie wiem dlaczego karabiny maszynowe broniące tylnej półsfery są zamknięte i jedyne co widzę to poszycie :D I ten ogień znad głowy, prawie jak czołg.

No, ale koniec końców jestem na TAK. Dla mnie Hot jakkolwiek kiedyś not :D
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Maja 20, 2012, 23:07:37
Przeczytałem z zapartym tchem, chociaż połowy nie zrozumiałem. :D Herr Schmeisser, macie talent do opisywania w emocjonujący sposób czegoś zupełnie nie emocjonującego (jak np ściąganie patchy, hehe)!

Jedna uwaga na temat "overheat", ten napis nie oznacza już przegrzania, oznacza tylko, że niewiele brakuje. Autorzy pucza zalecają olać napis i patrzeć na budziki. Zdaje się, że w conf.ini jest gdzieś opcja wyłączenia napisów.

Jeśli idzie o to przelatywanie przez kolumnę dymu, jesteś pewien, że nic tam nie wybuchało w tym momencie? Przelatywanie blisko eksplozji kończy się często uszkodzeniami, albo podmuch może zupełnie rozebrać nam maszynę.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Zeke w Maja 20, 2012, 23:23:04
A czy w ramach jedynie słusznego porównania mógłbym liczyć na pojedynek 4.11.1 vs. 4.10 + UP3 RC4? Ja wiem, że to wymaga dwóch instalek na dysku, ale Schmeisserowa lekkość pióra pozwala spodziewać się ciekawych spostrzeżeń...
Tytuł: Re: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Maja 20, 2012, 23:54:59
Jest opisany i udokumentowany przypadek łupnięcia tony heksogenu z pyłem aluminiowym 200m przed nosem Spitfire. Otóż pan pilot w bitewnym szale trafił w zapalnik startującej v2. efektem było to ze poparzyło mu lewe ramie,  bo miał otwarte małe okienko, oraz nieplanowana beczka która wykonał samolot przelatując przez bańkę próżni po wybuchu.  fala uderzeniowa musi być naprawdę spora by zepsuć samolot. Wiec dlaczego pardon obsrana lokomotywa miałaby mnie skrzywdzić.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Ranwers w Maja 21, 2012, 00:03:57
Lipa, w Spicie nie było otwieranych okienek  :003:

A w Savojce to trzeba otworzyć luki strzelców  :021:
Tytuł: Re: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Maja 21, 2012, 00:10:27
No to w tempescie czy innym typhonie :-D
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Maja 21, 2012, 00:14:48
Z tą dezintegracją to miałem na myśli wybuchy bomb, ale wiadomo, to Iłek, to tylko gra.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Bartek_Smok w Maja 21, 2012, 00:55:17
O jej, przecież ten post (ten pierwszy :021:) to biblia tego forum, a zarazem całe forum w pigułce. Wspomniane, że na początku była urodzajna kraina zwana "starym szturmowikiem" o jasnych i sprawiedliwych zasadach. Potem jakieś wieki ciemne... PF/FB. I ten motyw tułaczki po innych symulatorach z procedurami :118: Jest Foka, Mietek, Parchy, dobre i złe bombowce... trochę coś tam o tym jak samolot w grze powinien latać, a jak nie powinien + dlaczego. Jest nawet Toyo. dla klimatu coś o wannie i onaniźmie, pojawia się wątek motoryzacyjny i nawet tak nieśmiało jakieś zagadnienia z zakresu soft i hard wareu. A wszystko pisze sam Hugon w należytym sobie tonie "opowiem wam jak było naprawdę". Moim zdaniem do przyklejenia w regulaminie :karpik
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Maja 21, 2012, 00:58:53
Jeszcze będzie  Was moderator  :118:
Musicie tylko dożyć do tego czasu   :021:


Cytuj
4.10 + UP3 RC4

A co to jest ? RC to zapewne release candidate?
I skąd ściągnąć w wersji stand alone a nie mega-packa. Tak naprawdę :D to czytałem wątek "Jak grać ...." , on jest zasadniczo The Przyczyną.

A tak przy okazji, po co dwie instalacje. Patche są degradowalne, zauważyłem. Wystarczy overwrite plików, oraz podmiana conf.ini

A tak przy okazji, TB-7 miał na pokładzie piąty silnik napędzający centralną srężarkę zasilającą w powietrze pozostałe silniki. Wg. pana Suworowa, zbudowanie 1000 takich maszyn zapewniłoby pokój z Niemcami. Pominął przy tym istotny fakt iż po zamontowaniu centralnego zespołu sprężarkowego samolot zaczął się nadawać tylko i wyłącznie do wożenia Mołotowa nad okupowaną Europą.
Ide sobie sprawdzić czy jest piąty silnik w TB7.


Aha. i co ma Ju-88 na dachu. Taki wywietrznik śjakiś :D ?
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Maja 21, 2012, 01:44:14
UP3 = Ultrapack 3. Jest to kompilacja modów tworzona z myślą o rozgrywkach online. W paczce jest cała masa samolotów, nowe mapy i tekstury oraz nieco nowych efektów, ale do pełni szczęścia polecam zainstalować Plutonium Effects. Jako, że paczka jest kompatybilna z 4.10.1, to nie uświadczymy nowego AI, realistycznego przegrzewana się silnika i poprawek FM w Fokach i Corsairach. Nie ma obecnie planów zrobienia tego pod 4.11.1 (za to inna taka paczka, czyli HSFX już ma być pod nową wersję), bo się panowie poobrażali czy coś i ludzie robiący Ultrapacka uważają, że sami sobie poradzą, a oficjalni developerzy im psują robotę tymi patchami, chociaż oficjalne patche jakoś szybciej się ukazują niż długo zapowiadana finalna wersja UP3. Aha, jest Mig-15/17, Sabre, F9 i inne, mapka Korei też chyba, jeśli ktoś tęskni za Mig Alley...
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Maja 21, 2012, 02:00:07
A sznureczek można?
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Maja 21, 2012, 07:38:51
Ale z ciebie parówa™, byś powalczył jak facet, na gołe klaty z chłopakami z RoFa, a nie odwalał mentalną-wiadomo-co resuscytując skamieliny  :118:
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Ranwers w Maja 21, 2012, 08:58:42
Sugeruję wejść w DBW - http://www.sas1946.com/main/index.php/topic,16523.0.html
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Rammjager w Maja 21, 2012, 08:59:00
A sznureczek można?

http://www.sas1946.com/main/index.php/topic,23452.0.html
Trzeba to zainstalować na 4.10.1.

Ramm.

ps. żeby nie było, że Cię nie ostrzegałem. Nie instaluj. Zanim sprawdzisz wszystkie samoloty w UP3.0 RC4 i ich "poprawność polityczną, techniczną i socjologiczną" chłopaki od CoD'a doprowadzą obecny stan gry do pełnej grywalności na Pentium MMX 166Mhz, Rivie TnT, 32 Mb ramu i Win 95 :-P
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Maja 21, 2012, 09:57:06
Ej, ja zaczynałem Sturmovika na niewiele lepszej konfiguracji :D ,także nie wywołuj z lasu :D
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: qrdl w Maja 21, 2012, 10:38:03
Ale z ciebie parówa™, byś powalczył jak facet, na gołe klaty z chłopakami z RoFa, a nie odwalał mentalną-wiadomo-co resuscytując skamieliny  :118:

Podpisuję się pod tym wszystkimi płetwami. To tak jak z tym kawałem o zakopywaniu i wykopywaniu panny...

Tako rzecze,
Zaratustra
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Zeke w Maja 21, 2012, 10:58:12
Sugeruję wejść w DBW - http://www.sas1946.com/main/index.php/topic,16523.0.html

O ile mi wiadomo, DBW nikt nie używa online, a na UP3 RC4 rozwinął się Sturmovik.pl:Virtual Front. Po recenzji Schmeissera może byłyby argumenty do przesiadki z UP 3.0 na 4.11.1 - albo konkretne argumenty przeciw 4.11.1, gdyby gdzieś ktoś na tej właśnie wersji coś stawiał. Można by było mówić: "No tak, ale mój autorytet w tej dziedzinie powiedział, że...".

Do DBW mnie nie trzeba zachęcać, bardzo fajne kampanie offline na niego powstały - niektóre mogły powstać właśnie dzięki Ranwersowi, gdyby był tu ktoś, kto o tym jeszcze nie wie!
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Leon w Maja 21, 2012, 11:18:32
Ale z drugiej strony 4.11.1 znacznie odmładza grę, oczywiście nie graficznie ale FM i AI offline, nawet w stare kampanie gra się całkiem inaczej (o czym pisał już kiedyś Maruda). Osobiście, gdy nie testuję Cloda (do ktorego się coraz bardziej przekonuję, ale to dzięki 3rd party campaigns ;) ) i nie sprawdzam zdolności przeżycia sowieckiego czołgu w realiach 1941-45 to pogrywam właśnie w 4.11.1 "Chołodnoje niebo Zapolarja", płatny dodatek nabyty na wschodzie ileś tam lat temu (dynamiczne kampanie dla obu stron na północy ZSRR).
Dwie instalki wydają mi się jak najbardziej rozsądnym podejściem. Jak przypomne sobię jak się lata (online nie latałem chyba z 5 lat) to pewnie zainstaluję UP3, zwłaszcza, że chyba proces instalacji już się nieco uprościł ;).
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Maja 31, 2012, 17:50:40
Napisałem właśnie mowę końcową :D dla 4.11.1, mam zamiar jeszcze ze 3 godziny polatać na HL i coś sprawdzić, by być pewnym swoich opinii.

Cóż, różnica między starym sturmovikiem a 4.11.1 jest dalej taka jak między Piciem w Szczawnicy a szczaniem w piwnicy :D
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Sorbifer w Maja 31, 2012, 20:53:25
A konkretnie? (Najlepiej w punktach.)
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Kelso w Maja 31, 2012, 21:05:00
Konkretnie? Konkretnie to P-47 miał różnicowo wychylane stery wysokości  :121:.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Głos z kibla PKP w Jaworze w Maja 31, 2012, 22:51:53
Wam się chyba Kelso zamarzyło chłodne, kopalniane powietrze w okolicach Harzu, prawda?
KG200 Reisen nie takie zachcianki i nie takim cwaniakom już spełniało, więc się tak bym nie rozpędzał na Waszym miejscu...
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: viker w Maja 31, 2012, 23:22:01
Czytając powyższe, przypomniałem sobie o koledze Kerato.
Czy on już wrócił z tej wycieczki nad rzekę?
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 01, 2012, 00:45:32
Olałem już Iłka po patchu parę dni temu i pociskam w DCSy, a tu Schmeiss zapowiada rewelacje i nic. Jestem rozczarowany <foch>. :D
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Czerwca 01, 2012, 13:36:09
Sporo pomęczyłem tego 4.11.1.
Patroszyłem VierMotten, schlachtowałem czołgi Henschlem (co mi się najbardziej podobało), broniłem tysiącletniej rzeszy w róznych etapach jej istnienia, nawet powalczyłem za Matuszkę Rasiję. Potem przyszła kolej na zasiania śmierci, zniszczenia, łez i bólu na HL. Ale o tym za chwile.
Na sam koniec rozpakowałem sturmovika, ot tak dla porównania.
I teraz specjalnie dla Wiatrów Pokoju, nie ma porównania. Po prostu.
To jak porównać 25 letni prawdziwy samochód firmy Mercedes Benz z wynalazkiem tejże firmy sprzed roku.
Stary mietek nie zawsze ma klimę, wspomaganie niekoniecznie jest tak silne i czułe żeby sobie jednym paluszkiem na postoju kręcić, na pewno nie powie Ci ‘dzień dobry’ po włożeniu kluczyka i zapewne nie wyświetli informacji o stanie ciśnienia w lewym tylknym kole na 12 calowym monitorze. Bo go nie posiada. Ale stary mietek doskonale będzie robił cos do czego go stworzono, przez kolejne 25 lat, długo po tym jak obecne mietki zamienią się jednorazowe kubeczki ,ewentualnie puszki do napojów. Będzie jeździł.

Na samym początku zróbmy sobie jasność. Po tak długiej przerwie od sturmovikowania, nie ma mowy o faworyzowaniu starego iła.
Dla mnie osobiście różnicą nie do przeskoczenia jest to że w Sturmoviku maszyny się różnią. Poetycko rzecz ujmując, mają duszę powodującą że inaczej wchodzą w zakręt, inaczej w pion, inaczej oddają energię. Dzięki temu możliwe jest wygranie walki z dużo lepszym samolotem na maszynie która, jeśli porównać jej osiągi na papierze, nie ma najmniejszych szans. A wszystko za sprawą tego że np. możliwe jest wykonanie zakrętu z udarowym pozbyciem się energi , w którym to zakręcie przez 3 sekundy uzyskamy imponującą prędkość wykonywania zwrotu. Przykłady można mnożyć.
W Fb tego niestety nie ma. Wszystkie dostępne maszyny niestety latają podobnie, przy czym samolot albo lata dobrze albo lata źle, bez stanów pośrednich. Róznią się oczywiście na obecnym etapie sposobem w jaki oddają energię, duży wpływ ma silnik, ale w dalszym ciągu zachowują się nijako w zakręcie. W dalszym ciągu nie ma zagrożenia tym że za ostry zakręt zakończy się radosną karuzelą.
W Sturmoviku obrazek pt. Bf-109 G6AS/mk108 wchodzi w zakręt  po 3 sekundach płynnie przechodzący w korkociąg był obrazkiem pospolitym. Po patchu który uczynił z G6AS leszczolota stał się nawet widokiem nagminnym. Mimo statusu ufa, ten model mietka potrafił pokazać ząbki, w przeciwieństwie do jaka-3....
Jak było w rzeczywistości? Ano było tak że np. Mustang wpadał w korkociąg przy 550 km/h jeśli za ostro próbował uciec z fabryki końskich kabanosów pod wezwaniem Św.Pritza, rozwiązano to dodając obciążenie do układu sterowaniam, żeby piloci nie zrywali strug tak gwałtownie. Ostatniego dnia wojny superzwrotny Tempest wdał się w pojedynek z Tankiem 152, Ponury burknął do swojego pomocnika, tego chudego, pyskatego sukinsyna żeby rzucił monetą. Na pytanie co wybiera – orła czy Reschkę, odpowiedział że Reschke, w wyniku czego Tempest po dwóch zwitkach, bo rzecz działa się dosyć nisko, zakończył lot bojowy. Nawet poczciwy Emil, za próbę zamordowania Skalskiego ,zakończył lot na karuzeli.
Korkociąg to integralna część pilotażu, a nie ciekawostka.

Jeśli mamy gorszy samolot to nie ma  możliwości byśmy wygrali odwołując się do samej fizyki. 75% zestrzelen jakie odniosłem w ciągu ostatniego tygodnia było wynikiem latania w stylu ‘alte experten’ i tego że doskonale wiedziałem co za chwile się stanie, bo widziałem już tysiące takich sytuacji. Jeśli wdałem się w bijatykę na gorszym samolocie i jeśli przeżyłem to w większości przypadków doprowadzając bądź to do zniechęcenia bądź śmierci przeciwnika :D za sprawą kolegów lub ziemi.

Dam przykład. W sturmoviku pojawiła się kiedyś Rata. Paskudny samolot, mocno nieprzewidywalny, o paskudnej charakterystyce przeciągnięcia. Tak jak w rzeczywistości. Miał jednak dwa szkasy i dwa szwaki, i jak się przyp... z tego to się kredki wysypywały. Pojawili się Ratta Experten, i siali pożogę tym samolotem. Wiedzieli co robić a czego nie robić by wygrywać. Sukces opierał się na sposobie oddawania energi przez ten samolot. Osiągał absurdalną zwrotność kosztem absurdalnych ilości energii. Przez 10 sekund. Potem stawał się tarczą strzelecką. Walcząc z nim nie wolno było wadać w panike jak siedział nam na ogonie, tylko spokojnie włączyć wepa, opuścić klapy, nos 30 stopni nad horyzont, i zakręt :D Klapy po to by chwilowo uzyskać potężną prędkość wykonywania zakrętu, i nie dać się rozstrzelać w pierwszej fazie. Po kilku sekundach było po zabawie. Wystarczyło dokręcić spirale, zanurkować i rozstrzelać.
Tego w FB nie ma.
Reasumując, chodzi mi o to że FB jest proste. Proste w konstrukcji, granic możliwości sięga się w nim bardzo szybko. Udział tzw. Skillu  w końcowym wyniku jest niewielki, zaś wynik zależy od rodzaju maszyny. Odwrotnie jak w sturmoviku. I myślę że w rzeczywistości jest tak jak w sturmoviku co pokazuje historia.

Z moich obserwacji wynika że online obecnie mamy wybór między Ła-7 B20 ,a Spitem 25 Lbs.  Zniknęły nawet ostatnie mietki, będące w swoim czasie zagrożeniem dla wszystkiego co żyje.

W obecnej formie, to naprawdę fajna gra jeśli nie wymaga się od niej zbyt wiele. Urozmaicona, z fajnymi mapami, dużym wyborem maszyn i uzbrojenia.

Dopiszę jeszcze coś nt. przemodelowania maszyn, bo to fajne zjawisko w obecnej wersji.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Ranwers w Czerwca 01, 2012, 15:55:20
O ile dobrze pamiętam, w tak zachwalanym Sturmowiku chęć wyprowadzenia z korkociągu (tyle się o nim napisałeś) zgodnie z zasadami pilotażu nie robiła wrażenia na kręcącym samolocie. Chyba, że się mylę ?
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Czerwca 01, 2012, 16:31:04
Mylisz się. Wyprowadzenie z korkociągu odbywa się poprzez oddanie drązka i wciśnięciu pedału przeciwnego do kierunku korkowania, zarówno w Sturmoviku jak i obecnej wersji FB. W FB odbywa się moim zdaniem bardziej naturalnie, bo w sturmoviku całośc następowała zbyt gładko. Moim zdaniem rzecz jasna.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Czesio w Czerwca 02, 2012, 07:00:35
Przeczytałem z zapartym tchem, chociaż połowy nie zrozumiałem.
Ja też hehe.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Czerwca 02, 2012, 11:56:17
A to ja przepraszam, czego konkretnie nie zrozumieliście, chętnie wytłumaczę.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Sorbifer w Czerwca 02, 2012, 16:59:08
Konkretnie, czy bardziej chwalisz, czy raczej ganisz. I który. ;)
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Zeke w Czerwca 02, 2012, 17:37:15
Sorbifer, ja zrozumiałem, że Schmiesser chwali 25-letniego Mercedesa :) .
I jeszcze poproszę o wytłumaczenie prostemu człowiekowi, o czym mowa w tym fragmencie:
"z fabryki końskich kabanosów pod wezwaniem Św.Pritza...".
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Czerwca 02, 2012, 17:40:06
Konkretnie to przecież napisałem że w obecnej formie mi się podoba, a jeśli porównać do tego co pamiętam w 4.06 to wręcz jestem zachwycony.
N iemniej jednak jestem świadom już że pewnych ograniczeń nie przeskoczy się, w związku z tym nie można wymagać pewnych rzeczy.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: I/JG53_Angel w Czerwca 04, 2012, 08:31:08
I jeszcze poproszę o wytłumaczenie prostemu człowiekowi, o czym mowa w tym fragmencie:
"z fabryki końskich kabanosów pod wezwaniem Św.Pritza...".
O FW 190A/D pick your choice  :D

O ile dobrze pamiętam, w tak zachwalanym Sturmowiku chęć wyprowadzenia z korkociągu (tyle się o nim napisałeś) zgodnie z zasadami pilotażu nie robiła wrażenia na kręcącym samolocie. Chyba, że się mylę ?
Jak jest plecowy to rzeczywiście nie robi wrażenia ;)
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Czerwca 04, 2012, 09:33:47
o czym mowa w tym fragmencie:
"z fabryki końskich kabanosów pod wezwaniem Św.Pritza...".
Heinrich Bar i jego rzeźnia mustangów, Szmajs zjadł literkę bo powinien być "Pritzl" :) lub czasami "Pritzel".
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Sobilak w Czerwca 04, 2012, 12:43:04
Ta. Akurat mój ulubiony "Experte" Luftwaffe miał najwięcej nakoszonych Mustangów, które sam notabene określił najtrudniejszym przeciwnikiem w walce powietrznej wśród alianckich latadeł.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: janweg w Czerwca 04, 2012, 23:01:59
Żeby ktoś do starego Sturmovika dorobił obsługę TrackIR  :005:
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Zeke w Czerwca 05, 2012, 10:15:07
Angel, Rutkov - dziękuję za wyjaśnienia! Lubię kwiecistą retorykę Schmeissera i dobrze jest rozumieć ją w 100%.

Janweg - dorobienie obsługi TrackIR do starego Sturmovika to by był strzał w kolano dla CloDa :) - a i bez tego jest dość kulawy.

Schmeisser - powinieneś pisać opowiadania z linii frontu, coś w stylu Kabaretu Potem "Bajki dla potłuczonych". :)
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Rammjager w Czerwca 05, 2012, 14:38:37
Zeke - weź sobie i poczytaj na zdrowie:
http://margonom.home.pl/kg200/inne/articles/1947/1947.htm
http://margonom.home.pl/kg200/inne/articles/balaton/balaton.htm
http://margonom.home.pl/kg200/inne/articles/historia%20jednego%20lotu/historia.txt.htm
http://margonom.home.pl/kg200/inne/articles/drobne/dzienkg200.htm

Tyle tylko, że nie wiem, czy te teksty pisał Schmeis, czy Elwood czy Edyta Górniak ...
Wogóle nie wiem, czy te teksty nie napisały się same  :002: :002:
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: leszek660 w Czerwca 05, 2012, 18:39:08
 
   Od biedy w "starym" Szturmie można używać TrackIR , chodzi o tą opcję "emulacji" myszy .Działa to całkiem dobrze .
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: Sobilak w Czerwca 05, 2012, 21:45:31
W 4.11.1 dziś wykonując misje w kampani USMC Dostałem pociskiem od G4M w osłonę silnika Wildcata i oprócz dziurki w górnej prawej częsci odstawał lekko kawałek blachy kryjacej jakby ktoś kilka nitów urwał. Samolot zwolnił przez opór i dało się to odczuć.
Tytuł: Odp: Jedyna słuszna opinia na temat 4.111
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 06, 2012, 01:45:25
Szkoda tylko, że 190 nie generują oporu niezależnie od tego co im się wysunie. Podejście do lądowania trzeba długo iprecyzyjnie planować, bo inaczej zejdziemy nad pas z prędkością 300kmh z zerowym gazem, pełnym skokiem, chłodnicą, klapami i podwoziem, a fura jeszcze będzie przyspieszać. :(