Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Kantyna => Dyskusje przy barze => Wątek zaczęty przez: Schmeisser w Maja 29, 2012, 21:15:09
-
http://imageshack.us/photo/my-images/812/dsc03516q.jpg/
A ja mam nieplanowane wolne :D
I już mi się nudzi :D
Zastawiono na mnie pułapkę dziś, zrobił to element reakcyjny. W wyniku zamachu wyjechałem z klapków i obniżyłem pułap o 7 schodów oraz straciłm z wrażenia oddech na sekund 30.
Jutro ładuja mnie do gipsowego bucika :D
-
To nie była reakcja, to starodawny germański Bóg zawrócił Cię ze schodów prowadzacych do Valhalli :118:
Jeszcze nie twój czas.
-
A oczka w rajstopkach nie poleciały?
-
Nie ale moje osobiste oczka mi prawie wyleciały. Tylko niezwykłą siłą woli, można rzec prawie jak Tryumf Woli, nie nawaliłem w gacie buahaha
Serio, w życiu nie doświadczyłem niczego bardziej bolesnego. Dotychczas moim numerem 1 było poparzenie kropelkami stali na hucie, ale w porównaniu z 'dzwonem' to było jak prysznic w upalny dzień
-
To pewnie kara od niebios za brak kontynuacji "jedynie słusznej opinii..." - cytując pewnego piosenkarza: "to wiecie, co macie robić...".
-
A ileż to razy się czyta "złamał kostkę przy lądowaniu na spadochronie". Tego prawdziewie lotniczego doświadczenia powinno Wam Schmeiss zazdrościć całe forum lol. Na następną misję w dół klatki schodowej wybierzcie pewniejsze lotnicze obuwie.
-
I AbschussHosen... erm... tzn strumpfhosen czy jak tam się to po faszystowsku nazywa :D
-
E tam Szmajs, gdzie Wam do moich chyba 11 złamań i nieznanej liczby skręceń i podkręceń stawów.
Gratuluję stópki.
-
OK, stopa rzecz ważna, ale pojawił się inny problem i mam nadzieję znaleźć tu odpowiedź.
Wczoraj pisałem tu posta odnosząc się ze współczuciem właściwym temu forum dla uszczerbku jakiego doznał nasz Szanowny Kolega. Wspomniałem coś o kolorze gipsu i takich tam innych. Po zajrzeniu do tematu nie znalazłem swojego postu, nie ma go też w opcji "pokaż wszystkie wiadomości".
I tu po raz pierwszy zwątpiłem w swoją pamięć, ponieważ jestem pewien, że pisałem, ale to czy wysłałem pozostaje zagadką.
Prosiłbym teraz o odpowiedź, czy ów post został skasowany, za co nie będę miał najmniejszych pretensji, bo znam swoje miejsce w forumowym szyku, czy też może po napisaniu zamknąłem przeglądarkę bez wysyłania.
Przyznam, że moja głowa jest spuchnięta ostatnio niemal tak samo jak owa kostka (nie od picia, alkoholu nie pobierałem od dość dawna, sam już nie pamiętam kiedy), nadrabiam trochę zaległości edukacyjnych i obłożyłem się sporą ilością literatury, ale żeby aż tak dawało na dekiel to nie spodziewałem się. Stąd moje pytanie, odpowiedź na nie może mieć kluczowe znaczenie w moim dalszym postępowaniu.
:020:
-
W logu nie widać śladów po Twoim poście.
BTW jak już to poleciał by do kibla niż w kosmos, ale tam też go nie ma.
Może jednak warto pobrać troszkę %? :)
-
Tylko niezwykłą siłą woli, nie nawaliłem w gacie buahaha
Na pewno się zesrałeś... skoro o tym wspominasz :-).
-
Dzięki Syringe, pomogłeś mi w podjęciu decyzji.
NN: khe, khe, khe, nie nawalił. :021: