Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Hangar => Rise of Flight/Flying Circus (Volume I/II/III/IV) => Wątek zaczęty przez: YoYo w Sierpnia 22, 2013, 08:03:58
-
Podobno ma wyjść dziś.
Na razie mam tak:
[08:03:28] Checking for updates
[08:03:28] Failed to get latest version
więc coś jest na rzeczy.
-
Master Server will be offline for maintenance works from 8:00 till 14:00 UTC/GMT on August 22nd 2013.
i dalej
We'll be deploying v.1.031 to the servers, so as soon as the maintenance is over you're very welcome to update your RoF clients.
This version brings you F.E.2b plane that has been available for pre-order in our Store.
-
Patch 1.31 dostępny, 100 MB do ściągnięcia.
-
Muszę przyznać, że z tym przyśpieszeniem czasu ładowania gry to nie przesadzali. Podoba mi się firma, która optymalizuje swój silnik graficzny, a nie tylko zwiększa wymagania gry i ilość bugów ;-)
-
Pojawił się mały fix - 5Mb do dociągnięcia.
-
Witam.
Nie wiem o co chodzi, ale od kilku dni nie mogę uruchomić gry. Przy próbie logowania pojawia się komunikat:
Your connection to Master-server was temporarily lost. Check your internrt connection.
Przy próbie zalogowania offline:
Please update your game: new version available.
Połączenie internetowe jest OK. Może ktoś mi pomóc ?
-
Sprawdziłem u mnie działa. Skoro pisze Ci o updejcie to może jedziesz na jakiejś starej wersji?
-
Spróbuj odpalić jako admin, niektórym pomaga.
http://riseofflight.com/Forum/viewtopic.php?p=564672#p564672
-
Tak trochę dziś z rańca polatałem w RoF'a (aż jakiś mod trzeba było dokupić) po nie-wiem-ile-trwającej-przerwie. Ehhh, to piękny sim. Jak BoS będzie tak wyglądał i działał to będzie miód na oczęta. Może trzepnę nawet kampanię na Channel Map (ktoś tam rozpoczynał kampanię na wodnosamolocie? W ogóle dali je w końcu w tej nowej kampanii na Ch.M.?).
-
Jak najbardziej..
Na Felixstowe F.2A jest nawet fajnie już w pierwszej misji udało mi się zestrzelić Brandenburga W12 i zatopić transportowiec płynący w eskorcie krążownika..
Dalej są już loty nad Niemieckie porty. Jeden taki lot potrafi trwać i 1,5-2h także zabawa dla hardkorowców...
Na Brandenburga W12 kampania jest gorsza.
O ile w pierwszej misji trzeba było wytropić i rozpoznać konwój i to było fajne (nawigacja nad morzem jest arcyciekawa).
O tyle inne misje patrolowe są bez sensu bo trzeba walczyć z przeciwnikami którzy pomykają na 3000m na pułapie nie osiągalnym dla Brandenburga..
-
Ale mówisz o jakich kampaniach bo w tej dynamicznej Career B nie widzę takiego wyboru, chyba że ew. pojawia to się w jakiś określonych latach jak w pozostałych przypadkach.
Dość ciekawie z opisów wygląda też ta Spider Web, free: http://riseofflight.com/Forum/viewtopic.php?f=347&t=36060
-
No jak najbardziej carier B-eta.. wybierasz odpowiedni rok i port i jednostkę i hajda po chwałę...
P.S. Mam tą kampanię i nawet próbowałem grać ale nawigowanie to już prawdziwy hardkor. Z zegarkiem w ręku z dokładnie rozpisaną i zaplanowaną trasą prawie FSX..
-
No jak najbardziej carier B-eta.. wybierasz odpowiedni rok i port i jednostkę i hajda po chwałę...
P.S. Mam tą kampanię i nawet próbowałem grać ale nawigowanie to już prawdziwy hardkor. Z zegarkiem w ręku z dokładnie rozpisaną i zaplanowaną trasą prawie FSX..
No własnie na taką nawigację się nastawiam, ale obawiam się, że są to misje po 2h co najmniej ;>. Dobra, muszę nauczyć się level bombing i wtedy może ruszę z odsieczą na rzecz Royal Navy ; > .
-
Z racji ciągłych problemów z DCS'em (nie działające radio, tanker, etc) włączyłem sobie ostatnio RoF'a - ehhh miód malinka, dopracowanie tego sima zasługuje na oklaski. Piękna grafika, świetny model lotu, fizyka świata, znakomita optymalizacja. Jeśli Battle of Stalingrad będzie na tym samym poziomie to będzie to absolutnie nr 1 wśród II wojennych simów, i z całym szacunkiem ale DCS'owy projekt Luthiera będzie daleko w tyle. Jedyny mankament RoF'a i przyszłego BoS'a to dla mnie brak klikanych kokpitów - na tym polu DCS pozostaje królem.
-
Z racji ciągłych problemów z DCS'em (nie działające radio, tanker, etc) włączyłem sobie ostatnio RoF'a - ehhh miód malinka, dopracowanie tego sima zasługuje na oklaski. Piękna grafika, świetny model lotu, fizyka świata, znakomita optymalizacja. Jeśli Battle of Stalingrad będzie na tym samym poziomie to będzie to absolutnie nr 1 wśród II wojennych simów, i z całym szacunkiem ale DCS'owy projekt Luthiera będzie daleko w tyle. Jedyny mankament RoF'a i przyszłego BoS'a to dla mnie brak klikanych kokpitów - na tym polu DCS pozostaje królem.
Mogę się pod tym podpisać - tyle, że mnie by wystarczyła "klikalność" na poziomie "CoD'a". W przypadku simów pierwszo- i drugowojennych nie mam w tym kierunku specjalnego ciśnienia.
-
Jeśli przez "klikalność" rozumieć mnóstwo podpiętych (zbindowanycy) przycisków klawiatury i joya do wszelakich funkcji typu ogrzewanie tylnej szyby czy gaźnika, to ja jestem za. Klikanie myszką? To już nie...
ROF ma szczęście, że jego szmatoloty mają znikome sterowanie, parę rzeczy na krzyż. A może to jest uproszczenie? Czy ROF nie ma ograniczonej w jakiś sposób obsługi silnika?
-
A jak myślisz- w realu uruchamiano silnik klikając E?
RoF ma uproszczone systemy jak jak niezmodowany iłek. Wie to każdy kto w niego grał...
EDIT: O przepraszam, w iłku można było wybrać iskrowniki. Czyli iłek miał bardziej zaawansowane systemy niż RoF.
-
Choć na brak fizycznych guzików i przełączników w moim kokpicie nie narzekam, to brak możliwości kliknięcia myszką w na to co chcę uznaję za minus. Zwłaszcza w samolotach I i II wojennych, gdzie nie ma tego zbyt dużo. A więc klikalność DCS + reszta z RoF i moje marzenia byłyby spełnione ;)
-
Akurat w maszynach z I i II wojny to całe to klikanie ma miejsce jedynie przy starcie silnika. Cała resztę binduje się na klawie i HOTASie, bo bardzo trudno jest jednocześnie pilotować maszynę i rozglądać się pływającym trackiem szukając np prztyczka do sprężarki. Ilekroć słyszę takie gadanie, że niby klikalność jest wyznacznikiem realizmu, to myślę, że ludzie stali się po prostu nieco rozpuszczeni. Wystarczy spojrzeć na DCSa - jest klikany pit w Mustangu i na tym w zasadzie zalety tej symulacji się kończą, bo możliwości bojowe mamy żadne (a ta cała AI Foka, to zcheatowana bzdura na miarę AI z Iłka przed 4.11, chociaż w zasadzie jest gorzej, bo w Iłku uszkodzona maszyna AI przynajmniej doświadczała skutków tych uszkodzeń). Jeśli zaś potraktować tego Mustanga jako sim turystyczny, to posiadacze wersji od A2A wciąż gromko się śmieją. Ale nagle to klikany kokpit odróżnia symulator od reszty gier dla plebsu i wszyscy przytaczają DCSa jako przykład... Tego samego DCS, którego autorzy od 2 lat nie są wstanie doprowadzić do porządku, gdzie nie działa online, tankowanie w powietrzu, czy radio, gdzie AI ma UFO-FMy, widzi przez budynki, a ATC nie istnieje.
Mogę zrozumieć konieczność posiadania klikanego kokpitu w nowoczesnej maszynie, bo tam ciągle trzeba coś przełączać i obsługiwać awionikę - to jest stały element pilotażu nowoczesnego jeta, ale WWI, WWII? W tych prostszych maszynach to co najwyżej ciekawostka, no chyba, że ktoś bardzo potrzebuje takiej symulacji, żeby wiedzieć jak się obsługuje prawdziwe latadło. Ale każdy już teraz może sobie wyjąć karteczkę i napisać na niej dokładną datę dnia, kiedy zasiądzie za sterami Mustanga, Fokkera, czy Camela - NIGDY. :)
-
Mmaruda z całym szacunkiem ale chyba się trochę rozpędziłeś w swojej interpretacji tego co napisałem. Lubię klikać w kokpicie ponieważ zwiększa to w mojej ocenie poczucie realizmu. Łatwiej jest mi się nauczyć obsługi samolotu kiedy wzrokowo mogę skojarzyć przełączniki z funkcjami które pełnią, a nie zapamiętywać że alt + ctrl + e to odpalenie lewego silnika a leftshift + f to klapy. Nawet jeśli symulator oferuje możliwość klikania w kokpicie nikt nie zmusza Cię do korzystania z tej funkcji - możesz sobie wszystko zbindować pod hotasy i co tam jeszcze masz, i latać nie odrywając rąk od sprzętu. Nie jest dla mnie wyznacznikiem jakości symulatora to, czy maszyny mają klikalny kokpit czy nie - o tym decyduje cały szereg innych cech, choćby te które podałeś na przykładzie DCS'a. Uwielbiam DCS'a za możliwość rozklikania się w kokpitach oraz FM i odwzorowanie maszyn, jednocześnie ubolewam nad jego błędami i niedopracowaniem. Czy to znaczy, że 'gadam' i 'jestem rozpuszczony' ? Czy to, że marzy mi się dopracowana symulacja nawet pierwszowojennego szmatolota z dwiewa wajchami które mogę wirtualnie kliknąć w kabinie to jakieś fanaberie ? Skoro twórcy BoS modelują nawet koleiny w śniegu pozostawiane przez koła pojazdów znaczy to, że próbują zwiększyć realizm wirtualnego świata. Dla mnie klikany kokpit zwiększa iluzję siedzenia w maszynie o parę poziomów. I nigdy nie mów nigdy... ;)
-
No może faktycznie nieco się zagalopowałem, ale to przez to, że siedzę sporo na forach 777 i powoli mnie cała sytuacja męczy. Dawno powiedzieli, że nie będzie klikanych, więc nie ma w sumie co dyskutować. W 100% się zgadzam natomiast, że łatwiej jest coś wizualnie ogarnąć, niż zapamiętywać dziwne skróty klawiszowe - stąd np w nowoczesnych maszynach, gdzie dużo rzeczy trzeba przełączać, klikany pit jest dla mnie musowy. Też bym chciał, żeby ktoś zrobił study-sima starych maszyn, ale czas i kasa na to potrzebne skutecznie ograniczają możliwości producentów. Wolę więc, jeśli w takich simach jak RoF, czy BoS twórcy sobie darują clickpity i poświęcą zasoby na dopracowanie AI, FMu, czy choćby silnika. CloD była takim tytułem, który próbował zadowolić wszystkich i widać jak wyszło.
-
Dla mnie klikanie w kokpicie też jest ok i sprawia mi dużą przyjemność przygotowanie maszyny do
startu klikając po kokpicie.
Tak jak napisał Sokolus ułatwia to czasem grę kiedy się ją odpala po dłuższym czasie tak jak ja DCSa.
Idzie czasem zapomnieć jak to jest zbindowane na hotasie.
Ja zawszę będę za klikalnym kokpitem.
-
CloD była takim tytułem, który próbował zadowolić wszystkich i widać jak wyszło.
CloD był niedopracowany. Jakby RoF'a zostawiliby tak jak wypuścili to też byłaby kaszana. I całe pitolenie [autocenzura]...
Aha, jak frustrujesz się czytając inne fora to tam sobie ulżyj, nie tu.
Mogę zrozumieć konieczność posiadania klikanego kokpitu w nowoczesnej maszynie, bo tam ciągle trzeba coś przełączać i obsługiwać awionikę - to jest stały element pilotażu nowoczesnego jeta, ale WWI, WWII? W tych prostszych maszynach to co najwyżej ciekawostka, no chyba, że ktoś bardzo potrzebuje takiej symulacji, żeby wiedzieć jak się obsługuje prawdziwe latadło. Ale każdy już teraz może sobie wyjąć karteczkę i napisać na niej dokładną datę dnia, kiedy zasiądzie za sterami Mustanga, Fokkera, czy Camela - NIGDY. :)
Ta... latasz w Falcona? To wyjmij karteczkę i napisz na niej dokładną datę dnia, kiedy zasiądziesz za sterami F-16.
Widzisz jak pieprzysz?
-
CloD był niedopracowany. Jakby RoF'a zostawiliby tak jak wypuścili to też byłaby kaszana. I całe pitolenie [autocenzura]...
To prawda. W RoFa nie mogłem grać w ogóle dopóki miałem dwurdzeniowego proca i Vistę 64bit. 777 wówczas powiedziało, że nie będzie tego naprawiać bo nie. RoF działał na tym sprzęcie dokładnie tak samo jak kłoda, klatek 40+, a odczuwalne było z 15 + mocny stuttering. Pomogło dopiero kupno i5.
W ogóle to zgadzam się z Shermanem i z adampolska7 jeśli chodzi o obsługę maszyn. RoF jest bardzo fajny do strzelania, offline i online, pewnie tak samo będzie z BoS, ale to właśnie obsługa samolotu (zaznaczam, obsługa samolotu, a nie klikalny kokpit który jest tylko wynikową zwiększonej funkcjonalności gry) przekonała mnie do wsparcia DCS WW2 i to samo spowodowało, że preordera na BoS jak dotąd nie złożyłem.
-
Qrczę, jakoś nigdy nie miałem problemu z RoF'em z ustawieniami na max (poza multisamplingiem, czy jak temu tam, w późniejszych puczach): XP, 4gb, Gtx 275, q6600. Ani stuttera, a wręcz dziwiło mnie jak to płynnie chodzi.
A tak w ogóle, to coś temat RoFa ucichł mocno. A szkoda, bo career z "b" mogliby dokończyć robiąc coś na modłę Red Barona.
-
Qrczę, jakoś nigdy nie miałem problemu z RoF'em z ustawieniami na max (poza multisamplingiem, czy jak temu tam, w późniejszych puczach): XP, 4gb, Gtx 275, q6600. Ani stuttera, a wręcz dziwiło mnie jak to płynnie chodzi.
Bo Stuttera dodadzą dopiero w następnym patchu. Znaczy Struttera. :D
Na serio u mnie też zawsze działało na takim samym sprzęcie, ale to zasługa quada.
Obsługa silnika w RoF jest uproszczona. W rzeczywistości system paliwowy, olejowy i chłodziwo wymagały od pilota trochę więcej uwagi. Mam nadzieję, że w BoS pomimo uproszczeń przemycą na tyle dużo smaczków, że czuć będzie różnicę pomiędzy samolotami nie tylko w wyglądzie i zachowaniu w powietrzu, ale też w obsłudze.
DCS:Mustang to akurat kiepski przykład jeśli chodzi o skomplikowanie obsługi, zautomatyzowana zabawka z końca wojny.
-
U mnie RoF zaczął śmigać na max detalach dopiero po przesiadce z GTX560 na 770, ale multisampling dalej go masakruje.
Na jakiś postęp w rozwoju trybu kariery czekałem wystarczająco długo i straciłem nadzieję, że coś z tym jeszcze zrobią. Po kilkudziesięciu misjach wszystko jest tam wtórne i przewidywalne. Mam nadzieję, że offline w nowym Iłku będzie zdecydowanie lepiej rozwiązany.
-
Qrczę, jakoś nigdy nie miałem problemu z RoF'em z ustawieniami na max (poza multisamplingiem, czy jak temu tam, w późniejszych puczach): XP, 4gb, Gtx 275, q6600. Ani stuttera, a wręcz dziwiło mnie jak to płynnie chodzi.
XP wszystko wyjaśnia. Na Viście dwurdzeniowce po prostu nie działały. Trzeba było mieć quada.
-
No nie wiem, musiałbym sprawdzić, ale ja mam raczej topowe ustawienia w ROF przy karcie GTX560 i i5 2400K. Działa wspaniale, bez porównania lepiej niż dawniej na tym samym sprzęcie i XP, nie wspominając o starszej poprzedniej sprzętowej. Jeśli BoS będzie miał takie same wymagania, to będę wielce zadowolony.
Inna sprawa, że w ROF zawsze dzielnie patchowałem, nawet jeśli nie grałem, więc równie dobrze któryś z patch'y mógł sporo pomóc. Na pewno któryś zmieniał coś w ustawieniach gry, jeśli dobrze pamiętam. Zawsze w ROF'ie byłem niedzielnym pilotem :)
-
Zaczynałem przygodę z "RoF'em" ok. 2 lata temu na q9550 i GTX 570 - grało się rewelacyjnie na maksymalnych ustawieniach.
"Super sampling", tak jak wspomniał Shaitan, daje popalić również i5-4670K z GTX 760 o czym się przekonał mój kolega zmieniający ostatnio sprzęt. Swoją drogą grał wcześniej na dwurdzeniowym procesorze oraz GXT 460 i chwalił sobie wydajność gry (oczywiście na na pełnych detalach).
Inna sprawa, że "Kanał" już taki "fps friendly" nie jest - ciekawe, czy coś z tym w końcu zrobią. Na zapowiadane zmiany w "Karierze" i dodatki typu spadochrony też przyjdzie chyba trochę poczekać.
-
XP wszystko wyjaśnia. Na Viście dwurdzeniowce po prostu nie działały. Trzeba było mieć quada.
Na Viscie to w ogóle dużo rzeczy nie działało - nie wiem jak w ogóle ktokolwiek przy zdrowych zmysłach mógł kupić ten system. Raz go próbowałem zaisnatlować dla obczajenia i efekt był tak, że mi 200 giga danych wymiotło z dysku po próbie instalacji sterów AMD. W każdym razie u mnie na q8300 i gtx260 RoF śmigał na maks po premierze i nawet się nie zająknął. Teraz wymagania wzrosły, ale porównywanie RoFa z CloDem po premierze to gruba przesadza. Zwłaszcza, że po nieco ponad roku RoF działał już chyba całkiem sprawnie wszystkim poszkodowanym przez los, a CloDa rok patchowali do wersji beta. Ba! Nawet mody wyszły i dopiero teraz poprawiono tymi modami podstawowy problem, czyli kolor i AA. To znaczy chyba, bo obecnie CloD się u mnie nie uruchamia. :P
Co do kanału, to nie jest FPS friendly, bo pewnie wszyscy macie włączone reflections.
-
Używałem Visty przez 2 lata i nigdy nie miałem z nią problemów.
-
@OT
Heh, ja przeszło 5 lat na "Viście" siedziałem. Także miło wspominam ten czas. Szczerze - więcej problemów miałem z wczesną "siódemką" niż z Vistą. Vistę trzeba było ujarzmić i jadła z ręki. Trzy kwadranse ustawień po instalce i wio.
-
Mmaruda, Ty zawsze masz jakieś problemy o których nikt inny nie słyszał. Vistę kupiłem tuż po premierze, siedziałem na tym systemie aż do zeszłego roku. Komputer pod Vistą czasem chodził i tydzień bez wyłączania (w dzień praca i gry, w nocy rendering) Vista działała mi lepiej niż 7. Przestań mmarudzić, bo na zawał zejdziesz.
A co do RoF, problem był z TrackIR pod dwurdzeniowymi prockami. Pomogło jak już pisałem kupienie i5. 777 tego nie naprawiło:
http://il2forum.pl/index.php/topic,12169.0.html
-
Przestań mmarudzić, bo na zawał zejdziesz.
Spoko, mogę przestać, zadowolę się wtedy zeżarciem Ci biurka i krzeseł w domu. :D
-
Na Viscie to w ogóle dużo rzeczy nie działało - nie wiem jak w ogóle ktokolwiek przy zdrowych zmysłach mógł kupić ten system.
Inside info od administratora systemów - Windows Vista i Windows 7 to w zasadzie ten sam system. ;D
Kolesiom z MS należy się najwyższe uznanie bo sprzedali ludziom dwa razy to samo. Do tego za drugim razem ludzie chwalili to na co pluli za pierwszym. Mistrzostwo świata.
Trochę upraszczając, większość problemów Visty wynikało z tzw. "wieku dziecięcego" a przede wszystkim z faktu, że cała masa geniuszy pchała ten system na maszyny, które były idealne pod XP - 6 lat starszy system, z minimalnymi wymaganiami na poziomie procka z zegarem 233MHz i 64MB pamięci RAM. Kłopoty więc były nieuniknione, popłynęła żółć i zaczęło się biadolenie. Stąd pojawiła się konieczność zastosowania "chłyta małketingowego" i w końcu zamiast dużego service packa do znienawidzonej Visty pojawił się "nowy" system - 7ka. :)
To tyle moich nerdziuchowych wynurzeń, przepraszam za offtopa.
-
Trochę upraszczając, większość problemów Visty wynikało z tzw. "wieku dziecięcego" a przede wszystkim z faktu, że cała masa geniuszy pchała ten system na maszyny, które były idealne pod XP - 6 lat starszy system, z minimalnymi wymaganiami na poziomie procka z zegarem 233MHz i 64MB pamięci RAM. Kłopoty więc były nieuniknione, popłynęła żółć i zaczęło się biadolenie. Stąd pojawiła się konieczność zastosowania "chłyta małketingowego" i w końcu zamiast dużego service packa do znienawidzonej Visty pojawił się "nowy" system - 7ka. :)
To tyle moich nerdziuchowych wynurzeń, przepraszam za offtopa.
Drugim problemem wieku dziecięcego były sterowniki. Te z XP w Viście w większości nie działały, te z Visty w Siódemce owszem. ;)
-
Już starczy Offa.
-
Przecież nikt tu o OFFie (http://www.overflandersfields.com/info.htm) nie rozmawia. :P
-
Nadszedł czas pożegnania z patchem 1.031b, od dzisiaj będziemy używać wersji 1.032.
-
Dziś wychodzi 1.32???
Super :) bo bałem się ze to już skończyli support rofa
Swoją drogą działa wam strona rofa mi wywala błąd 403.
-
Super :) bo bałem się ze to już skończyli support rofa
Byłoby słabo na maksa. Career niedokończony... a poza tym szkoda, jakby nie rozwijali tej perełki dalej. Mi też nie działa strona . Ale jak i tak na razie w RoF nie gram, tak jak w FSX, bo coś mi się visualami c++ i systemem w ogóle popieprzyło na ostro i czeka mnie reinstalka. Ale tak mi się nie chce...
-
Career niedokończony...
To chyba najdłuższa beta jaką widziałem. Niedługo jej 3 lata stukną.
-
Na razie nie sciagajcie łaty, chyba nie ma tam nic poza samolotem. Co gorsza gra się nie włacza. Tryb online jest niedostępny offline nie działa bo trzeba zaktualizować profil.
-
Faktycznie nie ma nic specjalnego. Fajnie by było gdyby przynajmniej uaktualnili tryb kariery o te zabawki od Społeczności.
v.1.032 change log follows:
- Sopwith Strutter 1 1/2 added
- Additional game content created by the Community (new scenario missions for Channel map, ground objects, ships package, static objects, soldiers and vehicles, etc.)
- Fixed issues with ship wakes
-
Dziś wyszła nowa łata do ROF. Niestety nie ma jeszcze na stroni informacji co zmienia.