Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Kantyna => Literatura, film i programy TV => Wątek zaczęty przez: YoYo w Listopada 05, 2018, 22:00:26
-
(https://1.fwcdn.pl/po/21/96/782196/7858511.6.jpg)
Fragment życia astronauty Neila Armstronga i jego legendarnej misji kosmicznej, dzięki której jako pierwszy człowiek stanął na Księżycu.
Byłem, rozpoczęło się ciekawie, od X-15.
Tu macie zwiastun: https://youtu.be/l2x7jAytyCU .
W sumie obejrzeć można, ale liczyłem na coś lepszego, znam dużo lepszych filmów w tej tematyce, a ten niestety gdzieś w mojej kategorii ląduje na końcówce listy. Dla fana lotnictwa chyba warto zobaczyć, wiadomo tematyka. Sceny kosmiczne, lotnicze okrojone i bardzo mocno przesadzone, wręcz błędne, ale co tam obejrzeć można. Kobietom za to się podobał ;).
-
Przyznam, że jakichś rażących nieścisłości lotniczych nie wychwyciłem, a i nie dostrzegłem w żadnym kokpicie Warthoga ani X52 :) Ale wrażenia mam podobne. Było kilka dobrych scen, zwłaszcza z samego lądowania na księżycu, niestety większość scen akcji została nakręcona tak, żeby pokazać jak najmniej: duże zbliżenia i szalone wibracje. Czuć niestety że nie jest to film o budżecie klasy "Interstellar" albo "Grawiacji".
Poza tym to przede wszystkim dramat obyczajowy. W kategorii "kino księżycowe" daleko w tyle za Apollo 13 czy miniserialem "From the earth to the moon".
-
szalone wibracje.
Specjalnie o tym nie pisałem. To to. Jakby każdy statek powietrzny tak latał, to żaden człowiek nie wzbiłby się w powietrze. Ja rozumiem, że chciano tutaj oddać i przerysować dramatyzm każdej sytuacji oderwania się od ziemi, ale bez jaj :032:.
-
Trzęsło to akurat nieźle, zwłaszcza na Gemini, które było de facto przyczepione do pocisku balistycznego. Ale i Saturn wibrował tak, że astronauci mieli problemy z odczytaniem instrumentow. https://www.airspacemag.com/flight-today/riding-the-titan-ii-223545/?no-ist
Problem, że w filmie nie pokazano praktycznie nic więcej.