Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Kantyna => Literatura, film i programy TV => Wątek zaczęty przez: Redspider w Lipca 06, 2019, 07:33:57
-
MIDWAY Official Trailer (2019) Nick Jonas, Woody Harrelson Movie HD
https://www.youtube.com/watch?v=w7HnS-tpWMo
-
Męczą już mnie takie bombastyczne filmy. Reżyser Roland Emmerich nie zachęca, wręcz przeciwnie. Prostackie dialogi, frazesy typu np. "Washington is wrong!" wywołują wzdychanie ze zrezygnowaniem. Pewnie obejrzę ale tylko dlatego, że mam wykupiony karnet do kina.
-
Będzie nie specjalnie popularne bo tzn. niewpisująco się w ostatnio poprawne/jedyne słuszne filmowe marudzenie i stękanie na forum ...
Jeśli nie będzie bombastycznych amerykańskich filmów lub growej wizji "pancernej sklejki" ;) Rosji to ja nie wiem skąd znajdą się i pojawią nowi następni "symulotnicy"?
No i dla kogo takim studiom jak 1C/777 Game Studios oraz reszcie warto tzn. będzie się opłacało coś robić z okresem II wś ?
ED szukało i nadal szuka alternatyw/zarobku na chyba opuszczonej/zapomnianej przez to studio Normandii, a 1C jednak całkiem udanie grzebie w samolotach I wś i czołgach II wś ...
Skoro branża filmowa tego w swojej mniej lub bardziej ambitniej wersji nam nie popchnie to kto?
Książki czyli wspomnienia/analizy/monografie są wspaniałe ale takie jak wyżej filmidło zrobi więcej niż jakakolwiek strona www lub książka :D
ps.
No chyba, że "maszynka do robienia pieniędzy dla studia" w stylu WoT ma być czymś co pociągnie tzn. "na dno" nasz grajdołek :D
-
Może się mylę, ale z tego co pamiętam to zrobione bez nadmiaru super hiper biper bombastycznych scen "Szeregowiec Ryan", "Kompania braci" czy "Pacyfik" cieszyły się dużą popularnością amerykańskiej widowni. W podobnym stylu ma być serial o 8 AF więc sądzę, że przyszli adepci symulacji będą mieli czym się nakręcać.
A w ogóle ten film powinien się nazywać "Pearl Harbour 2". Te samy idiotyczne sceny z samolotami latającymi na poziomie ulicy i między masztami okrętów. Na pewno nie wydam ani złotówki na to "arcydzieło".
-
To już wolę Nolanowskiego Spitfire bez silnika :blank:
Jeden z komentarzy pod filmem mnie rozbawił: Pearl Harbor 2: This time it's personal
-
Do coli i popcornu jak znalazł, co Wy chcecie ;D!
-
Chyba raczej do herbaty, kapci, sofy i pilota... Ja na pewno kiedyś obejrzę, ale w domu, przed TV. ;)
-
Przecież to jest "Dzień Niepodległości" ... tyle tylko, że kosmici to japońce ... no i nie będzie Will'a Smith'a, bo czarni chyba do końca wojny nie mogli służyć w lotnictwie marynarki :-)
Na pewno będzie to lepiej zmontowane i podane niż nasze dwa filmy o 303-cim razem wzięte :-P
Ramm.
-
Myślę, że będzie fajny film. Tej historii nie da się zafałszować :D, bo jest zero-jedynkowa. Japońce got owned, big time. lol
A ,że latają po ulicach ? Pipps Priller też latał po Londynie w ten sposób. Z dywizjonem RAFu na ogonie. I są na to kwity.
Piloci myśliwców generalnie nie widzieli niczego złego w niskim lataniu. Mietek Wyszkowski przywiózł z jakiegoś rodeo transformator średniego napięcia i kilkanaście metrów przewodów, wszysko podczepione do lewego działka :D
-
Myślę, że będzie fajny film. Tej historii nie da się zafałszować :D, bo jest zero-jedynkowa. Japońce got owned, big time. lol
A ,że latają po ulicach ? Pipps Priller też latał po Londynie w ten sposób. Z dywizjonem RAFu na ogonie. I są na to kwity.
Piloci myśliwców generalnie nie widzieli niczego złego w niskim lataniu. Mietek Wyszkowski przywiózł z jakiegoś rodeo transformator średniego napięcia i kilkanaście metrów przewodów, wszysko podczepione do lewego działka :D
Zdjęcia albo się to nie zdarzyło
-
Nowy zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?&v=l9laReRAYFk (https://www.youtube.com/watch?&v=l9laReRAYFk)
-
Widzę, że poszli szerzej i wyszli od Pearl Harbour poprzez rajd Doolittla aż do tytułowego Midway. Na Midway z Toshiro Mifune byłem ze trzy razy w kinie :-), teraz też pójdę.
-
Trailer w detalach:
https://www.youtube.com/watch?v=gOXWSSfbNTo
-
Godzinę temu wróciłem z kina. I zalogowałem się na forum po raz pierwszy od dawna. By Was ostrzec. Nie warto. Poszedłem z kolegą, z którym kiedyś dawno za pomocą modeli robiliśmy wargamingowe bitwy... między innymi z Pacyfiku. Fakt, że mogliśmy się razem pośmiać to najlepsze co nas tam spotkało. Mam trochę wyrzuty sumienia bo razem z nami siedziały na sali dzieciaki z obsługi kina i czekali aż będą mogli iść do domu. Gdyby nie my, oszczędziliby sobie tego seansu i byli wcześniej w domu.
Pipps Priller też latał po Londynie w ten sposób...
A Toyo ma zdjęcie jak go drogowy fotoradar złapał. Na MiGu-29. Tylko niestety te historie zazwyczaj można wsadzić razem do jednego worka. Ew. Prillera ratowało, że Spit ma 60 pestek w bębenku, a nie jakieś 120minut ciągłego ognia jak Zero na tym filmie. Tak czy owak, reżyserowie dużo by dali światu, gdyby nie inspirowali się takimi historiami :)
-
Pipps Priller też latał po Londynie w ten sposób...
Zdjęcia albo się to nie zdarzyło 
Podbijam.
-
Nie no film miał też swoje zalety - pilotom bardzo szybko napełniały się spadochrony ;D. Przy takim tempie to co najmniej kompresyjne złamanie kręgosłupa murowane.
Byłem i polecam - podobało mi się jak każdy kolejny Hot Shots - jako komedia z elementami grozy spoko.
Jako plus to nie było jakiegoś rozwleczonego romansu jak w poprzedniku ani aż tyle gadania kompletnych bzdetów jak w Czerwonych Ogonach. Jak ktoś przetrawił te dwa filmy to tutaj wydaje się trochę łatwiej do zniesienia.
-
To może poczekam już na DVD ;), bo i tak zbieram filmy o lotnictwie.
-
podobało mi się jak każdy kolejny Hot Shots -
No nie wiem. O ile rozumiem, że jak ktoś nie jest w temacie i nie spędził połowy życia na simgierkach to nie przeszkadza mu SBD wiszący w miejscu nad lotniskowcem przez kilka minut, w otulinie dymu z flaka tak gęstej, że pilotowi oczy zasłania. Natomiast tak poza tym, ten film trochę gwałci historię. Kino od dawna zakłada, że przeciętny widz uległ mocnemu zidioceniu, a najlepiej zarabia się na fimlach pokroju spiderman kontra transformersy, jednak tutaj naprawdę blisko do ogłupiającej propagandy z czasów słusznie minionych. Jakbym miał się doszukiwać zalet to film o dziwo nie promuje żadnych postępowych ideologii, do czego zdążyło już nas przyzwyczaić współczesne kino. Poza żółtymi marynarzami praktycznie chyba nie ma czarnych. Choć po przelocie B-25 przez falę tsunami przez chwilę pojawiło się coś jakby tęcza :evil:
-
To ja pasuję, to może być idealny film do domu, z herbatką i palcem na spuście, tfu, na przycisku Stop odtwarzacza albo Off telewizora. :)
-
W tanie poniedziałki raz na jakiś czas chodzi się na takie filmy wojenne z udziałem ufolców. Odkąd zaczęto wprowadzać bezsensownie efekty komputerowe chyba bez konsultacji jak to powinno wyglądać przypomina mi to wszystko Hot Shotsy i z takim nastawieniem idę na film - a nóż ten akurat ten okaże się lepszy ;). Z tym że w HS efekt komediowy był zamierzony a w obecnych dziełach raczej nie ;D.
Chcąc oglądnąć normalne filmy lotnicze to trzeba by się wrócić do Asów Przestworzy, Wielkiego Waldo Peppera, Bitwy o Anglię, no może Cloud Dancera itp. Obecnie oprócz paru rodzynków mało jest sensownych.
-
Ja czegoś nie rozumiem mamy 2019 rok, super mocne komputery 4K, baaa nawet 8K a CGI dalej wygląda paskudnie .Już chyba nawet powoli symulatory wyglądają lepiej niż te tandetne animacje :evil:. Przy takich dziełach jak Red Tails czy Fly Boys i innych dziadostwach Pearl Harbor z 2001 roku wygląda cudnie.
Tak dla porównania amatorski film CGI "The German" o potyczce BF 109 vs Spit może tylko 9 minutowy ale zrobiony w miarę starannie i przyjemnie się to ogląda .A tu wychodzi film wysoko budżetowy i taka szmira ...
https://www.youtube.com/watch?v=oLTfWeg1NIc
Ech wiem trochę marudzę ale strasznie mnie odrzuca to co widzę na ekranie i może kiedyś się doczekam by wyglądało to tak :
https://www.youtube.com/watch?v=lRVn14WegKA
-
Filmy fabularne żeby były robione w ten sposób: https://www.filmweb.pl/film/First+Light-2010-615174
Da się, da się.
-
Roland Emmerich - i wszystko jasne. Ten pan gwarantuje wcielenie w życie odwrotności znanego hasła: "Nie dla idiotów".
-
Midway wspomniana i pokazana w materiale o najgorszych błędach w filmach wojennych, część o dzisiejszym nadużywaniu CGI. :)
https://www.youtube.com/watch?v=EG90AAJsRBM
-
Obejrzałem. Jezu jaki to denny film, nie ratuje go nawet to, że są samoloty.
-
No to nawet nie próbuję. Dzięki za mikro recenzję. :)
-
Obejrzałem. Jezu jaki to denny film, nie ratuje go nawet to, że są samoloty.
Ditto.
Sorbifer, dobra decyzja, naprawde szkoda czasu.
-
Obejrzałem z 9-letnim synem i mieliśmy świetną zabawą. Unreal, ale plus za sceny walki jak w Starcrafcie i za wartką akcję.
-
Ten film to bieda okrutna ale jeśli ktoś chce zobaczyć prawdziweaszyny na prawdziwym lotniskowcu to jutro o 12:30 na TVN ( Ftu) Fabuła leci ten z 1976.
https://www.telemagazyn.pl/film/bitwa-o-midway-57479/
-
Ten film jest niesamowity. Pomijając mnóstwo idiotyzmów, samolotów wiszących w powietrzu, itd. to jestem pod megawrażeniem. Do tej pory zastanawiam się jak można było zarżnąć taki temat? Tyle bitew, ujęć z walk, nawet wątek rodzinny się zakradł, a emocji w nim tyle co w przemówieniach Pawlaka albo w codziennych covidoraportach z MZ.
-
Obejrzałem. Jezu jaki to denny film, nie ratuje go nawet to, że są samoloty.
I tutaj się Towarzyszu Rutkov mylicie. Ja wczoraj na płatnych mediach z wyboru oglądałem ten film, który ma jednego plusa dodatniego, który przysłania kilka plusów ujemnych. Nie ma nachalnych bab! Nie ma narzeczonej w kabinie, nie ma namiętnego szorowania drąga, ba! nawet nie ma warenek różnej maści, co to płaczą przy łóżku. Da się? Jeszcze jakby trochę zluzowali z płomiennymi eksplozjami wszystkiego i wszędzie, łącznie z samolotami, to dałoby się oglądać. Aha, nie ma co liczyć na jakiś wątek intelektualny, bo nie sądzę, żeby obecnie przeciętny widz ogarniał o co chodziło z wojną na Pacyfiku, choć trzeba przyznać, że w filmie pada, że idiotyczny wyczyn Dolittla kosztował 250 000 istnień ludzkich w cywilnych ofiarach z zemsty Japończyków.... Na pewno film wyżej oceniam niż Pearl Harbor z Jude Lovem, czy jak on tam miał.
-
Ja obejrzałem jakieś 20 minut, atak na Pearl Harbor, i na ten moment przerwa. Do przerwy jedyne co mnie dziwiło, to jakiś japoński głupek, co zrzucił torpedę próbując trafić okręt od dziobu, a nie w jego bok... Oczywiście wrócę do filmu. Obejrzę na raty. :)
-
Ja obejrzałem jakieś 20 minut, atak na Pearl Harbor, i na ten moment przerwa. Do przerwy jedyne co mnie dziwiło, to jakiś japoński głupek, co zrzucił torpedę próbując trafić okręt od dziobu, a nie w jego bok... Oczywiście wrócę do filmu. Obejrzę na raty. :)
A wiesz, że ja wczoraj zasnąłem 2x na tym filmie i musiałem przewijać. No niestety przyczepiać się można do wielu kwestii, ale jeszcze raz podkreślę, nie mam bab, a nawet nie ma czarnych, już za samo to należy się +.
-
Do przerwy jedyne co mnie dziwiło, to jakiś japoński głupek, co zrzucił torpedę próbując trafić okręt od dziobu, a nie w jego bok..
Japończycy tak zrzucali eskadra od dziobu i eskadra z boku, i jak to się skończyło dla "Force Z".
-
Kicha ten film. Jedna z kluczowych bitew tego okresu, a film nudny jak flaki w oleju. Samoloty pod ostrzałem kręcą, zawadzają skrzydłem o fale... no po prostu petarda. Do tego ten filtr nałożony co oczy wypala. Zdecydowanie wolę starszą wersję. Oceny w recenzjach jak najbardziej słuszne.
-
Zdecydowanie wolę starszą wersję.
To przywaliłeś jak łysy grzywką w parapet :evil:. Ja nawet w myślach nie połączyłem tych filmów. Obecne Midway najwyżej można porównać do PH, które jednak było gorsze. Tan film przynajmniej próbuje udawać wojenny, bo obecnie raczej robi się romansidła w estetyce wojennej.
-
O kant kuli ;). Co zrobić... porównując oba to na PH lepiej się bawiłem i doceniam, że chociaż im się chciało prawdziwe samoloty wyciągnąć i upodobnić. Stara "Bitwa o Midway" idealna nie jest, są tam swoje babole, ale i tak jest lepiej.
-
A widzieliście "Eternal Zero"? Oczywiście trudno ten film nazwać filmem wojennym, ale sceny wojenne nie przegięte i o wysokim poziomie, moim zdaniem.
-
Ja wczoraj na płatnych mediach z wyboru oglądałem ten film
Puszczone było już w tym roku iks do entej razy. Udało mi się oglądnąć jakieś 10 min. gdzieś na początku (po rajdzie Dollitla) i z pół godziny z końca. Zapychacz czasu antenowego. Oglądnąć można "na zaliczenie", klasykiem raczej nie zostanie.
A widzieliście "Eternal Zero"? Oczywiście trudno ten film nazwać filmem wojennym, ale sceny wojenne nie przegięte i o wysokim poziomie, moim zdaniem.
Podobne podejście do tematu jak w "Yamato". Po tak niewielkiej próbce, może nie powinno się generalizować, ale to chyba typowe refleksyjne/retrospektywne japońskie podejście (choć oczywiście mogę się mylić). Dawno, daaawno temu jeszcze w czasach videoodtwarzaczy był jeszcze jeden podobny. Polskie tłumaczenie tytułu "Pułk myśliwców "Zero" ".
-
Obejrzałem za jednym razem, ale nie służy to wychowaniu w trzeźwości.
Doznania takie same jak przy "Zenku", tak tak, oglądałem, można to określić katowaniem się dla udowodnienia sobie i innym, że wytrzymam. Mogłem korzystać z dopingu procentowego, co przynosiło ulgę przy zarówno jednym i drugim... filmie, o ile można to tak nazwać.
W Midway najbardziej podobał mi się "atak kormoranów na ławicę ryb", dwie trzecie stada zanurkowało.
Po starcie z pokładu samoloty rwały niczym MiG-29 na sterydach.
Tyle mogę się czepić, bo reszta to... i tak dalej.
Jedyny plus: Nimitz był białym facetem, czy miałbym coś przeciwko, gdyby był czarny? Tak, zważywszy na fakty, miałbym.
-
Japończycy od dłuższego czasu robią firmy wojenne, które w pewien sposób oddają cześć ich imperialnym dziadkom i pradziadkom. ;) A Eternal Zero był rzeczywiście niezły, choć nie oglądałem całego. To jest oglądałem do końca, ale przewijałem sceny z dzisiejszych czasów. ;)
https://www.filmweb.pl/film/Kamikaze-2013-660005
-
Jeśli chodzi o motyw z Zerami, niezmiennie stoi mi przed oczami scena z "Imperium słońca" Spielberga.
-
Powiem szczerze, że z tego filmu to bardziej pamiętam Mustangi. :)
-
Powiem szczerze, że z tego filmu to bardziej pamiętam Mustangi. :)
Mustangi na Midway? :o
-
Mustangi na Midway? :o
Chodziło raczej o Mustangi w "Imperium słońca" Spielberga. ;)
-
Tam były Mustangi? Muszę odświeżyć film. Chyba, że w końcowych scenach.
-
Były:
https://www.youtube.com/watch?v=kw05s5hjUiU
-
Oczywiście, że chodziło o Spielberga. Co nie znaczy, że w przyszłości, jak będą znów kręcić jakiś film o Midway, to Mustangi się nie pojawią, bo ktoś uzna, że są znacznie bardziej ikoniczne i rozpoznawalne niż inne amerykańskie myśliwce. :) Tak będzie, poczekajcie jeszcze 20 lat, będą Mustangi i Fortece. :)
-
Fortece B-17 akurat pod Midway były, aczkolwiek nie popisały się.
-
"Imperium słońca" to film genialny i zarazem najlepszy obraz kinowy o miłości do latania wszechczasów :-). I nie będę dyskutował w tym temacie ;-). Takie filmy jak "Midway" z 2019 to karykatura lotnictwa.
W "Szeregowcu" to zamiast Kucyka powinien Dzbanek być, tak bym to raczej widział.
-
Za łebka, zwabiony plakatem "Imperium słońca", poszedłem na to do kina i się mocno rozczarowałem 8).
-
Do zrozumienia pewnych sytuacji trza dojrzeć ;-)
-
Do zrozumienia pewnych sytuacji trza dojrzeć ;-)
Właśnie, a do Midway 2019 nie trzeba i to jego siła :evil:.
-
W "Imperium Słońca" nie było oryginalnych Zer bo jeszcze wówczas nie latały, jak film powstawał, a efekty komputerowe raczkowały. Zo to Mustangi dały popis.
-
Ej, czemu mi nie mówiliście, że tacy znani aktorzy tam grają! Harrelson i Quaid... Chyba efekt Cage'a, zła inwestycja i trzeba grać w czym popadnie. :)
-
Chyba efekt Cage'a, zła inwestycja i trzeba grać w czym popadnie. :)
Jak? Niby Cage to dobry aktor... OMG. :evil: