Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Hangar => Inne Symulatory => Wątek zaczęty przez: Jascha w Czerwca 11, 2020, 21:20:50
-
Czołem
Nie znalazłem tutaj tematu o tej grze, a myślę że jest warta polecenia - mowa o HELL LET LOOSE.
https://store.steampowered.com/app/686810/Hell_Let_Loose/
Gra jest tym, czym wiele osób chciało żeby był Battlefield V. Jest to strzelanka sieciowa z okresu WW2 nastawiona na realizm i współpracę. Bliżej jej w sumie do serii Red Orchestra, niż do serii BF, choć pod pewnym względami jest od RO bardziej arcade'owa (np. nieskończony sprint). Z drugiej strony, pod innymi względami rozgrywka w HLL jest też jednak bardziej rygorystyczna (np. brak tzw. kill feed - nie mamy informacji czy udało się wroga zlikwidować czy nie, bardziej uciążliwa symulacja przygwożdżenia nieprzyjacielskim ogniem). Gra jest bardzo zorientowana na współpracę i komunikację głosową - każda strona ma swojego głównego dowódcę, który komunikuje się z dowódcami drużyn, a ci dalej wydają rozkazy na szczeblu dowodzonych drużyn. Tyle w teorii, bo nie zawsze ta współpraca funkcjonuje jak należy, ale jak się trafi na ekipę z ogarniętymi dowódcami, to rozgrywka nabiera nowego wymiaru.
Generalnie w grze chodzi o przechwytywanie kolejnych punktów strategicznych, coś w stylu trybu podboju - ale punkty położone są na zasadzie przesuwającej się linii frontu. Mapy są olbrzymie, umożliwiają zapuszczanie się na tyły wroga , więc trzeba pilnować flank. Rozgrywki są aż na 100 osób (po 50 na stronę). Gra jest nadal w fazie Early Access, ale jest stabilna i gra się przyjemnie. Jest na bieżąco rozwijana. Mapy które są aktualnie dostępne to front zachodni 1944-1945: m.in. Utah Beach, Sainte Marie du Mont, Purple Heart Lane, Foy, Hürtgen Forest, Hill 400.
Ogólna prezentacja HLL: https://www.youtube.com/watch?v=yzNp3irKxwY
Warto przy okazji wspomnieć, że HLL to projekt bardzo zbliżony do gry POST SCRIPTUM, który ma już temat na forum:
http://il2forum.pl/index.php?topic=18738
Ja zdecydowałem się na HLL bo bardziej mi odpowiadała wizualnie (na obecnym stanie rozwoju, moim zdaniem prezentuje się lepiej od PS). Ma też lepsze oceny i jest podobno bardziej przystępna (lepiej zbalansowany realizm z rozrywką). Dodatkowo wydaje mi się, że PS jest bardziej nastawione na sprzęt (czołgi) niż HLL, a ja akurat preferują walkę piechoty.
W każdym razie polecam. Można nabyć w promocjach ze zniżką (ostatnio było -20%).
Dobrze, że takie gry są rozwijane. Dzięki temu uświadomiłem sobie, że seria BF ze swoją nachalną propagandą nie jest mi do szczęścia potrzebna (BFV nie kupiłem, tak jak radził jeden z twórców). Fajnie, że jeszcze tworzy się gry, gdzie nie ma pierdyliona dodatków do broni, różowych i złotych skórek i tym podobnych głupot. :)
-
Ilu ludzi na serwerach, bo to mnie niepokoi i powstrzymuje przed zakupem.
-
Ilu ludzi na serwerach, bo to mnie niepokoi i powstrzymuje przed zakupem.
Tyle:
https://steamcharts.com/app/686810
-
Raczej nie ma dnia, żeby nie było z kim pograć, więc w kwestii ludzi online nie ma problemów.
-
Tak jak wynika ze statystyk - wieczorami gra ponad 2000 osób, więc jest sporo pełnych serwerów.
Natomiast warto wspomnieć, że nie zawsze łatwo jest dołączyć do gry. Z reguły jest 5-10 serwerów na pełnym obłożeniu. Wiadomo, że wszyscy chcą dołączyć tam gdzie jest prawie to 100 osób. Dodatkowo serwery są podzielone często pod względem języka mówionego - są niemieckie, francuskie. Komunikacja głosowa jest zastrzeżona do danego języka (często są też dwujęzyczne czyli np. GER/ENG) - jest to podane w nazwie serwera. Oczywiście można grać nie znając języka, ale jest "zakaz" rozmów w języku innym niż wskazany.
To sprawia, że z reguły serwery z komunikacją w języku angielskim i w pełnym obłożeniem są najbardziej oblegane i ciężko się na nie wbić. Przeglądarka pokazuje np. 98/100 slotów, ale przy próbie połączenia dowiadujemy się, że jesteśmy 5 w kolejce. Zdarzyło mi się już 2 razy czekać chyba 5-10 minut na połączenie, bo jak ludzie się już dostaną na taki serwer to z reguły zostają do końca meczu (w przypadku wyrównanych sił może trwać nawet ponad godzinę).
Ale tak jak wspomniałem, to dotyczy tych najbardziej popularnych i pełnych serwerów. Zawsze bez problemu można się wbić na jakiś który ma ok. 70 graczy (zresztą ta liczba i tak urośnie później).
Myślę też, że popularność tej gry będzie coraz większa, bo gra jest intensywnie rozwijana.
Plany na 2020: LINK (https://i.redd.it/bskgjbkjs3l41.png)
-
Obserwuję ją gdzieś od pół roku wraz z Post Scriptum. Byłem już bliski kilka razy by kupić którąś z nich, ze wskazaniem na HLL ale co chwilę gdzieś w necie wieszczą koniec tych gier z braku ludzi na serwerach. Przypatrzę się jeszcze raz.
-
Jest bardzo duże grono ludzi z Polski którzy organizują mecze. Niestety tempo jest tak duże, że ciężko tu mowić o taktyce. Na pewno nie jest to Arma. Bliżej do Army ma rywal HLL czyli PS. Poza tym te znaczniki nad głowami psują klimat. Grafika ładna.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Rutkov, żadna gra nie jest rozwijana wiecznie i każda sieciowa rozgrywka w końcu się kończy. Myślę, że trochę podchodzisz do tematu jak pies do jeża. Gra majątku też nie kosztuje.
Myślę że i HLL parę lat spokojnie pociągnie. Zależy w dużej mierze też to pewnie od twórców, bo niejeden ciekawy projekt został wysłany na manowce jakąś dziwną i niepopularną decyzją devów. Na razie jednak HLL ma się dobrze.
Tak, zdecydowanie to nie jest Arma i całe szczęście. To nie jest ultra realistyczny projekt - i nie do graczy zainteresowanych taką rozgrywką jest skierowany. Tak jak wspominałem - jest to coś między RO a BF. TTK jest zdecydowanie w stylu RO. Czyli ginie się szybko i akurat w tej grze nawet nie wiadomo z czego i skąd (jest tylko informacja jeśli padliśmy ofiarą team kill).
Tempo HLL jest właśnie dla mnie jednym z jej atutów. Nie jest to COD - bieganie tutaj na szaleńca nic nie da. Jednocześnie rozgrywka nie wlecze się tak jak w niektórych tytułach. Nie zgodzę się zupełnie z tym, że tempo przekreśla taktykę. Wszystko tylko zależy od tego czy się trafi na ogarniętych dowódców. Ciężko na to trafić, ale wydaje mi się, że w miarę jak ludzie będą nabywali doświadczenie, to rolę dowódcy będą obsadzały właściwe osoby. Niestety jest tak, że żeby wejść do gry - trzeba albo dołączyć do utworzonej drużyny (drużyna piechoty składa się z 6 osób), albo utworzyć własną (jeśli wszystkie miejsca są zajęte, to jedyny sposób by dołączyć do gry). Jeśli tworzymy własną, jesteśmy już przypisani jako dowódca i nie można tego zmienić. Przez to jako dowódcy często grają osoby, które nie są w ogóle zainteresowane aspektem dowodzenia.
Mapy są naprawdę olbrzymie i prezentują się kapitalnie. Moim zdaniem to najmocniejsza strona tej gry. Bardzo dobre jest również udźwiękowienie.
Znaczniki nad głowami, identyfikujące graczy z drużyny - to jedyny element HUD który jest widoczny cały czas. W opcjach możesz ustawić dystans na jakim mają być widoczne. Ustawienie wartości zero wyłączy je zupełnie.
-
Tak, wiem że znaczniki można wyłączyć po stronie klienta, niestety nie można po stronie serwera co czyni rozgrywkę łatwiejszą i nieco "na pałę", bo się leci zająć checkpoint i jak widzisz kogoś daleko lub za krzakiem bez znacznika to prujesz. Nie ma czasu popatrzeć czy to czasem nie przekrada się inna drużyna drugą stroną itp. Dla mnie to minus, ale rozumiem, że są zwolennicy takiej gry. Mechanika gry co kilka update'ów się zmienia. Nie zawsze na lepsze. Tracenie terenu i jego zajmowanie, start pointy itp. Nie wszystkim pasuje mechanika. Długo by można pisać o historii tego tytułu, jeszcze więcej dokąd zmierza, ale co będzie nikt nie wie. Drogo nie jest, więc można samemu sprawdzić i wesprzeć deweloperów. Osobiście pograłem i czekam aż produkt nieco dojrzeje.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Ja w to nie gram (próbowałem tylko, jak był darmowy weekend), ale obserwuję projekt. Jak mi się skończy zainteresowanie BF5, to może się włączę. Czasy grania RO2 i większego zaangażowania w ten tytuł uważam za jedne z najlepszych, więc coś podobnego byłoby miodne, szczególnie, że Wietnam od twórców RO mnie nie wciągnął...
-
W tym tygodniu wypuszczona została kolejna mapa - Carenten.
Rozpoczął się też darmowy weekend, który potrwa do poniedziałku 20.07. Grę można nabyć w promocji -25%. Dla zainteresowanych - dobra okazja by wypróbować. :)
-
Spróbowałem i podoba mi się. To coś między Squadem/Post Scriptum a Rising Stormem. Jest tez bardziej przystępna niż ww. tytuły.
-
Jeżeli jest tam taki klimat,_miodność i realizm jak w Red Orchestra to ja to kupuję ;). Bardzo zatęskniłem za graniem w RO2 i zastanawiałem się czy nie zainstalować go ponownie. A tu proszę taki powiew świeżości, super!
-
Nie pamiętam jak to było w RO2, odbiłem się od niego do czasu rehabilitacji studia w postaci kapitalnego Rising Storma. Pod względem realizmu jest bardzo podobnie, natomiast to co ewidentnie odróżnia te tytuły to skala map i drużynowe nastawianie. Mapy są mniejsze niż w Post Scriptum (dla mnie to zaleta) natomiast znacznie większe niz w RO2/RS a nawet RS2. Rozgrywka premiuje granie w drużynie (jak w Squadzie, PS, RS2 czy wreszcie w Battlefieldach).
-
Powiem tak. Gra jest naprawdę świetna! Nawet pomimo tego, że jest w fazie wczesnego dostępu. Owszem są niedociągnięcia, ale klimat i grafika - bajka! Dla mnie godny następca RO2. Polecam!
-
1. Dość długo się wchodzi na serwery, na liście często widać, że jest miejsce, klikasz i się dowiadujesz, że jesteś 4 w kolejce
2. Z grafiką miałem jakieś problemy, nie wiem czemu AA jakoś słabo mi działało i dużo rzeczy mrygało, szczególnie drzewa z oddala
3. Na mapie rzeczywiście człowiek wchodzi i nie wiadomo o co chodzi. Gra się rzeczywiście trochę jak w RO2, ale ta na mapie było bardzo jasne gdzie są strefy ataku. Mapy były tam niesymetryczne, tu tak nie jest chyba
4. Ginie się rzeczywiście szybko, ale czasami nie - leżałem obok wrogiego czołgu i przebiegający żołnierze przeciwnika mnie nie zauważali
5. Strzelanie z daleka wymaga chyba sporych poprawek, bo często pudłowałem. No chyba, że jak w RO2 jest ustawianie celownika na odległość i ja tego nie zauważyłem
6. Dwa razy się "zakleszczyłem", raz przy drzewie i raz przy skrzyniach z amunicją i krzaku - rzeczywiście przypominało to trochę RO2/RS, gdzie tak się też czasami zdarzało - czy przypadkiem obie te gry nie mają tego samego engine'a, tylko w innych wersjach? ;)
7. Nie wiem, czy można się respawn'ować z drużyną, albo nie znalazłem w UI, albo nie ma i startuje się daleko (ale szybki deploy) albo bliżej (ale wtedy 30s czekania). Nie ma tego - w sumie świetnego - rozwiązania z RO z respawn'em falami, w grupie
8. Może z tego powodu, i że nie używałem komunikatora, czułem się bardziej samotny niż nawet w takim BF, gdzie mogę zacząć obok kogoś od siebie
9. Gra nagradza pewnie walkę zespołową, ale tego nie zaznałem. Za to widziałem gdzieś 2 Sherman'y działające razem, choć bez piechoty, i Tygrysa z Pantherą z piechotą obok. więc może to jakoś działa
10. Nie da się w grze wejść do czołgu jako żołnierz piechoty, tu nie ma rozwiązania z BFa, Trochę szkoda, że nawet jako strzelec nie mogłem być. :(
11. Gra ma potencjał, ale musiałbym w nią więcej wsiąknąć i spędzić dużo czasu jak w RO2, trzeba zainwestować i chyba nie jest to gra na chwilę by sobie postrzelać...
12. ...aczkolwiek samo niby nie zręcznościowe podejście do strzelanki dość mi odpowiada
14. Model strzelana - nie wiem, nie znam się, w realu nie strzelałem, ale strzelanie z niemieckiego karabinu jakoś bardziej mi pasowało w RO2. Takoż i z karabinu maszynowego, który był po prostu genialną bronią, jeśli dobrze umiejscowiony i z ochroną z boków
15. Efekty graficzne przy wybuchach i ostrzeliwaniu obok są jakieś dziwne, tu też RS/RO2 lepiej to robiły, no ale to detal
Reasumując: potencjał jest, amatorów pewnie gra znajdzie, jest lekki hard core, ale ja nie mam czasu na inwestycję, i jak zechcę postrzelać, to odpalę na szybko (i krótko pewnie) BFV i tam się "arkadowo" pobawię. Oczywiście nie wykluczam w przyszłości powtórnegoj próby z tą grą, byłoby miło wrócić do biegania po polu jak w RO2 czy BFBC2...
PS: W czasie grania i zmieniania ustawień "odmapowałem" sobie strzelanie i się dziwiłem, że klikam i nic się nie dzieje. Pokarało mnie śmiercią. Szybko naprawiłem błąd. Później grając byłem w pewnym momencie 10m od wroga, strzelam i nic, wszedłem wkurzony do ustawień, a tam wszystko OK. Po prostu nie przeładowałem po 5 strzałach, a feedbacku dźwiękowego nie zauważyłem (może przez grę za cicho na głośnikach). Oczywiście mi uciekł. :)
-
Respawn działa w ten sposób, że poza domyślnymi punktami, można dołączyć poprzez punkt ustawiony przez dowódcę danej drużyny - tzw. punkt obserwacyjny (umożliwia respawn tylko członków drużyny). W pobliżu punktu zapasów, dowódca drużyny może utworzyć garnizon - punkt respawnu dla wszystkich graczy danej strony.
Ciężko jest dołączyć do prawie pełnego serwera, o czym już pisałem wcześniej. Mam takie wrażenie, że przeglądarka działa z opóźnieniem - pokazuje np. 98/100 slotów, a w rzeczywistości już jest kolejka oczekujących. Ja przeglądam sobie Internet w tym czasie i cierpliwie czekam. Zawsze można dołączyć do serwera który ma mniej niż 90 graczy, wtedy połączenie jest od ręki.
Nie zgodzę się z tym, że to jest jakaś gra w którą trzeba nadmiernie "inwestować czas". Nawet wręcz przeciwnie. Przy natłoku tych wszystkich gier gdzie jest pierdylion dodatków i rzeczy do odblokowywania, tak na prawdę tutaj system progresji ma raczej symboliczne znaczenie i ogranicza się głównie do zmian kosmetycznych umundurowania (jak w RS2:Vietnam) - w niektórych klasach daje możliwość wyboru alternatywnej głównej broni. Ewentualnie długość rozgrywki jest nieco przytłaczająca, ponieważ bitwy często trwają prawie godzinę.
Na razie jak mi się wydaje, największa bolączka tej gry to wydajność. Często liczba klatek spada poniżej akceptowalnego poziomu.
-
OK, dzięki za szczegóły respawn'u. Ma to jakiś sens. Z wydajnością rzeczywiście też miałem problemy, ale raczej winiłem starą kartę graficzną (choć w innych grach mi gra i buczy, chyba rzeczywiście te na Unreal Engine są najbardziej problematyczne). No ale to wczesny dostęp, więc (może) będzie lepiej...
-
PS: Oni jeszcze mają sporo w roadmap'ie. W tym i jakieś optymalizacje, oczywiście.
https://steamcdn-a.akamaihd.net/steam/apps/686810/extras/hll_Roadmap2020_U6_SmallerSteam.png?t=1595088571
-
Na razie się od HLL odbiłem. Długa droga jeszcze przed nimi. Dużo (naprawdę dużo) grałem w RO i RO2 - RO2RS. Generalnie to zajebiste gry są, ale nie da się ukryć, że mocno drewniane (poruszanie się, strzelanie i ogólne wrażenia audio-wizualne). Grając w HLL miałem to samo odczucie.
-
Ciekawą opcją jest kariera czołgisty w tej grze, ma spory potencjał. Oczywiście potrzeba jeszcze dwóch gości, by razem grać jako kierowca, celowniczy i ich szef z peryskopem. :) I jasne jest, że bez komunikacji głosowej nie da się razem walczyć... Kierowca musi się słuchać i operować biegami. Będąc celowniczym może zasnąć, tak wolno się obraca wieża. A dowódca gapić się naokoło, kazać się ruszać i oznaczać cele dla celowniczego. BTW ma bardzo wygodny peryskop, nieźle widać okolicę, zero klaustrofobii. Całość brzmi jak dobra zabawa. :)
PS: Na wygładzanie krawędzi pomogło mi ustawienie ich wymuszone w driver'ach nVidii.
PPS: Widocznie gry na Unreal Engine tak mają, że jest jakaś taka kanciastość i spore ryzyko zacięcia się na kamieniu cz murku. Dokładnie jak w RO2. :D
-
No więc i ja coś napiszę:
1. Grafika taka sobie, woda wygląda jak dziadowska rtęć z lat 2000, modele całkiem ok, poza twarzami piechurów, wnętrza budynków ładnie odwzorowane, bronie także ok, niektóre mapy naprawdę ładnie ogarnięte.
2. Gameplay to drewno, poruszanie się i strzelanie słabe, RO2 o wiele lepsze według mnie pod tym względem, realizm obrażeń jest taki że zazwyczaj giniemy po 1 strzale czasami też zostaniemy ranni, ale mamy apteczkę więc możemy się wyleczyć. Jak tego nie zrobimy to wykrwawimy się. Myślę że tutaj akurat jest ok dosyć podobnie do RO2.
3. Jeżdżenie czołgiem to chyba największa porażka w tej grze, możemy zaciąć się na pojedynczym słupku, na gałązce na małym krzaczku, drut kolczasty zatrzymuje pociski przeciwpancerne to samo z płotkami z cienkich deseczek i innymi pierdołami, żonglowanie biegami w czołgach to w ogóle jakieś nieporozumienie, prędkość poruszania czołgów i ilość biegów niezgodna historycznie. Nie ruszysz żadnym z czołgów z drugiego biegu. Brak możliwości przebicia się np z 2 biegu na 4 od razu nas zmuli i stoimy. Ale nic nie przebije tych zacinających się czołgów jest to najbardziej odpychająca rzecz w całej grze według mnie, nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić że w 2020 roku w ogóle coś takiego istnieje w grze.
3. Udźwiękowienie, słabe wszystko ciche jakby przeszło przez filtr dolnoprzepustowy, niema tego jebnięcia niema mocy. MG42 w RO2 brzmi świetnie, tutaj to pistolet na kapiszony ma więcej mocy.
Ogólnie gra ma potencjał i być może za 3 lata będzie na na dobrym poziomie, na chwilę obecną odpycha trochę.
-
LOL, a ja tak pochwaliłem te czołgi. No, ale jako weekendowy tester tylko chwilę pojeździłem w pojedynkę Shermanem na prawie pustym serwerze. A w sumie jeździło mi się naprawdę OK. No i nie zaciąłem się na płocie, bo go ominąłem, jak lama jakiś, a nie prawdziwy czołgista. :)
-
Nie chcę tu wychodzić na jakiegoś fanboja, co jak komuś nie podoba się "jego" gra to od razu przychodzi i marudzi, że inni się nie znają.
Każdy ma oczywiście prawo do własnej opinii, ale przyznam, że kilka poruszonych kwestii wyżej jest dla mnie niezrozumiała:
- Słabe poruszanie się. Nie bardzo rozumiem o co chodzi i co jest nie tak. Akurat wg mnie RO była znacznie bardziej toporna pod tym względem. Ostatnio animacje ruchu zostały zresztą zaktualizowane. Na dodatek wg mnie jest to chyba jedna z lepszych gier jeśli chodzi o zachowanie modelu postaci po trafieniu. Chodzi mi o to, że jak trafimy biegnącego żołnierza, to pada z impetem w kierunku którym biegł niczym worek ziemniaków, a nie jak w niektórych grach - że nagle rozpoczyna się "statyczna" animacja, w miejscu gdzie został trafiony. To przejście z animacji ruchu do animacji "śmierci" (jeśli można tak to określić), jest w HLL wyjątkowo płynne.
- Udźwiękowienie... ciche? Proponuję podkręcić głośność. ;) Większość broni wg mnie ma bardzo realistyczne udźwiękowienie (porównanie z PS: https://www.youtube.com/watch?v=AsUFdLCF5uI). MG42 - do poprawki, zgoda. Ogólne odgłosy bitwy (strzały i eksplozje w oddali) mi akurat się podobają.
Jeśli chodzi o strzelanie to też jest moim zdaniem odwzorowane całkiem sensownie. Czuć, że broń swoje waży, ma konkretny odrzut (np. BAR ciężko opanować pod tym względem). Nie mam odczucia strzelania niczym w airsoft - jak w przypadku ArmA. Tu znowu MG42 (i generalnie LKM) - mają za dobrą celność na długich dystansach (tak mi się wydaje), co powinno zostać skorygowane. Z rozstawionym dwójnogiem można grzać niczym z lasera.
Do czołgów się nie odnoszę, bo nawet ich nie próbowałem.
-
A propos biegania, to zdziwiło mnie, że ja biegnę z karabinem w obu rękach, a "kolega" Niemiec obok z karabinem w jednej ręce. I przypomniało mi się, że w RO2 to było jedno z kryteriów rozpoznawania swój-wróg z większej odległości. Ale że ja biegłem tak, a ktoś inny inaczej? No chyba, że ja z pierwszoosobowej perspektywy widzę karabin w rękach, a inni mnie tak nie widzą. Albo jest przycisk na inne bieganie z bronią. ;)
-
Ja oczywiście nie hejtuję, lubię sobie pyknąć partyjkę w HLL ale niektóre rzeczy są nie do przyjęcia i odpychają. Co do odgłosów to z odległości rzeczywiście są fajnie przytłumione i brzmią bardzo dobrze. Ale jak mówiłem z pierwszej osoby słabo, chyba za dużo w Tarkova grałem ostatnio.
Za to chciałbym jeszcze poruszyć kwestię penetracji pocisków a raczej jej kompletny brak, wcześniej jeszcze był brak opadu pocisków ale już to ogarneli ale co raz przelało szalę goryczy to to że we wrogim czołgu zza winka wystawała tylko gąsienica tylko wręcz klepka gąsienicy, czy tam koło napędowe shermana i ja strzeliłem w tą klepkę gąsienicy i czołg wybuchł. Także jak... system uszkodzeń/penetracji/rykoszetów w czołgach również słąbizna/lub jego kompletny brak.
-
Co do czołgów to nie wiem, czy to kwestia była wielkości mapy, czy ogarniętych załóg, ale tyle ile grałem, to czołgi były dość żywotne, długo "działały" dając wsparcie piechocie... Tu akurat kontrastowało to z czołgami w RO2/RS, gdzie czas życia czołgu był znacznie krótszy... Zawsze ktoś się znalazł, kto podleciał niezauważony do czołgu i machnął go granatem. Albo z ppanca... NB tam też w czołgu było podobnie, choć znacznie bardziej klaustrofobicznie. W tym HLL jest jakoś luźniej, mimo, że nie ma perspektywy spoza czołgu (TPP).
-
A takie pytanie nooba, czy da się może postawić tutaj swój serwer by być tylko w swoim gronie po obu stronach? Np.z hasłem czy coś takiego?
Czy wywala tak jak w BFV?
-
Można wykupić przez pośredników.
https://steamcommunity.com/games/686810/announcements/detail/1608261661815739994
-
Można wykupić przez pośredników.
https://steamcommunity.com/games/686810/announcements/detail/1608261661815739994
Dziwna akcja z kupowaniem, pierwszy raz cos takiego widzę... na szczęście cena 3zł :) (https://www.g-portal.com/en/gameserver/rent-a-hell-let-loose-server ?). Bo w sumie fajnie by było pograć np. tylko z Forumową ekipą naszych szpecjlistów :). Jako coś to pewnie bym się pisał. Dawno nie grałem w nic online.
-
Czy ja wiem czy dziwna? Powszechnie stosowana w wielu grach EA choćby - tylko oficjalne dedykowane serwery rankingowe, nie można hostować samemu.
3 zł za slot. Czyli serwer na 100 osób kosztuje 300 zł. Minimum 64 sloty.
Ale dołączając do serwera publicznego możesz utworzyć prywatny oddział - tylko znajomi mogą dołączyć. Oddział piechoty ma 6 osób. Zwiad 2 (spotter i snajper). Ekipa od czołgu... chyba 4, jeśli dobrze pamiętam.
Tu przy okazji można dodać, że fajnie rozwiązano komunikację głosową w grze. Działa bez zarzutu - dowódcy oddziałów mają specjalny kanał do koordynacji z dowódcą całej grupy. Poszczególne oddziały mają komunikację głosową w zakresie swojej drużyny. Dodatkowo jest możliwość komunikacji otwartej - tzw. proximity chat, gdzie słychać nas tylko z bliska (im dalej , tym ciszej). Niestety w tym ostatnim przypadku nie słyszymy strony przeciwnej, a szkoda.
-
Aaa 3zl od gracza... ok.
-
Komunikacja jest o tyle fajna, że nie ma żadnego opóźnienia - szczególnie to widać jak gra się z kumplami na discordzie i coś mówią w grze to nie ma żadnego pogłosu - dla mnie wielki plus.
-
Dziś została wydana nowa duża aktualizacja nr 8. Dodaje do gry ciężarówki, w tym - jakże by inaczej, znany i lubiany (w pewnych kręgach bardziej niż w innych) - Opel Błyskawica. ✺◟( ͡° ͜ʖ ͡°)◞✺ (dlaczego nie ma już na forum mojej ulubionej emotki z pomponikami?)
Wraz z nowymi pojazdami wprowadzona została mechanika dostaw zaopatrzenia i szybkiego przerzutu piechoty. Trzeba będzie odkurzyć ten tytuł po paru miesiącach.
Notka dot. aktualizacji: https://store.steampowered.com/newshub/app/686810/view/2921111055710072255
Ciężarówki: https://steamcommunity.com/games/686810/announcements/detail/2936871753016093253
Poza tym, przez ograniczony okres można przypisać sobie za darmo kosmetyczne mikro DLC dodające zimowe malowanie hełmów i (niestety tylko) 2 giwer:
https://store.steampowered.com/app/1205050/Hell_Let_Loose__Winter_Warfare_Helmet_Pack/
-
Jako ciekawostka, wyszedł DLC ze skinami polskich spadochroniarzy:
https://store.steampowered.com/app/2805160/Hell_Let_Loose__Polish_Parachute_Brigade/
Dawno w HLL nie grałem. Jakiś czas temu były jakieś kontrowersje związane ze zmianą studia odpowiedzialnego za dalszy rozwój tej produckji (tytuł przejęło Team17). Ale z tego co widzę, gra nadal trzyma się nieźle jeśli chodzi o ilość graczy. Ktoś gra?
-
A to miły akcent :).
-
Jest darmowy weekend, jeśli ktoś chce spróbować:
https://store.steampowered.com/app/686810/Hell_Let_Loose/