Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Hangar => Digital Combat Simulator World (DCS World) => F-14 Tomcat => Wątek zaczęty przez: YoYo w Czerwca 05, 2026, 18:24:15
-
Właśnie ruszył pre order. Cena … hmmm… poszli po bandzie. Nie dość, że trzeba mieć poprzedniego to cena w zasadzie to 50 dolców, w sumie jak pełny nowy moduł.
https://www.digitalcombatsimulator.com/en/shop/modules/f-14bu/.
-
Wlazłem na Wikipedię, i wygląda poniekąd, że w zasadzie jest do "nowy" model samolotu. Pomijając kolejny wariant dorzucili sporo aktualizacji graficznych. No też mam mieszane uczucia co do wysokości ceny, ale może się zdecyduję.
-
W cenie dwie kamapnie, ktorych przewaznie juz nie ma razem, wiec to jakis plus (chociaz szybko je nie zobaczymy, pewnie po roku od wydania), ale powinno byc to wycenione na 29$ dla posiadczy w ramach pre order. Przy Ka-50 (tu zwlaszcza) i A-10C2 tez bylo troche zmian, a jednak „upgrade” byl duzo tanszy, chyba po 19$ byly albo i mniej, chociaz to oczywiscie ED.
-
Z ceną faktycznie trochę przegięli, widać sporo niezadowolonych głosów.
Ale trailer w stylu klasycznych "Fighter Fling" z Tomcatem klasa :)
https://www.youtube.com/watch?v=_Da8rs5U-a4
-
Jest i okres wydania - tego lata. Video pierwsza klasa. Na razie bez ciśnienia, bo w sumie nawet A/B bawiłem się bardzo mało, ale zobaczy się bliżej premiery. Obstawiałbym 2 połowa sierpnia.
-
Cena jak cena, tak to wykalkulowali i tyle. Pewne jest, że jakość będzie pierwsza klasa, i ta wersja Tomcata wydaje się bardziej 'user friendly' od wcześniejszych A i B.
-
Tak cena jest spora i nie wyczerpuje tematu bo za kilka lat pewnie dostaniem wariant F-14D. No ale wiadomo produkcja modułów jest kosztowna, jak się słabo sprzeda F-14BU to pewnie nie będzie w przyszłości D.
-
Kwestia kasy jest jak zawsze kwestią związaną z zasobnością czyjegoś portfela i nie to według mnie jest meritum sprawy, a fakt, ze my jako nabywcy de facto przyzwyczailiśmy firmy i wyraziliśmy zgodę na dojenie. Kiedyś się kupowało gotowy produkt, potem nadeszły czasy kupowania obietnic, czyli różnego rodzaju alfa, beta itd i nawet gdy w końcu otrzymywało się produkt skończony, to nie zawsze było w nim wszystko szumnie kiedyś zapowiedziane, albo my nabywcy już zapomnieliśmy o obietnicach, albo też byliśmy szczęśliwi, że w końcu jest jakiś ochłap, który działa. Teraz kolejna faza, faza wersji, a potem może faza wersji malowań czy ilości podwieszeń.
To trochę tak jak bodajże pomysł pewnego koncernu samochodowego zza naszej zachodniej granicy by działające ponadstardardowe elementy wyposażenia objąć abonamentem, płacisz działa, nie płacisz nie działa (na szczęście konkurencja ten pomysł wyśmiała i zamówiłem nowy samochód właśnie u niej, mimo iż przez chwilę nawet się zastanawiałem nad modelem tego "naciągającego" koncernu).
Tu jeszcze dodatkowo oburzające jest, że trzeba kupić wersję pierwszą by móc zakupić drugą, bez żadnych bonusów. Znowu analogia do samochodów, jak jesteś klientem danej marki, to dostajesz całkiem fajny rabat na kolejne auto, a przynajmniej tak jest w firmie której samochodem jeżdżę.
A ładny filmik reklamowy (jak zwykle bardzo sprawny) nie zrekompensuje ogólnego niesmaku, który ta sytuacja pozostawia . Mam Tomcata, mam Phantoma i o ile firma ta czy inne będą taką politykę prowadziły, to niczego u nich więcej nie kupię.
-
Heh, F-4 ma już dwa lata, a nadal czekamy na Jestera który umie obsługiwać targeting pod oraz wersję DMAS. Także lepiej nie kupować obietnic, nawet od Heatblur :)
Nie wiem czy to ograniczenia sklepu ED, czy specjalnie tak zrobili, ale faktycznie udało im się wkurzyć zarówno starych klientów, którzy muszą płacić za wersję B(U) więcej niż nowi klienci, jak i nowych klientów, którzy muszą kupić wersje A/B nawet jeśli interesuje ich tylko B(U).
Gdyby z B(U) zrobili całkiem osobny moduł, ze zniżką dla posiadaczy A/B, reakcja pewnie była by lepsza, nawet jeśli ceny były by zbliżone do tych teraz.
-
Wlasnie o to chodzi, majac stary modul (70$ z pre order) plus B(u) placimy razem 120$. Nowi maja wersje Ultimate za 99$. Jaki tu sens niech ktos mi wytlumaczy? Bardziej oplaca sie teraz zrobic refound i kupic ten nowy doplacajac tylko 28,99$: https://www.digitalcombatsimulator.com/en/shop/?q=F-14&s=Search.
-
Wlasnie o to chodzi, majac stary modul (70$ z pre order) plus B(u) placimy razem 120$. Nowi maja wersje Ultimate za 99$. Jaki tu sens niech ktos mi wytlumaczy? Bardziej oplaca sie teraz zrobic refound i kupic ten nowy doplacajac tylko 28,99$: https://www.digitalcombatsimulator.com/en/shop/?q=F-14&s=Search.
Biznes jest biznes i niema sentymentów dla wiernych klientów! Wielka szkoda że tak jest, ale tak jest! Dla mnie mniejszym złem jest wywalić 50$ na tą wersje byle powstało i mieć perspektywy na F-14D niż zaorać temat bliski serca. Ale to nie oznacza że nie mam dźwigni na HB, bo mogę nie kupić Typhoon i Rafale które są dla minie letnią wódką. Wiele modułów kupiłem jako wsparcie dla deweloperów i może muszę przemyśleć moje zakupy ale jestem w dole. Wspieram zimną wojny bo zależy mi na wariantach F-14 i F-4 ale mogę zacząć selekcję i nie kupować nowszych maszyn i nie będzie to na +$$$ dla deweloperów.
-
Z tym F-14D to jakaś plotka. Nigdy HB oficjalnie nie potwierdziło, że nad nim pracuje i że kiedyś będzie. Może ktoś, kiedyś z ew. zespołu na jakieś pytanie odpowiedział "maybe" na dużym luzie (bo w sumie co odpowiedzieć?) i chyba jakoś stąd się to wzięło. Ostatnio nawet chyba było na ich Discordzie, że żadnych prac nad wersją D nie ma.
-
Biznes jest biznes i niema sentymentów dla wiernych klientów! Wielka szkoda że tak jest, ale tak jest!
No właśnie nie, jak podałem przykład powyżej, poważne firmy zachęcają swoich klientów do pozostania przy marce rabatami.
A taka postawa pogodzenia się, że tak jest i tak musi być, to jest ta nasza klientów zgoda na dojenie.
Ja przy takim podejściu więcej nie kupię i tyle, mam czym latać.
I nie chodzi czy mnie stać, czy nie, czy bardzo mi zależy, czy tylko trochę, ale o zasadę, nie ma zgody na takie praktyki.
-
Na osłodę, podobno B(u) ma być bez EA, od razu moduł kompletny.
-
A ja się tak zastanawiam. Co to za aktualizacja skoro trzeba za nią płacić. Aktualizacja wydaje mi się jest poprawieniem błędów w produkcie który już posiadamy.
-
A ja się tak zastanawiam. Co to za aktualizacja skoro trzeba za nią płacić. Aktualizacja wydaje mi się jest poprawieniem błędów w produkcie który już posiadamy.
Jaka aktualizacja? To jest osobny moduł. Odrębna wersja samolotu. Dogłębna modernizacja F-14B. To, nie sama odpłatność jest tutaj problemem, tylko jej zasady. Powinno to być przeprowadzone w taki sam sposób jak w przypadku A-10C II, czyli ze zniżką dla posiadaczy wcześniejszej wersji tej maszyny. Nieważne ile musieli pracy zainwestować, jednak wykorzystują w jakimś zakresie modele stworzone już do poprzedniej wersji. Czyli na dobrą sprawę każą sobie płacić dwa razy za to samo. Oczywiście można mieć też podejście takie jak Aerges, gdzie w cenie jednego modułu dostaje się 4 różne wersje danego samolotu, ale to raczej wyjątek.
Co do HB - pamiętam jak wypuszczali F-4 to na Steam przez zastosowany przelicznik walutowy cena była zupełnie do bani mimo premierowej zniżki. Obiecali zrobić specjalną promocję dla klientów na Steam i g... zrobili. Modułu nie kupiłem do dzisiaj. Kupię kiedyś jak będzie -50% może. Z tym Tomcatem pewnie podobnie będzie.
-
To ja w sumie to podrzucę:
(https://i.postimg.cc/J7P30ZnX/outflogged-by-mr-heatblur-v0-pfg5sd5q7i5h1.webp)
https://www.reddit.com/r/floggit/comments/1txskoy/outflogged_by_mr_heatblur/ (https://www.reddit.com/r/floggit/comments/1txskoy/outflogged_by_mr_heatblur/)
-
Słabe to co powyżej :/.
Natomiast oficjalna teraz informacja od HB jest taka, że cena za nowy moduł jest taka sama - dla nowych jak i starych użytkowników to te 50$, a to cena starego A/B się zmieniła (czyli w przypadku Ultimate Edition 50$). Na pytanie jednego z użytkowników, więc dlaczego cena w sklepie A/B jest dalej taka sama (79$) dostał odpowiedź, że jednak on jako osobny moduł wyceniany jest po staremu. Równocześnie ci co mają stary i chcieliby kupić nowy wydają te 120$. Bądź tu mądry ;).
Doszło do błędu w wycenie, nie ma co się oszukiwać bo po prostu brak tutaj logiki. Trochę też nie rozumiem, czemu w tej całej sytuacji, nie pójdą jednak na ustępstwo cenowe, a kojarzę taką sytuację, że ED zwracało różnicę w milach za coś (chociaż i tutaj podniosłyby się głosy, że to fatalne rozwiązanie). Sądzę, że za te 30$ sprzedaliby o wiele więcej kopii i finalnie zarobili więcej niż wycena na 50$, ograniczoną ilość klientów i dużo jak widać smrodu wokół, co może być bardziej groźne nawet niż reszta. Grinnelli Designs wycenił swój model w pre order na 42$, cały faktycznie nowy model i parę lat pracy od zera (kojarzę osoby, które go kupiły chociaż nie miały w planach, a cena właśnie była sporym atutem). Tu mamy upgrade za 50 baksów, więc jak to ma mieć się reszty? Idziemy trochę w absurd, a zmierzamy w stronę 100$ za dodatek jak tak dalej pójdzie ...
-
Ta podrzucona wypowiedź HB dwa posty wyżej to po prostu szczyt arogancji w czystej postaci.
Prowadząc działalność w czasach kryzyzu/w branży niszowej, czy w innym trudnym środkowisku/sytuacji, lepiej zarobić mniej jednostkowo, ale pomnożyć to przez ilość klientów, niż wystrzelić jednostkowo z ceną i na tym poprzestać, bo popyt będzie słaby, a stały klient jest wartością bezcenną, o którą trzeba zabiegać.
Arogancją to daleko się nie zajedzie.
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie, więcej ja osobiście u nich nic nie kupię.
Przypomina mi się taka sytuacja z początku masowego internetu i walka o dominującą rolę przeglądarki internetowej. Była sobie przeglądarka Netscape (chyba nie mylę nazwy, bo to dawno było), ewidentnie najlepsza, cała konkurencja z Microsoftem była mocno z tyłu, ale rynek nie lubi próżni i arogancji, a panom z Netscape się mocno w głowach poprzewracało, bo byli dość arogannccy i dodatkowo żądali kasy i myśleli że peany na temat zajefajniości Netscapa wystarczą, by konkurować z całą resztą, a cała reszta podnosiła jakość swoich produktów, opierając się na innym modelu biznesowymi i w tej chwili nikt o Netscapie (poza pewnie takimi dinozaurami jak ja ;) ) nie pamięta.
-
Jaka aktualizacja?
Ale wiesz że to było napisane z przekąsem. Zobacz nawet tytuł tego wątku.
-
Ta podrzucona wypowiedź HB dwa posty wyżej to po prostu szczyt arogancji w czystej postaci.
Prowadząc działalność w czasach kryzyzu/w branży niszowej, czy w innym trudnym środkowisku/sytuacji, lepiej zarobić mniej jednostkowo, ale pomnożyć to przez ilość klientów, niż wystrzelić jednostkowo z ceną i na tym poprzestać, bo popyt będzie słaby, a stały klient jest wartością bezcenną, o którą trzeba zabiegać.
Arogancją to daleko się nie zajedzie.
Zajedzie zajedzie... może 20 lat temu to co napisałeś miało by znaczenie, ale obecnie tendencja jest taka, że owieczki trzeba golić jak tylko się da. Klient jest tylko cytrynką którą trzeba wydusić do cna i to najlepiej kilkukrotnie. Dzieje się tak wszędzie. Druga strona medalu jest taka, że lubimy być dymani na prawo i lewo. Kupować subskrypcje, remastery, wczesne dostępy, płacić za podgrzewane fotele, paski w misce olejowej, naprawy u mechanika/pseudo majstra budowlańca po taniości. Oczywiście zgadzam się, że moduł jest źle wyceniony i powinien być bonusik dla swoich, zgadzam się, że PR leży i kwiczy, ale cóż. Nie czuję się zaskoczony :). Reputacja to chyba tylko w idealnym świecie pozostała i można sobie tupać, protestować, obrażać się, ale nic już z tym się nie zrobi. Rura zmięknie, albo za dwa lata kupi się w świątecznej promce. Popić wodą i zapomnieć.
-
Z tego co udało mi się ustalić od "insajdera" :evil: to nie jest tak różowo jak to na zewnątrz wygląda. Osobiście myślałem, że moduł F-4 sprzedał się w dużo większej ilości niż to jest faktycznie. I też miałem takie podejście, że jako gracze lubimy w czoko, ale wychodzi na to, że symulotnicy to niekoniecznie klasyczni gracze i swoją godność jednak mają.
Teraz tylko siedzieć i obserwować komu najpierw rura zmięknie.
Z drugiej strony, taka arogancja jak we wklejonym wcześniej poście IronMika może świadczyć o byciu mniej lub bardziej zadufanym bubkiem, co później przekłada się na inne problemy związane z odbiorcami ich pracy.
-
Z tego co udało mi się ustalić od "insajdera" :evil: to nie jest tak różowo jak to na zewnątrz wygląda. Osobiście myślałem, że moduł F-4 sprzedał się w dużo większej ilości niż to jest faktycznie.
O to jest bardzo ciekawe, ja bym obstawił że sprzedał się w ilości 10000 sztuk. Ale tego raczej nam nie zdradzisz, ile i czy jestem blisko. Fajnie że ED da im zarobić na Tajfunie i Rafle, bo na tym naprawdę się odbiją i sprzedaż będzie pięć razy większa niż F-4 czy F-14. Może jak już będą mieli Tajfun rok w sprzedaży to insajder zdradzi nam chociaż jaki jest stosunek posiadaczy modułów zimnej wojny do czasów współczesnych, obstawiam że na każdy moduł taki jak F-4 czy F-14 sprzeda się 3 do 5 Tajfunów i Rafów.
Jak przeczytałem wątek o sprzedaży F-14 na stronie ED to tam negatywna energia z obu storn bije jak bokser wagi ciężkiej. A to przecież ludzka rzecz rozmawiać o cenach. Nowa wersja F-14 HB na pewno nie wymagała tyle nakładu pracy co F-100 chociaż na pewno któraś iteracja F-14 nie sprzeda się tak dobrze jak nowy moduł F-100. A IronMike powinien przeprosić za swoją wypowiedź.
-
Że F-4 nie sprzedał się tak dobrze jak Tomcat to mnie nie dziwi, hype po premierze dość szybko ucichł. Z jednej strony wtedy właśnie wybiło szambo z Razbam i część ludzi zniechęciła się do DCSa. Z drugiej strony F-4 to jednak nie Tomcat: ani nie ma takich możliwości bojowych, ani nie ma tak kultowego statusu jak kocur.
Cóż, mleko się wylało i tego już nie odkręcą. Zobaczymy jakie wnioski wyciągną na przyszłość.
-
Że F-4 nie sprzedał się tak dobrze jak Tomcat to mnie nie dziwi, hype po premierze dość szybko ucichł. Z jednej strony wtedy właśnie wybiło szambo z Razbam i część ludzi zniechęciła się do DCSa. Z drugiej strony F-4 to jednak nie Tomcat: ani nie ma takich możliwości bojowych, ani nie ma tak kultowego statusu jak kocur.
To fakt, że kocur jest bardziej kultowy przynajmniej w Polsce, ale na świecie F-4 jednak w wielu siłach powietrznych służył. Trzeba by podpytać insajdera czy jest duża przepaść w popularności F-14 a F-4? Jako posiadacz obu modułów to powiem tylko, że F-4 jest dla mnie bardziej zajebisty od F-14 i gdybym był zmuszony zostawić tylko jeden moduł byłby to F-4. Po siedmiu latach od wydania F-14 i dwóch od F-4 to na F-4 mam więcej nalotu i to dużo więcej.
-
Z drugiej strony, taka arogancja jak we wklejonym wcześniej poście IronMika może świadczyć o byciu mniej lub bardziej zadufanym bubkiem, co później przekłada się na inne problemy związane z odbiorcami ich pracy.
Nie wiadomo do jakich wypowiedzi się odnosił. Może były to jakieś chamskie wpisy niskich lotów i stąd ten ton. Takiego podejścia ja osobiście też nie rozumiem. To powszechne wyrażanie wzburzenia i postawy roszczeniowe są już męczące. Nie odpowiada cena? To nie kupuj. Proste. Ja na pewno pełnej ceny nie dam za ten moduł i przy okazji mam też szczerze wywalone na to, jaki procent bierze Gaben. Jeśli im się nie opłaca sprzedawać na Steam, to niech nie korzystają z tego kanału dystrybucji.
-
Trzeba by podpytać insajdera czy jest duża przepaść w popularności F-14 a F-4
Patrząc tylko po ilości postów na forum ED:
Viggen: 35 tys.
Phantom: 24 tys.
Tomcat: 115 tys.
Wiadomo, obecnie więcej dyskusji przenosi się na discord czy reddit a fora są w odwrocie. Trzeba też brać poprawkę na to ile czasu moduł jest już na rynku. Ale jeśli miałbym strzelać, to coś między 2x a 4x.
-
Patrząc tylko po ilości postów na forum ED:
Viggen: 35 tys.
Phantom: 24 tys.
Tomcat: 115 tys.
Wiadomo, obecnie więcej dyskusji przenosi się na discord czy reddit a fora są w odwrocie. Trzeba też brać poprawkę na to ile czasu moduł jest już na rynku. Ale jeśli miałbym strzelać, to coś między 2x a 4x.
Wyliczenia postów na forum ED pokrywają się dość mocno z szacowaną ilościom recenzji na Steam. Jest taki przelicznik który mówi że na jedną recenzję przypada od 20 do 60 sprzedanych egzemplarzy gry. Ten współczynnik się zmieniał w czasie i przed rokiem 2020 wynosił 70-80 sprzedanych egzemplarzy na recenzje. W tej chwili Phantom ma 215 recenzji, F-14 746 recenzji a Viggen 146 więc faktycznie w ~Tomcat sprzedał się cztery razy lepiej na Steam od Phantoma.
Po 55 recenzjach MiG-29 wnioskuje że nie zobaczymy Su-25, bo się nie opłaca. F-1 też marnie 80 recenzji a to przecież jeden z fajniejszych samolotów w grze. Patrząc na wyniki MiG-15 i F-86 to raczej Korei i maszyn z tej epoki nie będzie.
-
Wiadomo, obecnie więcej dyskusji przenosi się na discord czy reddit a fora są w odwrocie. Trzeba też brać poprawkę na to ile czasu moduł jest już na rynku. Ale jeśli miałbym strzelać, to coś między 2x a 4x.
No to właśnie tak jest. 2-4x wiecej.
-
Z tym wnioskowaniem na pdst. liczby postów i recenzji to ostrożnie - wszak Tomcat jest w sprzedaży 7 lat (jak szybko minęło!), a Phantom 2. Wprawdzie Viggen jeszcze starszy, a liczba mała, ale on jest jak Saaby i Volvo wśród samochodów - jednak nisza :D .
Burzę wokół B(U) obserwuję raczej w celach popcornowych - modułu nie posiadam i nie będę posiadać, ponieważ mimo bycia dziadersem lvl 47 jakoś "Top Gun" nie wszedł mi za czasów młodości i Tomcat zawsze mnie kompletni ziębił. Phantoma zaś wziąłem od razu w przedsprzedaży. Ale nie o tym. 50 baksów za tą wersję trochę rozumiem jeśli rzeczywiście napisali większość modelu lotu od nowa (jak przeczytałem w jednym z postów) plus dodali więcej systemów niż tylko HUD. Cenę za bundle lepszą dla nowych klientów lepszą niż sumę cen dla starych też rozumiem, bo to standard przy bundlach od lat 90-tych, niezależnie od gatunku gry i wydawcy. Jednakowoż brak możliwości zakupu tylko B(U) bez płacenia za A/B (jeśli nowy klient akurat ma taką chęć) - tego w żaden prokonsumencki sposób obronić się nie da.
Ostatecznie - rynek pokaże, tj. zobaczymy czy/jak szybko pojawi się opcja B(U) jako oddzielnego zakupu (o czym zaczęli przebąkiwać), oraz jak szybko i na jaki procent pojawi się pierwsza sezonowa/świąteczna promocja.