Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Hangar => Inne Symulatory => Wątek zaczęty przez: some1 w Września 17, 2005, 15:59:51
-
Oto dowód, że panowie z Eagle Dynamics pracowali nad Lock-On od lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku (nic dziwnego, że Ubi w końcu straciło cierpliwość i przyspieszyło wydanie gry :twisted: ). Wersja 0.05alfa, bo taką widzimy na screenach dysponowała f-14 flyable, niestety w tamtych czasach brak było w Rosji wiarygodnych danych na temat awioniki i uzbrojenia Tomcata, więc projekt zaniechano. (amerykańska propaganda głosiła, że f14 zabiera na pokład 20 Phoenix'ów, skutki widać na screenach :wink: )
zestaw pierwszy, atak z użyciem działka na Tu-160. Zwracam uwagę na
zaawansowany model zniszczeń już we wczesnej fazie rozwoju symulatora -
uszkodzenia stateczników, klap, silników:
(http://img360.imageshack.us/img360/3580/screentrzy9yb.jpg) (http://imageshack.us)
(http://img399.imageshack.us/img399/4572/screenshot0229ac.jpg) (http://imageshack.us)
zestaw drugi, podejście do lądowania na lotniskowcu. Bardzo oryginalnie
odwzorowano działanie ILS:
(http://img399.imageshack.us/img399/1904/screendwa0xf.jpg) (http://imageshack.us)
(http://img399.imageshack.us/img399/7744/screenshot0292tc.jpg) (http://imageshack.us)
cdn...
-
Zwraca uwagę odwzorowanie cienia lotniskowca na 2 srceenie, zaawansowane użycie pixelshaderow, w il działa dopiero od pf :).
-
co to za giera :D
i na jaki komputer :D?
I czemu w nią nie zagrywałem sie 10 lat temu
-
a ja chyba wiem co to za gra, bo kojarze tą genialną grafikę i model zniszczeń;D
-
co to za giera :D
i na jaki komputer :D?
I czemu w nią nie zagrywałem sie 10 lat temu
Gierka to "Top Gun 2: The Second Mission" z 1989 roku ze stajni "Konami"
Platforma to nieśmiertelne 8-bitowe Nintendo NES, czyli "Pegasus"
Na 3 pytanie nie znam odpowiedzi ;)
Co ciekawe gra oprócz "kampanii" w której odpieramy zmasowane ataki wroga ma też tryb 1 vs 1 w którym walczymy doga z 1 konkretnym pilotem oraz tryb "multi" z ekranem podzielonym na 2 części.
Jednak według mnie najlepszy symulator na tę konsolę to "Flight on the Intruder", mający już jako taki FM, ograniczoną ilosć paliwa, amunicji i twardą glebę (znaczy można zaliczyć dzwon). Latało się niesamowicie, zwłaszcza po obejrzeniu w tv "Żelaznego orła" :D
Co prawda to nie to samo co na prawdziwym 'Pegazie' z prawdziwym, wygrzanym padem albo joyem cyfrowym w dłoni, ale można zassać emulator (polecam NNNesterJ) oraz mnóstwo gierek, w tym te powyższe. Niestety strona z której ja je ściągnąłem już nie istnieje, ale kto chce niech poszuka:
http://pegazus.top-100.pl/
Ale i tak wszystkich na głowę bije "Silent Service" (prapradziadek Silent Hunter'a) na Atari 65XE wgrywany z kasety magnetofonowej (285 obrotów licznika czyli bite 15
minut czekania za każdym razem i to tylko pod warunkiem, że nic się nie sp$%*^*^# wcześniej). :lol: