Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Lotnisko => Technika, wojskowość i zagadnienia militarne => Wątek zaczęty przez: Meehau w Listopada 06, 2005, 23:16:27
-
Mówi się często, że jak coś wygląda dobrze, to i dobrze lata...
Na poniższym zdjęciu widać, że samoloty dzielimy na samoloty zwykłe i te czeskie...
Może jest ktoś mi w stanie wyjaśnić w jaki sposób taki Fetyszplane powstał w umyśle konstruktora? :D
Po prostu hardkor...
(http://img231.imageshack.us/img231/6241/24week1dx.th.jpg) (http://img231.imageshack.us/my.php?image=24week1dx.jpg)
-
Dromadera, rozumiem, kolega zdążył już sobie obejrzeć i się doń przyzwyczaić :)
-
Po prostu hardkor.
A pamiętasz taki, polski, samolot rolniczy z napędem odrzutowym? M-15 Belfegor.
-
Ale on nie wygląda źle imho ( to czeskie coś )
Jest sękaty, duży i zgarbiony ale nie brzydki :D
Brzydki to jest taki Bloch 152
-
Może jest ktoś mi w stanie wyjaśnić w jaki sposób taki Fetyszplane powstał w umyśle konstruktora?
W bardzo prosty - analogiczny do powstawania ciągnika rolniczego - w dziedzinie pojazdów kołowych też przecież nie mister piękności.
-
to zdjęcie jest tenedncyjne :D bo jest wyciągnięte w pionie
-
Nie jest. Luknij na kółka i owal silnika - krągłości do siebie pasują :)
-
czeski wynalazek??
spójrzcie na ogon to raczej Słowak
-
W tym dziale obowiązuje wiedza, jeśli jej nie posiadasz- po prostu pytaj, czytaj i się ucz. Gadanie zostaw w Hangarze.
Zlin Z-37 "Ćmelak" jest czeskim samolotem (miasto Zlin leży na Morawach), popularnym holownikiem szybowców i maszyną agro. Jej kształt jest drugorzędną sprawą wobec osiągów. PZL-104 może i wygląda lepiej, ale przy jej zużyciu paliwa i prędkości wznoszenia, to zapytaj się sam w jakimś aeroklubie, co by szef wyszkolenia wolał mieć do ciągania patyków.
Firma Zlin (od nazwy miasta) jest bezpośrednim wcieleniem zlikwidowanej, a raczej: całkowiecie rozkradzionej przez aliantów zachodnich po wojnie, podwytwórni koncernu Arado. W samolotach tej firmy gołym okiem widać ducha rodem z Ar-96, którego notabene tu produkowano jeszcze chwilę po wojnie. Miasto Zlin w czasach komunizmu nazywało się Gottwaldov, na cześć komunistycznego prezydenta który zaprzedał Czechosłowację sowietom. W przeciwieństwie do nas, Czesi potrafili zrobić porządek ze zdrajcami i amatorami łatwiejszego, wygodnego życia kosztem własnych współrodaków. Dziś miasto z powtotem nazywa się Zlin, i jest arcyciekawym przykładem przedwojennej koncepcji miast przyfabrycznych, zbudowanych jako zaplecze i sypialnia siły roboczej dla pobliskiego przemysłu. Bardzo fajnie i niegłupio rozwiązana sprawa, jeśli komuś to kojarzyłoby się z jakimś pseudokapitalistycznokrwiożerczym wyzyskiem, to byłby w dużym błędzie.
I ciekawostka na koniec, to tutaj właśnie powstała słynna fabryka butów (pierwsza) renomowanej marki "Bata".