Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Hangar => Falcon 4.0/F4.0 Allied Force/Open Falcon 4.5/Free Falcon 5.5.1/Benchmark Sims 4.x => Wątek zaczęty przez: Pchelka w Marca 14, 2006, 13:03:59
-
Operacja Irone Fortres
No i pierwsza kampania w falconie AF zaliczona, łączny czas 48:10:00 na ustawieniach ace.
Było ciekawie, bo nie ma to jak lot koszący kwiatki metr nad ziemią z migaczami wszędzie dokoła :)
Co do taktyki :
Dzień 1: paks ustawione tylko na flot w mission type ustawione tylko i wyłącznie Brcap, Intredicon i CAS. Mostów praktycznie nie niszczyłem, jedynie na południowy zachód i w centrum FLOT jeden (pozostałe przydadzą się później). Wszelkie OCA i Far Strike i tym podobne na zero i tak by do celu nie dolecieli do celu. Siły lądowe cofnąłem na dzień dobry o dobre naście kilometrów wstecz tak by obrona skupiła się na 3 punktach : Sacheon, północ pchang i NE do Tageu. Jednocześnie wysyłałem pojedyncze samoloty z misją OCA na lotniska wroga, lot na 10 metrach nad ziemią szybki przelot z pop up-em i po pasie. Tutaj bardzo przydał się żywy (Quba to o tobie :) ) wingman bo AI na takiej misji można było wysyłać od razu na RTB. Przy dobrym ustawieniu waypointów i kohones ze stali wyjmowaliśmy z qubą 2 lotniska w jednym locie.
Dzień 2: tu siły Drpk wyraźnie osłabły, sukcesywne niszczenie lotnisk (własnymi rękami bo AI traciło 2 flighty żeby do lotniska dolecieć) w powietrzu zrobiło się jakby luźniej, znaczy to pora na kontro ofensywę. Z cel główny wybrałem Choongwong, Chongju i strategiczne skrzyżowanie na zachód od Chongju. Dzięki czemu odciąłem południowo- zachodnie jednostki Drpk, następnie wszystko co tylko miałem na zachodnim odcinku Flot ruszyło na wyczyścić południe korei. Ciągłe misje Rcon pozwalały wykryć a następnie niszczyć lotnictwem jednostki Drpk właściwie zanim doszło walki na ziemi. Gdy tylko wyczyściłem południowy zachód, skierowałem jednostki na północ za cel biorąc Seul oraz Kangnung. Tak zaczął się ....
Dzień 3: Ofensywa trwała a walki powietrzne wcześniej mocno zażarte teraz był o wiele mniej intensywne. Wojsko parło na północ zajmując kolejne miasta, wsie bazy itd. A gdy tylko wykryto jakąś jednostkę Drpk do akcji wkraczało lotnictwo. Spodziewałem się rychłego zwycięstwa, południe całkowicie opanowane, a jednostki lądowe zajmowały już Seul. I to chyba wkurzyło wujka Cho. Chiny przyłączyły się do wojny o 18:10 jeszcze 30 minut było spokojnie a potem rozpętało się piekło. Chinczycy skoncentrowali się na Seulu chcąc najpierw uzyskać panowanie w powietrzu. Naraz Falami nad Seul przylatywało po 4-5 Flightów Su-27. Generalni na tym docinku prawie im się udało. Po 6 godzinach ciągłej walki powietrznej o Seul i zatrzymaniem ofensywy, Chinczycy jakby trochę zwolnili, wraz z Qubą wykorzystaliśmy tę szanse, 3 samoloty obładowane paliwem i durandalami wybrały się do chin (Quba, o ile się nie mylę Viper i ja). Trasę przelotu zaznaczyłem poniżej, generalnie udało nam się złapać PRC z majtkami na kostkach, pomogło szczęście chwile przed nami wystartował flight który już zdążył się od lotniska oddalić a następne maszyny się jeszcze nie poderwały. Przyznam zabawnie było oglądać jak Su w panice czmychają z pasa. Po chwili została tylko ucieczka i modlitwa by nas gdzieś nie przechwycili, Viperowi się niestety nie udało problemy techniczne sprowadziły go do ziemi. Ten lot był właściwie przełomem w wojnie Prc mając tylko jedną mniejszą bazę z myśliwcami oklapło i nie stanowiło już zagrożenia. Ofensywa ruszyła ponownie i następnego dnia rano wojna się skończyła.
Mam nadzieje że nie zanudzam :) może komuś się przyda jako poradnik taktyczny
(http://img100.imageshack.us/img100/9181/mapallkopia6nu.jpg)
-
Moje gratulacje Pchełka. Jesteś zarówno dobrym pilotem jak i strategiem :001: :icon_biggrin:
-
2 lotniska w jednym locie, prawie jak Chuck Noris.
-
2 lotniska w jednym locie, prawie jak Chuck Noris.
:061:
napewno z pół obrotu :020:
Świetny opis Pchełka, zagrania iście szachowe :)
:564: