Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Kantyna => Dyskusje przy barze => Wątek zaczęty przez: Echo w Września 03, 2006, 15:39:17
-
Wyodrębniony wątek z http://www.il2forum.pl/index.php/topic,7470.0.html
"To nie miejsce na takie dyskusje"
:011:
"Ale gwarantuję - film nie zostawi Was obojętnymi, dla mnie był niesamowicie silnym przeżyciem. "
Jak na ironię (zważywszy kto to zrobił) nakręcony "ku pokrzepieniu serc.." ale jest kompetną fikcją - rzekłbym - kłamliwie perfidną i do tego okrutną.
Cóż i po recenzjach widząc spełnia swoją rolę doskonale.
-
"To nie miejsce na takie dyskusje"
:011:
"Ale gwarantuję - film nie zostawi Was obojętnymi, dla mnie był niesamowicie silnym przeżyciem. "
Jak na ironię (zważywszy kto to zrobił) nakręcony "ku pokrzepieniu serc.." ale jest kompetną fikcją - rzekłbym - kłamliwie perfidną i do tego okrutną.
Cóż i po recenzjach widząc spełnia swoją rolę doskonale.
A na czym opierasz swoje zdanie?
Dokładniej "kłamliwie perfidną"?
-
Na faktach.
"Burmistrz White powiedział, że samoloty przestawiono w bezpieczne miejsce lotniska i ewakuowano. United zidentyfikował samolot jako Lot 93."
Godzina 10:06. Shanksville, Pensylwania.
Lot 93 był w drodze z New Jersey do Kalifornii z 45 pasażerami, kiedy zszedł z kursu o 8:56 nad Cleveland, w Ohio. Zgodnie z oficjalną wersją, Lot 93 zmierzał do Białego Domu ale został opanowany przez grupę pasażerów i rozbił się w Shanksville, w Pensylwanii.
Lotu 93 nie było nawet w pobliżu Shanksville!
Relacja na żywo zaraz po rzekomej katastrofie kanał Fox News
" Chris Chaniki jest fotografem z oddziału Pittsburgh, stowarzyszonym z kanałem Fox. "
" Był na miejscu kilka minut temu: Chris, widziałem zdjęcia, "
" wygląda na to, że nie ma tam nic, z wyjątkiem dziury w ziemi? "
" Zasadniczo zgadza się, jedyna rzecz, jaką było widać z miejsca gdzie byliśmy, to duży krater w ziemi "
" i jakieś połamane drzewa. "
Można zobaczyć trochę pracujących tu osób, ale niezbyt wiele tu zostało. "
" Żadnych dużych szczątków? "
" Nie, nie było nic. Nic, co może świadczyć, że to samolot się tam rozbił. "
" Dym, ogień? "
" Nic, jest tu właściwie bardzo, bardzo spokojnie. "
" Nic się nie dzieje, żadnego dymu, ognia, tylko parę osób chodzących wkoło "
" Wyglądają jak część załogi NTSB [Bezpieczeństwa Transportu]. Chodzą wokoło, patrząc na części. "
" Jak duża jest ta dziura? "
" Według moich ocen, jest to prawdopodobnie około 5 - 6 metrów długości"
" i 3 metry szerokości. "
" Co widziałeś na ziemi, jeżeli cokolwiek innego niż brud, popiół i...? "
" nie widać tu niczego. Tylko brud, popiół i ludzi chodzących wokół połamanych drzew. "
Wally Miller, koroner Hrabstwa Somerset, powiedział w Huston Cronicle: "Wyglądało to, jakby ktoś zrzucił z nieba paczkę metalu. "
W Washington Post...
"..jakby ktoś wziął ciężarówkę złomu, wykopał 3 metrowy dół i wrzucił ten złom do niego."
A, jeśli chodzi o pasażerów...
" Po 20 minutach przestałem być koronerem, bo nie było żadnych zwłok. "
W Pittsburg Review...
"Nie widziałem do dziś ani kropli krwi. Ani kropli."
Wygląda na to, że tego dnia, po raz drugi w historii,
cały samolot, wraz z pasażerami, zniknął po rozbiciu się.
11 września o 11:43, WCPO, miejscowa stacja TV w Cincinatti, Ohio, doniosła, że na lotnisku Hopkins wylądowały dwa samoloty z powodu zagrożenia atakami.
United Airlines zidentyfikowały jeden z samolotów jako Lot 93.
Około godziny 10 rano, Lotnisko Cleveland Hopkins zostało ewakuowane wśród pogłosek, że miał tam wylądować porwany samolot.
Pasażerowie musieli je opuścić, ale nie mogli z niego odjechać. Musieli iść pieszo, lub łapać okazję.
Autobusom nie wolno było odjechać z lotniska. Ludzie zostali wysłani do domu.
Jak podaje Associated Press i lokalna prasa z Ohio, jeden z samolotów wylądował w przyblizeniu o 10:45.
Ale Linie lotnicze Delta potwierdziły, że ich samolot, Delta 1989, wylądował w Cleveland o 10:10.
Dlatego, Lot 93 wylądował w Cleveland w przybliżeniu o 10:45.
Władze przeszukiwały Deltę 1989 ponad dwie godziny, a pasażerowie byli przesłuchiwani indywidualnie.
Plain Dealer poinformował, że samolot został ewakuowany o 12:30.
Ale Akron Beacon podawał, że ewakuacja samolotu nastąpiła o 11:15, co wskazywałoby na to, że jest to Lot 93.
Burmistrz White meldował, że w samolocie było 200 pasażerów.
Ale pasażerka Delty 1989 opisuje "60 lub coś około" pasażerów.
Tak więc o 11:15, 200 lub coś około pasażerów zostało wypuszczonych z Lotu 93.
Pasażerka Delty 1989 twierdzi, że został wzięta do centrali FAA (Federal Aviation Administration).
Ale inne sprawozdania mówią, że pasażerowie zostali zaprowadzeni do NASA Glenn Research Center
mieszczącego się blisko zachodniej granicy lotniska, które już zostało ewakuowane.
Podsumowując.
Delta 1989 wylądowała o 10:10, została ewakuowana o 12:30,
prawie dwie i pół godziny później, a 69 pasażerów zostało wziętych do Centrali FAA.
Lot 93 wylądował o 10:45 i został ewakuowany w pół godziny,
około 200 pasażerów zostało szybko wziętych do pustego budynku Centrum Badań NASA.
Dlaczego ewakuacja 69 pasażerów zajęła 140 minut, podczas gdy 200 ewakuowano w pół godziny?
Lot 93 został zauważony 10 Kwietnia 2003 r. w Porcie lotniczym O'Hare Chicago,
przez Davida Friedman'a, pracownika United Airlines, który zapisuje wszystkie swoje loty.
Numer N591UA był na ogonie Lotu 1111, Boeinga 757 United Airlines.
A zgodnie z FAA, zarówno N591UA, jak i N612UA, Loty 93 i 175, są nadal ważne.
Ale Loty 11 i 77 widnieją na liście, jako zniszczone.
By nie wspomnieć, że ich lot nie był nawet planowany 11 Września!
14 września 2001r., Departament Sprawiedliwości ogłosił nazwiska 19 domniemanych porywaczy.
Ale 23 września, BBC doniosło, że Waleed al Shehri żyje i ma się dobrze w Casablance, w Maroko.
Namierzyli również Abdulaziza Alomari, który jest inżynierem w Saudi Telecoms i zgubił paszport podczas studiów w Denver.
W tym samym artykule, Dyrektor FBI Robert Mueller oświadczył, że " tożsamość kilkunastu z porywaczy jest niewątpliwa."
Więc ilu porywaczy okazało się żywych? Co najmniej 9.
Wail M. Alshehri [jest pilotem]: żyje i ma się dobrze.
Mohand Alshehri żyje w Arabii Saudyjskiej.
Khalid Almihdhar jest programistą komputerowym w Mekce.
Salem Alhazmi pracuje w zakładach chemicznych w Yanbu, Arabii Saudyjskiej.
Saeed Alghamdi szkoli się, by być pilotem w Tunisie.
Ahmed Alnami jest menadżerem administracyjnym Saudyjskich Linii Lotniczych.
Omówiliśmy już Waleed'a i Abdulaziz'a.
A ostatni, ale nie ostateczny, Mohammed Atta - jego ojciec twierdzi, że odebrał telefon od syna 12 września.
20 i 27 września, Mueller oświadczył w CNN, że nie ma "żadnego dowodu, by udowodnić tożsamość porywaczy" .
W rzeczy samej. Nawet oficjalna autopsja ofiar Lotu 77 nie odnotowuje porywaczy,
a w paragrafie otwierającym nie ma o ich nieobecności nawet wzmianki.
Więc jeśli nie ma żadnego dowodu, że porywacze byli członkami Al Kaidy, ani nawet, że byli na pokładzie samolotu.
Przepraszam za długi post. Mógłbym też odnieść się do innych kwestii chociażby prowadzenia rozmów komórkowych z samolotów ale może w innym poście.
Ech szkoda słów.
-
Znaczy wierzysz w teorię spisku?
-
"Pewien murarz nie przesłał tego maila dalej, 3 dni później zginął pod kołami ciężarówki, pewna lekarka zapomniała wysłać łańcuszka 5 innym osobom i potem straciła cały majątek, pewien polityk nawet nie otworzył tego maila i przegrał potem wybory..."
Wierzysz w łańcuszki widzę i siłę słów pism typu "Fakty" czy "Super Expres". Teorii spisku nie było, śmiech to też ta cała sprawa z Pentagonem, którą w końcu rozwiano w tym roku (temat sobie znajdź na Forum zresztą). Wszystkim jakoś oczy po tym zbielały a miał być to pocisk albo Bóg wie co. To po prostu tani poklask. Zastanów się jaki był wtedy harmider, pójdź na film i zobacz ile było błędnych komentarzy i interpretacji w kontroli lotu.
Potem to ktoś ładnie pozbierał, połapał za "słówka" - czyli twoje cytaty i ma nowy temat na artykuł, a pismo z tytułem "Lotu 93 nie było!" sprzeda się nie pniu. Teraz brukowce próbują pozbawić sensu United 93. Daj kolego spokój. Niby po co rodziny tutaj przychodzą http://www.donnan.com/Flight_93.htm aha zapewne wg.ciebie dostali kase, a ich bliscy są na Kubie na wiecznych wakacjach dzięki rządowi US :005:
-
Spodziewałem się czegoś więcej. Polemiki dajmy na to. A tu kompletnie nic. Na pytanie typu " Znaczy wierzysz w teorię spisku?" nie chce mi się nawet odpowiadać.
Yoyo z całym szacunkiem chrzanisz od rzeczy. Jeśli już się odnosisz do mojej wypowiedzi to bardzo proszę o konkrety. Bo po przeczytaniu postu, w którym widzę "Fakty" czy "Super Expres" lub też "cała sprawa z Pentagonem, którą w końcu rozwiano w tym roku" odnoszę wrażenie, że albo czytałeś pobierznie mój tekst albo wogóle go nie zrozumiałeś. Nieznajomość tematu już nawet pomijam. I bynajmniej nie staram się Ciebie obrazić - nie myśl Sobie.
Dla przykładu Boeing 757 waży 100 ton ,posiada 2 silniki P&W po 6 ton każdy, które zrobione są ze stopów tytanowych (tytan topi się w temperaturze 1668 stopni) z prędkością według oficjalnego raportu ok. 850 km/h uderza w Pentagon i pozostawia 3 metrową dziurę co było widoczne w relacjach na żywo na CNN a nie w jakimś "brukowcu" nim ściana się zawaliła - WYPAROWUJE - to też było w oficjalnym raporcie! Dla wyjaśnienia podam, że paliwo, a tego miał wspomniany wyżej Boeing 45 ton, pali się w temperaturze 600-800 stopni Celcjusza. I dalej raport rządowy podaje, że praktycznie wszyscy pasażerowie (chyba bez 4) zostali zidentyfikowani poprzez testy DNA .
I YoYo daruj sobie teksty typu "Pewien murarz nie przesłał tego maila dalej, 3 dni później zginął pod kołami ciężarówki, pewna lekarka zapomniała wysłać łańcuszka 5 innym osobom i potem straciła cały majątek, pewien polityk nawet nie otworzył tego maila i przegrał potem wybory..."
bo prócz infantylności nic do dyskusji nie wnoszą. A już napewno nie polemizują z tekstem, który przytoczyłem wyżej.
-
Według mnie "samolot, który wleciał w Pentagon" to ściema. Zgadzam się z Echo w poście wysłanym o 16:30:27. Zastanawia mnie fakt, że oprócz dziury w budynku, nie było tam zadnej części ogromnego samolotu, jakim jest 757! No ale , jakos wojne trzeba było rozpętać. Nawet atakując Pentagon własnymi środkami. USA prowadzi ciekawą politykę "wojny co dziesięć lat". No to żeby była jakaś po "Operacji Pustynna Burza" i ogólnie operacjach na bliskim wschodzie, trzeba było coś wykombinować. Co do ataków na WTC to nie ma złudzeń, że to samoloty, ale z Pentagonem... Co do Bin Ladena-CIA napewno go ma, albo u siebie, albo jets w Afganistanie, i sobie jakoś żyje ze środków USA. Zauważyliście, że podczas wyborów nagle "ujawnił się" Osama ze swoim przemówieniem? Ale jaki to miało cel?? Oczywiście taki, żeby rozbudzić w Amerykanach znów złość za 9/11 oraz taki, żeby poprzeć Busha w wyborach, bo on miał zamiar kontynuować misje w Afganistanie, a Kerry chciał wycofać wojska z Afganistanu. Dziwne, że jakoś Saddama Husajna znaleźli, a z Bin-Ladenem się "ciągle męczą, i nie moga go znaleźć..." :005:
-
Ja mam z kolei inne pytanie.. czy ktokolwiek z Was próbował zadzwonić z komórki będąc na pokładzie samolotu pasażerskiego - wielkiej metalowej puszki, działającej jak klatka Faradaya ? Ja jakoś nie mogłem złapać zasięgu sieci, choć samolot był jeszcze na ziemi.. Ale może komórkę mam jakąś nie taką.. Wiadomo - szwedzkie barachło to nie to samo co motorola ;)
-
I YoYo daruj sobie teksty typu "Pewien murarz nie przesłał tego maila dalej, 3 dni później zginął pod kołami ciężarówki, pewna lekarka zapomniała wysłać łańcuszka 5 innym osobom i potem straciła cały majątek, pewien polityk nawet nie otworzył tego maila i przegrał potem wybory..."
Niestety nie mogę darować "sobie" ponieważ to co napisałeś to właśnie tego przykład, zbiór "wyłapanych słów", może z jakiegoś maila, może z jakiś www, ciężko powiedzieć skąd, bo brak właściwie źródeł poparcia i przypomina to panujące w sieci łańcuszki, pomysły na życie inaczej albo krzewienie nowej wiary, koniec i kropka. Chcesz konkretów? Sam ich niestety nie podałeś, bo po co mi zdanie, które nie jest wiarygodne bo nie sądzisz chyba, że np. wycinek "Nie, nie było nic. Nic, co może świadczyć, że to samolot się tam rozbił" ma tutaj przesądzać o twojej racji i te inne nie mające żadnego potwierdzenia u źródła? Owszem, miejsce katastrofy nie przypominało super katastrofy (a zdjęcia widziałeś?) ale to nic nie zmienia. Zarówno ty jak i ja konkretów nie poda, bo wglądu do akt i biur FBI nikt z nas nie ma. Podaj może choć jeden prosty konkret - Jaką wersją był B757 U93. Wierz sobie w co chcesz, masz do tego parwo dla mnie to jednak wciaż "tani poklask" brukowców.
http://piratenews.org/flight93.html a tu masz jeszcze inny przykład
-
Rzekome rozmowy komórkowe oczywiście sfałszowano. Za pomocą morphingu głosu opracowanego w Los Alamos National Laboratory. Cóż nasza fonoskopia już chyba nie jest najlepszą na świecie. I żeby rozwiać wszelkie wątpliwości proszę wejść na tę stronę
www.washingtonpost.com/wp-srv/national/dotmil/arkin020199.htm
Proszę również zwrócić uwagę na datę artykułu 1 luty 1999r. jak i na to, iż nie donoszą o tym "Fakty" czy też inny "Superexspress".
Dodam jeszcze, że słuchałem oficjalnie udostępnionych nagrań oraz czytałem stenogramy z tych rozmów. Śmiechu warte. Niektórzy co dzwonią z fałszywą informacją o podłożonym ładunku wybuchowym brzmią bardziej przekonującą - wiem coś o tym.
Jeśli chodzi o rozmowy komórkowe prowadzone z pokładów samolotów sprawa jest dość prosta. Przeprowadzono eksperymenty z łączeniem się z lecących samolotów za pomocą różnych telefonów komórkowych z szczególnym uwzględnieniem wysokości. Szybko się okazało, że na poziomie 1200m skuteczność połączeń ma poziom 0,4; na 2500 m. jest 0,1 udanych połączeń. Na 10 000m, poziomie samolotów pasażerskich, udane połączenia wynoszą 0,006.
Dnia 15 lipca, 2004 r., została wprowadzona do użytku stacja komórkowa zainstalowana w samolocie pasażerskim American Airlines, pasażerowie byli w stanie dzwonić i odbierać rozmowy ze swoich komórek, tak, jakby byli na ziemi. Informacje na ten temat można przeczytać tu
www.usatoday.com/money/biztravel/2004-07-19-aircells_x.htm
Ta strona z tego co wiem również nie ma nic wspólnego z brukowcami.
YoYo wyjaśnij dlaczego 100 tonowy Boeing o rozpiętości ok. 40m lecący z prędkością 850km/h zostawia (zanim ściana się zawaliła) po uderzeniu w Pentagon dziurę wielkości 3m! Co doskonale widać na oficjalnych zdjęciach z miejsca katastrofy? Następnie od temperatury paliwa wyparowuje. Spalają się nawet 6 tonowe silniki zrobione w większej części z tytanu, którego temperatura topnienia wynosi jak wspomniałem 1668 stopni Celcjusza. A następnie agencja rządowa identyfikuje (DNA) większość ludzi, którzy nim lecieli! A na miejscu znaleziono dyfuzor z silnika turboodrzutowego JT8D samolotu A3 Skywarrior.
[załącznik usunięty przez administratora]
[załącznik usunięty przez administratora]
-
Echo -wszystko pięknie i cacy w Twoich postach. Nie będę wchodził w szczegóły - ogólnie wszystko to wielki spisek CIA i Bóg wie jeszcze jakich agencji rządowych, aby usprawiedliwić nową wojnę Wujka Sama, etc...
Chciałbym, abyś mi odpowiedział tylko na jedno pytanie (YoYo też o tym chyba wspominał) - dlaczego rodziny ofiar tej tragedii przychodzą w miejsce katastrofy?
Może wg. Ciebie sa to agencii CIA, którzy udają rozpacz po stracie bliskich? A może ci pasażerowie którzy wg. Ciebie nie zginęli (bo LOT 93 się nie rozbił), żyją gdzieś na Kajmanach za rządowe pieniądze? Dobrowolnie zgodzili się na taką mistyfikację, na zawsze opuszczając swoje rodziny?
Sorry, ale według mnie po każdym tego typu tragicznym wydarzeniu(lądowanie na Księżycu, katastrofa "Columbii"...) pojawiają się tzw. "teorie spisku", idealnie sformuowane, poparte wywiadami z kontrolerami lotów/koronerami/kierowcami ambulansów/naocznymi świadkami etc...
A jeżeli istnieją jakieś świadectwa tamtego tragicznego dnia - rozmowy z kabiny pilotów, telefonów komórkowych (...) to wg Twojej teorii -są oczywiście sfałszowane. W ten oto prosty sposób możemy zaprzeczyć istnieniu wszystkiego.
-
Jedyną opcją mógł być fakt, że samolot został po prostu zestrzelony przez myśliwce US, a że mogłoby to spowodować bunt publiczny to sprawę zatajono i przedstawiono wersję z buntujacymi się pasażerami, dzięki czemu samolot niestety ale spadł w trakcie wykonywania lotu "to target". Rodziny nic nie wiedzą i przychodzą opłakiwac swoich członków. Niemniej to tylko spekulacje. Nie odbierajmy jednak tego co wiadomo powszechnie. Była tak czy siak to ludzka tragedia, a sumienie zostawmy rządowi USA. Nawet jeśli tak było byłoby to "mniejsze zło" niż uderzenie kolejnej maszyny i pogrzebanie dodatkowo setek osób ... :008:
tak btw. link do tematu (zobacz film ze znikającym Phantomem) http://www.il2forum.pl/index.php/topic,5365.0.html który jest dowodem na to, że po katarstrofie może wszystko dosłownie wyparować.
a i taka mała www o Pentagonie http://pentagon.hotnews.pl/ dla innych (parę ciekawych fotek, prawdziwych bądź spreparowanych)
-
Ostatnio mam jakies problemy ze znajdowaniem informacji na forum ... tak też było i tym razme. Poniewaz nie znalalem link do tego filu z F4 Crash Test to zamieszczam go ponizej bo temat podany przez Yoya jest już zamkniety. Jeżeli natomiast link już był to prosze o skasowanie posta.
http://video.google.pl/videoplay?docid=3939904420012109745&q=f4+crash
-
Nie będę wchodził w szczegóły - ogólnie wszystko to wielki spisek CIA i Bóg wie
jeszcze jakich agencji rządowych
Bo po co? Zawsze można ripostować adwersarzowi jakże popularną "dziejową teorią spisku".
Czyż nie? Wygodne, praktyczne, człowiek się nie namęczy i zawsze może dorzucić swoje trzy
grosze. A to, iż jest to dość delikatnie mówiąc zagranie poniżej pasa to inna sprawa.
Chciałbym, abyś mi odpowiedział tylko na jedno pytanie (YoYo też o tym chyba
wspominał) - dlaczego rodziny ofiar tej tragedii przychodzą w miejsce katastrofy?
A gdzie niby mieliby przychodzić. Jeśli przyjdzie nie daj Boże do Ciebie policja i
zawiadomi, że ktoś bliski Tobie zginął w danym miejscu, to czy nie będziesz tam chodził dla
uczczenia jego pamięci? Albo żeby się z tym jakoś uporać?
A czy to,że tam przychodzą zrozpaczeni ludzie sprawia, że wersja rządową jest absolutnie
wiarygodna?. Bynajmniej.
Może wg. Ciebie sa to agencii CIA, którzy udają rozpacz po stracie bliskich? A może
ci pasażerowie którzy wg. Ciebie nie zginęli (bo LOT 93 się nie rozbił), żyją gdzieś na
Kajmanach za rządowe pieniądze? Dobrowolnie zgodzili się na taką mistyfikację, na zawsze
opuszczając swoje rodziny?
Zack przejżałeś mnie na wskroś... :021:
A jeżeli istnieją jakieś świadectwa tamtego tragicznego dnia - rozmowy z kabiny pilotów, telefonów komórkowych (...) to wg Twojej teorii -są oczywiście sfałszowane. W ten oto prosty sposób możemy zaprzeczyć istnieniu wszystkiego.
Do morphingu głosu relacjonowanego w Washingtonpost z 1 lutego 1999r. nikt się nie odniesie? Może ktoś raczy przeczytać ten artykuł. Jest ktoś z was ekspertem fonoskopii?
Panowie co wy czytać nie umiecie? Telefonia komórkowa została wprowadzona w samolotach pasażerskich dopiero w 2004 roku. Było to podczas lotu samolotu American Airlines. Link przecież podałem. Po co ją wprowadzono, jeżeli w 2001 ludzie z 10km swobodnie sobie rozmawiali przez komórki? Co tu też zarzucicie mi, że tworzę "dziejową teorię spisku"?
Jedyną opcją mógł być fakt, że samolot został po prostu zestrzelony przez myśliwce
US, a że mogłoby to spowodować bunt publiczny to sprawę zatajono i przedstawiono wersję z
buntujacymi się pasażerami, dzięki czemu samolot niestety ale spadł w trakcie wykonywania
lotu "to target". Rodziny nic nie wiedzą i przychodzą opłakiwac swoich członków. Niemniej to
tylko spekulacje. Nie odbierajmy jednak tego co wiadomo powszechnie. Była tak czy siak to
ludzka tragedia, a sumienie zostawmy rządowi USA. Nawet jeśli tak było byłoby to "mniejsze
zło" niż uderzenie kolejnej maszyny i pogrzebanie dodatkowo setek osób
"Bunt publiczny" - a działanie w stanie wyższej konieczności, znasz coś takiego? To jest obwarowane przepisami jak i procedurami. Zachodzi konieczność władni podejmują decyzję, wydaje się polecenia.
tak btw. link do tematu (zobacz film ze znikającym Phantomem) http://www.il2forum.pl/index.php/topic,5365.0.html który jest dowodem na to, że po katarstrofie może wszystko dosłownie wyparować.
Dowód jaki to dowód. Żaden. Ja mówiąc niżej o faktach przytaczałem programy, które leciały na żywo YoYo, na żywo w telewizji! Przecież było to relacjonowane przez dziennikarzy ludzie to nagrywali.
Relacja na żywo (wywiad na miejscu) z Shanksville zaraz po katastrofie kanał Fox News.
11 września o 11:43, WCPO, miejscowa stacja TV w Cincinatti, Ohio, doniosła, że na lotnisku Hopkins wylądowały dwa samoloty z powodu zagrożenia atakami.
United Airlines zidentyfikowały jeden z samolotów jako Lot 93.
Relacja na żywo CNN z Pentagonu, gdzie naoczny świadek mówi, że w pentagon uderzył mały samolot a nie duży pasażerski.
Co zbiorowe lanie wody przed miliardową publicznością uprawiali na żywo od tak sobie?
W oficjalnym raporcie rządowym jest napisane, że jeden z porywaczy został zidentyfikowany, dlatego, że jego paszport wypadł mu z kieszeni i spadł na ulicę Manhatanu (...?) po uderzeniu samolotu w WTC. Ten sam raport informuje, że 3 z czterech czarnych skrzynek uległy spaleniu i nie zostały odnalezione.
-
Słuchajcie, zaczynam sie bać tego faceta.....
-
Proponuje założyć nowy temat, bo OT się zaczyna na pełną skalę.
-
Echo wierz w co chcesz ale już nie kontynuuj swoich wypowiedzi po raz enty i o tym samym, przedstawiłeś swoje racje, nikt w to jakoś nie uwierzył i basta, na siłę teraz przytaczasz znów to samo. Tak można bez końca, każdy ma swoją wizję i jakąś tam swoja pewnie rację. Ostatnie, nowe cytaty niewiele wnoszą do tematu ponieważ po ataku na WTC wszyscy zgodnie w TV mówili że trafiła tam Cessna, a w filmie nikt nie używa telefonu komórkowego, tylko telefonu na kartę, które stanowią stałe wyposażanie liniowców w USA i z których można dzownic po odbezpieczeniu pewnego systemu (co mam miejsce po starcie i zajęciu odpowiedniego pułapu). Wiemy, że w realu na wiele tych rozmów aż 4 (Todd Beamer, Mark Bingham, Jeremy Glick i Edward Felt ) były przeprowadzone przez tel. komórkowe, reszta w systemie pokładowym. Granicę prędkości uznaje się 370Km/h dla poprawnego odbioru do 500 km/h mamy zniekształcenia, powyżej mozliwy zanik. B757 jest w stanie kontynuować lot z v=260-300km/h
A jeśli dzwonili z komórek to takie kwiatki znalazłem (cytat 1):
1. Zasieg telefonu komorkowego w technologii GSM to ok. 18km i wynika on z "okienka czasowego" jakie dostaja pakiety danych.
2. Zmiana komorki nastepuje na "życzenie" telefonu w momencie, kiedy stara komorka ma za slaby zasieg.
3. Samoloty lecialy w koncowej fazie nisko i nad terenami zurbanizowanymi czyli wchodził w strefę komórki odbioru
4. Samolot leciał sporo wolniej niz 800km/h - najprawdopodobniej ok 350 km/h
5. Pomijam fakt popularnosci w USA starych technologicznie komorek w systemie analogowym (cos jak Centertel) - taki komorki maja zasieg do 30km.
(cytat 2)
Teoria ciekawa ale nie uwzglednia specyfiki sieci w USA. Głównie funkcjonuje tam technologia analogowa. Zasiegi nadajników na terenach mało zaludnionych nawet do 20km (promień) czyli nawet przy prędkości 800km/h pozostaje całkiem rozsądny czas na rozmowę i przełączenie między nadajnikami. Eksperyment na Okęciu nie jest miarodajny bo dla obsłużenia bardzo dużego ruchu koniecznym było ustawienie stosunkowo małych BTS-ów a dodatkowo mamy do czynienia z zupełnie innym systemem i częstotliwościami niż w USA (dla czestotliwości 1900 stacje bazowe o promieniu około 1km)
sam widzisz, że pomysłów i tłumaczeń takich a nie innych może być multum. Zdjęcie mogę samemu spreparować i no problem. Temat niniejszym uważam za wyczerpany.
-
Echo wierz w co chcesz ale już nie kontynuuj swoich wypowiedzi po raz enty i o tym samym, przedstawiłeś swoje racje, nikt w to jakoś nie uwierzył ...
I nie musiał.Ja też widze nieścisłości w tym co sie stało 11 września.Sam fakt, że sprawa była "na rękę" USA i pewnej nacji, mającej sporo przedstawicielów w Kongresie Stanów Zjednoczonych.
Panowie, Echo tylko wyraził swój pogląd na temat filmui treści w nim zawartych.Tak samo jak inni powyżej.Zaobserwować można tu było zarodek linczu.
Pytanie- po co?
Niewątpliwie, ogrom niewinnych ludzi ucierpiał w czasie 11 września a także później z tego powodu.Pamiętajcie co było po 2 wojnie światowej w Polsce.Jak to nasz "brat" na wschodzie zakłamywał historię.Wprowadzona została dezinformacja na szeroką skalę, czego skutki obserwujemy do dziś.Teraz nastały czasy "brata" z dalekiego zachodu.Proponuje jemu też patrzeć na ręce.
A jeśli już ktoś jest tak wielce oddany wujowi Samowi, i wierzy w każde jego słowo, niech nie namawia do wyrobienia sobie (tym razem) niebieskich książeczek.Każdy historie oceni sam.
Zrobił się OT.Polityka znowu wdziera się buciorami w krwistym błocie na Nasze forum.Proponuję dalej komentować samą istotę kionomatografii hollywood'kiej, bez zbędnych komentarzy o zabarwieniu politycznym.I tak jest tego łajna wokół nas aż za dużo.
Pozdrawiam.
-
Zaobserwować można tu było zarodek linczu
Nie no pojechałeś z grubej rury, jak miałby być lincz to w grę wchodzi już Luger :020:. Każdy ma swoje zdanie i tyle i do niego właśnie przekonuje. Jeśli Echo czuje się pokrzywdzony jakimiś moimi wypowiedziami to przepraszam - skoro mówisz tak jako postronna osoba to może coś tak jednak zostać zrozumiane.
-
Widzę ,że film wzbudził wiele emocji ... więc proszę nie zapominać ,że jest to kino Hollywoodzie nastawione na zysk i poza nim nic się tak naprawdę nie liczy wiec opieranie jakichkolwiek argumentów na tym filmie jest pomyłką samą w sobie. Moim zdaniem jeżeli w ogóle film ten został nakręcony z jakiś wyższych pobudek to nie miał na celu wyjaśnić co naprawdę wydarzyło się tamtego dnia ... tylko przypomnieć nam o dramacie jaki się tam rozegrał. Bo w dzisiejszych czasach ludzie gonią za sensacja i zadziwiająco szybko zapominają o tych wydarzeniach , poza tym trzeba było przypomnieć amerykanom dlaczego wysłali dość pokaźną armie (wszyscy wiemy gdzie) i dlaczego każdego dnia giną "amerykańscy chłopcy" - tylko żeby nikt tego nie odebrał jako kolejnej cudownej "teorii spiskowej" ...
Co do wypowiedzi Echo to szczególnie zdziwiło mnie to ...
"Bunt publiczny" - a działanie w stanie wyższej konieczności, znasz coś takiego?
Ciekawe kto Twoim zdaniem miałby zdecydować o zestrzeleniu ( nie chodzi o samo podjecie decyzji bo to nie stanowi jakiego wielkiego problemu) bo byłby on moralnie obciążony za taki występ. O ile mi wiadomo zwrócono by się do „Zwierzchnika siły zbrojnych” a w USA jest nim Prezydent. Zapewnie zdawał by on sobie sprawę ,że po zniszczeniu samolotu ktoś musiał by ponieść konsekwencje takiego kroku i zapewne urzędujący gabinet mógłby zacząć już się pakować. Jeżeli natomiast rzeczywiście miało miejsce zestrzelenie to i tak przy odrobinie szczęścia dowiemy się o tym nie wcześniej niż za wiek ... w każdym razie mam nadzieje ,ze to się nie stało i wydaje mi się ze było by dla wszystkich lepiej gdyby rzeczywiście terroryście doprowadzili do katastrofy tego samolotu.
Z mojej strony koniec OT.
Co do samego filmu. To bardzo byłem zaskoczony porzuceniem ścieżki amerykańskiego heroizmu i amerykańskich znaków na każdym kroku. Myślę ,że reżyser oddał piękny hołd ofiarom 11 września....
-
Pozwolę sobie dolać trochę Jet'y do ognia (oliwy nie mam). Ja tylko w sprawie "znikających silników".
Spalają się nawet 6 tonowe silniki zrobione w większej części z tytanu...
Silniki turboodrzutowe zawierają tylko jedną grupę elementów wykonanych z materiałów wysoko żaroodpornych i żarowytrzymałych - łopatki turbiny, szczególnie pierwszego jej stopnia. Jednak nawet one nie wytrzymałyby temperatury wytworzonej przez płomień w komorze spalania bez specjalnych zabiegów konstrukcyjnych, z wewnętrznym chłodzeniem każdej łopatki osobno włącznie. Inne elementy, nawet komora spalania, nie są wykonywane z takich materiałów. Większość to stopy metali lekkich, rzadziej stale; w skromnej części takie materiały jak gumy czy tworzywa sztuczne (np. okablowanie). Tytanu jest tam niewiele, bo jest za drogi i zbyt trudny w obróbce.
Teraz druga rzecz: temperatura. Nie wiem, w jakiej temperaturze pali się nafta lotnicza w warunkach normalnych. Wiem natomiast, że wystarczy to aby wywołać zapłon niektórych metali, wchodzących w skład stopów użytych do budowy silnika (i nie tylko). Te zaś palą się płomieniem o znacznie wyższej temperaturze (o ile pamiętam, żelazo przy jakichś 3000oC, ale mogę się mylić, i to poważnie; czy ktoś pamięta temperaturę spalania magnezu?)
Podsumowanie - przy odrobinie szczęścia, zakładając, że po "katastrofie" cały silnik pozostaje z grubsza w jednym kawałku (a tak zwykle się dzieje), naprawdę nie ma problemu, aby po kilku minutach niezłego piekła zamienił się w kupkę popiołu. Zwykle zresztą całkiem szybko rozwiewaną przez wiatr...
-
Panowie, co w k.. chrzanicie o "buncie publicznym".
Cała Ameryka ogląda płonące wieże WTC, i ktoś miałby buntować się, bo prezydent wydaje rozkaz zestrzelenia porwanego samolotu? Buntować przeciw czemu? Że zestrzelono samolot który leciał na Bóg wie jaki cel? Sears Tower? White House, Capitol, Washington Memorial? Wyjaśniejcie kto się będzie buntował przed czym?
Dla mnie cała ta teoria spisku ma jedną wadę. Trzeba ukryć tyle rzeczy, że nawet KGB sobie nie poradzi. Wszystkich kontroleró ATC wywieziono na Alaskę? Wszystkich świadków zabito? Mamy do "sprzątnięcia" tysiace osób wtedy. Ludzie którzy tankowali samoloty, obsługę lotniska, kontrolerów. Wszystkich uciszyli?
To nie jest państwo totalitarne, tam każdy może iść do gazety i przedstawić swą sprawę. Najlepiej widać to po ilości teorii spiskowych:)
-
Panowie,
Obserwując poziom zażartości dyskusji, rzucane argumenty "pro" i "contra", wniosek nasuwa się sam:
"Do wypracowania wspólnego stanowiska w tym dyskursie nie dojdziemy".
Proponuję nastepujące rozwiązanie (tzw. kompromis) -
o wyjaśnienia kwestii spornych prosimy tego Pana:
(http://img311.imageshack.us/img311/5765/conspiracy01mw5.jpg)
:118:
-
Ja do tekstów pana Echo nie podchodziłbym z takim skrajnym sceptycyzmem. Chociażby dlatego, że zdecydowana większość tego co wiemy na temat wydarzeń w USA pochodzi z przekazów TV, które są równie wiarygodne co gadanie Giertycha.
Co prawda nie jestem urodzonym spiskowcem i nie szukam na siłę dziury w całym, ale z tym pasażerskim, który wpierniczył się w Pentagon to sprawa śmierdzi z daleka. Ciekawi mnie bardzo co to jest za rozwiązanie tej sprawy, o którym mówił Yoyo.
-
Może się i nie znam na konstrukcjach lotniczych, ale braku logicznego myślenia dawno mi nikt nie zarzucił.
Jeśli w ten ichniejszy pentagon rzeczywiście uderzył samolot tak jak pokazano na filmie z tym myśliwcem F4 to niewiele powinno z tego pentagonu pozostać. Ten mały samolocik ciął skrzydłami żelbeton i chociaż z niego nic nie zostało to z kilkumetrowej, betonowej ściany też nie.
Zatem wydaje mi się troszkę dziwne, że samolot wyparował ( co jak już koledzy udowodnili jest możliwe), jednak budynek specjalnie jakoś nie ucierpiał.
P.S.
Mój brat, który jest strażakiem twierdzi, że ilość dymu i ognia w czasie pożaru w Pentagonie w zupełności odpowiadała średniej wielkości pożarowi budynku. Nie ma możliwości, aby był to pożar paliwa lotniczego. W tym przypadku - jak twierdzi - budynku z pewnością nie udałoby się w ogóle uratować. Tymczasem pożar został "zlokalizowany" (czyli przestał się rozprzestrzeniać) na bardzo niewielkiej powierzchni.
Zna się na tym - nie mam podstaw żeby mu nie wierzyć.
-
Co do telefonów komórkowych. Parę razy telefonowałem z patyka na wysokościach mniej więcej od 1500 do 1800 m. Sieć Plus GSM wskazywała wtedy od 0-1 kreski (w warunkach gdy na ziemi był max,a gęstość nadajników w okolicy- typowo miejska) Dawało się nawiązać połączenie owszem, ale o jakimś tam zrozumieniu się można było zapomnieć bo non stop rwało ("tracił zasięg")
-
Mój brat, który jest strażakiem twierdzi, że ilość dymu i ognia w czasie pożaru w Pentagonie w zupełności odpowiadała średniej wielkości pożarowi budynku. Nie ma możliwości, aby był to pożar paliwa lotniczego. W tym przypadku - jak twierdzi - budynku z pewnością nie udałoby się w ogóle uratować. Tymczasem pożar został "zlokalizowany" (czyli przestał się rozprzestrzeniać) na bardzo niewielkiej powierzchni.
Zna się na tym - nie mam podstaw żeby mu nie wierzyć.
W tym budynku miesci się dowództwo największej potegi na świecie. Nie dziwne, że jest zabezpieczony przed wszelkimi mozliwymi do wyobrażenia zagrożeniami, najlepiej jak się da. A pożar do takich przewidywalnych niebezpieczeństw należy. Ze znanych mi relacji, w momencie alarmu, poszczególne części budynku zostały od siebie automatycznie odseparowane grodziami przeciwpozarowymi. Między innymi grupa polskich oficerów w ostatniej chwili uciekła z pomieszczenia, które właśnie miało byc odcięte.
-
Widział ktos z was siedzibe komitetu centralnego pzpr :D w Katowicach ? Jest niedaleko urzędu miejskiego , tuz przy filharmonii. Wszystkim tym którzy bywają w katowicach proponuje rzucić okiem na budynek , a przedewszystkim na grubość scian widocznych przez okno. Okno przypomina generalnie tunel :D a sciana ma około 70 -100 cm grubośći. Budynek o ile się nie myle powstał w czasach zimnej wojny podobie jak pentagon. Pentagon był i jest napewno mocnym budynkiem zrobionym z mało cywilnych wersji betonu ( szkło wodne w betonie i kilka innych komponentów na codzień nie używanych raczej) To by wyjaśniało małą dziurę w scianach.
Z drugiej strony rzekome zdjęcia z kamer dozoru to żaden dowód - w fotoszopie zrobie lepsze w półgodziny, swiętej pamięci Docent mając tydzień czasu byłby w stanie dostarczyć 2 minutowy filmy w HDTV z katastrofy lol wraz ze zródłówka w 3ds
Inny aspekt to to że generalnnie samoloty nie lubia ognia i wiele z nich nie zostaje - stopy magnezowe się palą, miedz się topi , a niepalne kompozyty rozlatują w proszek po dłuższej ekspozycji na wysoką temperaturę.
Mnie generalnie śmierdzi cała sprawa, ale od jednoznaczynych opinii się powstrzymam
-
Dla mnie kompletnie niezrozumiały jest fakt braku czytelnego nagrania, na którym widać samolot uderzający w Pentagon. Sam w 2004 roku byłem pod Pentagonem i porządnie przyjrzałem się samemu budynkowi jak i jego bezpośredniej okolicy. Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to dziesiątki kamer spoglądających we wszystkie możliwe strony i szczerze wątpie żeby tych kamer nie było tam w 2001 roku. Nie jestem więc w stanie pojać jak to jest możliwe, że wszystko co Amerykanie ujawnili żeby "odebrać" spiskowcom argumenty to rozmazany filmik, na którym tak po prawdzie nic nie widać.
-
No widzisz. Obywatele USA to taki praktyczny ludek, jakoś nikomu nie przyszło do głowy instalować kamery skierowanej w niebo, albo w budynek o raczej wątpliwej wartosci estetycznej. Raczej celuje się tym ustrojstwem w konkretną przestrzeń, zwiazaną z ziemią. Kamera przemysłowa to tez specyficzne urządzenie przystosowane raczej tylko do fotografowania wolno poruszających sie obiektów z bliskiej odległości, z priorytetem niskiej ceny nad jakościa obrazu. Twoje twierdzenie można odwrócić: dzięki dużemu nasyceniu terenu kamerami przemysłowymi terenu wogóle udało się coś uchwycić.
-
Kamera przemysłowa to tez specyficzne urządzenie przystosowane raczej tylko do fotografowania wolno poruszających sie obiektów z bliskiej odległości, z priorytetem niskiej ceny nad jakościa obrazu.
Hmm z tym prioyrtetem niskiej ceny przy Pentagonie, ot chyba nie trafiłeś Ichi :) Nie sądze także, aby Pentagon otoczony był "rynkowymi" kamerami przemysłowymi. Założę się, że ich obraz musi być ostry jak żyleta, aby z łatwością wyłapywać np. numery rejestracyjne pojazdów, rozróżniać twarze ludzi w obrębie określonej strefy..
Poza tym zastanawiające jest też to, że tuż po uderzeniu, na stacji benzynowej, której kamery ochrony były skierowane w stronę Pentagonu, pojawili się agenci i szybciutko skonfiskowali wszystkie nagrania z tego dnia.
Nie wiem jaka jest prawda wokół 9.11, ale jak dla mnie za dużo kontrowersji wokół każdego z wydarzeń tamtego dnia.
-
No widzisz. Obywatele USA to taki praktyczny ludek, jakoś nikomu nie przyszło do głowy instalować kamery skierowanej w niebo, albo w budynek o raczej wątpliwej wartosci estetycznej.
Zwiedziłem kupę miejsc w Nowym Jorku, Filadelfii i Waszyngtonie. Każdy ważny (z kulturalnego, militarnego, ekonomicznego czy jakiegokolwiek innego powodu) budynek był pokryty bardzo gęstą siecią kamer, z których część skierowana była w, wydawałoby się, dość śmieszne kierunki. W wielu miejscach nawet nie trzeba było przyglądać się specjalnie żeby zauważyć dziesiątki kamer.
Uprzedzę ewentualną ripostę w stylu "tak to jest dopiero od 9-11": budynek National Air and Space Museum czy gmach Museum of Natural History też najeżone były kamerami w szalonym wręcz stopniu a wątpię żeby takie obiekty zyskały jakiś wyjątkowy status "fortress-have-to-be" (obok takich miejscówek jak Pentagon, Biały Dom czy Kapitol) po 9-11.
Poza tym zakładanie, że "nikomu nie przyszło do głowy instalować kamery skierowanej w niebo" a tym bardziej "w budynek o raczej wątpliwej wartości estetycznej" w przypadku Pentagonu (!!!) to, wg mnie, niezbyt rozsądne rozumowanie.
-
Boczek ja Ci dziękuję ale lekko przesadziłeś :020:. Dyskusja jest według mnie normalna, nawet nie żarliwa, a co dopiero zażarta. :001: YoYo nie musi mnie za nic przepraszać.
Te kwiatki dotyczące telefonów komórkowych "śmierdzą" tandetą na odległość.
Czy wiesz, że anteny instalowane na masztach sieci telefonii komórkowej (obojętnie czy analogowej czy cyfrowej ) działają kierunkowo! I dlaczego tak działają?
A co to jest klatka faradaya i jak działa wiesz?
Jak już coś piszesz to sprawdź czy to wogóle ma sens.
Osąd jaki sobie wyrobiłem, dotyczący tych bądź co bądź tragicznych zdarzeń, nie ma nic wspólnego z wiarą. Jest krytyczny. A dlaczego ma nie być.
We wrześniu 2000 roku, "Projekt Nowego Wieku Ameryki" neokonserwatywny zespół , którego członkami są między innymi: Dic Cheney, Donald Rumsfeld, Jeb Buch i Paul Wolfowitz opracował sprawozdanie o odbudowie obrony ameryki - "Rebuilding America's defenses strategy and resources for a new century".
Pada w nim stwierdzenie "Proces transformacji, nawet jeśli miałby przynieść rewolucyjne zmiany, będzie prawdopodobnie długotrwały, chyba, że nastąpi jakieś katastrofalne, katalizujące zdarzenie. Coś jak nowy Pearl Harbor".
Na temat rozległych uprawnień prezydenta Ameryki, które zostały przedłużone bodajże w marcu tego roku, a zostały nadane mu po zamachach, to nawet mi się pisać nie chce.
O jedynie słusznych wojenkach, rozpoczętych by nieść zniewolonym narodom wolność, pokój i dobrobyt, też nie będę nikogo zanudzał.
A o ropie, choć bardziej powinienem się chyba wyrazić, o jej cenie nie napiszę, bo jak sobie pomyślę ile ona kosztuje to mnie (admin wybaczy) szlag chyba trafi. Komu jej cena nabija kasę, mi?
-
Biper, ja mówię o cywilnych kamerach instalowanych w celu monitorowania stacji benzynowych, sklepów, podwórek itp. Co do systemów ochrony Pentagonu, to zgadzam sie, mogły być takie kamery. Mogły być również skierowane w niebo, w celu odczytywania nr rejestracyjnych przelatujacych samolotów. Tyle że wątpie, abyś posiadał konkretną wiedze na ten temat - źródłem jest jedynie zdrowy rozsądek.
Dla ciebie standardowe działania służb są czymś zadziwiającym, dla mnie czymś normalnym.
Jak widać zdrowy rozsadek jest cecha indywidualną.
RashbaNor, "wydawało by się", "wątpie", "wg mnie" - te słowa są wszedzie tam, gdzie mówisz o faktach. Otóż mam wrażenie :020:, że moje "wydaje mi się" jest bliżej rzeczywistości. Powtórze jeszcze raz, automatyczne fotografowanie obiektu lecącego z predkością ponad 500 km/h to nie taka prosta sprawa. Kamery instalowane w celu patrzenia na lepkie łapki turystów to nie do tego.
-
Jeszcze parę słów od mojego brata:
- dym widoczny na wszystkich zdjęciach płonącego pentagonu nie ma nic wspólnego z płonącym paliwem lotniczym, które daje dym koloru czarnego. Taki dym jak na zdjęciach i filmach (szaro-brunatny) powodowany jest przez spalanie materiałów typu drewno i tkaniny, także niektóre typy tworzyw sztucznych.
- temeratura płonącego budynku rzadko przekracza 800 stopni celsjusza ( nie jest wymagane używanie ubrań żaroodpornych).
- temperatura płonącej cysterny z paliwem to ok 2200 stopni celsjusza, co powoduje, że nie można się do niej zbliżyć na efektywną odległość działania bez ubrania żaroodpornego.
- na wszystkich zdjęciach z pentagonu strażacy działają w standardowych ubraniach typu "NOMEX", nie ma nikogo w ubraniu żaroodpornym
- zamykane automatycznie drzwi przeciwpożarowe to standard w budynkach tej klasy, jednakże nie jest prawdą, że ktokolwiek może zostać odcięty - z każdego sektora obrony ogniowej muszą być co najmniej 2 wyjścia ewakuacyjne
- wspomniane wyżej drzwi ognioodporne ( a także ściany budynków) posiadają klasy odporności (podawane w minutach odporności na temperaturę 800 stopni celsjusza), nie stosuje się klasy wyższej niż 60, z uwagi na ciężar takich konstrukcji (grubość ok 25 cm, konstrukcja warstwowa), najczęściej to klasa 15 i 30. Przy temperaturze 2200 stopni celsjusza klasa 60 to około 6 minut odporności ogniowej, czyli w zasadzie tak, jakby jej nie było - wystarcza na ewakuację
- ściana grubości 50 cm z żelazo-betonu to odporność ogniowa ok 120 - czyli w przypadku paliwa lotniczego - ok 12 minut.
- instalacja tryskaczowa nie zapobiega w żadnym stopniu spalaniu paliwa lotniczego, może jedynie przyspieszyć jego rozprzestrzenianie
Z tego punktu widzenia - nie paliło się tam paliwo lotnicze. Może samolot miał prawie puste zbiorniki?
A z mojego punktu widzenia (to już ja - Olga) to samolot ten, musiałby po drodze zgubić skrzydła z silnikami, bo na budynku nie pozostawiły one żadnego śladu. No chyba że spaliły się w polu siłowym penatgonu zanim dotarły do budynku, albo też budynek ten jest wykonany z takiego materiału, który dość swobodnie radzi sobie z silnikiem boeinga rozpędzonym do prędkości paruset km/h nie powodując nawet zarysowania na tynku :101:
No, ale mogły też dokładnie trafić w okna i dlatego nie widać po nich żadnych śladów na budynku...
Żeby nie było wątpliwości nie jestem zwolenniczką teorii spiskowej, ale ten pentagon od początku mi jakoś nie pasuje, bo co to niby za cel - płaski, niski, słabo zaludniony i jako symbol też taki sobie ...
-
Mogły być również skierowane w niebo, w celu odczytywania nr rejestracyjnych przelatujacych samolotów. Tyle że wątpie, abyś posiadał konkretną wiedze na ten temat - źródłem jest jedynie zdrowy rozsądek. Dla ciebie standardowe działania służb są czymś zadziwiającym, dla mnie czymś normalnym.
Jak widać zdrowy rozsadek jest cecha indywidualną.
Kamery instalowane w celu patrzenia na lepkie łapki turystów to nie do tego.
Ichi.. rzecz w tym, że nie mówimy o stacji benzynowej, podwórku czy sklepie ale o Pentagonie. Nie pisałem nic o nr rejestracyjnych samolotów :D, ani o zdrowym rozsądku :) Pomieszały Ci się wypowiedzi 2 osób ;) Zdarza się.. Jedyne co mi się nie podoba to nadmiar niejasności wokół 9/11 - o ile jeszcze w sprawie Pentagonu są agrumenty za i przeciw, to w przypadku budynku nr 7 z kompleksu WTC jakoś smrodek nie został rozwiany.. A o czym się nie mówi, ulega z czasem zapomnieniu..
Dla ciebie standardowe działania służb są czymś zadziwiającym, dla mnie czymś normalnym.
Aleś mnie zaintrygował tym zdaniem! Mówie poważnie! Spodziewaj się wielu pytań kiedyś przy jakimś spotkaniu (kolejny zjazd 13) ;)
-
eszcze parę słów od mojego brata:
- dym widoczny na wszystkich zdjęciach płonącego pentagonu nie ma nic wspólnego z płonącym paliwem lotniczym, które daje dym koloru czarnego. Taki dym jak na zdjęciach i filmach...............
Abschuss :021: :021: :021: :021:
Ta kobieta to przecież predator :D albo coś jeszcze gorszego :121: :121: :121: :karpik :karpik :karpik :D :D
-
Są tacy, którzy mnie lubią ... :117:
-
OO co do tego to absolutnie nie mam wątpliwości :D
-
Otóż mam wrażenie :020:, że moje "wydaje mi się" jest bliżej rzeczywistości.
Jeśli już się łapiemy za słówka to ta wypowiedź przypomina popularny w polityce argument: "ja mam rację a ty nie, bo tak".
Tak se myślę, że zamiast fundować sobie przepychankę w stylu:
Iche: "Kamery dookoła Pentagonu są przeciętnej jakości i koncentrują się na turystach!"
RNR: "Kamery dookoła Pentagonu są drogie i zaawansowane a koncetrują się na skanowaniu wszystkiego co może nieść ze sobą jakiekolwiek niebezbieczeństwo!"
Iche: "Wcale, że nie!"
RNR: "Wcale, że tak!"
Iche: "Nie!"
RNR: "Tak!"
Wolę zaproponować zapoznanie się z częścią tego filmu, poświęconą atakowi na Pentagon: http://video.google.pl/videoplay?docid=3803479213130455881
A tutaj wersja rozszerzona (niestety bez polskich napisów): http://video.google.pl/videoplay?docid=5239334224660559722 (http://video.google.pl/videoplay?docid=5239334224660559722)
-
Dorzucam jeszcze dodatkowy komentarz do "In Plane Site": http://video.google.pl/videoplay?docid=-6747722672808775770
Oraz inny film, który stał się popularny wśród badaczy teorii spisku 9-11: http://video.google.pl/videoplay?docid=2697480328346224247
Filmy są ciekawe, bez względu na to czy jest się zwolennikiem teorii spiskowej czy jej przeciwnikiem. Przyznaję, że w kilku momentach te filmy "zabiły mi niezlego klina" mimo, że z natury jestem sporym sceptykiem.
-
Mój kuzyn jest jest strażakiem jego żona również :002:
Żeby nie było wątpliwości nie jestem zwolenniczką teorii spiskowej
Dla pełnej jasności zaznaczę , że ja również nie. I dodam, że w smutnej i ogólnie nielubianej firmie w jakiej robię, wszyscy, którzy widzieli wspomniany w jakimś poście przeze mnie film pogląd mają taki sam :121::002:
-
Powiem tak... Przed obejrzeniem tych filmów byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tego typu teorii, głównie za sprawą wielu tandetnych stron w internecie. Nie wiem co o tym myśleć, przekonujące jest to, że znaleźli wiele dziwnych rzeczy także o WTC, nie tylko o Pentagonie...
Powstrzymam się od opinii na ten temat, choć na pewno będę poważniej podchodził do tego typu materiałów.
-
Te kwiatki dotyczące telefonów komórkowych "śmierdzą" tandetą na odległość.
Czemu niby? Podaj konkrety jak i również z kierunkowościa działania anten. Mam znajomego w PTC więc może mnie oświeci na temat działania masztów telefonii analogowej w Stanach.
A co to jest klatka faradaya i jak działa wiesz? Jak już coś piszesz to sprawdź czy to wogóle ma sens.
Kolejne stwierdzenie nie majace pokrycia w rzeczywistości. Spójrzmy na prosty przykład - piorun, wysokie wyładowanie elektryczne. Z założenia korpos samolotu działa jak klatka, dzieki temu i elektronika i pasażerowie są bezpieczni. Teoretycznie i w większości - tutaj się zgadza, a wiesz ile w tym roku tylko było przypadków, że po trafieniu pioruna w samolot doszło do katastrofy bo siadła cała elektronika - w tym roku spadł nawet jeden liniowiec z tego powodu. Poczytaj sobie też informacje na temat marcowego lotu B757 linii Icelandair z ok 150 osobami na pokładzie jak walnął w niego piorun i jak sie zachowała klatka faradya.
Czyli zdażają się "przypadki" gdzie teoria nie ma pokrycia i mamy na to dowody a nie bo "nie i nie jest to możliwe". Na dziesiąt prób może mieć miejsce właśnie ta, że przy zachowaniu odpowiedniego pułapu i prędkości (o czym pisałem wczesniej) ktoś się dodzwoni. Prosty test z innej beczki - winda metalowa, biurowiec bez specjalnych systemów z nadajnikami i powszechnie panująca opinia, że się nie da. Ogólnie ciężko, ale czasem się uda mieć i po 3 kreski i nie raz prowadziłem rozmowy jadąc w pudełku z blachy. Niezbadane są wyroki boskie.
--------------------------------------------------------------
Obejrzałem oba filmy, faktycznie mogą zrobić wrażenie, ale też nie są jakimś niezbitym dowodem, po prostu dają do zastanowienia. Najbardziej zagadkowym wydaje się być atak na Pentagon, z którego nie mamy żadnego filmu poza tym nijakim gdzie niby cos jest uderzającego (biały bądź srebrny przedmiot) ale tak naprawdę nie wiadomo co, dziura jest dość mała, brak zarysowań połamania kondygnacji przez skrzydła i silniki, nawet jeśli temperatura była tak duża końcowe fragmenty są nie spalone przez wysoka temperaturę, a skoro budynek był zbrojony, to czemu elementy które są tępe (przód kadłuba jest tępy po zderzeniu, bo jest tam radar, a osłona zaraz pęka). No i dziwne też z tym samym zawaleniem i brakiem wyraźnych bruzd, bo jeśli przyjąć lot 3 m nad ziemią i trafienie pod kątem 90% to jest to niemożliwe dla samolotu tej klasy i braku doświadczenia pilotów w prowadzeniu takiej maszyny. O Locie 93 właściwie wciąż nic nie wiadomo. Jaki byłby bowiem sens, jeśli mamy sfingowane porwania i katastrofy na tak szeroką skalę żeby potem ten samolot sobie ot tak wylądował na cywilnym lotnisku, gdzie jest kupę ludzi, zapewne wielu z nich trzyma aparaty czy to w telefonach czy inne (btw. jakoś zdjęć też nie ma). Jeśli już coś takiego się planuje to samolot byłby skierowany na lotnisko wojskowe, a nie cywilne gdzie jest prawie 100% szansy na to, że sprawa utrzymana byłaby w tajemnicy (na wojskowym). Niby rząd US miałby planować wszystko w najmniejszym szczególe, a nagle Lot 93 sobie ląduje na lotnisku cywilnym w mieście? Śmiech na Sali. Dalej ataki na WTC – niby jest rozbłysk przed trafieniem, autorzy filmu sugerują, że był to pocisk, odpalony na milionową sekundę przed trafieniem – na pewno nie zrobiłby tego człowiek tylko automat. Dalej co ze strumieniem z dyszy pocisku? Wszyscy widzieli odpalenie rakiety, pocisku AA, AG itp. I co? Dalej idąc, pocisk mógłby w stanie spokojnie przelecieć przez kupę szkła i cienkich ścianek jakie są w biurowcach i znaleźć się po drugiej stronie, a tym samym być niezbitym dowodem lądując gdzieś na Manhattanie. Kto podjąłby takie ryzyko? Czyżby rząd byłby na tyle głupi? Dla mnie to żaden argument. Nie mówiąc już tego, że tak w ogóle to po co pocisk? Nie lepiej ładunek umieścić w środku kadłuba, na zewnątrz jeszcze by ktoś zrobił zdjęcie… ? I teraz co z faktem, które miały miejsce potem – zamachy w Hiszpanii, zamachy w Londynie, udaremnienie teraz znów porwania samolotów. Wciąż mistyfikacje i brniecie w gównie kłamstwa, zamachów, ofiar? A może Al. Kaida już sama uwierzyła, że to oni zniszczyli wieże WTC i podpisują się wieloma łapkami pod tym i zaczęli planować nowe ataki? Trochę tego za dużo i na zbyt globalną skalę. Oczywiście argumentem może być niby fakt, że chodzi o popieranie wciąż działań USA w inwigilacje obywateli, że wciąż mamy zagrożenie półalarmowe i bla bla bla. No ale ciężko mi w to uwierzyć, bo co się dało inwigilować i podpisać nowe ustawy to zostało już dawno zrobione. Osamy do tej pory nie złapali bo podpisał pakt z diabłem i siedzi na Kubie w luksusach byleby tylko się przyznawał do każdego „niby” zamachu? Można gdybać w nieskończoność. Jakoś nie chce mi się wierzyć w aż tak zakrojoną akcję przeciwko własnym obywatelom w imię po prostu pieniądza i inwigilacji. Prezydent jest, są wybory i go nie ma, rząd jest, są wybory i go nie ma, warte by to było by rządzić 4-8 lat? Jest na pewno wiele niewyjaśnionych kwestii, a znając życie to może coś wypłynie po śmierci Busha i to za + 50 lat jak totalnie zmieni się orientacja polityczna US. To co przedstawiono w filmie jest możliwe ale jest też nieprawdopodobne. Zawsze można przedstawić obraz, dodać odpowiednia interpretacją i znajda się ludzie którzy w to uwierzą, a jak wiemy w USA nie brak ludzi, którzy szukają poklasku i kasy. To dobry moment by zaistnieć. Nie mówię co jest prawda, a co nie. Nie ma niezbitych dowodów. Pozostaje mieć nadzieję, że przyjdzie to z czasem. W najnowszym Przekroju jest ponoć też jakiś filmik o 11/9.
Podam tylko ciekawy cytat z Sin City:
„władzy nie ma ten, kto ma pieniądze i może rozkazywać, władzę ma ten, który może kłamać na wielka skalę, a wszyscy wokół w to wierzą”
-
„władzy nie ma ten, kto ma pieniądze i może rozkazywać, władzę ma ten, który może kłamać na wielka skalę, a wszyscy wokół w to wierzą”
YoYo - a czy to nie jest przypadkiem z przemówienia posła Niesiołowskiego?
:karpik
Sorry za OT.
-
YoYek zaraz powie że użył złego skrótu myślowego :118:
-
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8494180&rfbawp=1157696677.829&ticaid=12498 no to jak już oficjalnie to zapowiedzieli, każdy wróg senatu lecący liniowcem może czuć się zagrożonym
-
Pamiętam zaraz po 11 wrzesnia rozmawiałem na HL z debi... tj przedstawicielami narodu amerykańskiego :D - i mówie 'In my opinion there should be a switch in cocpit to let the pilot fill passengers section with CS gas or kind of sleeping gas'
W odpowiedzi z 10 mnie zakrzyczało 'its against the law to use it on innocent ppl'
No to wzieli i wymyslili że będa zestrzeliwać :D :D :D To już nie jest against the law :D lol
-
W najnowszym Przekroju jest film 9/11 poruszający jeszcze inna kwestię - napływajacych raportów o zamach przed katastrofami oraz brakiem działań rządu USA w celu zaniechania ataktów. Nic specjalnego ale można obejrzeć jak kogoś ciekawi temat 9/11
-
Pamiętam zaraz po 11 wrzesnia rozmawiałem na HL z debi... tj przedstawicielami narodu amerykańskiego :D - i mówie 'In my opinion there should be a switch in cocpit to let the pilot fill passengers section with CS gas or kind of sleeping gas'
W odpowiedzi z 10 mnie zakrzyczało 'its against the law to use it on innocent ppl'
No to wzieli i wymyslili że będa zestrzeliwać :D :D :D To już nie jest against the law :D lol
Ciekawe. I ja i wiele moich znajomych są debi... przedstawicielami narodu amerykanskiego, i nie mieli by nic przeciwko temu.
Cała ta dyskusja bazuej na jakiś chorych przypuszczeniach. Wszyscy kruszą kopie o kamery, paliwo, ściany, ale ani nikt nie wie jaki kamery były montowane, jakie są teraz, ile było paliwa w bakach, ani biorąc pod uwagę rozprzestrzenianie się ognia, grubości ścian i materiału. Tylko Szmajser zauważył, że takie budynki jak Pentagon robią raczej z "innych" odmian żelbetu niż to co pakują nam w standardowy domek. Grubość tych ścian też jest mocno "inna".
Największym problemem, argumentem nie do pokonania dla spiskowców, jest co zrobiono z całym tym tłumem ludzi którzy byli w to zamieszani. Wyeleminowano wszystkich? Wojskowych, cywili, przypadkowych świadków? Chyba raczej nie możliwe. A jeśli kazano im siedzieć cicho, to z tysięcy osób, ktoś by i tak zaczął gadać.
Co do "nowego Pearl Harbor" gdzieś tu cytowanego, to nie bądźmy śmieszni. W publicznych dokumentach się wspomina o możliwości czegoś takiego i potem rząd nie niszcząc tych dokumentów, odsadza sobie dwa wieżowce i 2,5tyś ludzi?
Teorie spiskowe będą zawsze, tylko jakoś kiepsko u nich z logiką. Każde zdarzenie analizowane z osobma wskazuje na "złe myśli" rządu USA. Jak się całość poskłada w całość, to nagle nie pasuje już nasza ukochana teoria spisku.
-
st co zrobiono z całym tym tłumem ludzi którzy byli w to zamieszani.
Jak to co
to samo co w My Lai :D
aha
czy mówiłem już ze ameryka to szatan ?
-
Zauważyłem pewną rzecz a właściwie zachowanie u wielu osób nie tylko z tego forum, gdy rozmawia się na temat przedmiotowych zamachów. A mianowicie: normalny człowiek nie jest w stanie uporać się (przynajmniej na początku) z myślą, że inicjatorem i wykonawcą tych, nie bójmy się tego głośno powiedzieć - zbrodni, może być ktoś inny, niż "Islamista" zasypiający i budzący się ze słowem "Jihad" na ustach. Myślę, że wynika to po części z pewnej naiwności, i od razu zaznaczę, że nie mam na myśli pejoratywnego wydźwięku tego słowa. Po prostu normalnemu a przede wszystkim "moralnemu" zjadaczowi chleba nie mieści się to w głowie, że można dla osiągnięcia partykularnych celów w myśl maksymy "Cel uświęca środki" zdobyć się na coś podobnego. Niestety uważam, że można.
Cała ta dyskusja bazuej na jakiś chorych przypuszczeniach.
Odzyskanie części danych przez niemiecką firmę "Canvar" oficjalnie zaangażowaną (był bodajże ogłaszany publiczny przetarg) w odzyskiwanie danych z dysków twardych między innymi banków. Na godziny przed zamachami miały miejsce poufne tranzakcje finansowe na kwoty przekraczające setki milionów dolarów - Nie ma banków i dokumentów - nie ma pieniędzy, a czas operacji to tylko zbieg okoliczności. Notabene wyniki prac wspomniana firma przekazała FBI. A wykupienie terenów WTC pod dzierżawę i ubezpieczenie budynków od ataków terrorystycznych na chwilę przed zamachami to też takie zrządzenie losu. No ale to rzeczywiście mogą być w istocie tylko "chore przypuszczenia"
Największym problemem, argumentem nie do pokonania dla spiskowców, jest co zrobiono z całym tym tłumem ludzi którzy byli w to zamieszani.
Ma kolega jakieś bliższe dane na temat tego tłumu i na ile on opiewa?
Wyeleminowano wszystkich? Wojskowych, cywili, przypadkowych świadków? Chyba raczej nie możliwe. A jeśli kazano im siedzieć cicho, to z tysięcy osób, ktoś by i tak zaczął gadać.
O widzę już są tysiące. Ale mimo wszystko, kolega mógłby się jednak postarać o dokładniejsze oszacowanie tej liczby. "Tysiące" to w dalszym ciągu trochę nieprecyzyjne określenie. Tak dla przykładu 1236 lub 3265 albo 4198 lub też 6879 będzie bardziej przekonywujące.
Co do "nowego Pearl Harbor" gdzieś tu cytowanego, to nie bądźmy śmieszni. W publicznych dokumentach się wspomina o możliwości czegoś takiego i potem rząd nie niszcząc tych dokumentów, odsadza sobie dwa wieżowce i 2,5tyś ludzi?
No tak, a widział kolega chociaż ten dokument?
Z punktu widzenia złożoności i skomplikowania operacyjnego zamachy z 11 września w porównianiu z dla przykładu operacją "Bodyguard" wypadają blado. Proszę poczytać troszkę o "Brutusie" tj. Romanie Czerniawskim, "Komitecie Dwudziestu" a dopiero później brać się za spekulacje, domysły i "obalanie teorii spiskowych".
-
Jak to co
to samo co w My Lai :D
aha
czy mówiłem już ze ameryka to szatan ?
Z tą róźnicą, że to był Wietnam, i masakra cywili innego państwa. I wyszło natychmiast. Porucznika odpowiedzialnego za czyny własnych ludzi postawiono przed sądem i skazano.
Tłum ludzi, proszę bardzo, Lot 93 ląduje na cywilnym lotnisku. Mamy całe ATC do odstrzelnie, na radarze widzieli gdzie leciał i gdzie zniknął. Obsługa lotniska, wojskowi niższego szczebla zamieszani w sprawę, ludzie którzy pozbyli się pasażerów, etc... etc... etc... I tak dla każdego lotu co znikł, a Tomahawka zamiast niego trafił w budynek:P.
A świadkowie trafienia drugiego samolotu w WTC?, nagrania z drugiego trafienia. Świadkowie pierwszego trafienia? Tak im szajba odwaliła i gadają głupoty o jakiś boeingach co w budynki wpadały, tam przecież tomahawki leciały...
Dokumentu nie widziałem, ale widocznie ktoś widział skoro cytował jego fragmenty. A jak ktoś na tym forum widział coś, to raczej nie jest to tajne (poza Toyo:).
11 Września nie skomplikowany?
Musisz porwać samoloty, odparować je gdzieś (lub znaleść chetnego na wpakowanie go w wieżowiec), usunąć świadków ( w bardzo dużej ilości). I skoro taki to uber-plan, to czemu w teorii spiskowej united93 ląduje na cywilnym lotnisku? Jaja sobie robią czy co?, po to są lotniska wojskowe jak trzeba coś schować, a nie sadzać samolot którego oficjalnie nie ma, na środku pasa w dulles czy jfk czy gdzie on tam wylądował w teorii.
-
że takie budynki jak Pentagon robią raczej z "innych" odmian żelbetu niż to co pakują nam w standardowy domek. Grubość tych ścian też jest mocno "inna".
Nie wiem co przez to rozumiesz, inna znaczy nieprzebijalna? Więc co powiesz na uderzenie w Pentagon gdzie B757 przebija wszystkie pierścienie, łamie potem budynek w dosłownym tego słowa znaczeniu i zostawia dziurę na o średnicy 3 metrów na końcu i znika. Widziałeś film z F-4? Beton i samolot, zmierz sobie grubość betonu na pdst. wilkości F-4? Zerknij jak skrzydła tną konstrukcję
-
Nie wiem co przez to rozumiesz, inna znaczy nieprzebijalna? Więc co powiesz na uderzenie w Pentagon gdzie B757 przebija wszystkie pierścienie, łamie potem budynek w dosłownym tego słowa znaczeniu i zostawia dziurę na o średnicy 3 metrów na końcu i znika. Widziałeś film z F-4? Beton i samolot, zmierz sobie grubość betonu na pdst. wilkości F-4? Zerknij jak skrzydła tną konstrukcję
Nie chodzi mi o przebijalność, tylko o "palność" tego żelbetu. Że całość się radośnie nie zafajczyła unurzana w jetfuel.
Właśnie, jaka jest temperatura spalania paliwa w cywilnych odrzutowcach, a nie aviation fuel to tłokowych.
-
Ja sugeruje wersję taką:stanozjednoczońskie organa typu CIA,FBI,Pentagon,Rada bezpieczeństwa Narodowego wiedziały o wszystkim z rocznym wyprzedzeniem i nie zrobiły nic bo było im to na rękę
-
...
Widziałeś film z F-4? (...) Zerknij jak skrzydła tną konstrukcję
Tyle tylko że F-4 "trochę się różni" od airlinerów. Przebijalnością również...
-
Tłum ludzi, proszę bardzo, Lot 93 ląduje na cywilnym lotnisku.
I co wszyscy wiedzą, że to jest lot 93?
Przecierz było ogłoszony alarm terrorystyczny i związana z tym ewakuacja lotniska. Ludzie zostali szybko z niego ewakuowani. A do tego czasu jeszcze nie było informacji, że był porwany!
A świadkowie trafienia drugiego samolotu w WTC?, nagrania z drugiego trafienia. Świadkowie pierwszego trafienia? Tak im szajba odwaliła i gadają głupoty o jakiś boeingach co w budynki wpadały, tam przecież tomahawki leciały...
O czym kolega wogóle mówi? Jakie tomahawki?
Dokumentu nie widziałem, ale widocznie ktoś widział skoro cytował jego fragmenty.
Oczywiście, że widział, mógł prawie każdy, był przecież opublikowany w internecie we wrześniu 2000r.
A jak ktoś na tym forum widział coś, to raczej nie jest to tajne (poza Toyo:).
No jasne a świstak zawijał je w sreberka...
11 Września nie skomplikowany?
Czy ja coś takiego powiedziałem. Za to "Z punktu widzenia złożoności i skomplikowania operacyjnego zamachy z 11 września w porównianiu z dla przykładu operacją "Bodyguard" wypadają blado." owszem, bo to prawda.
Więc co powiesz na uderzenie w Pentagon gdzie B757 przebija wszystkie pierścienie, łamie potem budynek w dosłownym tego słowa znaczeniu i zostawia dziurę na o średnicy 3 metrów na końcu i znika.
YoYo jasne, że Ci kolega F. von Izabelin nie odpowie. Bo niby co Ci ma powiedzieć, że wielki brat bajki ludziom wciska. :021:
-
Tak mnie dzisiaj naszło i jeszcze raz przeczytałem Echo to co napisałeś i wiesz co że
w zestawieniu ze wspomnieniami ludzi którym udalo się rozmawiać z bliskimi na chwilę przed zderzeniem , a teraz być może spotykają sie co jakiś czas z tego typu aluzjami i chorymi teoriami
, do tego jeszcze twierdzenie że wszystkie te telefony i nagrania to spreparowane podróby,
to szlag mnie trafia, przynajmniej przez pamięć dla tych ludzi , nawet jeśli ma się jakieś wątpliwości
należałoby zachować trochę umiaru .
I na koniec , ktoś kto twierdzi że w Pentagonie po udzerzeniu pozostału dziura średnicy trzech matrów to powinien iść do " doktora od oczu " , na zdjęciach widać jak budynek w miejscu udzerzenia
jest "przekrojony" i odsłoniętych jest kilka kondygnacji .
To tyle , miałbym jeszcze dla ciebie Echo radę na przyszłość , nie wierz ludziom którzy
jak hieny szukają na siłę sensacji i chcą przy okazji zarobić .
-
I na koniec , ktoś kto twierdzi że w Pentagonie po udzerzeniu pozostału dziura średnicy trzech matrów to powinien iść do " doktora od oczu " , na zdjęciach widać jak budynek w miejscu udzerzenia
jest "przekrojony" i odsłoniętych jest kilka kondygnacji
no cóż, polecam swojego doktora bo wygląda na to, że masz ze swoim problem (poza tym zastanów się o jakich zdjęciach mówisz i z której godziny)
(http://img336.imageshack.us/img336/7105/13rt7.th.jpg) (http://img336.imageshack.us/my.php?image=13rt7.jpg)
Druga sprawa - to wedle twojego myślenia nigdy nie osądzono by katów Gestapo, Waffen SS i innych. Od śmiechu tutaj to wszystkim daleko akurat. Mi wciąż ciężko uwierzyć, że mogło byc inaczej niż wiemy ale prześledziłem sporo stron, filmów i informacji i biorąc to do kupy sprawa z Pentagonem i być może Lotem 93 jest dziwna. Teoria Zacka też może być po częśći prawdziwa w przypadku WTC w inne newsy to cięzko mi uwierzyć. Daleki jestem jednak od stwierdzeń, że tam nie zginęli ludzie, pytanie tylko czy za tym wszystkim stał jedynie Bin Laden
-
Dziękuję nie skorzystam :001:, miałem na myśli zniszczenia budynku na wejściu a nie na końcu ,
a w tą ostatnią ściankę mógło udeżyć to co jeszcze zostało z wraku , jakiś pojedyńczy zwarty fragment, i tyle .
-
Dla jasności, mówiąc o fałszowaniu telefonów miałem na myśli rozmowy z samolotów a nie z WTC.
Proszę poczytać o morphingu głosu, link podałem wcześniej. Bez problemu można w paśmie telefonicznym 400Hz - 3400Hz, biorąc pod uwagę bardzo silną kompresję sygnału, podrobić za pomocą tej technologii czyjś głos. Rozmowy z tych samolotów słuchałem, stenogramy widziałem również. Lipa. Co do możliwości rozmawiania z samolotów w owym czasie wogóle i to na takich wysokościach to były przeprowadzane niezależne eksperymenty w stanach. Wyniki były jednoznacznie negatywne . A oni wciskają kity, że sumaryczny czas rozmów np. dla lotu 11 (kobiety z personelu) wyniósł 23 minuty.
Szkoda tylko tych ludzi bardzo szkoda.
-
Cholera ! kurde nie wiedziałem że to było od frontu , jeśli tak to tam mógł się zmieścic tylko autobus!
Odszczekuję to co powiedziałem o Pentagonie , a zagadka pozostaje :008:
-
Yoyo, masz potwierdzenie, że to jest zdjęcie pentagonu, a nie czegoś innego? Aż mi się wierzyć nie chce. :icon_rolleyes:
-
To ja jeszcze napiszę, co sądzę o tym:
"Cytuj
Tłum ludzi, proszę bardzo, Lot 93 ląduje na cywilnym lotnisku.
I co wszyscy wiedzą, że to jest lot 93?
Przecierz było ogłoszony alarm terrorystyczny i związana z tym ewakuacja lotniska. Ludzie zostali szybko z niego ewakuowani. A do tego czasu jeszcze nie było informacji, że był porwany!"
Zgadzam się tu w 100%. Czy nawet gdyby ludzie nie zostali ewakuowani z lotniska, a widzieliby, jak jakiś samolot ląduje, to co, odrazu krzyczeliby , co to za lot?? Większość ludzi nie zawraca sobie przecież głowy, jaki numer ma akurat lot, którym ma lecieć, bądź jaki ma numer lotu samolot, który właśnie wyladował. Władze lotniska mogłyby podać po wylądowaniu samolotu, który leciał jako Lot 93 informacje, że to np. 176 albo 329.
W gruncie rzeczy, z treścią postów napisanych przez Echo zgadzam się w 100%. Nie chce mi się wierzyć, aby władze USA dopuściły do walnięcia potężnego samolotu w jeden z najczulszych punktów dowodzenia. No i z wielu kamer monitorujących każdy centymetr powierzchni przed Pentagonem, tylko jedna była skierowana w miejsce, gdzie uderzył samolot... Takie to niby Stany Zjednoczone zawsze gotowe do odparcia nawet najmniej przewidywalnych zdarzeń, a tu takie zaprzeczenie...
-
Pentagon. Parę innych ciekawostek. Wiele z tych zdjęć zostało opublikowanych w 2006 w jakimś specjalnym raporcie
na 1 planie element jaki ocalał element wyrwany ale nie osmolony
http://www.geoffmetcalf.com/pentagon/images/13.jpg
http://www.geoffmetcalf.com/pentagon/images/3.jpg
http://911research.wtc7.net/pentagon/evidence/photos/yardparts.html
http://911research.wtc7.net/pentagon/evidence/photos/orange.html
http://911research.wtc7.net/pentagon/evidence/photos/smoke.html
http://911research.wtc7.net/pentagon/evidence/photos/bluehi.html
(straszne zdjęcia z katastrofy ponoć opublikowane w 2006 z archiwum z katastrofy, wrażliwcy nie klikać :015: ale równie dobrze mogą to być ofiary z Pentagonu znajdujące się w tym skrzydle) http://911research.wtc7.net/pentagon/evidence/photos/humanremains.html
zgięta latarnia
http://www.geoffmetcalf.com/pentagon/images/1.jpg
zawalenie się konstrukcji
http://www.geoffmetcalf.com/pentagon/images/9.jpg
http://www.geoffmetcalf.com/pentagon/images/17.jpg
a tutaj wiele interpreatcji i wyjaśnień wersji oficjalnej
http://911research.wtc7.net/talks/noplane/slides.html
http://911research.wtc7.net/reviews/loose_change/docs/delmont1.jpg
klatki
http://911research.wtc7.net/pentagon/evidence/videos/dodvideos.html
Na wielu zdjęciach widać, że jest więcej części samolotu, też z literami American Airlines.
-
Wczoraj obejrzałem film " dokumentalny " . Teorii spiskowej ciąg dalszy :020:
http://video.google.com/videoplay?docid=-5870901554543719947&hl=pl
ps. Ostrzegam , film trwa 2 godziny ale warto obejrzec .
-
Tego, że Kanada Meksyk i USA, to taka ichniejsza UE nie wiedziałem.. Ktoś wiedział?
-
jeszcze nie, ale są takie plany .........
http://www.sourcewatch.org/index.php?title=Security_and_Prosperity_Partnership_of_North_America
http://www.spp.gov/