Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Kantyna => Literatura, film i programy TV => Wątek zaczęty przez: zack w Października 08, 2006, 11:33:32
-
Panowie,
Wczoraj nabyłem ciekawą pozycję książkową:
(http://img151.imageshack.us/img151/3518/picture001xf4.jpg)
Rupert Butler, Gestapo, Świat Książki, Warszawa 2006
Mówiąc językiem naszych polityków - świetnie napisana, porażające fotografie.
Polecam.
-
Brrrrrrrrrrr............
-
Nie wiem tylko co sysymany na okładce robią :)
-
No bo jak w książce zło to wujkowie samo zło muszą być na okładce.
-
Pytanie zw. z tematem.
Czy Gestapo na terenach okupowanych, przesłuchiwało zatrzymanych za pomocą tłumacza, czy personel znał lokalny język? (Czy darli się po niemiecku, i przesłuchiwany miał się domyśleć o co chodzi jak mu paznokcie z ręki zaczynali wyrywać?)
-
" - Wo ist Stanislaw Skiernik?!!
- Pan oficer pyta gdzie jest Stanisław Skiernik?"
Tłumaczył zwykle volksdeutch który był pokurczem o fizjonomii zdegenerowanego alkoholem gruźlika. Do zobaczenia np. w "Kolumbach" :003:
-
- vorname
- Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, szczebrzeszyn gmina łękołowy
- gzzzzziezossss
- Brzęczyszczykiewicz, grzegorz
- MAUL HALTEN!!! Hans, machine schreiben sie bitte
-
(http://www.bbc.co.uk/comedy/guide/images/400/alloallo_3.jpg)
Możesz mnie teraz pocałować!
-
Nie no Belfegor, pojechałeś bez trzymanki :). Dla Helgi i jej dłuuuugich nóg też bym wstąpił do Gestapo :020:
" - Wo ist Stanislaw Skiernik?!!
- Pan oficer pyta gdzie jest Stanisław Skiernik?"
Tłumaczył zwykle volksdeutch który był pokurczem o fizjonomii zdegenerowanego alkoholem gruźlika. Do zobaczenia np. w "Kolumbach" :003:
taa, i obowiązkowo w tyrolskim kapelusiku z piórkiem :P
-
o! jakbym siebie i żone widział :karpik