Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych

Kantyna => Literatura, film i programy TV => Wątek zaczęty przez: Seamus w Grudnia 04, 2006, 09:40:05

Tytuł: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Seamus w Grudnia 04, 2006, 09:40:05
Które z historii/biografii/wspomnień etc. dotyczących polskich lotników, nadawałyby się Waszym zdaniem na scenariusz filmowy? (Pewnie, że w prawie wszystkie, ale chodzi mi o takie, które aż się proszą, żeby zrobić o nich film).
Co Waszym zdaniem powinno znaleźć się w filmie poświęconym polskiemu lotnictwu? Uważacie, że byłby potrzebny?
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Redspider w Grudnia 04, 2006, 09:59:57
Można spokojnie powiedzieć, że niemal każda historia życia naszych lotników mogłaby być kanwą filmu. Oprócz niejako samonarzucającego sie Skalskiego ja raczej wybrałbym np. Horbaczewskiego, Króla, Zumbacha. Ci Panowie nie tylko latali i walczyli ale też mieli j...a i swój sposób bycia ( nie chę tym samym sugerować, że Skalski tego nie miał ). Tak, byłby potrzebny. Były nawet plany nakręcenia takiego filmu, scenariusz. Tyle, że u nas jak zwykle są szumne zapowiedzi a realizacji brak. Pepiczki dali radę nakręcić o swoich film.
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Grudnia 04, 2006, 10:42:42
Czy gdyby miał powstać film fabularny na temat polskiech lotników w okresie IIWŚ trzeba opierać się ja jakiejś konkretnej biografii - wg mnie nie. Lepszym "zabiegiem" podczas tworzenia scenariusza jest wybranie ciekawych fragmentów "z życia wziętych", a dotyczących kilku/wielu osób i połączyć to w jednej fikcyjnej postaci. Takie podejście do tematu daje możliwość:

- stworzenia ciekawej fabuły, którą można przenosić w różne miejsca o odpowiednim czasie - czyli sięgać do ciekawych momentów IIWŚ i Polskich Sił Powietrznych, bez problemu typu - "tego faceta przecież tam wtedy nie było" itd.

- W przypadku fikcyjnej postaci opartej na dziejach i wspomnieniach wielu osób możemy skupić się na stworzeniu akcji nie martwiąc się o to, że przecież w skali wojny życie pilota było często po prostu nudne. Wielu lotników przez "pół wojny" nawet nie zobaczyła przeciwnika - patrole, osłony bombowców etc. Mając fikcyjną postać możemy sobie po prostu pomóc wplatając ciekawe historie, które zdarzyły się paru osobom.

- Jeżeli chcemy ciągnąć historię dalej (druga część?) to mamy możliwość przeniesienia akcji np. do Afryki bo skorzystamy sobie z kawałków biografii lotników, którzy po IIWŚ zostali np. najemnikami tp.

- Unikamy też konieczności dokonania oceny rzeczywistej postaci, a co za tym idzie unikamy zarzutów, że albo "zrobili z kogoś ideał" albo "jak mogli tak negatywnie pokazać naszego bohatera", bo pamiętajmy, że lotnicy to tylko ludzie i to że byli dobrymi np. pilotami nie oznacza akurat, że mieli jakieś inne pozytywne cechy charakteru. Moim osobistym zdaniem takie dywagacje należałoby pozostawić filmom dokumentalnym, bo zrobią to lepiej (inne priorytety), a ponadto inaczej się na krytykę czy pochwały w takiej produkcji patrzy (chyba bardziej poważnie).

Inna sprawa czy taki film w ogóle miałby szanse powstać. Zrobienie dobrego filmu lotniczego wymaga niestety sporego budżetu - ponieważ bez porządnych zdjęć w powietrzu taki film będzie bez sensu. Oczywiście można wynająć latające egzemplarze starych samolotów, repliki i zapewnić temu wszystkiemu dobrą obróbkę wysokiej klasy grafików komputerowych - no i tych wszystkich tam specjalistów od efektów na ekranie.
W związku z tym trzebaby zainwestować kupę szmalu w taka produkcję. Tylko pytanie czy się na tym zarobi - osobiście wątpie, a film nakręca się przecież po to aby na nim zarobić. Sprzedanie takiego filmu za granicę odpowiednim dystryburom jest wątpliwe - w sumie kto chciałby tam oglądać film o jakiś tam Polakach, a w Polsce? No cóż u nas można ewentualnie nakręcić film z przyzwoitym budżetem na podstawie lektury szkolnej bo wtedy ściągamy do kin młodzież, którą albo "zmuszą do tego" nauczyciele (czy dyrektorzy szkoł), albo pójdzie sama bo "lepiej zmarnować dwie godziny w kinie oglądając gniota, niż dwadzieścia godzin czytając tą całą grafomanię". Ewentualnie można zrobić coś dla "moherowych" bo polecenie pójścia do kina "przyjdzie z ambony".  :004: :021:

Tak więc nawet najciekawsza fabuła się nie przebije z prozaicznych przyczyn ekonomicznych :005:
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Redspider w Grudnia 04, 2006, 10:45:34
Masz na myśli coś w rodzaju "Czterech Panzernych i psies" ? Tam właśnie tak było. Zebrano różne opowieści w jedną.
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Grudnia 04, 2006, 10:47:24
Masz na myśli coś w rodzaju "Czterech Panzernych i psies" ? Tam właśnie tak było. Zebrano różne opowieści w jedną.

Dokładnie mam to na myśli, czyli podobny zabieg przy pisaniu scenariusza - "Czterem Pancernym i Psu" można wiele zarzucić, ale na pewno nie to, że był serialem (książką) nudnym.
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: traun w Grudnia 04, 2006, 10:52:40
Ten film aby miał sens musiałby opowiadać o bohaterstwie, uwielbieniu (brytoli), odrzuceniu (jak już nie byli potrzebni), zdradzie (w Jałcie i w czasie parady zwycięstwa) oraz zbeszczeszczeniu (to już w kraju np. Skalskiego).
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Grudnia 04, 2006, 11:09:49
Ten film aby miał sens musiałby opowiadać o bohaterstwie, uwielbieniu (brytoli), odrzuceniu (jak już nie byli potrzebni), zdradzie (w Jałcie i w czasie parady zwycięstwa) oraz zbeszczeszczeniu (to już w kraju np. Skalskiego).

O zaczyna się  :004: :003: - dlatego napisałem tylko fikcyjne postacie  :021:
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Lukaszek w Grudnia 04, 2006, 11:47:17
Wydaje mi się że w naszym pięknym kraju takie coś jeszcze dłuugo nie powstanie, bo zwyczajnie nie ma na to kasy, a nawet jakby była to film się nie zwróci.
Na zachodzie też nic o naszych raczej nie zrobią bo nikt nie będzie wiedział "co to za ludzie", więc też się nie opłaci.
Pozatym temat Polskich pilotów w IIWŚ jest bardzo obszerny i albo trzebaby dużo pominąć, albo zrobić trylogię :021:.
Tak bardzo gdybając to ja bym to widział następująco:
Film o losach kilku (ok. 6) pilotów, podzielony na 3 części:
Part I :
-połowa lat 30, szkolenie w Dęblinie, promocja, przydział do eskadr
-narastające napięcia polityczne 1938-39
-kampania wrześniowa
-ewakuacja do Rumunii
Part II:
-przezbrojenie we Francji
-kampania w maju 1940
-ewakuacja na wyspy
-przezbrojenie
-BoB
-działania tak do połowy 1941
Part III:
-wypady nad Francję
-Afryka
-Urbanowicz w Chinach :021:
-D-Day (śmierć Horbaczewskiego)
-działania w Europie w ostatnich miesiącach wojny
-pokazanie losów bohaterów po wojnie (Zumbach w Afryce, Skalski w więzieniu, Urbanowicz w USA, etc.)
-jakieś podsumowanie (napisy na tle któregoś pomnika Polskich Lotników w Anglii?)

Takie rzeczy to tylko w Erze :015:
Byłoby cudowne, i droższe od Władcy Pierścieni :118:
Chyba musimy zadowolić się książkami.
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: 303_Shpacoo w Grudnia 04, 2006, 12:24:24
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?t=14904&start=0
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Grudnia 04, 2006, 13:26:38
Taaaak ...

... a nie można nakręcić normalnego filmu wojenno-lotniczego* bez tego nadmiernego patosu, mitu bohaterów i całej tej martyrologii i "wielkiej polityki". Przecież to jest po prostu "niestrawne" - kto to będzie chciał oglądać. Nawet gdyby były na to pieniądze, to były by to pieniądze zmarnowane, bo nikt by nie zmusił ludzi do tego aby to chcieli iśc do kina i jeszcze wydali na to pieniądze - poszło by na to paru nawiedzonych (aby zobaczyć Spitfire czy P-11 w walce  :021:) i jak napisano na forum DWS przedstawiciele ugrupowań, które kładą duży nacisk na tzw. "dumę narodową"..

Film aby miał szansę na sukces (a tym samym szanse na nakręcenie) musi przyciągać widownię do kin, wypożyczalni DVD czy potem do telewizorów. Czyli musi mieć porządną akcję (bez dłużyzn i polityczno-patriotycznego bełkotu), dobre zdjęcia lotnicze, a jednocześnie nie może być zbyt "utechniczniony", aby laicy w dziedzinie lotnictwa wiedzieli co się na ekranie dzieje. Tło historyczne też raczej uproszczone bo przeciętny człowiek nie zastanawia się nad "duperelami", o których tutaj czasami namiętnie dyskutujemy.

Panie i Panowie to my jesteśmy "inni" (zdajmy sobie z tego sprawę), tam "na zewnątrz"  :021:, są normalni ludzie, których wiedza na temat IIWŚ zawiera się na dwóch stronach A-4 (czcionka 12 i 1,5 wiersza ostępu  :020:) i nawet na pytanie w jakich latach była ta cała wojna, możecie usłyszeć odpowiedzi z marginesem błędu 2-3 lata :118: Nie argumentujcie tylko, że historii uczą w szkołach - bo po pierwsze któryś z nauczycieli (chyba?) podawał tutaj ostatnio ile jest lekcji np. na IWŚ, a po drugie to mnie uczyli biologii i nawet 5 miałem na koniec szkoły średniej, a teraz pamiętam mniej niż te 2 strony A-4. Po prostu coś co jest w życiu zbędne zanika. Nikt nie nakręci filmu dla garstki (w skali populacji) ludzi, nawet jakby miał fundusze bo to tak jakby te pieniądze po prostu przechlać - chwilowa przyjemność dla wydającego i tylko dla niego (no oprócz barmana oczywiście).

Nie jesteśmy w stanie w żaden sposób wejść na rynek zajęty przez "Hollywood", wiec nigdy nie nakręcimy prawdziwie wysokobudżetowego filmu, a już o takim dość marginalnym zjawisku jak polskie lotnictwo w czasie IIWŚ w szczególności. Dlatego można nakręcić o polskich lotnikach i lotnictwie ewentualnie film fabularny albo przegadany, "naziemny" gniot.

*) Pytanie i debata oczywiście czysto teoretyczna bo przecież z powodów ekonomicznych taki film nie ma żadnych szans powstać.
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Glebas w Grudnia 04, 2006, 13:50:18
Amen.

@Razor
Jeśli przy grillu też tyle gadasz, to czuj sie zaproszony :banan
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: chincz w Grudnia 04, 2006, 14:31:58
A Dywizjon 303 nie jest przypadkiem lekturą szkolną? Sorki, ale stary jestem  :118: Po prostu nie pamiętam... (wstyd panie).
Przecież to gotowy scenariusz (a jakby jeszcze podłubać przy tym). Sama akcja.
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Redspider w Grudnia 04, 2006, 15:28:52
Zgadza się, ale nam chodzi o film, który będzie przekrojem lat 39 - 46 ? ( może do 56 lub nawet do współczesności )
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: chincz w Grudnia 04, 2006, 15:39:32
A chodzi nam?  :004: O tych ludziach można zrobić niejedną ładną akcję i w 39 i w 40. A jak ktoś zechce zrobić przekrój do współczesności, to od razu trzeba myśleć o dokumencie albo serialu, a nie filmie akcji, który sie sprzeda. Bitwa o Anglię jako wydarzenie historyczne jest powszechnie znana w świecie.... Ciemnoniebieski świat na ten przykład, to w sumie kilka epizodów, a wyszedł świetny film. Panowie, pomyślcie... Polscy piloci mieli takie powodzenie u Angielek, że Pearl Harbor to pikuś mógłby przy tym być  :002:
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: leszek660 w Grudnia 04, 2006, 20:52:11
 Dobrze gdyby był to film  , z tkz jaj...m , coś w rodzaju przygód  Franka Dolasa , polityki wcale
lub w pigułce, dużo huku zero patosu , piękne maszyny i  sceny np.dornier z warkoczem czarnego dymu
za ogonem " idzie do ziemi ", ech warto pomarzyć.
 
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Sherman w Grudnia 04, 2006, 22:51:26
Ta jest, bo wojna romantyczna jest.
Ale jak zobaczycie prawdziwe bebechy... http://www.il2forum.pl/index.php/topic,5090.195.html

LOL
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Grudnia 04, 2006, 23:14:56
Nie , nie jest , ale nie oznacza to automatycznie iż kręcony film musi być osadzony głęboko w naturalistycznym , nazwijmy to, nurcie. Da się zrobic poniekąd wstrząsający w swej wymowie film , bez uciekania się do rozpryskiwania ton spaghetti  z keczupem po planie, film w którym wojna nie jest romantyczna tylko bezsensowana i statystyczna.
Taki film to Battle of Britain. Jak Ci się jajka nie skurczyły w scenie w której pan pilot próbuje pociągnąc nieszczęsne zatrzaski owiewki płonącymi rękoma, i twarzą zalaną olejem , to nie wiem czego dziś potrzeba żeby wywołać efekt .
A przecież scena nierealistyczna -bo tak naprawdę siknięcie glikolem do kabiny, który w skutek obniżenia cisnienia wybuchowo zamienia się w palną parę, konczyło się tym iz twarz zostawała w masce ...
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: Sherman w Grudnia 04, 2006, 23:51:59
Da się zrobic poniekąd wstrząsający w swej wymowie film , bez uciekania się do rozpryskiwania ton spaghetti  z keczupem po planie, film w którym wojna nie jest romantyczna tylko bezsensowana i statystyczna.
Właśnie tego nie jestem pewien, bo zobacz- trudno dzisiaj o mocny w wymowie film wojenny bez mocnych scen.
Z wcześniejszych postów wyczytałem, że chcecie filmu przemawiającego, ale bez polityki i zbędnej zawiłej otoczki historycznej.

Jednocześnie bez dramatu politycznego- wielka polityka dotykała bezpośrednio Polaków na Zachodzie- i bez dramatu wojny- dzisiaj w kinie wojna jest zbanalizowana, żeby przedstawić to, co czekało na pilotów w powietrzu trzeba pokazać scenę tego przykładowego eksplodującego glikolu.

Jaki film w takim razie wyjdzie?
Tytuł: Odp: "Można by o tym film nakręcić"
Wiadomość wysłana przez: martin w Grudnia 05, 2006, 00:01:50
Tak se myślę, że na film o DWS to szans nie ma, kto na to pójdzie, to chyba że 303 byłoby lekturą obowiązkową, to co innego.
Można by coś współczesnego,
- było o Iraku "Operacja Samum" - taki se
- Było o Bośni "Demony Wojny" - co by nie mówić film dobry i raczej na siebie zarobił.

Teraz na "topie" jest Afganistan, mozna by coś fikcyjnego zrobić, do spadachroniarzy i wiatraków dorzucić fikcyjną obecność naszych eFów,Suk i Migów. To by mogło mieć jakąś szansę na sukces komercyjny, czyli dało by się to moze zrobić.

Martin