Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Kantyna => Literatura, film i programy TV => Wątek zaczęty przez: Ramzey w Marca 13, 2007, 01:56:52
-
Dla miłosników papieru i zapaliniczek
http://www.youtube.com/watch?v=tyEel2ShQOk&NR
http://www.youtube.com/watch?v=qGZX1Bpj9cc&mode=related&search=
-
Zapowiada się nieźle.
-
Ciekawe, ciekawe...
-
Wszystko będzie lepsze od haburgerów kręcących film o WW2.
-
Ger0 ostatnich dwóch filmów Eastwooda najwyraźniej nie widziałeś ;)
-
Widzę, że nie tylko Usanie potrafią robić patetyczne honour movies
-
Ger0 ostatnich dwóch filmów Eastwooda najwyraźniej nie widziałeś ;)
Przepraszam odszczekuję, faktycznie jest to film z hamurgolandii który można obejrzeć.
-
Wie ktoś, kiedy to będzie w kinach, lub na płytach? Chętnie bym sobie obejrzał ten film.
-
Bardzo ciekawy temat przede wszytkim. A i realizacja zapowiada się ciekawie.
-
Ger0 ostatnich dwóch filmów Eastwooda najwyraźniej nie widziałeś ;)
Ja widziałem wczoraj "Listy..." wreszcie... i boję się iść na "Sztandar...".
Nie jest to co prawda w żaden sposób film amerykańskim patosem zbrzydzony jak Pearl Harbor czy Flyboys, ale jest koncepcyjnie i fabularnie bardzo słaby. Nie chce mi się o tym teraz pisać, bo już późna pora, ale spodziewałem się po Eastwoodzie dużo więcej... a tu wyszło nudno, długo, bez żadnej refleksji, bez zrozumienia i umotywowania japońskich działań oficerów i szeregowych żołnierzy. Wyszło właśnie trochę zbyt prosto... przez co widz ogląda i nic nie rozumie. Widzi zapamięta tylko głupotę oficerów, żołnierzy, którzy się sami bezmyślnie zabijają. Trochę to przykre, zwłaszcza, że film w ogóle nie pokazuje z czego to wynika - japońskiej kultury, posłusznej mentalności, przedwojennego prania mózgów i wtłaczania piekarzom i chłopom kodeksu bushido, którego sami nauczyciele nie rozumieli. 2.5h patrzy się na to życie żołnierskie... i wydaje się po wyjściu z kina, że dałoby się to zawrzeć w 10 minutach dobrze skręconych scen o dobrym, esencjonalnym scenariuszu.
A co do ORE-KIMI to z niecierpliwością wyczekuję... bo może właśnie to czego u Eastwooda zabrakło, będzie właśnie tam. Choć z drugiej strony scenariusz do "Listów..." pisał też Japończyk :/
Pozdrawiam
-
Mam podobne uwagi do filmów Eastwooda. Sam pomysł takiego dyptyku jest absolutnie znakomity i tu się należy szacuneczek. Ale reszta faktycznie nie powalała.
A tez spodziewałem sie po Eastwoodzie perełki
-
Labienus-- > nie chcę Cię rozczarowywać, ale jeśli uważasz "Listy" za słabe to Sztandar jest po prostu denny do kwadratu.. Ten film jest tak naciągany że aż momentami płakać się chce.....
Polecam film "Yamato"....
-
Jeśli wierzyć stronie Stopklatka
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29377
to Ore-Kimi jest dostępne w Polsce od 16 kwietnia. Ktoś widział już ten film?
-
W wypożyczalni widziałem, więc na pewno już wyszło na DVD.
-
Panowie, oglądałem ten film....
Dobrze, że niezbyt często oglądam wyroby japońskiej kinematografii bo oczekiwania miałem duże a film mnie po prostu znudził. Trwa ponad dwie godziny. Z czego 90 minut to gadanina, gadanina i gadanina. Być może japońskiej publiczności film się podobał, dla mnie jednak można było wyciąć około godziny i tedy może bardziej by mnie zainteresował.