Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Hangar => IŁ-2 Szturmowik/Forgotten Battles/Ace Expansion Pack/Pacific Fighters/1946 => Wątek zaczęty przez: Schmeisser w Maja 16, 2007, 18:29:53
-
... najpopularniejszy dowcip w JG400 to pytanie jak oddać życie za fuhrera
należy wystartować na me-163, jeśli nie poskutkuje należy rozpocząć podejście do lądowania :D
Powiedzcie mi mądrzy ludzie co ja mam ustawić w tym DCG żeby otrzymać kampanię co ma ręce i nogi .Czyli taką gdzie Kometem nie muszę lecieć na drugi koniec planszy , celem zatrzymania zagonu pancernego lol. Chciałbym rozpoczynać misję z powiedzmy 24 terrorbomberami w powietrzu z 10 km od mojego lotniska, jakaś symboliczna eskorta myśliwska, nie chce by mi sie pojawiało mission complete po rozpoczęciu misji i nie chcę lecieć w 16 samolotów tylko tak jak przystało na blond rycerzy - w max. 4 ( pozostali się rozpuścili albo wybuchli podczas startu :D ). Mam wersję gena 3.34
-
Moja odpowiedź pewnie Cię nie usatysfakcjonuje drogi blond rycerzu, ale niestety prawda jest okrutna. Nie stworzysz dobrego prawdziwego klimaty przy pomocy takich ustrojstw. Jedyny dobry automat to możesz znależć w Fw 190 na przykład. :020:
Jak pamiętam raz kiedyś tylko spróbowałem użyć tego DCG i był to tylko jeden raz, nie wróżyłem mu świetlanej przyszłości.
Najlepszym DCG jest się samemu. Jeśli potrafisz się posługiwać edytorem to cóż za problem. Wymaga jedynie poświęcenia czasu na wstawianiu kresek, punkcików i takich tam innych obiektów :004:.
Nauczony tym doświadczeniem sam sobie stworzyłem ze 100 misji online dla Nachtjagd i się latało z innymi. Jeden minus, że twórca misji może wiedzieć czego się spodziewać, i mniej więcej w którym momencie. Z tym też mozna sobie poradzić. Po pierwsze robiąc mnóstwo misji jedna za drugą w czasie kiedy przyjdzie lecieć je z kumplami jest szansa że się zapomni co i jak , po drugie robiąc misje nie należay się w nią wczuwać , tylko zrobić ją sprawnie szybko i przejść do nastęnej - jak w fabryce. :002:
Tak więc Panie Schmeiss proszę podwinąć rękawy i stworzyć małą fabułkę w postaci jakiejś niedużej kampani . Marnujecie się z Waszym talentem i wiedzą historyczno techniczną o talencie literackim nie wspominając. Kiedyś próbowaliście swoich sił w LOckonie na tym polu , czas na prawdziwą wojnę :020:
Ja bym tam chętnie coś made in Schmeiss poleciał.
A ze swojej strony jak mogę zaprosić do latania po omacku jako nocny myśliwiec- siedzę nad nową fabułką (tym razem fikcyjną - od 1944 r ) do polatania online. Jak ktoś lubi długo wisieć w powietrzu i po ciemku to zapraszam po jej zakończeniu .
-
Dzisiejsi niemcy panie to juz nie Ci niemcy co kiedys , jak mawia mój Der FirmaFuhrerbehalter
zamieszkały w rzeczonym kraju :D
Dzisiaj już nie da się złapać na ideę narodu :D społeczeństwo jest nastawione na konsumpcję masła a nie kannonem :> , tak więc ograniczyc sie do latanie czasem w quick misje :D
-
Powiem tak dobrze ustawiona kampania w DCG może być bardzo ciekawa. Trzeba tylko troszkę nad nią popracować jak kiedyś pisałem można sobie wrzucić swój templete mapy który podniesie walory wizualne kampanii. Dobrą opcją jest także „Aircraft Downgrades „ Czyli jak w kampanii np.: latamy Bf-109 F-2 i ponosimy duże straty tych samolotów a mamy słabo ustawione supply np: na 30% to najprawdopodobniej możemy polecieć w następnej misji Emilem .
A jak chcesz Schmeisser naloty B-17 to włączasz sobie opcje „Massed Bombers” (Nie polecam bo obciąża procek no ale jak ktoś ma mocny sprzęt to czemu nie.
Linie frontu i odległość do celu też można zmniejszyć lub zwiększyć. Tak samo ilość samolotów które mają latać podczas misji. Pamiętam jak lataliśmy kampanie to czasami było tak gorąco że na jeden samolot przypadało po 10 samolotów na łepka istny sajgon i mało kto wracał do bazy albo kończył przymusowym lądowaniem. Czasami się zdarzało że brakowało paliwa i amunicji no i u ruskich cisza na radiu więc powrót do bazy i lądowanie aż tu nie wiadomo skąd nadlatują ruskie samoloty i trzeba było uciekać lub walczyć. Ci co wylądowali musieli wyskakiwać z maszyny bo za chwile spadały bomby lub AI zaciekle vulczowało.
Dobrą opcją jest także zaznaczenie „Stats reset on death” przykładowo przy iluś tam misjach które się przeżyło i ma się coś na koncie pojawia się strach a nie walka na hura bo można bardzo łatwo zarobić między oczy atakując np: taką Peszkę .
Zresztą ci co latali z nami kampanie Online wiedzą o czym mowa i myślę że jest to naprawdę przednia zabawa . Kampanie statyczne mi się osobiście znudziły może dla tego że wykonanie lub nie wykonania zadania nie ma wpływu na dalszy przebieg gry itd…
Widzisz to bardzo dobrze że „Mission Complete” wyświetla się na początku nie lubię jak np: mam eskortę no i wpadnie się w tarapaty bombowce nie osiągną celu i musze powtarzać misje od nowa bo czasami się tak zdarza i nie ma opcji „Apply” a tylko „Refy” . Nie udało się trudno front się przesunął i tyle . Zresztą chyba nie muszę tego tłumaczyć bo ci co latają na wirtualnych frontach doskonale wiedzą o czym mowa.