Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Kantyna => Literatura, film i programy TV => Wątek zaczęty przez: Sobilak w Lipca 17, 2007, 10:17:07
-
...Polskich Sił Powietrznych na zachodzie 1940-1945" Jacka Kutznera, nabyłem ostatnio i wczoraj do mnie przybyły.
Format A4, miękka okładka (Czerwona z szachownicą biało-czerwoną na dole) , ok. 300 str.
Qpa tabelek, z zestawiniami alfabetycznymi pilotów, zestawieniami chronologicznymi zetrzeleń, zestrzelenia poszczególnych pilotów w dywizjonach Polskich i nie tylko i jeszce inne zestawienia tego samego w tabelkach.
Podane oczywiście typ zwycięstwa, czas, miejsce, typ zestrzelonego samolotu, typ i nr-(nie zawsze)
maszyny na której pilot odniósł zwycięstwo. Na końcu kilka ciekawych zdjęć i zdjęcia raportów pilotów z zestrzeleń i raportów operacyjnych zatwierdzających typ zwycięstwa.
Dużo, ciekawe (wreszcie pełne zestawienie). :001:
-
A mogę spytać ile zapłaciłeś?
:021:
-
Zapytac możesz :021:
Nie wiem czy odp. :021:
-
To może powiem tak...ponieważ Pan Jacek ma nie najlepszy stosunek do forumowiczów i czytelników, co potwierdzają przymusowe wyprowadzki z tych że, powiem , że nie kupię tej pozycji. Nasłuchałem także, z wiarygodnych źródeł także o okolicznościach powstawania tej książki i atmosferze, która towarzyszyła jej wydawaniu. Nie dziękuję. Poczekam. Schmeiss może powedzie nawet coś więcej w tym temacie niż ja. Jest moderatorem nie tylko na naszym jedynie słusznym forum.
-
Tak te listy do... i odpowiedzi na listy, riposty itp. swego czasu drukowane w skrzydlatej i lotnictwie, też popsuły powietrze...
-
Tak te listy do... i odpowiedzi na listy, riposty itp. swego czasu drukowane w skrzydlatej i lotnictwie, też popsuły powietrze...
A ja czytałem jakąś wymianę liścików miłosnych z Mister Zn (na temat artykułu o zestrzeleniach Polaków na wiosnę '41 bodajże) i z tego co pamiętam, to Kutzner nie zachowywał się jakoś niespecjalnie- wręcz przeciwnie. Ale musiałbym luknąć jeszcze raz (dodam, że sobie w zimę przeczytałem, tak a dla przyjemności :D ).
-
Książka wporzo.
Same statystyki. Żadnych tekstów, że przeginali w zgłoszeniach czy o braku odpowiedniej weryfikacji,
czyste tabelki z danymi (tyle że u Gładycha wpisane 10 w PSP i 8 (różnie podają, że w PSP uznane 5 ) w USAAF.
Utyskiwania nad weryfikacją planowane są w następnym tytule "Polskie Dywizjony Myśliwskie na Zachodzie 1940-1945".
-
Do kupienia publikacji firmowanej nazwiskiem tego pana skusiłaby tylko jedna rzecz, a mianowicei to że dochód z książki idzie na pomoc byłym pilotom II RP walczącym w IIWŚ bądź na opiekę nad ich grobami. Zawartość i sposób jej przekazywania byłaby dla mnie bardziej strawna wtedy, postać autora też.
-
Oprucz(oprócz) wstępu, autor nic z własnej inwencji nie pisze, właśnie dlatego jest to książka strawna.
Sobilak, byczki!!! Dziadek Kos
-
Nie jestem w temacie, więc zapytam - skąd taka opinia o autorze tej książki?