Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych

Kantyna => Dyskusje przy barze => Wątek zaczęty przez: Warka Bear w Października 26, 2007, 22:48:03

Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Warka Bear w Października 26, 2007, 22:48:03
W symulator nigdy (od 1984, na Commodore 16 jeszcze)  "nie gralem", bo pomiedzy symulacja a gra sa potezne roznice. Grac to sobie mozna w "Doom" albo "Quake" czy "Worms" np.
Nie oczekuj wiele zmian  "w grze" pod DX 10. Troche cieni, toche rozblykow...ale FPS nic Ci nie wzrosnie. Nie mam co prawda karty VGA pod DX10, ale od ponad roku do daty wdania bylem beta-testerem Visty Ultimate 64 bitowej i...FSX.. Flight Simulator X Acceleration wyraza jedynie dodatkowe szybkie samoloty. To wszystko co mam do powiedzenia. Zycze wszystkim "wypuszczonym w maliny"  milych rozczarowan.

Wydzielone z wątku o FSX
some1
Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: some1 w Października 26, 2007, 23:03:38
Oj Warka....
Cytuj
W symulator nigdy (od 1984, na Commodore 16 jeszcze)  "nie gralem"
A ja grałem, ostatnio 5 minut temu :D
Po 1 nie obrażaj się na to że ktoś to pisze o "graniu", czy o "grze", bo to wszystko są gry i na tym forum przynajmniej nie dorabiamy do tego na siłę ideologii o "symulacji". Więcej dystansu ;)

Po 2 pod DX10 będzie lepiej, bez cudów, ale będzie. Oczywiście jeśli mówimy o pracy FSX w DX10, czyli o SP2, a nie o samym odpaleniu FSX'a pod Vistą.
Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Warka Bear w Października 26, 2007, 23:30:27
Drogi Michale:
doskonale wiem, ze wszystko co na PC, to sa gry...
ale czy mozna np. "grac" w symulacje stymulacji? Gra jest gra, a symulacja jest symulacja. W jez. polskim istnieje dokladne rozroznienie pomiedzy znaczeniem obu slow.
Jako byly pracownik (admin servera Cargo Simulation w Koloni) Lutftchansy ciezko mi sie pogodzic z porownaniem "gry" z symulacja. Wszystko odbywa sie na komputerach, jednak z rzeczywistym rozmieszczeniem ladunku, paliwa i zyciem ludzkim nie da sie grac. Latanie a "latanie" to roznica. Jetsem posiadaczem PPL. wiem o czym mowimy.
 P.S
Nie moglem wyedytowac posta. Niestety, po ponad cwierwieczneej emigracji szybciej napisze bezblednie po niemiecku, niz po polsku. Prosze o wybaczenie i ew. korektore wypocin w jez. ojczystym.
4 GB RAM, 2 x Twinn ( po 1 GB na kanall) rzeczywiscie dziala prawidlowo na Vista 64 bit. 2 GB w dual channel dla sytemu, 2 GB dla gier. Radze jednak zachowac, jesli ktos ma mozliwosc, multisystem i korzystanie z Win XP i Visty, z uzyciem muilltiboot manager`a. Jedynym sprawdonym i skutecznym jest Linuxowy GRUB.

To wszystko co mam do powiedzenia.
Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: some1 w Października 26, 2007, 23:49:30
Ok Marek, ale to bardziej kwestia podejścia użytkownika a nie produktu.

W FS można zapindalać boeingiem 747 10 metrów nad ziemią i kręcić beczki nad lotniskiem, a można latać wykonując wszystkie procedury. Podobnie w symulatorach maszyn bojowych można latać jak najbardziej realne misje w eskadrach, a można tłuc się na dogfight z nielimitowaną ilością "żyć". Jedno i drugie jest formą rozrywki, robimy to dla zabawy a nie dlatego że nam się za to płaci ( a szkoda :D ). Na naszych PC'tach zawsze będzie "latanie" a nie latanie.

A poza tym gra, grać, pisze się dużo wygodniej niż symulator, symulować, bo jest to krótszy wyraz i ma mniej liter do wbicia w klawiaturę. Dla mnie najważniejszy argument :D

Jeśli chodzi o edycję postów, to cóż, takie są tutaj reguły. Dzięki temu dużo łatwiej jest dyskutować, bo nie ma sytuacji kiedy ktoś nagle zmienia treść swojej wiadomości. Najlepiej napisać całego posta wcześniej w edytorze, sprawdzić, uzupełnić, i dopiero wysyłać na forum.
Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Warka Bear w Października 27, 2007, 00:51:50
Hmmm...ciezko mi sie pogodzic z faktem, ze programujac zaladunek i jego rozmieszczenie na pkoladzie  "Ruslana", "Mirji", A-340 czy B-747 z klawiatury komputera, "gralem" sobie w symulator. Widzialem samoloty i ich poklad wirtualnie, zuzycie paliwa i przemieszczenia srodkow ciezkosci w roznych, zmiennych  warunkach atmosferycznych i na roznych wysokosciach, tylko  na monitorach komputerow. Dotarly do celow bez wypadkow, o wlasciwej godzinie, z wlaciwym zapasem paliwa. Nigdy by mi przez mysl nie przeszlo, ze" gralem" w Cargo Simulator... :015:
Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: vowthyn w Października 27, 2007, 11:51:42
To tylko spór o słowa, ale jak dla mnie użycie słowa "gra" w odniesieniu do symulatorów jest jak najbardziej zasadne ze względu na to, co już po części napisał Some1 a ja postaram się rozwinąć.

Jaki jest cel symulacji? - Przećwiczenie w sztucznie stworzonym środowisku sytuacji, procedur, sposobów zachowań i reakcji na zdarzenia, które mogłyby wydarzyć się w realu, a przede wszystkim trening umiejętności i podtrzymanie nawyków koniecznych do wykonywania lotów na rzeczywistych maszynach w rzeczywistym świecie.

Jaki jest cel gry? Miłe spędzenie czasu przed kompem w sztucznie stworzonym świecie, który pozwala mi się wczuć w rolę prawdziwego pilota pomimo tego, że w realu najprawdopodobniej nigdy nim nie zostanę.

Dlatego pomimo tego, że symulatory (niektóre, mam na myśli np Lock On, FSX, Falcon, Sturmovik, a tych między innymi dotyczy to forum) starają się jak najwierniej oddać specyfikę latania w rzeczywistości, to mnie (i zapewne większości ich użytkowników) służą właśnie przyjemnemu spędzaniu czasu, bo przecież nie szkoleniu umiejętności, które miałbym wykorzystać w realu (bo niby gdzie?). Tak jak napisał Some1, mogę przy pomocy FSX wykonywać w bardzo restrykcyjny sposób (na tyle na ile ten program pozwala) wszystkie procedury przedstartowe, komunikacyjne itp., a mogę zupełnie swobodnie wystartować olewając wszystkie komunikaty i zezwolenia (lub ich brak) wieży i np wykonywać dzikie akrobacje maszynami, które nie mają na nie zezwolenia w realu testując limity wytrzymałości ich konstrukcji (nie próbowaliście nigdy pętli na 747? ;-) ), a jak zaliczę kreta, to nie mam z tego tytułu wyrzutów sumienia, że zachowałem się niepoważnie i w realu w ten sposób pozbawiłbym kogoś życia (a sądzę, że prawdziwi piloci ćwiczący np na zaawansowanych wojskowych symulatorach pod ścisłym nadzorem i za ciężkie pieniądze jakie kosztuje stworzenie i eksploatacja takich maszyn raczej sobie na tego typu swobodne zachowania w trakcie symulowanego lotu nie pozwalają).

Dlatego uważam termin "gra" za jak najbardziej odpowiedni do określenia produktów, których tytuły wymieniłem powyżej, i dlatego podchodzę do nich w podobny sposób, jak np do wymienionego przez Warka Bear Quake, a jedyna różnica jaką widzę, to czas potrzebny na konfigurację symulatora i naukę gry, który w ich przypadku jest znacznie dłuższy niż przy np FPP.
Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: spec w Października 27, 2007, 14:02:04
Każdy symulator* to gra ale nie każda gra to symulator...



*chodzi o fsx, lock on itp.
Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Warka Bear w Października 27, 2007, 18:39:34
Co tu duzo dyskutowac. Cargo Simulatror nalezy do symulatorow programowych, a Microsoft Simulator do gier komputerowych. Nie wiem jak jest w Polsce, ale tu, w Mnimcach zaden z symulatorow nie znajdzie sie nigdy na polce "Spiele", tylko na oddzielnej "Simulatoren". Podzial jest wyrazny. Chodzi o samo brzmienie: "gralem w symulator". To jakos "po polskiemu", wrecz smiesznie. Slowniki poprawnej polszczyzny definiuja wraznie roznice pomiedzy "symualacja" a "gra". Symulatory (gry komputerowe) w stopniu mniejszym lub wiekszym definiuja prawdziwe zjawiska, a grom jet blizej do fanatzji.
Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Sherman w Października 27, 2007, 18:48:27
Właśnie w tym problem- granica jest płynna, a dyskusji o tym na Forum było tyle, że (tak mi się wydaje) większość nabrała dystansu i nie przejmuje się już nazewnictwem.

Programy te przynoszą nam zabawę i radość i dlatego osobiście nazywam je grami.
Tytuł: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Warka Bear w Października 27, 2007, 19:11:36
Jakos ciezko pogodzic sie z mysla, ze pracujac nad EPNT (wykonano ponad 800 zdjec na potrzeby scenerii, w tym 400 z powietrza), czy obecnie nad Puckiem, wykopujac z najciemniejszych zakatkow achiwow muzealnych zdjecia i wiadomosci (doslownie spod ziemi), tworze jedynie urozmaicenie gry. Some stara sie w 100% odtworzyc zachowania i wyglad "Iskry", Empeck zrobil "Lublina" na tyle zgodnie z oryginalem, na ile zezwolila posiadana mu wowczas dokumentacja. Teraz meczy sie nad wiernym oddaniem "Orlika". Wybaczcie, ale odechciewa sie wielomiesiecznej wytezonej pracy nad kolejna "plansza do gry"
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Sherman w Października 27, 2007, 19:32:25
Loool, nie rozwalaj mnie. Czy fakt, że robiony dodatek przeznaczony jest do programu, na który niektórzy mówią "gra" umniejsza wysiłek włożony weń??
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: BigMac w Października 27, 2007, 19:52:00
Za wikipedią

Cytuj
Gra - (..) czynność o ustalonych zasadach, w której udział bierze zwykle kilka osób (rzadziej jedna), w celach rozrywkowych.

Cytuj
Symulator lotu - urządzenie lub program komputerowy, pozwalający na symulowanie/udawanie rzeczywistych zachowań (na ile pozwala technika) statków powietrznych.

FS i podobne to i jedno, i drugie, bo jest to program komputerowy, symulujący zachowanie statków powietrznych, wykorzystywany przez jedną lub wiele osób w celach rozrywkowych. Tak trudno to zaakceptować? Nie wiem zupełnie, skąd ten snobizm. Jakby nazwanie czegoś "grą" było określeniem pejoratywnym czy umniejszającym jakoś "powagę" czy "poziom złożoności" - szachy to też gra. Przyrównywanie FSa do szachów w żaden sposób mu nie "ubliża"...

A może to chodzi o jakieś problemy w stylu "ja jestem dorosłym facetem, to przecież nie wypada mi grać w gry komputerowe, co stawiałoby mnie na równi z 13 latkiem naparzającym w queja"? Nie wiem, nie rozumiem.
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Października 27, 2007, 21:00:05
Czyżby Misio przeprowadził symulacje przycisku delete? bo GTL jest czysta :P
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Razorblade1967 w Października 27, 2007, 22:23:27
A może to chodzi o jakieś problemy w stylu "ja jestem dorosłym facetem, to przecież nie wypada mi grać w gry komputerowe, co stawiałoby mnie na równi z 13 latkiem naparzającym w queja"? Nie wiem, nie rozumiem.

BigMac - moim zdaniem strzał w dychę!

Nie wiem dlaczego nie potrafimy się przyznać (przed samym sobą?), że po prostu bawimy się grami komputerowymi. Dla mnie wszystko to zawiera się w słowie gra komputerowa - tylko, że są różne gatunki w tym "symulatory" - nie tylko lotu zresztą.

- Czy rozrywka po ciężkim dniu pracy to coś wstydliwego?
- Czy granie w gry komputerowe jest głupsze od oglądanie debilnych seriali w TV lub podniecanie się jak 22 facetów na ekranie lata za jakąś piłką?
- A może bardziej poważniejsze jest zalewanie ryja w knajpie?

Mam 40 lat, podobno poważną pracę i lubię bawić się grami komputerowymi znanymi pod bardziej szczegółową nazwą "symulatory lotnicze" - i wcale nie uważam tego za powód do wstydu czy dorabiania ideologii do ulubionej zabawy!
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Października 27, 2007, 22:32:53
Z racji tego ze założyciel tematu się "ełakulował" kończymy dyskusje. Niech każdy sam w zakresie swoich czterech kątów rozpatrzy ta sprawę czy warto się bawić w gry komputerowe.

Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Ranwers w Października 27, 2007, 22:36:21
I pan Warka był się obraził. Dobrze Razor, że napisałeś ile masz lat, może Warka tu jeszcze zajrzy - po tej dyskusji myślał chyba że tu sami "teens" są.  :004:
A za EPNT bardzo dziękujemy.
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Glebas w Października 28, 2007, 05:31:58
Niech każdy sam w zakresie swoich czterech kątów rozpatrzy ta sprawę czy warto się bawić w gry komputerowe.

Warto !!!  Mało tego, ja już jestem nosicielem, bo zaraziłem kilku facetów w wieku 35 do 56 lat  :004:
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: TheWitch w Października 28, 2007, 08:57:33
Nie wiem jak to się stało, ale mnie też takie latanie wciągnęło, a naście lat też już (niestety  :109:) skónczyłam. Występują jednak również skutki uboczne - zauważyłam, że kiedy wpada do mnie jakiś kolega i dostrzega stojący obok monitora X-52, to nie wiem czemu, ale koniecznie chce mnie poderwać. Widać facetów to kręci, niemal jak  BMW  :117:
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Schmeisser w Października 28, 2007, 09:34:07
Jawohl , nie ma jak BMW w FW-190  :D
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Października 28, 2007, 14:16:41
Występują jednak również skutki uboczne - zauważyłam, że kiedy wpada do mnie jakiś kolega i dostrzega stojący obok monitora X-52, to nie wiem czemu, ale koniecznie chce mnie poderwać. Widać facetów to kręci, niemal jak  BMW  :117:
Amatorzy, nie wiedzą, że trzeba wtedy uciekać jak najdalej  :020:
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Egon w Października 28, 2007, 14:40:44
Ciekawe,
U mnie tak się nie dzieje, panienki mogły by też tak reagować jak koledzy Wiedźmy :020: , moje co wytrwalsze kumpele wytrzymują od 5-7 minut. Jak może kogoś nie interesować Atak Mietka na Miga ? przecież to takie podniecające  :118:
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Silesian w Października 30, 2007, 16:55:29
Ciekawe,
U mnie tak się nie dzieje, panienki mogły by też tak reagować jak koledzy Wiedźmy :020: , moje co wytrwalsze kumpele wytrzymują od 5-7 minut. Jak może kogoś nie interesować Atak Mietka na Miga ? przecież to takie podniecające  :118:
…. Hormony Egon co ? ….   :karpik
Bf-109 podniecający ? A owszem … był tu i taki co twierdził, że podczas projektowania podwozia Willemu pozowała Marlene Dietrich … ale z nim … coś mi się wydaje, że w tych kwestiach to, to wy Egon powinniście być podniecającym.  :021:
Zwróć też uwagę, że docelowo klienci startują do Niej a nie jej  …. drąga … Wiedźma specjalnie ustawiła na widoku taki ”wyzwalacz emocji”.

..."ja jestem dorosłym facetem, to przecież nie wypada mi grać w gry komputerowe, co stawiałoby mnie na równi z 13 latkiem naparzającym w queja"? Nie wiem, nie rozumiem.

…..
I pan Warka był się obraził.

Coś mi się zdaje, że tu jeszcze inna linia widzenia może iść. Jeżeli ten człowiek w pracy cały tydzień na komputerze ustala rozmieszczenie ładunku w ładowni a w łikend mając wolną chwilę odpala PC i robi to samo w jakiejś grze …. tfu, tfu …symulacji …. .. to obraziliście Pana Warkę dogłębnie.
Kryterium takiej interpretacji byłaby posiadana wiedza. To co dla mnie będzie grą dla niego jest symulatorem …. i odwrotnie.

A pomijając całe zamieszanie to o co się Warka Bear tu było nerwem szarpać ? Spektrum forum to od małolata na pilocie B373 i MiG29 kończąc – i jakoś koagulują.
Tytuł: Odp: Gra czy symulator?
Wiadomość wysłana przez: Alive w Października 30, 2007, 20:52:32
Chcesz mieć wrzody wejdź do wody :D Aż mi wstyd mówić, jak podniecająco działą mój Il2 na płeć niewieścią, jak wielki przypływ emocji on powoduje. Nagrałbym tracka z niektórych akcji, ale sami rozumiecie..  :118: