17
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Addi dnia Kwietnia 16, 2026, 11:01:39 »
Mieszkam może nie w bezpośreśredniej bliskości lotniska, ale też nie za bardzo daleko, a Las Kabacki i okolice czyli tereny nad którymi przelatują samoloty to częsty obszar moich wycieczek rowerowych czy biegania i widziałem jak budowały się osiedla na Ursynowie, czy w szeroko pojętej okolicy ulicy Puławskiej na przestrzeni ostatnich 10-20 lat. Powiem więcej znam przypadki gdy powstawały nowe osiedla obok Auchan na Ursynowie przy Puławskiej i już w trakcie w związku z lokalizacją w strefie podwyższonego hałasu (ale tańszej ziemi) planowano występować o odszkodowania za hałas, które później rzeczywiście otrzymywano.
A z tym hałasem w nocy, to bez przesady, częściej słychać jakiś pojedynczy samolot śmigłowy czy helik przelatujący po nocnym niebie, czy też jakąś karetkę na sygnale niż hałas lotniska, generalnie 0-6 lotnisko śpi.
Przypomina mi to sytuację z kredytami frankowymi, najpierw brano na wiele lat bo była koniunktura i raty niższe, koniunktura się skończyła, raty podskoczyły i wielkie larum. Jak można być tak mało przewidującym w inwestowaniu wieloletnim (branie kredytu w walucie innej niż się zarabia, czy budowanie się w danej lokalizacji) i ciągle patrzeć na świat przez różowe okulary wiecznej koniunktury i niezmiennej infrastruktury?!?! Przecież to nie autostrada, o której budowie 20 lat temu nikt nie słyszał i planów przebiegu nie było, tylko lotnisko międzynarodowe w stolicy średniej wielkości kraju stojące na tym terenie od dawna ?!?!