Myślę, że przy takim podejściu można np. pokazać papieża JP2 - w białym płaszczu a la Neo z Matrixa - jak mieczem laserowym odcina łeb typowi w hełmie Lorda Wadera. Hełm się toczy, a z niego wypada głowa z wąsem Józefa Wisarionowicza. To dopiero dałoby do myślenia skośnookim, i jaki dramatyzm! Czy mijałoby się to z prawdą? Niewiele, może jakieś 40 lat, bo czyż przecież nie zstąpił Duch (siła miecza laserowego), który pokonał ducha ciemności (komunizm najlepiej kojarzony z Soso)?
Tako rzecze,
Zaratustra