Autor Wątek: Ideał sięgnął bruku  (Przeczytany 4534 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpnia 02, 2011, 20:26:16 »
Jeśli można:

Cytuj
Reklama to jest normalna walka o klienta - nic w tym dziwnego, szmacącego czy oburzającego. W cywilizowanym świecie jest tak od kupy lat to tylko u nas przez ostatnie 20 jakoś się nie możemy do tego przyzwyczaić.

Normalna walka o klienta pod warunkiem, że klient będzie w jakimś stopniu uświadomiony. Tendencja (chyba już światowa) to podzielenie społeczeństwa na "papkojadków" i "uświadamiaczy". Z poprzedniego systemu wyszliśmy trochę nieufni w stosunku do tego co nam serwowano, zarówno pod względem politycznym jak i ekonomicznym, dlatego sceptycznie podchodziliśmy do różnego rodzaju fajerwerków. Dzisiaj - kiedy pokolenie skrzywdzone przez reformę edukacji wchodzi do gry widać, że kapitalistyczne pranie mózgów osiąga zamierzone cele przekształcając nasze społeczeństwo w "papkojadków". Tak jak pisałem - tendencja światowa, więc absolutnie pretensji do tego nie mam. Każdy oceni swoje zachowania po latach i to nie jest mój problem tylko oceniającego.

Sedno sprawy polega na tym, że reklama, która została skierowana do naszych "papkojadków", jej przekaz został podbudowany znaną ikoną popkultury. W tym przypadku patrząc na tendencje ograniczające zdolności podstawowego myślenia i na towar, który jest reklamowany mam raczej do tego zdarzenia negatywny stosunek. Choć argumenty w postaci działalności fundacji i czynienia przez nią "dobra" również do mnie trafiają. Zastanawiam się nad tym czy cel może uświęcać środki.

Wg. Twoich wypowiedzi w zasadzie wszystko jest dozwolone, co przynosi zysk. Po części się zgadzam, z uwzględnieniem "jakości" odbiorcy i siły nadawcy. Jeśli mamy do czynienia z odbiorcą, który posiada odpowiednie narzędzie w postaci myślenia krytycznego, wtedy można pozwolić sobie na dowolność przekazu i dowolność w wyborze nadawcy. Jeśli jednak widzimy, że konsument ma problemy z właściwą oceną sytuacji i prawdziwości przekazu to jako społeczeństwo musimy przeciwdziałać "permanentnej inwigilacji". W tym wypadku przekaz trafiający do "woodstokowej" młodzieży naładowanej emocjami związanymi z jej "guru" może spowodować sposób myślenia, który nie jest społecznie akceptowany, a wręcz szkodliwy. Tak jak pisaliście wcześniej, może okazać się, że reklama alkoholu dokonana przez Owsiaka spowoduje wśród małolatów zwiększenie samo-tolerancji na czyny w naszym prawie zabronione i raczej nieakceptowane (mam na myśli zachlewanie pały przez 14-latków).
L'ordre règne à Varsovie!

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpnia 02, 2011, 20:41:01 »
Jeśli jednak widzimy, że konsument ma problemy z właściwą oceną sytuacji i prawdziwości przekazu to jako społeczeństwo musimy przeciwdziałać "permanentnej inwigilacji". W tym wypadku przekaz trafiający do "woodstokowej" młodzieży naładowanej emocjami związanymi z jej "guru" może spowodować sposób myślenia, który nie jest społecznie akceptowany, a wręcz szkodliwy. Tak jak pisaliście wcześniej, może okazać się, że reklama alkoholu dokonana przez Owsiaka spowoduje wśród małolatów zwiększenie samo-tolerancji na czyny w naszym prawie zabronione i raczej nieakceptowane (mam na myśli zachlewanie pały przez 14-latków).

Tak trochę obok całej dyskusji.
Tichy dobrze prawi. Polać mu :-D
Dlaczego ?
Bo mówi o wieku potencjalnego nabywcy. O ile mi wiadomo alkohol (obojętnie jaki) moga pić osobnicy płci obydwu po ukończeniu 18-tego roku zycia.
Jak się "napierd...li", "nabzdryngoli", "naje..ie" /whatever .../ 14-to latek to łamie prawo. A jeszcze bardziej łamie prawo ten kto mu ten alkohol sprzedał.
Tyle mojego.

Ramm.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpnia 02, 2011, 20:50:29 »

    Jedyną rzeczą którą Jurek Owsiak powinien reklamować to OŚP i Przystanek , kasy z tej działalności jest dość , a ostatnią
  to wspomniana reklama tego g...... .
     

Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpnia 02, 2011, 20:54:26 »
Tichy - problem polega na tym, że jest to reklama (przynajmniej z tego co widziałem na Yuotube) zrobiona w sposób wyważony, nie ma scen picia, nie namawia się do spożywania tego napoju (zresztą opatrzona hasłem "alkohol dla pełnoletnich") - jest to w zasadzie informacja o sponsoringu dwóch imprez jednej sportowej i drugiej muzycznej przez daną firmę, a to nie jest zabronione w takiej formie, bo producentów piwa nie dotyczy. Moim zdaniem nie przekracza dobrego smaku (w porównaniu z wieloma innymi reklamami obecnymi w TV), a że zatrudnia osobę będącą "ikoną popkultury" to akurat zrozumiałe, duża część reklam polega na użyciu wizerunku osób powszechnie znanych - to akurat światowy standard.

Moim zdaniem ta reklama nie narusza również obecnego brzmienia Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (http://isip.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20030800719). Moim zdaniem nie narusza też "dobrego smaku". Występowanie osoby kojarzonej z akcjami charytatywnymi nie jest niczym nagannym. No ale każdy ma prawo do własnego spojrzenia na tą kwestię.


PS.
Z całym szacunkiem: iluzja tyczy się czegoś, co nie istnieje.
Dokładnie tak - tego dotyczy iluzja. Nie jest jednak słowem nacechowanym emocjonalnie negatywnie - a więc jak najbardziej dopuszczalnym w określaniu swojego odmiennego stosunku do pewnych kwestii. Stwierdzenie, że coś nie istnieje nie jest w żaden sposób niedopuszczalne - wyraża pogląd, do którego każdy ma prawo. Niewłaściwym byłby użycie słów obraźliwych, wyrażających pogardę itd. Nic takiego tutaj nie padło - jesteś przewrażliwiony, ale to już Twój problem.

Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpnia 02, 2011, 21:01:45 »
Razor rozumiem, że jesteś jednym z tych co jak widzieli reklamę Łódki Bols, to myśleli, że to reklama wczasów pod żaglami. :D

Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpnia 02, 2011, 21:24:08 »
Razor rozumiem, że jesteś jednym z tych co jak widzieli reklamę Łódki Bols, to myśleli, że to reklama wczasów pod żaglami. :D
Nie - ale bynajmniej reklamy mi nie przeszkadzają, w sensie nie widzę w nich nic zdrożnego - bo oczywiście ich natłok niekiedy wkurza. Jest to cena jaką płacimy za wolny rynek, nadmiar towarów, walkę o klienta itd. - wolę to niż sytuację odwrotną. Reklama to coś co prostu akceptuję i uznaję za nieuniknione, nie przeszkadza mi też, że osoby powszechnie znane zarabiają na tym pieniądze - wolno im, nie uważam tego za "szmacenie się" itd. A że osobiście raczej reklam nie oglądam i nie zwracam na nie zbytniej uwagi (choć czasem zbyt nachalna odnosi w stosunku do mnie odwrotny skutek) to już inna kwestia.

Moim zdaniem uczepiliście się faceta ...

Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpnia 02, 2011, 22:19:49 »
Chodziło mi właśnie o jakość odbiorcy. Człowiek dojrzały, posiadający samokrytykę i odpowiedni stosunek do tego, co nam serwują spojrzy na to inaczej, niż nastolatek z górnolotnymi frazesami na ustach i poczuciem robienia czegoś szczególnie ważnego. Dla tego ostatniego Owsiak jest człowiekiem nieskazitelnym dlatego to co on robi, reklamuje, czy powie jest święte. Miałbym mniejsze obiekcje jakby sobie znalazł sponsora z innej branży, niż przemysł produkujący alkohol.

To, że reklama nie narusza ustawy można uznać za fakt oczywisty, w innym przypadku "konkurencja" WOŚP-u zjadłaby Owsiaka na surowo. W "grzeczność" sponsoringu też nie wątpię.

Generalnie ta sytuacja, jakby ją do czegoś odnieś, to tak jakby Gandhi`ego sponsorował Kałasznikow przeciw Brytyjczykom, w bardzo słusznym celu. Dla mnie to tak wygląda, przynajmniej etycznie.

Do samego Jurka O. i jego akcji mam stosunek analny. Robi dobre i pożyteczne rzeczy, ale z drugiej strony trochę nie zdaje sobie sprawy kim jest dla swoich fanów. Moim zdaniem zaślepił go, skądinąd słuszny cel. Patrząc jeszcze inaczej wolę jego hałas, niż dyskretny urok propagandy serwowanej przez Jedynie Słuszny Głos z Torunia spod znaku Antka Policmaistra. ;-)
L'ordre règne à Varsovie!

Offline lt Schmitt

  • *
  • von Scheisse - forum CMHQPL
    • Kącik wiedzy o sprzęcie II WŚ ;-)
Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpnia 02, 2011, 23:45:47 »
Muszę się wstawić za kolegą Solo, bo mnie też tego typu, jak zacytowane przez niego, sformułowanie mocno razi mimo, że toruńskiej rozgłośni nie słucham i słuchać nie zamierzam. Ale niewątpliwie ta inicjatywa zasługuje na szacunek.

Przepraszam za OT, ale nie wytrzymałem.
Wy macie racje, ale ja mam karabin
"Nigdy jeszcze w dziejach konfliktów międzyludzkich tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak niewielu" - sir Winston Churchill


Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpnia 03, 2011, 00:05:29 »
lt Schmitt - czy coś zasługuje na szacunek czy to już kwestia subiektywnej oceny, do której każdy ma prawo. Po raz kolejny - użyte sformułowanie "iluzja" nie wyraża ani pogardy, ani nie jest obraźliwe - to po prostu pogląd na daną kwestię. Jak ktoś ma problem z odmiennymi poglądami innych to już nie mój problem.

I tyle ode mnie w tej kwestii ... bo i tak przez najbliższe trzy dni wybywam bez dostępu do netu. Kolejnej riposty nie będzie - możesz przyjąć to do wiadomości lub nie.

Pozdrawiam

Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpnia 03, 2011, 00:11:02 »
Uciszony przez moderatora miałem już nie pisać tutaj, ale mimo wszystko jedną uwagę wtrącę, mam nadzieję że nie dostanę za to w kolano bo to bez złych intencji: nikt nikomu nie powinien bronić wyrażać swoich opinii i poglądów. Ja jednak przyjmuję zasadę, że jeśli sposób wyrażania tychże może kogoś urazić, zranić, zaboleć, to nie jest to tylko i wyłącznie problem tej osoby, ale jednak i mój, zakładając że urazić nie chcę. Dlatego mimo wszystko uważam, że warto mieć na uwadzę uczucia innych, pisząc coś publicznie i czasami narzucić sobie pewne ograniczenia, tak po prostu dla dobra wspólnego i miłej atmosfery.
Ot, taka mała uwaga na koniec dnia.
Mam nadzieję że nikogo tym nie zdenerwowałem.

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Ideał sięgnął bruku
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpnia 03, 2011, 07:57:16 »
Mnie nie zdenerwowałeś, Solo.

Myślę, że traktowanie reklamy Owsiaka jako "w zasadzie" informacji o sponsoringu dwóch imprez, to iluzja. Po co panowie z firmy piwnej wchodzą w ten interes? Altruiści? Procent zysku im został i zamiast podatków przeleją na cokolwiek? Bądźmy poważni.

Inna sprawa to reklamy alkoholu jako takie. Tu można dyskutować, różne kraje mają różne podejścia, jest o czym rozmawiać. Tak samo sponsoring - czyli reklama - alkoholi na różnych imprezach (Opener!), mnie to nie razi. W przypadku Owsiaka razi po oczach, aż bolą...
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.