Znów jest jesień i wysyp franchise'owych tytułów, a to oznacza piłki! Zeszły rok dał nam ładną ewolucję FIFY i mini rewolucję na PC, oraz respawn PESa. FIFA była lepsza, przynajmniej ta konsolowa, ale gameplay PESa... Kto jest w temacie ten wie. W tym roku pograłem w dema i pełną FIFĘ u ziomka... Powiem tak: EA skończyły się pomysły na innowację no i wreszcie spartolili.
Na pierwszy ogień idzie zbugowany system kolizji zawodników, którego intencja była świetna, ale nie ma rzeczy doskonałych i zdarzają się przekomiczne babole. Ale to co paskudzi gameplay to nowy system obrony, pozmieniali wszystko! Pewnie, gracze którzy to ogarną, docenią zmiany, ale jak dla mnie w FIFIE ciężko czasem ogarnąć, co się dzieje na boisku (grafa się kłania, taki styl widać) i krew człowieka zalewa, jak próbuje ogarnąć odbieranie piłki. Mnie to wystarczyło, żeby się zniechęcić, stary jestem i uczenie się sterowania od nowa mnie nie jara. Reszta jak to w FIFIe ostatnimi czasy, ładnie efektownie, ale czegoś brakuje...
PES? Pozornie ten same gameplay co w 2011, ale dopracowany. Początkowo odrzuciła mnie animacja, wciąż jest nienaturalna i kompletnie nie wiem, czemu naród tak lubiący perfekcję jak Japończycy nie może tego poprawić. Ale... jak już człowiek pogra, nawet w to nędzne demo i skupi się na grze a nie na wizualnych fajerwerkach... PES jest super, po prostu fajnie się gra. Seabass i spółka wkurzali mnie od paru lat na maksa różnymi babolami, w ostatniej edycji byli to dziwni bramkarze i w 90% chybione bramki, ale teraz jakoś gra się fajniej. Po prostu jest dobrze. Dawno nie było tak, że odpalałem PESa i nie zastanawiałem się, jak się on ma do FIFY, czy poprzedniej edycji, a teraz po prostu gram i mam resztę gdzieś.
Niestety o FIFIE tego samego powiedzieć nie można, zaczyna się ta sama stagnacja co parę lat temu i zmiany na gorsze.