Nie znałem wcześniej tego dokumentu. Zdecydowanie warto go obejrzeć. Poruszający.
Jeszcze ta rozmowa z NKWD-zistą na koniec... Oczywiście nic nie widział, nic nie słyszał, a tak w ogóle to on tylko wykonywał rozkazy...
Film dostępny na:
https://35mm.online/vod/dokument/las-katynskiOpis:
"Marcel Łoziński opowiada o zbrodni dokonanej przez NKWD w Katyniu w roku 1940. Relacje świadków i ocalonych splata z obrazami z pielgrzymki członków Rodzin Katyńskich do miejsca kaźni, śmierci i bezimiennego pochówku ich najbliższych.
Katyń stał się symbolem represji, jakie dotknęły Polaków po 17 września 1939 roku. Tej sprawie poświęcono w latach 90. kilkanaście filmów dokumentalnych, których najważniejszym celem było przywrócenie pamięci o pomordowanych, złożenie im hołdu, a nade wszystko utrwalenie w zbiorowej świadomości prawdziwej wersji wydarzeń przez dekady zakłamywanych przez komunistyczną propagandę. Niemal każdy z filmów jej poświęconych rzetelnie i drobiazgowo relacjonuje wydarzenia, do których doszło w podsmoleńskim lesie. W filmie Łozińskiego równie istotne co warstwa faktograficzna, są emocje i symboliczny wymiar tej zbrodni. Struktura filmu oparta została na motywie podróży, którą odbywają bliscy ofiar, by uczcić zamordowanych. Stanowi ona niejako rekonstrukcję drogi, którą odbyli polscy wojskowi wywiezieni do obozów w Starobielsku, Ostaszkowie i Kozielsku. Żony, córki i synowie spędzają długie godziny w pociągu, oglądając zdjęcia, wspominając, próbując dociec prawdy. W drugiej części dokumentu, zatytułowanej "Polityka", Łoziński przedstawia przebieg wydarzeń i ich tło, posługując się klasyczną formułą dokumentu historycznego. W części trzeciej, "Świadkowie", pojawia się bohater indywidualny: jedna z osieroconych przed laty kobiet, Wanda, próbuje dowiedzieć się od potencjalnych świadków mieszkających w pobliżu katowni NKWD, jak wyglądały ostatnie dni i godziny ojca. Pamięć tamtych wydarzeń, choć głęboko skrywana, jest wciąż żywa, a ludźmi, którzy widzieli prowadzonych na śmierć, nadal rządzi strach. W "Lesie katyńskim" historia zbiorowości zderzona zostaje z odbrązowioną Wielką Historią, a na koniec z historią indywidualną. Dzięki takiemu porządkowi opowieści zyskuje ona niezwykłą siłę oddziaływania na emocje, nie tracąc jednocześnie swych walorów informacyjnych. Film powstał z inicjatywy Andrzeja Wajdy, który po temat zbrodni katyńskiej sięgnie ponad ćwierć wieku później, realizując film fabularny "Katyń" (2007)."