Czy w naszej państwowej telewizji, kiedy była jeszcze w miarę normalna i nie pokazywała na zmianę tasiemcowych seriali tylko taki niezapomniany cykl jak "Między wrześniem a majem", film ten przypadkiem nie szedł pod tytułem "Nocny nalot"? Wtedy nie miało znaczenia czy film jest nowy czy stary, bo kolorowe Rubiny 714 były luksusem (choć niebezpiecznym bo łatwopalnym).