Autor Wątek: Wirtualne potyczki, fronty, etc.  (Przeczytany 6103 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline F. von Izabelin

  • *
  • Prawy człowiek lewicy
    • CMHQ Flying Circus
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #30 dnia: Maja 23, 2006, 20:51:53 »
po co mu WTF etc...?
Nie lepiej Abschussss! albo Horriiiddooooo!! :)?
Doprowadza do to szału kufajów i etc..., nawet bana można dostać za to na niektorych serverach:)))
Chociaż kroczę Dolina Śmierci,
zła się nie uleknę...
bo lecę na 6 kaflach i się wznoszę...

Offline krmichal

  • *
  • gg: 3008541
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #31 dnia: Maja 24, 2006, 02:05:00 »
No dobra ... ponabijaliście sie z nooba

Nie miałem absolutnie takiego zamiaru, przepraszam jeśli tak to odebrałeś.

"pwned" (zdaje się pochodzące od "owned") z grubsza wyjaśniłem, podając kiedy można je stosować. Jednak znaczenie jest trochę mocniejsze od "zostałeś pokonany", i oznacza raczej totalną dominację nad przeciwnikiem :)

Może jeszcze słówko na temat tego "można stosować". Jak się używa tych tekstów z przymróżeniem oka w znanym sobie gronie, to są śmieszne (co chyba widać w tym wątku ;) ). Często jednak w sieci (zwłaszcza w grach online) są one używane jako nieodłączny dodatek do "f**k" i bardziej swojskiego "słowa na k", więc raczej należy dozować je ostrożnie, bo ktoś może się obrazić.
"Każdy głupi umie latać z silnikiem."

Glebas

  • Gość
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #32 dnia: Maja 24, 2006, 06:09:12 »
Huehuehue :002:, to naprawdę śmieszne.
Krymichał... nie musisz przepraszać... mam wystarczający luzik... :004:, ale internet dopiero od 3 miesięcy, więc nie wszystko kumam.. ale pomalutku, aż do skutku jak te New York girls co nie tańczą polki...(cytat). Zwłaszcza, że Meehau dał fajnego linka do wikipedii... Dzięki..

Schmeisser

  • Gość
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #33 dnia: Maja 24, 2006, 07:28:26 »
Jeśli chodzi o N00b'a to koniecznie trzeba pisać '0' zamiast 'O' , wtedy jest bardziej obrazliwe lololol , nie wiem czemu ale jest. Kiedyś był taki kultowy filmik we flashu , opowiadał o walce w CS'a dwóch gości , jeden to  -='One Man Clan'N00b=-  , a drugi to -=[Da Pro]=-
Również gdzies kiedyś w lol'u widziałem test z angielskiego w którym było trzeba przeciwstawne znaczeniowo wyrazy wpisac, koles wpisuje :

left - right
new - old
Proffesionalist - ... noob

BUHAHAHAHA I komentarz sprawdzającego na czerwono   "What ?!"
lololol ale n00b z tej nauczycielki :D



znalazłem :d

http://www.starterupsteve.com/swf/stfunoob.html
« Ostatnia zmiana: Maja 24, 2006, 07:33:54 wysłana przez Schmeisser »

Offline Meehau

  • *
  • CyC
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #34 dnia: Maja 24, 2006, 09:17:53 »
 Jeszcze na temat:

http://pwned.nl/

"The spoone does not exist" , l0l ownxor3dage!!!!!11jeden :D
Meehau
"The milk of aircrew kindness comes in very small containers and has a quick expiration date"

Glebas

  • Gość
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #35 dnia: Maja 24, 2006, 10:07:47 »
Huuuuuaaaaahhhhahahahahah!

Skąd oni mnie znają? ...  :004:

Choć ten od Meehau-a na koniec trochę smutny... to sprzed roku ,czy dwóch w USA?....
TFMG- (thanks for my God), że juz do szkoły nie chodzę .... :002:

zaraz Admini zamkną nam temat, bo się chyba LOL4 zrobił, ale grunt to żeby jaja były....

nie przestawajcie... nauka przez zabawę jest najlepsza.... (potwierdzone naukowo dla 7-latków :002:)

Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #36 dnia: Maja 24, 2006, 11:57:49 »
Czy jest możliwość by te flashe na dysk zassać? Bo bardzo mi zależy.

A tak w ogóle to ten slang multiplayerowy cudny jest. W America's Army też kwieciste rozmówki cały czas idą, w stylu:
-sry
-np
-rep e
-rgr
-elb
-pwned!!!11
-gj
-ty
To oczywiście dialog między graczami jest, a nie jakieś wymienienie. :003:
Ehhh I pomyśleć, że kilka lat temu jak człowiek rozpoczynał przygodę z multiplayerem, to myślał, że "lol" to polskie "łoł" :020: :003: :002:

Schmeisser

  • Gość
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #37 dnia: Maja 24, 2006, 12:23:09 »
Daleko nie trzeba szukać - gdy tworzyła sie polska scena ila-2 jakies 5 latek temu, ja byłem starym sieciowym wyjadaczem , bo internet miałem od 97 rokui wczesniej ze 3 lata grałem ostro w delta force po sieci , wiec siłą rzeczy czasem uzywałem określeń jak tego typu powyżej. raz koles zanurkował na mnie i odpadło mu skrzydło bo przesadził skometowałem to słowami 'lmao', i w odpowiedzi dostałem sam jestes pi.. lama  , ty .... gupi
 :D

CMHQ_sWitch

  • Gość
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #38 dnia: Maja 24, 2006, 13:55:03 »
W America's Army nawet do każdej mapy ludzie wymyślali unikalne skróty :) Np na The Bridge były ET, EL, ER - enemy top, left i right ERR, ELR - enemy on the left ridge, on the right ridge :)

Widget

  • Gość
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #39 dnia: Maja 24, 2006, 14:01:23 »
ostatnio na jednej grupie dyskusyjnej koleś narobił rabanu, że ludzie się popisują LOLami itp., przecież można napisać po Polsku...

Zripostowałem gościa tym, że używam internet od 11 lat (od ok. 95 roku), do tego od 5 lat rozmawiam z ludźmi z całego świata i dzięki tym właśnie skrótom piszę co myślę i wszyscy mnie rozumieją bez względu czy ten ktoś jest z Australii, Filipin, Ameryki, Niemiec, Anglii czy z Pakistanu. Co prawda troli się nie powinno karmić ale nie mogłem się powstrzymać LOL :D. Na te argumenty nie miał kontrargumentów.

Tomek

  • Gość
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #40 dnia: Maja 24, 2006, 15:42:31 »
Ja mam pare pytan odnosnie wirtualnych frontow._Jak zaczac tam latac,_w/ogole na jakich zasadach to sie odbywa,_czy musze miec dobry sprzeta (w sensie kompa i lacza) no i w/ogole prosilbym o podzielnie sie jakimis doswiadczeniami._Albo chociaz o jakies linki .Thank you from the mountain :002:

Rozumiem, że nie każdy musi mieć polskie czcionki w komputerze (pisząc jednak w tym języku można się o nie postarać), ale klawisz spacji znajduje się chyba w każdym komputerze. Dotyczy to także Twoich poprzednich wiadomości. Proszę zwrócić na to większą uwagę.

Pozdrawiam
                 Razorblade1967
« Ostatnia zmiana: Maja 24, 2006, 16:28:09 wysłana przez Razorblade1967 »

tomek1988

  • Gość
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #41 dnia: Maja 24, 2006, 17:47:32 »
Czemu nie ma jeszcze wątku z gratulacjami dla Razora :)? Chyba, że przegapiłem nominację na moda, i odbyła się ona już dawno temu.

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #42 dnia: Maja 24, 2006, 19:28:34 »
Ja mam pare pytan odnosnie wirtualnych frontow._Jak zaczac tam latac,_w/ogole na jakich zasadach to sie odbywa,_czy musze miec dobry sprzeta (w sensie kompa i lacza) no i w/ogole prosilbym o podzielnie sie jakimis doswiadczeniami._Albo chociaz o jakies linki .Thank you from the mountain :002:

Nie zaczynaj tam latać, nudne to jak jasna cholera, trzeba umieć wystartować bez widoków zewnętrznych, nic nie widać na ziemi, niewiadomo kto i jak podleci i Cię zabije zanim zdążyć powiedzieć "Co to było ?!?" i ogólnie to jedna straszna kicha jest. Trzeba czekać na slotach aż sie towarzystwo uzbiera ....Lepiej sobie odpuścić i polatać War Clouds albo coś podobnego ...  :002: :002: :002: :002: :002: :002: :002: :002:

A tan na poważnie jes to fajna zabawa - duzo fajniejsza niż latanie dogów. Ale to tylko moje zdanie :003:
Kiedyś był na forum dział "Virtualne fronty" ale ciszył się znikomym powodzeniem - więc go nie ma ...
Znajdz na HL'u kogoś kto już lata fronty to na pewno coś Ci doradzi.
Tutaj za długo by pisać.

Ramm.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Offline Redspider

  • *
  • Pure evil....ZŁOOOOO !
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #43 dnia: Maja 24, 2006, 20:33:59 »
A tan na poważnie jes to fajna zabawa - duzo fajniejsza niż latanie dogów. Ale to tylko moje zdanie :003:

LOL BIG LOL
To nie jest tylko Twoje zdanie Ramm hehehehe
NA PLASTERKI !!!

Geniusz może mieć swoje ograniczenia, ale głupota nie jest tak upośledzona

Tomek

  • Gość
Odp: Wirtualne potyczki, fronty, etc.
« Odpowiedź #44 dnia: Maja 24, 2006, 22:12:53 »
No na HLu to raczej wszyscy latają, a nie wdają się w dyskusje na temat frontów, ale spróbuję :001:
Cytuj
trzeba umieć wystartować bez widoków zewnętrznych, nic nie widać na ziemi, niewiadomo kto i jak podleci i Cię zabije zanim zdążyć powiedzieć "Co to było ?!?"

No i właśnie o to chodzi :020:Tylko najgorsze jest to, że mój komp zapewne tego nie zdzierży(za duże ma PF wymagania, a poza tym pewnie mnóstwo maszyn tam lata, a ja mam jedynie 256 RAM-u).

No i mam nadzieję, że jednak ktoś zechce podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z frontów.Jeśli nie tutaj to może przez GG albo maila.