Autor Wątek: Kwestia synchronizatora  (Przeczytany 9365 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

BigMac

  • Gość
Odp: Kwestia synchronizatora
« Odpowiedź #30 dnia: Kwietnia 14, 2007, 19:13:28 »
Jeśli to takie fajne i proste rozwiązanie, czemu nie stosowano go częściej? Czy tylko (i aż) dlatego, że fabryky już miały taśmy ustawione pod produkcje określonych karabinów i działek?

Botras

  • Gość
Odp: Kwestia synchronizatora
« Odpowiedź #31 dnia: Kwietnia 17, 2007, 13:04:17 »
Pewnie głównie dlatego, że trzeba było najpierw na to wpaść :004: Inna rzecz, że trzeba było tu mocno podporządkować uzbrojeniu resztę, tj. zmieścić w kadłubie broń (a skoro zwykłe km wszytskim starczały - to jakąś większą - czyli dużą), a i silnik trzeba było zmodyfikować, żeby było gdzie odebrać moc z tyłu. Innymi słowy trzebaby robić w ramach jakiegoś uzgodnionego programu: uzbrojenie, płatowiec i silnik.
Btw. armaty napędowe, inne niż rotacyjne, jednolufowe,w końcu się pojawiły: ma taką np. nasz Rosomak.

Grzegorz2107

  • Gość
Odp: Kwestia synchronizatora
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwca 22, 2007, 19:47:25 »
A tak ogólnie, to wystarczyło robić bronie napędowe - napędzane od wału silnika. Synchronizacja robiła się sama, a broń mogła być dowolnej mocy i pracować znacznie spokojniej, niż samoczynna. Jeden tylko węgierski 8mm km Gebauera (w istocie dwa km napedzane od współnej przekładni) tak działający był używany.


Pod koniec PWŚ Gebauer opracował dwulufowy kaem ale nie zdążono  jednak  zastosowac go bojowo .  http://www.sunblest.net/gun/Gebauer.htm
Podają, że węgierskie Fiaty CR32 i 42 posiadały to ustrojstwo, również w kalibrze 0.5 cala.

Mam wrażenie, że niektórzy z dyskutantów nie odróżniają synchronizatora od przerywacza...Przerywacz się nie sprawdził, bo zatrzymywanie strzału gdy łopata śmigła jest zagrożona przestrzeleniem jest trudniejsze niż naduszanie na spust przez synchronizator , gdy łopata właśnie przeszła przed lufą...Tym samym szybkostrzelnośc w pewnym zakresie mogła zależec od prędkości obrotowej śmigła, a fakt, czy spust jest mechaniczy, czy elektryczny nie ma żadnego wpływu na szybkostrzelnośc i ryzyko przestrzelenia śmigła przy sprawnie działającym układzie.