Dziś dostałem książkę.
Oczywiście nie naczytałem się, więc tylko garść uwag.
Twarda oprawa, ok 300 stron. Kilkanaście czarno-białych fotek osób, miejsc, sprzętów. "Akcja" toczy się w latach 1939-1989.
Książka pisana jako pamiętnik, ze szczątkowymi dialogami, a w zasadzie wypowiedziami. Autor pisze w pierwszej osobie, opisując swoje życie, nie tylko służbę wojskową. Oczywiście są opisy przygód lotniczych, zarówno Krawczyca jak i innych pilotów.
Jednak jak ktoś się nastawia na udramatyzowaną wartką beletrystykę z elementami sensacji, to chyba nie ten styl. Podobnie nie jest to książka "techniczna".... tyle po 20 minutach obcowania.
Czy warto? Na pewno jest to ciekawe spojrzenia osoby, która przeszła całą lotniczą karierę w PRLu i nie sili się na "obiektywizm" czy "jechanie po komunie". Osobiście jestem zadowolony. Nie sądzę, żeby była nudniejsza niż np. wspominki Tirpitza czy Donitza

.
Jak przeczytam, to skrobnę więcej.
pozdrawiam,
qrdl