Zachęcony przez niewygórowaną cenę kłody i kilka pojawiających się optymistycznych wypowiedzi na temat wydajności po spaczowaniu skusiłem się na zakup.
Instalacja poszła gładko i po zaciągnięciu ponad giga łatek mogłem już się cieszyć nowym nabytkiem.
Pojawił się jednak problem - gra nie "widzi" mojego Saiteka X-45, tzn. mogę dowolnie konfigurować sterowanie i mogę podpiąć odpowiednie osie i przyciski - to działa.
Po odpaleniu choćby szybkiej misji nie ma odpowiedzi na moje manipulacje kontrolerem - działa sterowanie z klawiatury a z joya nie.
Może ja zmęczony już wczoraj po północy byłem i to się jakoś prosto konfiguruje. Dodam, że w RoF'ie X-45 sprawuje się idealnie.
Jakieś sugestie odnośnie konfiguracji sterowania?
Pozdrawiam.
Nazwa tematu. Mazak.