Co prawda na razie jestem napalony na pokierowanie jakimś niszczycielem, albo pancernikiem (zapowiada się pewnie korelacja z WoTem: niszczyciele jako "scouty", krążowniki jako "medy", pancerniki jako "ciężkie", a lotniskowce w roli "arty", wysyłające w jakiś rejon uderzenia lotnicze), to niepokoi mnie desing map i kilka ujęć. Wygląda na to że mapy będą ciasne i nacisk zostanie położony na walki "burta w burtę" niczym w erze żaglowców, a nie bardziej pasujące do okrętów na screanach starciach na odległościach od kilometra do kilkunastu, w stylu Jutlandii.