Nie bede spojlerowal.
Jesli kochacie (jak ja) Rachel - koniecznie musicie zobaczyc sequela.
Ktos powiedzial dzisiaj, ze nie podobal mu sie pierwszy Blade Runner bo mial dluzyzny...
No nie wiem, ogladalem go nie raz i nie zauwazylem. Ale jesli ktos podziela ta opinie to uwaga - 2:43 czasu ekranowego jaki pochlania 2049 momentami ma sie wrazenie ze mozna by odrobine docisnac do dechy.
Moze to wina ostatnich lat dzialalnosci Hollywzood i jestesmy zbyt mocno przyzwyczajeni do wartkiego tempa akcji popcornow. Nie wiem i nie dbam.
BR2k49 nie jest odkrywczy. IMHO jest dobra kontynuacja bo utrzymuje klimat oryginalu a jednoczesnie dodaje duzo wlasnego spojrzenia na ten sam swiat. Dobra gra aktorska, HF wydaje sie ze podszedl do tematu z sercem, kompletna opozycja do ostatniego wystepu w Shit Wars.
Ryan Gosling - myslalem, ze bedzie slabym punktem bo ten jego "naturalny usmieszek" irytuje mnie strasznie. Nope, wypadl swietnie. Do innych postaci trudno sie jest przyczepic.
Warstwa wizualna....
..........
..........
No comment. Do tego muzyka.
Ide do kina jeszcze raz, zanim pojdzie w drugi obieg.