Autor Wątek: Star Wars: The Last Jedi  (Przeczytany 8548 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

qrdl_logos

  • Gość
Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #30 dnia: Grudnia 21, 2017, 23:15:47 »
Tak się zastanawiam.... nie zaczepiają was rodzice dzieci z pytaniami dlaczego chodzicie na seanse, chyba że chodzicie dla towarzystwa z własnymi pociechami?  :evil:

Offline Leon

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #31 dnia: Grudnia 22, 2017, 00:09:52 »
Kurde, można zostać o jakieś zberezeństwa posądzonym jak się na SW pójdzie samemu, bez dzieciaka...
Marcin Widomski

Pealuuga lipp, Surnupealuuga lipp, Tundmuste tipp, Sinu tundmuste tipp, See on ju vabadus hüperboloid, Insener Garini hüperboloid...

Offline YoYo

  • Administrator
  • *****
  • Wieczny symulant
    • YoYosims
Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #32 dnia: Grudnia 22, 2017, 00:43:41 »
Kurde, można zostać o jakieś zberezeństwa posądzonym jak się na SW pójdzie samemu, bez dzieciaka...

... pod warunkiem ze sie idzie na poranek ;P. O 21 jakos dzieci widac nie bylo. No chyba ze przyjac kobieca teorie, ze kazdy fecet to dzieciuch ;].
webmaster,   YoYosims - jeśli lubisz symulatory lotnicze

www.yoyosims.pl

Offline Leon

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #33 dnia: Grudnia 22, 2017, 01:16:03 »
Dla mnie powoli 21 to poranek ;)
Marcin Widomski

Pealuuga lipp, Surnupealuuga lipp, Tundmuste tipp, Sinu tundmuste tipp, See on ju vabadus hüperboloid, Insener Garini hüperboloid...

Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #34 dnia: Grudnia 25, 2017, 22:35:17 »
Jest słabo, według mnie to jedna z gorszych części, jak nie najgorsza. Przy niej "Przebudzenie mocy", które mnie nie powaliło wydaje się prawie dobre. Choreografia walk tragedia, z wyjątkiem jednego zwodu w finałowej walce, mimo że możliwości zaprezentowania spektakularnych pojedynków były (zaprzepaszczone całkowicie),

Jak się domyślam tobie chodzi o walki na "świetlówki",bo to ma swoje usprawiedliwienie a raczej wytłumaczenie Kylo i Ray po prostu są amatorami walki.
Nawet Snoke o tym wspomniał wyśmiewając Kylo że w "Przebudzeniu mocy" pokonała go baba ;)

A tak to robią amatorzy,_aż przyjemnie się na to patrzy:

https://www.youtube.com/watch?v=pfa-Pa5IQLg
« Ostatnia zmiana: Grudnia 25, 2017, 23:23:05 wysłana przez KosiMazaki »

Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #35 dnia: Grudnia 26, 2017, 11:16:54 »
Tak, o te walki na "świetlówki" mi chodzi. Swoją drogą fajna nazwa, nie słyszałem :)
Jak przypomnę sobie "Mroczne widmo" i tego misia grającego Dartha Maula, który miał pojęcie o kung fu, a za choreografię odpowiadał bodajże Chińczyk - specjalista od tzwn. kina kopanego to teraz po prostu mnie skręca. W zasadzie w każdym odcinku był przynajmniej jeden fajnie zaprezentowany pojedynek - dla przykładu: Yoda - Dooku, Yoda - Palpatine, Mace Windu - Palpatine, różne wersje Luke`a - Vader, Obi Wan - Grivus itd. Oczywiście może aktorzy grający Rey i KR byli tacy ruchowo ciency, że nic się nie dało wyciągnąć (aczkolwiek przy magii kina i kasie jaką dysponuje Disney, to w takie wytłumaczenie nie wierzę). Dodatkowo nawet jeśli Oni byli słabi, ale trudno o słabość podejrzewać strażników głównego złego. Pozostaje więc podejrzenie, że za choreografię walk odpowiadał amator, albo, że zrobiono to celowo.
Jeśli amator, to jest to zwykłe lekceważenie widzów. Jeśli zrobiono to celowo, dodatkowo partoląc batalistykę kosmiczną i wciskając chyba najgorszą opowieść ze wszystkich to trudno się dziwić, że część fanów, którzy się na tej serii wychowali (jak ja) zaczyna mieć jej dość.

Offline Leon

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #36 dnia: Grudnia 27, 2017, 14:49:10 »
Najbardziej mnie urzekło grawitacyjne bombardowanie w przestrzeni kosmicznej! I love this... ;)
A tak na poważnie, to też mam trochę niedosyt. Ale mam świadomość, że ja się starzeję (wszystkie części widziałem w kinie, nawet IV-VI, w latach osiemdziesiątych, miałem kino na ulicy, wychowywaliśmy się w nim) , a target nie.
Marcin Widomski

Pealuuga lipp, Surnupealuuga lipp, Tundmuste tipp, Sinu tundmuste tipp, See on ju vabadus hüperboloid, Insener Garini hüperboloid...

Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #37 dnia: Grudnia 27, 2017, 17:02:08 »
Najbardziej mnie urzekło grawitacyjne bombardowanie w przestrzeni kosmicznej! I love this... ;)

Gdzieś wyczytałem, że to były bomby magnetyczne ;)

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #38 dnia: Grudnia 27, 2017, 17:20:25 »
Nie, one miały takie ekhem silniczki w jedną stronę na nieduży zasięg. :)    Dla mnie film był OK, usunięcie pewnej postaci był świetnym ruchem, nie usunięcie innej jest/było błędem, z odrobiną żenady, generalnie całość na plus - a już córce to się bardzo podobało.
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #39 dnia: Grudnia 29, 2017, 20:10:12 »
To skoro już to bombardowanie się w wątku pojawiło, mnie rozwalił pilot do puszczania bomb wielkości pierwszej generacji telefonów komórkowych.

Offline KosiMazaki

  • Administrator
  • *****
    • http://www.kg200.il2forum.pl
Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #40 dnia: Stycznia 07, 2018, 15:36:06 »
Najbardziej mnie urzekło grawitacyjne bombardowanie w przestrzeni kosmicznej! I love this... ;)
A tak na poważnie, to też mam trochę niedosyt. Ale mam świadomość, że ja się starzeję (wszystkie części widziałem w kinie, nawet IV-VI, w latach osiemdziesiątych, miałem kino na ulicy, wychowywaliśmy się w nim) , a target nie.

Wookiepedia to tak tłumaczy:

"The B/SF-17's[5] intended purpose was to deliver a payload of 1,048 proton bombs on top of a target. The modular bombing magazine, called the "clip" by the bomber's crew,[1] would drop the bombs through sequenced electromagnetic plates in the clip, which propelled the bombs to "drop" in microgravity environments. The bombs would then be drawn magnetically to their targets. The assembly could be programmed to drop specific sections of the payload in sequence, but the most common configuration was "deploy all."[1] To drop the ship's payload, the bombardier on the flight deck monitored a concentrated sensor feed. The system calculated the optimum time for release, and at a given prompt, or at the discretion of the bombardier, the control button on a wireless remote triggered the release of the payload. A magnetic seal retained the atmosphere when the bomb bay doors were open.[1][2]"

Niektórzy idą jeszcze innym torem. Skoro na pokładzie panuje grawitacja, to w momencie zrzutu bombki polecą, a potem po opuszczeniu statku ten kierunek utrzymają. Co kto lubi ;). Już bardziej mnie kuł w oczy motyw jak jeden myśliwiec hasał po niszczycielu i niszczył sobie bezkarnie wieże z turbolaserami. Tudzież akcja z cyklu "trudne powroty Lei", "otwórz pan ten właz... wychodzę" zamiast porządnej bitwy rodem z "Imperium kontratakuje" albo te futrzane zwierzaczki. Jeden duży chodzący dywan wystarczy. Liczyłem na rozwinięcie wątku o Snoke'u, czy o Ray a tu... kto był ten wie. No ale tak jak mówię, ja oglądałem ten film z przymrużeniem oka i bardziej nastawiałem się na rozrywkę i wyjście do kina niż pozostanie w kanonie SW.

W sumie ani mnie ten film ziębi ani grzeje. W niektórych momentach mam wrażenie, że scenarzystów/reżysera trochę fantazja poniosła. Strasznie naiwne, jakieś takie naciągane. Nie wiem czy wybór Johnsona na reżysera to był dobry ruch. Nie dziwię się, że była petycja o zmianę na Abramsa. Najbardziej chyba mi pasowała wizja Edwardsa przy Łotrze 1. Trochę mi brakło powiązań Luka do poprzednich mistrzów i ogólnie powiązań. Tylko Yogurt się przewinął, a gdzie Obi-Wan, gdzie Vader/Anakin. To trochę czepialstwo z mojej strony. Ogólnie bawiłem się całkiem nieźle ale tak jak wspominałem nie nastawiałem się na ósmy cud świata. Lekkie miłe i przyjemne, a czasami naiwne i banalne. Na chwilę obecną popić wodą i zapomnieć, a za dwa lata oglądnę na luzaku w TV.

EDIT>>>
How Bombs Can "Fall" in Space (The Last Jedi)
https://www.youtube.com/watch?v=VT8Lvzfz7iw
« Ostatnia zmiana: Maja 09, 2018, 21:34:43 wysłana przez KosiMazaki »
I/KG200_Doktor  1972-†2006

"Herr Rittmeister wylądował, klasnął w dłonie mówiąc: Donnerwetter! Osiemdziesiąt jest godną szacunku liczbą"

Odp: Star Wars: The Last Jedi
« Odpowiedź #41 dnia: Lutego 14, 2018, 10:17:38 »
Oto jak film powinien się zakończyć: https://www.youtube.com/watch?v=rCB8DUGpYQQ  :D