Widziałem to, to, to nie wiem sam co. Kumpel przywiózł z Chin na DVD wersję, że tak powiem nieoficjalną po angielsku. Kino bollywoodzkie pełną gębą. Nie wiem ile aktorzy zachodni dostali kasy za role, ale przed podpisaniem kontraktu musieli nieźle być pojeni do tego ryżówką. Sceny lotnicze do zaakceptowania, samolot w większości przypominają oryginalne ale niektóre tak nie za bardzo

. Scenariusz to takie poplątanie "Ceny strachu" na lądzie z "Red tails" na niebie. Ogólnie film dostaje z marszu plus i 1/10 tylko dlatego, że są samoloty, normalnie to nie warto czasu na niego poświęcić za nic. Stawiam go ciut wyżej od tego z Zerami i pterodaktylami.