Autor Wątek: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.  (Przeczytany 2225 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« dnia: Października 08, 2006, 11:33:32 »
Panowie,
Wczoraj nabyłem ciekawą pozycję książkową:



Rupert Butler, Gestapo, Świat Książki, Warszawa 2006

Mówiąc językiem naszych polityków - świetnie napisana, porażające fotografie.
Polecam.



Bis zum bitteren Ende.

Online Ranwers

  • *
  • Wizzard
Odp: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« Odpowiedź #1 dnia: Października 08, 2006, 11:40:10 »
Brrrrrrrrrrr............
.       __!__
.____o(''''')o____.
          " " "
Forum to miejsce spotkań ludzi, którzy mają "zryty palnik" w pewnych kwestiach i do tego dobrze im z tym

Schmeisser

  • Gość
Odp: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« Odpowiedź #2 dnia: Października 08, 2006, 14:32:54 »
Nie wiem tylko co sysymany na okładce robią :)

Offline Leon

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« Odpowiedź #3 dnia: Października 08, 2006, 17:45:56 »
No bo jak w książce zło to wujkowie samo zło muszą być na okładce.
Marcin Widomski

Pealuuga lipp, Surnupealuuga lipp, Tundmuste tipp, Sinu tundmuste tipp, See on ju vabadus hüperboloid, Insener Garini hüperboloid...

Offline F. von Izabelin

  • *
  • Prawy człowiek lewicy
    • CMHQ Flying Circus
Odp: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« Odpowiedź #4 dnia: Października 09, 2006, 17:56:55 »
Pytanie zw. z tematem.
Czy Gestapo na terenach okupowanych, przesłuchiwało zatrzymanych za pomocą tłumacza, czy personel znał lokalny język? (Czy darli się po niemiecku, i przesłuchiwany miał się domyśleć o co chodzi jak mu paznokcie z ręki zaczynali wyrywać?)
Chociaż kroczę Dolina Śmierci,
zła się nie uleknę...
bo lecę na 6 kaflach i się wznoszę...

Odp: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« Odpowiedź #5 dnia: Października 09, 2006, 18:35:01 »
" - Wo ist Stanislaw Skiernik?!!
  - Pan oficer pyta gdzie jest Stanisław Skiernik?"
Tłumaczył zwykle volksdeutch który był pokurczem o fizjonomii zdegenerowanego alkoholem gruźlika. Do zobaczenia np. w "Kolumbach"  :003:

Schmeisser

  • Gość
Odp: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« Odpowiedź #6 dnia: Października 09, 2006, 20:53:34 »
- vorname
- Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, szczebrzeszyn gmina łękołowy
- gzzzzziezossss
- Brzęczyszczykiewicz, grzegorz
- MAUL HALTEN!!! Hans, machine schreiben sie bitte

Odp: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« Odpowiedź #7 dnia: Października 09, 2006, 21:23:51 »

Cytuj
Możesz mnie teraz pocałować!

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« Odpowiedź #8 dnia: Października 09, 2006, 22:02:05 »
Nie no Belfegor, pojechałeś bez trzymanki :). Dla Helgi i jej dłuuuugich nóg też bym wstąpił do Gestapo  :020:
" - Wo ist Stanislaw Skiernik?!!
  - Pan oficer pyta gdzie jest Stanisław Skiernik?"
Tłumaczył zwykle volksdeutch który był pokurczem o fizjonomii zdegenerowanego alkoholem gruźlika. Do zobaczenia np. w "Kolumbach"  :003:

taa, i obowiązkowo w tyrolskim kapelusiku z piórkiem :P
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline Rolam

Odp: Gestapo - historia szeleszczącego płaszcza.
« Odpowiedź #9 dnia: Października 09, 2006, 22:19:40 »
o! jakbym siebie i żone widział  :karpik
http://img90.imageshack.us/img90/2885/883092yr5.gif

"Latanie to przywilej spojrzenia na świat oczami Boga..." "No! Więc  gawron mi pasuje...-gawron??? Dla ciebie PAN GAWRON ! Dopóki cię nie polubi ,łapa będzie Cię boleć."