Witam
Mam problem jak w temacie.Uruchamiam sobie szybki lot, potem furball i próbuje się z tym małym draniem ale praktycznie w ogóle nie daje się go namierzyć.W moim przypadku wygląda to tak, że najpierw lece czołowo wg wskazań RWR.Potem próbuję zmieniać zasięg radaru ale to nic nie daje tzn czasami na MFD pojawi mi się żółty kwadracik ale tylko w 3 na 10 przypadków mogę się zalockować na EF2000 (przy czym z dowolnym innym samolotem nie mam takich problemów, żółty kwadracik się pojawia lokuję się na kliencie i dostarczam przesyłkę drogą powietrzną).Najczęściej wygląda to tak, że mimo usilnych starań namierzenia po kilku milach słyszę jak RWR zaczyna wyć, ostrzegając że EFek ma mnie na muszce przez co muszę zwijać na pełnym gazie w drugą stronę aby uniknąć eMki na RWR.Moje pytanie to w czym leży problem z lockiem? Skuteczna zagłuszarka, lepszy radar w EF czy jeszcze coś innego a także jak przechytrzyć tego drania i zalockować się na Eurofighterze.