Autor Wątek: 17 września 1939 roku  (Przeczytany 36481 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #150 dnia: Września 18, 2026, 06:37:01 »
Chwała, Bohaterom !

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #151 dnia: Września 18, 2026, 10:32:16 »
Rutkov - bardzo dziękuję, jak zwykle niezawodny.
« Ostatnia zmiana: Września 18, 2026, 14:33:49 wysłana przez KosiMazaki »

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #152 dnia: Września 18, 2026, 17:13:03 »
Przy okazji warto przypomnieć też ten rozkaz:

„Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony albo próby rozbrojenia oddziałów. Zadanie Warszawy i miast, które miały się bronić przed Niemcami – bez zmian. Miasta, do których podejdą bolszewicy, powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii”.


No i jak nakazał, tak uczynił, bo kilka godzin później spier....ił do Rumunii. Marszałek Polski. Naczelny Wódz...

PS. I w nosie mam, że ta narracja była później wykorzystywana przez władze komunistyczne w PRL.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #153 dnia: Września 18, 2026, 19:06:09 »
Ale wrócił...

Wysłane z mojego SM-S938B przy użyciu Tapatalka

miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #154 dnia: Września 18, 2026, 19:57:05 »
No wrócił, wrócił. Tylko co z tego jego powrotu wyszło?

Tak sobie ostatnio dumałem nad zachowaniem naszego dowództwa (i szeroko pojętych władz) we wrześniu 1939 w z zestawieniu z tym jak zachował się Zełeński w 2022 roku. To sławne "ja potrzebuję amunicji, a nie podwózki", gdy Amerykanie nalegali by go ewakuować. Mimo tego jak bardzo go teraz negatywnie oceniam, na zawsze ma mój szacunek za to, że wtedy nie uciekł i został z narodem. A przecież w pierwszych godzinach inwazji, gdy Rosjanie byli pod Kijowem sytuacja też była dramatyczna. Co by się stało gdyby on i dowództwo wyjechało sobie na Zachód?

Dlatego decyzja naszych elit w 1939 jest dla mnie haniebna. Może jestem staroświecki, ale w moim systemie wartości, kapitan tonącego okrętu schodzi z niego jako ostatni, albo idzie z tym okrętem na dno. Jak dla mnie on zdradził dwukrotnie w tym dniu. Wydając ten haniebny zakaz waki z bolszewikami, który wprowadził chaos i przesądził o losie wielu żołnierzy. I później zostawiając kraj, w którym nadal podejmowano przecież trud obrony, mimo że sytuacja była oczywiście beznadziejna.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #155 dnia: Września 18, 2026, 22:07:42 »
Ale do Ukrainy jednak nie wkroczyli po dwóch tygodniach wojny z drugiej strony wrogowie. A przecież wiemy, że Białoruś była do tego przygotowana i gdyby akcja na Hostomelu wypaliła oni by szli na Lwów i Żełeński już by był na Węgrzech wtedy.

Wysłane z mojego SM-S938B przy użyciu Tapatalka

miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #156 dnia: Września 19, 2026, 09:58:16 »
No niby, ale z Warszawy uciekali już 6 czy 7 września (powodując panikę w mieście), a w rejonie przy granicy z Rumunią znaleźli się chyba już 14 września. Także tego...

Przy czym warto też jednak zwrócić uwagę na to, że finalnie to wejście Sowietów niewiele zmieniło. Przyspieszyło może trochę nieuchronny bieg zdarzeń.

"Uderzenie Armii Czerwonej nie miało – w wymiarze operacyjnym – już większego znaczenia dla przebiegu kampanii 1939 roku. Wojsko Polskie zostało bowiem – znów, w wymiarze strategiczno-operacyjnym – pokonane wcześniej, w pierwszy dwóch tygodniach walki i wkroczenie do wschodnich województw Rzeczypospolitej wojsk RKKA jedynie przyspieszyło nieuchronną klęskę. Wedle zamysłu polskiego Naczelnego Wodza większość z nie zajętych jeszcze 16 września przez Wehrmacht ziem miała mu zostać oddana bez walki. Marszałek Edward Śmigły-Rydz łudził się jeszcze możliwością stawiania oporu w pozbawionym zaplecza, systemu logistycznego i poparcia miejscowej ludności „przyczółku rumuńskim”. Jednak ewentualna ofensywa sprzymierzonych na froncie zachodnim i brak wrogich działań ze strony ZSRR nie mogły uchronić od militarnej katastrofy państwa, które nie było przygotowane do nowoczesnej wojny totalnej."

Tyle Norbert Bączyk.

https://www.magnum-x.pl/artykul/planzijegorealizacja

A odnośnie postaw we wrześniu 1939 r. - dla mnie bohaterem jest Stefan Starzyński, nie Śmigły-Rydz.

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #157 dnia: Września 19, 2026, 12:31:08 »
Zawsze trafiały się karierowicze i osoby, które w momencie próby nie potrafili stanąć przy wartościach o jakich wcześniej mówili. O ile wcześniej faktycznie coś takiego jak honor słowa, godność była coś warta tak z biegiem czasu traciło to na wartości.
Myślicie, że dzisiaj byłoby inaczej? Nie bez powodu ludzie bogaci, mają domy w różnych krajach, a nasza klasa polityczna szybko by uciekła bo w końcu oni są wybrańcami narodu więc nie mogą się narażać. Ich rodziny, dzieci oczywiście jakimś przypadkiem nie poszłyby na front z różnych przyczyn.
Tam by wysyłano zwykłych Mietków, którzy by mieli oddawać zdrowie i życie za majątki Januszów (którzy też by już siedzieli w Hiszpanii), polityków, których ustalane prawo służy głównie im i walce politycznej. Kobiety też by uciekły windując skalę rozwodów w górę jak w przypadku Ukrainek.
Kiedyś jak był jakiś tam hrabia czy mość pan, to jego rodzina brała udział w wojnie. Miał władzę, pieniądze ale i jakąś tam odpowiedzialność. Dziś walczyłby tylko "plebs" tak jak w wojnie Rosja - Ukraina, a dzeci notabli bawią się w Holandii, Paryżu czy USA.
Jak słyszę gadki o patriotyźmie, wartościach to aż mdli bo cały koszt tychże wartości będą ponosić ci, którzy nie mogliby wyjechać.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #158 dnia: Września 19, 2026, 15:50:46 »
Kiedyś to hrabia miał majątek, przede wszystkim ziemię, w kraju w którym żył, jak go stracił podczas najazdu i zabrali mu ziemię był nikim, miał więc czego bronić. No i oczywiście miał też powód duży do zdrady, co widzieliśmy nieraz w naszej historii. Ludzie przestali (błędnie, ale nie mają o tym pojęcia) uważać, że lepiej być biedakiem we własnym kraju niż bogaczem w cudzym. Niedeprecjonujmy znaczenia ślepego patriotyzmu, na on więcej zalet niż wad. Nie chcesz walczyć za twoich rodaków bogaczy, to walcz za swoich równie biednych pobratymców jak ty, ich jest dziesiątki tysięcy razy więcej niż tych bogaczy. To dla nich będziesz walczył o lepsze życie, bo jak wróg wygra to właśnie biedniejsi będą mieć najgorzej co pokazała IIWŚ. Po co więc gadać głupoty, że walczysz tylko o bogatych? Walczysz o dobre życie co najmniej 37 z 38 milionów Polaków. Chyba warto?

Wysłane z mojego SM-S938B przy użyciu Tapatalka

miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #159 dnia: Września 19, 2026, 17:37:02 »
Nie zgadzam się. Dziś mówi się wiele o równości, a na końcu wszelkie brudy mają sprzątać zwykli ludzie i to głównie mężczyźni. Mamy równość, ale pobór posłów/senatorów/tych z ministerstw nie obowiązuje.
Kobiet też nie, choć tak dużo ryczą o równości, parytetach, wsparciu jakie to uciśnione.

Nie, za takie coś dziękuję i dopóki nie będzie równiejszego podziału nie broniłbym kraju - moje życie nie jest mniej warte niż kobiety czy posła.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #160 dnia: Września 19, 2026, 22:58:10 »
Na lekkie pocieszenie, napiszę Ci, że jak sprawdziłem właśnie, z 208 posłów ostatniego sejmu z roku 1939 przeżyło ok. 150. Wynik strat półtorakrotnie większy niż w odniesieniu do strat całości populacji II RP w całej wojnie. Nie są nieśmiertelni a ze względu na funkcję pierwsi, by stanąć pod ścianą śmierci.

Wysłane z mojego SM-S938B przy użyciu Tapatalka

miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #161 dnia: Września 22, 2026, 14:12:17 »
Każdy podejmuje decyzje, ja po prostu nie widzę powodu by być mięsem armatnim, kiedy inni są zwolnieni z tego obowiązku ze względu funkcje publiczne czy  posiadanie waginy.

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #162 dnia: Września 22, 2026, 14:51:23 »
Myślę, że nie należy tego rozpatrywać w kategoriach jakby narzuconego obowiązku.
Wódka to śmierć, ale polski lotnik śmierci się nie boi...

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #163 dnia: Września 22, 2026, 19:44:03 »
Ktoś tu wspomniał o tym,  że wkroczenie Armii Radzieckiej niewiele zmieniło. Otóż zmieniło wszystko, pozbawiając Polaków zaplecza i uniemożliwiając w praktyce dalsze prowadzenie wojny obronnej. Stalin nie bez powodu czekał do 17.09.39, to ostatni dzień w którym Francuzi byli zobowiązani rozpocząć działania odciążające na zachodzie. Przypominam że Niemcy napadły na Polskę bez wypowiedzenia wojny. Decyzja o nie podpisywaniu kapitulacji i próba zresztą udana przeniesienia struktur państwowych, Rządu itp. na emigrację, była w obliczu postawy Francji i Wielkiej Brytanii, jedyną sensowną.
 Starcia z Niemcami, co oczywiste, w pojedynkę nie mogliśmy wygrać. Główna przyczyna, przegranej to nie wyolbrzymiana przez 87 ostatnich lat przez mniejszych i większych czerwonych pajaców, a obecnie ich potomków, wina ówczesnego polskiego Rządu, czy błędy w samym prowadzeniu wojny. Ale przewaga ekonomiczna Niemiec nad Polską. Budżet wojskowy Niemiec w 1938 roku był trzydziestokrotnie większy od naszego, i na tym można by temat zakończyć.

Odp: 17 września 1939 roku
« Odpowiedź #164 dnia: Września 23, 2026, 19:54:24 »
Jascha - łatwo oceniać czyjeś decyzje po 80 latach, znając wszystkie skutki, mając dostęp do dokumentów, analiz i wiedząc jak potoczyła się wojna. W 1939 roku sytuacja była kompletnym chaosem: państwo się załamało, front nie istniał, sztab był odcięty, a Rosjanie weszli na tyły. Decyzja Rydza‑Śmigłego nie była „ucieczką dla ratowania skóry”, tylko próbą zachowania ciągłości władz, tak jak robiły wszystkie inne państwa napadnięte w II wojnie. Można dyskutować o jego błędach strategicznych, ale ocenianie go z perspektywy XXI wieku, w warunkach pełnej wiedzy i spokoju, jest po prostu nieuczciwe.
Gigabyte: P55-USB3, obecnie: i7 870 2.93 (3.72) poprzednio: i5 760 (3.49), RAM: 16GB, MSI 970. AV8R-01, Logitech G940, Thrustmaster Hotas X, Saitek Pro Flight Combat Rudder Pedals, FreeTrack