Pytanie po co psuć sobie stabilną instalację AF-a, czymś co się co chwilę wykrzacza BSoD-em (czyli RedViper=FreeFalcon4), skoro to samo (czyli BSoD-y

) można mieć w nowej lepszej, wersji (efektowniej się wykrzacza?) w wersji FreeFalcon5, które nie potrzebuje "podkładu" w postaci leciwego Falcona 4.0 czy stabilnego Allied Force, bo do "pięknego wykrzaczania" wystarcza sam "łindołs". Możnaby rzecz, że cała seria FreeFalcona pięknie wykorzystuje ten "wbudowany feature" oprogramowania rodem z Redmont

A tak serio:
O FreeFalconie można poczytać
TUTAJŚciągnąć go można
STĄDA patche
STĄD (5.1) oraz
STĄD (5.3)