Autor Wątek: PrędkośćKomfortPunktualność...  (Przeczytany 867 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

PrędkośćKomfortPunktualność...
« dnia: Czerwca 25, 2012, 20:39:06 »
...czyli Pięknie...Pięknie lub PłaćKonduktorowiPołowę (dawniej zwane PKP, którego to już dawno nie ma- z czego wielu pasażerów chyba nawet nie zdaje sobie sprawy). Do rzeczy:
Rutkov, jak to jest, że od dawna nie ma jednego miesiąca abym nie przeczytał/usłyszał że w gdzieś się coś wykoleiło/urwało/stanęło/rozpieprzyło z wielkim hukiem powodując śmierć i kalectwo ludzi. Czy tak było zawsze, tylko brak mediów masowych maskował te wydarzenia, czy tak jest dopiero teraz, kiedy firmę z poważnymi przedwojennymi tradycjami (regulacja zegarków itp.) doprowadzono do ruiny? Czy burdel do którego doprowadzono obecnie ma wpływ na bezpieczeństwo i stan infrastruktury, czy to kwestia ludzi którzy dziś mają inne podejście do pracy niż kiedyś? Czy zdaniem starych kolejarzy (którzy mają jakieś wyobrażenie o temacie jak sądzę) obecny model jest lepszy czy gorszy od dawnego wielkiego monopolisty?
Rozwiń się, proszę...


Zasada kultury języka obowiązuje wszystkich... bez wyjątku, Elwood.  Dziadek Kos
« Ostatnia zmiana: Czerwca 25, 2012, 20:51:09 wysłana przez Kos »
-Mamo dlaczego ci ludzie klęczą?
Bo to synku E24 jedzie.
-A ten za nim, to ma awarię?
Nie synku, to diesel.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: PrędkośćKomfortPunktualność...
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwca 25, 2012, 23:19:46 »
Kolej jest jak nasz kraj, bez pieniędzy, niemodernizowana od lat kilkudziesięciu, źle zarządzana, i upolityczniona do granic + uzwiązkowiona też do granic.
Nie rozpisze niestety bo pisałbym przez wiele godzin a i tak pewne rzeczy możemy obgadać przy czymś mocniejszym. Przy czymś mocniejszym (PCM) bo tu tego nie napisze bo się boję i dlatego też że słuchacz musi mieć coś by zapić niestrawności które bym opowiedział.
po pierwsze kolej nie jest pierwszą dobrze działającą przed wojną gałęzią gospodarki, którą komuna zniszczyła a ludzi pracujących na niej upodliła. Choć od dawna ten proces trwa to jednak nie skończył się całkowicie bo nadal jest co niszczyć. Przerabiałem to już na kopalniach Górnego Sląska, tam jednak jest troche inna sytuacja o której nie będę się tu rozwodził. Po drugie (zaznaczę że jestem liberałem gospodarczym pełna gębą) kolej nie może obyć się bez kontroli i finansowania przez budżet państwa. Dotyczy to jednak tylko i wyłącznie infrastruktury, czyli sieci trakcyjnej (torów) wraz z systemem sterowania ruchem kolejowym (SRK). Brak środków na odnawianie infrastruktury skutkuje tym co mamy ostatnio - czyli wypadkami. Choć gwoli ścisłości jeden z ostatnich wypadków odbył sie na linii z nowym (ale nie najnowocześniejszym) SRK. Na torach odbywa się to co na drogach. Mamy zdewastowane torowisko - ograniczamy prędkość. O ile w latach siedemdziesiątych (intensywna elektryfikacja) budowano wiele kilometrów nowych linii i modernizowano istniejące, to modernizacja tych linii odbywa sie dopiero dziś. Będzie to szło powoli bo pomimo środków unijnych trza miec wkład własny (całkiem spory w wartościach bezwzględnych) i trza mieć kim to robić (przetarg, planowanie, przygotowanie techniczne). Tego nie ma. Dziś linie się zamyka a te które istnieją są w fatalnym stanie. Prywatyzacja infrastruktury (w tym SRK) nie jest wyjściem, próbowano to w latach 90tych w Anglii i po serii fatalnych wypadków wrócono do państwowej własności co jest normą na Świecie. Dlaczego, ano dlatego że koszty utrzymania infrastruktury są kolosalne, w Anglii właściciele linii pierwsze co zrobili to obcieli koszty utrzymania co zaskutkowało spektakularnymi katastrofami na przełomie wieków duzo poważniejszymi niż u nas w ostatnim czasie. Sytuacja jest dziś taka że podróż z Wałbrzycha  do Wrocławia trwa o 3 godziny dłuzej niż za wujka Adolfa, a z Wrocka do Jeleniej (100 km) 4 godziny! Wozem drabiniastym chłop na targ przed wojna szybciej jeździł do kroćset. Są odcinki gdzie jedzie się w Polsce max 20 km/h i to dziesiątkami km. Zmodernizowana linia Wawa - Łódź pozwala nam dobić do czasu przedwojennego :) (malutkim wytłumaczeniem jest zwiększenie liczby stacji po drodze). próbuje sie namówić aby TIRy szły na tory, hahaha, zmierzono czas przejazdu od granicy Niemieckiej do Litewskiej koleją. I co wyszło, ano wyszło że średnia prędkośc na tym odcinku wyniosła 27 km/h. Który przewoźnik pozwoli sobie na podróż przez Polskę 2 dni (dodać należy załadunek i rozładunek) kiedy da się ją przejechać mimo kiepskich dróg w 12 godzin maks.
Kolejna bolączka kolei to tabor, jaki jest wszyscy wiemy. Dlaczego taki jest, tu patrz wyżej co napisałem. Ale tabor da się zmodernizować  i da się go kupić nowy. Brak funduszy powoduje że jest taki jaki jest. Zakup przez Intercity w ostatnim czasie ( może nie dojść do skutku) Pendolino nie skomentuję (PCM). Jeżeli nie mamy pieniędzy moglibyśmy kupić stary (25 lat to tabor w kwiecie wieku dla nas choć na zachodzie w bogatych państwach juz nie, ale to sprawa leasingu - czyli finasowania taboru [http://www.railfaneurope.net/list_frameset.html]) i zmodernizować go do współczesnych standartów tanim kosztem (PCM). Powoli jednak pojawiaja się nowości taborowe. To samo odnosi się do lokomotyw, po Włoszech jeżdżą na krótkich liniach lokomotywy pamietające jak Mussollini dyndał na latarni. U nas tak starych nie ma ale nowych też nie. No dobra kilkanaście nowych jest - na kilka tysięcy. Dworce. No tu niby jest największy postęp. Zmodernizowano kilkadziesięt dworców w kraju a niektóre to perełki architektury (Wrocław, Tarnów, Malbork, Bielsko-B. i inne) Tylko że... Żeby taki dworzec się samofinansował i miał znośny kibel np. w Jaworze musi byc tak zmodernizowany by pozwalał na wynajmowanie w cywilizowanym stylu powierzchni najemcom by ci finansowali jego utrzymanie (kosztowne) niestety stare dworce mimo że piękne nie daja się tak wynająć by kasy wystarczyło na działanie (PCM). Ostatni nowy od podstaw dworzec w Polsce to Centralny w Warszawie (1976) dziś już niczym nie powala na kolana mimo że wyczyszczony pięknie i ucywilizowany (handel w przejściach), to samo Wschodnia. Ale będzie w miarę dobrze, nowe budują się.   
Struktura kolei nie sprzyja modernizacji, zarządzanie również ale nie jest tu gorzej niż w służbie zdrowia na przykład. Na przełomie wieków podzielono PKP na spółki zajmujące sie energetyką, komunikacją, informatyką, przewozami cargo i pasażerskimi i liniami kolejowymi - PKP PLK. Teraz czeka nas prawdopodobnie proces odwrotny w połączeniu ze sprzedażą gałęzi nie związanych z ruchem kolejowym. I dobrze. Byle zrobiono to z głową a na razie to.... (PCM). Przewozy towarowe są relatywnie najzdrowszą tkanką kolejową więc się nie będę rozwodził choć nie jest idealnie (PCM). Przewozy pasażerskie czyli coś co wszyscy znamy, są tak rozparcelowane że walcza ze sobą bezpardonowo nie tylko cenami i jakością obsługi niestety, ale przedewszystkim bezsensowny kombinowaniem rozkładów jazdy. Ale tu już powinien wkraczać UTK (Urz. Trans. Kol.) odpowiedzialny za bezpieczeństwo i regulacje na torach (akceptuje rozkłady jazdy) ale przez ostatnie lata kierował nim młody, wykształcony z wielkiego miasta. Z koleją miał wcześniej tyle wspólnego, że jak miał lat osiem, to jechał pociągiem na kolonie. Linie pasażerskie mogłyby obsługiwać firmy na zasadzie przetargów, i to sie dzieje. Spółka PR (Przewozy Region.) należy do wszystkich marszałków woj. (usamorządowiono ją) a każdy ma swoje interesy polityczne i nie będzie dobrze robił sąsiedniemu woj.  czyli po prostu są problemy z dogadaniem się gdzie, jak często i za ile wozić. Dlatego tworzą się spółki kolejowe takie jak Koleje Mazowieckie i to jest jakaś szansa by kolej reazlizowała przewozy dla ludzi w terenie za rozsądna cenę. PR nie ma prawa wykonywać przewozów dalekobieżnych bo te może tylko IC (Intercity), PR może tylko regionalne, ergo IC nie ma konkurencji w Polsce. PR ma ale dumpingowymi cenami walczy w przetargach na obsługe linii prowadzonych przez marszałków. Myslę że PR za niedługo zniknie rozparcelowane (tabor, zaplecze) przez marszałków-udziałowców (PCM).   

Podsumuję trochę pobieżny, może i chaotyczny tekst. Kolei brakuje pieniedzy, te musi dać głównie Państwo. Prywatyzacji i sprzedaży zbędnego majątku (kolej ma ok. 100tyś ha gruntów) by spłacić długi i zmodernizować posiadaną infrastrukturę. Wymiany kadr - ale z głową - tylko kto przyjdzie z inżynierów pracować za 1500 zł na początek na koniec mając też mając może dwa razy więcej? I tu dygresja, wiecie dlaczego dwa lata temu w zimę zmiana rozkłady jazdy dała chaos na kolei. Ponieważ wymieniono ludzi tworzących stale te rozkłady (starych dziadków jak mówiono) na młodych wykształconych z wielkich miast bo myślano że to i tak komputery robią i żadna to filozofia, mamy czas itd. itp.. Gdy wszystko się pierdyknęło jak linie Szefa pod Stalingradem (też zwalił na zimę) to oprócz zwalenia wszystkiego na szefa kolei (winny może w 10%) przywrócono cichaczem tych "starych dziadków" by naprawili to co zostało spartolone. Kolej to instytucja w której ważne jest by doświadczenie było przekazywane na młodszych, ta zasada została złamana już dawno, młodych nie ma, starzy wiedzę trzymają dla siebie zagrożeni wygryzieniem ze stanowiska. Brak jasnej ścieżki zawodowej to niszcząca system zatrudnienia z powodu specyfiki kolejowej norma.
Pytajcie jak chcecie się dowiedzieć coś więcej, ale zaznaczam że nie jestem kolejarzem sensu stricto, ale zajmuję się czymś co ma związek ze wszystkim przez co rozumie sie kolej, więc wiem dużo o jej funkcjonowaniu, bo muszę wiedzieć. Nie pozwolę jednak s!@ć w moje gniazdo bezkarnie! Jest to organizm bardziej złożony niż sam kiedyś przypuszczałem a Wam się kiedykolwiek śniło. Więc kiedy wejdzieie na dworzec walący moczem, potem na sypiący się peron wsiądziecie do pociągu który wzmacnia zapach spotkany na dworcu, to wiedzcie że to dziadostwo spotyka się wszędzie a po prostu na kolei są ludzie którzy je tolerują bo tak jest wygodnie i jeszcze można na tym zarobić (PCM)
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: PrędkośćKomfortPunktualność...
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwca 26, 2012, 00:11:32 »
Zasada kultury języka obowiązuje wszystkich... bez wyjątku, Elwood.  Dziadek Kos
No to już jest SKANDAL!!! Żeby mnie na własnym forum własny moderator wycinał, buhahahaha...
P.S. Kto to jest Elwood ?

Wracając do głównego wątku; Rutkov ile jest gabinetów politycznych/członków zarządu/biur i całej reszty politycznych pasożytów na kolei, tak szacunkowo? Czy kasa brana przez takich zupełnie niepotrzebnych ludzi jest odwrotnie proporcjonalna do wiedzy fachowej i wprost proporcjonalna do linii politycznej?
Przypomina mi to trochę czasy Pana Prezesa, kiedy to viceszefem w LOT został 26-letni były szef młodzieżówki PiS w Warszawie...
-Mamo dlaczego ci ludzie klęczą?
Bo to synku E24 jedzie.
-A ten za nim, to ma awarię?
Nie synku, to diesel.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: PrędkośćKomfortPunktualność...
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwca 26, 2012, 00:29:22 »
Nowy minister jest młody, ma dużo kolegów, też młodych. Są i koleżanki. niektóre na przykład żądają osobnego kibla w ministerstwie bo nie lubią jak z nimi ktoś leje, zwłaszcza niższy w hierarchi. Obecna władza mocno przebija w kwestii zatrudniania swoich to co mozna było sobie wyobrazić. I to po wielokroć. PiS to mały był przy nich. SLD jeszcze mniejsze.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM